Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#401 2014-05-06 14:04:48

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Bóg jest wszędzie?

maly_kwiatek napisał(a):

Kto ma problem, ten ma.
Panteizm (Bóg jest wszystkim stworzeniem) to pojecie bardzo bliskie Boga, a jednak fałszywe.
Bo nie bylibyśmy obdarowani Wolnością, Wolną Wolą i nie moglibyśmy z niej korzystać, gdybyśmy byli cząstką Boga.
Jesteśmy całością i w ramach naszej całości posiadamy w sobie Boże tchnienie płynące z Miłości i dające nam pełnię Wolności.

Rozmawiam z Bogiem bez przerwy, nie rozumiem tych problemów.
Może przestańcie krzyczeć do Boga i uciszcie się, a usłyszycie co On do Was mówi?

Hmmm...Jesli mamy wolną wolę...to ogranicza ona wszechmoc Boga ,gdyz w taki razie nie kieruje ani człowiekiem ani jego postępkami..
Nie wie też co człowiek uczyni...gdyż gdyby wiedział to nie istniałaby wolna wola..


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#402 2014-05-06 14:17:06

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3134

Re: Bóg jest wszędzie?

Trzeba dobrze medytować nad pojęciem wolności i wolnej woli i relacjami miedzy Bogiem, sobą i innymi ludźmi, by pojąć jak ta wolność działa.
Kościół od wieków nad tym pracuje i wypracował coś w rodzaju pojęcia ograniczonej woli, która musi się zgadzać z Wolą Boża bo jak nie, to ...
Otóż według mnie to fałszywa droga. 

W moim przekonaniu:

Człowiek ma naprawdę wolną wolę i pełnię wolności, ograniczoną jedynie jego formą egzystencji tak duchowej, jak duchowo - cielesnej.
Jednocześnie człowiek otrzymał miłość i jest ona w nim tak zaszczepiona, by zatrzymywał się w swojej wolności tam, gdzie mógłby swym działaniem  odbierać wolność innym istnieniom, albo usiłować podważać Prawo Boże.

To zaszczepienie miłości i jej świadomości człowiekowi nie jest odbieraniem mu wolności. Jest nadawaniem wolności człowieka Bożego wymiaru ...


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#403 2014-05-06 15:14:11

Ayalen
Gość

Re: Bóg jest wszędzie?

Lidka napisał(a):

Dlatego, że pływając w tym symbolicznym garze, nie postrzegamy, że w połowie jesteśmy w nim zanurzeni?... Że, to, co nas łączy z Bogiem, to Miłość?... Że, pochłonięci życiem materialnym, uznaliśmy, iż uwarunkowania są najważniejsze i blokujemy nimi nasze stałe połączenie z Bogiem?... Nie pozwalamy Jego bezwarunkowej Miłości wypływać z naszego serca i przenosić się na to uwarunkowane i rodzące cierpienie życie?...

A co rodzi cierpienie - jesli nie egoizm, ktory dba wylacznie o swoje dobro, wykorzystujac wszystko dla siebie? Ktory z zycia czyni podnozek dla chwaly ego? Egoizm ktory wynika z nieswiadomosci jednosci zycia - a to wlasnie ta swiadomosc przeklada sie na milosc, bez podzialu na wlasna i nie swoja - na milosc zycia?

 

#404 2014-05-06 15:17:28

Ayalen
Gość

Re: Bóg jest wszędzie?

Lidka napisał(a):

Dlatego, że pływając w tym symbolicznym garze, nie postrzegamy, że w połowie jesteśmy w nim zanurzeni?... Że, to, co nas łączy z Bogiem, to Miłość?... Że, pochłonięci życiem materialnym, uznaliśmy, iż uwarunkowania są najważniejsze i blokujemy nimi nasze stałe połączenie z Bogiem?... Nie pozwalamy Jego bezwarunkowej Miłości wypływać z naszego serca i przenosić się na to uwarunkowane i rodzące cierpienie życie?...

 

#405 2014-05-06 15:38:18

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Bóg jest wszędzie?

maly_kwiatek napisał(a):

Trzeba dobrze medytować nad pojęciem wolności i wolnej woli i relacjami miedzy Bogiem, sobą i innymi ludźmi, by pojąć jak ta wolność działa.
Kościół od wieków nad tym pracuje i wypracował coś w rodzaju pojęcia ograniczonej woli, która musi się zgadzać z Wolą Boża bo jak nie, to ...
Otóż według mnie to fałszywa droga. 

W moim przekonaniu:

Człowiek ma naprawdę wolną wolę i pełnię wolności, ograniczoną jedynie jego formą egzystencji tak duchowej, jak duchowo - cielesnej.
Jednocześnie człowiek otrzymał miłość i jest ona w nim tak zaszczepiona, by zatrzymywał się w swojej wolności tam, gdzie mógłby swym działaniem  odbierać wolność innym istnieniom, albo usiłować podważać Prawo Boże.

To zaszczepienie miłości i jej świadomości człowiekowi nie jest odbieraniem mu wolności. Jest nadawaniem wolności człowieka Bożego wymiaru ...

Zdolnościa pojmowania miłości są obdarzone tez łabędzie,kruki,małpy,słonie i wiele innych zwierząt..Nie znaczy to iz zaobserwowano jakiekolwiek oznaki kultu do Boga..Bo jesli Bóg istnieje to powinien byc Bogiem wszystkich stworzeń...I mimo iz zaobserwowano iz słonie płacza po śmierci spokrewnionej jednostki i ze wracaja na miejsce  śmierci i ponownie przezywaja emocjez  tego powrotu ..to nie buduja ołtarzy ani nie prowadza jakiegoś obrzadku..Bóg jest więc wytworem człowieka i został " stworzony " by człowiek mógł uprawiac swego rodzaju handel Pomodlę się ale daj mi (wstaw co chcesz ) albo ofaiaruję ci ale ( ...)
Wolna wola nie tylko istnieje ale tez odziera z boskości Boga...Bo cóz to za Bóg który nie wie co zrobie za chwilę i nie moze ( nie chce )
zapobiec wszystkim zbrodniom które popełnia człowiek..??


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#406 2014-05-06 15:47:46

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Bóg jest wszędzie?

Ayalen napisał(a):

Lidka napisał(a):

Dlatego, że pływając w tym symbolicznym garze, nie postrzegamy, że w połowie jesteśmy w nim zanurzeni?... Że, to, co nas łączy z Bogiem, to Miłość?... Że, pochłonięci życiem materialnym, uznaliśmy, iż uwarunkowania są najważniejsze i blokujemy nimi nasze stałe połączenie z Bogiem?... Nie pozwalamy Jego bezwarunkowej Miłości wypływać z naszego serca i przenosić się na to uwarunkowane i rodzące cierpienie życie?...

A co rodzi cierpienie - jesli nie egoizm, ktory dba wylacznie o swoje dobro, wykorzystujac wszystko dla siebie? Ktory z zycia czyni podnozek dla chwaly ego? Egoizm ktory wynika z nieswiadomosci jednosci zycia - a to wlasnie ta swiadomosc przeklada sie na milosc, bez podzialu na wlasna i nie swoja - na milosc zycia?

Lidka napisał(a):

Poziom wibracji w płynie i na wierzchu jest nieporównywalnie różny. Te dwie sfery mają swoją specyfikę i swój porządek wibracyjny. I tu, i tu tworzy go ta sama Energia (z dna gara). Ale zetknięcie się dwóch różnych wibracyjnie energii stworzy coś w rodzaju eksplozji. Tak trochę, jakby palcem dotknąć gorącego żelazka. Boli? Boli. Tu też został zaburzony porządek wibracyjny części materialnej. Fizyczny ból jest objawem zburzenia tego porządku (a przyczyny różne: od chorób po wypadki).

Tak samo boli zaburzenie porządku energetycznego w części nie fizycznej bąbelka, czyli nieświadome skonfrontowanie wartości z powierzchni z wartością tego, co łączy bąbelka z zawartością gara. To się objawia w bąbelku cierpieniem. Bąbelek robi to nieświadomie, jeszcze nie poczuł, tak naprawdę, co jest jego Istotą. Może to wiedzieć. Ale dopóki nie poczuje, będzie trwał przy powierzchni i w dalszym ciągu warunkował tę część, która wciąż zanurzona jest w cieczy, z której i w której powstała. A jak nie poczuje - nie uświadomi sobie tego faktu. W swojej świadomości pozostanie wciąż na powierzchni, przy świadomości bąbelka materialnego. I bóle oraz cierpienie (czyli bólem oraz cierpieniem) wyrazi swoją świadomość. Czyli nieświadomość swojej Istoty, swojego stałego połączenia z garem.

Życie płynie w jednym kierunku wyznaczonym przez ewolucję. Wibracje wartości w niej mogą tylko się zwiększać, nie zmniejszać. Dlatego konfrontacja tych o niskich wibracjach z wartością o najwyższych tworzy w bąbelku ten 'zgrzyt', który objawia się bólem psychicznym.

Ból na planie fizycznym jest sygnałem, że coś jest 'nie tak' w organizmie bąbelka.

Ból na planie duchowym jest sygnałem, że coś jest 'nie tak' w duchowości bąbelka. Nie uświadamia sobie swojej Istoty, nie przenosi jej wartości na plan fizyczny, robi na odwrót.

Cały tekst jest tu:

http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?id=7703


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#407 2014-05-06 18:05:25

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3134

Re: Bóg jest wszędzie?

egoista99 napisał(a):

Bóg jest więc wytworem człowieka ...
Wolna wola nie tylko istnieje ale tez odziera z boskości Boga...

Szanuję Twój pogląd, jednak nie popieram.


egoista99 napisał(a):

cóz to za Bóg

To jest TEN KTÓRY JEST.


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#408 2014-05-06 18:58:53

Ayalen
Gość

Re: Bóg jest wszędzie?

Lidko, dziekuje za bąbelki, nie lubie wody sodowej.
To jest Twoja interpretacja,  uwazam ze wynikajaca z niezrozumienia natury odczuc o ktorych mowisz - bol jest sygnalem informującym nas o czyms.
I nie o walke z bolem chodzi. Chyba rzeczywiscie nie jestes jeszcze gotowa zrozumiec, ze widzac czyjes cierpienie lub krzywde - czuje sie bol tego, kto cierpi - na tym polega wspolodczuwanie-  na zdolnosci odczuwania tego, co czuje ktos. I nie mowie tylko o bolu; kiedys widzac przejechanego psiaka, odebralam jego widzenie zbliżającego sie czegos, chec ucieczki, potem przerazenie, i ciemnosc, zgaslo wszystko. Choc patrzyłam  juz tylko na martwe cialo. Wiec to nie polega  na wyobrazaniu sobie tego, co my bysmy czuli - teoretycznie, lub w oparciu o swoje przezycia - to jest przenoszenie siebie na kogos.
A wracajac do bolu - na ogol chodzi o usuniecie zrodla, ten kto zamiast usunac drzazge - woli ukrywac ja  sam przed soba, sam siebie rowniez skazuje na ropien.
Ale to juz jak kto woli.
W moim pojeciu -odczucie bolu ma nas sklonic do  dzialania, do przeciwdzialania sytuacjom powodujacym cierpienie -  a nie snucia teorii usprawiedliwiajacych istnienie tego, czego byc nie powinno.

 

#409 2014-05-06 19:32:30

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Bóg jest wszędzie?

maly_kwiatek napisał(a):

egoista99 napisał(a):

Bóg jest więc wytworem człowieka ...
Wolna wola nie tylko istnieje ale tez odziera z boskości Boga...

Szanuję Twój pogląd, jednak nie popieram.


egoista99 napisał(a):

cóz to za Bóg

To jest TEN KTÓRY JEST.

Doceniam fakt iz liczysz się z moimi pogladami..Cóz niestety ..niby wektor mamy ten sam..ale skierowany kazdy w inna stronę..
Wiara nie jest weryfikowalna ...ale jesli juz musz w coś wierzyć to tylko w taka sentencje Buddy :
...Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swoim autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym.


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#410 2014-05-06 19:36:33

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13530

Re: Bóg jest wszędzie?

egoista99 napisał(a):

Zdolnościa pojmowania miłości są obdarzone tez .......,kruki.............

o własnie , kruk nawet jest wierny całe swe zycie tylko jednej pani krukowej img/smilies/wink


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#411 2014-05-06 19:37:49

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Bóg jest wszędzie?

Ale raczej nie na mocy świadomego wyboru... img/smilies/big_smile


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#412 2014-05-06 20:09:37

Ayalen
Gość

Re: Bóg jest wszędzie?

Egoisto, alez wiara jest jak najbardziej weryfikowalna - przez wiedze,  ktorej stanowi przedsionek. Oczywiscie, jesli sie nie utknie w tym przedsionku.

 

#413 2014-05-06 20:19:30

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Bóg jest wszędzie?

egoista99 napisał(a):

Wiara nie jest weryfikowalna ...ale jesli juz musz w coś wierzyć to tylko w taka sentencje Buddy :
...Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swoim autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym.

Często piszesz ten cytat i dobrze, dużo mądrości w nim.

Ale ja Cię zapytam przewrotnie: rozumiesz, dlaczego Budda tak mówi? Co się kryje za tymi słowami? Na podstawie czego Budda je wypowiedział?...

Czy po prostu cytujesz jego słowa jakby wbrew ich treści, uznałeś je za warte uwierzenia, gdyż są poparte jego autorytetem?...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#414 2014-05-07 17:29:31

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Bóg jest wszędzie?

Jednostka czuje daremność ludzkich pragnień i celów Wszystko czego pragnie obraca sie w nicość ( predzej czy pózniej )Odczuwa tez majestat i cudowny porządek przyrody i wszechświata. Jednostkowe istnienie jawi więc się jako coś w rodzaju więzienia i chce doświadczyć wszechświata jako jednej znaczącej całości.Człowiek dąży więc do świata pozbawionego dogmatów, spójnego, wolnego od pojęcia osobowego Boga-Stwórcy który coś nakazuje lub zakazuje Dązy do systemu nastawionego na duchowy rozwój . Głównym celem praktykowania metod jakie oferuje buddyzm jest oczyszczenie umysłu z negatywnych emocji, rozpuszczenie egoizmu oraz rozwinięcie wszechobejmującego współczucia, intuicyjnej mądrości i absolutnej wolności A to prowadzi do radości i szczęścia.
A więc Lidko wolność jednostki która przemijających od pragnień i pożądania Wolność od nakazów i zakazów Podczas gdy  religiach najważniejszą praktyką jest recytowanie modlitw ,rytuał lub czynienie pokuty, w buddyzmie najistotniejsze jest przekształcanie siebie i doskonalenie swojego umysłu. Nic więcej...


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#415 2014-05-07 18:29:08

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Bóg jest wszędzie?

Nie za bardzo odpowiedziałeś na te moje pytania, ale zostawmy to img/smilies/smile.

Wiesz co, ale jednym służy praktykowanie religii, a innym medytacje. Nie o 'narzędzie' tu chodzi, a o rzeczywiste uczucia, jakie dzięki nim mamy. Bo to ono ulega przekształceniu i zmienia i nas samych, i nasze postrzeganie życia, i samo życie. Rozwój to droga do akceptacji (która jest wyrazem świadomości). Tej można się nauczyć dzięki najróżniejszym 'narzędziom' i w buddyzmie też jest o tym mowa. Ale nie o mowę chodzi, a o rzeczywiste uczucie.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#416 2014-05-07 18:34:26

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13530

Re: Bóg jest wszędzie?

egoista99 napisał(a):

w buddyzmie najistotniejsze jest przekształcanie siebie i doskonalenie swojego umysłu. Nic więcej...

z tego co tu głosza buddyści to umysł podlega anihilacji a nie rozwojowi , chyba że mówisz o Umysle przez duże "U" o którym tu Sosan nawijał img/smilies/wink


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#417 2014-05-07 19:13:44

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Bóg jest wszędzie?

Hmmm...
Nie czytałem ..więc nie wiem o czym "nawijał"
Ale jesli Cię interesuje pojecie umysłu..to kilka moich niezręcznych poglądów..:
Bodhi to uświadomienie sobie lub jak inni nazywają przebudzenie ze "snu ignorancji" oraz  doświadczenie trzech cech istnienia czyli  nietrwałość istnienia, bolesność egzystencji i brak niezmiennego "ja" Medytując możesz dokonąc
a) kontemplacji ciała przez ćwiczenia oddechu ,dązenie do jasnej świadomości
b) kontemplacji uczuć przez  to by były w jasny sposób postrzegane i dokładnie określone
c) kontemplację świadomośći tak by umysł jasno określał doznania
d) kontemplacji przedmiotów umysłu tak by jano określać przeszkody w rozwoju osobowości
Ćwiczenia te pozwalają na uświadomienie sobie ,że pożądanie ( przedmiotów,nieruchomości,pieniędzy,kobiet i samochodów ) rodzi cierpienie gdyz pogoń za dobrami doczesnymi nigdy się nie kończy ..za to uniemożliwia rozwój osobowości i nie pozwla na uwolnienie sie od przywiązania do przedmiotów


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#418 2014-05-07 20:38:28

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13530

Re: Bóg jest wszędzie?

egoista99 napisał(a):

pożądanie ( przedmiotów,nieruchomości,pieniędzy,kobiet i samochodów ) rodzi cierpienie gdyz pogoń za dobrami doczesnymi nigdy się nie kończy ..za to uniemożliwia rozwój osobowości i nie pozwla na uwolnienie sie od przywiązania do przedmiotów

http://macg.net/emoticons/laughing2 takie texty to co tydzień pleban na kazaniu z ambony wygłasza


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#419 2014-05-08 23:03:29

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Bóg jest wszędzie?

Baaa...A czy nikt Ci nie mówi w pracy iz nie pracujesz zbyt wydajnie i twoje wymagania sa zbyt wysokie..bo za progiem czeka armia młodych,wyksztalconych itd..
PS A tak bez żartów jesli stwierdzisz iz tak naprawde to twoje potrzeby są minimalne i nie musisz miec nowki sztuki TV,ciuchy tez ci wystarcza te co masz i zdasz sobie sprawe iz pogania cie reklama bys kupował.kupował ,kupował..bys sie scigal kto ma wiekszy ekran w smartfonie ( tak jakbys naprawde musial przegladac poczte lub wysylac maile teraz zaraz natychmiast ) To zadzs sobie sprawe z tego iz
po uwolnieniu sie od tej pogoni za rzeczami w gruncie rzeczy niepotrzebnymi...mozesz zając sie swoim umysłem i sobą...Mozesz zacząc medytowac czy naprawde musisz krzywdzic deptac robaki lamac roslimy i nigdy sie nie usmiechac widząc wqschód słonca...


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#420 2014-08-17 12:28:56

ricochet
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2014-04-07
Posty: 905

Re: Bóg jest wszędzie?

img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez ricochet (2016-01-26 09:40:57)


"Nie bądż sługą tego świata"
             Budda Shakyamuni

_________________________
http://www.yoursmiles.org/tsmile/fish/t107112.gif

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo