Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#1 2010-08-10 23:37:35

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Aaaaa mam Was img/smilies/tongue

Zacznijmy może od tego:

"Szok! Rydzyk nauczy Cię seksu!"

Kapucyn o. Ksawery Knotz, który na łamach "Super Expressu" pisze o stymulacji oralnej oraz wyższości penetracji nad orgazmem, w maju wygłosi płatne rekolekcje w toruńskiej parafii o. Rydzyka. Jak donosi " Gazeta Wyborcza", ma mówić o seksie.

8 maja o. Knotz rozpocznie trzydniowe rekolekcje w Toruniu. Spotkania odbędą się w salce parafialnej Pustelnik przy kościele pw. św. Józefa. Świątynia jest włąsnością redemtorystów. Tych samych, którzy dowodzą Radiem Maryja. Pod czujnym okiem Tadeusza Rydzyka. Tematem seksualnych rekolekcji będzie "Akt małżeński - szansa spotkania z Bogiem i ze współmałżonkiem".

Jak podkreśla "Wyborcza", wspólnota już rozpoczęła zapisy. Na swojej stronie internetowej zachęca do udziału: "Istnieje możliwość uczestnictwa z dziećmi, dla których organizatorzy zapewniają opiekę diakonii wychowawczej. Rekolekcje będą miały charakter "dochodzący". Koszt: dorośli - 50 zł od osoby; dzieci (przewidujemy dla nich opiekę) do lat 5 - 10 zł, powyżej 5 lat - 20 zł".

Oto fragmenty nauczania ojca kapucyna:

"Mąż powinien się starać, aby w czasie aktu seksualnego kobieta przeżywała (...) przyjemność seksualną. W wielu wypadkach może to nastąpić tylko wtedy, gdy aktowi seksualnemu towarzyszą dodatkowe zabiegi ze strony męża - poczynając od stworzenia bezpiecznego, czułego i przyjaznego klimatu współżycia
seksualnego, poprzez pieszczoty jej ulubionych miejsc erogennych, a kończąc na stymulacji łechtaczki. Są to ważne elementy ars amandi katolickich mężów".

http://www.pitbul.pl/parcie-na-szklo/sz … -cie-seksu

O tym Rydzyku to tak dla jaj TAKŻE SIĘ NIE ZAPERZAJCIE bo i powyższy artykuł jest wątpliwej jakości img/smilies/wink
Poniżej już na poważniej img/smilies/smile

"O. Ksawery Knotz o frywolnym i bezgrzesznym seksie małżeńskim"
Seks małżeński nie musi odbywać się przy zgaszonym świetle, może być frywolny, zaskakujący i pełen fantazji, a jednocześnie bezgrzeszny - podkreśla ojciec Ksawery Knotz w swojej książce "Seks, jakiego nie znacie. Dla małżonków kochających Boga".
http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news … 95279,2943

Kimże jest Ojciec Ksawery ???
Czegóż uczył "dzieci (boże img/smilies/wink) swoje"

Otóż
O. Ksawery Knotz: seks jest OK. Także dla Boga

Rozmowa z o. KSAWERYM KNOTZEM, kapucynem ze Stalowej Woli, autorem książki pt. "Seks jakiego nie znacie. Dla małżonków kochających Boga" i inicjatorem ogólnopolskich rekolekcji "Akt małżeński - szansa na spotkanie z Bogiem"

- Wie ojciec, jak okrzyknięty został przez dziennikarzy?
- Jak?
- Mistrzem katolickiej kamasutry.
- Ładnie.
- Naprawdę?
- Kamasutra kojarzy się z pozytywnym podejściem do seksu, więc jeśli ja też tak się kojarzę, nie mam nic przeciwko temu.
- Pytanie, na ile to określenie jest trafne.
- Tylko o tyle, że pokazuję pozytywny kontekst ludzkiego życia i w tym kontekście omawiam kwestie moralne i duchowe.
- A dokładniej...
- Chcę, aby katolicy cieszyli się życiem seksualnym a wymogi moralne kojarzyły się im z troską o lepszą jego jakość. Bo gdyby tak nie miało być, to czy seks byłby realizacją sakramentu małżeństwa? Podczas rekolekcji wyjaśniamy więc sobie, jak się ma seks do Pana Boga, do duchowości, do religijności, wiary. Często bowiem w małżeństwie katolickim seksualność i religijność idzie dwutorowo, równolegle wobec siebie: jedną sferą jest seks, drugą - odrębną i niewspółgrającą z nim - Bóg. Często obie sfery - choć powinny - nie łączą się ze sobą. Prawdą jest natomiast, że seks może przybliżać do Boga a wiara może ubogacać życie seksualne.
- Jak więc brzmi pierwsza fraza, którą wypowiada mistrz kamasutry podczas inauguracyjnego spotkania ze swoimi uczniami?
- Zaczynamy. Seks nie może czekać.
- Mocne.
- Dlaczego?
- Bo wypowiada ją osoba duchowna, bo dzieje się to na rekolekcjach.
- Ale to jest najlepsze miejsce, aby omawiać rzeczy ważne dla człowieka. Jeśli sfera seksualna jest zaniedbywana, to małżeństwo zaczyna się od siebie oddalać. Staje się sferą cierpienia. Takie małżeństwa po latach widzą, że dużo zaprzepaściły.
- W takiej sytuacji wiele osób pomyślałoby raczej o wizycie u seksuologa niż u księdza czy innej osoby duchownej.
- Kościół też musi mieć w tej kwestii swoją ambonę, książki, strony internetowe. Jeśli tego zabraknie, interpretacja nauki Kościoła w tej kwestii może pójść w złym kierunku.
- To znaczy...
- Tworzona przez ludzi spoza Kościoła może być wypaczana.
- Ale mówienie o seksie jest takie niekatolickie...
- Dlaczego?
- A jest inaczej?
- Oczywiście. Seks to dar od Boga.
- Jak więc katolicy traktują seks?
- Generalnie wszyscy go lubią, ale - oczywiście - w wielu małżeństwach pojawiają się związane z tym dylematy moralne, rodzą się pewne pytania...
- Na przykład, czy w czerpaniu przyjemności z seksu nie ma niczego złego?
- Na przykład.
- A jak brzmi odpowiedź?
- Nie ma niczego złego, pod warunkiem, że współżycie ma miejsce w małżeństwie, towarzyszy mu miłość i szacunek dla ciała mężczyzny i kobiety.
- Skąd więc przekonanie, że w myślach pobożnej katoliczki nie miejsca nawet na słowo "seks", nie mówiąc już o słowie "orgazm", a prawdziwy katolik nie całuje żony poniżej pępka?
- Operujemy stereotypami, mamy słabą i powierzchowną wiedzę. Dokumenty Kościoła katolicy znają tak jak obywatele konstytucję. Jak dużo ludzi czytało konstytucję?
- Z pewnością nie wszyscy.
- Na pewno mniejszość. Podobnie jest z Biblią. Często powołują się na nią osoby, której jej nie czytały, bądź w ogóle nie chodzą do kościoła. Nie dziwi więc mnogość półprawd, stwierdzeń fałszywych i nieprawdziwych.
- Obalmy więc parę z nich.
- Proszę.
- "Celem każdego stosunku jest prokreacja”. Prawda czy fałsz?
- Fałsz. Chodzi o to, by ludzie spotykali się zgodnie ze swoją cielesnością, jej fizjologią, by współżyli zgodnie z możliwościami, jakie im daje ciało, szczególnie ciało kobiety, które pozwala cieszyć się ze współżycia również w czasie niepłodnym. Decyzja o czasie podjęcia współżycia, należy tylko do małżonków i nie może być oceniana negatywnie.
- Idźmy dalej: "Seks oralny jest grzechem".
- W czasie współżycia seksualnego małżonkowie mogą okazywać sobie miłość w każdy sposób, mogą obdarzać się nawet najbardziej wyszukanymi pieszczotami. Stymulacja manualna i oralna bywa często niezbędna.
- Pod warunkiem...
- Pod warunkiem, że pieszczoty te dążą do rozbudzenia umożliwiającego satysfakcjonujący akt seksualny. Gdy małżonkowie podejmują bardzo intymne pieszczoty ważne jest też, by między nimi panował szacunek i zrozumienie, otwartość na potrzeby drugiej strony z jednoczesną świadomością, że nasza druga połowa nie zawsze musi chcieć tego samego, że niektóre rzeczy są dla niej nie do przyjęcia. A nic nie może odbywać się pod przymusem, nasze zachowania nie mogą współmałżonka upokarzać. Trzeba uważać, aby szukając urozmaicenia, czegoś po drodze nie zgubić, nie zatracić duchowej relacji. Kochać się trzeba umieć.
-Na podpowiedzi w kwestiach technicznych nie ma co liczyć?
– To wszystko można znaleźć w Internecie.
- A poważnie?
– Redukowanie człowieka do potrzeb biologicznych, seksu do techniki, nakreślanie tylko jednego celu: doświadczyć jak najsilniejszych doznań i to zawsze, kiedy tylko się chce, nie przynosi niczego dobrego. Model erotomana, proszę mi wierzyć, nie sprawdza się w małżeństwie. Ludzie chcą miłości, jedności. Chcą się czuć kochani, szanowani, chcą wiedzieć, że ta druga strona chce się o nich troszczyć. W tym kontekście także wiedza bardziej "techniczna” jest ważna i potrzebna.
- Duża wiedza, jak na osobę duchowną.
– Dużo czytam. Mówią o tym także sami małżonkowie.
- Takie rozmowy nie są chyba łatwe.
– Bo my o seksualności nie potrafimy rozmawiać ze sobą.
- My – Polacy, my – katolicy czy my – ludzie?
– Chyba jest to prawda uniwersalna, ponieważ zdanie "jesteśmy tyle lat małżeństwem, a nigdy o tym szczerze i głęboko nie rozmawialiśmy” słyszałem nie tylko w Polsce, ale i na Ukrainie czy Ameryce.
- Amerykanie?
– Ich problemy niewiele różnią się od naszych. No, może amerykańskie małżeństwa częściej przestają wierzyć w siebie, bo wszyscy naokoło mają być tacy szczęśliwi, a im nie wychodzi.
- Polskie małżeństwa nie mają z tym kłopotu? Małżonkowie nie chcą być w łóżku supermenami?
– Czasami ich też trzeba w drugą stronę odkręcić, bo tak są na punkcie wyidealizowanego seksu sfiksowani. Mają wysokie wymagania wobec siebie, a nie mogąc im sprostać, obrzucają się pretensjami, oddalają od siebie.
- Po rekolekcjach brata Ksawerego natomiast...
– Są bardziej wolni, bardziej rozumieją naukę Kościoła jako życzliwą dla ich miłości. I łatwiej im o wielu rzeczach rozmawiać.
- A księża?
– Najczęstszym momentem, w którym księża rozmawiają o życiu seksualnym, jest spowiedź, a wtedy o seksie mówi się tylko w kontekście grzechu, problemu.
- A nie jest to dla nich po prostu zbyt trudny temat?
– Nikt nie lubi stąpać po grząskim gruncie, a współżycie jest takim gruntem. Boją się, ponieważ temat nie jest dostatecznie zgłębiony. Nic więc dziwnego, że w pewnych sytuacjach starają się go omijać.
- A szkoda, bo seks jest OK, przynajmniej pod takim hasłem odbywały się rekolekcje w jednym z miast.
– Bo tak właśnie jest. Seks małżeński jest OK. Dla Pana Boga też.
- Dziękuję za rozmowę.

źródła
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/ar … /787814322
oraz tutaj
http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/art … /563151406

UWAGA img/smilies/wink

"Seks Jakiego nie Znacie."
Fragment:
Zmysłowość kobiety jest inna niż mężczyzny i nie można jej mierzyć męską miarą zaspokojenia seksualnego. Przeżycia mężczyzny podobne są do ognia z zeschłych liści, który nagle bucha płomieniem i potem równie szybko gaśnie. Przeżycia kobiety natomiast można porównać do płonącego węgla. Jej maż musi rozniecić ogień cierpliwie, z miłością. A kiedy buchnie płomieniem, będzie się palił intensywnie i promieniował ciepłem przez długi czas.
http://www.empik.com/seks-jakiego-nie-z … ,ksiazka-p

"Seks jest boski"
Rozmawiajcie o seksie! - taką zachętę rzadko można usłyszeć od osoby duchownej. Tymczasem ojciec Ksawery Knotz nie tylko nie boi się zachęcać małżeństw do rozmowy na ten temat, ale i przekonuje, aby seks uprawiać i czerpać z niego przyjemność i poczucie więzi. Nie może być inaczej, skoro są teologowie, którzy twierdzą, że orgazm to przedsionek nieba. Nieprawdą jest też, że katolik może to robić wyłącznie "pod kołderką i po ciemku".
http://merlin.pl/Seks-jest-boski-czyli- … 95086.html

Artykuł poświęcony książce:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, … prasa.html

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

No i w końcu może niekoniecznie zgodnie z tematem pogadajmy o tym seksie troszkę na poważniej ...
Wszystko się zmienia ... wychowanie seksualne leży i jak widzicie tą niszę zaczął wypełniać ... Ojciec Kapucyn ?
Nikomu chyba nie było by miłe, gdyby jego dzieci oprócz naszych starań,rozmów itd itp edukowały się również na internetowej erotyce ... No bo w sumie nie da się do końca tego uniknąć a i tak - nie bądźmy obłudni - wielu spośród,khmmm,chociażby nas za młodych lat sięgało po różnej treści pisemka a nawet lwią część wiedzy pozyskiwała od grona znajomych bądź po prostu od pierwszej partnerki/partnera ...
Jak sprawę załatwić ... seksuolodzy raczej zniechęcają - (tak mi się przynajmniej wydaje) do dyskusji czy też raczej słuchania ich "wykładów"...
No i tutaj zaskoczenie ... Mnich nasmarował książkę o seksie czy raczej o współżyciu.
Szczerze powiedziawszy na powyższe tytuły natknąłem się przypadkiem w ostatnim "Wprost", którego jestem dosyć wiernym czytelnikiem.
Natomiast póki co ... img/smilies/wink książek nie czytałem, ojca Ksawerego Knotza nie znam osobiście ... ale cóż ... wrażenie imho robi pozytywne ...Jak widać nie każdy klecha to zapyziały malkontent img/smilies/smile
Można pogodzić religię katolicką z seksem (w pozytywnym sensie naturalnie) ? Ano widać ... można img/smilies/smile
No i co Wy o TYM sądzicie ? img/smilies/223

PS
Przed komentarzami bardzo proszę o uważne prześledzenie treści img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez Abesnai (2010-08-11 02:05:38)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#2 2010-08-11 12:20:08

Michall
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-05-01
Posty: 855

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Wiesz KK nigdy nie krytykował seksu, nawet nie narzuca ani krytykuje rodzajów zaspokajania partnera więc nie wiem skąd opinia i zdziwienie, że można pogodzić katolicyzm z seksem img/smilies/big_smile.

Offline

 

#3 2010-08-11 12:54:02

Siemowit
Moderator
Zarejestrowany: 2010-05-01
Posty: 661
Serwis

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Prawdopodobnie stąd, że w okresie średniowiecza miał inne poglądy na ten temat. A na pewno na temat kobiet i przez takie traktowanie dziś mamy feministki i te wszystkie bzdury. Kościół średniowieczny raczej inaczej do tych spraw podchodził i ta myśl utrwaliła się przez lata u ludzi. I jeszcze dlatego, że jeśli seks to tylko z współmałżonkiem, bo inaczej to grzech i inne takie. A dodam, że większość raczej na żaden ślub nie czeka, dlatego się dziwią.


http://www.bogowiepolscy.net/gfx/image/Chwala_Bogom!.jpg

Offline

 

#4 2010-08-11 16:17:47

Michall
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-05-01
Posty: 855

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Kościół Katolicki może inaczej na to patrzył w średniowieczu ale tego nie wiem bo nigdy nie czytałem książek o wspólżyciu z tamtego okresu. Ksiądz Knotz też mówi o seksie ze wspólmałżonkiem, co do tego zdanie kościoła jest jasne i oczywiste od setek lat.

Offline

 

#5 2010-08-11 16:27:34

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13530

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku

czyli masturbacja  http://macg.net/emoticons/laughing2


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#6 2010-08-11 17:32:55

Jatagan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 5650

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Crows napisał(a):

Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku

czyli masturbacja  http://macg.net/emoticons/laughing2

Hę? Bo nie pokumałem... jakaś zbyt glęboka mysł zbyt szczelnie zawoalowana.
Nie czepiajcie się. Wreszcie osoba duchowna mówi choc trochę z sensem, przestaje robić z rzeczy natyralnych i oczywistych sekret... fakt że to troche tak jakby niewidomy tłumaczył Kubicy jak ma brać zakręty ale zawsze coś innego.
Co do sredniowiecznego postrzegania seksu to akceptowalna była tylko jedna pozycja... z tąd nazwa po Bożemu lub "misjonarska" (misjonarze uczyli seksu indian którzy często lubili pobzykać na pieska a tu pan ksiądz mówi "stop, tak byki krowy zapładniaja") no i o przyjemności nie było mowy... w.g. kościoła średniowiecznego czerpanie przyjemności z aktu płciowego było grzechem (a masturbacja Crows była grzechem niebywałym... mogłbyś skończyć jako opętany i poddany egzorcyzmom gdybyś na spowiedzi przyznał się do "duszenia smerfa". A potem "jeśli twoja kończyna jest źródłem grzechu..." Znasz to?)


Historia jest pisana przez ludzi, którzy wieszają bohaterów.
                            Robert Bruce (Waleczne serce)

Offline

 

#7 2010-08-11 19:11:25

kszynka
Chochlik
Skąd: Dolny Śląsk
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 1666

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Co ja o tym sądzę - rewelacja img/smilies/big_smile Oby takich duchownych było więcej img/smilies/smile Może nawet książkę zanabedę, żeby poczytać co tam mądrego napisano. Ogólnie, całe podejście tego mnicha, na podstawie samego wywiadu, bardzo mi się podoba. Jest po prostu bardzo normalne i ludzkie. Byleby znalazło akceptację wsród innych duchownych, a zwłaszcza tych, którzy w konfesjonałach siedzą. Tam się chyba czasami największe ludzkie dramaty rozgrywają, kiedy przychodzi ktoś pełen wiary, chęci poczucia prawdziwego oczyszczenia, a spotyka czasami samo niezrozumienie. Zwłaszcza chyba ludzie młodzi, których łepetyny naszpikowane są potem najróżniejszymi sprzecznymi myślami.
A jeśli kościół bardziej otworzy się na tę cielesną tematykę, to może wiele małżeństw dzięki temu zyska? Myślę, że przede wszystkim mogą zyskać niektóre kobiety.


Dobre momenty jak fotografie, zbieram w swej głowie jak w starej szafie ...

Offline

 

#8 2010-08-11 19:54:33

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Kszynka - znalazł akceptację - już go okrzyknięto "specjalistą" (troszkę z przymrużeniem oka ale zawsze) img/smilies/big_smile

Michall,Siemo,Jatek,Crows,Kszynka - bardzo się ciesze z Waszych wypowiedzi i zainteresowania ... Bo widzicie ... specjalnie go stworzyłem,ja naprawdę chciałbym złamać parę stereotypów na tema KrK . Kto by zresztą pomyślał że taki o. Ksawery żyje i funkcjonuje, stara się coś dobrego zdziałać. Bo chociażby ja katolik sam nawet do niedawna o Nim nie wiedziałem img/smilies/smile

Nazwano go twórcą katolickiej Kamasutry, kościelnym Starowiczem, jego książka zyskała rozgłos na całym świecie.
a On się uśmiecha img/smilies/smile
Gdy siedzi w klasztornym pokoju, surowym, chłodnym i cichym, z oknem na ogród i dużym stołem dla gości, nie zaprzecza – takiego właśnie rozgłosu się spodziewał. Agencja Associated Press była zachwycona. „Teologiczny i praktyczny przewodnik dla katolików, który ma niewiele wspólnego z purytańskimi postawami kojarzonymi z Kościołem rzymskokatolickim” – napisała. BBC podkreślała dążność do zerwania z pruderyjnymi stereotypami w Kościele. Ojciec Ksawery Knotz nie kryje zadowolenia. – Można powiedzieć, że ich przelicytowałem! Powiedziałem, że seks jest piękny. I to seks z Bogiem. No i wszyscy się emocjonują!

Ale i również kilkukrotnie ,sic,okrzyknięto go skandalistą w mało pozytywnym znaczeniu lub też (przez "świadomych i prawdziwych" księży i katolików), że ksiądz to wara mu od seksu (najwięcej kwiku robią zwykli ignoranci)... bo ksiądz w Polsce to musi być ciemny prostak i tak właśnie ma być postrzegany (a to na rękę sporej części społeczeństwa) ...
Bo co by nie było ... bo to Polska właśnie img/smilies/neutral

Postawy ludzkie są też różne - ale jak ktoś po prostu jest prostakiem - "nie ważne po jakiej stronie religii", to nim pozostanie img/smilies/wink

Przykład "postawy" img/smilies/neutral :

CYTAT(Wojtek_Białystok @ 25.07.2009, 08:42:10) <{POST_SNAPBACK}>
Modlić się klecho, do biblii!!! A nie urządzać pogawędki erotyczne,a pod sutanną pała sterczy!! Nikomu nie potrzebne twoje erotyczne dywagacje!! Na ten temat wypowiedziało się i opracowało podręczniki wielu lekarzy i seksuologów!!! Nikomu nie jest potrzebne bajdurzenie zielonego klechy, którego chyba przeor przeorał i zostało coś uszkodzone w główce!!!

Odpowiedzi img/smilies/smile

~as~
Drogi Wojtku,
pisząc "nikogo", "nikomu", bierzesz na siebie odpowiedzialność za miliony ludzi. Może pozwól wypowiedzieć się każdemu zanim uwierzysz w to, że inni ludzie mają taki sam światopogląd jak Ty. Może warto by było uszanować od czasu do czasu ludzi którzy myślą i żyją inaczej niż obrażając innych?

Zauważcie że w poniższej jest zwłaszcza cholernie dużo prawdy ...

~mn~
Ciekawe, że w tych komentarzach zazwyczaj wypowiadacie się z agresją, zupełnie jakby Was coś gryzło. Zadziwiające doprawdy, jak brak Wam szacunku do cudzych poglądów i wiary. Co więcej ludzie, którzy wyznają inną wiarę, a często również deklarujący się jako niewierzący potrafią uszanować taki pogląd (który z resztą nikomu krzywdy nie wyrządza) i wypowiadać się z szacunkiem. To zazwyczaj tak zwani 'niepraktykujący' czują się zaatakowani, albo buntownicy, którzy twierdzą, że Kościół im czegoś zabrania. Smutne!!! A ja przytoczę standardowy tekst: jeżeli ksiądz nie może się w sprawach małżeństw wypowiadać, to żadna samotna osoba też nie powinna! A seksuolodzy biorą swoją wiedzę z książek, a nie z własnego doświadczenia. Z pewnością mnie też możecie opluć, w końcu piszę coś co Was bardzo urazi.

źródła wypowiedzi:
http://forum.poranny.pl/ojciec-ksawery- … ia-t25979/

Tu jeszcze ciekawiej z Głosu Pomorza, szersza wypowiedź w identycznym zestawie pytań img/smilies/smile (tamte chyba przeredagowano i skrócono) img/smilies/smile
http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/articl … /863392908

Strona o.Ksawerego
http://www.szansaspotkania.net/?page=1977
Na tej stronie można znaleźć zagadnienia związane ze współżyciem seksualnym. Treść jej jest skierowana do małżeństw, które kształtują swoje życie seksualne według nauki Kościoła Katolickiego, a także do tych, których interesuje spojrzenie katolików na miłość małżeńską.
Zebrane materiały ukazują akt seksualny małżonków jako spotkanie, które odbywa się nie tylko między kochającymi się ludźmi, ale także między nimi a Bogiem. Mogą one pomóc małżonkom w dostrzeżeniu niezwykłej wartości tego spotkania. Próbują także dostarczyć małżonkom niezbędnego zasobu pojęciowego, aby mogli dojrzale rozmawiać o swoim doświadczeniu seksualnym.
Chrześcijanie, którzy w swoim małżeństwie odkrywają duchowy wymiar wzajemnego zbliżenia w akcie małżeńskim, podchodzą do niego z radością i nadzieją. Sama przyjemność zmysłowa, którą zbliżający się do siebie małżonkowie spodziewają się osiągnąć, nie wyczerpuje radości, którą Bóg im przygotował. Nie wyczerpuje jej także przeżycie psychologicznej bliskości. Nie jest ono ostateczną miarą ich wewnętrznego zjednoczenia.
Tylko małżonkowie, którzy dzięki wierze dostrzegają obecność Boga w akcie małżeńskim, znają olbrzymią radość duchową, wywołaną wiarą w obecność wśród nich Ducha Świętego. Przeżycia te są pewnego rodzaju tajemnicą nieprzeniknioną dla ludzi oddalonych od Boga.

Ksawery Knotz (ur. 1965) – polski ksiądz katolicki, kapucyn, doktor teologii pastoralnej, duszpasterz małżeństw i rodzin. Autor książek, redaktor naczelny wortalu internetowego www.szansaspotkania.net. Prowadzi liczne rekolekcje dla małżeństw. Członek Zespołu Laboratorium WIĘZI[1].
Knotz od 1991 roku jest kapłanem w zakonie Braci Mniejszych Kapucynów. Studiował na PAT w Krakowie, we Fryburgu i na KUL-u. Był m.in. duszpasterzem akademickim, prowadził grupę Odnowy w Duchu Świętym i wspólnotę neokatechumenalną[2].

Jest wykładowcą teologii pastoralnej w WSD Braci Mniejszych Kapucynów[3]. Mieszka w Krakowie[4].
źródło - moje nieulubione wiki img/smilies/wink
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ksawery_Knotz
No i poza tym ... czy gdzieś pisze że od zawsze był zakonnikiem ? img/smilies/wink


PS
Crows img/smilies/smile
To dla Ciebie w takim razie jak jesteś już w temacie i wymieniłeś tak znamienite słowo jak samo zaspokajanie się:)
Niech inni też zajrzą img/smilies/wink - ciekawy artykuł.
Czy walczyć z masturbacją? - odpowiada o Ksawery
http://www.magazynfamilia.pl/artykuly/C … 1,120.html

Ostatnio edytowany przez Abesnai (2010-08-11 21:03:59)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#9 2010-08-11 20:09:26

Michall
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-05-01
Posty: 855

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Co do tego jakby ślepy tłumaczył Kubicy zakret to jednak są ginekolodzy mężczyźni a kobity leczą męskie prostaty.....

Offline

 

#10 2010-08-11 20:17:55

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Ale mają wykształcenie kierunkowe jak i praktykę lekarską Michall img/smilies/wink

Co do średniowiecza - zobaczcie ile stereotypów,przekłamań i po prostu ciemnoty z tamtego okresu czasu wśród nas pokutuje po dzień dzisiejszy.
Mamy 21 wiek a często ludzie po prostu CHCĄ widzieć Rydzykopodobnych i za wszelką cenę często szukają jednostek o dosyć idiotycznych i nieludzkich poglądach ...
Dlatego trzeba łamać stereotypy,walczyć z nimi i pokazywać że przeciętny Katolik i zwykły księżulo ma też swój mózg,który nie musi być koniecznie zacofany,ciemny,nienawistny ... img/smilies/smile

PS
Co do Katolików - pamiętacie duet - Prokopa i Hołownię oraz żarty Prokopa do Hołowni na temat seksu hyhyhy img/smilies/wink

Ostatnio edytowany przez Abesnai (2010-08-11 21:32:47)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#11 2010-08-11 21:46:35

Michall
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-05-01
Posty: 855

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Podobnie jak ksiądz - seksuologia to również dziedzina medycyny. Wbrew pozorą prasy katolickiej o seksie jest dużo trzeba tylko troszkę wysiłku i przestać ślepo wierzyć pewnemu rodzajowi prasy. Dużo na ten temat pisał Karol Wojtyła, później Jan Paweł II z tych bardziej znanych. Jest jeszcze kupa lektury autorów mniej znanych gdyż niemodnych w dzisiejszych czasach i nie propagowanych w dzisiejszych czasach. Bez przesady już bez ściem, że ze średniowiecza zostały nam stereotypy, spoleczeństwo XX lecia było bardziej rozrywkowe niż nam się wydaje.

Offline

 

#12 2010-08-11 21:57:29

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Zostały Michall - pod postacią różnego typu indywiduów mających się za reprezentantów "polskiej inteligencji" img/smilies/smile
O przykłady można dosłownie się zabić czytając niektóre wypowiedzi w neciku chociażby - bo net to takie miejsce gdzie ludzie "piszą to co myślą" z wiadomych powodów - stąd taka szczerość i wylewność gdzieniegdzie ...

Dawaj co tam Ojciec Święty pisał na temat współżycia img/smilies/smile
Tytuły katolickich publikacji i parę słów o nich też się przyda.

Ostatnio edytowany przez Abesnai (2010-08-11 22:00:43)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#13 2010-08-11 23:53:31

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Niestety o. Knotz stworzył kolejny propagandowy katolicki twór i raczej nic poza tym. Metaforyka utożsamiająca stosowanie antykoncepcji z dziecięcy grobkiem (jeden z rysunków) jest nie tylko szokująca, ale wręcz okrutne. No i sprzeciw dla antykoncepcji, in- vitro, seksu oralnego, gadżetów w sypialni, czy też kwestionowanie rozkoszy jako sposobu na spełnienie (bo spełnienie na być przecież głównie duchowe img/smilies/lol) w sferze erotycznej nie są krokiem ku nowoczesności, ja dla mnie to nadal mroki średnich wieków, żaden przełom.

Poza tym litości- jak ktoś żyjący w celibacie ma uczyć podejścia seksu?! Teoretycznie w tym przypadku raczej się nie da img/smilies/wink I szczerze nie wierzę w istnienie osób, które życie intymne układają sobie wg porad jakiegoś zakonnika.

Ostatnio edytowany przez Sailor (2010-08-11 23:54:39)


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#14 2010-08-12 00:11:39

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Co takiego ? Sailor o czym Ty piszesz ? Czy raczej o kim ? Czytałaś wywiad ?
Cytuję:

- Idźmy dalej: "Seks oralny jest grzechem".
- W czasie współżycia seksualnego małżonkowie mogą okazywać sobie miłość w każdy sposób, mogą obdarzać się nawet najbardziej wyszukanymi pieszczotami. Stymulacja manualna i oralna bywa często niezbędna.
- Pod warunkiem...
- Pod warunkiem, że pieszczoty te dążą do rozbudzenia umożliwiającego satysfakcjonujący akt seksualny. Gdy małżonkowie podejmują bardzo intymne pieszczoty ważne jest też, by między nimi panował szacunek i zrozumienie, otwartość na potrzeby drugiej strony z jednoczesną świadomością, że nasza druga połowa nie zawsze musi chcieć tego samego, że niektóre rzeczy są dla niej nie do przyjęcia. A nic nie może odbywać się pod przymusem, nasze zachowania nie mogą współmałżonka upokarzać. Trzeba uważać, aby szukając urozmaicenia, czegoś po drodze nie zgubić, nie zatracić duchowej relacji. Kochać się trzeba umieć.

Czyli co ... Według Ciebie Kościół ma być ciemny a księża mają po staremu plwać na "kopulację" ? http://macg.net/emoticons/laughing2
Co złego jest w łączeniu miłości i szacunku partnerskiego z seksem ?!?
PS
Od kogo Ty chcesz litości ?
Może zamiast szydzić napisz czemu o. Knotz wywołuje w Tobie aż tak negatywne emocje ? img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez Abesnai (2010-08-12 00:15:35)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#15 2010-08-12 00:23:34

Michall
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-05-01
Posty: 855

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Tak samo Sailor jak lekarz mężczyzna ginekolog ma leczyć kobiety nie posiadając nawet pochwy..... Książki jakie mam teraz w głowie to "Dzikie serce" oraz "Urzekające serce" może nie mówią one bezpośrednio o kamasutrze aczkolwiek przedstawiają pewną wizję katolickiego rozwoju włacznie ze strefą intymną. Karola Wojtyły teraz nic nie przychodzi mi do głowy ale takie książki są zresztą jego kazanie z listopada 79 r o tym było. Mary Healy: "Mężczyźni i kobiety są z raju", Christopher West: "Teologia ciała dla początkujących" to są podobno dobre książki które opisują seks i choć nie są one napisae przez zakonników to są zgodne z nauką KK. "Humanae vitae" Pawła VI. Nie czytałem tych ksiażek ale kiedyś się postaram, KK generalnie nie wymusza konkretnych pozycji etc. ale krytykuje niektóre to tak na szybko.

Offline

 

#16 2010-08-12 00:26:35

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Seks oralny, a gra wstępna z takimi pieszczotami to dwie zupełnie inne rzeczy, warto jednak to rozróżnić.

Czyli co ... Według Ciebie Kościół ma być ciemny a księża mają po staremu plwać na "kopulację" ?

Plwają przecież, na wszystko inne, co nie jest zgodne z ich koncepcją. Wmawiają ludziom grzechy, brak miłości do partnerów, tylko dlatego, że coś nie mieści się w ich teorii, bo tylko teorią dysponują.

Może zamiast szydzić napisz czemu o. Knotz wywołuje w Tobie aż tak negatywne emocje ?

Yyy.. może dlatego, że miałam okazję zapoznać się z tą lekturą czy raczej przejrzeć, bo czegoś, co stawia na równi antykoncepcję i zabijanie nie warto czytać- niektórzy jeszcze nie dotarli do tego, że komórki to nie organizmy... Poza tym, w którym monecie szydzę? Przedstawiam tylko moje zdanie w tym temacie. Z pewnością nie zaufałabym radom kogoś, kto pisze poradnik o hodowli powiedzmy- kotów, a sam żadnego nigdy nie miał, jak więc można wierzyć w coś, co stworzył ktoś, kto nigdy nie dzielił i nie dzieli życia z kobietą, jakie może mieć o tym pojęcie?


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#17 2010-08-12 00:29:36

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Michall napisał(a):

Tak samo Sailor jak lekarz mężczyzna ginekolog ma leczyć kobiety nie posiadając nawet pochwy.....

Ale jednak wiele pochew widział i wiele ich w swoim życiu przebadał img/smilies/wink Psychiatrzy np. również nie muszą chorować, by na podstawie badań i rozmów, leczyć pacjentów, ale nie zmienia to faktu, że to praktycy, empirycy, a nie teoretycy jedynie.

Ostatnio edytowany przez Sailor (2010-08-12 00:30:06)


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#18 2010-08-12 00:33:38

Michall
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-05-01
Posty: 855

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Tak samo jak można mieć pojęcie o menstruacji nie przechodząc jej..... Dla KK to jest element z którego powstanie życie, zapłodniona komórka (czy tam jak wolisz zygota) to coś z czego powsatnie życie a wszelakie środki wczesnoporonne zatrzymają jej rozwój i w konsekwencji stanie się życiem. Wiesz wszyscy ludzie to zlepek komórek, więc idąc tą logiką my też nie jesteśmy organizmami.... Moje osobiste opinie zachowam dla siebie a tu z braku innych wystąpię jako strona Kościoła.

Offline

 

#19 2010-08-12 00:54:47

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Sailor - szyderstwo rozpoznaję na przysłowiowy kilometr ... Musiałem się tego w swoim życiu,uwierz,nauczyć.
"Lolków" i "rotfelków" krzyczących o litość w danym kontekście to uwierz ja się naczytałem będąc adm. na troszkę innym forum img/smilies/wink - nie odbieraj proszę osobiście - być może jestem przeczulony.
Możemy się nie zgadzać - ok.
Podajesz argumenty - ok.
Ale póki co piszesz ogólnikami a ja piszę o o. Knotz na podstawie materiału który zamieściłem.
Seks oralny rozumiem że w Twoim mniemaniu nie może być elementem gry wstępnej ?
Musi koniecznie dojść do orgazmu (albo i nie - zależy jak kto ma img/smilies/wink ) ?
Piszesz że przejrzałaś ... no to gratuluję bo imho książki się czyta (ale rozumiem już chyba Twoją niechęć po ostatnich postach).I na podstawie owego przejrzenia opiniujesz ?
Przecież mogę też napisać co mi się żywnie podoba a potem argumentować że coś tam gdzieś tam było.
No ale to właściwie którą książkę o. Ksawerego przeglądałaś - bo pozycji jest kilka i nie wszystkie tutaj zamieściłem ? img/smilies/smile

Idąc dalej ...
Którzy księża - co wmawiają (mam już dosyć w podobnych rozmowach ogólników) ?
W miarę możliwości poproszę o materiał (dotyczący seksu i wolałbym pozostać przy tej tematyce bo offtop zabije wątek)żebyśmy mogli go omówić.
I zdecydowanie poprosiłbym również o nieatakowanie Rydzykiem bądź rydzykowatymi (mam już szczerze tego człowieka serdecznie dość jak i dyskusji gdzie ciągle pada RM i jego nazwisko).
I pytanie Czarna Inez do Ciebie wprost img/smilies/smile
Jakie odczucia Tobie towarzyszą przy rozmowach o KrK,księżach itp. i w końcu czemu się ich podejmujesz - co Tobą ostatecznie kieruje przy pisaniu negatywnych opinii ? Niechęć czy coś głębszego ?
Wszystko można zmienić - z uprzedzeniami przecież można walczyć - przynajmniej się starać img/smilies/wink
Czasami przecież pewne rzeczy mogą wydawać się inne niż w rzeczywistości są ... Po to przecież się prowadzi dyskusje img/smilies/smile
Byleby nie na "zabój" hahaha img/smilies/big_smile

O moim podejściu jako katolika do pewnych spraw związanych z KrK pisałem tutaj :
http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?id=2062&p=6 - oraz tutaj - http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?id=1789&p=2
wystarczy zajrzeć - żeby nie pozostawiać wątpliwości co do mnie img/smilies/wink

W jakim kontekście domniemany obrazek był wstawiony (tkj. pozostałe zarzuty ) - dowiem się pewnie jak książki autorstwa o. Knotza przeczytam img/smilies/smile
Albo lepiej ... img/smilies/big_smile pogadam z samym o. Ksawerym
Normalnie jak ksiądz z księdzem - joke http://macg.net/emoticons/laughing2

PS
Michal dziękuję za informacje dotyczące literatury img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez Abesnai (2010-08-12 14:43:27)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#20 2010-08-12 01:00:15

Michall
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-05-01
Posty: 855

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Spoko po to jest forum; to kropla w morzu. Tego naprawde trochę jest tylko to są tytuły trudne jak wróce do szkółki to się księdza zapytam i mogę podać jeszcze kilka fachowych książek, te podane się podobno w miare czytają tamte inne to już dla fanatyków img/smilies/big_smile.

Ostatnio edytowany przez Michall (2010-08-12 01:01:33)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo