Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

Ankieta

Czy jesteś za legalizacją marihuany w Polsce?

Tak, to święta roślina i rozwija duchowo

12% - 3
Tak, jest nieszkodliwa, a nawet zdrowa

16% - 4
Tak, gorsze specyfiki od głupiej trawki są legalne

12% - 3
Tak, więcej kasy w budżecie państwa, a mniej dla gangów

20% - 5
Raczej tak, ale tylko posiadanie niewielkich ilości

8% - 2
Raczej nie, to jednak narkotyk więc lepiej nie szaleć

4% - 1
Nie, państwo nie może być jak diler narkotykowy

12% - 3
Nie, nawet niewinny narkotyk sprowadza na złą drogę

0% - 0
Nie, to dziadostwo uzależnia i upośledza umysłowo

8% - 2
Nie, to roślina diabła, śmierć i zło w czystej postaci

4% - 1
Total: 24

#51 2014-03-02 02:23:33

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Legalizacja marihuany w Polsce

Pozostając durną pałą i przeciwnikiem legalizacji pod postacią używki napiszę, nie żyłeś moim życiem Polli. I zapewniam Ciebie, że mam prawo do wyciągania własnych wniosków niekoniecznie w zgodzie z proponowanymi przez zwolenników Palikota wizjami "zielonej alternatywy". Marihuana jakby nie patrzeć jest jedną z kart przetargowych w politycznej grze.
Przebywając w paru miejscach w Europie dowiedziałem się przyjacielu jednego. Wszędzie mają jakieś wady i zalety a zazwyczaj dobrze tam, gdzie mnie do tej pory nie było. Bo jak już się tam znajdę, to nabieram dość szybko sceptycyzmu.


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#52 2014-03-02 03:20:28

polliter
moderatus polliterus
Skąd: Tilburg
Zarejestrowany: 2011-03-05
Posty: 6412

Re: Legalizacja marihuany w Polsce

Nie odbieram Ci prawa do wyciągania własnych wniosków, nigdzie tak nie napisałem, Mój Drogi Wilku.
Chodzi mi o hipokryzję polityków, którzy bezczelnie trzepią kasę ze sprzedaży trucizny swoim rodakom i jakoś im to nie przeszkadza, a nagle zaczęła im przeszkadzać sprzedaż marihuany, która, w porównaniu do alkoholu i tytoniu, jest jak herbata.
Dlaczego nasze państwo jest tak bezczelne, że zarabia na truciu własnych obywateli, a nie potrafi zalegalizować zwykłej marihuany, która ma właściwości lecznicze?
Palikot jest ścierwem, sprzedajną kurwą, która będzie szukała wyborców wszędzie, gdzie się da. Liczy na głosy pedałów, ateistów i transwescytów, jego sprawa, nigdy go nie popierałem i nie będę popierał.
Marihuana powinna być legalnie sprzedawana i takie jest moje zdanie.


"Ateista - dzięki Bogu" Luis Bunuel
"Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba" Keith Richards

Offline

 

#53 2014-03-02 07:11:51

Ayalen
Gość

Re: Legalizacja marihuany w Polsce

Twardostoj napisał(a):

Conan pierwsze dwie trzy działki na spróbowanie są z reguły za free by złapać Jelenie i Uwiązać przy Wodopoju jak to się mówi.

Ayalen widać, że się ni wząb nie orientujesz skutki uboczne były znane ale jak się owych środków używa zgodnie z Przeznaczeniem czyli w celach LECZNICZYCH i stosując Odpowiednie Dawki to się nic nie dzieje niepożądanego problem się zaczyna gdy się przedawkuje albo weźmie owe środki Osoba Zdrowa i nie ma w tym Absolutnie Nic dziwnego. Jak Osoba Zdrowa, której NIC nie dolega weźmie Ketonal, duże dawki Apapu albo jakieś Antydepresanty to też odpłynie jak po Koksie. Tak Samo jeśli chory Przedawkuje pojawią się EFEKTY UBOCZNE. Opium Handlowano od Dawna a to też Narkotyk dlatego napisałem, że Narkotyki były Legalne ba nawet Amfetamina na samym początku była legalna choć powstała stosunkowo niedawno. img/smilies/big_smile

Ja?! ile zarobiłaby owa Zagraniczna Firma Farmaceutyczna gdyby Trawka była Legalna? Nic natomiast Zarobiłby Polski Rolnik. img/smilies/big_smile

Aha  - czyli z tego wniosek ze my wszyscy jestesmy chorzy, i na gwalt potrzebujemy powszechnego dostepu do zbawiennego leku na wszystko - ktorym jest marihuana. Nic dodac, nic ujac - poza pytaniem: a kto zdiagnozowal chorobe z ktorej ludzkosc wyzwolic ma marihuana.
Ty czytasz siebie czasami?

 

#54 2014-03-02 07:29:25

Ayalen
Gość

Re: Legalizacja marihuany w Polsce

Polliter - a Ciebie cos boli, ze mowisz o marihuanie usmierzajacej bol? Czy tak z szeroko pojetej troski o wszystkich zbolalych nieszczesnikow, ktorym marihuana only moze dopomoc w pozbyciu sie bolu? Coz za altruim, polaczony z niezbita logika - skoro ogolnie dostepne sa noze,  i inne malo przyjemne przedmioty sluzace do zabijania - to czemuz wzbraniac swobodnego dostepu do innej broni - jak ktos trafnie napisal wczesniej - zalegalizowac heroine, otworzyc bunkry, kazdemu granat w lape i gustowna bombka w piwnicy, i wio. Kto przezyje - to jego.
W imieniu wszystkich przeciwnikow powszechnego dostepu tego,  co powszechnie dostepne byc nie powinno - dziekuje za wnikliwa i obiektywna ocene.
Narkotyki sa dla ludzi. Noze takze. Tylko jedni nozem kroja chleb,  inni ludzi. Problem zaczyna byc w chwili gdy to ludzie zaczynaja byc dla narkotykow - a nie zawsze, i nie kazdy jest w stanie uchwycic moment gdy przyjemnosc staje sie nieuswiadamianym sobie przymusem.
Abesnai, przede wszystkim - legalizacja marihuany, juz pomijajac jej dzialania niepozadane, i nieetycznosc sprowadzania panstwa do roli handlarza narkotykow - moze stac sie furtka, ktora wcisna sie nastepne swinstwa.
Kazdy srodek narkotyczny, narkotyzujacy zmienia swiadomosc. Czasowo lub trwale. Uzaleznic sie mozna nie tylko fizycznie - to efekt wtorny; najbardziej podstepne jest uzaleznienie psychiki, ktora nie potrafi funkcjonowac bez tych srodkow.

 

#55 2014-03-02 08:39:15

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13929

Re: Legalizacja marihuany w Polsce

są rózne źródła energii , energia to poruszenie , jesli ktos je trupie jadło musi siegać po silne mechanizmy poruszenia , lepiej tego nie robić , to wpadanie z jednej skrajności w drugą , jesli istnieje taka konieczność to zgoda- tak , jesli schynchronizujemy bioukład nie trzeba wiele , nie trzeba rzucać bomb by obudzić "spiacego" .
lekarstwo to zawsze szukanie czegokolwiek by wrócić do poziomu wzglednego spokoju homoelektronikusa , kazdy program , który płynie z czegokolwiek by to zrobić jest dobry , nie jest dobre gdy element równoważacy zadany w nadmiarze przeużca człowieka z jednego stanu skrajnego w drugi ,
wszystkie narkotyki łacznie z przyprawami , które nas wysuszaja sa dobre do momentu gdy nie zaczna robić z naszej ziemi piachu , rozumiecie dlaczego narkomani w "przerwach" wpieprzaja cukier ??


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#56 2014-03-02 10:04:19

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: Legalizacja marihuany w Polsce

równowaga między odbiorem a nadawaniem też jest szansą  img/smilies/smile  - (na otwarcie)

(zapamiętałam, że ostre przyprawy w nadmiarze wypalają trwale (kto wie czy słusznie))

widzę, że największą korzyścią z tych kontrowersyjnych tematów jest zobaczenie świata przez tych, którzy wszystko wiedzieli do końca - żyjąc w swoim świecie złudzeń i wyobrażeń, ze świat jest taki, bo tak chcą i już i co śmieszne mogą pozaklinać  wszystko i wszytskich pod swój mikro modelik

gdyby nie doświadczenia z dyskusji  - jeśli walczysz o dopuszczalność aborcji to jesteś fanem usuwania ciąży na śniadanie, by mieć dobry dzień  img/smilies/smile  - to tu zaskoczenie byłoby ogromne;

między świadomością   jak jest a tym co by się chciało  -  jest szukanie wiedzy lub ucieczką przed nią

kto jeszcze nie zauważył, że rzuca się na marychę jak na diabła, bo doświadczył porażek z alkoholem czy papierochami  ten faktycznie ma się czego bać -  problem jest w człowieku i jak ma talent to polegnie na cukrze - jego bliscy polegną na cukrze - jego dzieci ...

i próba zwalczania cukru dniem i nocą jest dowodem jedynie na głębię problemu w makówce a nie w cukrze

nie należy podsuwać używek w tym narkotyków, należy pokazywać skutki i schematy wpierniczania się w chipsy czy pączusia dla wnuczusia - a najważniejsze budować w człowieku wewnętrzną siłę, bez niej  autorytetem jest każda szuja i każdy erzac szczęścia i akceptacji

po kieliszeczku jestem taki świetny -  i niestety tylko po czymś ... tu problem nie w dostępności

zdołowane dzieci startują z anoreksja z bulimią - nie ma na to zakazu dotępu

dlatego na anoreksję się umiera

by wiedzieć warto rozmawiać

kiedyś pisaliśmy na forum o lodówce w każdym sklepie - tej na poziomie oczu dziecka z full wystawą trutek - jaka miła dla oczu i zakupów dla kochających opiekunów - sami sobie robią przyjemność  'narkotyzując' siebie i dziecko złymi uczuciami ...

kup lokomotywę to zapewni ci akceptację i miłość

i szukamy lokomotywy do M-2 a co gorsze do główki swojej i  nie tylko

img/smilies/smile


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#57 2014-03-02 10:27:07

Ayalen
Gość

Re: Legalizacja marihuany w Polsce

Przeoczylas cos Baabciu.
Zdrowy rozsadek - ktory nic wspolnego nie ma z pokretnym rozumem i jego rownie pokretnymi argumentami.

 

#58 2014-03-02 10:38:24

Twardostoj
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2013-01-01
Posty: 917

Re: Legalizacja marihuany w Polsce

Conan owszem część weźmie Sama Kupi z Głupoty dla Szpanu Ci Sami szukają Dilera i Ci rzeczywiście płacą od razu. Prosta Logika jak ktoś Sam szuka i chce to nie trzeba go łapać ale na różnych dyskotekach itp. co to dilerzy tam stoją i polują. To wypatrują ofiarę taką, która ma doła czy coś w tym stylu podchodzą i oferują "rozweselacza" w takich wypadkach pierwsze dwie trzy działki dają za darmo a gdy przekonają taką osobę z łapanki do wzięcia to jak już weźmie i złapie bakcyla to potem doją. Wiem bo Mój Kumpel jest w grupie wsparcia dla AN i opowiadał jak wygląda ów Proceder.

Ja?! dlatego też zaznaczyłem, że Akcyza MUSI być ROZSĄDNA czyli nie za duża tak by Narkobiznes się już nie opłacał.

Ayalen Kto powiedział, że wszyscy są chorzy lecz to, że jednostki chorują nie zmienia tego, że Leki są dostępne w Aptekach. Po za tym Morfina jest SŁABSZA od Marichuany a bardziej od niej Uzależnia. Więc może miast podawać Morfinę to dać joita niech se człek zapali a nie zatruwać Mu organizm o wiele paskudniejszym dziadostwem jakim jest Morfina.

Offline

 

#59 2014-03-02 11:04:45

Ayalen
Gość

Re: Legalizacja marihuany w Polsce

Ale o tym to lekarze powinni decydowac, a nie ci ktorzy swoja chec zajarania uzasadniaja najdzikszymi argumentami, naeolujac do legalizacji.
Wiec moze zadac wprowadzenia preparatow marihuany do lecznictwa - po uprzednim wnikliwym przebadaniu dzialan ubocznych i niepozadanych.
Bardzo fajny przyklad z tymi dilerami - w sytuacji gdy marihuana stanie sie ogolnodostepna, pokatni handlarze z szarej strefy beda niepotrzebni - panstwo przejdzie do szarej strefy, w dodatku w swietle prawa. No, wymowne.
I w zyciu nie uwierze ze ci ktorym faktycznie chodzi o mozliwosc wykorzystania leczniczych wlasciwosci marihuany - nawoluja do jej legalizacji - poniewaz jak nikt, sa swiadomi ze kazde lekarstwo w nieodpowiednich rekach staje sie trucizna.

 

#60 2014-03-02 11:07:02

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: Legalizacja marihuany w Polsce

Ayalen napisał(a):

Przeoczylas cos Baabciu.
Zdrowy rozsadek - ktory nic wspolnego nie ma z pokretnym rozumem i jego rownie pokretnymi argumentami.

chory rozsądek to oksymoron?

czy smutna konstatacja

wertepy

i czas na autokorektę

ja to sobie lubię pomyśleć co to ja myślę  - przed i po i właściwie to dlaczego


udawanie, że u nas nikt nie pije dałoby natychmiastową delegalizację wódy

a analogicznie?

po co udajemy, że nikt nie pali marychy jak palą statystyki?  :clown:


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#61 2014-03-02 11:07:16

Ayalen
Gość

Re: Legalizacja marihuany w Polsce

Ale o tym to lekarze powinni decydowac, a nie ci ktorzy swoja chec zajarania uzasadniaja najdzikszymi argumentami, nawolujac do legalizacji.
Wiec moze zadac wprowadzenia preparatow marihuany do lecznictwa - po uprzednim wnikliwym przebadaniu dzialan ubocznych i niepozadanych.
Bardzo fajny przyklad z tymi dilerami - w sytuacji gdy marihuana stanie sie ogolnodostepna, pokatni handlarze z szarej strefy beda niepotrzebni - panstwo przejdzie do szarej strefy, w dodatku w swietle prawa. No, wymowne. Lepiej zeby doilo panstwo.
I w zyciu nie uwierze ze ci ktorym faktycznie chodzi o mozliwosc wykorzystania leczniczych wlasciwosci marihuany - nawoluja do jej legalizacji - poniewaz jak nikt, sa swiadomi ze kazde lekarstwo w nieodpowiednich rekach staje sie trucizna.

 

#62 2014-03-02 11:36:50

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: Legalizacja marihuany w Polsce

Ayalen napisał(a):

Ale o tym to lekarze powinni decydowac, a nie ci ktorzy swoja chec zajarania uzasadniaja najdzikszymi argumentami, nawolujac do legalizacji.
Wiec moze zadac wprowadzenia preparatow marihuany do lecznictwa - po uprzednim wnikliwym przebadaniu dzialan ubocznych i niepozadanych.
Bardzo fajny przyklad z tymi dilerami - w sytuacji gdy marihuana stanie sie ogolnodostepna, pokatni handlarze z szarej strefy beda niepotrzebni - panstwo przejdzie do szarej strefy, w dodatku w swietle prawa. No, wymowne. Lepiej zeby doilo panstwo.
I w zyciu nie uwierze ze ci ktorym faktycznie chodzi o mozliwosc wykorzystania leczniczych wlasciwosci marihuany - nawoluja do jej legalizacji - poniewaz jak nikt, sa swiadomi ze kazde lekarstwo w nieodpowiednich rekach staje sie trucizna.

między spirytusem w aptece a czystą w monoplowym jest związek chemiczny 

między apteka, monopolowym a melina jest też pewna różnica

między jawą i snem bywa słowo - nawołujecie -  do depenalizacji, do legalizacji do jeżdżenia na haju, do ćpania od rana do nocy i od poczęcia

a to trochę bardziej skomplikowane WSZYSTKO

depenalizacja  -  dotycząca leków, jednego skręta czy dilerów i mafii narkotykowej to taki szczególik wart zauważenia

zapewniam nie brak mi zdrowego rozsądku - i obym do końca życia nie musiała weryfikować poglądów złym doświadczeniem własnym czy bliskich -  wystarczy mi wiedza tych, którym brakło wiedzy siły rozsądku i wdepnęli - warto ich słuchać właśnie i tych, którzy  znają problem z najgorszej strony z dna


nie ma leków, które nie szkodzą - to tak pod rozwagę - po co robi się badania dopuszczające leki
leki z marihuany sa dopuszczone
polskie prawo zakazuje ich bo taki kaprys paru oszołomów ??? chyba, że mają kontr badania farmaceutyczne   -  my mamy talent do wyważania otwartych drzwi

Ostatnio edytowany przez baabcia (2014-03-02 11:38:21)


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#63 2014-03-02 12:05:36

Ayalen
Gość

Re: Legalizacja marihuany w Polsce

Baabciu, temat dotyczy legalizacji marihuany, co wiaze sie z jej ogolnodostepnoscia dla wszystkich. I tu jest tylko tak albo nie - pomiedzy tworzy sie szara strefa, wynikla z polaczenia jasnego nie dla legalizacji - ktore mowia ludzie swiadomi zagrozen, i sciemy tak  dla  swobodnego dostepu - wypowiadanego  przez tych,  ktorym czesto wydaje sie ze jeszcze chca, a w rzeczywistosci juz musza, tylko nie wiedza o tym. Albo w imieniu zle pojmowanej wolnosci.
Ja takze znam takich, ktorzy przez marihuane wdepneli glebiej - znalam i takich, ktorzy nieodwracalnie zbyt gleboko. Znam takich ktorzy nie wdepneli. I co z tego? Chodzi nie o tych ktorzy nie wdepna, a tych ktorzy skuszeni latwym dostepem - pojda dalej. Glebiej. To ich chroni ustawa. Nie ma co sie czarowac: jesli ktos lubi sobie zajarac od czasu do czasu - znajdzie i skreta. Natomiast zezwolenie na uprawe doniczkowa dla potrzeb wlasnych - juz pomijajac brak wgladu jakaz to potrzeba i czego - ale: doniczki bywaja roznych rozmiarow, i sadze ze w tym wypadku osiagaly by wielkosc Palacu Kultury. Nie ma zadnego rozsadnego powodu dla ktorego marihuana mialaby byc legalna. Oprocz: bo ja chce. Ale to sa  osobiste checi ktorymi rzadko kieruje rozsadek.

 

#64 2014-03-02 12:17:36

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: Legalizacja marihuany w Polsce

Ayalen napisał(a):

Baabciu, temat dotyczy legalizacji marihuany, co wiaze sie z jej ogolnodostepnoscia dla wszystkich. I tu jest tylko tak albo nie ...

mam wrażenie, że nie czytałaś nic z tego co tu inni pisali

prawo w sprawie marihuny w Polsce zmienia się i o tym jest mowa - co złe a co dobre i jak rozkładają się głosy w tych sparwach

a nie o dodawaniu marychy przy kasie w markecie do każdych zakupów

ciekawe czemu zakładasz, że uwierzę bo chcesz - i czemu myślisz, że to poprawi Ci samopoczucie

odnoszenie się do problemu -  nie mnie - ma sens

dyskusja toczy się wszędzie i warto słuchać, co można brać po uwagę,  by jako taką jasność mieć

nie by kogoś przerobić na swoja modłę,  lecz by szukał wiedzy, nie koniecznie tylko od nas - monopol - to juz nie wróci (no chyba że PiS wychloruje Hofmanem i Maciaszcykiem plemię)

Ostatnio edytowany przez baabcia (2014-03-02 12:18:44)


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#65 2014-03-02 12:29:26

Ayalen
Gość

Re: Legalizacja marihuany w Polsce

Wiec masz zle wrazenie. A i odnosze sie do tego co sie mowi, no chyba nie samo sie mowi - tak lub nie mowia ludzie o sprecyzowanych pogladach, ktore swiadcza  o postawie wobec zycia.
Wiedza na temat marihuany, coz - mysle ze szukanie jej w inernetowych dyskusjach jest niezbyt fortunnym pomyslem,  poniewaz bywa wykorzystywana w roznych celach, zwykle stronniczo.
A Ty jestes zwolenniczka legalizacji marihuany, wiazacej sie z wolnym dostepem dla wszystkich? Tu nie trzeba wielu slow - wystarczy krotkie tak albo nie. Potem pozostaje uzasadnienie swojego zdania.

 

#66 2014-03-02 14:21:45

Twardostoj
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2013-01-01
Posty: 917

Re: Legalizacja marihuany w Polsce

Sęk w tym, że Ja chcę by Ludzi Państwo zaczęło traktować POWAŻNIE a to wiąże się z tym, że w Aptece winno móc się kupić wszelkie Lekarstwa bez recepty. Recepta jest tylko i wyłącznie dla Pacjenta by wiedział co dokładnie ma Kupić oraz jak Dawkować a nie powinna być wymagana przy zakupie lekarstw. Człowiek Wolny ponosi Odpowiedzialność za Swoje. Czyny. Obecnie APAP możesz Kupić normalnie w sklepie spożywczym nie tylko w Aptece. Lecz weź powiedzmy 20 tabletek rozkrusz na miał i sztachnij do Nosa a odpłyniesz jak po Amfie.

Dość już z traktowaniem Ludzi jak bezmózgowców, których trzeba za rączkę prowadzić. Zaś jak głupi weźmie nie będąc chorym to co? Obecnie też bierze. Tylko, że obecnie za ową głupotę nie płaci a Ja chcę by płacił.

Narkotyki winny być legalne ale jak się zaćpasz, zapijesz to owszem Lekarze uratują CI życie ale za leczenie i odtrucie PŁAĆ. Stać Cię na Używki winno być Cię również Stać na Leczenie.

Offline

 

#67 2014-03-02 14:44:56

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Legalizacja marihuany w Polsce

polliter napisał(a):

Nie odbieram Ci prawa do wyciągania własnych wniosków, nigdzie tak nie napisałem, Mój Drogi Wilku.
Chodzi mi o hipokryzję polityków, którzy bezczelnie trzepią kasę ze sprzedaży trucizny swoim rodakom i jakoś im to nie przeszkadza, a nagle zaczęła im przeszkadzać sprzedaż marihuany, która, w porównaniu do alkoholu i tytoniu, jest jak herbata.
Dlaczego nasze państwo jest tak bezczelne, że zarabia na truciu własnych obywateli, a nie potrafi zalegalizować zwykłej marihuany, która ma właściwości lecznicze?
Palikot jest ścierwem, sprzedajną kurwą, która będzie szukała wyborców wszędzie, gdzie się da. Liczy na głosy pedałów, ateistów i transwescytów, jego sprawa, nigdy go nie popierałem i nie będę popierał.
Marihuana powinna być legalnie sprzedawana i takie jest moje zdanie.

Widzisz Polli, pisząc:
Durne pały jesteście (to do przeciwników legalizacji marihuany) tępi, przekupieni politycy namieszali Wam w głowach.
Poniekąd odebrałeś.
Mam głęboko w "d" polityków, zwłaszcza Mr. P. . Mamy kraj taki jaki mamy, ludzi takich jakimi są. Nie lubię generalizować ale mam do diabła w tym kraju rodzinę (poza nim również), mam dziecko, pracę, znajomych i przyjaciół, żyję w nim i biorę w tym życiu aktywny udział na kilku płaszczyznach. Dlatego napisałem - medyczna, w porządku, na cele produkcji leków. Jeżeli chodzi o kompleksowe załatwienie sprawy, narkomanem pozostaje się do końca życia (dlaczego tak sądzę można się doczytać w moim poprzednim poście) i dlatego pozostanę w tym temacie nieprzejednany. Nie obarczam marihuany o ludzkie problemy bądź uzależnienia. Ludzie najczęściej są sobie sami winni, sięgając po coraz silniejsze środki. Ja to zestawiam z naszą, polską mentalnością i słabością do wszelkiej maści używek. Może kiedyś to się zmieni, ludzie w gruncie rzeczy pozostaną tacy sami, dodając jednak więcej rozsądku i zdolności samokrytycznego myślenia wobec, przykładowo, sięgania po alkohol w większych dawkach.

Nie lubię wchodzić z butami w cudze życie, jednak zwolennicy chcieliby to czynić z moim, narzucając swoje poglądy. Konsekwencje z ich decyzji (w przypadku pełnego zalegalizowania) bez względu na koszt, przedłożą się na mój komfort psychiczny i przyszłość mojego dziecka. I uprzedzając, ostrzegam, nikt nie ma również prawa rozliczać mnie z wychowania potomstwa oraz decyzji w tym aspekcie, jakby ktoś życzył sobie wyjechać z durnawymi komentarzami. Wystarczą mi potencjalne zagrożenia związane z obecnymi używkami oraz gnojami rozprowadzającymi syf pod różną postacią, żeby państwo i grono zainteresowanych bogaczy dodatkowo zabawiało się w dilowanie napychając sobie kabzy. Jeżeli ktoś sobie uzurpuje prawo do kształtowania przyszłości obcych ludzi, świata w jakim będą wszyscy wspólnie żyć, i to tak żeby bezrefleksyjnie nasycić swoje własne zapotrzebowanie, to nie ma mowy o jakiejkolwiek formie zgody.
To powyższe do ogółu czytelników których wzrok napotkałby ten tekst, żeby uwzględnili w swych jakże to światłych i liberalnych postanowieniach uszczęśliwiać wszystkich naokoło. Jak ktoś pragnie zachłystywać się wolnością do wszystkiego, droga wolna, byleby to robił na własny rachunek i niczyim kosztem poza swoim własnym.

Polli, dopiszę, to działa w obie strony - ktoś mówi TAK, ja mówię - NIE.
Dlatego moje stanowisko jest jednoznaczne.

PS
Dodam link do ciekawej publikacji. "THC pod lupą: analiza kłamstw, za i przeciw."
Zachęcam do zapoznania się z nią w całości, zarówno zwolenników jak i przeciwników legalizacji marihuany.


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#68 2014-03-02 16:14:34

Nutka
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-09-20
Posty: 3752

Re: Legalizacja marihuany w Polsce

polliter napisał(a):

Ciekawe jaka lampka Ci się zapali po paru lampkach. img/smilies/big_smile

Ja dzisiaj se lampke jakąś wypije bo ide w gości do rodziny oby nie wódki bo rozum krótki


...............

Offline

 

#69 2014-03-02 18:48:10

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: Legalizacja marihuany w Polsce

Abesnai napisał(a):

...
narkomanem pozostaje się do końca życia (dlaczego tak sądzę można się doczytać w moim poprzednim poście) i dlatego pozostanę w tym temacie nieprzejednany. Nie obarczam marihuany o ludzkie problemy bądź uzależnienia. Ludzie najczęściej są sobie sami winni, sięgając po coraz silniejsze środki. Ja to zestawiam z naszą, polską mentalnością i słabością do wszelkiej maści używek. Może kiedyś to się zmieni, ludzie w gruncie rzeczy pozostaną tacy sami, dodając jednak więcej rozsądku i zdolności samokrytycznego myślenia wobec, przykładowo, sięgania po alkohol w większych dawkach.
...
Nie lubię wchodzić z butami w cudze życie, jednak zwolennicy chcieliby to czynić z moim, narzucając swoje poglądy. Konsekwencje z ich decyzji (w przypadku pełnego zalegalizowania) bez względu na koszt, przedłożą się na mój komfort psychiczny i przyszłość mojego dziecka.. .

depenalizacja od legalizacji jest daleka i zakres bywa różny - warto mieć na uwadze, że wielka skal praw tu się mieści

wybrałam fragment, bo tak sobie myślę

w odróżnieniu od palenia i picia mamy tendencje do nazywania narkomanem każdego kto choćby raz  -  ja tak miałam - świadomie, mając na uwadze zagrożnie

i teraz  nie używam takiego określenia w odniesieniu do marihuany - z dwóch powodów, nic nie wskazuje na to, ze wpada się w nałóg tak automatycznie i szybciej niz przy fajkach czy piciu i po drugie tak wiele osób popala czy spróbowało marihuany, że nie ma co 'wyzywać' ich od narkomanów - czy warto to wziąć pod uwagę i na spokojnie spojrzeć na to jak jest? podzieliłam się   swoim zdaniem;

a druga sprawa mam jasność Polskie prawo obowiązuje tylko u nas - nie wpadłam nigdy na pomysł, ze ja czy moje dzieci maja palić czy nie palić  bo sa w Polsce czy poza Polską

to taka bardzo generalna zasada wg mnie - czemu pijesz bo w Polsce wolno?  bo tu wolno bo inni itd
to inaczej dziła
a co gorsze tak wcale nie działa

tak ja myślę

dla mnie pozbawienie dostępu dotyczące leków czy leczniczego działania marihuany  są karygodnym błędem

penalizacja palenia jest paranoją - nic nie daje, a informacja, ze nasze dziecko siedzi bo miało skręta na prawde wprawia w osłupienie każdego rodzica;  łapanki na ulicach Warszawy wieczorami są idiotyczne - i rewizja na ulicy; to nie ma sensu ; wiezienie za skręta - demoralizuje ; wpis do akt KARANY -  z konsekwencjami - PARANOJA - nikomu nie potrzebna

natomiast czy doprowadzić do legalnej sprzedaży marihuany w okrslonych miejscach i pełnoletnim ???  szczerze mówiąc patrząc z boku powiem - dla mnie to dobre rozwiazanie z jednego względu - mafia narkotykowa zniknie z paru miejsc; 

czy moje dzieci pójdą kupować nie wiem - nie przypuszczam - ale jeśli zdarza się któremuś z nich  zapalić to wolę by nie szukali dilera

raczej nie palą ale statystycznie patrząc  próbowało któreś z nich

nie mamy problemu z papierosami, piciem  twardymi narkotykami -  udało się wiec pewnie można brać nasze zdanie pod uwagę w takich sprawach

umiar i rozum nie mają nic wspólnego z zakazami lub ich brakiem - życie nie polega na tym

przyda się dobrze nie przyda się drugie dobrze

każdy z nas ma prawo walczyć o prawa, które ułatwia mu życie i mieć zdanie o prawach, które organizują życie obok nas

mnie odpowiada kształt prawa zakazujący sprzedaży alk i papierosów do lat 18, zakaz picia w miejscach publicznych  itd
ciekawe jest  egzekwowania prawa by przy dzieciach była choć jedna osoba trzeźwa w DOMU   - pewnie szczęka nie jednemu opada - ja tam uważam, ze przy dzieciach w ogóle się nie pije w zasadzie ...

każdy z nas ma swoje sposoby na to by przejść przez życie bez upadków


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#70 2014-03-02 19:18:05

Ayalen
Gość

Re: Legalizacja marihuany w Polsce

Baabciu, ale tez i nikt nie zwie narkomanem - skad pomysl ze jest to wyzwisko? - osoby ktora sobie siegnela raz, kilka razy po skreta? Czy alkoholikiem - to tez nie wyzwisko - jest czlowiek pijacy od czasu do czasu akohol?
Fajnie ze odpowiada Ci ksztalt prawa zakazujacy ...itd. Mnie tez by odpowiadal, gdyby nie stanowil fikcji. Co sie przeklada na dzieciaki. Uwazasz zs tym ktorzy siegaja po pierwszego papierosa z ciekawosci, po pierwszy kieliszek - dla szpanu - cokolwiek przeszkodzi? Tym ktorzy siegaja po pierwszego skreta, z roznych przyczyn- trzeba az tak dopomagac w zaspokojeniu checi poznawania tego co oferuje swiat? Nie liczac sie z cena jaka zaplaca najslabsi - my nie mowimy o silnej , odpornej na uzaleznienia psychice - i nie mowimy o juz uksztaltowanej u czlowieka, ktory nawet siegajac po skreta dla przyjemnosci - jest swiadomy czym jest ow skret wypchany. Nie o nich chodzi przeciez.
Poza tym: czy mozesz dokladnie, co do milimetra okreslic granice za ktora upodobanie staje sie uzaleznieniem?

 

#71 2014-03-02 19:20:09

Conan Barbarzynca
Administrator
Skąd: Mazowsze
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4340
Serwis

Re: Legalizacja marihuany w Polsce

Abesnai napisał(a):

Cholera, to był właśnie ten moment, kiedy krzyczę cannabis et circenses ! http://macg.net/emoticons/laughing2
Oczyma duszy już oglądałem ten reality show z selekcji naturalnej (no, może niezupełnie naturalnej) w nadwiślańskim kraju.
I również sądzę, że co, kiedy i ile ktoś brał nie powinno stanowić przedmiotu dyskusji. Także Conan, nie czuj się zobligowany do odpowiedzi na takie pytania, choć kiedyś na tym forum samemu w ferworze dyskusji zadałem podobny zestaw pytań. Pewne rzeczy mogą być zbyt osobiste, pewne zbyt bolesne i przykre, przynajmniej w moim przypadku. I nie piszę tu o staffie. Powiedzmy delikatnie, że również mam pewne doświadczenia z fetą i niestety, nie tylko. Ale od niej się zaczęło, nie tylko u mnie, i co do tego nie mam żadnych wątpliwości. I jestem to w stanie powtórzyć każdemu mądremu, współczesnemu jaraczowi blantów.
Natomiast gdyby ktoś kiedyś warunkował mi legalność marihuany właściwościami zdrowotnymi "zabiłbym" go salwą śmiechu. Świat się zmienia, minęły blisko dwa dziesięciolecia. Ale masz rację, marycha sama w sobie nikogo spośród znanych mi osób nie zapędziła do grobu. Przyczyniła się jednak do wielu życiowych komplikacji, tyle ze smutnych historyjek. To mnie jednak już praktycznie nie obchodzi. Każdy sobie sterem, żeglarzem, okrętem. Interesuje mnie komfort mój i mojej rodziny.
Marihuanie medycznej na cele farmaceutyczne, piszę - ok. Rozumiem, widzę potrzebę, żeby i ten środek był stosowany w zakresie produkcji leków. Gandzi w celach rozrywkowych, no f'n way. Nie urodziłem się wczoraj. Nie potrafimy sobie jako społeczeństwo poradzić z narodową domeną - ochlejstwem, żeby jeszcze dawać publiczne przyzwolenie do mixowania używek. Ledwo co sobie (wątpliwie) nasz wielce szacowny rząd radzi z dopal' gównem, żeby dodawać kolejnych zagadnień.
CM gdzieś napisał, że wystarczy jeden lolek (hehe, ja bym pomyślał o "worku"), żeby petent miał dość. I to jest właśnie problem przy takiej używce, brak większych wyraźnych i szybszych konsekwencji z zażywania. Można więcej i więcej (można też się spawiać) i tak dzień w dzień. No problem jak ktoś ma hajs (a towar tyle kosztuje co bioinfobank by oferował). I tu nie ma co pisać o "słabym charakterze" bądź jakimś nałogu podobnym do fajek. Bo fajki nie zaburzają percepcji tak jak maryśka, silny charakter nie uchroni przed powiedzeniem - "nie mam z tym problemu". Trochę jak z wódą, tylko od wódy odrzuci okazjonalnego imprezowicza, od marychy już raczej nie.

Zadałem pytanie odnośnie haszyszu. Ciekawią mnie dalsze wypowiedzi. Zwłaszcza zwolenników legalizacji marihuany.

Znaczy się od fety czy od trawki bo nie do końca rozumiem? img/smilies/wink
Jeśli od trawki to fete można dostać u tego samego dilera na ogół. Gdyby nie było koniecznośći kontaktu z dostarczycielami substancji wszelakich, to może była by większa szansa że na trawce się zacznie i skończy img/smilies/wink Przynajmniej jeśli chodzi o jakiś gimnazialistów.
Trawa to jednak inna bajka niż te dopalacze, tam mamy cały zestaw środków o różnym działaniu, o których "zapomniano".
A trawa i wspomniany przez Ciebie haszysz to konkretna używka o takich a nie innych właściwościach, pochodne konopi.

Wiadomo że od tego można się uzależnić, jak się komuś spodoba to będzie to ciągnoł dalej i dalej, jak się nie spodoba albo nie zrobi większego wrażenia to nie będzie.
Biorąc pod uwagę łatwą dostępność to liczebność jaraczy niewiele by się zmieniła po legalizacji.
Masz racje że to przewrotne goowno, bo nie truje jakoś mocno organizmu, (choć z tymi ulicznymi towarami to różnie bywa, ja się raz porzygałem i bardzo żle czułem, mimo że nie wypaliłem dużo), ale właśnie o to chodzi, skoro nie jest to bardzo trujące to poco ma być nielegalne?
Chcą jarać niech jarają, będą mieli problemy osobiste z powodu nadużywania to niech mają, nie będą mieć problemów to tym lepiej, i nie dopadnie ich z tego powodu prawo, na zasadzie że ktoś se wygodnie żyje, jara, a tu nagle wpada policja.

Z wieloma jaraczami się nie dogadasz jeśli sam nie jarasz, ja bym wolał żeby siedzieli w tym swoim gronie, spokojnie i bezpiecznie, i niech tam choćby zgniją.
A jak nie zgniją to tym lepiej jak już wspomniałem, bo marihuana ich nie zabije.

Offline

 

#72 2014-03-02 19:25:15

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Legalizacja marihuany w Polsce

Od zioła, speed był później, "naturalną koleją rzeczy". Co było dalej i w międzyczasie, dam sobie na wstrzymanie.


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#73 2014-03-02 20:12:00

Ayalen
Gość

Re: Legalizacja marihuany w Polsce

Conan - roznica polega na uzaleznieniu sie bezposrednio od jakiejs substancji, a uzaleznieniu sie od stanu psychiki, ktory jakas substancja powoduje. I wlasnie to drugie powoduje marihuana, to i zostalo potwierdzone badaniami, i daje sie zaobserwowac u jaraczy. I nie wiem co gorsze,za to bez watpienia najlepiej jest nie ryzykowac, nawet eksperymentalnie. Bo nie zawsze zdazy sie powiedziec sobie samemu: stop.

 

#74 2014-03-02 22:35:11

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Legalizacja marihuany w Polsce

baabcia napisał(a):

depenalizacja od legalizacji jest daleka i zakres bywa różny - warto mieć na uwadze, że wielka skal praw tu się mieści
wybrałam fragment, bo tak sobie myślę
w odróżnieniu od palenia i picia mamy tendencje do nazywania narkomanem każdego kto choćby raz  -  ja tak miałam - świadomie, mając na uwadze zagrożenie
i teraz  nie używam takiego określenia w odniesieniu do marihuany - z dwóch powodów, nic nie wskazuje na to, ze wpada się w nałóg tak automatycznie i szybciej niz przy fajkach czy piciu i po drugie tak wiele osób popala czy spróbowało marihuany, że nie ma co 'wyzywać' ich od narkomanów - czy warto to wziąć pod uwagę i na spokojnie spojrzeć na to jak jest? podzieliłam się   swoim zdaniem;
a druga sprawa mam jasność Polskie prawo obowiązuje tylko u nas - nie wpadłam nigdy na pomysł, ze ja czy moje dzieci maja palić czy nie palić  bo sa w Polsce czy poza Polską
to taka bardzo generalna zasada wg mnie - czemu pijesz bo w Polsce wolno?  bo tu wolno bo inni itd
to inaczej działa
a co gorsze tak wcale nie działa
tak ja myślę
dla mnie pozbawienie dostępu dotyczące leków czy leczniczego działania marihuany  są karygodnym błędem
penalizacja palenia jest paranoją - nic nie daje, a informacja, ze nasze dziecko siedzi bo miało skręta na prawde wprawia w osłupienie każdego rodzica;  łapanki na ulicach Warszawy wieczorami są idiotyczne - i rewizja na ulicy; to nie ma sensu ; wiezienie za skręta - demoralizuje ; wpis do akt KARANY -  z konsekwencjami - PARANOJA - nikomu nie potrzebna
natomiast czy doprowadzić do legalnej sprzedaży marihuany w okrslonych miejscach i pełnoletnim ???  szczerze mówiąc patrząc z boku powiem - dla mnie to dobre rozwiazanie z jednego względu - mafia narkotykowa zniknie z paru miejsc; 
czy moje dzieci pójdą kupować nie wiem - nie przypuszczam - ale jeśli zdarza się któremuś z nich  zapalić to wolę by nie szukali dilera
raczej nie palą ale statystycznie patrząc  próbowało któreś z nich
nie mamy problemu z papierosami, piciem  twardymi narkotykami -  udało się wiec pewnie można brać nasze zdanie pod uwagę w takich sprawach
umiar i rozum nie mają nic wspólnego z zakazami lub ich brakiem - życie nie polega na tym
przyda się dobrze nie przyda się drugie dobrze
każdy z nas ma prawo walczyć o prawa, które ułatwia mu życie i mieć zdanie o prawach, które organizują życie obok nas
mnie odpowiada kształt prawa zakazujący sprzedaży alk i papierosów do lat 18, zakaz picia w miejscach publicznych  itd
ciekawe jest  egzekwowania prawa by przy dzieciach była choć jedna osoba trzeźwa w DOMU   - pewnie szczęka nie jednemu opada - ja tam uważam, ze przy dzieciach w ogóle się nie pije w zasadzie ...
każdy z nas ma swoje sposoby na to by przejść przez życie bez upadków

W sumie to chyba napisałem prawie wszystko co miałem do napisania. Szkoda baabciu, że wybrałaś fragment z całej spójnej wypowiedzi. Więc cóż, również się ustosunkuję.

w odróżnieniu od palenia i picia mamy tendencje do nazywania narkomanem ...

Narkomanów miałem w najbliższej grupie znajomych z którymi początkowo popalałem marychę. Powtórzę, narkomanów, bo nikt siebie za takiego nie uważał biorąc już później brown sugar. Nikt nie widział w tym problemu, ja również. Razem zaczynaliśmy, różnie skończyliśmy.

to taka bardzo generalna zasada wg mnie - czemu pijesz bo w Polsce wolno?  bo tu wolno bo inni itd
to inaczej działa
a co gorsze tak wcale nie działa
tak ja myślę


Co autor miał do końca na myśli, nie wiem. Stanęło na domyślaniu się. Zapewne nie prohibicję.

dla mnie pozbawienie dostępu dotyczące leków czy leczniczego działania marihuany  są karygodnym błędem

Znaczy się, lek przykładowo pod postacią skręta bądź nabitej dulawki ? Bo chyba o tym tutaj piszemy. Co do farmaceutyków na bazie związków chemicznych uzyskiwanych z konopi (oraz badań i testów klinicznych) co najmniej dwa razy już się pozytywnie ustosunkowałem. I mam tutaj na myśli inhalatory, spray bądź przyjmowanie w płynie lub pastylkach. Leków, licencjonowanych oraz poddanych wcześniej długotrwałym analizom i testom.

penalizacja palenia jest paranoją

Ogólnie przyjęta polityka anty narkotykowa zmierza w kierunku profilaktyki oraz terapii. Legalizacja marychy pewnie wielce się temu przysłuży.

szczerze mówiąc patrząc z boku powiem - dla mnie to dobre rozwiazanie z jednego względu - mafia narkotykowa zniknie z paru miejsc;

Baabciu, zdaje się, że owa "mafia narkotykowa" czerpie większe zyski z twardych, łatwiej uzależniających narkotyków. I raczej nie znikną, niestety.

czy moje dzieci pójdą kupować nie wiem - nie przypuszczam - ale jeśli zdarza się któremuś z nich  zapalić to wolę by nie szukali dilera

Fakt, zawsze mogą wtedy skoczyć do zaprzyjaźnionego hodowcy bądź coffee shopu.
Interes się kręci pod egidą legalności, były diler dostaje w łapki skuteczne narzędzia marketingu i sam odnajduje klientów.

raczej nie palą ale statystycznie patrząc  próbowało któreś z nich

Może po prostu zapytać. O ile jest sens i potrzeba pytać. W żadnym wypadku nie wnikam.

nie mamy problemu z papierosami, piciem  twardymi narkotykami -  udało się wiec pewnie można brać nasze zdanie pod uwagę w takich sprawach

Wielu osobom się nie udało. Czyżbyśmy mieli przemilczeć ? No bo skoro przykładowo Tobie, Twoim dzieciom jak i mnie się udało.
Może rzeczywiście lepiej nie mówić - nie pisać, to nie pasuje do obrazu legalnej marihuany. Może jednak warto ten jedno barwny, pozytywny obraz naruszyć ?

umiar i rozum nie mają nic wspólnego z zakazami lub ich brakiem - życie nie polega na tym

Naturalnie wiesz na czym polega życie, w swoim życiu baabciu. Jako antytezę postawię, że to brak umiaru i rozumu mają sporo wspólnego z zakazami lub ich brakiem.

każdy z nas ma prawo walczyć o prawa, które ułatwia mu życie i mieć zdanie o prawach, które organizują życie obok nas

Otóż to baabciu. Każdy również ma prawo walczyć, żeby marihuana nigdy nie pojawiła się w sklepach, mając swoje zapatrywania na sprawę, swoje doświadczenia życiowe, swoje poglądy bez konieczności bycia przekonywanym przez zwolenników o cudownych (i za pominięciem szkodliwych) wręcz właściwościach marihuany.

mnie odpowiada kształt prawa zakazujący sprzedaży alk i papierosów do lat 18, zakaz picia w miejscach publicznych  itd

Mnie nie odpowiada konsekwentny i wielokrotny brak egzekwowania tego prawa. Oraz rzeczona mentalność, do której nawiązywałem. Pomyślmy o przyszłych polskich coffee shopach.

ja tam uważam, ze przy dzieciach w ogóle się nie pije w zasadzie ...

Ja tam uważam, że przy dzieciach nie powinno się w ogóle przekazywać niezdrowych nawyków. Łącznie z jaraniem trawska, nie wspominając o jej "doniczkowej" hodowli, jako rośliny pseudo ozdobnej.

Padło już sporo superlatywów i słów krytyki odnośnie legalizacji. Więc sprawa jak dla mnie wygląda następująco.
Otóż zwolennicy będą racjonalizować odnajdując kolejno szereg dowodów za legalizacją, przeciwnicy argumentować konsekwencjami idącymi w ślad za tym. Natomiast co do truizmów. Ten kto jara, jarać będzie, czy to z nielegalnego, czy to w przyszłości z legalnego źródła. I będzie póki co domagać się wyzwolenia spod restrykcji nawyku, nałogu, czy wręcz uzależnienia - co uzna za stosowne określić lub nie. Całą resztę traktując instrumentalnie, bo cel uświęca środki. Jak wiadomo (i czego kiedyś sam się gdzieś doczytałem) zawsze znajdzie się adwokat, tym lepszy, bo z przekonania.

Wszystkim więc życzę zdrowia.

PS
Ciekawe czy ktoś zajrzał do tego artykułu podanego w PS #67 bo warto.

Pamięci Pana Marka Kotańskiego:

Legalizacja marihuany byłaby ogromnym złem. Około 90 proc. osób, które się obecnie leczą, zaczynało od trawki. Miękkie narkotyki nie uzależniają fizycznie, ale jeśli ktoś zażywa je długo, zdecydowanie łatwiej jest mu przekroczyć granicę i zacząć brać heroinę. Polskie społeczeństwo nie dorosło do legalizacji marihuany, a większość sprzedawców nie przestrzegałaby zakazów i sprzedawałaby trawkę dzieciakom.

... z innego, podobnego wątku, nie ma sensu przyklejać całości. Daję pod rozwagę Jego słowa, chyba raczej wiedział o czym mówi.


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#75 2014-03-03 01:04:02

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: Legalizacja marihuany w Polsce

Abesnai napisał(a):

baabcia napisał(a):

...

W sumie to chyba napisałem prawie wszystko co miałem do napisania. Szkoda baabciu, że wybrałaś fragment z całej spójnej wypowiedzi. 1*) Więc cóż, również się ustosunkuję.

w odróżnieniu od palenia i picia mamy tendencje do nazywania narkomanem ...

Narkomanów miałem w najbliższej grupie znajomych z którymi początkowo popalałem marychę. Powtórzę, narkomanów, bo nikt siebie za takiego nie uważał biorąc już później brown sugar. Nikt nie widział w tym problemu, ja również. Razem zaczynaliśmy, różnie skończyliśmy.

to taka bardzo generalna zasada wg mnie - czemu pijesz bo w Polsce wolno?  bo tu wolno bo inni itd
to inaczej działa
a co gorsze tak wcale nie działa
tak ja myślę


Co autor miał do końca na myśli, nie wiem. 2*)Stanęło na domyślaniu się. Zapewne nie prohibicję.

dla mnie pozbawienie dostępu dotyczące leków czy leczniczego działania marihuany  są karygodnym błędem

Znaczy się, lek przykładowo pod postacią skręta bądź nabitej dulawki ? Bo chyba o tym tutaj piszemy. Co do farmaceutyków na bazie związków chemicznych uzyskiwanych z konopi (oraz badań i testów klinicznych) co najmniej dwa razy już się pozytywnie ustosunkowałem. I mam tutaj na myśli inhalatory, spray bądź przyjmowanie w płynie lub pastylkach. Leków, licencjonowanych i poddanych wcześniej długotrwałym testom.

penalizacja palenia jest paranoją

Ogólnie przyjęta polityka anty narkotykowa zmierza w kierunku profilaktyki oraz terapii. Legalizacja marychy pewnie wielce się temu przysłuży.

szczerze mówiąc patrząc z boku powiem - dla mnie to dobre rozwiazanie z jednego względu - mafia narkotykowa zniknie z paru miejsc; 3*)

Baabciu, zdaje się, że owa "mafia narkotykowa" czerpie większe zyski z twardych, łatwiej uzależniających narkotyków. I raczej nie znikną, niestety.

czy moje dzieci pójdą kupować nie wiem - nie przypuszczam - ale jeśli zdarza się któremuś z nich  zapalić to wolę by nie szukali dilera

Fakt, zawsze mogą wtedy skoczyć do zaprzyjaźnionego hodowcy bądź coffee shopu.
Interes się kręci pod egidą legalności, były diler dostaje w łapki skuteczne narzędzia marketingu i sam odnajduje klientów.4*)

raczej nie palą ale statystycznie patrząc  próbowało któreś z nich

Może po prostu zapytać.5*) O ile jest sens i potrzeba pytać. W żadnym wypadku nie wnikam.

nie mamy problemu z papierosami, piciem  twardymi narkotykami -  udało się wiec pewnie można brać nasze zdanie pod uwagę w takich sprawach

Wielu osobom się nie udało. Czyżbyśmy mieli przemilczeć ? 6*)No bo skoro przykładowo Tobie, Twoim dzieciom jak i mnie się udało.
Może rzeczywiście lepiej nie mówić - nie pisać, to nie pasuje do obrazu legalnej marihuany. Może jednak warto ten jedno barwnie pozytywny obraz naruszyć ?

umiar i rozum nie mają nic wspólnego z zakazami lub ich brakiem - życie nie polega na tym

Naturalnie wiesz na czym polega życie, w swoim życiu baabciu. Jako antytezę postawię, że to brak umiaru i rozumu mają sporo wspólnego z zakazami lub ich brakiem.

każdy z nas ma prawo walczyć o prawa, które ułatwia mu życie i mieć zdanie o prawach, które organizują życie obok nas

Otóż to baabciu.7*) Każdy również ma prawo walczyć, żeby marihuana nigdy nie pojawiła się w sklepach, mając swoje zapatrywania na sprawę, swoje doświadczenia życiowe, swoje poglądy bez konieczności bycia przekonywanym przez zwolenników o cudownych (i za pominięciem szkodliwych) wręcz właściwościach marihuany.

mnie odpowiada kształt prawa zakazujący sprzedaży alk i papierosów do lat 18, zakaz picia w miejscach publicznych  itd

Mnie nie odpowiada konsekwentny i wielokrotny brak egzekwowania tego prawa. Oraz rzeczona mentalność, do której nawiązywałem. Pomyślmy o przyszłych polskich coffee shopach.

ja tam uważam, ze przy dzieciach w ogóle się nie pije w zasadzie ...

Ja tam uważam, że przy dzieciach nie powinno się w ogóle przekazywać niezdrowych nawyków. Łącznie z jaraniem trawska, nie wspominając o jej "doniczkowej" hodowli, jako rośliny pseudo ozdobnej.8*)

Padło już sporo superlatywów i słów krytyki odnośnie legalizacji. Więc sprawa jak dla mnie wygląda następująco.
Otóż zwolennicy będą racjonalizować odnajdując kolejno szereg dowodów za legalizacją, przeciwnicy argumentować konsekwencjami idącymi w ślad za tym. Natomiast co do truizmów. Ten kto jara, jarać będzie, czy to z nielegalnego, czy to w przyszłości z legalnego źródła. I będzie póki co domagać się wyzwolenia spod restrykcji nawyku, nałogu, czy wręcz uzależnienia - co uzna za stosowne określić lub nie. Całą resztę traktując instrumentalnie, bo cel uświęca środki. Jak wiadomo (i czego kiedyś sam się gdzieś doczytałem) zawsze znajdzie się adwokat, tym lepszy, bo z przekonania.

Wszystkim więc życzę zdrowia.

PS
Ciekawe czy ktoś zajrzał do tego artykułu podanego w PS #67 bo warto.

Pamięci Pana Marka Kotańskiego:

Legalizacja marihuany byłaby ogromnym złem. Około 90 proc. osób, które się obecnie leczą, zaczynało od trawki. Miękkie narkotyki nie uzależniają fizycznie, ale jeśli ktoś zażywa je długo, zdecydowanie łatwiej jest mu przekroczyć granicę i zacząć brać heroinę. Polskie społeczeństwo nie dorosło do legalizacji marihuany, a większość sprzedawców nie przestrzegałaby zakazów i sprzedawałaby trawkę dzieciakom.

... z innego, podobnego wątku, nie ma sensu przyklejać całości. Daję pod rozwagę Jego słowa, chyba raczej wiedział o czym mówi.

1*) zacytowałam to do czego chciałam się odnieść; podkreśliłam uzasadniając wybór fragmantów img/smilies/smile  reszta ok - coś nie tak?

2*) wg mnie błędem jest myślenie, że zakaz czegoś w Polsce uchroni dzieci/ludzi  przed tym co nie jest  poza Polską zakazane - nawet może to dać efekt  zły - zachłyśnięcia wolnoscią przy wyjeździe  - o to mi chodziło

dalej wyjaśniasz, ze zakaz zupełnie nie miał znaczenia dla Ciebie i  Twojego towarzystwa
mam takie wrażenie, że tak to jest - smutne ale prawdziwe

dobrze, ze żadne z Was nie wylądowało w więzieniu to bywa zwichnięciem człowieka

3*) napisałam zniknie z paru miejsc - papierosów po szkołach nikt nie sprzedaje - to pewnie analogicznie mogłoby być - wydaje mi się, ze dilerzy w szkołach to jest plaga,  uczniowie stają się przestępcami;

4*) możliwe, ze masz rację - nie bardzo to rozumiem jak widać ;  wydawaj mi się, że jeśli juz ktoś ma  kupować to lepiej legalnie w sklepie niż u dilera nielegalnie -   
i ze dla mnie nie zainteresowanej zakupem to też jest lepiej, bo znika nielegalany obrót - szemrane towarzystwo

5*) jestem pewna, że nie ma powodów by pytać  i oby tak pozostało - życie bywa nieznośne

6*) przecież rozmawiamy - i słuchamy i czytamy - i kiedy ja pisze to biorę pod uwagę i mój interes i tych co palą - mam pewność, ze nie jestem expertem!!!

7*) oby tylko nikt nikogo nie kneblował to będzie właśnie tak jak chcesz - każdy ma prawo do wiedzy i wrabiania sobie zdania; 

8*)podzielam i  jestem pewna, że da się tak żyć


żeby nie podtrzymywać wrażenia, że  zupełnie nie czuje problemu narkomanii  czy alkoholizmu dodam, że tak nie jest - znam takich których Kotański uratował i takich którzy zażpali sie już; znam takich którzy piją i takich którzy wyszli z domu alkoholików i nie piją - to sukces który napawa dumą -  prohibicji nie ogłoszono więc  w czym innym znaleźliśmy siłę

jesli mnie ktoś by pytał o zadanie uwazam, że do narkotyków nie należy się zbliżać  nawet gdyby za darmo lezały na każdym rogu ulicy   img/smilies/smile


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo