Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

Ankieta

Czy ochrzciłaś/eś swoje dzieci lub ochrzcisz w przyszłości?

Tak

41% - 15
Nie

50% - 18
Nie wiem

8% - 3
Total: 36

#21 2011-10-19 23:40:07

Anna18
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2011-08-07
Posty: 432

Re: Zainspirowany 1

Tak Andruszko, masz rację  img/smilies/smile


Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia.
Napisane jest bowiem:
Wytracę mądrość mędrców,
a przebiegłość przebiegłych zniweczę.
Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego, co doczesne? Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata?
1 KORYNTIAN 1, 18-20

Offline

 

#22 2011-10-20 07:20:13

Andra
Gość

Re: Zainspirowany 1

wiesz Nebo, w zasadzie tak, zlo to pojecie wzgledne, definiowane przez ludzi, najczesciej  tak jak im pasuje, zgodnie ze zmieniajacymi sie zasadami moralnymi...jest jednak jedo uniwersalne okreslenie, stare jak swiat: zle jest to co krzywdzi drugiego czlowieka, co sprawia mu bol, fizyczny lub psychiczny- zlem jest to co krzywdzi zycie, ono to nie tylko my- ludzie. Nie czyn drugiemu co Tobie nie jest mile...zycie jest bardzo proste, czasem niepotrzebnie je komplikujemy , ale to my: ludzie, nie ono

Ostatnio edytowany przez Andra (2011-10-20 07:49:34)

 

#23 2011-12-07 00:49:56

lapicaroda
berzerkerka
Zarejestrowany: 2010-04-06
Posty: 1886

Re: Zainspirowany 1

Nie ochrzczę, bo nie chcę nabijać im  statystyk. Jak zechce wyznawać jakąkolwiek religię, sam przyjmie chrzest czy co tam trzeba,gdy dorośnie. Nie chcę żeby dzieciak miał żal do mnie, jeśli zostanie satanistą albo czymkolwiek innym, że przeze mnie przynależy do czegoś, o czym sam nie decydował. A w katolickiej wierze go nie wychowam, bo w niej nie żyję, proste.

Offline

 

#24 2011-12-07 00:59:16

voltaren
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-26
Posty: 3209

Re: Zainspirowany 1

W sumie jako ateista trudno żebym wychował dziecko na chrześcijanina, bo i tak by chyba nic z tego nie wyszło. Ale jak moja żona będzie chciała to oczywiście, bo nie widze nic złego w chrzście niemowląt. Jak podrośnie samo wybierze czy ten chrzesy miał czy nie miał znaczenie dla niego, ja byłem ochrzczony, a nie mam o to żadnych pretensji do rodziców, bo i o co?

Offline

 

#25 2011-12-07 13:01:40

Ja?!
kreatorus moderatorus
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8318

Re: Zainspirowany 1

chrzest jest nieważny jeśli był robiony bez pełnej i dobrowolnej świadomości człowieka. Rodzic nie ma prawa decydować za dziecko. Dlatego pierwsi chrześcijanie nie chrzcili dzieci, zostało to wprowadzone do kościoła przez siły zła.
.
Jeśli żaden z was i żadna nie ma chrztu prawowitego to nie jesteście prawowitymi chrześcijanami.
Zmiany w prawie kościelnym uczynione przez zło nie są wiążące w prawie Bożym.
Konsekwencją jest brak mocy Boga w życiu ludzi.


fuck it.

Offline

 

#26 2011-12-10 00:31:28

cayman
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 377

Re: Zainspirowany 1

przecież to jasne ze ateista czy inny heretyk nie ochrzci ojca więc zamysłem autora postu było co innego niż to co otrzymał w odpowiedzi od adwersarzy...odpowiem za siebie.dzieci i wnuczek i w przyszłości inne dzieci w moim rodowym drzewku będą ochrzczone..reszta co robi ze swoim zycie wali mi,ja dbam o swoje podwórko i tu żaden śmieć nie ma wstępu..amen

Offline

 

#27 2011-12-10 04:38:48

lapicaroda
berzerkerka
Zarejestrowany: 2010-04-06
Posty: 1886

Re: Zainspirowany 1

Cayman...coś ci powiem, Bóg istnieje.
Znasz chińską przypowieść o tym, że Prawda jest jak naszyjnik, który się rozsypał, a kilkunastu mędrców odnalazło po jednym z koralików?
Wierzę w Boga, ale Boga nigdy nie będzie nam dane poznać, ani zdefiniować, dlatego nigdy nie dołączę się do żadnej religii.
Nazywając ludzi nie podążających za dominante katolikami ''heretykami'' czy ''śmieciami'' , tylko utwierdzasz ludzi szukających wiary,ale nie zdecydowanych w tym, że ''katolicy są nietolerancyjni''.A potem pretensje, że ma się was za ludzi hermetycznych. Może trochę łagodniej, co? Nawet jakbym była katoliczką, zostawiłabym dzieciakowi wolny wybór, bo jak można niemowlakowi z góry planować życiorys? Może zachce czegoś innego i potem mnie za to znienawidzi.

Ostatnio edytowany przez lapicaroda (2011-12-10 04:44:39)

Offline

 

#28 2011-12-10 11:20:58

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Zainspirowany 1

Dokładnie tak. Utwierdzasz Cayman mnie tymi "śmieciami" we mnie wizerunek katolika - nietolerancyjnego, hermetycznego. Byłbym mocno wkurzony jakbym miał żyć tak jak mi zaplanuje mama. Raz popełniłem błąd i posłuchałem - co do wyboru liceum i być może przez to straciłem szansę na stałą pracę(była bardzo potem fajna oferta, gdyż szukali plastyka po szkole w tej dziedzinie i to był jedyny wymóg). Szkołę Bibliotekarską zacząłem z ciekawości, gdyż nie wiedziałem co oznacza - pracownik informacji naukowej. img/smilies/big_smile Moim najbardziej trafionym wyborem była szkoła plastyczna, choć mama wątpiła nieco w mój talent - teczka z pracami przeszła. Nigdy nikt w mojej rodzinie nie mieszał mi się do poglądów i jestem za to bardzo wdzięczny. Może jeszcze wybierzesz w przyszłości dziecku partnera/erkę? I niech zgadnę..ma zostać prawnikiem albo lekarzem. Ps. rozumiem, że śmieciami Cayman nazywasz potencjalnych partnerów dzieci, którzy by byli nie wierzący albo wyznawali inną religię? W sumie powinienem poczuć się obrażony i dać osta. Poza tym jak dzieci się zakochają to nic ich nie powstrzyma i sobie możesz pilnować, najwyżej uciekną z domu/wyprowadzą się w trymiga i tyle zobaczysz je na oczy, a o wnukach możesz wręcz zapomnieć, iż je ujrzysz. Albo zrobią sobie krzywdę. Znajoma uciekła z domu jak miała 16 lat, gdy rodzice za bardzo chcieli jej mówić jak ma żyć. Tak więc z twojego podejścia Cayman nic dobrego nie będzie. Skoro jesteś tak mocno wierzący to może sypnę paroma cytatami?

Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie dopuszcza sie bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamieta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli sie z prawdą.
Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.


Fragment Listu do Koryntian.

Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego" (Mt 22, 39)

Nawet niewierny jest twym bliźnim, zatem siebie nienawidzisz?

„I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom” MAT. 6, 12.

Tak więc Cayman, odpuścisz? Czy zakrawa się kłamstwo w twojej modlitwie? Ten fragment bywa dość często wymawiany na mszach.

I na koniec pytanie. Co zrobisz ze swoim dzieckiem jak okaże się któregoś dnia, iż mimo chrztu nie wierzy? swoim zachowaniem możesz jeszcze utwierdzić w postanowieniu by nie być chrześcijaninem. Nie chciałbym należeć do grupy ludzi, co krzywdzą i nienawidzą wszystkich i wszystkiego co inne. I z powodu nienawiści gotowi skrzywdzić własne dziecko. Bardzo by mnie zabolało jakby mama odrzucała moją ukochaną. To byłby dowód na to, że jednak mnie nie kocha. Gdyż w ten sposób okazuje się brak szacunku, zaufania. Nie wiem czemu przypomniała mi się pewna lektura..."Świętoszek".

Aż cisną mi się na usta kolejne cytaty:

Gdybyś mię waść usłuchał, dałbyś temu pokój,
zatwardziałym uporem ludzi nie prowokuj,
zechciej doznaną krzywdę Bogu ofiarować,
między ojcem a synem do zgody doprowadź.

Czemu waść chcesz pomagać niebu w kar wymiarze?
Czyż ono winowajców bez nas nie ukarze?
Żądasz więc w jego wyrok wtrącać się zbereźnie?
Pomyśl o przebaczeniu, zaleconym przez nie,
i spełniając w tej mierze szczytny nakaz boski,
o ludzki sąd omylny nie miej żadnej troski.

http://swietoszek.klp.pl/a-6208.html

Ludzki sąd omylny. Właśnie! Ja bym tam dał spokój ze chrztem, obowiązkiem dla mnie nie jest. Poza tym o ile mi wiadomo za czasów Jezusa dzieci nie chrzcili, to wymysł instytucji kościoła. Olać instytucje co z wiarą mają tyle wspólnego co pięść do oka!


Na temat chrztu i wiary chrześcijańskiej.

Odpowiedź:  Jest wiele zamieszania wokół chrztu w wielu chrześcijańskich denominacjach. Jednakże, to nie Biblia jest winna takiemu pomieszanemu wizerunkowi chrztu. Biblia jest całkowicie klarowna w kwestii tego czym jest chrzest, dla kogo on jest i jaką rolę spełnia. W Biblii tylko wierzący, którzy złożyli swą ufność w Chrystusie byli chrzczeni – jako publiczne świadectwo ich wiary i utożsamienia się z Nim (Dzieje Apostolskie 2:38; Rzymian 6:3-4). Chrzest wodny przez zanurzenie jest krokiem posłuszeństwa po uwierzeniu w Chrystusa. Jest proklamacja wiary w Chrystusa, zaświadczenie o poddaniu się Jemu i zidentyfikowaniu się z Jego śmiercią, pogrzebem, i zmartwychwstaniem.

Mając to na uwadze, chrzest niemowląt nie jest biblijną praktyką. Niemowlę nie może złożyć swojej wiary w Chrystusa. Niemowlę nie potrafi podjąć świadomej decyzji posłuszeństwa Chrystusowi. Niemowlę nie jest w stanie zrozumieć co oznacza chrzest. Biblia nie odnotowuje jakichkolwiek chrztów niemowląt. Metody chrztu poprzez pokropienie lub polewanie wywodzą się właśnie z chrztu niemowląt - ponieważ niemądre i niebezpieczne byłoby zanurzanie ich pod wodą. Nawet te metody nie zgadzają się z Biblią. Jak pokropienie czy polanie może ilustrować śmierć, pogrzeb, i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa?

Wielu chrześcijan praktykuje chrzest niemowląt, ponieważ praktykę tę postrzega jako ekwiwalent obrzezania w Nowym Przymierzu. Z tego punktu widzenia, tak jak obrzezanie przyłączało Hebrajczyków do Abrahamowego i Mojżeszowego przymierza, tak chrzest przyłącza osobę do Nowego Przymierza zbawienia przez Jezusa Chrystusa. Takie spojrzenie nie jest biblijne. Nowy Testament nigdzie nie łączy chrztu i obrzezania. Nowy Testament nigdzie nie obrazuje chrztu jako znaku Nowego Przymierza. To właśnie wiara w Jezusa Chrystusa umożliwia osobie przyłączenie się do błogosławieństw Nowego Przymierza (1 Koryntian 11:25; 2 Koryntian 3:6; Hebrajczyków 9:15).

Chrzest nie zbawia osoby. Nie ma znaczenia czy byłeś ochrzczony przez zanurzenie, pokropienie czy polanie – jeśli najpierw nie zaufałeś Chrystusowi ku zbawieniu, chrzest (bez względu na metodę) nie ma znaczenia i jest bezużyteczny. Chrzest wodny przez zanurzenie jest krokiem posłuszeństwa wykonanym po przyjęciu zbawienia jako publiczne wyznanie wiary w Chrystusa i utożsamienie się z Nim. Chrzest niemowląt nie pasuje do biblijnej definicji chrztu lub biblijnej metodzie chrztu. Jeśli chrześcijańscy rodzice życzą sobie poświęcić swoje dziecko Chrystusowi, to nabożeństwo oddania dziecka jest całkowicie odpowiednie. Jednak nawet jeśli niemowlę zostanie poświęcone Panu, to kiedy dorośnie, człowiek ten ciągle będzie musiał podjąć swoją osobistą decyzję uwierzenia Jezusowi Chrystusowi aby został zbawiony.

http://www.gotquestions.org/Polski/chrz … owlat.html

Dlatego nawet jako wierzący bym dziecka nie chrzcił. Jest ot niezgodne z Biblią, słowem bożym, które powinno być dla wierzącego jak mniemam ważniejsze niż jakaś instytucja co niby się powołuje na słowo boże a ma z nim tyle wspólnego co Polska z Arabią Saudyjską.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#29 2011-12-10 15:03:52

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: Zainspirowany 1

Ja tam nie będę chrzcił nawet pod naciskiem kogoś. Bo potem w statystykach 90proc katolików w Polsce a połowa z nich nie jest katolikami tylko się boi wyjść z kościoła bo właśnie dostaną nalepkę "śmieci" i heretyków.


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#30 2011-12-10 16:09:45

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: Zainspirowany 1

Nawiasem mówiąc chrzczenie dzieci jest bez sensu i nie zgodne z Biblią. Apostołowie i\czy Jan Chrzciciel chrzcili dorosłych, zdecydowanych własną decyzją ludzi.
Chrzczenie dzieci to nabijanie na siłę wiernych.


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#31 2011-12-10 22:38:05

ruda paskuda
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-21
Posty: 1236

Re: Zainspirowany 1

Uważam tak samo, Nass. To powinna być dojrzała, samodzielna decyzja. Mnie na przykład nie jest na rękę, że zostałam ochrzczona i "skazana" na katolicyzm. Jeśli będę mieć dzieci, to im tego nie zrobię. Chciałabym wychować ludzi myślących, a nie barany postępujące według odgórnych zasad, których nawet nie rozumieją. Poczują chęć - ochrzczą się, zechcą przekląć matkę-heretyczkę - trudno, od tego się nie umiera. To trochę zbyt poważna - przynajmniej dla wierzącego, jak mniemam, człowieka - decyzja, żeby ktoś podejmował ją za nas. Cieszę się, że chociaż decyzja o nie podejściu do bierzmowania była mi dana.

Offline

 

#32 2011-12-11 15:22:32

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: Zainspirowany 1

No i bardzo dobrze. Cieszę się, że są mądrzy ludzie w tym chorym kraju.


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#33 2011-12-13 01:55:07

Highlander
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-07-04
Posty: 1311

Re: Zainspirowany 1

Posty na forum jedno, a życie w realu to drugie. 99 % z piszących tu na nie, ochrzci swoje dzieci.

Offline

 

#34 2011-12-13 02:00:26

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Zainspirowany 1

To będę tym 1 %.
img/smilies/big_smile
Jak ukochana będzie taka religijna to jej zapodam to, że nie jest zgodne z Biblią a potem dzieciak sam podejmie decyzję zgodnie z  Biblią czy chce czy nie.
img/smilies/wink


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#35 2011-12-13 02:06:21

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: Zainspirowany 1

Ja też1procencik. High nie oceniaj, bo się zdziwisz.


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#36 2011-12-13 02:21:48

Highlander
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-07-04
Posty: 1311

Re: Zainspirowany 1

Nie oceniam, też byłem w Waszym wieku i też rozmawialiśmy jako młodzi ludzie o tym, że damy swoim pociechom swobodny wybór religii, ale jak to w życiu bywa, niektórzy próbowali, ale presja rodziny, otoczenia, lenistwo czy po prostu "bo tak wygodniej" sprawiały, że nasze górne słowa spalały na panewce.

Offline

 

#37 2011-12-13 03:01:23

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Zainspirowany 1

Sęk w tym, że z moją rodziną już rozmawiałem na różne sprawy i nie będą robili problemu a zakochać mogę się w Muzułmance. Z kolei znając sytuację i podejście Nassa i Lapi też wątpię by do chrztu doszło. A poza tym i wg Biblii i mnie jako ateisty chrzest niemowlaka jest nieistotny. A poza tym nie można chrzcić dziecka jak choć jedna osoba z pary jest niewierząca i nie ma np. ślubu.

Wymagania i zadania stawiane rodzicom

Zadania i czynności rodziców chrzczonego dziecka są ważniejsze niż zadania chrzestnych. Rodzice winni być ludźmi głęboko wierzącymi, dającymi gwarancje chrześcijańskiego wychowania swoich dzieci.

Nie jestem w ogóle wierzący.

eśli rodzice świadomie odmawiają uczestnictwa w przygotowaniu się do chrztu swego dziecka, to taka postawa może wskazywać, że nie są przygotowani do wypełnienia swoich zadań. To może uprawniać proboszcza do odłożenia chrztu, aż do czasu podjęcia praktyk religijnych.

http://nowezycie.archidiecezja.wroc.pl/ … 05/07.html

Ja i praktyki religijne - jasne.
img/smilies/big_smile

Ostatnio edytowany przez Nebogipfel (2011-12-13 03:02:30)


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#38 2011-12-13 03:04:00

lapicaroda
berzerkerka
Zarejestrowany: 2010-04-06
Posty: 1886

Re: Zainspirowany 1

Jeśli będzie to z Nassem, to powiem szczerze, że to nie ma racji bytu, bo katoliccy z całego kramu są tylko moi rodzice, a i oni jakoś się obecnie już nie wtrącają w moje życie. Zresztą z innym facetem, też nie byłoby inaczej, bo na pewno nie zwiążę się z radykalnym katolikiem. Nie z przekonań, ale dlatego że pewnie od razu są różnice między takimi ludźmi, że od razu czują do siebie rodzaj niechęci.
Poza tym powiem ci Highlander, że masz może rację-zawsze każde pokolenie pieprzy ''będziemy inni'', ale powiela błędy starych. Tyle że coś naprawdę się zmienia...znam coraz więcej ludzi którzy dokonują apostazji. Albo się w takich kręgach obracam. W każdym razie mam nadzieję, że czeka nas rewolta odnośnie obłudnego hasania do kościoła z okazji święta, a nie prawdziwej potrzeby.

Offline

 

#39 2011-12-13 03:09:12

Highlander
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-07-04
Posty: 1311

Re: Zainspirowany 1

Nebogipfel napisał(a):

Nie jestem w ogóle wierzący.

Na pewno w coś wierzysz.

Offline

 

#40 2011-12-13 03:12:33

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Zainspirowany 1

W siebie, a im chodzi o Boga.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo