Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#1 2020-01-11 17:56:46

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3830

Mechanizm podzielonej jedności

W mechanizmie podzielonej jedności wyróżniamy następujące elementy: Obserwatora, siłę sprawczą, umysł i ciało. Dwa pierwsze tworzą razem Jaźń (Boga, Świadomość, Istnienie, Absolut, Pana Najwyższego).

Obserwator - najpierwotniejszy aspekt Boga. Jest całkowicie niezależny, stale obecny, ale nie ma na nic wpływu. Nie może nic modyfikować, w nic ingerować. Może istnieć bez siły sprawczej, ale ona bez niego nie. Jego działalność kojarzona jest z widzeniem, nie jest to jednak proces zmysłowy.

Umysł - przestrzeń, w której pojawiają się myśli. Niematerialne przejawienie siły sprawczej. Nieco podobny do matematycznego zbioru. Jego działalność może zostać zawieszona, jednak Obserwator nadal pozostaje. Umysł może być pusty, co symbolicznie manifestuje się poprzez wizję czarnego koloru, gdyż nie jest on w stanie inaczej swojej pustości pojąć. Owa czerń jest bardzo subtelną myślą, asymptotą egzystencji.
Przestrzeń umysłu to tylko metafora i nie można jej zobaczyć za pomocą wzroku, jest niepostrzegalna zmysłami. Sosan i Civilmonk tłumaczyli to Marcie pięć czy sześć lat temu, ale nie rozumiała wtedy.

Siła sprawcza - bezosobowa moc, która wykonuje swoje zadania zgodnie z kolektywistycznym Boskim planem. Jest wodą, która kruszy skały. Jeśli na swej drodze napotyka opór, dąży do rozpierdolenia blokady. Kiedy ma określony cel, nic jej nie powstrzyma, nawet żałosne błagania ego.

Ciało - materialne przejawienie siły sprawczej. Znajduje się w nim mózg, który może funkcjonować bez umysłu (tymczasowo, w bardzo ograniczonym stopniu, najczęściej jest to stan wegetatywny). Fizyczny mózg nie jest pojęciem tożsamym z umysłem, choć bywa uznawany za jego fizyczne odbicie. To tylko jeden z materialnych narządów, które tworzą spójną całość. Stworzone przez znakomitego fachowca Wilbera pojęcie "ciałoumysłu" jest bez wątpienia znacznie trafniejszym określeniem.

Ego - piąty, fałszywy element, urojony twór powstający na styku Obserwatora i siły sprawczej. Jest jak piąte koło u wozu. Jeśli utożsami się z umysłem, staje się Myślicielem - ma złudzenie tworzenia myśli, że to niby ono (ona/on) je wytwarza, jeśli z ciałem - jest Robiącym (wierzy wtedy, że to on/ona panuje nad cielesnością i wykonuje wszystkie fizyczne akcje).
Ciało rodzi się bez ego, nabywa je zazwyczaj poprzez przebywanie z innymi ciałami, w których występuje ego. Jest to zaraźliwe. Do zakażenia dochodzi najczęściej w pierwszych pięciu latach życia ziemskiego. Zmiany bywają trwałe i nieodwracalne, często takie ego dryfuje po śmierci w odcieleśnionym umyśle, szukając kolejnej formy fizycznej, w którą będzie mogło się wcielić, kiedy układ nerwowy nowonarodzonego ciała osiągnie odpowiednią dojrzałość. Trwa tak, dopóki Jaźń nie wyzwoli go od tych niewolniczych skłonności.

Ego powstaje w momencie, gdy uwaga Obserwatora za mocno przylgnie do jakiegoś aspektu istnienia. Zarówno jego powstanie, jak i unicestwienie są procesem niezależnym od woli, to akt Łaski (ang. Grace). Nie można więc świadomie, dobrowolnie wejść w ego death, osiągnąć surrender, ale da się obserwować ten proces. To Bóg roznieca w maleńkim "ja" pragnienie surrenderu.
Odrębna tożsamość może być nadal obecna w świadomości jako alternatywa dla nieprzejawionego bezpostaciowego bezforemnego bytu, ale rozpuszcza się złudzenie kontroli nad nią - jest taka sama jak nad pozostałymi postaciami ze świata przejawionego. Tak więc nawet wpisy Kaczora sugerujące, iż ma on jakąś władzę nad swoim życiem, to tak naprawdę ściema. Siła sprawcza próbuje oszukać czytelnika i zwabić go w swoją pułapkę. Taka jest boska gra Wszechświata.

Na styku ciała i umysłu powstają emocje, które są dla ego bardzo poteżnym paliwem. Karmi się ono nimi, zarówno pozytywnymi, jak i negatywnymi.
Emocje mogą być obserwowane, tak jak inne zjawiska świadomościowe. Emocja jest energią, niematerialną jak myśl, ale odczuwalną w ciele niczym doznanie zmysłowe. Może być akceptowana albo nie, tak więc powstają w stosunku do niej wtórne procesy uczuciowe. Złość może się podobać, być pozytywnym ogniem motywującym do zmian, intensywna radość może przytłaczać i irytować, nadmiernie pobudzać układ nerwowy, smutek może być relaksującą melancholią, kojącym wyciszeniem.

Relacja Obserwatora i siły sprawczej wygląda następująco. Obserwator jest statycznym aspektem Boga, zaś siła sprawcza  - dynamicznym, aktywnym. Ona porusza i ożywia, on jest pierwotną podstawą, stabilnością, opoką. Niewzruszona Stillness.
Marta za bardzo lgnie do tego kamiennego aspektu. Kaczor jest natomiast uosobieniem żywej radości, to taki playful złośliwy duszek, archetypowy Trickster. Dwa różne ciała i dwa umysły, ale ten sam Obserwator i wspólna siła sprawcza.

Czy Obserwator jest kreatorem siły sprawczej? Czy ona stwarza wszystko, czy sama też zostaje stworzona? Czy Obserwator najpierw zaobserwował siłę, czy to ona go stworzyła?
Czy akt obserwacji jest rodzajem biernego działania?
Gdy Obserwator obserwuje sam siebie, nic się nie dzieje. Wciska się uwagą w szczeliny poza czasem i przestrzenią, w ktorych nie ma miejsca na manifestację. Wynika z tego, że obserwacja jest procesem niezależnym od działania. Lecz kreacja nie może się odbyć bez jego udziału. Nie można wiedzieć, czy coś istnieje bez Obserwatora. Siła sprawcza działa w oderwaniu od niego, lecz efekty jej działania muszą zostać zobserwowane. Czas i przestrzeń to produkty uboczne poruszenia Świadomości.

Świadomość nie wybiera, nie podejmuje decyzji o działaniu lub jego zaprzestaniu, gdyż każdy wybór ma swój początek w czasie. Świadomość nie ma początku ani końca, dlatego nie da się jej rozdzielić na bierny aspekt obserwujący i czynny, podejmujący decyzje o "zaistnieniu" czegoś. Nie ma swojego "widzimisię" ani zdolności "boskiego planowania", doskonałego projektowania. Na Obserwatora nic nie ma wpływu, po co miałby więc wybierać pomiędzy mniejszym lub większym złem w świecie przejawionym, które miałoby zoptymalizować poziom jego szczęścia? Nie musi wybierać konkretnego doświadczenia do przeżycia, bo może przeżyć je wszystkie, na rozmaite sposoby. Nic go nie ogranicza. Jest wszystkimi postaciami naraz, Świadomością obecną we wszystkich bytach, przejawiającymi się poprzez kreowalne, doświadczalne formy.

Ezoterycy upraszczają złożone procesy postrzegania zmysłowego za pomocą pojęcia "wibracji". Dotyk jest wibracją, dźwięk jest wibracją, widzialna fala świetlna jest wibracją. Przedwieczny Obserwator tworząc świat staje się Wibratorem. Gdy nie wibruje, jest Pustką-martwotą. Lecz wymagana jest koncepcja czasu, by określić, kiedy robi każdą z tych rzeczy. Wygląda na to, że transcendentalny byt wykonuje je jednocześnie! Ale czy  jako odrębne, ludzkie "ja" da się doświadczać działania i zarazem dogłębnie penetrującej nicości, osiągając pełnię boskości, zjednoczenie dwóch skrajnych, przeciwstawnych aspektów? Czy w takim stanie nazwa "człowiek" nadal jest adekwatna? Odrębne "ja" nie wykracza wtedy poziomem boskości ponad wszystkie inne.

"Wszystko" już istnieje i istniało zawsze, jednak pojedyncze odrębne ludzkie umysły ograniczone czasem jeszcze sobie tego nie wyobraziły. Siła sprawcza nie zaszczepiła danej koncepcji w jakimś określonym jednostkowym bycie, gdyż nie jest przypisana do jego historii życiowej, która ma początek i koniec (narodziny i śmierć ciała danej osoby). I nigdy tego nie zrobi, gdyż to podstawa wyjątkowości i niepowtarzalności danego żywota. Nawet, jeśli ego "myśli", że może coś zmienić, ulepszyć - ta myśl i następujące po niej zdarzenia to także nienaruszalna część danego planu. Egzystując w tym wymiarze jednostkowy byt nie może doświadczyć innych możliwości, innego rozwoju zdarzeń, więc nie dowie się i nie wykaże, czy była mu wcześniej przeznaczona przyszłość alternatywna do tej, którą rzekomo sam "wybrał".
Bóg jako człowiek już osiągnął niewyobrażalne poziomy ewolucji cielesnoduchowej, lecz laserowa wiązka skupienia uwagi na danym momencie jakiegoś konkretnego wcielenia (np. "Marta" 333 miesiąc życia),  nie obejmuje tego, ponieważ w tej indywidualnej przestrzeni umysłowej nie ma na to miejsca, ale za to jest gdzie indziej, w innym momencie czasoprzestrzennym (lub bezczaso-bezprzestrzennym).


szukam kija w Wiśle i marchewki w stogu siana

Offline

 

#2 2020-01-11 19:13:15

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13866

Re: Mechanizm podzielonej jedności

https://pbs.twimg.com/media/ChSnSUMUkAAJgjX.jpg
.
wystarczy cisza Twojej obecności img/smilies/wink


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#3 2020-01-11 22:44:28

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 3214

Re: Mechanizm podzielonej jedności

Siła sprawcza - bezosobowa moc, która wykonuje swoje zadania zgodnie z kolektywistycznym Boskim planem. Jest wodą, która kruszy skały. Jeśli na swej drodze napotyka opór, dąży do rozpierdolenia blokady. Kiedy ma określony cel, nic jej nie powstrzyma, nawet żałosne błagania ego.

Możesz mi to wyjasnić?
Dlaczego moc?
Dlaczego bóg i gdzie ten bóg jest i kim jest?
No i gdzie jest ta siła sprawcza?
Jak ją zaobserwować?

Na styku ciała i umysłu powstają emocje

To ciałoumysł czy stykające się ciało i umysł?

No i podzieliłaś mnie na dwa ciała i dwa umysły, czo? To już 4 rzeczy a była jedna. Znaczy nie mam argumentów przeciw, tylko nie rozumiem do końca img/smilies/tongue Jakie ciała i umysły.

Z tym że to wszystko jest zaplanowane można się zgodzić albo nie. Jak ze wszystkim tutaj. Ale nie rozumiem po co od razu zakładać, że na pewno jest coś poza kontrolą i nie da się tego ruszyć.

Nawet jeśli to wszystko jest już poukładane i sobie to wszystko ładnie wkręcam, ale działa. To co? Jak nie widać różnicy to po co cokolwiek zakładać? I kończyć podróż, stwierdzać że czegoś się nie da i tyle img/smilies/tongue

Próbowałaś myśleć całą sobą?

Spróbuj.

Offline

 

#4 2020-01-13 21:25:32

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 8117

Re: Mechanizm podzielonej jedności

martin1002 napisał(a):

Ego - piąty, fałszywy element, urojony twór powstający na styku Obserwatora i siły sprawczej. Jest jak piąte koło u wozu. Jeśli utożsami się z umysłem, staje się Myślicielem - ma złudzenie tworzenia myśli, że to niby ono (ona/on) je wytwarza, jeśli z ciałem - jest Robiącym (wierzy wtedy, że to on/ona panuje nad cielesnością i wykonuje wszystkie fizyczne akcje).
Ciało rodzi się bez ego, nabywa je zazwyczaj poprzez przebywanie z innymi ciałami, w których występuje ego. Jest to zaraźliwe. Do zakażenia dochodzi najczęściej w pierwszych pięciu latach życia ziemskiego. Zmiany bywają trwałe i nieodwracalne, często takie ego dryfuje po śmierci w odcieleśnionym umyśle, szukając kolejnej formy fizycznej, w którą będzie mogło się wcielić, kiedy układ nerwowy nowonarodzonego ciała osiągnie odpowiednią dojrzałość. Trwa tak, dopóki Jaźń nie wyzwoli go od tych niewolniczych skłonności.
.

Fajny tekst. Rozumiem go chyba. Jest to jakaś perspektywa, całkiem zgrabny model. Mam zastrzeżenie do zacytowanego fragmentu. Ego to nie jest fałszywy urojony twór. Ego nie jest nabywane przez zarażenie img/smilies/smile Ego to jak najbardziej przydatna i potrzebna funkcja umysłu jaka rozwija się w pewnym wieku i podlega niestety jak wszystkie funkcje umysłu prawo fulkrum. Czyli jak człowiek rozwinie się do tego stopnia, że pojawia się u niego ego to człowiek nieumiejętnie z tego ego korzysta. I to jest zaraźliwe a nie samo ego. Zarażamy się sposobami wykorzystania ego. Zdrowe ego jest realnym i potrzebnym elementem umysłu. Niezdrowe ego jest obciążeniem umysłu. To fakt.


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#5 2020-01-14 01:00:39

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13866

Re: Mechanizm podzielonej jedności

civilmonk napisał(a):

. Zdrowe ego jest realnym i potrzebnym elementem umysłu. Niezdrowe ego jest obciążeniem umysłu. To fakt.

czy istnieje jakaś skala ocen , która by kwalifikowała ego zdrowe -niezdrowe ?


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#6 2020-01-14 02:26:59

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 8117

Re: Mechanizm podzielonej jedności

Crows napisał(a):

civilmonk napisał(a):

. Zdrowe ego jest realnym i potrzebnym elementem umysłu. Niezdrowe ego jest obciążeniem umysłu. To fakt.

czy istnieje jakaś skala ocen , która by kwalifikowała ego zdrowe -niezdrowe ?

Zdrowe ego to pojęcie wyidealizowane. Taka wybastrachowana z ułomności funkcja umysłu. Dbająca o ciałoumysł lecz podporządkowana wyższym uczuciom. Dla mnie to raczej pewien ideał do którego warto dążyć a nie przedmiot do którego można przyłożyć jakąś prostą skalę ocen.


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#7 2020-01-14 14:32:43

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 3214

Re: Mechanizm podzielonej jedności

Ja bym użył słowa ego pozytywne i negatywne. W tym kontekście, że negatywne ego, to zbiór różnych wniosków i półprawd które wytwarzają ostatecznie w nas negatywne emocje jak złość, cierpienie, ból i inne takie, opierając te wnioski na fałszu czy jakiejś pętli przyczynowo skutkowej, która nie jest prawdziwa.

A pozytywne ego byłoby takim, które tego nie robi.

Pozytywnym ego imho też jest takie, które pcha nas do wniosków pozytywnych ale nie koniecznie zgodnych z prawdą. Jak wiara w dobrego Boga czy dobroć w sobie i inne rzeczy.

No ale to byłoby niepozytecznej w kontekście szukania odpowiedzi. Ale raczej pozytywne.

Jeśli ktoś cały czas jest szczęśliwy bo Bóg i boskie energię to z tego może być coś negatywnego też.

Wszystko zależy od punktu widzenia człowieka oraz jego najbliższego otoczenia. To mogłoby się przejawiać na różne sposoby w różnych miejscach świata u różnych ludzi.

Offline

 

#8 2020-01-14 17:19:41

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13866

Re: Mechanizm podzielonej jedności


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#9 2020-01-14 19:25:54

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 8117

Re: Mechanizm podzielonej jedności

kaczor napisał(a):

Ja bym użył słowa ego pozytywne i negatywne. W tym kontekście, że negatywne ego, to zbiór różnych wniosków i półprawd które wytwarzają ostatecznie w nas negatywne emocje jak złość, cierpienie, ból i inne takie, opierając te wnioski na fałszu czy jakiejś pętli przyczynowo skutkowej, która nie jest prawdziwa.

A pozytywne ego byłoby takim, które tego nie robi.
.

A co negatywnymi emocjami takimi jak złość, cierpienie i ból i inne takie, które są oparte o prawdę? To też negatywne ego?


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#10 2020-01-14 20:12:40

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 3214

Re: Mechanizm podzielonej jedności

Zależy tak na prawdę co z nimi ego robi. Jeśli negatywne emocje doporwadzają cię do jakiejś tam wielkiej rozpaczy i strachu przed zrobieniem czegos. Na przyklad coś się stało, przypadkowo, to unikasz podobnych sytuacji. A t o był tylko przypadek. To jest negatywne.

Jeśli w analogicznej sytuacji po prostu wyciągniesz wnioski i wiesz, że to był zupełny przypadek. I ewentualnie zrozumiesz jak się na to przygotować czy tam jak tego uniknąć w przyszłości. To nie musisz się bać próbować ponownie.

Emocje to emocje. Są negatywne i pozytywne są. Jest ich raczej całe spektrum no ale można je luźno podzielić na pozytywne i negatywne.

Z nimi można sobie poradzić bo sami je generujemy. Jeśli przylegamy do jakiegoś wyjaśnienia tych emocji czy też bardzo chcemy je odtrącić, to emocji się wzmagają. Pozytywne albo negatywne.

Pozytywne ego więc potrafiłoby co najmniej poradzić sobie z negatywnymi emocjami. A takie idealne, potrafiłoby sobie poradzić ze wszystkimi.

Czasami są pozytywne myśli, które pchają nas w tarapaty i jeszcze pogłębiają kłopoty. Tak więc i one mogą mieć dla nas skutek negatywny.

Takie idealne ego według mnie powinno być zrównoważone. Jest możliwość ego, które jest pozbawione jakichkolwiek emocji. Tak mi się wydaje.

Offline

 

#11 2020-01-14 20:14:40

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 3214

Re: Mechanizm podzielonej jedności

Tylko że ja nadal zakłądam, że to myśli tworza emocje, a nie emocjie wytwarzają myśli.

To się po prostu skłąda w jedno. Myśl wyraża intencję, a ta intencja wyraża się w emocji.

Myśli i emocje i intencja jest więc tożsama według mojej logiki aktualnie

Offline

 

#12 2020-01-14 20:18:32

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 3214

Re: Mechanizm podzielonej jedności

Poza tym myślę, że ludzie naturalnie mają rozpuszczone ego, tylko ta rozkmina

Co mi dolega

Nie myśl tyle

Ciekawe co inni o mnie mysla

Inne takie pierdoły

One wytwarzają ego gdy myślimy o tym. Takich tematów do myślenia jest sporo. I one opierają się o ego. Same te tematy są bez sensu. Nie ego samo w sobie, to po prostu założenie tego tematu. Owe ego.

Jak gotujesz zupę czy robisz inną powtarzalną czynność, albo myślić o czymś zupełnie innym nawet.

To ega nie ma.

"Rozpuszcza się"

Po prostu nie ma go w założeniu i tyle, więc magicznie nie ma kto nawet stwierdzić że coś jest nie tak

Offline

 

#13 2020-01-14 20:26:17

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 3214

Re: Mechanizm podzielonej jedności

Jeśli zaczniesz myśleć o czymś kreatywnym, wymyślać coś na przykład. Niekoniecznie rysować, ale myśleć o rysowaniu na przykład. Wymyśleć coś, plan, dzieło, książkę, cokolwiek. Coś niezwiązanego z samym człowiekiem, umysłem.

To ego nie bedzie w ogole.

Ego rodzi się z obserwatorem gdy ten myśli o sobie. Nie musi myśleć nawet że jest odrębny, ot myśli i ego się rodzi, przynależne czemukolwiek, wielkiej jednej papce kwantowej, mistycznemu absolutowi, a może samemu umysłowi czy nawet tylko organowi. Albo nawet tylko części umysłu wytworzonego w organie który robi wszystko sam xd

Gdziekolwiek umiejscowisz ego tam będzie, ale rodzi się gdy świadomie obserwator próbuje siebie dostrzec i do czegoś przymierzyć czy też ocenić siebie i inne takie rzeczy.

Ego jest i będzie nie da się jego pozbyć, ale wystarczy o nim nie myśleć i magicznie zniknie.

Problem taki, że ono pojawia się wraz z myślami, a te myśli czasami natrętnie wracają, nawykowo.

Tak ja to widzę.

I gdy ktoś pomyśli "Za dużo myslę"

Gdy po prostu myśli

To jest ego

Są i myśli

I są i emocje

Jeśli po prostu myślisz, co robisz, a robisz, co lubisz, ale wcale nie myslisz o tym, ze to lubisz. To ega nie ma też.

Nie musisz lubić czynności by ega nie było, np. zmywanie naczyć czy medytacja po turecku.

Ale ono będzie gdy znajdzie się w kontekscie myśli. I pozytywne będzie te myśli nakierowywać na pozytywną stronę. A dla każdego ona pozytywna lub negatywna jest na swój sposób. Ale jeśli droga to pętla negatywnych emocji, to droga na pewno jest zła.

Offline

 

#14 2020-01-14 21:20:59

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13866

Re: Mechanizm podzielonej jedności

Kaczorku ładnie to rozbudowałeś chciałbym dodać - kreatywność nie koniecznie musi być związana z procesem tworzenia , kreatywność to także wgląd w informacje płynące z głębi natury wolnej od iluzorycznego ja  , w świecie kiedy maska i ego króluje nie łatwo przejść na drugą stronę rzeki ale nie jest nie możliwe , wiec zachęcam wszystkich do  olania  ego jak można olać diabła o nim nie myśląc  img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez Crows (2020-01-14 21:24:31)


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#15 2020-01-14 23:48:21

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3830

Re: Mechanizm podzielonej jedności

Przepraszam, ale nie mogę uczestniczyć w tej dyskusji. Pisząc ten tekst przebywałam w zmienionym stanie świadomości. Nie mogę do niego wrócić "na żądanie". Kiedy próbuję odnieść się do tekstu, chce mi się płakać, czuję ścisk w moim wnętrzu. Tak więc Crows ma rację, że powinnam milczeć.


szukam kija w Wiśle i marchewki w stogu siana

Offline

 

#16 2020-01-14 23:50:28

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 3214

Re: Mechanizm podzielonej jedności

Powinnaś więcej napisać o tym zmienionym stanie świadomości

Offline

 

#17 2020-01-15 03:12:18

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3830

Re: Mechanizm podzielonej jedności

miałam w łóżku rozkminę
że
nie powinnam lgnąć do rzeczy, miejsc, sytuacji itd. które nie wywołują we mnie stanu "cichego zachwytu" czy "zachwycającej ciszy", czyli Stillness.

---
patrząc na tekst szokuje mnie jego długość oraz fiksacja na pewnych zagadnieniach


kaczor napisał(a):

No i podzieliłaś mnie na dwa ciała i dwa umysły, czo? To już 4 rzeczy a była jedna. Znaczy nie mam argumentów przeciw, tylko nie rozumiem do końca img/smilies/tongue Jakie ciała i umysły.

Jakoś Civilmonk bez problemu pojął, że chodzi o to, że Marta i Kaczor to 2 różne, osobne ciała i umysły (czy też ciałoumysły), ale ten sam Obserwator i ta sama siła sprawcza. On jest jeden i ona jedna. A ciało-umysłów miliony na tej ziemi.
Jego piszę wielką literą, wywyższam ponad nią, żeńskość tłamszę, poniżam, bo irytuje mnie jej sposób bycia. Choć niektórzy całkiem odwrotnie przedstawiają Jego jako aktywnego Kreatora, a mroczną nicość jako Łono Matki wszystkich matek, oczekujące na zapłodnienie aktywnością, narodziny świata przejawionego. Można i tak.

Ostatnio edytowany przez martin1002 (2020-01-15 03:25:38)


szukam kija w Wiśle i marchewki w stogu siana

Offline

 

#18 2020-01-15 03:32:30

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 3214

Re: Mechanizm podzielonej jedności

A, nie zrozumiałem. Ok.

Offline

 

#19 2020-01-15 03:35:27

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 3214

Re: Mechanizm podzielonej jedności

No to z tego modelu wynika że lepiej siedzieć i nic nie robić? Bo tak mi wychodzi.

Nie ma sensu robienie niczego bo się w sumie samo powinno robić. Chyba że się ma nic nie robić?

Offline

 

#20 2020-01-15 03:37:14

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 3214

Re: Mechanizm podzielonej jedności

Brakuje mi tu wolnej woli albo jej braku. Ona jest i jakoś się przejawia. Jeśli stwierdzasz że wolnej woli  nie ma to czemu możesz się buntować na różne sposoby? To tylko iluzja?

Offline

 

#21 2020-01-15 03:43:32

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3830

Re: Mechanizm podzielonej jedności

Stan, do którego dążę, Civilmonk nazywa "szczęśliwą ciszą" i to trwa nieprzerwanie, utrzymuje się niezależnie od tego, czy się coś robi, czy nie robi, pracuje, je, śpi, reperuje samochód, zabawia sexualnie, odchwaszcza ogród, wychowuje dzieci - wszystko ma jeden Boski Smak.


szukam kija w Wiśle i marchewki w stogu siana

Offline

 

#22 2020-01-15 03:44:56

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 3214

Re: Mechanizm podzielonej jedności

W sensie że nie ma cierpienia ani smutku ani szczęścia?

Offline

 

#23 2020-01-15 03:45:30

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 3214

Re: Mechanizm podzielonej jedności

Masz jakieś opisy tego zjawiska? Jak to się ma przejawiać?

Offline

 

#24 2020-01-15 04:03:56

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3830

Re: Mechanizm podzielonej jedności

Akceptujesz życie przepływające przez Ciebie, po prostu.
To jest to, co Civilmonk nazywa "otwartością umysłu". Zamiast usilnie dążyć do czegoś, co rzekomo ma Ci dać szczęście, zaprzyjaźniasz się z chwilą obecną i patrzysz, co Ci ma do zaoferowania, przekazania. Bo nieraz można przeoczyć naprawdę wielkie skarby, traci się je z oczu, będąc pochłoniętym jakimś celem. Przyglądasz się sobie, swoim odczuciom w ciele, poruszeniom energetycznym i wiesz, czy naprawdę tego pragniesz, czy rzeczywiście MUSISZ to osiągnąć i nie ma odwrotu. A jeśli nie, to po prostu się rozpuszcza, odchodzi i żywot staje się bezcelowy. Istnienie staje się głównym celem, sensem życia. W międzyczasie pojawiają się różne zadania do wykonania, specjalne misje dla Ciebie - ale przede wszystkim tylko ISTNIEJESZ.
Ten opis może wydawać się przerażający, zniechęcający. To oferta tylko dla tych, którym znudziły się inne sposoby ziemskiego bytowania, inne style życia.


szukam kija w Wiśle i marchewki w stogu siana

Offline

 

#25 2020-01-15 04:15:13

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 3214

Re: Mechanizm podzielonej jedności

Dobre

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo