Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#1 2010-05-14 14:22:05

irie
Użytkownik
Zarejestrowany: 2010-05-14
Posty: 4

śni mi się, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera.

Zaczelo sie chyba od tego, kiedy pewnej nocy przebudzilam sie, bylo ok. 5 i gdy znow zasnelam, mialam sen. Snila mi sie kobieta o ciemnych wlosach, wychudzona, zmeczona. lezala w lozku. Nie znalam jej, ale siedzialam obok i plakalam, bo wiedzialam, ze za chwile umrze. Poprosila o szlanke wody, przynioslam jej.. I pozniej sie obudzilam. Rano mama powiedziala mi, ze umarla kobieta ze wsi, w ktorej mieszkam(to bardzo niewielka miejscowosc). Powiedziala, ze miala raka, byla zniszczona choroba, wychudzona. Umarla nad ranem. Opisalam jej ja, mimo ze wczesniej tej kobiety nie widzialam. Powiedziala, ze tak wygladala tak, jak w moim snie. Na poczatku bardzo sie tym przejelam, ale z biegiem czasu mowilam sobie, ze to pewnie przypadek. Nie jestem osoba wierzaca, naleze raczej do agnostykow, mimo ze wychowalam sie w bardzo katolickiej rodzinie. Kilka lat temu (teraz mam 21) zachorowalam na depresje i jakby to wydarzenie w moim zyciu zapoczatkowalo stopniowe uswiadamianie sobie roznych rzeczy i oddalanie sie od boga.
Okolo 2 miesiecy temu, znow mialam sen, ze ktos umiera. Bylo duzo placzu, zalu, smierc bardzo niespodziewana. Rano wchodze na nasza-klase, patrze, a mnostwo osob ma zdjecia ze swieczka przy zdjeciu dziewczyny, ktora umarla. Miala ok. 15lat, nie wiadomo do dzis co bylo przyczyna smierci. Kilka tygodni pozniej mialam podobny sen, umarl moj sasiad. Wczoraj znow snil mi sie placz i smierc.. Dzis rano dowiedzialam sie o smierci mojej prababci.
Nie wiem co mam o tym wszystkim myslec. Szczerze mowiac przeraza mnie to.. I to juz nie jest na zasadzie 'zobaczymy, co sie stanie'. Ja po prostu mam sen i mowie mamie, ze ktos umrze, bo po prostu wiem to. I ktos umiera. Wiem, ze ludzie umieraja codziennie, ale ja nie mam codziennie takich snow i nie codziennie umieraja ludzie z mojego otoczenia.. Bylam nawet u ksiedza zapytac co o tym mysli, a on powiedzial, ze jestem wrazliwa osoba i 'wyczuwam' cos, czego nie czuja inni. Kazal mi sie modlic za dusze zmarlych. Tylko ze ja nie chce miec chyba takich snow.. Dlugo po nich nie potrafie dojsc do siebie, tym bardziej, ze ktos naprawde umiera. A umiera zawsze po tym snie.. Nie wiem czy to ma jakis zwiazek, ale mam wrazenie, ze takie sny pojawily sie po smierci mojej babci, ktora umarla w moim domu. Dosc czesto najpierw sni mi sie ona, a bezposrednio po niej smierc innej osoby..

Ostatnio edytowany przez irie (2010-05-14 14:23:10)

Offline

 

#2 2010-05-14 14:57:32

Grzegorz
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 1108

Re: śni mi się, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera.

A czy miewasz sny ,że ktoś umiera a sen nie sprawdza się ?


JATAGANIE - ZDRÓWKA ŻYCZĘ !!!!!

Offline

 

#3 2010-05-14 15:46:27

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: śni mi się, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera.

Irie, też jestem ciekawa odpowiedzi na pytanie, które zadał Ci Grzegorz, ale zanim odpowiesz, powiem Ci, że rzeczywiście to świadczy o Twojej wrażliwości. Nie wiem, czy to może mieć związek z Twoją babcią, ale jeśli nie chcesz mieć takich przeżyć, może po prostu proś o to w modlitwach? (nawet jeśli jesteś agnostyczką). A jeśli nie uważasz, że modlitwa to coś, czego nie potrzebujesz, do babci bezpośrednio też możesz się zwrócić i powiedzieć jej, żeby Ci pomogła nie mieć tego typu "przygód", jeśli są one dla Ciebie stresujące. Pomoże, kocha Cię bardzo, więc pomoże... img/smilies/smile


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#4 2010-05-14 17:41:57

irie
Użytkownik
Zarejestrowany: 2010-05-14
Posty: 4

Re: śni mi się, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera.

Nie, nigdy nie zdarzylo mi sie, ze snilo mi sie, ze ktos umiera, a potem nikt nie umarl. zawsze ktos umiera..
nie interesuje sie fantastyka, nie ogladam horrorow (nic z takich filmow nie jest w stanie mnie przestraszyc, biorac pod uwage moje sny), nie lubie anime czy mangi, nie mam wiec jak sobie 'wkrecic' czegokolwiek..

Offline

 

#5 2010-05-14 21:54:55

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Re: śni mi się, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera.

Irie, moja mama ma podobnie, tylko jej śnią się zmarli, a potem ktoś z rodziny czy krewny umiera. W kwietniu często śnił jej się zmarły kilka lat temu wuj i odeszła jego córka. To naprawdę upiorne.


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#6 2010-05-15 00:58:48

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: śni mi się, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera.

Irie - ja jestem zazwyczaj bardzo sceptyczny co do takich spraw(Lapicaroda coś o tym wie...)Czy jesteś pewna, że te osoby, które widziałaś we śnie wyglądały identycznie do tych co później umarły? Czy na pewno? Czy pod wpływem emocji i wyobraźni o raz wrażliwości połączyłaś dwie osoby w jedną? Nie chcę Cię obrażać - po prostu szczerze pytam...Czy to na sto procent jest prawda? Jak możesz to udowodnić? Proszę nie denerwuj się, że tak wypytuje racjonalnie ale ja mam taki stosunek do takich sensacyjnych spraw, często okazujących się bujdami(nie mówię tu o Tobie). Jestem ciekaw tego o czym mówisz...Pozdrawiam Nassan.


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#7 2010-05-15 04:57:44

irie
Użytkownik
Zarejestrowany: 2010-05-14
Posty: 4

Re: śni mi się, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera.

sama jestem bardzo sceptycznie nastawiona do tego typu spraw, juz kilka lat temu oswoilam sie z mysla, ze po smierci nic nie ma, ze nie istnieja duchy i inne nadprzyrodzone historie byly dla mnie bzdurami, wiec to przede wszystkim mnie najbardziej dziwi ta cala sytuacja.
Przede wszystkim, to nie jest tak, ze sni mi sie osoba, ktora umrze. Ja nie widze twarzy osoby, ktora umiera, znam tylko jej plec (co sie pozniej zgadza) i 'czuje' smutek, ktory towarzyszy odejsciu danej osoby. Te sny nie sa jakies bardzo przerazajace- sa wlasnie potwornie smutne, towarzyszy im placz, ale tez nie 'widze' kto placze, wszystko w tych snach jest bardziej na zasadzie uczuc niz jakis obrazow. Raz mi sie tylko zdarzylo, przy pierwszym snie, ze widzialam te kobiete. Osoby, ktore umarly to nie sa osoby, o ktorych jakos wybitnie mysle na co dzien- istnialy w moim zyciu, ale nie pelnily zadnych znaczacych funkcji, wiec nie lacza mnie z nimi jakies wiezi emocjonalne. Prawda jest, ze mam takie sny od chwili odejscia mojej babci, czyli od 2 lat, wczesniej tego typu rzeczy mi sie nie zdarzaly. Nie jestem w stanie tego nazwac. Nie powiem, ze potrafie nawizywac relacje ze zmarlymi, ze wyczuwam smierc, bo tego po prostu nie wiem. Nigdy nie wierzylam w tego typu wydarzenia, dlatego nie interesowalam sie nimi i post na forum jest pierwsza rozmowa na ten temat. Ale jestem pewna, ze nie wymyslilam sobie tych snow ani nie przekoloryzowalam. Udowodnic nie wiem czy to jestem w stanie, bo jak? Po ostatnim snie rozmawialam o tym z moim chlopakiem, powiedzial, zebysmy poczekali trzy dni i zobaczyli, czy faktycznie ktos umrze. I juz kilka godzin pozniej umarla moja prababcia. ale nie wiem czy mozna to nazwac dowodem. moze to wszystko to jedne wielkie zbiegi okolicznosci..

Offline

 

#8 2010-05-15 11:52:13

Risthalion
Scholar Arcanum of Schola Psykana
Skąd: Terra
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 1749

Ostrzeżenia: 1

Re: śni mi się, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera.

Hej, wyjątkowo się z Lidką zgadzam. Jesteś bardzo wrażliwą osobą.
Nie mam pojęcia po co, ale wyraźnie masz być świadkiem tych wydarzeń. Możliwe że masz dać szansę ludziom na pożegnanie się z tymi którzy odchodzą. Może nie najlepsza fucha, ale daje szansę na pogodzenie się z ludźmi i ze stratą.
Ale faktycznie możesz się modlić o ustanie tych snów. Wierzysz, czy nie, ci na górze i tak cię słuchają.


powiedz mi co o mnie myślisz...

Ludzie są głupi. Zawsze to powtarzam.

NIENAWIDZĘ FANATYKÓW.img/smilies/mad

Offline

 

#9 2010-05-15 13:33:13

lapicaroda
berzerkerka
Zarejestrowany: 2010-04-06
Posty: 1886

Re: śni mi się, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera.

No właśnie Irie, ja mam to samo co ty, tyle że w trochę innej kwestii. W każdym razie, długo nie mogłam uwierzyć w ''tamtą stronę'' a tym bardziej w to, że może na nas jakoś oddziaływać. Ale ludzie którzy mają z tym kontakt, widzieli wokół mnie, to samo co ja czułam. Ja poszłam do spirytystów i osób mediumicznych, a ty do księdza...też dobrze zrobiłaś. Sądzę, że musi być niegłupim człowiekiem.Miał racje, chodzi tutaj i o nadwrażliwość, ale też i rodzaj ''daru''. Tego akurat się nie da pozbyć Widocznie zostało ci to dane w jakimś celu, może masz to wykorzystać wobec innych, a może masz sobie uświadomić czym jest naprawdę cierpienie ,wspominałaś, że wpadłaś w depresję- może to ma cię jakoś z niej wyswobodzić, uświadomić że życie jest krótkie, śmierć przychodzi szybko i szkoda marnować je na pogrążanie się w smutku?

Offline

 

#10 2010-05-15 14:01:06

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: śni mi się, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera.

Wrażliwa jesteś na pewno - i to w wyjątkowy sposób - właśnie Irie - a może postaraj się to potraktować jako lekcję jak mówi Lapi - ja ma taką filozofie, że uczyć się trzeba na wszystkim, ze wszystkiego wyciągnąć ile się da.


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#11 2010-05-15 18:19:45

irie
Użytkownik
Zarejestrowany: 2010-05-14
Posty: 4

Re: śni mi się, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera.

Tylko ze ja nie wiem co z tym wszystkim zrobic. Jak juz nieraz zaznaczylam, jestem osoba bardzo sceptyczna, nie wierzylam nigdy w takie rzeczy, dlatego jestem kompletnie zdezorientowana. Jestem dosc rozdarta,  bo - jesli to moge przedstawic metaforycznie- mozg mi mowi, ze to moga byc zwyczajne przypadki, ale kiedy mam te sny, kiedy sa dni, gdy czuje to, a nie cos innego, to trudno mi to wszystko tlumaczyc sobie racjonalnie.. i trudno przejsc mi obok tego obojetnie. Bo jesli faktycznie to mialaby byc prawda, to chcialabym, by to bylo PO COS. na razie jednak nic o tym wszystkim nie wiem..

Offline

 

#12 2010-05-15 18:46:56

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 14295

Re: śni mi się, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera.

Ja Ci wierzę, bo borykałam sie przez lata z podobnym problemem... Kiedy przyśniło mi się jakieś małe dziecko czy niemowlę,  w mojej rodzinie, w moim otoczeniu stawało sie cos złego, wypadek samochodowy, kłótnia, rozstanie, utrata pracy, śmierć, choroba... po jakimś czasie, każdy taki sen to był niemożliwy stres i czekanie na wiadomość. Tego nie wytrzymywałam, ktoś mi poradził, że momentalnie po przebudzeniu trzeba spojrzeć w okno, więc przestawiłam tak łóżko, żeby móc to zrobić budząc sie img/smilies/wink o dziwo to na prawde działa, ale czasem wspomnienie snu jest szybsze niż spojrzenie w okno... Więc od paru lat chodzę późno spać, śpie tyle ile muszę img/smilies/big_smile dość krótko, ale nie chodzę niewyspana. Nie wiem czy nie śnię, śpię mocno i nic nie pamietam. I jest mi z tym dobrze.


don't try to be perfect
just try to be better
than you were yesterday http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020

Online

 

#13 2010-05-15 19:29:03

lapicaroda
berzerkerka
Zarejestrowany: 2010-04-06
Posty: 1886

Re: śni mi się, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera.

Odpowiedziałam ci już na twoje PW...będę obstawiać wersję o której wspomniał Nass...Mi też mówiono że moje metafizyczne przygody, to droga którą moja dusza wyznaczyła sobie jeszcze przed narodzeniem się w tym ciele (wersja do przyjęcia w przypadku teorii ''wędrówki dusz'') , ale żeby to zrozumieć, trzeba trochę poczytać o tym, czym jest dusza, o inkarnowaniu, o stawianiu sobie przez nią celów, o duchowej hierarchii...to jest niesamowite, gdy nagle odkrywasz że świat, który wydawał się być czymś z opowieści s-f, istnieje gdzieś tu...trudno w to wszystko uwierzyć. W każdym razie, że mam to traktować jako naukę...albo pretekst do duchowego rozwoju. Może u ciebie jest to samo.Właśnie dlatego, że jesteś sceptykiem, masz się rozwijać duchowo? img/smilies/big_smile

Offline

 

#14 2011-03-17 23:17:51

Hoffman Moritsu
zaaklimatyzowany
Skąd: Lublin
Zarejestrowany: 2011-03-08
Posty: 510

Re: śni mi się, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera.

Kolejny Mesjarz...Jakby mało było wróżek na tym forum...Eh...
SNY NIE SĄ ŻADNYMI WIZJAMI ZSYŁANYMI PRZEZ BOGA/DUCHY/DEMONY/(nie wiem co tu jeszcze napisać-Inne mistyczne stwory)!
A mi się raz przyśniły wyniki w totka które się sprawdziły,a także wyniki na sprawdzianie z matmy za który dostałem 4+.Ta...Od tamtej pory wiem że Bóg istnieje i mnie kocha i dorabiam sobie jako wróżka...;/
Nauka jak i religia(nasza że tak napiszę(chrześcijańska))mają to samo zdanie odnośnie tego zjawiska.TAKIE COŚ NIE MA MIEJSCA.No chyba że Bóg obdarzył cię szczególnymi względami w co śmiem wątpić.
Możliwości(po naukowemu):
-Sen(koszmar)
-Fałszywe przebudzenie
-Dla wierzacych w OOBE(Nie sądzę).
-Pisałaś że miałaś depresję więc to może się nadal na tobie odbijać w postaci jakiś na przykład halucynacji.
-PRZYPADEK.Najbardziej prawdopodobne według mnie.Mi też już dziesiątki razy śniła mi się moja przyszłość.Zgadnij czemu nie zarabiam na byciu wróżką mimo tego iż owe ,,przepowiednie" się sprawdzały.
Odnośnie takich spraw nie masz co się pytać księży z tego względu iż usłyszysz od każdego jedną czy też dwie powtarzające się odpowiedzi lub/i gówno wielkie będą wiedzieć na ten temat,a jedynie zamydlać oczy czasami nawet po to by przyciągnąć wiernych do kościoła.
Mi śmierć się śniła setki jak nie tysiące razy,a jednak nadal ja oraz moi bliscy jesteśmy w jednym kawałku.To na pewno Bóg...Otacza mnie świętą tarczą która odpycha ode mnie problemy. :ahaha:
:1:
Uwaga nie tylko do Ciebie ale także do innych podobnych urzytkowników których miałem przyjemność że tak to określę poznać:Zejdżcie na ziemię.Nic wam nie grozi.Nie bójcie się.
Jak dla mnie te 4 razy które napisałaś to nic.Równie dobrze mogę 4 razy rzucić kostką do gry i mi wypadnie 4 razy liczba 4...Jak będziesz miała 1000 razy coś takiego to dopiero pisz,albo od razu pójdż do telewizji.
Wyprowadzę cię z błędu.Nie jesteś żadnym mesjaszem tylko normalną dziewczyną.Żyj normalnie i nie zamartwiaj się tym a wszystko będzie spoko.Jak będziesz tak się tym przejmowała to codziennie będą ci się śnili ,,zmarli" których codziennie jest co nie miara.

Taa...Nagle wszyscy zrobili się prorokami...Chodżcie założymy agencję wróżek przepowiadających przyszłość.Będziemy jak w Shinto rozdawać magiczne talizmany na miłość i inne życiowe szczęścia.img/smilies/1087

Ja Ci mówię(teraz tak na poważnie).OLEJ to,a powinno się poprawić.Oto moja recepta na twoje dolegliwości.Do tego dołożę autosugestię lub/i hipnotyzera.Jeśli moje opcje zawiodą to możesz mnie zmieszać z błotem.Będę czekał img/smilies/smile
Znam wielu oneironautów z podobnymi doświadczeniami i zazwyczaj to z czasem mija zatem nie uważam ażebyś była prorokiem;)

Ostatnio edytowany przez Hoffman Moritsu (2011-03-17 23:26:29)


Zapraszam do gry img/smilies/smile
ERA BLEACHA          OUTBREAK

http://c3201142.cdn03.imgwykop.pl/comment_REIfEQvc46ZCYgYaRlbtbjnvSKt8fed2,w400.jpg

Offline

 

#15 2011-04-11 22:46:34

H4WK
adept
Zarejestrowany: 2011-01-30
Posty: 18

Re: śni mi się, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera.

Hoffman jeżeli chcesz rozsiewać katolicką propagandę ( bez obrazy) to po prostu opuść ten topic, proszę.

Offline

 

#16 2011-04-12 22:19:06

Hoffman Moritsu
zaaklimatyzowany
Skąd: Lublin
Zarejestrowany: 2011-03-08
Posty: 510

Re: śni mi się, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera.

H4WK.Katolicką propagandę?Zupełnie nie rozumiem o co Ci chodzi...


Zapraszam do gry img/smilies/smile
ERA BLEACHA          OUTBREAK

http://c3201142.cdn03.imgwykop.pl/comment_REIfEQvc46ZCYgYaRlbtbjnvSKt8fed2,w400.jpg

Offline

 

#17 2011-04-12 22:25:37

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: śni mi się, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera.

H4WK napisał(a):

Hoffman jeżeli chcesz rozsiewać katolicką propagandę ( bez obrazy) to po prostu opuść ten topic, proszę.

Masz jakieś zastrzeżenia H4WK - raportuj.
Wypraszanie kogoś z wątku przez wzgląd na niezgodność poglądów jest całkowicie nie na miejscu.

Hoffman Moritsu - jestem "prorokiem".
Często przewiduję dalszy przebieg dyskusji w danym temacie.
Nie, nie mylę się - praktycznie nigdy.
Dlatego czasem nie warto drwić i wyśmiewać cudzych poglądów do tego stopnia, że dana osoba realnie mogła by się poczuć dotknięta.

Ostatnio edytowany przez Abesnai (2011-04-13 00:08:36)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#18 2011-04-13 22:08:58

Hoffman Moritsu
zaaklimatyzowany
Skąd: Lublin
Zarejestrowany: 2011-03-08
Posty: 510

Re: śni mi się, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera.

Ależ Abesnai.Żle mnie zrozumiałeś.Ja w żaden sposób nie chciałem nikogo wyśmiewać ani chociaż urazić kogoś.


Zapraszam do gry img/smilies/smile
ERA BLEACHA          OUTBREAK

http://c3201142.cdn03.imgwykop.pl/comment_REIfEQvc46ZCYgYaRlbtbjnvSKt8fed2,w400.jpg

Offline

 

#19 2011-04-14 19:19:35

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: śni mi się, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera.

To przepraszam img/smilies/smile
Jeżeli chodzi o same sny o śmierci, najczęściej śniła mi się  śmierć własna i to w różnych kombinacjach img/smilies/wink
Przestałem śnić tego rodzaju sny odkąd prowadzę ustabilizowany tryb życia.


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#20 2011-04-14 19:34:38

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: śni mi się, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera.

Abesnai, a wiesz, że śmierć wcale nie oznacza śmierci? To jest tylko symbol jakiegoś "końca" (jeśli nasza śmierć - zmiana w nas samych). Coś się skończyło, jakiś etap, punkt widzenia, relacja itd. Czyli śmierć to zmiana, przejście z jednego w inne, najogólniej mówiąc.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#21 2011-04-14 20:58:27

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: śni mi się, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera.

Dokładnie tak twierdzą księża img/smilies/smile Jota w jotę. Że śmierć oznacza przejscie z doczesnego świata i zycia do innego.
Rzecz jasna swoją pewność opierają na wierze, ale tutaj nie o religii i wierzeniach, a świadomym śnieniu.
Mam nadzieję, że świadomym śnieniu na tym świecie ...


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#22 2011-04-14 21:32:58

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: śni mi się, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera.

Bardzo sobie Liduś chwalę  ukończenie "tamtego" etapu img/smilies/wink
Sen czasami potocznie określa się jako "małą śmierć".
Więc za każdym razem w pewnym metaforycznym sensie "umieramy" aby rano powrócić do "życia" img/smilies/wink

Imo, kiedy czasem śnimy o śmierci np. najbliższych, nasz mózg wizualizuje pod postacią snu nasze podświadome lęki.
Może również dzięki temu zdajemy sobie świadomość z tego jak kruche są nasze ziemskie więzy.
Być może właśnie w tym sensie mózg jest również "generatorem" cudzej bądź własnej irracjonalnej śmierci.

Ostatnio edytowany przez Abesnai (2011-04-14 21:36:59)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#23 2011-04-14 22:37:40

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: śni mi się, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera.

Podświadome lęki wobec śmierci są niezwykle głębokie w ludzkiej psychice, w zasadzie archetypiczne. Ten najbardziej pierwotny, prototypowy rodzaj lęku wywołany świadomością nieuchronności własnej śmierci zderza się z pędem ku życiu i instynktu życia. Ludzie radzą sobie z toposem śmierci na przeróżne sposoby, radzi psychika przy pomocy procesów bezpośrednich (unikamy myślenia o śmierci), procesów symbolicznych -na poziomie biologicznym/ (np. potomstwo), teologicznym/ (życie na innym, wyższym poziomie istnienia), twórczym/ (np. życie we własnych dziełach, przez trwały wpływ na innych ludzi), psychologicznym/ poprzez doświadczenia transcendentalne, nawiązywanie i zacieśnianie bliskich związków, kulturę (np.  rytuały, symbole, koncepcje świata, role społeczne).
To wszystko znajduje ujście w projekcjach sennych gdzie do głosu dochodzi podświadomość. Ponieważ właściwa faza marzeń sennych to REM /szybkich ruchów gałęk ocznych dochodzi w niej do ingerencji powoli budzącej się świadomości.
Skutkiem tego mamy najdziwaczniejsze wizje, akcje, przesunięcia, mieszania czasów, postaci, obrazow i całych sekwencji wydarzeń. Efekty są fantastyczne i nie do ogarnięcia. Obrazy takie są na tyle sugestywne i "realne", że ludzie budzą się z krzykiem, albo zlani potem. Na szczęście okazuje się to tylko snem ... img/smilies/smile

Strategie obrony i odnoszenia się do pierwotnych lęków śmierci omawia teoria Zespołu Opanowania Trwogi - http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?id=657


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#24 2011-04-15 05:54:50

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: śni mi się, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera.

Bezemocji, ale jeśli chodzi o treść snów, to ta teoria nie ma zastosowania, moim zdaniem....

Lęk przed śmiercią to zupełnie osobna sprawa i jako taki też może ukazać się w naszych snach, ale nie pod dosłowną postacią śmierci. Ludzie mają tendencję do rozumienia dosłownego tego, co im się śni. Tymczasem to, co przeżywają we śnie, to tylko symbole i dopiero za nimi kryje się prawdziwa treść.

A skąd się biorą symbole? Z podświadomości. To nasze emocje związane z życiem, z konkretnymi sytuacjami w nim, uruchamiają proces wyszukiwawczy, że tak powiem. To, co pojawia się we śnie, to jest to, co wiąże się z tymi emocjami, nie sytuacjami konkretnymi, które je uruchomiły. Zatem jeśli męczy nas lęk przed śmiercią, w naszym mózgu pojawią się obrazy związane z tym lękiem, które wypłyną z podświadomości. I nie będą dosłownie ukazywały śmierci.

Bardzo często zdarza się, że śni nam się coś (jakieś elementy) z dnia poprzedniego. To są najłatwiejsze symbole, gdyż on są "świeże", łatwo je znaleźć w podświadomości i uwolnić, są "na wierzchu". Ale one też mówią o naszych emocjach związanych z czymś zgoła innym niż te wydarzenia, które stały się symbolami.

Opowiem Ci klarowny przykład. Pewien młody chłopak pewnego dnia miał straszny sen. Pracował z ojcem na dachu, coś tam robili, ojciec kazał mu przejść gdzieś obok i chłopak stwierdził, że to niebezpieczne, nie da się tamtędy przejść i tego zrobić. Ojciec się zdenerwował, stwierdził, że "wszystko się da", ruszył sam i... spadł z tego dachu i zabił się.

Kolejna scena to był jego pogrzeb. Cała rodzina byłą w domu, ten chłopak też, ale była tam też jego ojciec. Chłopak widział go i słyszał, był przerażony, bo zdał sobie sprawę, że tylko on go widzi i słyszy, nikt poza nim. A ojciec "dyrygował" swoim pogrzebem, był wściekły, że nic nie może zrobić sam i wydawał polecenia chłopakowi.

A żeby było śmieszniej, sen ten przyśnił się chłopakowi, kiedy on był na półrocznym stypendium za granicą, czyli całkowicie oddzielony od ojca i pochłonięty swoimi sprawami.

Nie muszę mówić, że chłopak wziął dosłownie ten sen i przejął się nim okropnie. Sprawa dotarła do mnie i zasugerowałam drogę rozumienia (oczywiście nie muszę mówić, że to jest bardzo indywidualna sprawa i każdy ma swoje osobiste symbole, nie ma tych archetypów odpowiednich dla każdego człowieka?). Chłopak przemyślał sprawę i co wyszło?

Otóż jego ojciec ma 'władczy charakter', chłopak rósł niemalże 'pod dyktando ojca'. Wyjazd za granicę był chyba pierwszym okresem w jego życiu kiedy 'uwolnił się' on od tego wpływu. Jednak ojciec zdążył zaszczepić w nim to posłuszeństwo bardzo głęboko. Zatem w chłopaku narodziły się sprzeczne emocje: z jednej strony ten wpływ "umarł", chłopak był zdany na samego siebie (śmierć ojca), a z drugiej - to zaszczepione posłuszeństwo jednak funkcjonowało (te pośmiertne dyspozycje ojca, którego on jeden po śmierci widział).

I proszę bardzo, mamy wyjaśnienie śmierci w życiu. Oczywiście obaj żyją w doskonałym zdrowiu, chłopak wrócił ze stypendium, studiuje dalej, pomaga ojcu we wszelkich pracach, ale jest w stanie odmówić mu, kiedy uważa, że jego własny interes jest w tym momencie ważniejsze. Udało mu się 'uciec' spod tego przemożnego wpływu. Skończył się jego życiu etap 'dyktatury' ojca, zaczął inny, bardziej samodzielny (i ze świadomością tego, co mu ojciec zaszczepił).


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#25 2011-04-15 07:52:43

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: śni mi się, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera.

Treść marzeń sennych jak najbardziej mieści się w TMT, to wyraz naszych reakcji psychicznych/także podświadomych jako jednej z wielu form i odpowiedzi symbolicznych.
Co do kluczowej roli podświadomości w snach już napisałem - To wszystko znajduje ujście w projekcjach sennych gdzie do głosu dochodzi podświadomość.
Zwracam za to uwagę, że na przebieg snów i obrazów sennych ma również wpływ budząca się świadomość w fazie REM. W połączeniu daje to właściwe projekcje i symbolikę senną.

(Widzę, że będziemy mogli powrócic do pewnego tematu ....)


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo