Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#26 2010-10-09 14:38:36

Elementnieba
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-10-06
Posty: 105

Re: Czy widzieliście Ducha?

A ja widziałam ducha, kiedyś na cmentarzu, chodziła sobie postać pomiędzy grobami- ja jednak nie wierzę w duchy:tonk:


Wolność to szybki rzut oka przez ramię, uśmiech, gdy zobaczymy to, co niegdyś spawało nasze kajdany, a dziś jest jedynie spalonym mostem. Przepaść pomiędzy tym, co jest, a tym, co było. Przywilej, na który dziś nie stać prawie nikogo.

Offline

 

#27 2010-10-09 16:34:12

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Czy widzieliście Ducha?

Elementnieba napisał(a):

A ja widziałam ducha, kiedyś na cmentarzu, chodziła sobie postać pomiędzy grobami- ja jednak nie wierzę w duchy:tonk:

To co widziałaś? img/smilies/smile


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#28 2010-10-13 20:24:13

Elementnieba
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-10-06
Posty: 105

Re: Czy widzieliście Ducha?

Sama nie wiem, co to było. Według biblii- był to demon, ponieważ dusze nie ma racji bytu. Zdrowy rozsądek podpowiada, iż był to omam a tajemniczy spirytystyczny świat, krzyczy- duch!
I jak tu nie zwariować?????

:kogucik:


Wolność to szybki rzut oka przez ramię, uśmiech, gdy zobaczymy to, co niegdyś spawało nasze kajdany, a dziś jest jedynie spalonym mostem. Przepaść pomiędzy tym, co jest, a tym, co było. Przywilej, na który dziś nie stać prawie nikogo.

Offline

 

#29 2010-10-14 07:18:21

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Czy widzieliście Ducha?

Elementnieba, nie zwariujesz, jak tego nie zechcesz img/smilies/smile.

Trochę to przewrotne i nielogiczne, dawać demonom życie, a odbierać je duszom ludzkim, nie sądzisz?...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#30 2010-10-14 20:30:05

Elementnieba
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-10-06
Posty: 105

Re: Czy widzieliście Ducha?

Logika nie ma tu do nic do rzeczy- ponieważ to właśnie ona życie duszy odebrała. Choć dokonałam aktu apostazji- utożsamiam się z chrześcijanami, więc siłą rzeczy nie wierzę w duchy. Tym bardziej, iż zjawiska paranormalne w dziewięćdziesięciu procentach, można wyjaśnić racjonalnie- więc z trzech opcji, pozostały dwie- omam lub demon, a że cieszę się stuprocentowym zdrowiem, to pozostaje demon...
Najzabawniejsze jest to, że tak naprawdę nie wiemy, co czeka  nas po śmierci... Z tej jedynej drogi, nie udało się wrócić nikomu- by nam opowiedzieć o barwnych zaświatach.


Wolność to szybki rzut oka przez ramię, uśmiech, gdy zobaczymy to, co niegdyś spawało nasze kajdany, a dziś jest jedynie spalonym mostem. Przepaść pomiędzy tym, co jest, a tym, co było. Przywilej, na który dziś nie stać prawie nikogo.

Offline

 

#31 2010-10-15 06:27:23

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Czy widzieliście Ducha?

Elementnieba, "udało się" niejednemu, tylko Ty o tym nie wiesz, bo wybrałaś to, co Ci nakazano w kościele... img/smilies/smile

Oczywiście, że można te zjawiska wytłumaczyć racjonalnie, wszak dusza ludzka jest energią... Człowiek jej nie zbadał, bo nie ma takich możliwości (jest dużo "subtelniejsza" od innych energii), ale o energiach już co nieco wie. Nawet Watykan uznał ja za energię...

Sama nie jestem naukowcem, więc "technicznie" nie wszystko jestem w stanie wytłumaczyć, natomiast mam świadomość możliwości energii... I nic mnie dziwi img/smilies/smile

No, ale Ty wybrałaś inaczej, zablokować się na życie. A Twoja (w sensie ludzka) logika jest cząstką Boskiej. Akceptując coś, co jest nielogiczne, tym samym przyznajesz, że Bóg jest nielogiczny. Czyli przeczysz Doskonałości.

Ale masz prawo, to jest Twoje życie i Twój wybór...

img/smilies/042


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#32 2010-10-15 09:43:42

Elementnieba
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-10-06
Posty: 105

Re: Czy widzieliście Ducha?

Watykan od setek lat bierze w swoje ochronne skrzydła, to co mu najbardziej pasuje- doskonałym przykładem jest trójca, krzyż czy choinka.  Nikomu nie udało się powrócić zza światów, ponieważ śmierć kliniczna jest zbyt krótka, by dusza mogła swobodnie je zbadać i powrócić by zdać nam szczegółowe relacje. Jeżeli chodzi o niezwykłe zjawiska nazywane częściej paranormalnymi, to mam dosyć bogaty zbiór  przeżyć- oczywiście cześć z nich można wytłumaczyć w banalny, choć często omijany szerokim łukiem sposób, ponieważ ludzie, mają przesadna skłonność do krzyczenia duch, w najbardziej normalnych zdarzeniach na świecie. Czym więcej wierzymy, że to co nas spotkało jest zapisem życia zza światów, tym częściej  kwalifikujemy tak zjawiska, które nie mają z tym nic wspólnego- kółko się zamyka a my, popadamy w nałóg.
Powiedz mi proszę, co nielogicznego jest w braku wiary w życie pozagrobowe. Wszak jako osoba obyła z tymi światami, powinnaś wierzyć  w istnienie demonów, a one z kolei mogą wprowadzać  błąd- czyż nie?
Moje, jak to błędnie  nazwałaś "zablokowania się na życie" nie wywodzi się ze ślepej wiary w kościół,ponieważ nie potrafię bezgranicznie ufać jakiejkolwiek wierze- jest jedynie staniem z boku i przyglądaniem się obu stronom. Mówisz, że tak mi prościej? A Tobie nie? Brak wiary w życie pozagrobowe także jest odskocznią od strachu przed niebytem.
Ps: Mogę się mylić , ale mam wrażenie, iż mój sposób postrzegania na świat odbierasz jako "racjonalny" atak na poglądy, w które naukowcy tak chętnie wyśmiewają. Nie mam zamiaru tego robić. img/smilies/wink


Wolność to szybki rzut oka przez ramię, uśmiech, gdy zobaczymy to, co niegdyś spawało nasze kajdany, a dziś jest jedynie spalonym mostem. Przepaść pomiędzy tym, co jest, a tym, co było. Przywilej, na który dziś nie stać prawie nikogo.

Offline

 

#33 2010-10-15 10:41:09

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Czy widzieliście Ducha?

Elementnieba, nie tyle racjonalny, co religijny...

A nielogiczny jest fakt, że religia mówi, iż śmierci nie ma, a jednocześnie "usypia" dusze po śmierci ciała, pakuje je w jakiś "niebyt", dając jednocześnie "wolność" wszelkim duszom, które odmówiły miłości... Moja droga, prawdziwe życie to dopiero po śmierci się zaczyna, tu, w ciele ludzkim ono jest tylko "chwilką", takim "ćwiczeniem", żeby lepiej ewoluować w zasadniczym, czyli prawdziwym życiu.

Nie, nie wierzę w istnienie demonów, bo ich nie ma. To ludzka wyobraźnia na bazie strachu je stworzyła... W rzeczywistości to są dusze jak nasze, tyle że "ciemne", z energią zaciemnioną negatywnością (tak to się "wizualnie" objawia). To te dusze, które z własnej woli odmówiły pójścia w stronę Światła i łudzą się, że zdobędą "swoją" moc... A ponieważ ich świadomość jest na poziomie świadomości człowieka, nie mają pojęcia, że energia czerpana z Ziemi nie ma takiej mocy jak Światło.

Nieważne, nie będę Ci robiła wykładu, powiem tylko, że one nie mają ŻADNEJ władzy nad człowiekiem, jedna ludzka myśl przegania je na 4 wiatry...

No, chyba, ze człowiek się ich boi. Strach jest najsilniejszą energią negatywną (przeciwieństwem miłości) i odczuwając go, sami otwieramy "drzwi" takim duszom... Bo połączą się tylko podobne energie. A energia człowieka wypełnionego miłością odpycha "ciemne" energie...

Elementnieba napisał(a):

Mówisz, że tak mi prościej? A Tobie nie? Brak wiary w życie pozagrobowe także jest odskocznią od strachu przed niebytem

.

Ten brak wiary w życie pozagrobowe to raczej Ciebie dotyczy, nie mnie (bo z kontekstu Twojej wypowiedzi wynika, że mnie). Nie, nie jest to żadna odskocznia od strachu przed niebytem. Ten brak wynika właśnie ZE STRACHU.

Kierując się miłością, nigdy nie zaznamy "niebytu", bo nie ma czegoś takiego. To określenie powstało w ludzkich umysłach, właśnie ze strachu przez życiem i śmiercią...

(jej też nie ma, dziwne, że osoby wyznające religię nie zwracają uwagi na ten fakt, przecież Jezus celowo przyszedł powtórnie, aby udowodnić wszem i wobec, iż nie ma śmierci...)

Owszem, ze świadomością, jak się rzeczy mają, jest mi o wiele prościej żyć. Ale na moją świadomość ciężko pracuję, nie przyjmuję opinii narzuconych mi przez nikogo...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#34 2010-10-15 11:07:05

Elementnieba
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-10-06
Posty: 105

Re: Czy widzieliście Ducha?

Ha ha ha... rzeczywiście, z rozpędu napisałam "Brak wiary- powinno być wiara"- sorki.
A która religia uważa, że niema śmierci? Życie wraz ze śmiercią się kończy. img/smilies/tongue
Brak wiary w życie pozagrobowe nie jest narzucone... wszak większość twierdzi inaczej.


Wolność to szybki rzut oka przez ramię, uśmiech, gdy zobaczymy to, co niegdyś spawało nasze kajdany, a dziś jest jedynie spalonym mostem. Przepaść pomiędzy tym, co jest, a tym, co było. Przywilej, na który dziś nie stać prawie nikogo.

Offline

 

#35 2010-10-15 14:20:15

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Czy widzieliście Ducha?

A Chrystus nie wykazał, że śmierci nie ma? Nigdy nic na ten temat nie mówił, zanim umarł na krzyżu?


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#36 2010-10-15 16:26:52

Elementnieba
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-10-06
Posty: 105

Re: Czy widzieliście Ducha?

Chodzi Ci o "ani śmierci już nie będzie"? Jeżeli tak, to zwróć uwagę na czas, zastosowany w tym zdaniu- przyszły. Jezus nie miał na myśli bezpośredniego przejścia od życia fizycznego do duchowego- ponieważ tego mogą doświadczyć 144 000 wybranych-

"I ujrzałem, a oto Branek stojący na górze Syjon, a z nim sto czterdzieści cztery tysiące, mających napisane jego imię i imię jego Ojca. I usłyszałem odgłos z nieba jak odgłos wielu wód i jak odgłos potężnego gromu; a głos, który słyszałem, był taki, jak głos śpiewaków, którzy wtórują sobie na harfie  , grając na swych harfach. I śpiewają jak gdyby nową pieśń, przed tronem i przed czterema żywymi stworzeniami i starszymi i nikt nie zdołał opanować tej pieśni prócz stu czterdziestu czterech tysięcy kupionych z ziemi"- Apokalipsa 14:1-4

"Inni zaś mają zostać wskrzeszeni do życia wiecznego na ziemi-  Nie dziwcie się temu, ponieważ nadchodzi godzina,  w której wszyscy w grobowcach usłyszą jego głos. I wyjdą ci, którzy czynili to co dobre na zmartwychwstanie życia; ci, którzy się dopuścili tego co podłe na zmartwychwstanie sądu" Jana 5:28,29.

Dlatego nie wierzę w życie pozagrobowe. Ja chcę pozostać tutaj, na ziemi.


Wolność to szybki rzut oka przez ramię, uśmiech, gdy zobaczymy to, co niegdyś spawało nasze kajdany, a dziś jest jedynie spalonym mostem. Przepaść pomiędzy tym, co jest, a tym, co było. Przywilej, na który dziś nie stać prawie nikogo.

Offline

 

#37 2010-10-15 16:36:32

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Czy widzieliście Ducha?

Elementnieba, czy Ty jesteś Świadkiem Jehowy?

Bo widzę, że wierzysz dosłownie Biblii. Z tych treści nie wynika NIC, co mogłoby świadczyć, że dusza po śmierci "umiera" z ciałem...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#38 2010-10-15 17:06:18

Elementnieba
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-10-06
Posty: 105

Re: Czy widzieliście Ducha?

Jestem apostatą, Świadkiem Jehowy byłam, gdy byłam mała.

Kaznodziei 9:5
"Bo żyjący są świadomi, tego, że umrą, lecz umarli nie są świadomi niczego, ani już nie mają zapłaty, gdyż pamięć o nich poszła w zapomnienie. Przeminęła też ich miłość i ich nienawiść oraz ich zazdrość; i już po czas niezmierżony nie mają udziału w niczym co się dzieje pod słońcem"

Odeszłam od nich, ponieważ nie wierzę w biblię tak mocno jak się wydaje na pierwszy rzut oka. Podałam niektóre wersety biblijne, wszystkich już nie pamiętam. Nie chcę też Was nawracać.


Wolność to szybki rzut oka przez ramię, uśmiech, gdy zobaczymy to, co niegdyś spawało nasze kajdany, a dziś jest jedynie spalonym mostem. Przepaść pomiędzy tym, co jest, a tym, co było. Przywilej, na który dziś nie stać prawie nikogo.

Offline

 

#39 2010-10-15 17:07:48

Elementnieba
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-10-06
Posty: 105

Re: Czy widzieliście Ducha?

Wersety. które wcześniej podałam miały okazać, iż nie wszyscy żyją po śmierci, według chrześcijan. Jedynie wybrani.


Wolność to szybki rzut oka przez ramię, uśmiech, gdy zobaczymy to, co niegdyś spawało nasze kajdany, a dziś jest jedynie spalonym mostem. Przepaść pomiędzy tym, co jest, a tym, co było. Przywilej, na który dziś nie stać prawie nikogo.

Offline

 

#40 2010-10-15 17:47:09

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Czy widzieliście Ducha?

OK, odeszłaś od ŚJ, rozumiem.

Ale wciąż bazujesz na Biblii jak oni...

Biblia, w najszerszym pojęciu opowiada o życiu. ST o życiu ówczesnych, w Nowym Jezus usiłował przekazać prawdy rządzące życiem.

Życie, życie, życie... A przecież Bóg jest życiem, czyż nie?

Elementnieba, dlaczego bazujesz jedynie na Biblii, skoro życie toczy się cały czas. Dziś rozumiemy je lepiej niż ówcześnie. Dlaczego nie czerpać dziś z nowych przekazów z "drugiej strony"? Nie brakuje ich, wierz mi... img/smilies/smile I są jak najbardziej współczesne i dopasowane do dzisiejszego rozumienia życia.

No, tak, ale Ty bazujesz na Biblii, więc nie masz zamiaru sprawdzać sama, czy to życie po życiu istnieje, czy nie... Założyłaś, że nie, bo Biblia nic na ten temat nie mówi...

To chyba nie porozmawiamy, bo ja Ciebie też przekonywać nie będę. Może kiedyś sama wpadniesz na to, że życie jest troszkę inne niż to opisywane 2000 lat temu?...

A może i nie wpadniesz na to. Też dobrze! img/smilies/wink


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#41 2010-10-16 20:58:22

Elementnieba
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-10-06
Posty: 105

Re: Czy widzieliście Ducha?

Bazuję na Biblii, ponieważ temat wszedł na tory chrześcijańskie:slonko:
Hmmm.... to właśnie dwa tysiące lat temu ludzie wierzyli w dusze. :bukiet:
Pozdrawiam.


Wolność to szybki rzut oka przez ramię, uśmiech, gdy zobaczymy to, co niegdyś spawało nasze kajdany, a dziś jest jedynie spalonym mostem. Przepaść pomiędzy tym, co jest, a tym, co było. Przywilej, na który dziś nie stać prawie nikogo.

Offline

 

#42 2010-10-17 05:39:59

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Czy widzieliście Ducha?

Elementnieba napisał(a):

Bazuję na Biblii, ponieważ temat wszedł na tory chrześcijańskie:slonko:
Hmmm.... to właśnie dwa tysiące lat temu ludzie wierzyli w dusze. :bukiet:
Pozdrawiam.

I dlaczego przestali?... img/smilies/smile Bo religia im tego "zabroniła"...

Elementnieba, odczuwam Cię jak taką szczelnie zamkniętą w swoim "kokonie"... Nie bój się, strach jest do pokonania. Wypełniaj się miłością, po prostu, to starczy, "kokon" pęknie, a Ty zbliżysz się do Prawdy... :calus:


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#43 2010-10-17 20:13:24

Elementnieba
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-10-06
Posty: 105

Re: Czy widzieliście Ducha?

To miłe, że widzisz dla mnie nadzieję. Jednak pod tym względem nie zmienię zdania, tak samo jak Ty.
Pozdrawiam. http://www.cosgan.de/images/more/flowers/042


Wolność to szybki rzut oka przez ramię, uśmiech, gdy zobaczymy to, co niegdyś spawało nasze kajdany, a dziś jest jedynie spalonym mostem. Przepaść pomiędzy tym, co jest, a tym, co było. Przywilej, na który dziś nie stać prawie nikogo.

Offline

 

#44 2010-10-18 06:33:38

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Czy widzieliście Ducha?

Elementnieba, ja ciągle kształtuję mój punkt widzenia, jestem otwarta, poszerzam wiedzę i zmieniam, zmieniam, zmieniam... I wierzę, że nie nadejdzie dzień, kiedy powiem: zdania nie zmienię, bo z mojego punktu widzenia ono oznacza zamknięcie na rozwój. A moją wola jest rozwijać się do końca życia.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#45 2010-12-03 13:25:16

lapicaroda
berzerkerka
Zarejestrowany: 2010-04-06
Posty: 1886

Re: Czy widzieliście Ducha?

Nie wiem, od czego to zależne, że niektórzy Ich widzą. U mnie to jest bardziej oparte na czuciu. Przerażająco intensywnym zazwyczaj. Jakoś od wiosny miałam to całkiem wyłączone, już zaczęłam myśleć, że może faktycznie sobie to wymyślam, albo coś takiego...ale dwa dni temu miałam masakrycznego doła, zaczęłam się modlić...modlić? nie, zaczęłam przywoływać pewien byt, z którym miałam najczęstsze kontakty. Pomyślałam sobie- nawet jeśli jest wytworem mojej wyobraźni, poprawia mi nastrój...I nagle- poczułam, że ktoś nade mną stoi. Normalnie wiecie, siedzicie gdzieś i ktoś się do was nie odzywa, ale stoi wam za plecami...Otwieram oczy- pusto. Złudzenie w nerwach? Nagle poczułam rozlewające się po całym ciele ciepło, jakby ktoś, coś, kładło się na mojej kołdrze...
Poszedł przekaz wtedy wybrałaś. Teraz też wybieraj
Wolę się na razie nie zagłębiać, ale wtedy...po raz pierwszy się bałam, mimo że ten spokój i ciepełko takie fajne były...
Aha, i w takie widziane ''duchy'', że coś mi przez pokój frunęło, to raczej nie wierzę. Dla mnie to ''oni'' są rodzajem energii. A wyjątkowo zagęszczona energia sprawia wrażenie czegoś zmaterializowanego, stąd się może brać widmo. Jakim cudem i dlaczego wygląda jak zmarły- to już nie moja rozkmina.

Ostatnio edytowany przez lapicaroda (2010-12-03 13:27:12)

Offline

 

#46 2010-12-03 13:48:16

Krzysiek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 3755

Re: Czy widzieliście Ducha?

:swieca::bałwan: Mówiąc całkiem serio, kilkakrotnie w życiu [blisko już siedemdziesięcioletnim ] spotkałem Duchy..Nie było w tym nic przerażającego, widziałem je jedynie na "mgnienie."..
Byłem też świadkiem wizyty Ducha zmarłej osoby u mojej umierającej ciotki, Józefy..Ona go widziała, rozmawiała z Nim, poprosiła nawet mą żonę, aby Go poczęstowała herbatą, na co żona po chwili przyniosła szklankę herbaty i postawiła ją przy łóżku cioci Józi...
Rozmowa toczyła się jednostronnie dla nas, ponieważ tego ducha ani nie widzieliśmy ani nie słyszeliśmy, w przeciwieństwie do cioci Józi, dla której ów Duch był jak najbardziej realnym bytem...Po jakimś kwadransie Duch się oddalił, co stwierdziliśmy po cioci Józi, która oznajmiła: - poszedł sobie.
Przyznam Wam się, że pewnej chwili osłupiałem, bo pełna szklanka herbaty, którą Duchowi przyniosła żona, stała pusta...
Nie podzieliłem się jednak tym spostrzeżeniem z nikim..Jesteście pierwsi...

:choinka1: :choinka1: :choinka1: :sypie: :choinka1:  http://yoursmiles.org/tsmile/idea/t9205  :choinka1:

Ostatnio edytowany przez Krzysiek (2010-12-03 13:51:43)


"ŚWIADOMOŚĆ  jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć, iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr, kiedy n i e wieje."


_________________
Z Foresta Gump`a"

Offline

 

#47 2010-12-03 14:09:51

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Czy widzieliście Ducha?

Umierające osoby zaczynają widzieć niewidzialne... To jest w zasadzie chyba jakaś reguła? Nie każda z umierających osób podzieli się swoim spostrzeżeniem, aczkolwiek one widzą dusze zmarłych bliskich dokładnie tak samo, jak widzą bliskich żyjących. Dla mnie to jest jakby przygotowanie osoby umierającej na to przejście, złagodzenie jej strachu... Bo jak można się bać, jeśli odwiedza nas nasza kochająca, dla przykładu, mama, która nie żyje od wielu lat?...

Te przedśmiertne odwiedzimy to część pomocy, jaką przez całe życie otrzymujemy z "drugiej strony" (i którą nie zawsze widzimy, a są tacy, którzy nigdy jej nie widzą, bo w nią nie wierzą).


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#48 2010-12-04 11:19:54

Andra
Gość

Re: Czy widzieliście Ducha?

Mysle ze widzimy energie osob ktore odeszly,moze zaplatana jeszcze tutaj...ale kilka kat temu moj znajomy po trzecim ataku serca, pobycie w szpitalu,na dwa dni przed wypisem do domu,przyszedl we snie,usciskal mnie ze slowami: kocham Cie...i obudzilam sie ze snu niesnu...po dwoch dniach umarl,choc nic na to nie wskazywalo,byl stabilny,do wypisu. O ile madrzejsza okazala sie Jegn dusza,bo nie watpie iz przyszla pozegnac sie...gdy zyl jeszcze

 

#49 2010-12-04 11:26:42

Andra
Gość

Re: Czy widzieliście Ducha?

Lapi, Ciebie odwiedzil Twoj aniol,duch opiekunczy, potrzebowalas wsparcia,prawda?poprosilas, i otrzymalas je
chyba kazdy moglby widziec,o ile nie zaslepi sie rozumem, male dzieci,malenkie nie maja z tym problemu,dopoki nie dowiedza sie ze widziec nie mozna.

 

#50 2010-12-04 11:41:15

Krzysiek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 3755

Re: Czy widzieliście Ducha?

:choinka: :choinka: :choinka:NA GRANICY DWÓCH ŚWIATÓW :choinka: :choinka: :choinka:

:swieca: http://s7.directupload.net/images/101204/pywxrt7a.jpg :swieca: :swieca: :swieca: http://smileys.emoticonsonly.com/emoticons/b/bible-3776

Każdy, zupełnie niespodziewanie, może zostać szamanem.

    Cywilizacja stępiła nam wzrok, słuch, intuicję. Widzimy i czujemy dużo mniej niż ludzie kiedyś. Jeszcze tylko pierwotne plemiona mają tę utraconą łączność z "innymi światami". Czy i my możemy ją odzyskać?

    Prawdziwymi specjalistami w tej dziedzinie są szamani - szamańskie tradycje i metody znane są w wielu częściach świata: wśród Indian, plemion Syberii i aborygenów z Australii.
Wszystkie te ludy wierzą, że duchy same wybierają sobie człowieka, który będzie ich przedstawicielem.
Często szamanem zostaje ktoś, kto wyrwał się śmierci: przeżył uderzenie pioruna, ciężką chorobę, poważne obrażenia ciała.

    Czy również dziś, w naszym cywilizowanym świecie końca dwudziestego wieku możliwe są takie szamańskie powołania?

Ostatnio edytowany przez Krzysiek (2010-12-04 11:42:08)


"ŚWIADOMOŚĆ  jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć, iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr, kiedy n i e wieje."


_________________
Z Foresta Gump`a"

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo