Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#21 2010-10-26 12:50:21

Szarim
przyboczny
Skąd: "z Borów Tucholowych"
Zarejestrowany: 2010-10-07
Posty: 1184

Re: Kara śmierci

Ostatnio, pod wpływem obejrzanego filmu, spędziłam wieczór wspólnie z synem dyskutując na temat kary śmierci. Po długiej pogawędce, podczas której ja broniłam "słuszności" kary, a On oponował i wysuwał argumenty przeciw.... doszliśmy do konsensusu, które zaowocowało wspólnym stwierdzeniem: kara śmierci jest wynikiem niedoskonałości prawa, a przede wszystkim jest najprostszym i niezwykle wygodnym rozwiązaniem. Łatwiej ściąć głowę zbrodniarzowi niż stworzyć specjalne warunki, w których będzie musiał żyć przez resztę dni. To tak krótko, ale chyba rzeczowo.

Ostatnio edytowany przez Szarim (2010-10-26 12:50:54)


Gdybyś tylko mógł wystarczająco kochać, byłbyś najszczęśliwszym i najpotężniejszym stworzeniem na świecie.

Offline

 

#22 2010-10-26 14:30:35

Jatagan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 5650

Re: Kara śmierci

Za specjalne warunki uważam kamieniołom i gumowy młotek, praca w systemie 12-to godzinnym 6 dni w tygodniu a do żarcia do końca dni "kavior" (kaszanka) i"lastryko" (salceson) zagryzane "dynamitem" (chleb z konserwy mocno napikowany kminkiem) z ciepłych dań to krupniczek i grochówa bo ona siłę "dawa" (tak mawiał szef stołówki w jednostce w której słuzyłem). Po za tym zero kontaktu ze światem zewnętrznym, żadnego radia, TV czy gazety. Żadnych widzeń z bliskimi... jedyne rozmowy między więźniami dozwolone w niedziele. Jedyna rozrywka i zapełnienie czasu wolnego to książki.
Taaak, wtedy ja też poprę dozywocie zamiast kary smierci...


Historia jest pisana przez ludzi, którzy wieszają bohaterów.
                            Robert Bruce (Waleczne serce)

Offline

 

#23 2010-10-26 15:28:07

Szarim
przyboczny
Skąd: "z Borów Tucholowych"
Zarejestrowany: 2010-10-07
Posty: 1184

Re: Kara śmierci

Tak, takie właśnie warunki uznaliśmy wspólnie z synem za specjalne.

Ostatnio edytowany przez Szarim (2010-10-26 15:28:35)


Gdybyś tylko mógł wystarczająco kochać, byłbyś najszczęśliwszym i najpotężniejszym stworzeniem na świecie.

Offline

 

#24 2010-10-26 21:57:39

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Kara śmierci

Tak właściwie, to temat jest niepoprawnie ujęty. Śmierć nie jest karą. To eliminacja. I tylko tak można na to patrzeć.


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#25 2010-10-26 22:10:43

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Kara śmierci

Patrząc pewnie z punktu widzenia "interesanta" raczej jest kara img/smilies/wink
Na ironię losu mogła by być też dla niego "dobrodziejstwem". Jak sądzicie , dlaczego ?

Ostatnio edytowany przez Abesnai (2010-10-26 22:11:02)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#26 2010-10-26 22:19:01

Snajper
zaaklimatyzowany
Skąd: z ciemności
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 640

Re: Kara śmierci

Szarim napisał(a):

Ostatnio, pod wpływem obejrzanego filmu, spędziłam wieczór wspólnie z synem dyskutując na temat kary śmierci. Po długiej pogawędce, podczas której ja broniłam "słuszności" kary, a On oponował i wysuwał argumenty przeciw.... doszliśmy do konsensusu, które zaowocowało wspólnym stwierdzeniem: kara śmierci jest wynikiem niedoskonałości prawa, a przede wszystkim jest najprostszym i niezwykle wygodnym rozwiązaniem. Łatwiej ściąć głowę zbrodniarzowi niż stworzyć specjalne warunki, w których będzie musiał żyć przez resztę dni. To tak krótko, ale chyba rzeczowo.

Kara śmierci jest wymierzana po fakcie jakim jest zbrodnia. Nie widzę powodu dla którego powinienem pokrywać koszty utrzymania zbrodniarza i recydywisty (bo tym należy wymierzać taką karę). Średni koszt utrzymania więżnia to 1500 zł miesięcznie, 18 000 zł rocznie i 450 000 zł w ciągu 25 lat. Jak dla mnie lepiej te pieniądze przeznaczyć na pomoc dla potrzebujących niż finansowanie bezstresowego życia dla przestępców. Tajemnicą poliszynela jest to, że ci którzy mają dożywcie rządzą wśród więźniów. Ktos taki może nawet zabić strażnika bo co go jeszcze spotka ? Kolejne dożywocie ? On już jest ponad prawem.


Wiara nie poparta krytyczną analizą rzeczywistości jest tylko naiwnością. http://img202.imageshack.us/img202/8959/jednoroecmini.png
http://www.youtube.com/watch?v=p8Uz3Z2y … re=related

Offline

 

#27 2010-10-26 22:31:47

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Kara śmierci

Dlatego zawsze będę za KS, przeciw "dożywce".


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#28 2010-10-26 22:52:12

Jatagan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 5650

Re: Kara śmierci

Nie do końca Snaip. Bardzo mało jest więźniów skazanych na dożywocie którzy juz na prawdę nigdy nie zobaczą świata "na wolności". Termin "dożywocie" oznacza że skazany o ile niema przeciwskazań określonych w wyroku, po upływie określoneego czasu może ubiegać się o przedterminowe zwolnienie warunkowe. Wirachowanie "we więźniu" też w takim przypadku nie popłaca. Znam wielu klawiszy i drugie tyle "pensjonariuszy"... Nie do końca jest tak jak mówisz. Z regóły im dłuższy wyrok tym spokojniejsza dusza, zwłaszcza jeśli jest to już kolejna odsiada. Mimo wszystko więzienie to nie Wersal i odsiadka w nim lat kilkudziesięciu może być naprawdę uciążliwa... moim zdaniem odsiada nad KSem o ile więzień sam będzie pracował na swoje utrzymanie żeby nie było chorych sytuacji gdzie dzienne utrzymanie więżnia jest kilkukrotnie wyższe niż chorego w szpitalu lub (już tego nie ma) żołnierza służby zasadniczej...


Historia jest pisana przez ludzi, którzy wieszają bohaterów.
                            Robert Bruce (Waleczne serce)

Offline

 

#29 2010-10-28 10:42:44

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Kara śmierci

Z tą nadzieją na "przedtermin" też nie zawsze jest tak. Zauważ, że ostatnio sądy dają terminy na najbliższy "warunek". Jak ktoś, mający powiedzmy 30 na karku łapie dożywkę z terminem 35 lat, to warunek złapie w wieku 65. Po co?


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#30 2010-10-28 12:59:05

Jatagan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 5650

Re: Kara śmierci

Ogólnie warunek w dożywociu to najwyższy wymiar z pominięciem dożywocia czyli 25 lat, to długo tak czy siak a skazaniec moze je spędzić w miarę normalnie albo na udrach z klawiszami którzy przy kazdym wyprowadzeniu moga "znaleźć" coś w ubraniu i przepada kilka spacerów czy wizyta w "markecie" albo widzenie... Klawisze maja 1000 i jeden metod na radzenie sobie z "twardzielami". We więźniu panuja specyficzne warunki ale powiadam ci nie wierz tzw. twardzielom z pod cely że sie postawili itp. tak robi rozbujana giciarnia z wyrokami jak za sól... bo im nie zależy. Ci co garuja prawdziwe wyroki po pewnym czasie siadaja na dupach bo im sie nie kalkuluje robić sobie wrogów z klawiszy na najbliższe kilkanaście/dziesiąt lat.


Historia jest pisana przez ludzi, którzy wieszają bohaterów.
                            Robert Bruce (Waleczne serce)

Offline

 

#31 2010-10-28 15:22:52

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Kara śmierci

Czyli największe wirachy pod celą to alimenciarze?


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#32 2010-10-29 13:44:58

Jatagan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 5650

Re: Kara śmierci

No nie przeginaj... alimenciaz nigdy nie zostanie "gitem". Ale faktem jest że największe cwaniaki to kolesie odsiadujący z pobicia lub drobne kradzierze z wyrokami po dwa do pięciu lat... "stare gary" są "ponad" resztę. Sprawdź sobie statystyki połyków... zobacz jacy więźniowie (z jakim stażem) nzjczęściej dokonują samookaleczeń...


Historia jest pisana przez ludzi, którzy wieszają bohaterów.
                            Robert Bruce (Waleczne serce)

Offline

 

#33 2010-10-29 14:04:15

DziewczynaBezSerca
zaaklimatyzowany
Skąd: Polska
Zarejestrowany: 2010-07-01
Posty: 365

Re: Kara śmierci

Zabójca może gwałcić i mordować a my mamy mu na to pozwalać?
Zabójca ma więcej praw od nas?, osób które nigdy nic złego nikomu nie zrobiły?

Jestem za karą śmierci - czy tam eliminacją, nazywajcie to jak chcecie, tylko ma być przynana osobom które na to zasłużyły.
Osąd ma być przedstawiony na podstawie faktów a nie np: sfabrykowanych dowodów.

Wolałabym żeby mordercy po swoich wyskokach nie mieli żadnych "dobrodziejstw", w postaci np:uwolnienia od "wyżutów sumienia".

Offline

 

#34 2011-01-04 19:34:45

Karlito
adept
Zarejestrowany: 2010-12-17
Posty: 81

Re: Kara śmierci

Kara śmierci powinna być wykonywana,i to publicznie- bo może następny który by zamierzał zabić, grubo by się zastanowił.To prawda że nie zawsze idzie to w parze z rzeczywistością mamy przykład w Chinach tam wiedzą że kara śmierci jest codziennością a mimo to bandziorów nie brakuje!! A po za tym to dlaczego my podatnicy mamy utrzymywać tych ludzi,tym bardziej że utrzymanie jednego więznia wynosi dziennie 76 zł  często to przekracza utrzymanie nie jednej biednej rodziny.Ja wiem że w tej kwocie mieści się utrzymanie opieki lekarskiej,itp,ale dla czego my mamy płacić tym bardziej że wyroki są wieloletnie albo dożywocie.

Offline

 

#35 2011-01-04 19:44:42

Jatagan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 5650

Re: Kara śmierci

Chińscy "bandyci" to w większości dycydenci i ci którzy okazuja swoje niezadowolenie z jedynie słusznej drogi...


Historia jest pisana przez ludzi, którzy wieszają bohaterów.
                            Robert Bruce (Waleczne serce)

Offline

 

#36 2011-01-04 21:28:45

lapicaroda
berzerkerka
Zarejestrowany: 2010-04-06
Posty: 1886

Re: Kara śmierci

Oko za oko, ząb za ząb. To wcale nie jest niehumanitarne. Czy morderca okazuje jakikolwiek humanitaryzm wobec ofiary?
I nie lubię bełkotu w rodzaju ''każdy-zasługuje-na-drugą-szansę''. A co z ofiarą morderstwa, która też miała swoje plany, marzenia, przyszłość...i ktoś odebrał jej szansę na spełnienie tego?
Nie żyjemy co prawda w ciemnogrodzie, żeby ucinać nosy niewiernym żonom i ręce złodziejom, ale śmierć za śmierć jest najsprawiedliwszym rozwiązaniem.

Ostatnio edytowany przez lapicaroda (2011-01-04 21:29:35)

Offline

 

#37 2011-01-04 21:42:41

soulblue
przyboczny
Skąd: Gliwice/Gdansk
Zarejestrowany: 2010-06-17
Posty: 1261

Re: Kara śmierci

Zgadzam się ale nie oszukujmy sie w naszym kraju facet moze bic zone i dziecko a potem po 2 latach (w najlepszym wypadku) wraca do tego samego domu i msci sie za sprawe w sadzie. Rodzina jest zbyt biedna by sie przeprowadzic i skazana dozywotnio na chloste....u nas gwalciciele malych dzieci dostaja czesto lzejsze kary niz ludzie okradajacy koncerny z pieniedzy u nas na rozwód czeka sie 10 lat i u nas nie bedzie kary smierci


Jeśli masz dwa instrumenty w jednym pokoju i na jednym z nich zagrasz nutę C, to struna tego samego dźwięku zacznie drżeć również w drugim fortepianie. U ludzi jest całkiem podobnie.
COŚ O MNIE: http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?pid=344170#p344170
http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?pid=41806#p41806
https://www.facebook.com/rupieciarniagn … mp;fref=ts

Offline

 

#38 2011-01-04 21:55:34

Szarim
przyboczny
Skąd: "z Borów Tucholowych"
Zarejestrowany: 2010-10-07
Posty: 1184

Re: Kara śmierci

Soulblue, znowu offtopuje, ale nie mogłam sie powstrzymać, mój rozwód trwał rok...


Gdybyś tylko mógł wystarczająco kochać, byłbyś najszczęśliwszym i najpotężniejszym stworzeniem na świecie.

Offline

 

#39 2011-01-04 22:01:40

Andra
Gość

Re: Kara śmierci

Lapi, pokaz mi prosze kraj w ktorym funkcjonuje kara smierci, a ludzie sa aniolami ze strachu przed nia? Nie morduja, gwalca, kradna? Jedno takie miejsce na swiecie gdzie strach przed kara sklania do bycia porzadnym, a nie wyrzadzania krzywdy po kryjomu?

 

#40 2011-01-04 22:03:03

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Re: Kara śmierci

Ze mną jest tak, że rozumiem owszem wszelkie racjonalne argumenty. Zdaję sobie sprawę, że pieniądze podatników, które są przeznaczane na utrzymanie seryjnego mordercy czy gwałciciela mogłyby trafić w zamian do domów dziecka. I że zawsze istnieje możliwość, że ktoś taki ucieknie i zacznie z powrotem krzywdzić. I że są ludzie niereformowalni, nieresocjalizowalni etc. Jednak w moim sumieniu nie zgadzam się na taki rodzaj kary. Dla mnie to nadal zabójstwo, może i słuszne, właściwe, ale niczego nie wynagrodzi, niczego nie cofnie. Zdarzają się pomyłki, tak samo jak zjawisko równi pochyłej- ustalmy cezurę wydawania wyroków śmierci na poziomie wielokrotnego morderstwa ze szczególnym okrucieństwem, po jakimś czasie (może nawet bardzo bardzo długim) ten pułap się obsunie i tak dalej. Odczuwam dysonans, bo z jednej strony, jako rozumna istota, nie potrafię usprawiedliwiać bestialstwa i nie przekonują mnie historie o cudownych nawróceniach, ale z drugiej (wewnętrznie) nie mogę się zgodzić na taki proceder. To o krok za daleko w decydowaniu o życiu i śmierci. Przesłanie takiego sposobu karania: nie zabijaj, bo sam zostaniesz zabity, brzmi jak obietnica zemsty, a dla mnie nie ma czegoś takiego jak zemsta sprawiedliwa. Tak samo nie uważam, aby rodzina ofiary odczuwała satysfakcję ze śmierci  zabójcy i w czymkolwiek im to pomogło.


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo