Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#21 2010-09-10 17:05:11

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13530

Re: Bóg jest wszędzie?

transfer napisał(a):

Bóg nie działa przez wszystkich ludzi, działa jedynie przez wybranych, .

no tak DZIAŁA przez niewielu ale OBECNY jest w każdym  img/smilies/wink


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#22 2010-09-10 18:52:34

asmaani
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-05-09
Posty: 1940

Re: Bóg jest wszędzie?

kurcze trochę się głupio czuję wypowiadając się w katolickim wątku, jakby co każcie mi się zamknąć.
a więc- Bog zna nas lepiej niz my sami. poniewaz jest Wladca Czasu, widzi cala nasza przeszlosc, przyszlosc, wszystkie mysli i motywacje.
nie jest tak, ze Bog kogokolwiek sie wypiera- to czlowiek z wlasnej nieprzymuszonej woli oddala sie od Boga. nie obwiniajmy Boga za pieklo, owszem, stworzyl je- ale kazdy czlowiek sam sobie wykupuje do niego bilet.
czy istniej koniecznosc przebywania Boga w piekle?
nie sadze.
koncepcja czysca nie jest biblijna. wlasciwie nie wiem skad sie wziela.
Zycie 'grobowe' barzagh, wyglada tak, ze dusza jest uwiazana przy ciele. juz w barzagh w zaleznosci od czynow danego czlowieka jego pobyt tam moze byc mniej lub bardziej przyjemny.


"Biada ci, o Dhil'ib. Gdyż oczy Go nie widzą; ale serca postrzegają Go dzięki wierze. Jest znany dzięki dowodom wskazującym na Niego. Nie można doświadczyć Go poprzez zmysły. O Dhil'ib. Mój Pan jest bliski wszystkim rzeczom bez dotykania ich." Ali ibn Abu Talib

Offline

 

#23 2010-09-10 19:36:46

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Bóg jest wszędzie?

Pytanie: Czy Bóg jest wszędzie? to nie tylko katolicki wątek. Chyba nieopatrznie jest w dziale - W Kręgu Katolicyzmu.
No, chyba, ze Bóg jest rzymskim katolikiem  img/smilies/smile
Poważniej to szeroki temat, nawet poza monoteizmami, ogólnie religijny.
Równie dobrze możemy pytać czy Brahman jest wszędzie? Oczywiście jest.
Chwała Tobie, przenikającemu cały wszechświat, o tysiącu formach, tysiącu ramionach, wielu obliczach, wielu stopach, którego sztuką natura, rozum, świadomość, a nawet ich duchowe źródło! .... - to o Wisznu.
Koncepcja piekła jest pewnym przyczynkiem do pytania o wszechobecność Boga.
Trudno jednoznacznie powiedzieć, czy istnieje i tam. "Konieczność" to już wola boża, niedostępny nam jego zamiar.
Jak i podobny - możliwość zbawienia ... szatana. Taką ma moc i niezgłębione miłosierdzie.
Jako Wszechmogący może sobie i przebywać w piekle jakkolwiek brzmi to fantastycznie - Bóg w piekle img/smilies/smile


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#24 2010-09-10 20:00:56

asmaani
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-05-09
Posty: 1940

Re: Bóg jest wszędzie?

myślę, że pieklo to brak obecności Boga. jest ostateczne, dopóki zyjemy, mamy szanse prosic Boga o milosierdzie- a On nie odmawia proszącemu. jesl iwiec ktos trafi do piekla, oznacza to, ze nie prosil o wybaczenie, nie potrzebowal, jak mu sie wydawalo, Bozego milosierdzia- wiec czemu w piekle Bog mialby dotrzymywac mu towarzystwa?


"Biada ci, o Dhil'ib. Gdyż oczy Go nie widzą; ale serca postrzegają Go dzięki wierze. Jest znany dzięki dowodom wskazującym na Niego. Nie można doświadczyć Go poprzez zmysły. O Dhil'ib. Mój Pan jest bliski wszystkim rzeczom bez dotykania ich." Ali ibn Abu Talib

Offline

 

#25 2010-09-10 21:01:02

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Bóg jest wszędzie?

Bo mimo wszystko go kocha img/smilies/smile Toć to jego upadłe, ale przecie dziecko boże, jego stworzenie z miłości img/smilies/smile
Bóg cierpi i ubolewa nad jego upadkiem, dla każdego pragnie zbawienia.
Miłość i potęga miłosierdzia Boga jest bezmierna, a miłość i piekło wykluczają się nawzajem.
Takie myśli towarzyszą idei powszechnego zbawienia człowieka w chrześcijaństwie. Krótko mówiąc Bóg jednak w końcu przebaczy, nie może zezwalać na wieczne męki swojego dziecka. Pyłu wobec niego i kosmosu. Jego miłość jest ponad wszystko. Swoją wolą może każdego wybawić od piekła.
Problem jest głębszy -  "... ujawnia się już przy rozważaniu "dwóch szeregów wypowiedzi Nowego Testamentu, których synteza nie jest ani dozwolona ani możliwa: pierwszy szereg mówi o wiecznym potępieniu, drugi o tym, że Bóg chce i może zbawić wszystkich ludzi"
Polecam w tym wątku, choć niezupełnie na temat: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TD … staza.html
Kościół nie akceptuje idei powszechnego zbawienia, idei "pustego piekła", a głosi, że piekło realnie istnieje.
Piekło musi być. Jako kara, postrach dla hulaków i łajdaków, zwolenników hasła "hulaj dusza piekła nie ma". Nic z tego img/smilies/smile
Robi się gorąco, o piekle ....


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#26 2010-09-10 21:53:45

ReKa
zaaklimatyzowany
Skąd: Toruń
Zarejestrowany: 2010-06-15
Posty: 227

Re: Bóg jest wszędzie?

W/g mojej wiary (przekonania) piekło, jako miejsce dla "złych" ludzi - nie istnieje. Bóg jest Miłością doskonałą, bezwarunkową, więc nie przysłał nas tutaj po to, żeby się pogapić na nasze upadki, a potem nas za nie ukarać. Poza tym Bóg jest Wszystkim Co Jest (a więc również Tym, Co Nie Jest), w związku z czym my musimy być Jego częścią ("dziećmi" w potocznym nazewnictwie). Posyłając więc nas do piekła, posłałby tam Sam Siebie. Poza tym my nie jesteśmy "źli", bo miłość nie jest zła, a w swej istocie jesteśmy właśnie miłością, częścią Miłości. To, że nasze ciała działają w oparciu o podszepty umysłu, to część naszej normalnej drogi. Z czasem nasza świadomość jest coraz wyższa, a co za tym idzie nasz umysł coraz więcej rozumie, przez co nasze ciała coraz lepiej "działają". Ale do tego musimy dojść, na tym polega ewolucja i to jest cel naszego fizycznego życia w relatywnym świecie. Skoro więc musimy ten proces przejść, to za co mielibyśmy być ukarani przez Miłość Doskonałą? Za to, że robimy to, po co tu przyszliśmy?
Słów Jezusa też nie można rozumieć "jak leci", bo kiedyś ludzie używali innego słownictwa, poza tym należy pamiętać o metaforach, które Jezus stosował dla lepszego zrozumienia, no i należy wziąć pod uwagę to, że ludzie opisujący nauczanie Jezusa, spisywali Jego słowa tak, jak je rozumieli. W moim przekonaniu "piekło" to cierpienie duszy, którego może zaznać (na krótko) po porzuceniu ciała i przyjrzeniu się temu, co w tym świecie "wyczyniała" jej fizyczna cząstka, a co nie miało wiele wspólnego z miłością.


Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło.

Offline

 

#27 2010-09-11 20:38:03

asmaani
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-05-09
Posty: 1940

Re: Bóg jest wszędzie?

osobiscie nie chcialabym spedzac wiecznosci w Raju w towarzystwie Hitlera, Pol Pota czy Mao i Stalina. o nie, dzieki!
zakladajac ze trafie do Raju inshaAllah.
Ale Raj dla wszystkich kloci sie z moim pojmowaniem sprawiedliwosci jednak...
sa ludzie, ktorzy po stokroc zasluzyli sobie na pieklo.


"Biada ci, o Dhil'ib. Gdyż oczy Go nie widzą; ale serca postrzegają Go dzięki wierze. Jest znany dzięki dowodom wskazującym na Niego. Nie można doświadczyć Go poprzez zmysły. O Dhil'ib. Mój Pan jest bliski wszystkim rzeczom bez dotykania ich." Ali ibn Abu Talib

Offline

 

#28 2010-09-11 21:10:42

ReKa
zaaklimatyzowany
Skąd: Toruń
Zarejestrowany: 2010-06-15
Posty: 227

Re: Bóg jest wszędzie?

asmaani napisał(a):

osobiscie nie chcialabym spedzac wiecznosci w Raju w towarzystwie Hitlera, Pol Pota czy Mao i Stalina. o nie, dzieki!
zakladajac ze trafie do Raju inshaAllah.
Ale Raj dla wszystkich kloci sie z moim pojmowaniem sprawiedliwosci jednak...
sa ludzie, ktorzy po stokroc zasluzyli sobie na pieklo.

Asmaani, ja myślę, że sprawiedliwość polega na tym, że każdy z nas w końcu wróci do domu, pomimo, że wszyscy idziemy tam różnymi drogami. Sprawiedliwe jest to, że Bóg posyłając nas do świata względności, w którym jest (bo musi być) białe i czarne, dobre i złe, wesołe i smutne - wziął pod uwagę, że będziemy się odbijać od jednego bieguna do drugiego tak długo, aż staniemy się doskonali. Wszyscy.


Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło.

Offline

 

#29 2010-09-12 00:10:38

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Bóg jest wszędzie?

Bóg wziął pod uwagę, że będziemy się odbijać od jednego bieguna do drugiego tak długo, aż staniemy się doskonali. Wszyscy.
Skąd taki pomysł?
Może w koncepcji reinkarnacji, ale w chrześcijanstwie/ pewnie islamie taki Hitler osiągnął biegun zła za swojego życia i czeka go stosowny osąd. Tu na ziemi zakończył obijanie się od biegunów. W chrześcijanstwie każdy traktowany jest jednostkowo i osądzany za swoje czyny.
Trudno wnioskować o powszechnej doskonałości naszego gatunku, wszystkich ludzi. Zakłada taki utopijny stan z pominięciem wolnej woli człowieka, że wszyscy na 100% chcą tego samego. A mogą nie chcieć. Po drugie fantastycznie zaklada eliminację zła i grzechu z całego świata. Nie da się choćby jako skutku grzechu pierworodnego. Piękne myślenie, ale życzeniowe.
Co do motywu sprawiedliwości, ten przymiot Boga zderza się z jego nieograniczoną miłością, przebaczaniem i miłosierdziem. Faktycznie bezgraniczna miłość Boga koliduje z wiecznym potępieniem. Być może obracamy się w naszym ludzkim pojęciu sprawiedliwości, a sprawiedliwość Boga rządzi się niepojętymi dla nas zasadami? Cóż możemy o tym wiedzieć?
Ale my tu o pytaniu, czy Bóg przebywa wszędzie?

Ostatnio edytowany przez bezemocji (2010-09-12 08:55:09)


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#30 2010-09-12 19:05:43

babka cukrowa
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-07-04
Posty: 1215

Re: Bóg jest wszędzie?

Od dzieciństwa wpajano mi jakieś podstawowe zasady, które stały się dla mnie szybko naturalną oczywistością. Czy to było złe? Na pewno nie. Teraz jednak kiedy jestem już starsza, zaczynam myśleć po swojemu i do jakich dochodzę wniosków? Że Bóg jest wszędzie, nie tylko w Kościele. Istnieje w każdym z nas, w każdej trawce, liściu, kamieniu.
Bóg jest wszędzie i we wszystkich, bez Boga nie możemy istnieć. Nigdy, nawet przez chwilę, nie zwątpiłam w istnienie Boga, ale wiem, że zdarza się to niektórym ludziom, jeśli nie wierzysz w Boga, możesz pomagać innym, okazując im miłość, a zaowocuje to specjalnymi łaskami, które wzbogacą twą duszę. A wtedy, stopniowo, zaczniesz się otwierać i zapragniesz radości, jaką daje miłość Boga. Wiecie, że Bóg jest wszędzie; jasną zaś i niewątpliwą jest prawdą, że gdzie jest król, tam jest i dwór jego, więc gdzie jest Bóg, tam jest i niebo. Możecie zatem bez żadnej wątpliwości wierzyć, że gdziekolwiek jest Boski Majestat Jego, tam jest i wszystka chwała Jego. Święty Augustyn powiada, że szukał Boga wszędy wkoło siebie, aż wreszcie znalazł Go w samym sobie. Gdy chcemy kogoś znaleźć, pytamy o jego adres, miejsce, gdzie przebywa. Nauczycielu, gdzie mieszkasz? (J 1,38). W Kościele. Chrystus „zadomowił się” w świątyni oraz we wspólnocie. Właśnie w centrum Kościoła można poznać Chrystusa, bo poznać — znaczy spotkać! W Kościele każdy ewangeliczny prostaczek (Mt 11,25) na pewno doświadczy Boga, który kocha szalenie. Piękno przyrody, piękno otaczającego nas świata, drugi człowiek o tyle potrafią nam dać namiastkę Boga, o ile podprowadzają nas do Kościoła.Ale jest jedno ale...Czy jeżeli Bóg jest wszędzie to można modlić się do Niego nie tylko w Kościele ale ..na łonie natury ,podziwiając jej piękno i dziękując Mu że ją stworzył. Jeżeli Bóg jst wszędzie to jest On w nas w naszej duszy I dlatego również Bóg stworzył nie tylko niebo ale i piekło Nie wszyscy będą Go oglądać o śmierci (tylko Ci zbawieni)a Ci którzy Go nie chcieli poznać lub przestali w Niego wierzyć zasługują na wieczne potępienie w piekle.
Katecheta na lekcji mówi do dzieci :
-Bóg jest wszędzie!
Jeden chłopak pyta się:
-Naprawdę Pan Bóg jest wszędzie?
Katecheta odpowiada:
-Naprawde wszędzie.
-Nawet u Jasia w piwnicy?
-Tak, nawet u Jasia w piwnicy!
-Ale Jasio nie ma piwnicy!
I co odpowiedzieć  ma katecheta temu małemu chłopakowi?

Offline

 

#31 2010-09-12 21:05:06

asmaani
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-05-09
Posty: 1940

Re: Bóg jest wszędzie?

Bóg powiedzial w hadisie qudsi
Przekazał Abu Hurairah (oby Allah był z niego zadowolony): Wysłannik Allaha (pokój i błogosławieństwo Allah niech będą z nim) powiedział: „Kiedy Allah zrządził Stworzenie, zobowiązał się zapisując w Swej Księdze, która jest złożona (leży) przy Nim: ‚Moje miłosierdzie większe jest niż Mój gniew’”.

tyle ze- jak przebaczyc, jesli ktos nie prosi o wybaczenie? Bog wybaczy zawsze- ale trzeba odczuc skruche, i prosic o wybaczenie. jesli ktos czuje radosc ze swoich zbrodni, ba, jest z nich dumny, co wiecej- gdyby mial okazje zrobic to samo drugi raz, nie zawahalby sie- to o czym my tu w ogole mowimy?


"Biada ci, o Dhil'ib. Gdyż oczy Go nie widzą; ale serca postrzegają Go dzięki wierze. Jest znany dzięki dowodom wskazującym na Niego. Nie można doświadczyć Go poprzez zmysły. O Dhil'ib. Mój Pan jest bliski wszystkim rzeczom bez dotykania ich." Ali ibn Abu Talib

Offline

 

#32 2010-09-12 21:37:37

ReKa
zaaklimatyzowany
Skąd: Toruń
Zarejestrowany: 2010-06-15
Posty: 227

Re: Bóg jest wszędzie?

asmaani napisał(a):

jesli ktos czuje radosc ze swoich zbrodni, ba, jest z nich dumny, co wiecej- gdyby mial okazje zrobic to samo drugi raz, nie zawahalby sie- to o czym my tu w ogole mowimy?

Mówimy o Procesie. Dochodzenie do doskonałości to Proces. Skąd wiesz, czy w którymś z poprzednich wcieleń kogoś nie zabiłeś? A mimo to w ostatnim swym wcieleniu na pewno osiągniesz mistrzostwo duchowe img/smilies/smile


Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło.

Offline

 

#33 2010-09-13 09:52:45

asmaani
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-05-09
Posty: 1940

Re: Bóg jest wszędzie?

wiesz tylko ja nie wierze w reinkarnacje. wg mojej religii- dziecko rodzi sie czyste, bez zadnego grzechu.


"Biada ci, o Dhil'ib. Gdyż oczy Go nie widzą; ale serca postrzegają Go dzięki wierze. Jest znany dzięki dowodom wskazującym na Niego. Nie można doświadczyć Go poprzez zmysły. O Dhil'ib. Mój Pan jest bliski wszystkim rzeczom bez dotykania ich." Ali ibn Abu Talib

Offline

 

#34 2010-09-13 21:12:31

ReKa
zaaklimatyzowany
Skąd: Toruń
Zarejestrowany: 2010-06-15
Posty: 227

Re: Bóg jest wszędzie?

asmaani napisał(a):

wg mojej religii- dziecko rodzi sie czyste, bez zadnego grzechu.

W/g mojego przekonania - też img/smilies/smile


Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło.

Offline

 

#35 2010-09-14 06:38:00

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13530

Re: Bóg jest wszędzie?

ReKa napisał(a):

asmaani napisał(a):

wg mojej religii- dziecko rodzi sie czyste, bez zadnego grzechu.

W/g mojego przekonania - też img/smilies/smile

jeśli zdefiniujemy grzech jako - błąd , to małe dziecko rodzi sie z błedem odziedziczonym po rodzicach , ten bład dotyczy ciała a ono odziałowywyuje na nasza psyche , oczywiście ten bład nie musi być realizowany bo zbyt wiele innych elementów na to wpływa , ale nader często dzieci powielają po rodzicach te same błedy gdyż często rodzice to masa nieświadoma.


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#36 2010-09-14 06:51:24

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Bóg jest wszędzie?

Crows, ale dziecko rodzi się, żeby mieć tę szansę przekroczenia stopnia "masy nieświadomej" i tego, co po niej dziedziczy. Czy ją wykorzysta? To już osobny problem. W końcu tak. A kiedy - to zależy od jego stopnia zaawansowania duchowego. Każdy w swoim czasie, po prostu.

(z ludzkiego punktu widzenia na przestrzeni jednego życia to jest niewidoczne)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#37 2010-09-14 09:04:41

asmaani
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-05-09
Posty: 1940

Re: Bóg jest wszędzie?

dla mnie koncepcja reinkarnacji jest przerazajaca, dolujaca i ze wszech miar, ponura.
czesto przez zasnieciem przypominaja mi sie wydarzenia, np ze kogos skrzywdzilam, zawiodlam, w sumie wiecej bledow mam na koncie niz sukcesow pod tym wzgledem.
i jak mam przyjac koncepcje, ze zylam n-razy- wtedy ogarnia mnie przerazenie na mysl, ile osob potencjalnie zgwalcilam, okradlam, zabilam- i tak dalej.
reinkarnacja, tj ta koncepcja, nie jest do niczego w zyciu potrzebna, jest wrecz szkodliwa. liczy sie tylko tu i teraz.
koncepcja ze czlowiek mialby popeplniac najgorsze rzeczy po to zeby ich doswiadczyc- jest szczerze mowiac, obrzydliwa, czy inne istoty mialyby byc naszym poligonem, a my cwiczyc na nich zbrodnie zeby piac sie, doslownie, po trupach, w rozwoju duchowym? dla mnie taki rozwoj wcale duchowy nie jest.
no i mamy sporo osob zagubionych w spekulacjach o swoich przeszlych zywotach, czy to w ogole jest potrzebne?


"Biada ci, o Dhil'ib. Gdyż oczy Go nie widzą; ale serca postrzegają Go dzięki wierze. Jest znany dzięki dowodom wskazującym na Niego. Nie można doświadczyć Go poprzez zmysły. O Dhil'ib. Mój Pan jest bliski wszystkim rzeczom bez dotykania ich." Ali ibn Abu Talib

Offline

 

#38 2010-09-14 09:48:49

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Bóg jest wszędzie?

Asmaani, jeśli ten problem aż tak "źle" na Ciebie działa, to rzeczywiście nie warto się nim zajmować... Koniec końców masz rację, ważne jest tylko "tu i teraz", czyli nasza aktualna rola i to, jakimi ludźmi jesteśmy i co wybieramy. Jeśli coś ma nas destabilizować, nie warto się temu poświęcać.

Ja mam inną naturę i na mnie te prawdy nie wpływają negatywnie, wprost przeciwnie: cieszę się, że mogę zrozumieć. A zrozumienie sprawia, że jestem w stanie ujrzeć sprawę z szerszej perspektywy, gdzie nie ma miernika wyznaczonego ludzkim punktem widzenia, nie ma oceny (że coś jest obrzydliwe, niesłuszne, przerażające itd), a gdzie wszystko logicznie wynika z miłości.

Cóż, każdy z nas jest inny i przyjmuje taki punkt widzenia, jaki mu pasuje najbardziej img/smilies/smile. I to właśnie dzięki temu każdy w swoim tempie i na swój sposób nabiera mądrości, czyli rozwija się duchowo, jest tego świadomy czy też nie (to nie ma znaczenia).


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#39 2010-09-14 09:58:31

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Bóg jest wszędzie?

asmaani napisał(a):

koncepcja ze czlowiek mialby popeplniac najgorsze rzeczy po to zeby ich doswiadczyc- jest szczerze mowiac, obrzydliwa, czy inne istoty mialyby byc naszym poligonem, a my cwiczyc na nich zbrodnie zeby piac sie, doslownie, po trupach, w rozwoju duchowym? dla mnie taki rozwoj wcale duchowy nie jest.

Dodajmy jeszcze, że autorem tejże organizacji świata gdzie dusze latają sobie i doświadczają zbrodni, krzywdzenia i cierpienia w drodze ku "doskonałości" w morzu cierpienia innych, byłby sam Bóg Stwórca, czysta Miłość. img/smilies/smile
Jak na szczytny zamiar i cel doskonałości duchowej jakoś mało patrzy się na cenę i ofiary, a są straszne i bolesne. W tym świecie i życiu już nie do cofnięcia.
No cóż, koncept psychologicznie dość wygodny img/smilies/smile Tutaj narobię zła, poprawię się w następnym wcieleniu. Jak nie w przyszłym, to następnym img/smilies/smile Odpowiedzialność za swoje życie i czyny jakoś się rozmywa ...
Jednak temat nie o reinkarnacji.
Czy w ludziach, duszach odrzucających Boga, łajdakach i zbrodniarzach, jedak on przebywa czy nie? Zdaje się, że nawet oni utrzymują w sobie boską cząstkę, właśnie duszę.
Czy człowiek swoją wolną wolą może wyrzucić z niej Boga?

Ostatnio edytowany przez bezemocji (2010-09-14 10:08:08)


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#40 2010-09-14 10:05:48

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Bóg jest wszędzie?

Nie, bezemocji, człowiek nie może zgodnie z własną wolna wolą wyrzucić z siebie Boga. Ale może wybrać takie wartości, które będą zaprzeczeniem Boskości. Wówczas jego droga do Źródła po prostu się wydłuży (patrząc z punktu widzenia czasu liniowego, bo w Boskiej rzeczywistości on nie ma znaczenia).

Z większej perspektywy to, co oceniasz w swoim poście traci wartość, jaką ma dla człowieka. Przestaje być negatywne (takowe może być jedynie w naszym środowisku i ocenie). Cokolwiek nam się przydarza, to tylko doświadczanie życia, okoliczności. Nie da się tego ocenić z ludzkiego punktu widzenia, więc może... nie próbujmy?...img/smilies/smile


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo