Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#41 2010-09-14 10:08:15

voltaren
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-26
Posty: 3209

Re: Bóg jest wszędzie?

Czy człowiek swoją wolną wolą może wyrzucić z niej Boga?

Pytanie tylko poco? :niewiem:

Offline

 

#42 2010-09-14 10:21:23

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Bóg jest wszędzie?

Póki co nie jest Bogiem, a człowiekiem. Nie mam szans i tupetu rozprawiać o świecie z jego perspektywy. Nie mam o tym bladego pojęcia.
Chociaż sporo uzurpuje sobie taką wiedzę i zdolność przenikania jego niepojętych zamiarów. img/smilies/smile
Skoro człowiek nie może pozbawić się boga, oznacza to, że jest on jednak wszędzie.
Wbrew tytułowej opinii z 1 posta.

Pytanie po co człowiek odrzuca Boga nie jest chyba takie trudne, co? img/smilies/tongue


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#43 2010-09-14 10:50:38

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Bóg jest wszędzie?

bezemocji napisał(a):

Pytanie po co człowiek odrzuca Boga nie jest chyba takie trudne, co? img/smilies/tongue

Nie, nie jest. Ale to trzeba by zapytać tego, który Boga odrzuca. Każdy człowiek ma swoje osobiste powody i nie muszą one być wspólne dla wszystkich.

Bezemocji, ja sobie nic nie uzurpuje, ja po prostu korzystam z możliwości danych człowiekowi (każdemu bez wyjątku) i to pozwala mi spojrzeć na życie z szerszej perspektywy. To mnie do Boga zbliża, ale nie daje mi prawa mówienia w Jego Imieniu i twierdzenia, że Go znam. Toteż nie mówię, mówię w swoim, mówię to, co widzę i dowiaduję się z tej perspektywy.

A Bóg jest dokładnie wszędzie, zgadzam się z tym... img/smilies/smile. Jedynie zrozumienie, że to, co negatywne (czyli "złe" w naszym pojęciu, aczkolwiek jest to pojęcie bardzo zawężone, w zasadzie jedynie do sfery moralnej), również od Boga pochodzi i ma swój cel, napotyka na duże trudności. Gdyż z naszej perspektywy tego nie widać, a miłość nie łączy się ze zbrodnią (jako przykład), lecz wyklucza. Z większej perspektywy widać, że zbrodnia służy jednak miłości...

I jest wielu, wielu ludzi, którzy potrafią to dostrzec.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#44 2010-09-14 10:59:57

asmaani
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-05-09
Posty: 1940

Re: Bóg jest wszędzie?

po co czlowiek odrzuca Boga? czy raczej- dlaczego? nalezaloby zapytac ateistow.
sama przeszlam przez ten etap- mam na mysli ataizm, bo wymyslilam sobie, ze skoro ludzie krzywdza sie nawzajem, to ni mniej ni wiecej a Bog jest za to odpowiedzialny. a z takim Bogiem nie chcialam miec nic do czynienia. lubilam tez sobie wyobrazac, ze jedynie ciemne, nieoswiecone masy wierza w Boga, bo potrzebuja, w swojej intelektualnej slabosci, miec jakiegos wymyslonego przyjaciela.
no i przeszlo mi, w bolach, to fakt.


"Biada ci, o Dhil'ib. Gdyż oczy Go nie widzą; ale serca postrzegają Go dzięki wierze. Jest znany dzięki dowodom wskazującym na Niego. Nie można doświadczyć Go poprzez zmysły. O Dhil'ib. Mój Pan jest bliski wszystkim rzeczom bez dotykania ich." Ali ibn Abu Talib

Offline

 

#45 2010-09-14 11:31:45

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Bóg jest wszędzie?

No dobrze, czy w ateiscie jaki odrzucił Boga przebywa Bóg ?
Czy człowiek swoją wolą może pozbawić boga jakiegoś miejsca, na przykład samego siebie? img/smilies/roll
Piszemy o miejscu, nie dalekich dywagacjach o motywacjach, moralności itp.
Byłoby to miejsce bez Boga, czy może jednak nie?


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#46 2010-09-14 12:30:39

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Bóg jest wszędzie?

Tak, w ateiście również przebywa Bóg (o ile można takiego określenia użyć img/smilies/wink). To, że on w Niego nie wierzy, nie ma znaczenia. Może nawet wyobrażać sobie, że Boga w nim nie ma (skoro nie istnieje). Ale to nie zmienia faktu, że ten człowiek jest dokładnie taki sam jak katolik, muzułmanin, prawosławny, buddysta itp. itd. To, co ma znaczenie, to jego uczucia i wybory. Czyli droga, jaka w życiu obrał, opierając się na okolicznościach, jakie go dotyczą.

Zatem czy "przyzwala" Bogu być w sobie czy też nie, moim zdaniem nie zmienia faktu, że jest Jego cząstką. Nawet jeśli temu przeczy.

(samo przeczenie istnieniu Boga nie musi oddalać tego człowieka od Niego)

Czyli nie, nie ma miejsca, gdzie Boga by nie było.

I nie, człowiek swoja wolą nie jest w stanie sprawić, żeby Boga gdzieś nie było; jest w stanie uwierzyć, że Go nie ma, czyli wytworzyć taki obraz, jaki jest zgodny z jego wolą, ale będzie to obraz dotyczący jedynie jego punktu widzenia, a nie stanu faktycznego.

Ostatnio edytowany przez Lidka (2010-09-14 12:33:15)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#47 2010-09-14 19:18:19

asmaani
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-05-09
Posty: 1940

Re: Bóg jest wszędzie?

Bog jest obecny w kazdym czlowieku izawsze czeka, i ma nadzieje.
jeden z hadisow mowi- Bog jest ci blizszy niz twoja wlasna tetnica szyjna' popatrzcie jakiego rodzaju jest to zwiazek! czym jest dla zycia ludzkiego tetnica szyjna? a Bog jest jeszcze blizszy.


"Biada ci, o Dhil'ib. Gdyż oczy Go nie widzą; ale serca postrzegają Go dzięki wierze. Jest znany dzięki dowodom wskazującym na Niego. Nie można doświadczyć Go poprzez zmysły. O Dhil'ib. Mój Pan jest bliski wszystkim rzeczom bez dotykania ich." Ali ibn Abu Talib

Offline

 

#48 2010-09-14 20:24:21

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Bóg jest wszędzie?

To w piekle jednak jest? img/smilies/223
"dotrzymuje mu towarzystwa"? img/smilies/smile


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#49 2010-09-14 20:46:22

ReKa
zaaklimatyzowany
Skąd: Toruń
Zarejestrowany: 2010-06-15
Posty: 227

Re: Bóg jest wszędzie?

Crows napisał(a):

jeśli zdefiniujemy grzech jako - błąd , to małe dziecko rodzi sie z błedem odziedziczonym po rodzicach

Nie podzielam Twojego punktu widzenia. Człowiek rodzi się z czystą "kartoteką" i zapełnia ją swoimi wyborami i decyzjami. Po raz kolejny i wciąż od nowa. Po rodzicach dziedziczy jedynie cechy fizyczne.


Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło.

Offline

 

#50 2010-09-14 23:33:11

kasia88
zaaklimatyzowany
Skąd: Wrocław/Głogów
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 775

Re: Bóg jest wszędzie?

babka cukrowa napisał(a):

a Ci którzy Go nie chcieli poznać lub przestali w Niego wierzyć zasługują na wieczne potępienie w piekle.
Katecheta na lekcji mówi do dzieci :

Tak myślisz, Babko? Ci którym nikt nie chciał pomóc w odpowiedzi na ich trudne pytania, i którzy przez to zwątpili w istnienie Boga, Zatem najszlachetniejszy ateista zasługuje na potępienie? zasługują na piekło?

Offline

 

#51 2010-09-15 06:43:46

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Bóg jest wszędzie?

ReKa napisał(a):

Crows napisał(a):

jeśli zdefiniujemy grzech jako - błąd , to małe dziecko rodzi sie z błedem odziedziczonym po rodzicach

Nie podzielam Twojego punktu widzenia. Człowiek rodzi się z czystą "kartoteką" i zapełnia ją swoimi wyborami i decyzjami. Po raz kolejny i wciąż od nowa. Po rodzicach dziedziczy jedynie cechy fizyczne.

ReKa, psychiczne też...

W podświadomości dziecka zapisują się również doświadczenia rodziców. Nie wiem, jak to najlepiej wytłumaczyć, ale jako punkt wyjścia podam fakt, który Ty też podzielasz: wszyscy jesteśmy jednym. Tylko pozornie każdy człowiek jest "osobny" i jego dusza też. Ale w rzeczywistości niematerialnej dusze są jednością. Ten podział na bratnie (z jednej grupy) też jest tym podziałem w jedności: wszystkie bratnie dusze są jedną większą duszą. Ileś tam grup bratnich dusz tworzy jeszcze inną większą itd, aż do końca.

Doświadczenia rodziców wpisują się zatem w podświadomość dziecka, ale wpływ na niego mają tylko te, które wpiszą się najsilniej. Dziecko jest zupełnie innym człowiekiem niż rodzie, a jednak przejmuje pewne cechy rodziców i to nie jest kwestia wychowania jedynie. To są też np. skłonności. Coś, co dla rodziców jest dużym problemem, może być takim samym dla dziecka (np. alkoholizm). Wszystko zależy od tego, jak połączą się energie w dziecku i który splot będzie najsilniejszy. I tak z trojga dzieci alkoholika skłonność do tej choroby wpisze się w każde, ale ujawni się tylko w tym dziecku (dzieciach), w którym ten problem wpisze się na szczycie podświadomości. U innego dziecka jego własne cechy mogą być silniejsze i skłonność się nie ujawni.

Może spotkałaś się z problemami z dziećmi adoptowanymi? Tam również (oczywiście nie w każdym przypadku) bardzo często ujawniają się cechy i problemy rodziców biologicznych, mimo iż dziecko jest wychowywane zupełnie inaczej i całkowicie odcięte od biologicznych rodziców.

Niewiarygodne, a jednak... img/smilies/smile


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#52 2010-09-15 07:53:53

asmaani
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-05-09
Posty: 1940

Re: Bóg jest wszędzie?

bezemocji pieklo nie jest 'teraz' ono bedzie realne dla niektorych po Dniu Sądu. trafia tam ludzie, ktorzy na wlasne zyczenie beda chcieli tam trafic, pisalam o tym. Boga zawsze mozna prosic o wybaczenie. i po pierwsze, Bog nikogo nie zacheca do czynienia zla, po drugie- jesli czlowiek jest na tyle dumny ze zla, ktore popelnil, ze nie chce prosic Boga o wybaczenie, to sam kupuje sobie bilet do piekla.


"Biada ci, o Dhil'ib. Gdyż oczy Go nie widzą; ale serca postrzegają Go dzięki wierze. Jest znany dzięki dowodom wskazującym na Niego. Nie można doświadczyć Go poprzez zmysły. O Dhil'ib. Mój Pan jest bliski wszystkim rzeczom bez dotykania ich." Ali ibn Abu Talib

Offline

 

#53 2010-09-15 10:48:00

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Bóg jest wszędzie?

Właśnie piszę o tym piekle realnym, po Dniu sądu. Nie obecnym. Czy będzie w nim Bóg? Nie pytam o człowieka, a samego Boga, jego obecność w takim miejscu jak piekło.


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#54 2010-09-15 12:34:53

asmaani
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-05-09
Posty: 1940

Re: Bóg jest wszędzie?

juz pisalam, Bog nie bedzie przebywal w piekle. po Dniu Sadu bedzie juz za pozno na skruche, trzeba bedzie poniesc konsekwencje.


"Biada ci, o Dhil'ib. Gdyż oczy Go nie widzą; ale serca postrzegają Go dzięki wierze. Jest znany dzięki dowodom wskazującym na Niego. Nie można doświadczyć Go poprzez zmysły. O Dhil'ib. Mój Pan jest bliski wszystkim rzeczom bez dotykania ich." Ali ibn Abu Talib

Offline

 

#55 2010-09-15 12:57:07

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Bóg jest wszędzie?

Czyli piekło byłoby miejscem gdzie bóg nie przebywa. Wbrew poglądowi, ze nie ma miejsca, gdzie Boga by nie było.
Ok :
Teraz tylko możemy się zastanawiać czy to zrządził sam człowiek, jego wola i dusza, czy sam Bóg? Sam pozbawił się obecności w takim miejscu? img/smilies/smile


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#56 2010-09-15 14:02:11

transfer
Gość

Re: Bóg jest wszędzie?

Zostawmy piekło i skupmy się na życiem na ziemii.
Jeśli Bóg jest wszedzie, to po co Bóg ma przyjść w dniu ostatecznym skoro tu jest?

 

#57 2010-09-15 15:08:03

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Bóg jest wszędzie?

transfer napisał(a):

Zostawmy piekło i skupmy się na życiem na ziemii.
Jeśli Bóg jest wszedzie, to po co Bóg ma przyjść w dniu ostatecznym skoro tu jest?

Jest, ale nie w roli Sędziego w szczególnym Dniu Ostatecznym. To wyjątkowy dzień, o nieznanym terminie - z osądem gdzie kto trafi. A jak do ... piekła? img/smilies/smile


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#58 2010-09-15 15:15:21

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Bóg jest wszędzie?

bezemocji napisał(a):

transfer napisał(a):

Zostawmy piekło i skupmy się na życiem na ziemii.
Jeśli Bóg jest wszedzie, to po co Bóg ma przyjść w dniu ostatecznym skoro tu jest?

Jest, ale nie w roli Sędziego w szczególnym Dniu Ostatecznym. To wyjątkowy dzień, o nieznanym terminie - z osądem gdzie kto trafi. A jak do ... piekła? img/smilies/smile

Antropomorfizacja Boga - sędziego?... img/smilies/wink


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#59 2010-09-15 15:22:31

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Bóg jest wszędzie?

No przecież Bóg chrześcijański, Sędzia, Twórca jaki kocha to Bóg osobowy, antropomorficzny. Antropomorfizm ma wpisany w swoją naturę, osobową. img/smilies/smile


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#60 2010-09-15 15:29:34

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Bóg jest wszędzie?

Owszem, bezemocji img/smilies/smile.

Czyli uważasz, że wiedzieć to, jest podstawą do dyskusji na ten temat z osobami przekonanymi, iż tak jest w istocie, znaczy że Bóg taki jest faktycznie?

Widzisz dla mnie dojście do tego wniosku stało się podstawą poszukiwań: skoro Bóg taki nie jest, nie może być, to jaki jest?...

Ale co człowiek to podejście do sprawy, rzecz jasna.

Miłej wymiany poglądów życzę! img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez Lidka (2010-09-15 15:45:56)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo