Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#1 2010-09-23 19:38:37

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Kara śmierci

2010-09-22
41-letnia zabójczyni, skazana za współudział w zabójstwie męża i pasierba, zostanie stracona. Jutro zostanie ona stracona poprzez zastrzyk z trucizną.
...
W Stanach Zjednoczonych skazanych na śmierć jest ponad 3200 więźniów, z czego 60 oczekuje obecnie na wykonanie wyroku. Egzekucje kobiet są rzadkie. Od czasu przywrócenia kary śmierci w 1976 roku stracono 11 kobiet i 1215 mężczyzn.

http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/art … lewis.html

Ostatnia egzekucja w Polsce

21 kwietnia 1988 r. w krakowskim więzieniu przy ul. Montelupich wykonany został ostatni – jak się później okazało – wyrok śmierci w Polsce. Na szubienicy zawisł 29-letni Stanisław Cz., skazany za brutalne zgwałcenie i zamordowanie kobiety i usiłowanie zabicia jej dwóch córek. W okresie od 1988 r. do marca 1996 r. na karę śmierci zostało skazanych jeszcze 10 morderców, jednak żaden z nich nie został stracony. Niektórych, jak np. osławionego Mariusza Trynkiewicza – nauczyciela z Piotrkowa Trybunalskiego, który w lipcu 1988 r. zwabił do swojego mieszkania, a następnie brutalnie zamordował czterech dwunasto- i trzynastoletnich chłopców – uratowała przed utratą życia amnestia z grudnia 1989 r., na mocy której wszystkie orzeczone, lecz nie wykonane wyroki śmierci zostały zamienione na kary 25 lat więzienia. Następne wyroki śmierci orzeczone przez sądy wojewódzkie zostały albo zamienione na kary 25 lat pozbawienia wolności przez sądy apelacyjne, albo uchylone. Sprawy w których zapadły już wyroki kary śmierci, zostały przekazane do ponownego rozpatrzenia przez sądy I instancji. W każdym razie, prezydenci Wojciech Jaruzelski i Lech Wałęsa ani razu nie musieli decydować o tym, czy skorzystać z prawa łaski w stosunku do człowieka skazanego na najwyższy wymiar kary.
http://kalendarium.polska.pl/wydarzenia … m?id=81957

Ostatni wyrok kary śmierci w Polsce - sprawa Henryka Morusia

Sprawa Henryka Morusia wstrząsnęła opinią publiczną w 1992 r., gdy został aresztowany i w śledztwie potwierdził popełnienie na terenie woj. piotrkowskiego wszystkich przypisywanych mu zbrodni. Pod koniec postępowania przygotowawczego odwołał jednak swoje wyjaśnienia, twierdząc, że jest niewinny. Podczas długiego procesu nie odzywał się, a jego zachowanie miało sugerować, że postradał zmysły. Biegli uznali jednak, że jest zdrowy psychicznie i może odpowiadać za swoje czyny. Brak mu tylko uczuć wyższych. Prokuratura oskarżała Morusia o zastrzelenie z nielegalnie posiadanego karabinka sportowego siedmiu osób. Pierwszy zarzut dotyczył zabójstwa Teresy G. w 1986 r. Pozostałych miał się dopuścić w pierwszej połowie 1992 r. Motywem zbrodni był zawsze rabunek. H. Moruś - w opiniach najbliższych dobry mąż i troskliwy ojciec trojga dzieci - utrzymywał na początku śledztwa, że do popełnienia przestępstw zmusiły go kłopoty materialne rodziny. SW w Piotrkowie skazał go w 1993 r. za cztery zbrodnie na karę śmierci z utratą praw publicznych na zawsze, a za trzy na 25 lat więzienia. W tym samym roku wyrok ten uchyliła druga instancja ze względu na uchybienia proceduralne i sprawa wróciła do instancji pierwszej. SW w Piotrkowie wymierzył mu ponownie taką karę w 1995 r. Dwie niezależne apelacje obrońców zarzuciły także temu wyrokowi wiele sprzeczności zawartych w ocenie sądu. Kwestionowały również orzeczony wymiar kary przy obowiązującym moratorium na wykonywanie kary śmierci. SA - co jest rzadkością w postępowaniu apelacyjnym - uzupełniał materiał dowodowy nowymi opiniami biegłych.
Utrzymany w piątek wyrok skazujący na najwyższy wymiar kary nie wstrząsnął Henrykiem Morusiem. Siedział obojętny. W ostatnim słowie twierdził, że nikogo nigdy nie zabił. W trwającym ponad godzinę ustnym uzasadnieniu sędzia sprawozdawca podkreślił związek przyczynowy między przeprowadzonymi dowodami w sprawie a oceną sądu pierwszej instancji. Podkreślił także, że orzeczona wyjątkowa kara nie stoi w sprzeczności z art. 2 konwencji europejskiej, która - zdaniem sądu - dopuszcza możliwość wykonania wyroku skazującego zgodnie z polskim ustawodawstwem. Moratorium dotyczy tylko okresowego wstrzymania wykonania kary śmieci, nie zaś jej orzekania - stwierdził sędzia.
- Złożę skargę kasacyjną choćby z tego względu, że sąd nie odniósł się w ogóle do faktu, iż od września wchodzi w życie nowy kodeks, który znosi tę karę - powiedział "Rz" obrońca mec. Wiktor Celler.
http://www.karasmierci.info.pl/morus1998.html

30.05.2008
Polak skazany na karę śmierci prosi o łaskę
http://www.tvn24.pl/12690,1551579,wiadomosc.html

Można skazywać – nie można wieszać

Kara śmierci - jak ustanowił kodeks karny z 1997 r. - została ostatecznie wyeliminowana z polskiego prawa karnego i zastąpiona przez dożywocie. Ta ostatnia kara pojawiała się (czy, jak kto woli, została przywrócona) jeszcze w czasie obowiązywania kodeksu karnego z 1969 r. Stało się to na mocy uchwalonej 12 lipca 1995 r. ustawy o zmianie kodeksu karnego, kodeksu karnego wykonawczego, oraz o podwyższeniu dolnych i górnych granic grzywien i nawiązek w prawie karnym. Ustawa ta, oprócz wprowadzenia do katalogu kar kary dożywotniego pozbawienia wolności wprowadziła także zakaz wykonywania orzeczonych przez sądy kar śmierci – aż do 2000 roku.

Kara śmierci (w niezwykle rzadkich, oczywiście, przypadkach) była orzekana również po ogłoszeniu moratorium na jej wykonywanie. Jeszcze w lutym 1996 r. Sąd Wojewódzki w Elblągu skazał na powieszenie 23-letniego Zbigniewa B., który – będąc na przepustce z więzienia – w brutalny sposób zamordował dwie kobiety. Generalnie jednak rzecz biorąc, sądy – mimo, że wciąż, do momentu wejścia w życie nowego kodeksu karnego (co nastąpiło dopiero we wrześniu 1998 r.) miały możliwość orzekania kary śmierci - z ferowania tej kary całkowicie zrezygnowały, a zamiast niej zaczęły w stosunku do sprawców najbardziej brutalnych morderstw orzekać dożywotnie pozbawienie wolności.

Jednym z zagadnień, z jakim sądy musiały się zmierzyć po wprowadzeniu do kodeksu karnego kary dożywotniego więzienia, był problem, czy karę taką można orzec wobec kogoś, kto popełnił morderstwo w tym czasie, kiedy kara ta nie była jeszcze przewidziana przez obowiązujące prawo. Problem ten wynikał z generalnie przyjętej w prawie karnym zasady, że ustawa karna może działać w sposób retroaktywny tylko wówczas, gdy dla sądzonego, lub już np. siedzącego więzieniu sprawcy przestępstwa, jest względniejsza niż ustawa obowiązująca w chwili jego popełnienia (sąd najwyższy uznał, że orzeczenie kary dożywocia jest w takim przypadku dopuszczalne).
http://kalendarium.polska.pl/wydarzenia … m?id=81957

Pamiętacie ?
V przykazania Dekalogu - "Nie zabijaj" ...
http://www.youtube.com/results?search_q … wski+&aq=f

Ostatnio edytowany przez Abesnai (2010-09-23 19:59:12)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#2 2010-09-23 21:28:17

ReKa
zaaklimatyzowany
Skąd: Toruń
Zarejestrowany: 2010-06-15
Posty: 227

Re: Kara śmierci

Abesnai napisał(a):

Pamiętacie ? V przykazanie Dekalogu - "Nie zabijaj"

Osobiście mam przekonanie, że dekalog to nie przykazania lecz wskazania, w związku z czym dla mnie to nie brzmi "nie zabijaj" lecz "nie zabijesz". Jeśli idziesz dobrą drogą, tj. drogą prowadzącą do Miłości, to nie zabijesz, bo nie będziesz w stanie tego zrobić.


Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło.

Offline

 

#3 2010-09-23 21:33:17

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Kara śmierci

No ok ReKa ... ale pisałem bardziej w kontekście tytułu wątku a nie rozważań religijno-metaforyczno-duchowych img/smilies/wink

Jakie jest Twoje zdanie na temat ferowania wyroku kary śmierci oraz samego jej egzekwowania ?

Pytanie do Wszystkich.

PS
Po wielu osobistych rozważaniach ... szczerze powiedziawszy,sam już nie wiem co sądzić,jaki mieć do tego stosunek.
Pojawiają mi się tylko kolejne pytania ...

Ostatnio edytowany przez Abesnai (2010-09-23 22:25:32)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#4 2010-09-23 21:45:36

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Re: Kara śmierci

Jestem przeciwko karze śmierci. Dla mnie to zwyczajne ludobójstwo- szczegółowo zaplanowane, z zimną krwią. Takie metody "oczyszczania" społeczeństwa nie powinny mieć miejsca w cywilizowanych krajach. Nikt nie ma prawa ustalać, kto ma umrzeć, jak i gdzie przebiega granica, po przekroczeniu której czyn kwalifikuje się już na karę pozbawienia życia. Zdaję sobie sprawę, że istnieje wielu ludzi, których bestialstwo trudno opisać, a koszty więziennictwa stale rosną..., ale zabijając ich, raczej się do nich upodabniamy, a nie stajemy ponad nimi jako prawi i sprawiedliwi...

Ostatnio edytowany przez Sailor (2010-09-23 21:46:00)


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#5 2010-09-23 22:08:52

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 13773

Re: Kara śmierci

Też jestem przeciw karze śmierci...... chyba.... Ale mam wątpliwości w tych najohydniejszych przypadkach, wtedy nie wiem czy jestem przeciw, nie wiem czy nie powinniśmy oczyścić  społeczeństwa z takich ..... no i co napisać? ludzi? czy to są ludzie? czy to coś co tłucze kilkumiesięczne dziecko, kilkuletnie, przez miesiące zadaje ból, cierpienie i patrzy jak dziecko przez wiele dni kona, albo takie coś co kopie starca tak długo aż mu mózg wypłynie, czy to coś można nazwać człowiekiem? nie wiem... wtedy się zastanawiam czy to jest kara czy samoobrona?


Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie,
jaki uczynił, powołując nas na ten świat http://www.cosgan.de/images/midi/frech/a050 http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020 

Offline

 

#6 2010-09-23 22:20:39

valdemar88
adept
Zarejestrowany: 2010-09-15
Posty: 74

Re: Kara śmierci

Jestem za karą śmierci ale w wyjątkowych przypadkach, mam na myśli morderców którzy po odsiedzeniu wyroku i wyjściu na wolność dalej oddają się swojej "pasji" mordowania,są to rzadkie przypadki ale istnieją a resocjalizacja nie zawsze pomaga.

Offline

 

#7 2010-09-23 22:47:15

Druid
adept
Zarejestrowany: 2010-06-15
Posty: 23

Re: Kara śmierci

Również jestem za karą śmierci. Widząc wciąż narastające okrucieństwo, 13 letnich wyrostków potrafiących dopuścić się przestępstw, uważam że powinno się zaostrzyć przepisy, z zastosowaniem w szczególnych przypadkach kary śmierci. Opryszek zanim by dopuścił się przestępstwa, zastanowił by się 10 razy.


Człowiek bez względu na czas jest winien lasu szacunek, gdyż jego historia jest dłuższa niż dzieje ludzkie.
Osoba niebędąca w stanie tego zrozumieć prędzej lub później zostanie zgubiona.

Offline

 

#8 2010-09-23 23:01:05

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Kara śmierci

Jestem jak najbardziej za karą śmierci. W bezwzględnie potwierdzonych i udowodnionych przypadkach niektórych rodzajów przestępstw. Inną rzeczą jest oczywiście dyskusja na temat "bezwzględnego udowodnienia". To nie my, jako społeczeństwo, skazujemy sprawcę na taką karę. To on sam, decydując się na popełnienie przestępstwa pozwala nam, społeczeństwu, na taki krok. I nie przekonują mnie bajania, że sami stajemy się mordercami. Powiedzcie to ofiarom i rodzinom ofiar. Poprawność moralna, brak prawa do odbierania życia innym? Nie działają na mnie takie argumenty.


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#9 2010-09-24 08:40:42

caly
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-22
Posty: 1102

Re: Kara śmierci

Tak, nikt nie ma prawa odbierać komuś zycia, więc nie może byc kary smierci, a ja powiem, że właśnie dlatego, że nikt nie ma prawa odbierać komuś zycia to ta kara musi być.

Jestem za karą śmierci. Jak zabijasz bez mrugnięcia oka, dla zabawy, papierosa, przyjemności i pewnie kilku innych rzeczym, to nie zasługujesz na to by iść siedzieć i żreć za moje podatki.

Są wypadki, że ktos ginie, ale nie o tym mowa...

Offline

 

#10 2010-09-24 10:19:10

asmaani
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-05-09
Posty: 1940

Re: Kara śmierci

5 przykazanie nie dotyczy ani zwierzat, ani kary smierci, ani wojen. ono brzmi raczej 'nie morduj', w odniesieniu do niewinnych ludzi.
wiec ten argument jest akurat nietrafiony, zreszta sam Mojzesz kazal wymordowac wszystkich czcicieli zlotego cielca, zaraz po tym jak dostal 10 Przykazan i nie widzial w tym najmniejszego problemu moralnego czy etycznego.
zabijal tez w trakcie wojen, to zadna tajemnica, wystarczy przeczytac Ksiege Wyjscia i Ksiege Liczb.
Pismo Sw jest pelne kar smierci, polecam lekture Ks Powtorzonego Prawa szczegolnie w tym wzgledzie.

no ale, wracajac do pytania- jestem za kara smierci, za ohydne zbrodnie. ludzie, ktorzy w bestialski sposob pozbawili zycia innych, wczesniej dla wlasnej przyjemnosci zadajac im ogromne cierpienia, nie zasluguja na to, zeby zyc. jedyna rzecza nad ktora bym sie zastanowila, to tzw pomylki sadowe, kiedy ktos niewinny mogl zostac skazany na kare smierci za nie swoje czyny.
ale w obecnych czasach dostepne sa techniczne mozliwosci niedostepne jeszcze 5 lat temu, i mozna bez cienia watpliwosci okreslic, kto jest odpowiedzialny za popelnienie zbrodni.


"Biada ci, o Dhil'ib. Gdyż oczy Go nie widzą; ale serca postrzegają Go dzięki wierze. Jest znany dzięki dowodom wskazującym na Niego. Nie można doświadczyć Go poprzez zmysły. O Dhil'ib. Mój Pan jest bliski wszystkim rzeczom bez dotykania ich." Ali ibn Abu Talib

Offline

 

#11 2010-09-24 11:14:23

caly
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-22
Posty: 1102

Re: Kara śmierci

Osobiście wogóle bym starał sie religii nie mieszać do tego, bo zawsze znajdzie się znawca, który przytoczy kontr przykład. Do oko za oko ustawi kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień itd.

Kiedyś może hamulcem dla zwyrodnialców była wiara, piekło, ale dziś, gdzie coraz więcej osób zaczyna mniej albo wogóle przestaje wierzyć, takim hamulcem może byc tylko taka kara. Oczywiście znajdą sie takie osoby, dla których i ta kara nie bedzie hamulcem, ale to akurat nie jest argument img/smilies/wink

Ostatnio edytowany przez caly (2010-09-24 11:15:28)

Offline

 

#12 2010-09-24 13:02:58

Jatagan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 5650

Re: Kara śmierci

Popieram kare śmierci w przypadkach najcieższych gatunkowo... ale tu... ta kobita zleciła zabójstwo... nie wiem ale to nie seryjny morderca... jak dla mnie USA jako główny oskarżyciel krajów arabskich zarzycajacy im stosowanie kary śmierci... powinien się zamknać i ze wstydem stanać w kącie.


Historia jest pisana przez ludzi, którzy wieszają bohaterów.
                            Robert Bruce (Waleczne serce)

Offline

 

#13 2010-09-24 20:08:35

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Kara śmierci

Też miał bym wątpliwości w tym przypadku. Choć w naszym prawie działanie "wspólne i w porozumieniu" nakłada równą karę przy działaniu wieloosobowym (nie ważne który kradł, który stał na czatach, a który kierował samochodem), to już w tym przypadku do takiej jednoznaczności również bym podchodził ostrożniej.


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#14 2010-10-09 02:36:11

Szarim
przyboczny
Skąd: "z Borów Tucholowych"
Zarejestrowany: 2010-10-07
Posty: 1184

Re: Kara śmierci

Nigdy nie umiałam bez emocji ustosunkować się do kary śmierci, zawsze rozpatrywałam ją w dwóch aspektach. Po pierwsze: czy mamy prawo odebrać życie, po drugie: jak inaczej chronić społeczeństwo przed zabójcami. Wypowiedź asmaani pomogła mi znaleźć odpowiedź na własne pytania i wątpliwości. W tym przypadku "Nie morduj" brzmi lepiej niż nie zabijaj. Uważam, że z dwojga złego, lepsza jest kara śmierci, niż pozwolenie na bestialskie mordowanie.


Gdybyś tylko mógł wystarczająco kochać, byłbyś najszczęśliwszym i najpotężniejszym stworzeniem na świecie.

Offline

 

#15 2010-10-09 07:21:49

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13530

Re: Kara śmierci

kara śmierci tak , oczywiście bez cienia watpliwości  o winie .


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#16 2010-10-09 09:37:53

Silva
adept
Zarejestrowany: 2010-10-03
Posty: 56

Re: Kara śmierci

Jestem przeciwko karze śmierci. Po pierwsze - historia pokazuje, że zasada "oko za oko" nie spełnia swojej roli.

Za czym jestem? Dożywocie. Bez szans najmniejszych na wyjście. Karą jest skazanego poczucie beznadziei... Poczucie, że już nigdy stąd nie wyjdzie, że spędzi na pryczy w ciasnej celi 50 lat, czy ile tam dożyje. Drogi w utrzymaniu? No to niech zarabia na siebie... Codziennie po paręnaście godzin ciężkich prac, żeby mógł opłacić swoją celę, pryczę, toaletę i posiłek. Codzienna, dobijająca monotonia + brak jakichkolwiek wygód i taryf ulgowych - tak to widzę. Tylko problem jest taki, że żeby taki model mógł zacząć funkcjonować, potrzebujemy: wyspecjalizowanej, uczciwiej kadry strażników, którzy nie dopuściliby do zjawiska łapówkarstwa itp. oraz dobrze przystosowanych więzień.

Tyle że mam wątpliwości czy łatwiej byłoby stworzyć tak dobrze działające więzienie, czy wprowadzić do takiego kraju jak Polska karę śmierci...


I reign with my left hand, I rule with my right
I'm lord of all darkness I'm Queen of the night
I've got the power
Now do the March of the Black Queen

Offline

 

#17 2010-10-11 23:00:02

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Kara śmierci

Silva napisał(a):

Jestem przeciwko karze śmierci. Po pierwsze - historia pokazuje, że zasada "oko za oko" nie spełnia swojej roli....

Nie mówimy o zemście. Mówimy o karze.


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#18 2010-10-12 07:55:19

Szarim
przyboczny
Skąd: "z Borów Tucholowych"
Zarejestrowany: 2010-10-07
Posty: 1184

Re: Kara śmierci

PiotrRosa napisał(a):

Nie mówimy o zemście. Mówimy o karze.

Wyjąłeś mi to z ust.....


Gdybyś tylko mógł wystarczająco kochać, byłbyś najszczęśliwszym i najpotężniejszym stworzeniem na świecie.

Offline

 

#19 2010-10-12 08:33:20

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Kara śmierci

Nieprawda, leżało na stole


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#20 2010-10-16 13:19:22

Silva
adept
Zarejestrowany: 2010-10-03
Posty: 56

Re: Kara śmierci

A kto tu mówi o zemście? Bo ja nie.


I reign with my left hand, I rule with my right
I'm lord of all darkness I'm Queen of the night
I've got the power
Now do the March of the Black Queen

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo