Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#21 2010-06-08 16:14:57

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13530

Re: Całun Turyński

Dud3k napisał(a):

Crows napisał(a):

to moze tylko świadczyć o tym , że nie pojęli nauk JChr.

A czymże jest nauka bez spuścizny? bez żadnej pozostałości po człowieku??
!

sama nauka jest spuścizną , jeśli ktoś jej nie pojmuje potrzebne mu są szmatki , obrazki , medaliki , vota .........


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#22 2010-06-08 18:19:13

Ja?!
kreatorus moderatorus
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8318

Re: Całun Turyński

nauka też jest religią. Wiara w materie, protony, neutrony to też wiara w Boga. Patrzą na niego a nie widzą. Słuchają go a nie słyszą. Są jak ślepcy którzy natknęli się na nogi i trąbe słonia i każdy opisuje co innego.


fuck it.

Offline

 

#23 2010-06-09 16:22:49

Dud3k
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 359

Re: Całun Turyński

Artur napisał(a):

Dudek. Czy istnieje oficjalne stanowisko Kościoła Rzymsko-Katolickiego w sprawie autentyczności lub zaprzeczenia autentyczności całunu? Jeśli istnieje wskaż mi je proszę.

Nie, ale nie dlatego, że martwią się, że całun może okazać się nieprawdziwy.. o nie!

Gdyby chcieli tego dowieść to by zaczeli wspolpracowac z naukowcami ktorzy odkryli bawelniane wlokna w reszcie konstrukcji..


po prostu oni mają dość tego, ze z wiary robi się jakis warsztat lub coś w rodzaju rzeczy materialnej, która ma swoją cenę i wartość..

sama nauka jest spuścizną , jeśli ktoś jej nie pojmuje potrzebne mu są szmatki , obrazki , medaliki , vota .........

Po co więc ludzie noszą koszulki z Bobem Marleyem? nie wystarczy, że słuchają jego piosenek?

Ta sama zasada..


nauka też jest religią. Wiara w materie, protony, neutrony to też wiara w Boga.

Tylko że w każdej religii jest jakieś bóstwo.. coś ponad wszystkim.. a co jest w nauce?? model cząsteczki Bohra? Atom?


w nauce można dowieźć, że protony istnieją natomiast nie można zaprzeczyć ani udowodnić, że Bóg istnieje.. inaczej wiara nie nazywała by się wiarą a jedynie wiedzą lub świadomością jak kto woli..

a argumenty Tomasza z Akwinu są tak skonstruowane ,że głupi się nie pozna a mądry pomyśli, że tak ma być.. sformułowane tak, zeby nikt nie zrozumiał.

Offline

 

#24 2010-06-09 16:26:53

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13530

Re: Całun Turyński

Dud3k napisał(a):

sama nauka jest spuścizną , jeśli ktoś jej nie pojmuje potrzebne mu są szmatki , obrazki , medaliki , vota .........

Po co więc ludzie noszą koszulki z Bobem Marleyem? nie wystarczy, że słuchają jego piosenek?

Ta sama zasada..

głupia zasada głupich ludzi nie jest dla mnie argumentem


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#25 2010-06-09 17:51:42

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: Całun Turyński

Ogólnie to wiesz co Dudek - nie wnikam już czy to bujda czy nie. Po prostu nie interesują mnie te sprawy. Z relikwii wolę inne - np. tybetańskie albo Azteckie :-P


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#26 2010-06-09 20:55:07

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Całun Turyński

Dud3k napisał(a):

Artur napisał(a):

Dudek. Czy istnieje oficjalne stanowisko Kościoła Rzymsko-Katolickiego w sprawie autentyczności lub zaprzeczenia autentyczności całunu? Jeśli istnieje wskaż mi je proszę.

Nie, ale nie dlatego, że martwią się, że całun może okazać się nieprawdziwy.. o nie!

Gdyby chcieli tego dowieść to by zaczeli wspolpracowac z naukowcami ktorzy odkryli bawelniane wlokna w reszcie konstrukcji..


po prostu oni mają dość tego, ze z wiary robi się jakis warsztat lub coś w rodzaju rzeczy materialnej, która ma swoją cenę i wartość..

Czyli Kościół Rzymsko-Katolicki, jako instytucja, nie wypowiada się w kwestii autentyczności czy jej braku w odniesieniu do całunu Turyńskiego?


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#27 2010-06-09 21:01:34

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Całun Turyński

Może, ale "ma dość tego".   img/smilies/smile


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#28 2010-06-09 21:13:26

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Całun Turyński

No tak img/smilies/wink


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#29 2010-06-09 22:14:53

Dud3k
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 359

Re: Całun Turyński

Nie odnosi się bo to nie jest istotne czy Całun jest prawdziwy czy też nie. To traktowane jest bardziej jako ciekawostka dla wiernych..


ale na sprawy wiary nie ma to wpływu a KrK nie zajmuje się rzeczami, które nie mają jakiegoś większego znaczenia ani wpływu na zbawienie czy tym podobne rzeczy

Offline

 

#30 2010-06-09 22:26:59

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Całun Turyński

I po co tyle szumu o "ciekawostkę dla wiernych" ?
Nieistotną dla wiary? img/smilies/smile

I jeszcze jedno - "Teologię jeszcze zrozumiem ale herosi?? przeciez to mitologia! legendy! baśnie! to tak jak o Lechu czechu i Rusie albo Smoku Wawelskim.. ;P "
Znaczy się gadające węże i oślice, laskowęże czy latająca Maria to nie jest mitologia? Może rzeczywiste wydarzenia? img/smilies/smile


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#31 2010-06-09 22:58:05

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Całun Turyński

Właśnie pokochałem termin 'ciekawostka dla wiernych' img/smilies/wink


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#32 2010-06-10 09:54:35

Ja?!
kreatorus moderatorus
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8318

Re: Całun Turyński

Mitologia ? Jak byś chciał przekazać prawde historyczną kolejnym pokoleniom to co byś zrobił ? Bo ja bym to napisał tak by dzieci były tym zainteresowane, by było ciekawe i by za mocno nie odbiegało od prawdziwych wydarzeń. Niestety czasem odbiega znacznie a czasem się pokrywa. Np. Neptun to bajkowy opis Ea Enki któremu przypadła władza nad morzami i ameryką południową. Rdzenne plemiona jak plemiona inkaskie pamiętają tą postać bo są jego dziećmi. Przyjęły wiare w Jezusa bo im przypomina ojca ich narodu. Jego brat panował nad afryką i azją północną. Rosjanie to jego potomkowie. Nawet narodowe cechy charakteru mają do niego podobne, a jego imię znaczyło pan rozkazu. Enlil Zeus i kilka innych. Bogowie pogańscy których zna europa to Ci sami których zna afryka ameryka azja tylko inaczej byli nazywani. Mity to historia zapisana w bajce by przetrwała na wieki.


fuck it.

Offline

 

#33 2010-06-10 17:14:49

Dud3k
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 359

Re: Całun Turyński

bezemocji napisał(a):

I po co tyle szumu o "ciekawostkę dla wiernych" ?
Nieistotną dla wiary? img/smilies/smile

I jeszcze jedno - "Teologię jeszcze zrozumiem ale herosi?? przeciez to mitologia! legendy! baśnie! to tak jak o Lechu czechu i Rusie albo Smoku Wawelskim.. ;P "
Znaczy się gadające węże i oślice, laskowęże czy latająca Maria to nie jest mitologia? Może rzeczywiste wydarzenia? img/smilies/smile

u Boga nie maa rzeczy nimozliwych


Mity to historia zapisana w bajce by przetrwała na wieki.

ahaaa historia..  a jest tam ocś o łokietku albo o krzywoustym? chętnie posłucham

Offline

 

#34 2010-06-10 17:51:23

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: Całun Turyński

Nie ma czegoś takiego jak niemożliwa rzecz - może być czasowo niemożliwa...albo w danej substancji nie możliwa.


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#35 2010-06-10 19:06:33

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Całun Turyński

Formułka "u Boga nie ma rzeczy niemożliwych", która ma tłumaczyć dosłownie wszystko autorstwa Boga ma istotne ograniczenia. Ale szermuje się nią nadzwyczajnie łatwo.
Bóg nie może robić zwykłych głupot, zła, czy ogólnie rzeczy przeczących jego doskonałości. Choćby kwadratowego koła, albo grawitacji działającej do góry img/smilies/tongue Ponoć o doskonałości i mocy Boga świadczą jego dzieła.
Utrzymując swój pomysł o mocy Boga jaki robi wszystko, musielibyśmy zredefiniować jego właściwości, a przede wszystkim pozytywne atrybuty o miłości, czy doskonałym Konstruktorze świata. Póki co taka grawitacja działa jak Pan Bóg przykazał - do dołu. Nadając Bogu atrybut wszechmocy nie może on przeczyć atrybutowi mądrości czy doskonałości.


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#36 2010-06-10 19:31:55

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: Całun Turyński

A może to nasze mózgi stworzyły grawitację?


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#37 2010-06-10 22:55:20

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Całun Turyński

Piszemy o przymiotach Boga, nie ludzkich. Bez względu na pochodzenie grawitacji działa w jeden sposób - na dół img/smilies/smile Skoro ma to świadczyc o doskonałosci boskiego stworzenia, nie może jutro działać do góry. To oznacza dla ukochanego stworzenia po prostu śmierć w lodowatych głębiach kosmosu. To z kolei staje w sprzeczności z miłością Boga i pragnieniem dla niego dobra. Mimo niebiańskich dobroci tak czy inaczej Bóg byłby sprawcą cierpienia, bólu i zagłady, jakby nie patrzeć zła. A takim być nie może img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez bezemocji (2010-06-10 23:01:14)


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#38 2010-06-12 12:45:42

kasia88
zaaklimatyzowany
Skąd: Wrocław/Głogów
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 775

Re: Całun Turyński

Tak mi się wydaje, że gdyby całun okazał się autentyczny, wielu ludzi uwierzyłoby w Jezusa. No bo cóż - to by był materialny dowód na zmartwychwstanie...

Offline

 

#39 2010-06-12 12:56:24

lapicaroda
berzerkerka
Zarejestrowany: 2010-04-06
Posty: 1886

Re: Całun Turyński

Jezus to nie jest plotka sąsiadki z naprzeciwka, żeby w niego ''wierzyć''. Są historyczne przekazy odnośnie istnienia tego człowieka, trudno to wszystko podważyć. Chrześcijanie nie zebrali się pewnego dnia przy piwie i nie wykombinowali ''A teraz tworzymy nowy ruch religijny, wymyślimy sobie takiego tam Jezusa i będzie go czcić''. Od kogoś się zaczęło i to właśnie on był propagatorem danych idei, pierwszym ich przywódcą religijnym.
Jeśli patrzymy na sprawę pod kątem wierzenia, mogę równie dobrze powiedzieć, że nie wierzę w Marksa czy Schopenhauera. Też zostały po nich tylko idee, a na oczy ich nigdy nie widziałam.
Wierzyć lub nie, można co najwyżej w dogmaty, że był lub nie był Synem Bożym. Pragnę zwrócić uwagę na to, że skoro w Biblii pojawia się stwierdzenie, że Bóg jest naszym ojcem, wychodzi mi na to, że on nazywał się Synem Bożym dlatego, że chciał podkreślić swoje pochodzenie czy też oświecenie przejęte od Istoty Wyższej. Wszyscy jesteśmy Dziećmi Boga, ale nie jesteśmy tego świadomi, on to w sobie odkrył.

Ostatnio edytowany przez lapicaroda (2010-06-12 12:59:08)

Offline

 

#40 2010-06-12 13:04:14

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Całun Turyński

lapicaroda napisał(a):

Pragnę zwrócić uwagę na to, że skoro w Biblii pojawia się stwierdzenie, że Bóg jest naszym ojcem, wychodzi mi na to, że on nazywał się Synem Bożym dlatego, że chciał podkreślić swoje pochodzenie czy też oświecenie przejęte od Istoty Wyższej. Wszyscy jesteśmy Dziećmi Boga, ale nie jesteśmy tego świadomi, on to w sobie odkrył.

Ja sądzę, że pochodzenie, do jakiego doszedł na drodze medytacji (dusza Jego była Istota Wyższą). I ten fakt w sensie "kim jest człowiek" usiłował przekazać ludziom, istotom z duszami mniej światłymi. Żeby im pomóc zrozumieć życie i Boga.

Ale nie zrozumieli i do dziś zaprzeczają, oddzielają się od Jezusa, przecząc całkowicie Jego naukom i w przekonaniu, że tak trzeba...

Wracając do całunu turyńskiego - jest on ludziom potrzebny dla potwierdzenia ich wniosków wysnutych o Boskości Jezusa, który umarł na krzyżu za nasze grzechy...

(mogę sobie tylko westchnąć).

I dużo zrobiliby, żeby udowodnić, iż jest autentyczny. Mieliby kolejny powód, żeby przeistoczyć posłanie Jezusa w cierpienie, a religię (czy religie) w posłannictwo cierpienia, nie miłości. Czyli, jakby nie było, coś zupełnie przeciwnego niż miłość, jaką głosił Jezus.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo