Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#1 2010-04-23 22:19:44

Risthalion
Scholar Arcanum of Schola Psykana
Skąd: Terra
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 1749

Ostrzeżenia: 1

Koszmary

Za leniwy jestem i nie chce mi się 50 razy odpowiadać na pytania dotyczące koszmarów, więc zakładam nowy wątek w tym temacie.

Koszmary to strach.
Nie jest istotne czego właściwie się w nich boimy. Cieni, potworów, psów, wysokości, zawodu, upokorzenia, czy przemiłej staruszki która zawsze nam mówi dzień dobry albo psa którego życiowym celem jest obślinienie nas od góry do dołu...
Koszmary to strach. Nie boimy się ponieważ widzimy coś strasznego, tylko to co widzimy jest straszne ponieważ się boimy.

I tyle w kwestii koszmarów. To wszystko. Strach.

Jak się pozbyć koszmarów? Przestać się bać, odnaleźć odwagę.
Tak, wiem że czasem to trudne, ale w końcu to tylko sen, prawda? We śnie możecie wszystko...


powiedz mi co o mnie myślisz...

Ludzie są głupi. Zawsze to powtarzam.

NIENAWIDZĘ FANATYKÓW.img/smilies/mad

Offline

 

#2 2010-04-24 00:18:18

kszynka
Chochlik
Skąd: Dolny Śląsk
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 1666

Re: Koszmary

Końcówka miała być budująca i motywująca do "zerwania" z koszmarami? img/smilies/tongue Hipnotyzuj dalej img/smilies/big_smile Powiem Ci, jak zadziała img/smilies/tongue


Dobre momenty jak fotografie, zbieram w swej głowie jak w starej szafie ...

Offline

 

#3 2010-04-24 07:38:02

Gate
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-04-05
Posty: 341

Re: Koszmary

hmm?

Jak byłam na tantrze - nasz wykładowca powiedział, że sny w których jest LĘK - są snami ważnymi, że jeżeli pojawi się żeby pokazać nam czego boimy się w tym życiu.

Czyli jest tak jak mówi  Risthalion jeżeli przestaniemy się bać w życiu to i w śnie przestaniemy się bać:)


"w odkrywaniu piękna nikt cię nie wyręczy..."

http://jutrzenka.dbv.pl/news.php

Offline

 

#4 2010-04-24 07:39:58

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Koszmary

Gate napisał(a):

hmm?

Jak byłam na tantrze - nasz wykładowca powiedział, że sny w których jest LĘK - są snami ważnymi, że jeżeli pojawi się żeby pokazać nam czego boimy się w tym życiu.

Czyli jest tak jak mówi  Risthalion jeżeli przestaniemy się bać w życiu to i w śnie przestaniemy się bać:)

I tak, jak mówię ja, w czym to odbiega od mojej wypowiedzi? img/smilies/smile


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#5 2010-04-24 07:55:52

Gate
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-04-05
Posty: 341

Re: Koszmary

Przepraszam... Lidka... nie przeczytałam Twojego posta nie wiem dlaczego... img/smilies/smile

Teraz już tak i nie odbiega img/smilies/smile Przepraszam za moją nie uwagę

Wybacz mi proszę img/smilies/smile


"w odkrywaniu piękna nikt cię nie wyręczy..."

http://jutrzenka.dbv.pl/news.php

Offline

 

#6 2010-04-24 08:21:53

Risthalion
Scholar Arcanum of Schola Psykana
Skąd: Terra
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 1749

Ostrzeżenia: 1

Re: Koszmary

Hmm... wiesz G8, w zasadzie chodziło mi o odrzucenie strachu w samych snach, co dalej mogłoby nas podbudować to odrzucenia strachu i w realu. Po prostu sen to całkowicie kontrolowane środowisko i niczego poza strachem tam nie ma jak się bać...

Kszynka, końcówka nie miała być budująca i motywująca do zerwania z koszmarami.
Końcówka to po po prostu najłatwiejszy sposób jak sobie poradzić z koszmarem podany bezpośrednio i łopatologicznie.
Na prawdę jest niezrozumiały?


powiedz mi co o mnie myślisz...

Ludzie są głupi. Zawsze to powtarzam.

NIENAWIDZĘ FANATYKÓW.img/smilies/mad

Offline

 

#7 2010-04-24 15:42:07

Krystek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 2966

Re: Koszmary

Risthalion,
ja tez mysle, ze sny i rzeczywistosc maja powiazanie. Dlaczego tak mysle? - bo ja mam koszmary tylko wtedy gdy moje rzeczywiste zycie jest pelne stresow, gdy akurat mam jakies problemy, gdy stalo sie cos, co mnie wystraszylo czy przygnebilo.

Ja mysle, ze ty mozesz miec inne podejscie poniewaz ty masz duzo doswiadczenia ze swymi stanami sennymi- ze tak to nazwe. O ile rozumiem to ty masz zdolnosc przezywania swiadomych snow i kontrolowania tego, co sie dzieje w twych snach. Ale patrz na swe inne zdolnosci - ty sie zajmujesz leczeniem energetycznym, hipnoza, podrozami astralnymi. To pewnie daje ci pozycje eksperta w tej dziedzinie.

Ale pamietaj, ze wiekszosc z nas po prostu sni. My nie mamy kontroli nad naszymi snami - kiedy one sie snia. (mozliwe, ze czlowiek jest w stanie sie tego nauczyc).

Nastepne, co ja zauwazylam - jak moje zycie jest spokojne i bez stresow to ja nigdy nie mam koszmarow.
I jesli uda mi sie zrozumiec symbolike mych snow  i pozniej zastosowac to zrozumienie do problemow "na jawie" - to koszmary sie koncza.
Ja mysle, ze czlowiek to skomplikowana calosc i praktycznie nie mozna go podzielic na osobne organy czy sfery - bo kazda jedna wplywa i ksztaltuje kolejne.  :spie:


Krystek
"Artificial intelligence is no match for natural stupidity."

Offline

 

#8 2010-04-25 01:37:30

lufestre
la princesa de los gatos
Skąd: wawa
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 4181

Re: Koszmary

Zgadzam się z teorią, że sny są powiązane z realiami. Myślę, że realia zabudowują nam bardzo rzeczywistość znajdująca się w snach-widzę to po sobie. Np. w moich snach często pojawia się jedno "miasto", które jest zbitkiem różnych miejsc, które znam z różnych etapów mojego życia. Znam mniej więcej jego topografię i i zadziwiam się, że taka konstrukcja zmieszana z różnych lat i miejsc powstała w mojej głowie i jest niejednokrotnie wykorzystywana w moich snach. Kolejnym dowodem na powiązanie snów z rzeczywistością jest to, że kiedy dzień w dzień grałam w pewną grę przez miesiac, to zaczęła mi się śnić- wbiła mi się w podświadomość.
Jeśli zaś chodzi o pokonywanie koszmarów, to jeśli są one bardzo chroniczne to możemy zająć się myśleniem na co dzień o tym, że są snami. Pamiętam, że jak jeszcze nie chodziłam do szkoły to miałam głowę tak nafaszerowaną przekonaniami pt. "nie rozmawiaj ze znajomymi, bo mogą być niebezpieczni", że dzień w dzień śniło mi się, że ktoś mnie porywa. W końcu tak bardzo oswoiłam się z myślą, że to sny, że zaczęłam orientować się w trakcie snu że to sen, zatrzymywałam się i mówiłam sobie, że się obudzę, po czym się budziłam. Koszmary przeszły img/smilies/smile Zadziwia mnie tylko ,ze osiągnęłam to będąc dzieckiem i to przez zupełny przypadek img/smilies/wink

Offline

 

#9 2010-05-07 20:59:37

koteczek
Użytkownik
Skąd: Słubice/Zielona Góra
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 4

Re: Koszmary

sny to odbicie rzeczywistości i tkwiących w nas emocji, także tych nie do końca uświadomionych... myśli, fantazje których nie dopuszczamy na jawie z takich czy innych powodów wychodzą w śnieniu...
myślę że nie ma jednej uniwersalnej recepty na pozbycie się koszmarów - bo jest tych sposobów wiele i każdy stosuje je indywidualnie. Czasami wystarczy wyeliminować lub ograniczyć czynnik stresujący, czasami pomoże terapia - np. w przypadku uporczywych koszmarów spowodowanych jakąś traumatyczną sytuacją (znam z autopsji)
Matka oczekująca dzieciątka może śnić koszmary że z dzieckiem jest coś nie tak - to normalny matczyne zmartwienie lub nie daj rzeczywista obawa gdy w badaniach wyjdzie coś złego...
Maturzysta będzie się bać przed egzaminem...
A i osoba nie do końca akceptująca, wypierająca swoją orientację seksualną będzie o tym śniła...
Coż, rankiem po takim pomaga coś co się lubi - np. kawałek czekolady, filiżanka kawy, itp...

:kotek:

Offline

 

#10 2010-07-06 16:45:43

adullam1
Zbanowany
Zarejestrowany: 2010-07-06
Posty: 119

Re: Koszmary

Risthalion napisał(a):

Za leniwy jestem i nie chce mi się 50 razy odpowiadać na pytania dotyczące koszmarów, więc zakładam nowy wątek w tym temacie.

Koszmary to strach.
Nie jest istotne czego właściwie się w nich boimy. Cieni, potworów, psów, wysokości, zawodu, upokorzenia, czy przemiłej staruszki która zawsze nam mówi dzień dobry albo psa którego życiowym celem jest obślinienie nas od góry do dołu...
Koszmary to strach. Nie boimy się ponieważ widzimy coś strasznego, tylko to co widzimy jest straszne ponieważ się boimy.

I tyle w kwestii koszmarów. To wszystko. Strach.

Jak się pozbyć koszmarów? Przestać się bać, odnaleźć odwagę.
Tak, wiem że czasem to trudne, ale w końcu to tylko sen, prawda? We śnie możecie wszystko...

To bardzo imponująca wiedza  ograniczyć się do stwierdzenia " koszmary to strach" , nie biorąc nawet pod uwagę   snów do których się ten  rodzaj  snu  odnosi ; sny- fizjologiczne ( świadome), wraz  z wyjaśnieniem przyczyn istoty w tych snach.  Twoje wyjaśnienie ma płytką percepcję dotyczy tylko i wyłącznie wyjaśnienia
"obrazu umysłu w śnie". Myślę że to wie każdy ignorant. 

Łaska i pokój.

Ostatnio edytowany przez adullam1 (2010-07-06 16:48:33)

Offline

 

#11 2010-07-06 17:26:54

Badboy
adept
Zarejestrowany: 2010-07-03
Posty: 97

Re: Koszmary

Koszmary mogą być spowodowane zachwianiem gospodarki energetycznej organizmu - są swoistym ostrzeżeniem, że jeśli ciało nie wróci na swoje, to zostanie uszkodzone. Potwierdza to badanie Kirlianowskie.


http://img.userbars.pl/157/31329.jpg
http://img.userbars.pl/168/33530.png
http://img.userbars.pl/174/34622.jpg

Offline

 

#12 2010-07-06 18:59:53

Risthalion
Scholar Arcanum of Schola Psykana
Skąd: Terra
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 1749

Ostrzeżenia: 1

Re: Koszmary

adullam1 napisał(a):

To bardzo imponująca wiedza  ograniczyć się do stwierdzenia " koszmary to strach" , nie biorąc nawet pod uwagę   snów do których się ten  rodzaj  snu  odnosi ; sny- fizjologiczne ( świadome), wraz  z wyjaśnieniem przyczyn istoty w tych snach.  Twoje wyjaśnienie ma płytką percepcję dotyczy tylko i wyłącznie wyjaśnienia "obrazu umysłu w śnie". Myślę że to wie każdy ignorant. 

Łaska i pokój.

Oczywiście zechcesz rozwinąć co masz na myśli w tym poście, ponieważ w formie w jakiej go pozostawiłeś jest całkowicie niezrozumiały.

Badboy, mogą. Ale nie rozwodzę się tutaj nad pochodzeniem koszmarów, tylko nad ich zdefiniowaniem i przeciwdziałaniem.
To skąd koszmary się biorą jest tak rozległe jak samo życie. Za dużo tego żeby definiować choćby w przybliżeniu grupy strachu.img/smilies/tongue


powiedz mi co o mnie myślisz...

Ludzie są głupi. Zawsze to powtarzam.

NIENAWIDZĘ FANATYKÓW.img/smilies/mad

Offline

 

#13 2010-07-06 21:52:50

adullam1
Zbanowany
Zarejestrowany: 2010-07-06
Posty: 119

Re: Koszmary

Risthalion napisał(a):

adullam1 napisał(a):

To bardzo imponująca wiedza  ograniczyć się do stwierdzenia " koszmary to strach" , nie biorąc nawet pod uwagę   snów do których się ten  rodzaj  snu  odnosi ; sny- fizjologiczne ( świadome), wraz  z wyjaśnieniem przyczyn istoty w tych snach.  Twoje wyjaśnienie ma płytką percepcję dotyczy tylko i wyłącznie wyjaśnienia "obrazu umysłu w śnie". Myślę że to wie każdy ignorant. 

Łaska i pokój.

Oczywiście zechcesz rozwinąć co masz na myśli w tym poście, ponieważ w formie w jakiej go pozostawiłeś jest całkowicie niezrozumiały.

Badboy, mogą. Ale nie rozwodzę się tutaj nad pochodzeniem koszmarów, tylko nad ich zdefiniowaniem i przeciwdziałaniem.
To skąd koszmary się biorą jest tak rozległe jak samo życie. Za dużo tego żeby definiować choćby w przybliżeniu grupy strachu.img/smilies/tongue

Kończąc konkluzję na temat snu fizycznego wspomnę że strach o którym wspominasz lub inne bodźce są wynikiem różnych patologii np; .  zaburzenia żołądka, i mamy sen   pewnego typu.
Gdy nie jesteś zdrowy, w gorączce, ciało fizyczne stwarza sen typowy dla siebie. Czynnik dominujący - brak komfortu!

(Czyli sny stymulowane z zewnątrz np ; strach.)
Wynik np hipoglikemia , przykłady można mnożyć.
Lub jak jesteś głodny śnisz że jesz i takie jest prawdopodobieństwo że będziesz o tym śnił.
Tyle w temacie.

Łaska i pokój.

Offline

 

#14 2010-07-07 06:05:06

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Koszmary

Hej, adullam, fizjologiczne przyczyny to kropla w morzu! img/smilies/smile Przyczyn koszmarów jest dużo, dużo więcej, myślałam, że rozwiniesz temat?...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#15 2010-07-07 08:43:51

asmaani
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-05-09
Posty: 1940

Re: Koszmary

kiedys gnebil mnie powtarzajacy sie sen, w ktorym kretymi, ciemnymi korytarzami uciekalam w panice slyszac za soba w ciemnosci kroki. w koncu sniac ten sen powiedzialam sobie dosc tego. stanelam i odwrocilam sie.
istota ktora mnie scigala byla 'mniejsza' jakos 'niegrozna' ... pamietam jeszcze ze popatrzylam na nia i odczulam dla niej ogropmne i szczere wspolczucie. i do dzis nigdy juz ten sen mi sie nie przysnil.

natomiast inna seria przykrych snow jest taka, ze sni mi sie ze znowu musze mieszkac w miejscu gdzie bylam nieszczesliwa. jest to tak przykre ze nie moge sobie z tym poradzic. na szczescie sni mi sie ten sen taz na rok, poltora roku.


"Biada ci, o Dhil'ib. Gdyż oczy Go nie widzą; ale serca postrzegają Go dzięki wierze. Jest znany dzięki dowodom wskazującym na Niego. Nie można doświadczyć Go poprzez zmysły. O Dhil'ib. Mój Pan jest bliski wszystkim rzeczom bez dotykania ich." Ali ibn Abu Talib

Offline

 

#16 2010-07-07 09:01:14

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Koszmary

Moim zdaniem tak jak w pierwszym przypadku, gdzie spojrzałaś strachowi w oczy i tym samym "rozbroiłaś" go, można i w drugim: zmierzyć się z przyczyną, dlaczego byłaś nieszczęśliwa.

Asmaani, mam pytanie: we śnie zrobiłaś to świadomie czy sen ten był odzwierciedleniem aktualnej sytuacji w Twoim życiu, czyli takiej, że przestałaś uciekać przed jakimś problemem i "spojrzałaś mu w oczy"?

Co do drugiego snu, myślę, że świadome (i na jawie) dotarcie do przyczyn tego poczucia bycia nieszczęśliwym, znów "spojrzenie w oczy" problemowi, zaakceptowanie go, może sprawić, że ten sen więcej nie powróci.

(jeśli świadoma analiza nic nie wykaże, nie znajdzie się źródła tego odczucia, jest jeszcze regresja, ale to trudniejsze...)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#17 2010-07-07 11:08:12

asmaani
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-05-09
Posty: 1940

Re: Koszmary

w drugim snie niestety nic nie moge zrobic, bo to sie dzialo w przeszlosci, i osoby ktore byly w to zaangazowane, nie zyja. owszem moge wybaczyc i to zrobilam, ale po prostu ten sen jest przykry, poczucia bycia zmuszana byc w tym miejscu znowu.
hehe chyba potrzebuje terapii lol

sen z uciekaniem- chyba nie dotyczyl problemow zycia codziennego, a jakiegos podstawowego leku przed nieznanym.


"Biada ci, o Dhil'ib. Gdyż oczy Go nie widzą; ale serca postrzegają Go dzięki wierze. Jest znany dzięki dowodom wskazującym na Niego. Nie można doświadczyć Go poprzez zmysły. O Dhil'ib. Mój Pan jest bliski wszystkim rzeczom bez dotykania ich." Ali ibn Abu Talib

Offline

 

#18 2010-07-07 11:18:56

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Koszmary

Eee tam, zawsze da się coś zrobić... img/smilies/smile

Asmaani, problem nigdy nie leży w innych, a w nas samych, więc to, czy osoby zaangażowane w coś żyją czy nie, nie ma znaczenia. Jeśli twierdzisz, że wybaczyłaś, znaczy nie w tym problem. To jest coś, co Ciebie samej dotyczy, nie wiem, trudno mi tu zgadywać, bo Cię nie znam. Ale chodzi o Twoją osobistą cechę typu akceptacja, zrozumienie czegoś, zamiana negatywnego na pozytywne ("strzelam" to, co wydaje się najbardziej prawdopodobne). Potrzebna jest chyba zmiana podejścia do tego, co kiedyś Cię raniło. Ja bym nazwała to właśnie "spojrzeniem w twarz" problemowi, "oswojeniem" go, uznaniem, jako coś, co Ci się może nie podobać, ale co jednak jest Twoje własne... Dopiero wówczas można coś z tym zrobić (a na ogół takie "oswojenie" wystarcza, to pomaga zrozumieć problem).

Podstawowy lęk przed nieznanym? Hmmm.... Właściwie to nic nie tłumaczy, każdy lęk ma swoje źródło, nie w tym, to w poprzednim wcieleniu... Ale skoro ten sen już nie powraca, to bez znaczenia img/smilies/smile


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#19 2010-07-07 19:35:42

Risthalion
Scholar Arcanum of Schola Psykana
Skąd: Terra
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 1749

Ostrzeżenia: 1

Re: Koszmary

Adullam1, chyba wciąż nie rozumiem do czego zmierzasz. Wiedza dla wiedzy to domena naukowców. Bardzo zapraszam do tworzenia bardziej odpowiadających tematów jeśli chcesz napisać o śnie z czysto naukowego punktu widzenia roztrząsając każdy jego aspekt z psychologicznego, neuropsychologicznego, elektrochemicznego, czy jeszcze innego punktu widzenia, ale jak już pisałem: stworzyłem temat aby pomóc ludziom radzić sobie z koszmarami, nie tworzyć nowe zasypując ich naukowym żargonem, więc gdybyś był tak miły i powiedział co właściwie krytykujesz i czemu?


powiedz mi co o mnie myślisz...

Ludzie są głupi. Zawsze to powtarzam.

NIENAWIDZĘ FANATYKÓW.img/smilies/mad

Offline

 

#20 2010-07-12 22:46:20

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Koszmary

adullam1 - wracając do wątku - miewasz może koszmary ? img/smilies/wink


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#21 2010-08-10 12:36:13

babka cukrowa
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-07-04
Posty: 1215

Re: Koszmary

Jeżeli chodzi o to jak pozbyć się koszmarów nocnych ,podam kilka rad a czy ktoś je zastasuje to jeo indywidualna sprawa-opowiedz o swoim śnie osobie zaufanej np.przyjacielowi.Niech on wypowie się co o tym śnie sądzi!-jak się obudzisz przypomnij sobie dokładnie co ci się śniło i przenieś go w czas teraźniejszy i bardzo dokładnie opisuj co się zdarzyło co Cię najbardziej w tym denerwowało czego się bałeś a może zrozumiesz że te koszmary tkwią w Tobie w Twoich myślach -musisz też opisać osoby lub przedmioty których się bałeś które może robiły Ci krzywdę,co do nich czułeś we śnie a co czujesz teraz w realnym świecie Może właśnie w tym tkwi Twój problem z koszmarami sennymi że to co czujesz do danych osób w rzeczywistości  przejawia się przykrymi scenami lub strasznymi postaciami we śnie.Życzę wszystkim kolorowych snów bez koszmarów sennych

Offline

 

#22 2010-08-10 13:21:25

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Koszmary

Koszmary nie są takie "złe"! img/smilies/smile. Działają trochę jak taki wentyl bezpieczeństwa dla naszej psychiki: co się nie rozwiązanego skumuluje i męczy człowieka (bywa że problem nie jest nawet uświadomiony), to i wyjdzie z nas nocą. A co wyjdzie z nas, nie będzie nas już tak podtruwało, więc?... img/smilies/smile

Koszmary tak jak inne sny to symbole, nie da się ich brać dosłownie, nawet jeśli występują w nich osoby, które znamy. One wcale nie muszą być samymi sobą, mogą być symbolami. Tak jak sytuacje, w których uczestniczą. Za tymi sytuacjami, osobami i czymkolwiek, co nas straszy w nocy, kryją się właśnie te problemy z naszego życia, które wymagają rozwiązania. Trzeba przełożyć akcję takiego koszmaru na nasze życie i spróbować znaleźć, co i za jakim symbolem się kryje. Raz rozwiązany problem nie powraca pod postacią koszmaru (oczywiście jest to problem dotyczący nasz samych, naszej psychiki).


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#23 2010-08-10 15:13:05

Risthalion
Scholar Arcanum of Schola Psykana
Skąd: Terra
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 1749

Ostrzeżenia: 1

Re: Koszmary

A poza tym nawet koszmar często ciężko zapamiętać. Łatwo zapominamy nawet jeśli w pierwszej chwili pamiętamy doskonale.
Oczywiście jest sporo łatwiej niż "przeciętny" sen, bo wywołuje sporo większe emocje i chętniej poświęcamy mu czas na przemyślenia, które ułatwiają zapamiętywanie, niemniej nie oznacza to, że zapamiętamy taki sen automatycznie...
Well, chodzi mi o to, że nawet tutaj przydaje się praktyka w zapamiętywaniu snów...


powiedz mi co o mnie myślisz...

Ludzie są głupi. Zawsze to powtarzam.

NIENAWIDZĘ FANATYKÓW.img/smilies/mad

Offline

 

#24 2010-08-10 16:23:22

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Koszmary

O, umiejętność zapamiętywania snów przydaje się bardzo... Oczywiście jeśli kogoś to interesuje (mnie jak najbardziej img/smilies/wink). Ale znam osoby podchodzące do snów na zasadzie "sen mara, Bóg wiara" i nie przywiązujące do nich żadnej wagi, a także osobę, która twierdzi, że nigdy w życiu jej się nic nie śniło!!! I to jest mój własny mąż... img/smilies/roll

(oczywiście tak nie może być, on po prostu nie pamięta i nie chce pamiętać, blokada doskonała...img/smilies/wink)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#25 2010-10-02 10:06:20

voltaren
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-26
Posty: 3209

Re: Koszmary

No ja miałem kiedyś przez pewien okres czasu pełno koszmarów, co noc koszmary, często się w nich pojawiały koty z zakrwawionymi oczami i takie tam pierdoły. Ale minęło. img/smilies/wink

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo