Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#101 2010-06-20 18:01:55

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Sekty i ich różne oblicza w dzisiejszym społeczeństwie.

Jeśli patrzysz na to z perspektywy europejskiej to Moon spełnia wymóg. A teraz popatrz na to z perspektywy koreańskich uwarunkowań a okazuje się, że u nich to po prostu tak działa img/smilies/smile Jeśli wódź jest słaby to zmienia się wodza img/smilies/smile Władza zawsze musi być jednoosobowa etc. img/smilies/wink


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#102 2010-06-20 18:22:23

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Sekty i ich różne oblicza w dzisiejszym społeczeństwie.

Uuu Panie hahaha img/smilies/big_smile A z jakiej perspektywy mógłbym patrzeć hahahaha img/smilies/big_smile ? Artur,tak na marginesie Polska postrzegana jest w krajach "wysokorozwiniętych" Unii Europejskiej jako wschód hyhy img/smilies/big_smile
Ale Moon rozwinął działalność światową właśnie dzięki niechęci władz.
Przywódcy Moon lubiło i lubi mieszać się do polityki,cytuję : "Bóg miłuje Richarda Nixona" img/smilies/big_smile (znana historyjka)
Ale w Stanach ich trochę Fraser ze swoim raportem wyślizgał img/smilies/wink
Zszedłbym teraz za głęboko na tematy polityczne ... ale mamy wybory i daleki jestem od tego typu tematów bo nie mam nastroju img/smilies/wink
Zgodzę się naturalnie - mentalność społeczeństwa (tak jak wspominałem trochę wcześniej) ma duży wpływ i znaczenie (przykład Rosja i jej obecny premier) na powstawanie "zamordystycznych" systemów.
W Polsce władze komunistyczne raczej sobie nie pozwalały na tolerowanie kultów,czy też raczej wyznań (one w ogóle niczego praktycznie nie tolerowały) oprócz jednej - wyznawców PZPR.Nie mówiąc nic o oficjalnych religiach ... Dopiero po przemianach w kraju nastąpił istny "bum".
Tak ...
Ludzie z daną mentalnością muszą mieć "wodza",kogoś kto nimi pokieruje,zakazuje i nakazuje,nawet kogoś kto za nich myśli.Problem zaczyna się w momencie gdy owy wódz pragnie wpływać na ludzi mu niechętnych w dość sugestywny sposób lub też podporządkować sobie rodziny wiernych,które obstają przy swojej niezależności a nawet posuwają się do odindoktrynowania "wiernego" lub po prostu powiedzeniu NIE img/smilies/wink

Ostatnio edytowany przez Abesnai (2010-06-20 18:25:50)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#103 2010-06-20 18:33:06

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Sekty i ich różne oblicza w dzisiejszym społeczeństwie.

Ogólnie rzecz ujmując specyfika naszego regionu, nasza mentalność, chronią nas przed sektami lepiej niż instytucje img/smilies/wink Bo my nie tolerujemy obcych, innych, narzucających nam rozwiązania. Miejsce, w którym każdy jest ekspertem od wszystkiego skutecznie będzie stawiało opór manipulacji img/smilies/smile


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#104 2010-06-20 22:21:34

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Sekty i ich różne oblicza w dzisiejszym społeczeństwie.

Dlatego mamy kulty, nawet te destrukcyjne, na miarę naszego Państwa img/smilies/big_smile
Artur,jednak co do manipulacji na społeczeństwie ... imho,jesteśmy podatni jak każde inne.
Jesteśmy społeczeństwem nieufnych sceptyków (porównując do tych "zachodnich"), ale nam "prawdę" równie dobrze się sprzedaje jak i innym nacjom.Zwłaszcza jeżeli znajdzie oparcie w czymś "polskim" i dobuduje sobie owa "prawda" polską genezę,popartą "niezbitymi dowodami" img/smilies/wink
Nie jesteśmy hermetycznym narodem - i całe szczęście.
Trzeba wziąć na poprawkę że rosną i dojrzewają nowe pokolenia dla których wartości czy to patriotyczne, czy też katolickie, nie mają absolutnie praktycznie żadnego znaczenia.
Polska się zmienia wraz z każdym nowym pokoleniem Polaków.
Coś takiego jak tożsamość narodowa za paredziesiąt lat nie będzie miała racji bytu.Będzie po prostu zbędna - już przecież określa się ja jako "bagaż".
Tak jak byliśmy kiedyś kolejnym krajem układu warszawskiego - będziemy kolejnym krajem unii europejskiej.
Tylko pod innym szyldem i z innymi hasłami ... Globalizacja moi drodzy img/smilies/wink Nie da się jej uniknąć ...

Wracając do sekt - wraz z odsetkiem młodych ludzi i otwartością na świat będzie wzrastało zapotrzebowanie na "nowe","orginalne","lepsze" (przecież tak było z New Age,na której gruncie powstają coraz to nowsze kulty,ruchy,grupy itd itp) nie znając często wymiaru tego "starego" lub wtłaczając je w stereotypy.
Sprzedając każdą "pierdołę",nawet nie wiem jak pozbawiona sensu, zawsze znajdzie swoich zwolenników.Bo przecież sens zawsze można dorobić albo go się doszukać. Ludziom wodę z mózgu też można przecież robić,w zależności od świadomości "pranej" jednostki.Czy robienie z ludzi idiotów (o ile nie byli nimi wcześniej a dali się po prostu zwieść)nie ma przypadkiem też działalności destrukcyjnej wobec tychże ludzi?
Samorealizacja,spełnienie ... jakie to często puste słowa w ustach ludzi pełnych obietnic i braku jakichkolwiek możliwości ich realizacji.Jakie to puste i bezsensowne naginać wolę innych ludzi,otaczać się nimi,ich czcią,hołdować samemu sobie ... Mamienie obietnicami raju,zbawienia lub też sukcesem i góra pieniędzy. Ile sprzeczności,chaosu znalazłem do tej pory w słowach "guru","przywódców duchowych".Ile nienawiści i jadu w aureoli miłości i zrozumienia.
Nie pragnę wrzucać wszystkich do jednego worka.
Pragnę zauważyć że często przeróżne kulty same się do niego powrzucały.
Same sobie szyld namalowały,obrały takich a nie innych proroków.
To co przyjmują i wydalają bezkompromisowo na świat ...

Człowiek ma prawo wierzyć w co chce,we wszystko, bądź w ogóle nie wierzyć.Granic praktycznie nie ma.Niech tak zostanie.
W momencie jednak gdy wchodzi przymus,trudno mówić o wolności.Bo przecież podobno wolność to stan zarówno umysłu jak i ciał img/smilies/wink (temat poruszany na tym forum).Niektórzy chcą wiać z kultów w które "wdepneli" ale pewne kulty im nie dają w taki czy inny sposób - czy to na drodze szantażu,gróźb,czy też trzymaniu pod kluczem.Nawet jak zwieją - lubią się upominać o swoje ...

Ostatnio edytowany przez Abesnai (2010-06-20 22:24:57)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#105 2010-06-21 08:21:40

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Sekty i ich różne oblicza w dzisiejszym społeczeństwie.

Cieszę się, że doszliśmy do tematyki przymusu bezpośredniego. Fizycznego i psychicznego. Gdyż, z mojego punktu widzenia, to właśnie jest wyróżnikiem kultów destrukcyjnych.

Od tego momentu zasadniczo wolałbym używać stwierdzenia 'praktyki destrukcyjne w kulcie' niż pojęcia 'kult destrukcyjny'. Dlaczego? Albowiem wiele kultów, czy nawet kościołów, stosuje owe praktyki, z mniejszą lub większą dozą świadomości wiernych. Ponadto często zdarza się, że mamy do czynienia z kościołem, którego cześć, w dowolnym wymiarze (może to oznaczać jednostkę, grupę jednostek w lokalnej społeczności, całą lokalną społeczność, kilka społeczności nie tylko lokalnych), stosuje wobec swoich członków praktyki destrukcyjne - sięga po przemoc psychiczną, manipuluje wiernymi; rzadziej, ale jednak również, sięga po środki fizyczne przymusu.

Z mojego punktu widzenia kluczową kwestią jest pluralizm poglądów religijnych w kulcie, i wynikająca z niego tolerancja. Jeśli kult odrzuca pluralizm i tolerancję wobec innych kultów można założyć, iż stosować będzie praktyki destrukcyjne wobec swoich członków.

Z mojej perspektywy to najprostszy test, który można przeprowadzić.

Ps. Problematyczne jest to, że dogmatyka kultu może negować nietolerancję, podczas, gdy wyznawcy kultu mogą ją praktykować przekonani o konieczności jej stosowania.


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#106 2010-06-22 18:31:20

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Sekty i ich różne oblicza w dzisiejszym społeczeństwie.

Francuskie Zgromadzenie Narodowe w dniu 12 czerwca 2001r ratyfikowało projekt prawa About-Picard. Pozwola ono lepiej zabezpieczyć ludzi przed pogwałceniem wolności działaniami ruchów sekciarskich. Ratyfikacja prawa About-Picard zakończyło dwudziestoletnią działalność legislacyjną akcji pomocy ofiarom sekt. Nowe prawo pozwala pociągnąć do odpowiedzialności karnej autorytety moralne naruszające integralność fizyczną lub psychiczną osoby poprzez oszukańcze nadużycie jej stanu niewiedzy lub słabości. Prawo przewiduje karę do 3 lat więzienia i do 2500000 fr grzywny. Sekty będą zmuszone respektować prawa osoby i zaprzestać gwałcenia prawa pod groźbą zdelegalizowania. Podjęte w sposób rygorystyczny kroki, pod odpowiedzialnością karną pozwolą skutecznie odróżnić prawdziwe stowarzyszenie od ugrupowań, które pod maską religijną uprawiają szkodliwą działalność. ( wg. Regards Sur nr 16 Bulletin interieur du Centre de documentation, d`education et d`action contre les manipulations mentales, Paris)

Jeżeli chodzi o przemoc fizyczną stosowaną przez jakieś obecne kulty,trudno jakkolwiek się odnieść aż do momentu udowodnienia tego typu praktyk. 'Praktyki destrukcyjne kulcie' fizyczne nie za sprawą "wyznawców" lecz za sprawą "przywódców" były stosowane przez nieistniejące (najbardziej drastyczne przypadki) np.:
"Świątynia Ludu" - chyba jeden z najstarszych znanych oraz polskie "Niebo".
Przypadków zbiorowych samobójstw gdzie właśnie guru popychli do czynu jest całe mnóstwo np.:

W 1993 roku stało się głośne oblężenie przez policję, agentów FBI i doborowe oddziały Gwardii Narodowej farmy sekty "Gałąź Dawida" w Teksasie. Przywódcą tej grupy religijnej był David Koresh, Nie widząc możliwości ucieczki 86 oblężonych sekciarzy popełniło samobójstwo, wcześniej podpalając budynki, w których przebywali.
W październiku 1994 roku 53 członków sekty "Zakon Świątyni Słońca" popełniło samobójstwo w Szwajcarii i Kanadzie. Przywódcą sekty był Luc Jouret, z zawodu lekarz-homeopata, Zgromadził on wokół siebie ludzi ze sfer kierowniczych. Im właśnie wydał rozkaz popełnienia samobójstwa. Domy, w których dokonał się dramat, zostały następnie podpalone przy pomocy fachowo rozmieszczonych materiałów łatwopalnych. W Kanadzie w domku letniskowym należącym do Joureta znaleziono dwa zwęglone trupy. W sumie zginęły 53 osoby.


Przetrzymywanie w izolacji wiarołomnych też było dosyć często stosowaną praktyką w najbardziej autorytarnych kultach.Jeżeli chodzi natomiast o przestępstwa względem członków kultu, zwyczajowo wychodzą one po skończeniu działalności (np.akcie zbiorowego samobójstwa) a w trakcie śledztwa.Oczywiście co poniektórzy wyznawcy "pryskaja" i mamy potem o czym czytać w gazetach i oglądać w telewizji img/smilies/wink Naturalnie niektóre rewelacje z np. kobiecych kolorowych czasopism, zakrawają na śmieszność i trzeba wziąć poprawkę na bajki typu "bylam w sekcie ale ucieklam"

Artur napisał(a):

Z mojego punktu widzenia kluczową kwestią jest pluralizm poglądów religijnych w kulcie, i wynikająca z niego tolerancja. Jeśli kult odrzuca pluralizm i tolerancję wobec innych kultów można założyć, iż stosować będzie praktyki destrukcyjne wobec swoich członków.

Zgadzam się w pełnej rozciągłości img/smilies/smile
Dodam ...
Podstawą właśnie owych praktyk moim zdaniem jest właśnie nietolerancja wobec jakichkolwiek rozbieżności wyznawcy względem "prawd" głoszonych przez przywódcę.Przecież to założyciel decyduje o głoszonej przez swój kult doktrynie. Sami z siebie wyznawcy, bez "błogosławieństwa" czy też raczej polecenia naczelnego,nie będą uciekać się do przemocy fizycznej czy też manipulacji lub perswazji.Także jak dla mnie właśnie decydującą i kluczową rolę odgrywa osoba która takowy kult stworzyła i ma bezpośredni wpływ na jego rozwój.
Jeżeli natomiast chodzi o

Artur napisał(a):

Ps. Problematyczne jest to, że dogmatyka kultu może negować nietolerancję, podczas, gdy wyznawcy kultu mogą ją praktykować przekonani o konieczności jej stosowania.

trzeba by było sięgnąć po przykłady tego typu działalności img/smilies/wink

Ostatnio edytowany przez Abesnai (2010-06-22 19:06:59)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#107 2010-06-22 20:28:21

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Sekty i ich różne oblicza w dzisiejszym społeczeństwie.

Może pozwolimy komuś je znaleźć? img/smilies/smile


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#108 2010-06-22 21:22:51

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Sekty i ich różne oblicza w dzisiejszym społeczeństwie.

Artur - ja liczę na to od ok. 15 tutejszych postów img/smilies/tongue
Tworzymy na razie historyczny wątek pod kątem liczby odsłonięć i (poza początkowymi postami i naturalnie zapałem Krzysztofa) braku wypowiedzi użytkowników forum img/smilies/big_smile

Ostatnio edytowany przez Abesnai (2010-06-22 21:23:36)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#109 2010-06-22 21:51:20

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Sekty i ich różne oblicza w dzisiejszym społeczeństwie.

Witam.
Przepraszam, jesli powtórzę coś co jest tu zapisane, bowiem nie jestem aż tak czasowa, by dokładnie przeczytać wszystkie tu zapisane strony, jednakże tamat jest mi znany i na tyle ciekawy, iż nie mogę powstrzymać się od wpisu.
Najpierw definiowanie.
Słowo sekta ma charakter wartościujący negatywnie. Wywodzi się z czasów walk religijnych i kojarzy z dawnymi epokami gdzie różnymi metodami zwalczano zwolenników religijnych. Bardzo trudno jest nie tylko zdefiniować, bo dawne ruchy religijne powstawały nie tylko na skutek niezadowolenia z doktryn czy z posługi duchowieństwa, ale również dlatego, że granica między sektą a religią jest bardzo cienka i trudna do uchwycenia. Dla przykładu podam, że chrześcijaństwo początkowo uznawane przez Żydów było za sektę.

Typologii sekt podobnie jak definicji jest bardzo wiele. W klasyfikacjach sekt na pierwszy plan wysuwają się te o charakterze religijnym, dalej pozareligijnym, a także o charakterze mieszanym, później o charakterze komercyjnym oraz  mistycznym.

W sekcie wyróżniamy strukturę:
-władzy, jako przykład wymienić można Ś.J., Kościół Mormonów i Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny, którzy zbudowali silną władzę skrajnie autorytarną. Silna jednostka - guru
-socjometryczną, polegającą na dowolnie wzajemnym zbliżaniu i oddalaniu się poszczególnych jej członków i ocenie przez pozostałych, to decyduje o pozycji w grupie. Jest ona zgubna, bo stawrza złudzenie dobrowolności.
-komunikacyjną, odgrywającą ważną rolę, bowiem nie wszyscy  członkowie znają faktyczny cel i zamiary przywódcy, pewne prawdy nie są ujawniane, a dotyczą one finansów grupy, sposobu życia przywódcy, problemów związanych z prawem karnym, technik manipulacyjnych jakie są praktykowane w czasie seansów czy spotkań, a te są celowo ukrywane przed członkami
-awansu, awansem jest dostęp do obiecywanych wynikających z doktryny treści o zbawieniu, a także wchodzenia na coraz wyższe szczeble w danej grupie.

Sekta ma zwartą i silną strukturę, jest to warunkiem by przetrwała.
Władza w sekcie oparta jest na silnym przywództwie zwanym często guru, izolowani są członkowie by uniemożliwiać im komunikację z zewnątrz, zwraca się na zachowania adeptów i dąży się do jednolitości, ale prawda jest głęboko skrywana.
Zrozumiałą rzeczą jest, że typologii ze względu na wielopłaszczyznowość i wielkość tego zjawiska jest bardzo wiele.

Z rejestracją ruchów religijnych zwanych potocznie sektami nie ma problemu, dlatego ich występowanie jest w każdym państwie.
Warto porozmawiać mając na uwadze anatomię i typologię sekt co fascynuje ludzi do wstępowania, jakie są przyczyny wstępowania, jak wygląda werbunek, a także jakie są zagrożenia.

Pozdrawiam.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#110 2010-06-22 22:05:40

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Sekty i ich różne oblicza w dzisiejszym społeczeństwie.

Lizawieta nigdzie nie pozdrawiasz i nigdzie nie idziesz img/smilies/tongue
Przynajmniej zanim Artur się nie zaloguje img/smilies/big_smile
Jakbyś chwilkę odrobinkę rzuciła okiem na poprzednie stronnice i weszła z nami w temat byłbym zaprawdę uradowany img/smilies/big_smile
Idziemy tutaj trochę w kierunku poznawczym,owszem posługując się przyjętą terminologią ale i też częściowo ją odrzucając img/smilies/smile
Może pewne aspekty które uchodzą "rutynie" i ogólnym formułkom właśnie tutaj ujrzą światło dzienne img/smilies/smile
Zajrzyj plizzz do poprzednich postów i pisz z nami img/smilies/big_smile

PS
Zapraszam ponadto do działu Powitania img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez Abesnai (2010-06-22 22:11:07)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#111 2010-06-22 23:18:18

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Sekty i ich różne oblicza w dzisiejszym społeczeństwie.

Abesnai napisał(a):

Lizawieta nigdzie nie pozdrawiasz i nigdzie nie idziesz img/smilies/tongue
Przynajmniej zanim Artur się nie zaloguje img/smilies/big_smile
Jakbyś chwilkę odrobinkę rzuciła okiem na poprzednie stronnice i weszła z nami w temat byłbym zaprawdę uradowany img/smilies/big_smile
Idziemy tutaj trochę w kierunku poznawczym,owszem posługując się przyjętą terminologią ale i też częściowo ją odrzucając img/smilies/smile
Może pewne aspekty które uchodzą "rutynie" i ogólnym formułkom właśnie tutaj ujrzą światło dzienne img/smilies/smile
Zajrzyj plizzz do poprzednich postów i pisz z nami img/smilies/big_smile

PS
Zapraszam ponadto do działu Powitania img/smilies/smile

Ja nie bardzo wiem co Ty do mnie piszesz: gdzie niby mam iść i pozdrawiać?
Po co do działu, który mnie nie interesuje.
Uradowany będziesz zatem, jak znajdę tyleż czasu by przeczytać, a tymczasem przypinać się będę pod ostatnie wypowiedzi.
Przepraszam, ale kochaj albo rzuć (puszczam oko), znaczy przyjmij jako jestem lub skreśl z listy.:bye:


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#112 2010-06-22 23:31:46

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Sekty i ich różne oblicza w dzisiejszym społeczeństwie.

Lizaweta - po prostu Ciebie zaprosiłem do dalszych wypowiedzi w tymże wątku z jak najbardziej pozytywnymi przesłankami img/smilies/smile
Teraz się pogubiłem ... img/smilies/sad
Może rzeczywiście czasem pisze w sposób ... khmmm ... mało zrozumiały,sorki w takim razie img/smilies/wink

Ostatnio edytowany przez Abesnai (2010-06-22 23:51:14)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#113 2010-06-23 06:17:37

Miłujący Prawdę
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 864

Ostrzeżenia: 5

Re: Sekty i ich różne oblicza w dzisiejszym społeczeństwie.

Między wami będą fałszywi nauczyciele. Oni to niepostrzeżenie wprowadzą zgubne sekty” (2 Piotra 2:1).
Ten zapis słów apostoła Piotra wskazuje wyraźnie, że podstawową cechą sekt jest nauczanie przez fałszywych nauczycieli, a więc i fałszywych nauk.
Można zapytać:
Fałszywe nauki, a gdzie są prawdziwe, fałszywi nauczyciele, a gdzie prawdziwi?
Warto zwrócić uwagę na nominalne chrześcijaństwo.
Dlaczego?
Bo dzisiaj niektóre z nich pogardliwie określają takim mianem inne rzekomo chrześcijańskie denominacje, same będąc przekonane o swej wyższości nad nimi. Pogląd ten ustalił się zwłaszcza w kościele rzymskokatolickim oraz w narodowych kościołach prawosławnych i protestanckich.

Pojawiają się inne kolejne pytania:
Czy Jezus i jego wierni apostołowie istotnie przepowiadali odstępstwo od prawdziwego chrystianizmu? Czy ostrzegali przed naśladowaniem ludzi, którzy by tworzyli sekty?
Czy dziewiętnaście stuleci temu prawdziwi naśladowcy Chrystusa rzeczywiście mieli powody do czuwania, by nie ulec tendencjom do podziałów?
Czy dziś również potrzeba takiej czujności?”
Jezus powiedział w Kazaniu na Górze:
Wchodźcie przez ciasną bramę, bo szeroka brama i wygodna droga prowadzi do zguby, a wielu nią idzie. Natomiast ciasna brama i wąska droga prowadzi do życia, ale niewielu ją znajduje. Miejcie się na baczności przed fałszywymi prorokami, którzy przychodzą do was w owczej skórze, choć w istocie — to drapieżne wilki. Poznacie ich po tym, jakie przynoszą owoce” (Mateusza 7:13-16). Wcale nie mówił tutaj, że prawdziwy chrystianizm stanie się religią o dużym zasięgu — łatwą, powszechną, czyli inaczej „katolicką”, która będzie odpowiadać „wielu” osobom.
Miał być trudną, ciasną drogą, którą znajdzie tylko „niewielu”.
Tych „niewielu” ostrzeżono, że na pozór nieszkodliwi „fałszywi prorocy” będą usiłowali sprowadzić ich na ‛wygodną drogę prowadzącą do zguby’.

Przeszło trzydzieści lat później apostoł Piotr napisał:
„Pojawili się wśród ludu [izraelskiego] również fałszywi prorocy, jak i między wami [chrześcijanami] będą fałszywi nauczyciele. Oni to niepostrzeżenie wprowadzą zgubne sekty i zaprą się nawet posiadacza, który ich nabył, czym przywiodą na siebie prędką zgubę.
Ponadto wielu będzie naśladowało ich wyuzdane postępki i ze względu na nich będą padać obelżywe wypowiedzi o drodze prawdy. Będą też z chciwości wyzyskiwać was zakłamanymi słowami” (2 Piotra 2:1-3).

„Droga prawdy”, czyli ta, która „prowadzi do życia”, to prawdziwy chrystianizm.
„Fałszywymi prorokami” lub inaczej „fałszywymi nauczycielami” są odstępcze ‛wilki w owczej skórze’, których obecność pośród pierwszych chrześcijan dała się odczuć, zanim jeszcze pomarli apostołowie Jezusa.
Czytasz:
(1 Jana 2:18,19) "Dziecięta, jest ostatnia godzina i jak usłyszałyście, że przychodzi antychryst, tak właśnie teraz wystąpiło wielu antychrystów; stąd poznajemy, że jest ostatnia godzina.
Wyszli z nas, ale nie byli naszego pokroju; bo gdyby byli naszego pokroju, pozostaliby z nami. Ale wyszli, aby się okazało, że nie wszyscy są naszego pokroju".

(1 Jana 4:1-3) "Umiłowani, nie każdej natchnionej wypowiedzi wierzcie, lecz sprawdzajcie natchnione wypowiedzi, czy pochodzą od Boga, ponieważ wyszło na świat wielu fałszywych proroków.
Po tym poznajecie natchnioną wypowiedź od Boga:
Każda natchniona wypowiedź, która wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, pochodzi od Boga, ale każda natchniona wypowiedź, która nie wyznaje Jezusa, nie pochodzi od Boga.
Jest to natomiast natchniona wypowiedź antychrysta, o której słyszeliście, iż przychodzi, i która już teraz jest na świecie".

Przed tymi „ciemiężycielskimi wilkami” ostrzegał też Paweł.
Powiedział, że będą to „ludzie mówiący rzeczy przewrotne, aby pociągnąć za sobą uczniów” (Dzieje 20:29, 30). Począwszy od drugiej połowy pierwszego stulecia naszej ery ci fałszywi nauczyciele ‛niepostrzeżenie wprowadzali zgubne sekty’, wyzyskując pierwszych chrześcijan „zakłamanymi słowami”. O „drodze prawdy”, czyli prawdziwym chrystianizmie, zaczęły z winy tych odstępców „padać obelżywe wypowiedzi”.
Warto ten obraz brać pod uwagę, jeśli chcesz poznać prawdę o sektach.
Pozdrawiam

Offline

 

#114 2010-06-23 09:06:04

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Sekty i ich różne oblicza w dzisiejszym społeczeństwie.

Lizawieta napisał(a):

Słowo sekta ma charakter wartościujący negatywnie. Wywodzi się z czasów walk religijnych i kojarzy z dawnymi epokami gdzie różnymi metodami zwalczano zwolenników religijnych. Bardzo trudno jest nie tylko zdefiniować, bo dawne ruchy religijne powstawały nie tylko na skutek niezadowolenia z doktryn czy z posługi duchowieństwa, ale również dlatego, że granica między sektą a religią jest bardzo cienka i trudna do uchwycenia. Dla przykładu podam, że chrześcijaństwo początkowo uznawane przez Żydów było za sektę.

Toteż nie używamy terminu 'sekta'. Przerzuciliśmy się, przynajmniej ja, początkowo do termin 'kult destrukcyjny', by przejść finalnie do frazy 'kult stosujący praktyki destrukcyjne' (w domyśle: wobec swoich członków).

Lizawieta napisał(a):

Typologii sekt podobnie jak definicji jest bardzo wiele. W klasyfikacjach sekt na pierwszy plan wysuwają się te o charakterze religijnym, dalej pozareligijnym, a także o charakterze mieszanym, później o charakterze komercyjnym oraz  mistycznym.

Brakuje tylko jednego Lizawieta. Definicji prawnej terminu 'sekta'. Bez tego ... całą typologię można zwinąć i schować pod zlewem.

Lizawieta napisał(a):

Sekta ma zwartą i silną strukturę, jest to warunkiem by przetrwała. Władza w sekcie oparta jest na silnym przywództwie zwanym często guru, izolowani są członkowie by uniemożliwiać im komunikację z zewnątrz, zwraca się na zachowania adeptów i dąży się do jednolitości, ale prawda jest głęboko skrywana.
Zrozumiałą rzeczą jest, że typologii ze względu na wielopłaszczyznowość i wielkość tego zjawiska jest bardzo wiele.

Owszem, ale silna władza przywódcy, oraz zwarta i silna struktura są wyróżnikami wszystkich kultów religijnych. Izolowanie członków, brak komunikacji, dążenie do jednolitości i ukrywanie informacji o wewnętrznych sprawach kultu także. Więc sama przyznasz, że nie można traktować miarodajnie tych kryteriów.

Lizawieta napisał(a):

Z rejestracją ruchów religijnych zwanych potocznie sektami nie ma problemu, dlatego ich występowanie jest w każdym państwie.
Warto porozmawiać mając na uwadze anatomię i typologię sekt co fascynuje ludzi do wstępowania, jakie są przyczyny wstępowania, jak wygląda werbunek, a także jakie są zagrożenia.

I tutaj się mylisz. Znalezienie 100 osób chętnych do zostania 'ojcami i matkami grupy religijnej' jest problemem. Ponadto obowiązuje nas ustawa o swobodzie wyznania i sumienia. Więc zanim zaczniemy używać terminów 'werbunek' i 'zagrożenie' zastanówmy się lepiej z jakiej perspektywy będziemy się im przyglądać.


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#115 2010-06-23 09:12:28

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Sekty i ich różne oblicza w dzisiejszym społeczeństwie.

Miłujący Prawdę napisał(a):

[...]Warto ten obraz brać pod uwagę, jeśli chcesz poznać prawdę o sektach.

Nie kochający prawdy przyjacielu. Wszyscy mamy świadomość, iż z Twojej perspektywy każdy kult inny niż ten, którego jesteś członkiem, jest kultem destrukcyjnym. Rzecz w tym, że patrząc na to co piszesz, czyli, obserwując stan, w którym nie potrafisz samodzielnie napisać jednego choćby zdania (praktycznie cała Twoja wypowiedź to cytat), można odnieść wrażenie, iż jesteś członkiem kultu destrukcyjnego. Masz takie prawo. Niemniej prosiłbym, abyś w tym wątku nie porzucił działalność 'misyjną'. Nie służy on głoszeniu 'prawd objawionych' Twojej organizacji.


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#116 2010-06-23 10:03:22

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Sekty i ich różne oblicza w dzisiejszym społeczeństwie.

Abesnai napisał(a):

Lizaweta - po prostu Ciebie zaprosiłem do dalszych wypowiedzi w tymże wątku z jak najbardziej pozytywnymi przesłankami img/smilies/smile
Teraz się pogubiłem ... img/smilies/sad
Może rzeczywiście czasem pisze w sposób ... khmmm ... mało zrozumiały,sorki w takim razie img/smilies/wink

Siemanko Wszystkim na dziś.


Jasne, ale ja mam głupi żart i serio nie jestem z obrażliwych, a to że pogubiłeś się no to...nie powiem jak mi miło...znaczy oczarowały Cię moje literki. [puszczam oko] Oki, będę wnikliwie czytać, dobre rady nigdy nie są złe. img/smilies/1087


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#117 2010-06-23 11:41:11

Miłujący Prawdę
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 864

Ostrzeżenia: 5

Re: Sekty i ich różne oblicza w dzisiejszym społeczeństwie.

Artur napisał(a):

Miłujący Prawdę napisał(a):

[...]Warto ten obraz brać pod uwagę, jeśli chcesz poznać prawdę o sektach.

Nie kochający prawdy przyjacielu..

Nie jesteś moim przyjacielem, a ja Twoim - jestem Twoim bliźnim.
Zbyt wiele sobie wyobrażasz. Widac, że nie rozumiesz, co to słowo znaczy.

Artur napisał(a):

Wszyscy mamy świadomość, iż z Twojej perspektywy każdy kult inny niż ten, którego jesteś członkiem, jest kultem destrukcyjnym. .

Gdybyś znal prawdę mówiłbyś tak samo, bo byłbyś świadkiem Boga.
Nie jesteś nim, więc mówisz przewrotne rzeczy. Jesteś w błędzie.
Czytasz:
(Wyjścia 11:7) "Lecz przeciw nikomu z synów Izraela żaden pies nie ruszy językiem, od człowieka do zwierzęcia; żebyście poznali, iż Jehowa potrafi uczynić różnicę między Egipcjanami a synami Izraela’".

Artur napisał(a):

Rzecz w tym, że patrząc na to co piszesz, czyli, obserwując stan, w którym nie potrafisz samodzielnie napisać jednego choćby zdania (praktycznie cała Twoja wypowiedź to cytat), można odnieść wrażenie, iż jesteś członkiem kultu destrukcyjnego. Masz takie prawo. Niemniej prosiłbym, abyś w tym wątku nie porzucił działalność 'misyjną'. Nie służy on głoszeniu 'prawd objawionych' Twojej organizacji.

To raczej pozbawiony racji argument. Te Twoje wypoiwiedzi to równiez w większości cytaty, które z różnych źródeł utkwiły Tobie w głowie i je przytaczasz, a przytaczasz je bo sie z nimi zgadzasz.
I tyle.
Mylisz się tez w tej drugiej części Twojej wypowiedzi, i to bardzo, bo każdy temat widziany przez ludzi nie znających prawdy, obraca się przeciw nim samym. Jest wiec doskonałą okazją do prowadzenia rozmowy na temat ludzkiego podejścia do spraw ważnych, jedynie słusznych.
Nie potraficie dojść do jedności co do poglądu, która religia jest religia prawdziwą - od Boga, którą On sam wybrał i utworzył, i nazwał.
To zaś jest podstawą określenia, które są sektami, bo każda fałszywa nauka wypacza ludzki rozum i myślenie, rujnuje zdrowy rozsądek zabiera trzeźwość umysłu - prowadząc na zagładę.. 
Zobacz to:
(Wyjścia 23:13) „Miejcie się też na baczności we wszystkim, co wam powiedziałem; i nie wolno wam wspominać imienia innych bogów. Nie może być ono słyszane z twoich ust".
Sekty charakteryzują się odrzuceniem Biblii jako Słowa Bożego, a w swych działaniach kierują się interesami ludzkich przywódców, interesami fałszywych kapłanów.
Dużo da w tym temacie wiedza na temat wzoru sekt - Kościoła Katolickiego, Judaizmu, Zielonoświątkowcy ogólnie nominalne chrześcijaństwo i innych, których człowiek nie jest wstanie zliczyć - sekta to religia fałszywa. 
Czytasz:
"Oto co rzekł Jehowa:
(Izajasza 66:3-4) „Kto zarzyna byka, jest jak ten, kto zabija mężczyznę. Kto składa w ofierze owcę, jest jak ten, kto łamie kark psu. Kto ofiarowuje dar — jak ten, kto ofiarowuje krew świni! Kto ku przypomnieniu składa wonną żywicę, jest jak ten, kto błogosławi magicznymi zaklęciami.
Oni też wybrali własne drogi i w ich obrzydliwościach ma upodobanie ich dusza.
Ja więc wybiorę sposoby poniewierania nimi i sprowadzę na nich to, co ich przeraża; albowiem wołałem, lecz nikt nie odpowiadał; mówiłem, lecz nikt nie słuchał; i wciąż czynili to, co złe w moich oczach, oraz wybierali to, w czym nie mam upodobania”
".
Ważne jest zrozumienie i rozeznanie.
Pozdrawiam

Offline

 

#118 2010-06-23 12:48:18

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Sekty i ich różne oblicza w dzisiejszym społeczeństwie.

Miłujący Prawdę napisał(a):

Nie jesteś moim przyjacielem, a ja Twoim - jestem Twoim bliźnim.
Zbyt wiele sobie wyobrażasz. Widac, że nie rozumiesz, co to słowo znaczy.

Rozumiem. A Ty rozumiesz czym jest 'cienka aluzja'? img/smilies/smile

Miłujący Prawdę napisał(a):

Gdybyś znal prawdę mówiłbyś tak samo, bo byłbyś świadkiem Boga.
Nie jesteś nim, więc mówisz przewrotne rzeczy. Jesteś w błędzie.

Dokładnie to napisałem. Każdy kto nie jest członkiem kultu, do którego przynależysz, jest członkiem kultu destrukcyjnego. Na takim stanowisku stoisz, co właśnie potwierdziłeś.

Miłujący Prawdę napisał(a):

To raczej pozbawiony racji argument. Te Twoje wypoiwiedzi to równiez w większości cytaty, które z różnych źródeł utkwiły Tobie w głowie i je przytaczasz, a przytaczasz je bo sie z nimi zgadzasz.

Cała Twoja wypowiedź na temat 'sekt' to Strażnica 84/9, artykuł „Niepostrzeżenie wprowadzą zgubne sekty”. To nie jest kwestia 'cytowania' tylko używania technologii wklej i kopiuj a i to WYŁĄCZNIE z jednego tylko źródła - artykułów i książek TS.

Ps. Ponawiam prośbę o zaniechanie przedmiotowego traktowania forum. Ten wątek nie służy przekazywaniu 'prawd objawionych' Twojej organizacji religijnej. Przy kolejnej tego typu akcji poproszę o usunięcie z tego wątku wszystkich Twoich wpisów o treści wyznaniowej.


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#119 2010-06-23 16:04:32

imięBoga
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-04-28
Posty: 159

Re: Sekty i ich różne oblicza w dzisiejszym społeczeństwie.

Wnioskuję z tego Wątku i wypowiedzi na nim że sama wiara w Boga,czytanie Biblii według was może być pewnego rodzaju sektą? Zniewoleniem ludzkiej wolności? Bo przecież jest oczywistym że każdy kto zaczyna czytać Biblię i próbuje wprowadzić wskazówki z niej w życie to radykalnie je zmienia-czyli sekta czytających Biblię?
Mniemam rozumieć że wszystko to co tu przeczytałam (no nie każdy post) przeczy istnieniu wiary, Boga ,życiu Jezusa? Totalna wolnośc? Wszystko na luzaka? Róbta co chceta? http://www.sherv.net/cm/emo/dancing/michael-jackson
To w takim razie w co mogą ludzie wierzyć? W nici w nikogo,bo jeśli tak to sekta? A co z religią tą prawdziwą, bo któraś jest? Szanuje wasze dążenia do poznawania świata ale nie rozumię dlaczego wszystko ma być spiskiem i sektą?


Jak spękana ziemia wody....
Tak ja chwili zrozumienia łaknę...

Offline

 

#120 2010-06-23 16:12:42

imięBoga
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-04-28
Posty: 159

Re: Sekty i ich różne oblicza w dzisiejszym społeczeństwie.

A jeśli zbierze się dwoje albo troje w domu i zaczną czytać Biblię i zaczną rozumieć ją i wprowadzą słowa z niej w czyn tak jak tego Bóg chce i dołączy do nich więcej tak że staną się grupą i będą dobrymi ludzmi, nie zrobią nikomu nic złego i będą świecić dla innych przykładem ku zazdrości pozostałych-to też będzie sekta? Bo będzie się różnić ta społeczność od nas,ktorzy "wolni" jesteśmy?

Według mnie nie wszystko można nazwać sektą. :6:

:lalala:


Jak spękana ziemia wody....
Tak ja chwili zrozumienia łaknę...

Offline

 

#121 2010-06-23 17:07:58

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Sekty i ich różne oblicza w dzisiejszym społeczeństwie.

Artur napisał(a):

Toteż nie używamy terminu 'sekta'. Przerzuciliśmy się, przynajmniej ja, początkowo do termin 'kult destrukcyjny', by przejść finalnie do frazy 'kult stosujący praktyki destrukcyjne' (w domyśle: wobec swoich członków).

Sekta ma pojęcie jakie ma i tak używane jest potocznie, a w urzędowych czy naukowych treściach czytamy jako ruchy religijne lub Nowe ruchy religijne/Nowe kulty. Religioznawcy uporządkowali oddzielając religie/wyznania od sekt/ruchów/kultów, a ja dla potrzeb forumowych używam nazwy sekta. Przepraszam, jeśli kogoś to razi.

Artur napisał(a):

Brakuje tylko jednego Lizawieta. Definicji prawnej terminu 'sekta'. Bez tego ... całą typologię można zwinąć i schować pod zlewem.

No nie Arturze, mamy w papierach urzędowych definicję, jednakże jak wspomniałam definicji sekty powstało bardzo wiele i właściwie żadna nie oddaje zjawiska całościowo. Każda dziedzina definiuje ze swego punktu widzenia, bowiem sekty nie można jednoznacznie zdefiniować, jest to rzeczywistość złożona wielowarstwowo i zależna od macierzystej religii. Najogólniej można napisać, że jest to grupa ludzi oderwana od jakiegoś Kościoła mająca swego przedstawiciela, który w oparciu o fundamenty wyznania uformował własne zasady jakie mają panować w tej grupie. W zwiąku z wielością def. jest wielość typologii. Nie można nic chować pod zlewem, bo zjawisko staje się niebezpieczne. Nie wiem czy wiesz/cie, że państwa wydały odpowiednie dokumenty wobec zagrożenia sektami.
Uważasz, że bez zdefiowania pojęcia państwa mogłyby opracowywać dokumenty przeciwdziałające zagrożeniu?

Artur napisał(a):

Owszem, ale silna władza przywódcy, oraz zwarta i silna struktura są wyróżnikami wszystkich kultów religijnych. Izolowanie członków, brak komunikacji, dążenie do jednolitości i ukrywanie informacji o wewnętrznych sprawach kultu także. Więc sama przyznasz, że nie można traktować miarodajnie tych kryteriów.

No nie Arturze, znów się nie zgadzam. Przytoczone tu w tym topiku zostały znane sekty i samobójcze ich posunięcia, wiemy też o tym z mediów. Możemy tu mówić o silnej władzy/guru. On ma coś co przekonuje poddanych. Możemy mówić o pozostałych składowych anatommicznych sekty. Może o konkretach?

Artur napisał(a):

I tutaj się mylisz. Znalezienie 100 osób chętnych do zostania 'ojcami i matkami grupy religijnej' jest problemem. Ponadto obowiązuje nas ustawa o swobodzie wyznania i sumienia. Więc zanim zaczniemy używać terminów 'werbunek' i 'zagrożenie' zastanówmy się lepiej z jakiej perspektywy będziemy się im przyglądać.

Nie, ja się nie mylę.
Króciutko z hist. jeśli nie znudzę.
Sekty swój początek wzięły z „rabinistycznego judaizmu”, były to grupy, które przeciwstawiały się głoszonym tradycjom i jak napisał Wołpiuk później one nabrały znaczenia „pejoratywnego” i określano tak grupy ludzi, którzy nie akceptowali powszechnie panujących praw. Powstawały grupy przeciwne chrześcijaństwu, w starożytności powstał, np: arianizm, donatyzm, nowacjanizm, natomiast w średniowieczu sekty miały charakter protestujący zmiany w ”Kościele ortodoksyjnym”  były to np: paulicjanci, bogumiłowie.
W XI w. działają katarzy, waldensi  oraz radykałowie franciszkańscy i angielscy lollardowie, natomiast czescy husyci pojawiają się w wieku XIV, były to grupy niezadowolone z feudalizmu jaki popierał Kościół. Powstają kolejne grupy w XVII w. w wyniku niezadowolenia z posługi kapłańskiej i monopolu Kościoła w „udzielaniu sakramentów”. Zwiększające się niezadowolenie z duchowieństwa doprowadza do reformacji i w XVI-XVII w. powstaje protestantyzm oraz tworzą się Kościoły prawosławne, tworzy się coraz więcej odłamów. Nadmienię, że w tym okresie powstają wspólnoty takie jak: Adwentyści Dnia Siódmego, Świadkowie Jehowy i  Mormoni.
W XIX w. Europejczyków urzeka kultura Dalekiego Wschodu, w tym właśnie czasie powstaje Towarzystwo Teozoficzne (1875r.), które stosowało praktyki stamtąd zaczerpnięte: okulistyczne, spirytystyczne i astrologiczne, to ono dało początek powstania New Age. Rozkwit nie tylko kierunku New Age przypada na lata 60-te. W wieku XX powstają nowe grupy jak: Ruch Jezusowy, Dzieci Boże. W latach 70-tych następuje rozwój grup młodzieżowych oparty o kult hinduizmu i buddyzmu, jednakże opamiętanie nastąpiło po tragedii jakie miało miejsce na teranie Gujany w dżungli, gdzie masowego samobójstwa dokonała wspólnota Świątynia Ludu.
Jednak Europejczycy, w tym także Polacy zaakceptowali kierunek mistyczno-religijny z różnymi opcjami hinduizmu, buddyzmu czy islamu. Tak więc utworzone zostały:  szkoły jogi, Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny, Misja Boskiego Światła, Kościół Scjentologii,  buddyjskie zen w dwu odmianach, a także islamski sufizm, subud oraz znane wspólnoty jak: Kościół Zjednoczenia Sun Myung Moona czy Rodzina Miłości (Dzieci Boże) Dawida Berga i jeszcze należy wspomnieć o znanych z nurtu New Age różokrzyżostwo,
antropozofię i teozofię.

Pominawszy przyczyny wstępowania do sekt, bo z historii dość przejrzyście wynika, ale dokładniej też możemy pogadać na innym wątku.Obecnie mamy zbyt wiele i boję się, że zanudzę totalnie wszystkich.
Dla mnie nie jest argumentem; problem w znalezieniu jak piszesz 100 osób, właśnie ustawa o wolności... otwiera drzwi sektom. Skupię się na Polsce.
W czasach komunistycznych, znamy z literatury i autopsii, ze sekty nie miały możliwości zaistnienia, ale w latach 1980-1989 zarejestrowano bardzo wiele stowarzyszeń i związków, ponieważ widoczna była zmiana polityki z poprzedniego okresu, zalegalizowano 23 związki wyznaniowe, a także uzyskały zgodę na działalność grupy buddyjskie i hinduistyczne. Ogółem do 1989 r. zalegalizowano 39, a do 2002 wydano 153 decyzje o wpisie do rejestru w tym Świadkowie Jehowy i Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny, które czekały na formalny wpis od wielu lat prowadząc nielegalnie działalność. 
Zalegalizowano między innymi:
1.    Kościół Zjednoczony (Sun Myung Moon 1990)
2.    Kościół Zjednoczenia Chrześcijan (Zbigniew Szczesiula 1990)
3.    Chrześcijański  Kościół Głosicieli Dobrej Nowiny
4.    Kościół Remonstrantów Polskich.
5.    Chrystianie
6.    Rodzina Miłość
7.    Antrovis
Ze względu na zbyt liberalne prawo, wszystkie wyżej wymienione ruchy zostały zalegalizowane mimo, że miały doczynienia z przestępczością i tak np. Moon (poz.1) odbywał  karę  za oszustwa podatkowe, handel nielegalny bronią, Szczesiul (poz.2) plan organizacji Kościoła obmyślił, gdy przebywał w więzieniu. Naraził on skarb państwa na 1,5 mil. zł przemycając 30 ton czekolady na cele charytatywne i szampan jako wino mszalne dla potrzeb odprawianych mszy, a w rzeczywistości zostało sprzedane hurtownikom. Chrześcijański Kościół Dobrej Głosicieli Nowiny (poz.3) i Kościół Remonstrantów Polskich (poz.4) mają na swoim koncie nadużycia finansowe z racji sprowadzania z zagranicy darów bez cła. Chrystianom (poz.5), Rodzinie Miłości (poz.6) i Antrovis (poz.7) przypisywano zarzuty: porwań, okaleczeń, a nawet morderstw.
W związku z tzw. lukami prawnymi coraz baczniej się przyglądano rejestracji nowym Kościołom i tak między innymi nie został zarejestrowany Kościoł Braci Polskich Arian, którego założycielami byli P. Zacharewicz i M. Wyrwicz znani z kręgów homoseksualistów  i afery pedofilskiej.
W świetle wydarzeń na świecie, a szczególnie mając na uwadze zamachy terrorystyczne (11.09.2001 USA) państwo powinno baczniej śledzić działalność grup zwanych też religijnymi, gdyż stanowią one zagrożenie dla naszego państwa, naszego porządku i naszych praw. Zagrożenie sekt wobec państwa, to przestępstwa o charakterze terrorystycznym, podatkowym, handlowym, przemytniczym, jak również szerzenie dewiacji typu pedofilia czy homoseksualizm. Te ostatnie tyczą się dzieci i to szcególnie niebezpieczne. Zagrożenie dla dzieci/ludzi, tu żaden pieniądz nie jest wstanie odbudować psychiki człowieka.

Występują też rejetracje sekt jako działalności gospodarczej. O scjentologach było głośno w 1999 r. w Gdańsku, kiedy Andreas Kaźmierczak, Niemiec polskiego pochodzenia,  zorganizował seminarium i zajął się sprzedażą  „Dianetyki”.
Inna informacja jaką podał „Dziennik”, że odnalazł w Warszawie miejsce, gdzie szkoli się i werbuje nowych członków do założenia ruchów. „…26-letnia aktywistka młodzieżówki PSL…otworzyła Krajowe Centrum Humanitarnych Wolontariuszy. I właśnie w tej najniższej w hierarchii jednostce Kościoła scjentologicznego szkoliłem się ponad miesiąc. Po szkoleniu miałem zacząć
pracę w pierwszej legalnej misji Kościoła scjentologicznego.”   napisał redaktor „Dziennika” - Radosław Gruca.

Przyglądam się na zagadnienie z perspektywy ujawnionej społeczeństwu, a także na podstawie prowadzonych badań.
Można poczytać i zapoznać się z praktycznym werbunkiem do sekt, zagrożeniem w skali państwa i małego człowieczka.  Sorka wielka, ja nazywam sprawy po imieniu.

No, jeśli nie zanudziłam i jeszcze żyjesz Arturo, to daj znak czy chcesz o konkretach pogadać.
Pozdrawiam i dzięki za odzew. img/smilies/trink39


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#122 2010-06-23 18:24:15

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Sekty i ich różne oblicza w dzisiejszym społeczeństwie.

imięBoga napisał(a):

Wnioskuję z tego Wątku i wypowiedzi na nim że sama wiara w Boga,czytanie Biblii według was może być pewnego rodzaju sektą? Zniewoleniem ludzkiej wolności? Bo przecież jest oczywistym że każdy kto zaczyna czytać Biblię i próbuje wprowadzić wskazówki z niej w życie to radykalnie je zmienia-czyli sekta czytających Biblię?
Mniemam rozumieć że wszystko to co tu przeczytałam (no nie każdy post) przeczy istnieniu wiary, Boga ,życiu Jezusa? Totalna wolnośc? Wszystko na luzaka? Róbta co chceta? http://www.sherv.net/cm/emo/dancing/michael-jackson
To w takim razie w co mogą ludzie wierzyć? W nici w nikogo,bo jeśli tak to sekta? A co z religią tą prawdziwą, bo któraś jest? Szanuje wasze dążenia do poznawania świata ale nie rozumię dlaczego wszystko ma być spiskiem i sektą?

Słońce moje [sorry za zwrot, ale jest szczery] nie bardzo rozumiem czemu ironizujesz, a jeśli nie, to sarkazm wielki płynie spod Twych paluszków. Więc może sprobuj zrozumieć, że wyznanie jest inną sprawą niż religia. Będąc w jakimkolwiek wyznaniu miłowanie Boga jest podstawą czyli religia. Kochać Boga możesz być dziś katoliczką, jutro islamką, a pojutrze buddystką.
Miłość do Boga nie jest równoznaczna z wyznaniem ważniejszym lub mniej ważnym jak to uważasz.

Pozdrawiam.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#123 2010-06-23 18:44:36

imięBoga
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-04-28
Posty: 159

Re: Sekty i ich różne oblicza w dzisiejszym społeczeństwie.

:szept: Lizawietka  nawet nie pomyślałam o ironizowaniu, po prostu zadałam parę pytań, bo temat jest ciekawy. No i mogę też wypowiedzieć się w tej kwestii biorąc pod uwagę to iz własne przemyślenia i wnioski są tu bardziej oczekiwane niż wklejanie z ciotki Wikipiedy albo z innych źródeł ( to nie do ciebie img/smilies/smile )


Jak spękana ziemia wody....
Tak ja chwili zrozumienia łaknę...

Offline

 

#124 2010-06-23 19:00:36

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Sekty i ich różne oblicza w dzisiejszym społeczeństwie.

imięBoga napisał(a):

A jeśli zbierze się dwoje albo troje w domu i zaczną czytać Biblię i zaczną rozumieć ją i wprowadzą słowa z niej w czyn tak jak tego Bóg chce i dołączy do nich więcej tak że staną się grupą i będą dobrymi ludzmi, nie zrobią nikomu nic złego i będą świecić dla innych przykładem ku zazdrości pozostałych-to też będzie sekta? Bo będzie się różnić ta społeczność od nas,ktorzy "wolni" jesteśmy?

Według mnie nie wszystko można nazwać sektą. :6:

:lalala:

eee ... imięBoga img/smilies/smile
Od dłuższego czasu właśnie w tymże wątku staramy się zaznaczyć pewne znaczące różnice pomiędzy kultami,wyznaniami itp itd starając się jednocześnie ich nie szufladkować img/smilies/wink ... mi akurat różnie to wychodzi img/smilies/neutral ...
Znajdź mi jeszcze przy okazji np. moje cytaty z "wikipedii" (wcześniej pisałem, że jest to ostatnie źródło po które bym sięgnął,inne źródła traktują właśnie w miarę fachowo o poruszanej problematyce) ... ojjj nieładnie img/smilies/big_smile . Nie jestem ponadto expertem, swoje "zdanie" buduję metodą poznawczą (w tym podczas dyskusji właśnie z Wami img/smilies/smile ), przy czym dzielę się materiałami - takimi czy innymi,odwołując się do nich img/smilies/smile Nie można też powiedzieć że nie mam własnych spostrzeżeń ... img/smilies/wink
Zapraszam zresztą do dalszej dyskusji img/smilies/big_smile

Pisałem wcześniej o tzw. "rozeznaniu" w #26 img/smilies/wink według systematyki R.Bergeron.
zacytuję też ponownie:
chrześcijańskie podejście do nowych ruchów religijnych musi cechować poszanowanie dla odmienności i prawo do ich wyznawania.
... z czym się całkowicie zgadzam (dopóki one szanują inne wyznania i kulty) img/smilies/smile

Ale ... żeby nie być gołosłownym dam też linka do pewnego artykułu:
"Ostatnia wyprawa krzyżowa" img/smilies/wink
http://www.wprost.pl/ar/7566/Ostatnia-w … owa/?I=927
Nie jest zły, co img/smilies/wink ?

Podtrzymuję ponadto również we własnym zakresie określenie typu "kult destrukcyjny","destrukcyjne działanie kultu" - wobec destrukcyjnych.Samo określenie sekta wobec co poniektórych nurtów duchowo-religijnych itd. itp., ma zbyt pejoratywne znaczenie i czasami samo w sobie uniemożliwia wydzielenie w nich decydujących tendencji - czy to negatywnych czy też pozytywnych.Określenie na pewno pozostawię w samych cytatach.

aaa ... no przecież ... do tej pory nie padło nazwisko pewnego, rzekłbym, czołowego działacza "antysekciarskiego" z Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami - Pana Ryszarda Nowaka , jak brakło wzmianki o jego frapującym raporcie img/smilies/wink
http://www.ddm.org.pl/portal/index2.php … f=1&id=546
cytuję:
Na liscie znajduje sie 16 sekt: Antrovis, Chritianie, Czerwona Brygada, Gałaz Davida, Kosciół
Scjentologiczny, Najwyższa Prawda, Niebo, Raelianie, Rodzina Miłosci, Ruch na Rzecz Odnowy 10 Boskich
Przykazan, Satanisci, Sekta Moona, Swiatynia Ludu, Swiete Bractwo Zakonne Himawanti, Swiatynia
Słonca i Wielkie Białe Bractwo.

Może warto byłoby się przyjrzeć działalności ww Komitetu,jak to się stanęło że owe "stowarzyszenia" img/smilies/wink znalazły się na tejże liście ?
Część już była tutaj "wałkowana" img/smilies/smile ...

Wróćmy też, proponuję, troszkę do tego co napisał Artur wcześniej img/smilies/smile :
Problematyczne jest to, że dogmatyka kultu może negować nietolerancję, podczas, gdy wyznawcy kultu mogą ją praktykować przekonani o konieczności jej stosowania.

To musiał by być istny precedens. Nie wykluczam jednak.
Załóżmy, że osoba tworząca,kreująca i dbająca o (dajmy na to) pozytywną duchową drogę swych wyznawców oraz jakoś przekazu w wyniku "bliżej niewyjaśnionych okoliczności" traci władzę , schodzi z tego świata bądź ... po prostu znika img/smilies/wink
Zawsze może do władzy dojść jednostka inteligentniejsza,sprytniejsza,bardziej bezwzględna lub po prostu cierpliwa i wytrwała w pięciu się w hierarchii.
Do kultów napływają przecież też różnego rodzaju ludzie - o zróżnicowanych charakterach i temperamentach,którzy "pomimo" mają właśnie dzięki swej różnorodności pośredni wpływ na to co owy kult czyni. Nie możemy też z góry założyć,że ich obecność w kulcie nie znamionuje przypadkiem interesu własnego.

W obydwu wymienionych wyżej przypadkach - pierwszego dotyczącego zmiany u "sterów władzy", oraz drugiego - indywidualnego wpływu wyznawców na kult,znamienną rolę odgrywa właśnie sama charakterystyka wyznawców,czy to dążących do dominacji czy też dążąca do bardziej "zmotywowanego" nakłaniania otoczenia do objawień swej "religii" img/smilies/wink

Czy jeżeli ktoś był przed wstąpieniem do danego kultu (pozytywnego) był osobą agresywną,impulsywną i po prostu wredną jak cholera - sam kult i jego "zbawienne" prawdy muszą mieć na niego pozytywny wpływ ? Raczej niekoniecznie img/smilies/wink
Mogą wręcz przynieść skutki odwrotne do zamierzonych przez owy kult ... Wyzwolić np. dodatkowe pokłady agresji. I w jakim świetle wtedy owy kult jest postrzegany przez społeczeństwo? Całościowym - pozytywnym, czy negatywnym jednostkowym ? Co sugestywniej przemawia do niezaangażowanego obserwatora ?

Czy nie tak było też przypadkiem z wieloma przywódcami duchowymi przyjętych dzisiaj religii jak i ich poszczególnymi wyznawcami ? Czy nie jest tak przypadkiem również do dzisiaj ... img/smilies/wink
Czy sama "wielkość" kultu, ilość wyznawców, ma znaczenie ?
Moim zdaniem ma i to niepoślednie img/smilies/smile

Tak sobie myślę ... chyba największą pobudką do wstępowania w szeregi coraz to nowych kultów (oprócz zwykłej ludzkiej ciekawości i chęci wyróżniania się) jest chyba jednak potrzeba miłości i akceptacji innych ludzi oraz chęć odnalezienia w sobie czegoś lepszego, ponad zwykła ludzką przeciętność ... bycie wybrańcem losu img/smilies/wink
Albo po prostu zwykła zbieżność wizji tego świata img/smilies/big_smile

Ostatnio edytowany przez Abesnai (2010-06-23 22:13:25)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#125 2010-06-23 23:53:46

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Sekty i ich różne oblicza w dzisiejszym społeczeństwie.

imięBoga napisał(a):

:szept: Lizawietka  nawet nie pomyślałam o ironizowaniu, po prostu zadałam parę pytań, bo temat jest ciekawy. No i mogę też wypowiedzieć się w tej kwestii biorąc pod uwagę to iz własne przemyślenia i wnioski są tu bardziej oczekiwane niż wklejanie z ciotki Wikipiedy albo z innych źródeł ( to nie do ciebie img/smilies/smile )

Sorry wielkie, że nieopacznie wyciągnęłam wnioski. :calus::sorry:
Pytasz czy 3 os. czytające Biblię to sekta.
Uśmiejesz się, ale powiem, że tak być może.
Artur wspominał, by nie stosować nazewnictwa werbunek, ale ja sprawy nazywam po imieniu.
Otóż, jeśli członek sekty dokona dobrego rozpoznania i stwierdzi, że osoba jaką chce zwerbować jest głęboko wierząca, wtedy może zaproponować czytanie Biblii. To są pierwsze kroki werbunku. Później przedstawia tę osobę kolegom/koleżankom. Są spotkania, gdzie taka/i czuje się świetnie w tymże towarzystwie, bo nieodłącznym atrybutem jest poczęstunek. I nic złego w tym by nie było, gdyby nie fakt stosowania narkotyków. Tak one w niewielkich ilościach są dokładane do poczęstunku (słodyczy/herbaty).

No i już takowy jest usidlony.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo