Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#21 2010-08-12 06:59:34

Jatagan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 5650

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Michall napisał(a):

Co do tego jakby ślepy tłumaczył Kubicy zakret to jednak są ginekolodzy mężczyźni a kobity leczą męskie prostaty.....

Nie sądzisz że to trochę co innego... mimo wszystko to są praktycy a tu masz świetnego ale jednak teoretyka. Oddałbys samochód do naprawy facetowi który tylko widział go na obrazkach? Ja nie. Wiedzieć do szego służy klucz dynamometryczny a umiec go użyć - wielka różnica.
Ab, chłopie... rozróżnijmy dwie rzecz. Nie wiem czy dobrze kombinuje. Seks oralny kończy się wytryskiem (orgazmem) bo taka jest koncepcja seksu, chodzi tu bardziej o nazewnictwo, "seks"... rozumiesz? To co się dzieje podczas gry wstępnej w celu jedynie pobudzenia partnera to tylko "gra wstepna" element seksu, nie seks we własciwym rozumieniu tego słowa.
O samej ksiażce się nie wypowiem bo nie czytałem. Cieszy fakt że osoba duchowna mówi o sprawach intymnego pożycia otwartym tekstem. Sailor jednak poruszyła jedną dość istotna kwestię, ksiażka mimo wszystko prezentuje stanowisko kościoła, ludzi którzy nie oszukujmy się, niejako z definicji o seksie nie mają zielonego pojęcia (są wyjatki img/smilies/wink )
Michall, powiadasz że człowiek to zbiór komórek i porównujesz ten fakt do aborcj, czy antykoncepcji (Sailor stwierdziła że komórka to nie organizm). Powiedz mi, czy fragment twojego naskórka jest zdolny do samodzielnego życia? Organizm to zbiór komórek ZALEŻNYCH od siebie, to co zacytowałes to znowu stanowisko KK skrajnie dalekie od stanowiska naukowców i od rzeczywistości. Zastanawia mnie to nieraz bo to Bóg stworzył ten swiat takim a nie innym a ludzie którzy mają "pilnowac jego interesów" tu, na ziemi najczęsciej wypaczają obraz tego świata.


Historia jest pisana przez ludzi, którzy wieszają bohaterów.
                            Robert Bruce (Waleczne serce)

Offline

 

#22 2010-08-12 10:21:12

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Jateg - Także ten rodzaj seksu traktujcie jak chcecie,róbcie co z nim chcecie, tylko mi ciemnoty nie wciskajcie że nie można potraktować go jako elementu do gry wstępnej a wspólne oralne pieszczoty muszą kończyć się orgazmem img/smilies/wink Rozumiem rozjazd w nazewnictwie, ale ... koncepcja seksu z orgazmem,no ok. Szkoda w takim razie że według tej koncepcji ludzie musieliby finiszować np. na początku ... http://macg.net/emoticons/laughing2

Co do aborcji - indywidualne podejście jeżeli chodzi o mnie.
Mam córkę ... teraz zachodzi pytanie co będzie w przyszłości a przecież może być wszystko.
No i komórka to nie organizm naturalnie - błędne myślenie -  to organizmy są komórkowe.
Ilu komórkowe ? W naszym przypadku wielokomórkowe.Tyle chyba wie każdy img/smilies/wink.
No i oczywiście żeby dany organizm mógł funkcjonować,zbiór komórek tworzy tkanki (prócz gąbek).
Itd ... itd ... itd ...
Proszę też wziąć pod uwagę że są księża którzy wbrew przyjętemu oficjalnemu stanowisku KrK aborcję popierają.
KrK to ludzie również ... nawet przede wszystkim.

Zastanawia mnie to nieraz bo to Bóg stworzył ten swiat takim a nie innym a ludzie którzy mają "pilnowac jego interesów" tu, na ziemi najczęsciej wypaczają obraz tego świata.

Podpisuję się pod tym - zauważ że to zdanie jest zresztą "obosieczne".
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
To co dla Ciebie złe - dla mnie znowuż może okazać się dobre bądź "zbawienne" img/smilies/big_smile - tak ogólnie napiszę img/smilies/smile
Jak i na odwrót img/smilies/wink
No i czasem mamy w tym naszym boskim dziele niezły bałagan by nie rzec ... img/smilies/wink

Ostatnio edytowany przez Abesnai (2010-08-12 10:32:49)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#23 2010-08-12 10:32:34

kszynka
Chochlik
Skąd: Dolny Śląsk
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 1666

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Tak Was sobie poczytałam i widzę, że znowu zrobi się kolejna dyskusja o wszystkim czyli o niczym. Nie wciskajcie wszystkich kościelnych-betonowych tematów, do jednego worka. Aborcja, to temat na zupełnie inną dyskusję przede wszystkim.
Tak odruchowo ciśnie mi się jedno pod palce - a skąd Wy do licha wiecie, czy jakiś duchowny miał do czynienia z kobietą tudzież kobietami w tym bardzo fizycznym aspekcie? Ja wręcz zakładam, że takowe doświadczenia mógł mieć, ale nie zamierzam na siłę udowadniać czy szukać takich argumentów. Bo owszem, praktyka czyni mistrza i daje możliwość mówienia o czymś z większym "znawstwem" (teoretycznie), ale sami przytoczyliście przykłady, że niekoniecznie trzeba być czynnym praktykiem, aby coś na jakiś temat wartościowego powiedzieć. Ilu zresztą mamy "czynnych praktyków" w polskich domach chociażby, którzy tak naprawdę są mizerni w te klocki, a sam seks jest koszmarem dla drugiej strony, wynikającym z tego, że niby wszyscy wiedzą jak się to robi (uwaga-wszyscy, znaczy księża również img/smilies/tongue), a samo pożycie daleko odbiega od satysfakcjonującego.
Najbardziej mi się podoba przykład psychiatry. Czy tylko ten, który przeżył depresję, ma schzofrenię lub multum innych zaburzeń i chorób, może mówić o tym, może leczyć innych ludzi? Nie jest tu dla mnie - idąc Waszym tokiem myślenia - argumentem, że wielu chorych w swoim życiu spotkał. Ale czy sam musiał coś przeżyć, żeby o tym móc się wypowiadać? Nie jest też dla mnie argumentem że ma tytuł profesorski nawet i wyleczył niewiadomo kogo. Tak samo można powiedzieć o księdzu - czy koniecznie musi prowadzić aktywne życie seksualne, żeby mieć na ten temat swoje zdanie, własne przemyślenia - zgodne z jakąś ludzą jego natura, a wkomponowane w to, o czym mówi Kościół? Jakby nie było z praktyką, seks, fizyczne rekacje zaczynają się w naszych głowach,-od pewnych myśli, pewnych odczuć. To dotyczy każdego. Bez względu na ciąg dalszy myśli, marzenia i fantazje i pewne odczucia w tej materii są rzeczą unwersalną. Tylko nie piszcie mi, że ksiądz nie powinien o tym myśleć, że to patologiczne i niezdrowe, jeśli ksiądz zaczyna sie zajmować sferą, którą z założenia powinien odrzucić. Bo niby dlaczego? Jak czuje wyłącznie potrzebę mówienia o tym, rezygnując z praktyki, to wielki podziw, że daje radę img/smilies/smile A co z pustelnikami, ludźmi skazującymi sie na życe bez innych, w milczeniu, na odludziu zupełnym? Oni też z jakiejś części, normalnego dla większości ludzi, życia rezygnują. Ale wtedy wszyscy chylą czoła, bo to jest samodoskonalenie przecież img/smilies/wink
Za słaba jestem w klocki z cytowaniem literatury kościelnej, że tak ogólnie napiszę, z przytaczaniem jakichś konkretnych słów. Piszę przede wszystkim z punktu widzenia człowieka, niby-katoliczki. Tak mnie wychowano, w tej religii wyrastałam, nadal jestem nią otoczona, choć właśnie z praktyką u mnie gorzej. Znam pewne zasady, znam podejście wielu osób do koscielnej teorii i sama teorie jako tako. Niby katoliczka jestem, bo sama zbyt wiele z nauki kościoła odrzuciłam (a jak sie bierze, to wszystko img/smilies/wink). Wiem jednak, że jeśli więcej będzie i w takich tematach jakiejś dyskusji, otwartości, to kościół ma szansę na zbliżenie się tak naprawdę do ludzi, do tego, co w nas bardzo ludzkie i potrzebne w życiu. A o seksie w życiu nie da się chyba na dłuższą metę zapomnieć i jesli ktoś jest wierzący, szuka kościoła, to szuka też jakiegoś wsparcia w tej materii. I nie chodzi tu o techniki, pozycje i instruktaż jak to robić, żeby było dobrze. Sami przytaczacie jakieś średniowieczne, pokutujace do dziś poglady, jakie wyszły niejako z kościelnych szeregów. A ilu jest jeszcze mezczyzn - nie bierzcie tego osobiście tylko, którzy uważają, że seks małżeński jest jakimś obowiązkiem, powinnością żony - bez względu na jej odczucia, na jej chęci bądź niechęci? Jedno wiem, że książkę kupię, przeczytam i sama sobie zdanie wyrobię, na podstawie całości.
W jakims stopniu, małymi kroczkami, kościół w wielu tematach się otwiera. Nie można oczekiwać, że zmieni wszystkie swoje betonowe zasady - to tak, jakby nagle oczekiwać od PiS Czy PO, że zrobia demolke swoich programów img/smilies/wink Jak dla mnie, ta książka, taki głos, jak ojca Ksawerego, to pozytywny znak, że kościół gromadzi też ludzi postępowych, dzisiejszych, patrzących na życie bardzo realnie i nie tylko z punktu widzenia oderwanej od ciała duchowości. To już jest wielki plus jak dla mnie. Każda dyskusja może zapoczątkować kolejne dyskusje i w efekcie-jakieś zmiany.


Dobre momenty jak fotografie, zbieram w swej głowie jak w starej szafie ...

Offline

 

#24 2010-08-12 10:54:04

Woyciech
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-07-17
Posty: 309

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

no własnie - może X.Ksaweremu uda się dodać do zmysłowości jakis pierwiastek duchowy? Nie mam oczywiście na mysli jakis rozważań cząstek różańca w czasie aktu img/smilies/wink img/smilies/big_smile , ale duchową zmysłowość? Sam jestem facetem, czyli samcem, ale odrazę wzbudza we mnie seks sprowadzony do czynności czysto fizjologicznej. Seks to powinno byc uniesienie ducha, zaspokajane za pomoca cudownych "narzędzi" jakimi sa nagie ciała partnerów.Niestety, nie obserwuje tego w rzeczywistości - prostackie teksty na temat tseksu, "pornole" , które poza ginekologią i fizjologią i wymuszonymi wrzaskami niby to "rozkoszy" nie wnoszą nic nowego, poza spłyceniem.
Zobaczmy, co wniesie ta książka, potem się wypowiadajmy.


to reach the Sun, warm my feelings I`ll rise where only eagles can fly...

Offline

 

#25 2010-08-12 10:56:58

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Może właśnie problem polega na tym ksznyko że ludzie biorą zbyt dosłownie pewne przesłanki a w przypadku o. Knotza kwalifikują jego książkę jako literaturę specjalistyczna o którą zaledwie mogłoby się ona ubiegać,bo nią po prostu nie jest  ... Knotz nie jest przecież seksuologiem,nie ma wykształcenia kierunkowego w tej dziedzinie.
Tak jak pisałem zresztą.
Jedni potraktują jego książki jako kolejne pozycje na rynku traktujące o temacie (mój przypadek) gdzie osoba duchowna po prostu wyraża własne zdanie oraz opinie czy też jako swoisty poradnik.
Każdy ma swój rozum,każdy ma mózg z którego powinien robić taki czy inny użytek.
Kwestia indywidualnego wyboru.
Natomiast zabraniać osobą duchownym wyrażania własnych opinii byłoby po prostu krzywdzące,szufladkujące i zakrawałoby na szeroko rozumianą nietolerancję wobec nich img/smilies/tongue

Otóż to Woyciech img/smilies/smile
Póki co budujemy opinie na temat tych książek na podstawie opinii innych bądź też np. portali img/smilies/smile
No i póki co będę umieszczał ciekawostki dotyczące zagadnienia :

Ooo proszę tutaj z materiałem wideo nawet img/smilies/big_smile
http://www.tvn24.pl/-1,1666479,0,1,duch … omosc.html

Ojciec Ksawery Knotz, autor wydanej dwa lata temu książki pt. "Seks, jakiego nie znacie - dla małżonków kochających Boga" (omówiłem ją 16 listopada 2008 roku w artykule pt. "Katolicka kamasutra"), znowu zaszokował opinię publiczną, prezentując nowy podręcznik dla par małżeńskich, zatytułowany "Seks jest boski".
Zapytany przez dziennikarza programu "Wstajesz i wiesz" w Telewizji TVN 24 , co jako duchowny może wiedzieć o seksie, kapucyn zażartował:
- Nasłuchałem się tego tyle, że aż się zaczynam martwić, że coraz mniej mnie interesuje.
Nowa książka o. Knotza już została określona mianem drugiej części chrześcijańskiej kamasutry
- Pokazuję, że seks jest boski, czyli pochodzi od pana Boga, ale może być też taki wspaniały. To się wszystko jakoś razem łączy. Chodzi o to, żeby miłość ludzka wybrzmiała. Nam jest bardzo łatwo pójść trochę na skróty i zaraz szybko kochać w sensie seksualnym, a chodzi o to, żeby pogłębiała się relacja między ludźmi, która potem będzie ożywiać życie seksu - powiedział w TVN 24.
Duchowny zapewnił, że Kościół zawsze będzie dążył do tego, by pary jak najdłużej wytrzymały bez współżycia, ale podkreślił, iż nie jest to bynajmniej łatwe zadanie.
- Ludzie są słabi, nie wytrzymują, siła popędu jest olbrzymia. W tej dziedzinie jest bardzo ciężko wytrzymać - przyznał w programie telewizyjnym.
O. Knotz twierdzi, że ludzie coraz chętniej rozmawiają na temat seksu.
- To dla nich ważna dziedzina, której nie mają zamiaru zamiatać pod dywan. "Te" rozmowy łatwiej przychodzą osobom młodym. Oni są wychowani w innej kulturze. Łatwiej im mówić o swoich przeżyciach - wyjaśnił.
Kapucyn zaznaczył, że rozmowy na temat seksu są nadal dla wielu osób krępujące, dlatego po pomoc zgłaszają się właśnie do niego.
- Małżonek, który współżyje, jest zaangażowany. Ze mną jest czasami łatwiej rozmawiać, bo jestem z zewnątrz. Jestem neutralnym człowiekiem, który słucha z pewnego dystansu. Paradoksalnie jest mi łatwiej o tym mówić - mówił o. Ksawery Knotz w TVN 24.
Ciekawe, jak jego nową książkę przyjmą inni duchowni oraz katolickie media.
http://www.poland.us/strona,25,6036,0.html

Dobry marketing nie jest najmocniejszą stroną polskich duchownych, ale są tacy, którzy nie mają problemy z trafieniem na pierwsze strony gazet. Medialną gwiazdą wakacji stał się o. Ksawery Knotz, krakowski kapucyn, doktor teologii pastoralnej, autor wydanej właśnie książki "Seks jest boski", w niekonwencjonalny sposób ukazującej życie seksualne w świetle nauki Kościoła - pisze "Polska - The Times".
Według o. Knotza nie ma sprzeczności między miłością fizyczną a wiarą. W swojej argumentacji używa języka przystępnego, a nawet humorystycznego. Jako gość telewizyjnego programu w TVN_24 „Wstajesz i wiesz” zapytany, co ksiądz może wiedzieć o seksie, odrzekł: „Nasłuchałem się tego tyle, że aż zaczynam się martwić, że coraz mniej mnie interesuje”.
Ale to oczywiście prowokacja, bo najmodniejszy dziś katolicki duchowny „od seksu” wie o nim całkiem sporo. A tezę, którą stara się przemycić w swojej książce, można zawrzeć w zdaniu: „seks dlatego jest boski, bo pochodzi od Boga”.
Rok temu, duchowny opublikował podręcznik „Puzzle małżeńskie”, rozważania na temat związku dwojga małżonków w świetle dokumentów kościelnych i głośną rozprawę „Seks, jakiego nie znacie”, w której udowadniał, że celem współżycia seksualnego nie może być sama przyjemność, ale zbudowanie więzi, przeżycie jedności w intymnym spotkaniu kochających się osób.
http://media.wp.pl/kat,1022951,wid,1250 … caid=1ab0a

Ostatnio edytowany przez Abesnai (2010-08-12 11:06:40)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#26 2010-08-12 11:05:44

Jatagan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 5650

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Ale jasna sprawa, głos duchownego dotyczący seksu i to seksu raczej "nowoczesnego" jak na KK jest jak najbardziej pozytywny ale kim "wackiem" człowiek który (nie podejrzewam ze jest inaczej) nigdy nie współżył z kobietą, ma mi mówić że mojej kobiecie "tak" będzie dobrze a "TAK" będzie źle, aa nawet jak będzie dobrze to i tak źle bo robi kuku swojej duszy i plisior wielki. Mam córkę (wkrótce też syna), prawdopodobnie tak jedno jak drugie rozpocznie współzycie przed slubem (nie widzę w tym nic złego) a jeśli tak będzie (mogą mnie zdziwic) to wolałbym zeby zabezpieczali się przed niechciana ciażą. Dziecko to powinien być swiadomy wybór, nie owoc uniesienia błakający się po korytarzach bidula...
Seks to nie tylko małżeństwo...


Historia jest pisana przez ludzi, którzy wieszają bohaterów.
                            Robert Bruce (Waleczne serce)

Offline

 

#27 2010-08-12 11:16:09

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Skąd wiesz że ten facet nigdy nie współżył ?!? Pewnie że seks to nie tylko małżeństwo img/smilies/tongue
Czytałeś posta kszynki & mojego pod nim ? Bo ja mam córkę zauważ i pisałem o tym ... img/smilies/smile


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#28 2010-08-12 11:40:34

Jatagan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 5650

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Ups... jak zaczynałem pisać to ostatni post był Kszynki img/smilies/big_smile
Zagapiłem sie na komentaże dotyczace tablicy o ofiarach Smoleńska


Historia jest pisana przez ludzi, którzy wieszają bohaterów.
                            Robert Bruce (Waleczne serce)

Offline

 

#29 2010-08-12 11:56:41

kszynka
Chochlik
Skąd: Dolny Śląsk
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 1666

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Ja też mam córkę i sam jestem kobietą, więc zdecydowanie wiele więcej we mnie może obaw, co spotka ją w życiu-jako kobietę właśnie. Sama conieco wiecej na temat kobiecości od jakiegokolwiek faceta wiem img/smilies/wink To się autopsja nazywa img/smilies/tongue
Ale żeby się właśnie trzymać tematu, nie wrzucajmy tu seksu pozamałżeńskiego, nie wrzucajmy zaraz aborcji i in vitro. Wiem jedno, ze poszukam tych książek na pewno i właśnie w kontekście religii i tego uświęconego przez kościół współżycia, z ciekawości poczytam.
Wolę założyć, że moja córka będzie chciała być osobą religijną, chciała żyć w zgodzie z jakimiś zasadami kościoła. Wolę wiedzieć, co sie w tej tematyce zmienia-tak żeby właśnie móc ewenualnie jakoś jej pomóc pewne rzeczy zrozumieć. A te książki, to zdaje się nie są instruktażowe, jak tu komu zrobić dobrze img/smilies/wink I nic Jatagan w moim poście nie wskazywało na to, żebym tak je traktowała img/smilies/tongue


Dobre momenty jak fotografie, zbieram w swej głowie jak w starej szafie ...

Offline

 

#30 2010-08-12 12:19:53

Jatagan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 5650

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Nie... instruktarzowe nie są tylko ci opisuja ze jak seks to tylko po slubie (koscielnym), jeśli współżycie to z finałem w celu prokreacyjnym bo wytrysk gdzie indziej niz w pochwie jest grzechem, bo... itp...
Seks to uniesienie, planowany (ja się połozę tak a ty tak i pamiętaj który dzisiaj bo mogę mieć płodne... ) czy obramowany jakimiś nakazami i zakazami sprowadza się tylko do czynności sprowadzajacych się do przetrwania gatunku (można by tak jak na Seksmisji... jajo o jajo...)... gdzie tu miejsce na radość skoro po lekturze tej skąd inąd ciekawej książki (na razie poczytałem tylko opinie ale skoro ksiądz nie uprawiajac seksu może o nim opowiadać to chyba ja nie czytajac książki chyba tez mogę) można się nabawic poczucia winy bo "cos zrobiliśmy nie jak Bóg przykazał"...


Historia jest pisana przez ludzi, którzy wieszają bohaterów.
                            Robert Bruce (Waleczne serce)

Offline

 

#31 2010-08-12 14:51:25

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Przy okazji podczepiam - skoro już mówimy o seksie img/smilies/wink

Edukacja seksualna w domu?
http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?id=1568

Jatagan - no ale przecież każdy ma rozum i chyba rozstrzygającym dla każdej osoby/czytelnika jest osobiste rozumienie treści.Trudno przecież komuś powiedzieć - a i tak w książkach przecież chyba nie stoi - masz myśleć tak a owak ...
Bo by się książka na rynku nie przebiła a krytycy zeżarliby ją na śniadanie zamiast wystawiać pozytywne opinie img/smilies/wink
W tym przypadku sukces marketingowy osiągnęła przypuszczam właśnie dzięki zaskakującej "wolnej myśli" autora i dosyć nowatorskiemu podejściu do spraw seksu img/smilies/smile
Stąd też pozytywne zainteresowanie mediów w TVN24 - gdzie zauważmy suchej nitki na autorze by nie zostawiono w przypadku "przegięć" ze strony o. Knotza img/smilies/smile

Imho nie o sprawy tylko kościelne chodzi a o sprawy duchowe również ... Fajnie że mamy wolność, każdy sobie może spółkować z każdym - no problemo img/smilies/smile
Tylko jak widać niektórzy chcą jeszcze do tego troszkę dołożyć odrobinę wyższych przesłanek. Co w tym złego ?
Określenie i jasne postawienie sprawy - seks jest również bożym darem po prostu jest co najmniej bardzo pozytywne.

Miłość jest uniwersalną wartością dla każdego człowieka.Fizyczne zbliżenie również - zwłaszcza w połączeniu z tym uczuciowym img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez Abesnai (2010-08-12 14:58:33)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#32 2010-08-12 15:10:11

Jatagan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 5650

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Wiesz jak seks uprawiają Ortodoksyjni Żydzi? Pomiędzy kobietą i męzczyznę w trakcie aktu musi być jakaś "kurtynka", płutno, prześcieradło poniewaz nie dopuszczaja oni do możliwości kontaktu fizycznego płci przeciwnych w celach innych niz rozród (o przyjemności nie może byc mowy). Tak to jest kiedy religia wkracza do alkowy (rabini przynajmniej mają zony) i mówi co jest poprawne a co nie, jak trzeba czuc a jak nie. W seksie granice powinni wyznaczać kochankowie... nie kościół.


Historia jest pisana przez ludzi, którzy wieszają bohaterów.
                            Robert Bruce (Waleczne serce)

Offline

 

#33 2010-08-12 15:31:48

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Co nie oznacza że w świecie chrześcijańskim też tak by być musiało - ekstremalny przykład Jataganie wrzuciłeś img/smilies/big_smile
No tak ... a czy ortodoksyjni żydzi mają odpowiednik takiego o. Knotza ?
Trza by się było Krzysia mod zapytać img/smilies/tongue
Bo specjalistą od Judaizmu to ja za bardzo nie jestem img/smilies/wink

Wracając ... choleres ale się tam rozgadali (13 odcinków) ... jeszcze nie obejrzałem i nie skonfrontowałem ze swoim światopoglądem img/smilies/wink

MĘSKIE ROZMOWY O SEKSIE - merytoryczne stracie dwóch stron, czyli odważne spotkanie nt. seksu w małżeństwie i antykoncepcji.
Masz szansę dowiedzieć się, jaka jest nauka Kościoła o seksie i antykoncepcji w malżeństwie i - w zestawieniu z poglądami "drugiej strony" - wypracować sobie zdanie o jej słuszności.
o. Ksawery Knotz - jeden z nielicznych księży nie bojących się mówić wprost o seksie, okrzyknięty przez media "autorem katolickiej Kamasutry"
dr Szymon Grzelak - psycholog, zajmujący się tematami miłości i seksualności naukowo (badania) i praktycznie (min. praca z małżeństwami w kryzysie)
dr n. med. Jerzy Rodzeń - ginekolog, zaangażowany w działalność pro life i propagowanie naturalnych metod planowania rodziny

vs

lek. med. Ryszard Rutkowski - ginekolog położnik, zajmujący się edukacją seksualną w szkołach, gdzie m.in. zachęca do korzystania z antykoncpecji; konsultant portali elektronicznych i prasy branżowej
lek. med. Bogdan Stelmach - ginekoog i seksuolog, członek Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego i Europejskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej
Konferencja zorganizowana przez ASK Soli Deo 21 maja 2009r. w Szkole Głównej Handlowej, w ramach projektu Poruszyć Niebo i Ziemię.




Oraz wywiady img/smilies/smile



Ostatnio edytowany przez Abesnai (2010-08-12 16:23:06)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#34 2010-08-12 16:15:55

Michall
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-05-01
Posty: 855

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Gdzieś Ty Jatagan o tym płutnie wyczytał? Rozmawiałem ostatnio podczas wycieczki po Kazimierzu w Krakowie z przewodnikiem i mówił on, że nieznane mu sa przypadki takiego seksu, musi to być naprawde jakaś ultraortodoksyjna grupa. Antykoncepcja to inna bajka, podobnie jak aborcja, i in vitro.

Offline

 

#35 2010-08-12 16:37:34

Jatagan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 5650

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Prawo żydowskie (halacha) dokładnie reguluje sposób współżycia płciowego: zaleca zapewnić przyjemność żonie; zakazuje zmuszania do współżycia, stosunku w okresie żałoby i w stanie nietrzeźwym. Żydówka nie może masturbować partnera, niedopuszczalny także stosunek przerywany i seks w prezerwatywie. W ogóle nie wchodzi w rachubę zbliżenie podczas miesiączkowania i 10 dni po nim. Mężczyzna nie może nawet dotknąć kobiety w czasie, gdy ta ma okres. Po 10 dniach kobieta musi wziąć rytualną kąpiel i może wrócić do łóżka partnera. W czasie miesiączkowania partnerzy śpią osobno.

dalej

Seks z Żydówką nie może odbywać się przy zapalonym świetle i w obecności innej osoby. Dla wierzących Żydów seks analny jest wykroczeniem przeciw wierze, a seks oralny - budzi wiele wątpliwości moralnych. Żydzi mawiali, że jeśli mężczyzna wejdzie do pochwy swej żony, gdy ona leży na plecach, i zajdzie ona w ciążę, dziecko będzie miało zeza. Podporządkowanie kobiety w łóżku jest cechą żydowskiego związku małżeńskiego. To podporządkowanie przeniosło się do sypialni w wyniku uwarunkowań historycznych, a wzięło się z nieufności wobec kobiety. Jednym z przykładów podporządkowania kobiety mężczyźnie jest postawa Talmudu wobec gwałtu, gdzie podkreślane jest, że początkowe oburzenie kobiety może zamienić się w zgodę, więc nie można mówić o gwałcie na kobiecie.

http://facet.wp.pl/kat,1007823,wid,8967 … omosc.html

I zwaz ze Ortodoksi to poplatane kiepeły podobnie jak nasze moherki. A o tym przescieradle jeszcze poszukam.
Aaa i akurat podczas wycieczki tak mimochodem zagadnałes przewodnika o to jak uprawiaja seks Żydzi i co maja w łózkowych zwyczajach? Jaki nieprawdopodobny zbieg okoliczności...

Ostatnio edytowany przez Jatagan (2010-08-12 16:39:52)


Historia jest pisana przez ludzi, którzy wieszają bohaterów.
                            Robert Bruce (Waleczne serce)

Offline

 

#36 2010-08-12 18:26:57

Michall
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-05-01
Posty: 855

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Znaczy szczerze powiem, że wp jako źródło takiej wiedzy hmmm no nich będzie, choć wp to średnie źródło może wypowie się ktoś kto bardziej interesuje się judaizmem?

Offline

 

#37 2010-08-12 20:36:19

Jatagan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 5650

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Michall nie osłabiaj mnie... Gazeta ci nie pasi bo nie... WP za mało wiarygodne... To co? W Naszym Dzienniku takich kwestii nie poruszaja...


Historia jest pisana przez ludzi, którzy wieszają bohaterów.
                            Robert Bruce (Waleczne serce)

Offline

 

#38 2010-08-12 20:53:05

kasia88
zaaklimatyzowany
Skąd: Wrocław/Głogów
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 775

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Fajnie, że są tacy normalni i ludzcy duchowni jak ów Knotz img/smilies/smile Pewnie, że średniowiecze minęło i nie można oceniać Kościoła przez wyłącznie jego pryzmat, ale... jak już wspominała Sailor, ktoś, kto stawia antykoncepcję niemal na równi z zabijaniem jest niewiarygodny (antykoncepcja = grzech śmiertelny, zabójstwo = j.w.).

Księża różnych głupot się trzymają, by uzasadnić zakaz antykoncepcji. Kiedyś ksiądz katecheta mi mówił, że ten zakaz jest po to, by facet szanował kobietę, że po prostu są takie dni, kiedy nie może z nią współżyć. Że zakaz antykoncepcji służy właśnie kobiecie img/smilies/big_smile Problem w tym, że z doświadczenia wiem, że największą przyjemność i ochotę na współżycie kobieta (niekoniecznie każda), ma właśnie w dni płodne. I generalnie żaden człowiek nie będzie mi wmawiał, co dla mnie jest najbardziej satysfakcjonujące - czy seks w gumce, czy bez, czy pełen, czy jakiś inny... A ksieża właśnie to często próbują wmówić - że etyka seksualna  Kościoła jest tak ułożona, żeby nam wszystkim dawać najwięcej satysfakcji z seksu. Bzdura.

Offline

 

#39 2010-08-12 20:58:42

Grzegorz
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 1108

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

"Mój grzech nie polega na tym

że tak pragnę cię

i grzechem nie jest pornografia

skoro też jej chcesz

czy grzechem jest fantazja taka

gdy granice jej

zamknięte są w sypialni naszej

nie



twój grzech nie polega na tym

że tak pragniesz mnie

i grzechem nie jest pornografia

skoro też jej chcę

czy grzechem jest fantazja taka

gdy granice jej

zamknięte są w sypialni naszej

nie uwierzę że



będziemy się spowiadać z tego tak

ty i ja

będziemy opowiadać komuś jak

było nam

będziemy winni ty i ja

ty i ja

i zawstydzeni opuścimy raj

naszych spraw

tylko naszych...



nie wyobrażam sobie nas

gdy ty i ja

będziemy się spowiadać komuś jak

było nam

będziemy winni ty i ja

ty i ja

i zawstydzeni opuścimy raj

ty i ja

nie wyobrażam sobie nas

ty i ja..."


JATAGANIE - ZDRÓWKA ŻYCZĘ !!!!!

Offline

 

#40 2010-08-12 21:14:20

Michall
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-05-01
Posty: 855

Re: Seks a Kościół Katolicki - czyli kamasutra po katolicku ;)

Wiesz po prostu ja chcę fachowej wiedzy osób które sie na tym znają a nie jakiś wymysłów. Wolę zaufać wiedzy mojego przewodnika po Kazimierzu, ja nie sprzeciwiam się temu o seksie analnym ale prześcieradło to troche bajka dla mnie tyle. Gazeta mi nie pasi z wielu względów bo to zaklamany szmatławiec które swoje historyjki wysysa z palca albo z jakiś pseudo dokumentów jak wdane przez Władysława Machejka pseudo pamiętniki Józefa Kurasia..... a to tylko jedna z wielu historii.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo