Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#21 2011-06-12 03:30:38

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Warto żyć bo...? :)

po prostu warto i już
img/smilies/big_smile


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#22 2011-06-12 13:45:41

Dyeskej
zaaklimatyzowany
Skąd: Ustka
Zarejestrowany: 2011-05-30
Posty: 138

Re: Warto żyć bo...? :)

lufestre napisał(a):

Tylko niech nie zużyje całej puli przeznaczonej na wszystkich ziemian img/smilies/tongue

Zostawię dla ciebie jedną rundkę img/smilies/big_smile


ON

Offline

 

#23 2011-06-12 18:53:36

polliter
moderatus polliterus
Skąd: Tilburg
Zarejestrowany: 2011-03-05
Posty: 6412

Re: Warto żyć bo...? :)

Dyeskej napisał(a):

Warto żyć, bo sex jest odjechany w kosmos.

Tylko uważaj żebyś się nie wypstrykał img/smilies/big_smile

Warto żyć bo... lepsze to, niż nie żyć :okey:


"Ateista - dzięki Bogu" Luis Bunuel
"Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba" Keith Richards

Offline

 

#24 2011-06-12 22:08:06

Dyeskej
zaaklimatyzowany
Skąd: Ustka
Zarejestrowany: 2011-05-30
Posty: 138

Re: Warto żyć bo...? :)

polliter napisał(a):

Dyeskej napisał(a):

Warto żyć, bo sex jest odjechany w kosmos.

Tylko uważaj żebyś się nie wypstrykał img/smilies/big_smile

Martwisz się o mnie? img/smilies/big_smile Jak będziesz chciał, to też możesz się na rundkę załapać. img/smilies/big_smile


ON

Offline

 

#25 2011-06-16 20:55:31

polliter
moderatus polliterus
Skąd: Tilburg
Zarejestrowany: 2011-03-05
Posty: 6412

Re: Warto żyć bo...? :)

Dyeskej napisał(a):

polliter napisał(a):

Dyeskej napisał(a):

Warto żyć, bo sex jest odjechany w kosmos.

Tylko uważaj żebyś się nie wypstrykał img/smilies/big_smile

Martwisz się o mnie? img/smilies/big_smile Jak będziesz chciał, to też możesz się na rundkę załapać. img/smilies/big_smile

Obejdę się bez Twoich rundek img/smilies/big_smile Czuję się usatysfakcjonowany bez Twojej pomocy, ale to miłe, że chcesz wspomóc. Może sprubój w jakimś seminarium, na pewną będą wdzięczni img/smilies/lol

Warto żyć, bo... nie jestem przekonany, czy warto. Po prostu żyje się i tyle...


"Ateista - dzięki Bogu" Luis Bunuel
"Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba" Keith Richards

Offline

 

#26 2011-06-16 23:19:37

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Warto żyć bo...? :)

Otóż to.
img/smilies/smile


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#27 2011-06-17 08:27:26

Ja?!
kreatorus moderatorus
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8318

Re: Warto żyć bo...? :)

Warto żyć bo czasem słońce świeci


fuck it.

Offline

 

#28 2011-06-17 20:45:47

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Warto żyć bo...? :)

Warto żyć bo w nicości tyle wariactw się nie doświadczy.
img/smilies/big_smile


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#29 2011-06-18 07:24:13

Ja?!
kreatorus moderatorus
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8318

Re: Warto żyć bo...? :)

warto żyć bo czasem śmieją się dzieci


fuck it.

Offline

 

#30 2011-07-01 00:33:08

kaszel
Zbanowany
Zarejestrowany: 2011-06-09
Posty: 1225

Re: Warto żyć bo...? :)

bo zyje sie tylko raz na tej ziemi

Offline

 

#31 2011-07-02 02:51:26

Lunadari
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-16
Posty: 2282

Re: Warto żyć bo...? :)

lufestre napisał(a):

Gdybyście mieli drugiemu człowiekowi powiedzieć dlaczego warto żyć, co jest takiego wspaniałego w życiu, to co byście powiedzieli? img/smilies/smile (Nie chodzi mi o przekonywanie kogoś do tego, żeby on też chciał żyć, chodzi o taką waszą refleksję pozytywną. img/smilies/smile )

warto żyć bo...? img/smilies/smile

http://www.youtube.com/watch?v=oG6pEolA … re=related

albo dlatego -

http://www.youtube.com/watch?v=p5SGfp4u … re=related

przy Alibabkach.. to tak właśnie się zastanawiam czy warto iść spać o tej porze?


"Kochamy się, bo ona tak samo mi się nie podoba jak ja jej, i nie ma nierówności."
Witek Gombrowicz

Offline

 

#32 2011-07-02 03:02:16

lufestre
la princesa de los gatos
Skąd: wawa
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 4181

Re: Warto żyć bo...? :)

chyba warto żeby być przy innych kiedy odchodzą img/smilies/sad

Offline

 

#33 2011-07-02 03:04:48

Lunadari
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-16
Posty: 2282

Re: Warto żyć bo...? :)

nie tylko warto, lecz należy być przy nich. dodać otuchy i podziękować, że byli.


"Kochamy się, bo ona tak samo mi się nie podoba jak ja jej, i nie ma nierówności."
Witek Gombrowicz

Offline

 

#34 2011-07-02 17:02:26

polliter
moderatus polliterus
Skąd: Tilburg
Zarejestrowany: 2011-03-05
Posty: 6412

Re: Warto żyć bo...? :)

Lunadari napisał(a):

nie tylko warto, lecz należy być przy nich. dodać otuchy i podziękować, że byli.

Troszkę mnie zdołowaliście, bo ja nie byłem przy ojcu, gdy umarł. Widziałem go trzy tygodnie przed śmiercią i mimo, że wiele rzeczy mu powiedziałem, to okazało się, że już nie kontaktował i nie pamiętał nawet, że go odwiedziłem. Czyli, tak naprawdę, nie powiedziałem mu, że go kocham i dziękuję za wszystko, co od niego otrzymałem, skoro nawet nie kojarzył, że ja to ja. Boże, jak mi przykro...

Dobra, warto żyć, by powiedzieć drugiemu człowiekowi, że się go kocha :kw:


"Ateista - dzięki Bogu" Luis Bunuel
"Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba" Keith Richards

Offline

 

#35 2011-07-02 17:18:45

lufestre
la princesa de los gatos
Skąd: wawa
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 4181

Re: Warto żyć bo...? :)

Wiesz, nie zawsze się da być przy kimś i nie zawsze można przewidzieć kiedy ktoś odejdzie. A to, że umierająca osoba nie kontaktuje dla nas, to nie znaczy, że podświadomość nie wyłapuje pewnych słów. A jak sobie teraz kogoś takiego obserwuje, to jestem na bank przekonana po pewnych zachowaniach i gestach, że doskonale wie co się z Nią dzieje, tylko nie może tego wyrazić, bo jest za słaba. Ale myślę, że miłość drugiego człowieka, zwykłe chwycenie za dłoń, to na prawdę wiele, nie trzeba przemawiać, są rzeczy pozawerbalne znaczące więcej niż słowa. Twoje wyznania na pewno miały ogromną wartość...Sama Twoja obecność ją miała, myślę, że nie masz co sobie wyrzucać. Moja ciocia, która teraz odchodzi (już w ogóle nie jarzy nic) miała już taki stan że praktycznie umierała i potem ją troche przywróciło do zdrowia i powiedziała, że wiedziała co się z nią dzieje i chciała ciągle coś powiedzieć, ale żadne słowa nie przechodziły jej przez gardło i w dodatku stwierdziła, że gadała glupoty. Niestety teraz znów powróciła do tego stanu, ale przynajmniej wiem, że kiedy nam się wydaje, że ludzie już totalnie tracą kontakt z otoczeniem ,to jest on jednak większy niż nam się wydaje. Także uszy do góry chociaż troszeczkę Polliter. :moj:

Offline

 

#36 2011-07-02 17:54:28

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Warto żyć bo...? :)

Warto żyć..by przykimś być.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#37 2011-07-02 17:56:03

polliter
moderatus polliterus
Skąd: Tilburg
Zarejestrowany: 2011-03-05
Posty: 6412

Re: Warto żyć bo...? :)

lufestre napisał(a):

Wiesz, nie zawsze się da być przy kimś i nie zawsze można przewidzieć kiedy ktoś odejdzie. A to, że umierająca osoba nie kontaktuje dla nas, to nie znaczy, że podświadomość nie wyłapuje pewnych słów. A jak sobie teraz kogoś takiego obserwuje, to jestem na bank przekonana po pewnych zachowaniach i gestach, że doskonale wie co się z Nią dzieje, tylko nie może tego wyrazić, bo jest za słaba. Ale myślę, że miłość drugiego człowieka, zwykłe chwycenie za dłoń, to na prawdę wiele, nie trzeba przemawiać, są rzeczy pozawerbalne znaczące więcej niż słowa. Twoje wyznania na pewno miały ogromną wartość...Sama Twoja obecność ją miała, myślę, że nie masz co sobie wyrzucać. Moja ciocia, która teraz odchodzi (już w ogóle nie jarzy nic) miała już taki stan że praktycznie umierała i potem ją troche przywróciło do zdrowia i powiedziała, że wiedziała co się z nią dzieje i chciała ciągle coś powiedzieć, ale żadne słowa nie przechodziły jej przez gardło i w dodatku stwierdziła, że gadała glupoty. Niestety teraz znów powróciła do tego stanu, ale przynajmniej wiem, że kiedy nam się wydaje, że ludzie już totalnie tracą kontakt z otoczeniem ,to jest on jednak większy niż nam się wydaje. Także uszy do góry chociaż troszeczkę Polliter. :moj:

Dziekuję Ci, Lufestre. Zawsze to trochę lżej na serduchu... http://www.cosgan.de/images/midi/liebe/h025


"Ateista - dzięki Bogu" Luis Bunuel
"Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba" Keith Richards

Offline

 

#38 2011-07-02 18:01:52

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Warto żyć bo...? :)

A ja niestety nie byłem przy tym jak dziadek umarł.
Lecz wiem, że wiedział, iż go kocham.
Tak więc zgadzam się z Lifestre.
img/smilies/smile


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#39 2011-08-22 02:24:04

Olcia
adept
Skąd: Oława
Zarejestrowany: 2011-08-19
Posty: 13

Re: Warto żyć bo...? :)

warto żyć dla miłości... aby kochać.

Offline

 

#40 2011-08-22 03:37:52

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Warto żyć bo...? :)

..życie jest niesamowite w swoim rodzaju.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo