Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#641 2012-06-04 18:45:17

teddybear
forumowy pluszak :)
Skąd: Bullerbyn, Sverige
Zarejestrowany: 2010-07-14
Posty: 10738

Re: Droga Do Mądrości

Lidka napisał(a):

Dobry jesteś, Miśku! img/smilies/wink

img/smilies/icon_redface

Offline

 

#642 2012-06-04 18:51:11

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: Droga Do Mądrości

Życie jest by wędrować przez nie - i nie ważne czy ktoś na pieńku posiaduje czy jest w stałym pędzie, byle myślał, sobie myślał  i z innymi myslał;
to myślenie z innymi to rozmowa i słuchanie i czytanie i uczenie się;

na łożu śmierci ludzie analizują czy warto było i co było warto - często samotni mysla nic nie było warto - teraz przemyślałem i mogłem inaczej, wolniej ... egoistyczniej - nawet jeśli zawsze byli egoistami :-)

czy z tego wynika, że najlepiej być pustelnikiem i tułać się po sobie samym?
czy z tego wynika, że najlepiej szaleć na dyskotece i nie zaprzatać głowy niczym oprócz zdobycia kasy na chleb drinka :-) a pomysliwać sobie w wolnych chwilach -  o szczęściu oczywiście

Dziwne wydaje się by człowiek negował wszelka wiedzę płynącą z zewnątrz - wystarczy, by pojąć,  umieć  zanurzyć się w sobie;

czyli przyjmujemy dogmat i kończymy rozmowy o życiu i szczęściu i wiedzy obalamy sens istnienia nauki, filozofii, psychologi, socjologi i religii - nie gadamy o tym - mamy w sobie co nam trzeba - każdy ma full w środku
intuicję, miłość, dobroć
i wystarczy, że się postara zanurzyć w sobie w tych sprawach

pozostają nam rozmowy o wzorkach na paznokciach dla zajęcia się czymś


widzicie, że czegoś nie rozumiem http://smileys.emoticonsonly.com/emoticons/t/tea-3615

Ta jak jasne jest dla mnie wędrowanie przez życie, spotykanie i odkrywanie nowych dróg i wybory i niespodzianki

tak nie pojmuję zamknięcia się na wszystko zewnętrzne dla doskonalenia swojego wnętrza z podkreślaniem: starczy ci to co masz w sobie

większość osób ma zasoby wystarczające do stania się wspaniałym człowiekiem - ale samo ja nie wystarczy z reguły

tak jak nie razi mnie: 'bóg jest miłością" - rozumiem co ma to nieść każdemu wierzącemu

tak uduchowienie prowadzące do myślenia o sobie jako doskonałości odbieram źle

dążyć do doskonałosci ze świadomością wędrowania w tej sprawie bez szansy na napicie się z tego kielicha to rozumiem - poszukiwać ...

Ostatnio edytowany przez baabcia (2012-06-04 18:59:59)


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#643 2012-06-13 15:16:56

GrzegorzM
adept
Zarejestrowany: 2012-06-13
Posty: 11

Re: Droga Do Mądrości

Mądrość to Świętość. Jeżeli ktoś chce to mogę dać kilka rad odnośnie Świętości i Mądrości.

Offline

 

#644 2012-06-13 15:19:10

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Droga Do Mądrości

Zapisz img/smilies/smile Chętnie poczytam img/smilies/wink


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#645 2012-06-13 15:34:44

Krzysztof K
Pielgrzym
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 1830

Re: Droga Do Mądrości

Artur napisał(a):

Zapisz img/smilies/smile Chętnie poczytam img/smilies/wink

Ja również http://yoursmiles.org/tsmile/rulez/t2027


Krzysztof K

Offline

 

#646 2012-06-13 19:49:55

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: Droga Do Mądrości

wystarczy jedno :clown:

barszczyk przesadny http://yoursmiles.org/csmile/question/c0313

http://emoty.blox.pl/resource/0060  daruj  rozbierzemy

Ostatnio edytowany przez baabcia (2012-06-13 19:52:15)


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#647 2012-06-17 14:17:44

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: Droga Do Mądrości

bezemocji napisał(a):

Fizyka może i jest "boską domeną", ale wartości, oceny i znakowania są jak najbardziej nasze, ludzkie. Mieszanie znaków z  dziedzin jakie nijak mają się do siebie daje efekt jak w pytaniu: Który z elektrycznego bieguna, plus/minus - jest pozytywny, a jaki negatywny? Odpowiedź będzie zabawna i o tym piszę.
Co do kolejności i związków religia-teologia-nauka to całkiem inny obszerny temat.  Przede wszystkim obejmuje inne "magisteria" - światów bytów duchowych, nadprzyrodzonych i tych właśnie fizykalnych dających się uchwycić, badać, mierzyć, przewidywać, cokolwiek konstruować. To dwa światy - wiary i nauki. Usilne próby ich łączenia powodują zdrowy dystans naukowców .... i teologów. Są z kolei ulubionym tematem teozofów, metafizyków, mistyków, ezoteryków i wszelkich dziedzin paranormalnych img/smilies/smile
Powróćmy do osobowego Boga, obiektu wiary, nie fizyki i biegunów + -   http://www.cosgan.de/images/smilie/figuren/a060

Nie doczytałam dalej (jeszcze) img/smilies/smile Ale tu już chcę dodać coś od siebie.

Moim zdaniem (zwyczajowe zdanko). Matematyka to uniwersalny język wszechświata, nie ważne czy na ziemi czy poza nią, nie ważne czy w tej kulturze czy w innej. 1 to zawsze 1, 0 to zawsze 0, plus to zawsze + ... nie ważne czy w języku obrazkowym, czy jako dźwięki, czy kolory mają to reprezentować. Kwestia kodowania i metody zapisu jest tu i owszem subiektywna, ale czysty zapis jest zawsze taki sam.

A czy + jest dobry, a - jest Beee? Tyle że nie ma Jig bez Jang i nic nie jest dobre bez odniesienia do swojego przeciwieństwa, a bez różnicy potencjałów jest bezruch. Wiele bardzo wiele wiedzy z tego wynika, i to o dziwo czysto teologicznej od rają począwszy. Nie wspominając już o naturze Boga która wykracza poza pojęcia dobro + i zło - i im nie podlega choć nimi się posługuje. Prawdziwy Bóg jest potężniejszy niż to się wydaję tym którzy ograniczają nieograniczonego jedynie do jednego aspektu a z tym innym wrogim w ich rozumieniu nie może sobie poradzić i go nienawidzi będąc miłością hehe. Może to się komuś przyda img/smilies/wink

Ps. Przepowiednie Majów były spisane w języku matematyki i niedawno dopiero odkodowane. Asembler


Więc czy świat się zawalił skoro słońce nie kręci się wokół ziemi?

Ostatnio edytowany przez SeJa (2012-06-17 14:41:31)

Offline

 

#648 2012-06-18 16:59:02

lawenda
Gość

Re: Droga Do Mądrości

SeJa piszesz,ze bez roznicy potecjalow jest bezruch -
trudno mi to zrozumiec poniewaz przed powstaniem czlowieka
byly juz poranki i wieczory-czyli byl ruch.Czyli Bog wykracza poza to
pojecie a jednoczesnie w nim uczestniczy.
Myslalam,ze potecjaly przeciwstawne dobro i zlo dotycza tylko czlowieka
i ze nie musza byc uzywane w przypadku tworzenia nicy i dni.
troszke namieszalam img/smilies/smile

 

#649 2012-06-18 21:11:47

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: Droga Do Mądrości

Poniekąd masz racje, bo to człowiek właśnie nadaje tym określeniom dziwne zabarwienie, nie rozumiejąc iż są one zaklęte w jego naturze by mu służyły. Ale same pojęcia są starsze niż świat a co dopiero człowiek. Bo z ich gry właśnie świat się wyłonił. img/smilies/smile

Offline

 

#650 2012-06-19 08:57:42

lawenda
Gość

Re: Droga Do Mądrości

img/smilies/smile Nie wiem jakie pojecia sa starsze niz swiat.Z tego co mowisz wynika ,ze sa napewno
inne od tych jakie zna czlowiek.Czy dziwne zabarwienie moze oznaczac nie prawdziwe..?
Jesli tak jest w istocie ,to nigdy niczego nie zrozumiemy?

 

#651 2012-06-19 09:13:27

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: Droga Do Mądrości

Co do możliwości zrozumienia, to co wyszło z ziemi myśli po ziemsku i mózgiem na przykład nigdy nie zrozumie. Ale nawet jeśli nie rozumie ktoś jak działa nerka na przykład nie znaczy że jej nie używa. Można być boską istotą nie rozumiejąc tego jeszcze.

Fajny przykład to tak zwane "prawa Muphiego" (nie lubić tej nazwy bo ....), nie ważne czy je rozumiesz, i tak z nich korzystasz. Właściwie podlegasz im nawet. Ale czy więc ktoś kto nie podlega niczemu, może podlegać jakimś prawom? Nie może nie podlegać własnej naturze (konstrukcji) bo już nie był by sobą. Więc kim jak nie sobą? Chmurą z której nikt nie wychodzi sztabilny psychicznie hehehe img/smilies/big_smile

Czy nieprawdziwe skoro dziwne? W sumie nie, wręcz przeciwnie, bardzo prawdziwe.
Ale ludzie mają taka dziwną przypadłość, zatrzymują się na pierwszym lepszym wniosku uważając że już nie da się wiedzieć więcej. Myślą płasko, jednowymiarowo. Uczą się też znaczenia jakiegoś słowa w dzieciństwie, w jak najbanalniejszej formie, a skoro już wiedzą co to czy tamto słowo znaczy, po co się zastanawiać nad jego głębią? Jak to mówią kapłani podczas egzorcyzmów na przykład "Na początku było słowo ..." A szatan na to "słowa, słowa, puste słowa" Drwi w ten sposób z niewiedzy i powtarzania jedynie frazesów jak zdarta płyta, w sumie sugeruje konieczność rozwoju, a ludzie i tak wiedzą lepiej że to przejaw nienawiści do nich, nie do ignorancji. No nie bratam się z diabłami, ale to dobry przykład jedynie. A ja hadzam gdzie zechcę i tam gdzie kto inny dostał by bencki img/smilies/big_smile img/smilies/big_smile

Ostatnio edytowany przez SeJa (2012-06-19 09:28:31)

Offline

 

#652 2012-06-19 09:43:09

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: Droga Do Mądrości

Na przykład słowo Karma, Prawo skutku i przyczyny. Mędrcy uwolnili się z pod prawa karmy, i jest to uważane za przejaw rozwoju i wiedzy. A w istocie jest jej zaprzeczeniem. Bo jeśli ktoś nie podlega temu prawu, a raczej tak sobie z niewiedzy uroił. To nie ponosi konsekwencji czynów, a jeśli czyny nie skutkują niczym, to nie ważne co zrobi i tak nic nie osiągnie. Może siać i nic nie wzrośnie. Może budować, i niczego nie zbuduje. Bo konsekwencje czynów nie ograniczają się tylko do kary za złe. Więc kto nie podlega karmie, nie naważy piwa, i go nie wypije, nie spożywa owocu swoich czynów, ani dobrych ani złych. Więc po chrześcijańsku nie spożywa owoców z drzewa poznania dobrego i złego. Nie rozwija się. Bo czy nie powiedziano po owocach poznacie.... ... ... Wszystko w śmietnik.

Inaczej, ktoś kto jest kim jest jak mniema bo zebrał jakieś doświadczenie z przeszłości. To powinien wiedzieć że właśnie dzięki karmie jest kim jest, a bez niej nie zebrał by niczego. Jak więc może twierdzić że jest wolny od prawa karmy? Logiczna sprzeczność, nieprawdaż? Czy więc niewiedza jest dobra? Więc będąc złym, rozumie iż wolność od karmy go uwolni od konsekwencji za zło. I nie będzie już wypadkową przeszłości, aż poza to życie.

Ostatnio edytowany przez SeJa (2012-06-19 09:56:28)

Offline

 

#653 2012-06-19 09:56:28

999Krysia
zaaklimatyzowany
Skąd: Lublin
Zarejestrowany: 2011-05-26
Posty: 877

Re: Droga Do Mądrości

lawenda napisał(a):

SeJa piszesz,ze bez roznicy potecjalow jest bezruch -
trudno mi to zrozumiec poniewaz przed powstaniem czlowieka
byly juz poranki i wieczory-czyli byl ruch.Czyli Bog wykracza poza to
pojecie a jednoczesnie w nim uczestniczy.
Myslalam,ze potecjaly przeciwstawne dobro i zlo dotycza tylko czlowieka
i ze nie musza byc uzywane w przypadku tworzenia nicy i dni.
troszke namieszalam img/smilies/smile

Lawenda ,to odnosi się po struktury świadomości, która jest wieczna i z której wszystko  powstało..tak jak materia nieożywiona jaki i ożywiona  a także duch , Bóg.. wszystkie swiaty. Ta różnica potencjałów wymusza ruch świadomości, która z siebie samej tworzy świat i zycie... Wszystko jest świadomością róznie skonfigurowaną. To jest postrzeganie zycia z punktu wieczności....


..Dorastasz   w dniu , w którym potrafisz się serdecznie z siebie pośmiać ..

Offline

 

#654 2012-06-19 10:11:03

lawenda
Gość

Re: Droga Do Mądrości

Gdybym umiala postrzegac zycie z punktu widzenia wiecznosci
to bylabym...Bogiem.

 

#655 2012-06-19 10:16:53

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: Droga Do Mądrości

img/smilies/smile I teraz wypadłao by teorie, przekuć w praktykę,(natura Boga, i dziecka Bożego (konstrukcja) jak to wszystko działa ...) ale ja jak popłynę to drżyjcie narody hee

Offline

 

#656 2012-06-19 10:22:28

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: Droga Do Mądrości

lawenda napisał(a):

Gdybym umiala postrzegac zycie z punktu widzenia wiecznosci
to bylabym...Bogiem.

No ba "czyż nie powiedziano Bogami jesteście?", "I stał się człowiek duszą żyjąc ... ... ... I stała się dusza żyjącą duchem ożywiającym", "Poznacie jak jesteście poznani", "I nikt nie wie kto syn kto Ojciec bo jednym są" ... ... ... "Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego, światłość ze światłości"  ale słowa słowa puste słowa, czyżby? img/smilies/wink


Smaczny to kąsek, w ustach słodki jak miód się wydaje. "Jestem Bogiem" Ale do kogo pójdę na skargę? Kto za mnie będzie decydował? Tak wnętrzności ten kąsek napełnia goryczą. Ale głupiec i tak stwierdzi że skoro sam jest Bogiem, to nie ma Boga Ojca. Skoro jest to co to zmienia? Wszystko. Tak jak dorosłość. I tak Syn Boży Was zbawi, i poprzez niego jedynie można wejść do domu Ojca, bo jest bramą i drogą i prawdą. Jeśli tylko będziecie się nim karmić. Najpierw jedynie symbolicznie, jeszcze nie pojmując, później staniecie się tym czym się karmicie, i to nie ziemskim pokarmem. I to nie jest wbrew Jezusowi, wręcz przeciwnie, to hołd Dziełu pierworodnemu spośród wielu. Dobra nowina a nie zła. Bo dzieci Boga są świadectwem Ojca, i On dał Im wszystko. I tu problem ze słowami o którym pisałam wcześniej, zaraz bezpieczniki się pozwieszają jeśli tylko ktokolwiek zechce w tym dostrzec mądrość, a nie religijne objawienie. Która tak notabene dorzuciłam, może by później nie być źle zrozumiana nawet. img/smilies/wink

Ostatnio edytowany przez SeJa (2012-06-19 10:50:38)

Offline

 

#657 2012-06-19 10:29:27

lawenda
Gość

Re: Droga Do Mądrości

img/smilies/smile Czegos mi w takim razie brakuje zeby "odplynac"
i czy to czego mi brakuje jest w mojej mocy?albo czy jest na to jakas recepta?
albo czy mam jakis defekt,ktory nie pozwala mi odplynac?

 

#658 2012-06-19 10:51:16

BasmaW
Salam Insh'Allah
Skąd: na północ od Kemet
Zarejestrowany: 2012-05-30
Posty: 1193
Serwis

Re: Droga Do Mądrości

SeJa napisał(a):

Ale ludzie mają taka dziwną przypadłość, zatrzymują się na pierwszym lepszym wniosku uważając że już nie da się wiedzieć więcej. Myślą płasko, jednowymiarowo. Uczą się też znaczenia jakiegoś słowa w dzieciństwie, w jak najbanalniejszej formie, a skoro już wiedzą co to czy tamto słowo znaczy, po co się zastanawiać nad jego głębią? Jak to mówią kapłani podczas egzorcyzmów na przykład "Na początku było słowo ..." A szatan na to "słowa, słowa, puste słowa" Drwi w ten sposób z niewiedzy i powtarzania jedynie frazesów jak zdarta płyta, w sumie sugeruje konieczność rozwoju, a ludzie i tak wiedzą lepiej że to przejaw nienawiści do nich, nie do ignorancji. No nie bratam się z diabłami, ale to dobry przykład jedynie. A ja hadzam gdzie zechcę i tam gdzie kto inny dostał by bencki img/smilies/big_smile img/smilies/big_smile

Zgadzam się z tym punktem, że ludzie przywiązują się do pierwszego poznanego rozwiązania, i nie chcę poznać więcej. Czy to będzie znaczenie słowa, czy wszelkie założenia, bardzo często jest tak samo.

Na przykład słowo Karma, Prawo skutku i przyczyny. Mędrcy uwolnili się z pod prawa karmy, i jest to uważane za przejaw rozwoju i wiedzy. A w istocie jest jej zaprzeczeniem. Bo jeśli ktoś nie podlega temu prawu, a raczej tak sobie z niewiedzy uroił. To nie ponosi konsekwencji czynów, a jeśli czyny nie skutkują niczym, to nie ważne co zrobi i tak nic nie osiągnie. Może siać i nic nie wzrośnie. Może budować, i niczego nie zbuduje. Bo konsekwencje czynów nie ograniczają się tylko do kary za złe. Więc kto nie podlega karmie, nie naważy piwa, i go nie wypije, nie spożywa owocu swoich czynów, ani dobrych ani złych. Więc po chrześcijańsku nie spożywa owoców z drzewa poznania dobrego i złego. Nie rozwija się. Bo czy nie powiedziano po owocach poznacie.... ... ... Wszystko w śmietnik.

Akcja-reakcja, bez tego nie byłoby równowagi w przyrodzie. Zawsze są konsekwencje, tylko nie musimy sobie z tego zdawać sprawy.


Nie powinniśmy się wstydzić przyjmowania prawdy, bez względu na to, z jakiego źródła do nas przychodzi, nawet jeżeli przynoszą ją nam dawne pokolenia i obce ludy. Dla tego, kto poszukuje wiedzy, nic nie jest bardziej wartościowe, niż wiedza jako taka. (Al-Kindi)

Offline

 

#659 2012-06-19 11:13:43

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: Droga Do Mądrości

Lawendo,  jeśli ktoś stawia sobie szczerze, a nawet publicznie takie pytanie, bardzo dobrze rokuje. A kto jest w swoim rozwoju doskonały? W tym właśnie doskonałość że ta droga nie ma końca. Jeśli nie jesteś pustą skorupką (czego nikt nie wie nawet o sobie na pewno) Poproś o ducha świętego, On ci To objawi i cię nauczy. Ale nie dostaniesz więcej niż możesz udźwignąć i przyjąć. Ducha nie można dostać inaczej jak z wiary, nie religii. Czasem też dzieci Boga chcą po prostu pożyć, zaznać beztroski sama miałam takie życia wtedy zbytnio mi to głowy nie zaprzątało, ale było we mnie jak w depozycie. Czasem tak jest lepiej i nie można zawsze wojować i kopać się z koniem. Nikt nie może ocenić drugiego człowieka, jak z nim jest. Czasem Dziecko Boga przyjmuje porażenie wrodzone jak doświadczenie, czasem alkoholizm, czasem musi się dowiedzieć czym jest morderstwo. A czasem wystarczy jak jest zdrowe, i szczęśliwe rozumie co ma i potrafiwszy życiem nie staczając się. To tutaj dla jednych jest doświadczeniem, dla innych pracą, a dla jeszcze innych powodem by pożyć. Każdy ma swoją indywidualną drogę gdzie jakiekolwiek zagrożenie, czy strata jest tylko pozorne. Więc dziękuj za wszystko dobre rzeczy, a zła nie oglądaj wtedy dostaniesz więcej dobrych rzeczy, jeśli to dla Ciebie dobre, to wiedzę o rzeczach nie z tego świata nawet. Ale to ja zazdroszczę Tobie.

W sumie sens zgłębiania wiedzy, nie polega na odpływaniu gdziekolwiek. Ale na odnalezieniu siebie co ma odzwierciedlenie w poprawie jakości życia i relacji z sobą i światem tu i teraz. Jeśli ktoś jest szczęśliwy, albo nie pobłądził czując potrzebę ale nie mając drogowskazu NIE POBŁĄDZIŁ. To nie musi i nie powinien niczego zmieniać i szukać dziury w całym. Jednak świat się zmienia i pracownicy są po to by zmieniał się na lepsze bo mógł by na gorsze. Jest Wasz i macie go takim jakiego jesteście w stanie przyjąć za możliwy i Wam odpowiadający. Ale ktoś pilnuje by nie okazało się iż ten jest zdrowy i ma się dobrze w tym świecie jeśli jest podły i głupi ... Wtedy dobre duchy cierpią i nie mogą odnaleźć swojego w nim miejsca. Ukierunkowując go po woli ku lepszemu, sprawiają iż normą staje się dobro a zło przejawem choroby. Po odrobince jak kropelka drążąca skałę. Co zmusza świat co jakiś czas do przyjęcia innych standardów. To co wczoraj było niedościgłe, dziś jest miernotą i tak będzie aż wyciągniemy świat wzajemnie na najwyższe wibracje, nie czyniąc go zbyt gwałtowną zmianą miejscem oderwanym od Waszej rzeczywistości. że tak to ujmę.

Tak jak pracownicy odpoczywają, tak Wam dają odsapnąć w tych przemianach. I co jakiś czas świat dostaje takiego kopa że mało kto to przeżyje i szybciej się już nie da. A teraz świat jest w przededniu kolejnej zmiany, okupionej wielkim zamieszaniem i cierpieniem.

Ostatnio edytowany przez SeJa (2012-06-19 12:31:06)

Offline

 

#660 2012-06-19 12:24:44

lawenda
Gość

Re: Droga Do Mądrości

img/smilies/smile Po ktotkiej analizie chyba jednak nie chce byc Bogiem,
ani doskonala w rozwoju,i nie bede prosic o madros-
-skoro zazdroscisz mi niewiedzy to nie warto o nia prosic.
Widocznie droga do madrosci nie jest przeznaczeniem dla mnie.
Pozdrawiam img/smilies/smile

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo