Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#1 2010-09-25 21:59:06

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Spójrz śmierci prosto w oczy...

Takich miejsc jest zapewne wiele, ja znam trzy dość sławne skądinąd, bo analizowane nawet swego czasu przez badaczy kultury: Ogrish, Rotten, Show No Mercy. Każda z tych witryn działa prężnie, a produkt przez nie oferowany przekracza wg mnie wszelkie granice człowieczeństwa i przyzwoitości. Zostały stworzone, by sycić oko (a także inne zmysły, bo coraz popularniejsze stają się materiały audiowizualne) swych gości widokiem śmierci. Śmierci w najbrutalniejszych, najbardziej zwyrodniałych i makabrycznych odsłonach- egzekucji, wypadków, rzezi wojennych, zmasakrowanych, rozczłonkowanych ciał. Autorzy  portali tłumaczą, że ich działalność ma czysto terapeutyczne oddziaływanie, ma oswoić ludzi z wizją śmierci, okiełznać lęk. Pojawiają się także motywy wręcz mesjanistyczne  o budzeniu ludzkich sumień i uświadamianiu ogromu zła na świecie. Czy takie argumenty w ogóle mają sens, skoro można się nabawić urazów psychicznych po obejrzeniu ich zawartości? Czy bez tego nie widzimy, ile cierpienia i zabijania jest wokół? I jakim trzeba być człowiekiem, by się w czymś podobnym lubować, rozpowszechniać to, oglądać- czy to tylko zobojętnienie, czy sadyzm, a może jakaś inna dewiacja na tle chorej fascynacji? Większość komentarzy ma kpiarski (nie można nazwać tego dowcipem), cyniczny charakter, tak jakby stali bywalcy odbierali to, co im się serwuje, jako dobry show, rozrywkę, a nie tragedię.

To jeden z ciemnych zakątków internetu, gdzie lepiej się nie zapuszczać, bo można wrócić poważnie pokiereszowanym. Dziwią Was, szokują jeszcze takie miejsca? Bo mnie, o dziwo, nadal tak i nie przestaję się dziwić autorom odrażających inwencjom, tak samo jak rzeszom ich fanów. Z tym zdumieniem jednak można żyć, natomiast otwarty charakter takich portali już przeraża- z enklaw anormalności i amoralności mogą się przecież przemienić (nie daj Boże) w drugie Demotywatory czy YouTube i stać np. formą wieczornego relaksu (dla niektórych już chyba są...). Czy taka wolność jest w internecie potrzebna?


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#2 2010-09-25 22:18:50

lufestre
la princesa de los gatos
Skąd: wawa
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 4181

Re: Spójrz śmierci prosto w oczy...

Najłatwiej byłoby napisać, że to ohydne i paskudnie niemoralne. Ale spróbuję popsychologizować.

Nie jestem pewna czy to relaks- myślę, że dla niektórych ludzi spotkanie się z czymś co dotyka najgłębszych miejsc w ich duszy, najbardziej ich przeraża, może być formą zażywania adrenaliny. Może być to też chęć sprawdzenia jakie są granice najstraszniejszych rzeczy jakie można zobaczyć i przetrzymać. Możliwe również, że konfrontacja z czymś takim to swoiste katharsis, podświadome oczyszczenie. Kiedy wyłączamy przeglądarkę po zobaczeniu czegoś co nami wstrząsa odczuwamy ulgę, że to zniknęło, wracamy do swoich realiów. To samo ze strasznymi filmami zarówno dokumentalnymi jak i fikcyjnymi.

Nie dziwią mnie takie miejsca i nie czuję żeby trzeba było je ograniczać, abstrahując od tego, że jest to niemożliwe. Każdy człowiek ma prawo wyboru co chce oglądać. Jedynym problemem jest to, że na taką stronę mogą trafić dzieci.
Internet jest wolną przestrzenią, którą wykorzystano już chyba w każdy możliwy sposób. Jest on biblioteką rzeczy pięknych i okropnych, użytecznych i niebezpiecznych, dlatego zawsze trzeba mieć tego świadomość poruszając się po nim i używając magicznego "x" zamykać wszystko czego nie chcemy w swoim życiu.

Offline

 

#3 2010-09-25 22:25:24

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Spójrz śmierci prosto w oczy...

Niestety to Internet. Kiedyś dotarcie do pewnych elementów składowych naszego świata było trudne, niemożliwe. Dziś mamy wszystko na talerzu. Na kliknięcie myszką. Czytając powyższe zastanawiam się kiedy i jak bardzo się to nam, ludziom, czkawką odbije. Ta "niby wolność". Jak podróże po opisanych stronach wpłyną na rzesze nastolatków je odwiedzających, na ich psychikę, wrażliwość, uczucia. Czy poprowadzi to następne pokolenia w dobrym kierunku? A może właśnie to jest obecna norma, której starsi (jak ja) nie rozumieją, bądź nie chcą zrozumieć? Może właśnie dostęp nieograniczony do oglądania najciemniejszych zakamarków życia jest właściwy i prowadzi do większego "uczłowieczenia"? Ja osobiście w to nigdy nie uwierzę. Tak jak swobodny internetowy dostęp do erotyki w najróżniejszych formach odarł z intymności jeden z najpiękniejszych elementów kontaktów międzyludzkich, tak strony o których piszesz powodować będą spustoszenie emocjonalne i wymazywanie z naszego umysłu wartości, które stanowią (bądź już tylko stanowiły) o naszym człowieczeństwie. Smutne to.


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#4 2010-09-25 22:28:42

caly
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-22
Posty: 1102

Re: Spójrz śmierci prosto w oczy...

Dla mnie wolność to świadomy wybór. Są takie miejsca, o jakich piszesz, a mnie tam nie ciągnie, nawet by się przekonać czy jest coś co mnie może w sieci zaskoczyć. Wieki temu krążyły po domach na kasetach VHS "Oblicza śmierci", oglądałem i nie robiło to na mnie większego wrażenia. Pewnie jak bym oglądał to w czasie kiedy się rozwijałem, dopiero uczyłem życia, to pewnie bym się nad tym rozwodził, reagował niestosownie do cierpienia jakie tam było zapisane.

Nie wiem po co są takie strony w sieci. Może właściciele mają lekko skrzywione umysły, może to chęć zszokowania odbiorców, może chore ambicje, a może zwykła głupota.

Offline

 

#5 2010-09-25 22:34:35

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Spójrz śmierci prosto w oczy...

Stawiał bym raczej na chorobę. Twórców stron oczywiście. Ciebie Cały nie ciągnie, innych może też nie. Mnie niepokoi jedynie to, że takie rzeczy wpływać mogą na umysły młode, nieukształtowane. A już nie daj boziu dziecięce. A kto zapewni, że nie?


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#6 2010-09-25 22:37:48

caly
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-22
Posty: 1102

Re: Spójrz śmierci prosto w oczy...

Takie rzeczy nie mogą wpłynąć na umysły (nieukształtowane) dzieci, takie rzeczy na nie wpływają i ukształtowują je. Tylko, że nie trzeba takicj stron, zobacz w co grają dzieci. W gry od 18l grają już nawet 7 latki. Ja ze swoim 6 latkiem po emppiku dzis biegałem i chciałem pierwszą grę kupić, brał te z wiekiem 3 i 7, na inne nie patrzył :]

Ostatnio edytowany przez caly (2010-09-25 22:39:16)

Offline

 

#7 2010-09-25 22:41:57

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Spójrz śmierci prosto w oczy...

No to nie chcę Cię martwić, ale jeszcze wszystko przed Tobą. Ale większego wpływu miał na to nie będziesz. Empirycznie potwierdzone.


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#8 2010-09-25 22:47:56

caly
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-22
Posty: 1102

Re: Spójrz śmierci prosto w oczy...

Nie martwię się i nie przejmuję tym na co nie mam wpływu, a to na co mam wpływ nie pozostawiam innym img/smilies/wink

Wracając do tematu, zastanawiam się czy zyski z reklam nie są jednym z powodów powstawania takich "chorych" miejsc. Jak wiadomo oglądalność, to reklamodawcy, a jak reklamodawcy to i kasa.

Offline

 

#9 2010-09-25 23:02:00

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Re: Spójrz śmierci prosto w oczy...

lufestre napisał(a):

Internet jest wolną przestrzenią, którą wykorzystano już chyba w każdy możliwy sposób. Jest on biblioteką rzeczy pięknych i okropnych, użytecznych i niebezpiecznych, dlatego zawsze trzeba mieć tego świadomość poruszając się po nim i używając magicznego "x" zamykać wszystko czego nie chcemy w swoim życiu.

Z tym zamykaniem, to różnie bywa, bo na ogół w momencie pierwszego zetknięcia się z czymś nie potrafimy ocenić długofalowych skutków bliższego zaznajomienia się z pewnymi treściami i wcale nie muszą być zbytnio zawoalowane, po prostu ciekawość i dreszczyk zwyciężają w potyczce z rozsądkiem. Chodzi więc raczej o możliwość  napotkania czegoś niż o racjonalny, przekalkulowany wybór. To wspaniałe, że ludzie o podobnych zainteresowaniach mogą się spotkać i podzielić pasją, ale z drugiej strony przynosi to uszczerbek innym ciekawskim czy nieświadomym. Zamknięty dostęp z kolei byłby zupełnie nietrafionym pomysłem, bo wyłanianie  osób odpowiednich do danego grona to żmudna robota, poza tym reklamodawcy też płacą od duszyczki i tak historia zatacza koło.
Z mojej perspektywy rzeczy nie tyle okropne, co nie wróżące najlepiej na przyszłość jednak przeważają (zboczenie zawodowe;). I ani hipoteza katharsis (odreagowywanie w wyobraźni zaczyna po pewnym czasie warunkować potrzeby coraz mocniejszych bodźców, bo na te z początku wystarczające zaczynamy się znieczulać i nie dostarczają nam one oczekiwanych doznań, portale o których piszę to chyba apogeum takiej stymulacji) ani zastępowania rzeczywistości (dostarczania sobie, czegoś co nas silnie pobudza, a czym nie mamy możliwości obcować realnie) nie usprawiedliwiają moim zdaniem takich projektów. Kiedyś i to przestanie działań na spragnionych ekstremalnych doświadczeń internautów, co zresztą już widać, śledząc historię gier komputerowych, zwłaszcza FPP i co wtedy...? Nawet dla mnie to szczyt szczytów (obok Moritura itp. może), choć naprawdę już niejedno przerabiałam.

Wracając do tematu, zastanawiam się czy zyski z reklam nie są jednym z powodów powstawania takich "chorych" miejsc. Jak wiadomo oglądalność, to reklamodawcy, a jak reklamodawcy to i kasa.

Te strony to już pewna marka, a co za tym idzie i wymierne zyski. Pisząc o tym również uprawiam w pewnym sensie marketing (czarny rzecz jasna), ale i taki skłania do zaznajomienia się z czymś osobiście, czego z całego serca odraczam.

Ostatnio edytowany przez Sailor (2010-09-25 23:04:27)


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#10 2010-09-25 23:04:37

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Spójrz śmierci prosto w oczy...

Ciekawe, co na takich stronach reklamować? Krzesła elektryczne? Ale i z tym różnie bywa. Sponsorem głównym jednego ze zlotów motocyklowych w którym brałem udział był miejscowy Zakład Pogrzebowy. Można i tak.


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#11 2010-09-25 23:08:03

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Re: Spójrz śmierci prosto w oczy...

Ciekawe, co na takich stronach reklamować? Krzesła elektryczne?

Reklamy pętli na szyję z nadrukami, dedykacjami itp. ponoć się w przeszłości przewijały, nie można mieć jednak pewności czy to biznes czy głupi żart.


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#12 2010-09-26 09:47:43

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Spójrz śmierci prosto w oczy...

Różnie można odbierać tego typu strony. Ja zareagowałem kiedyś na linka podesłanego przez kolegę, a dotyczącego zdjęć z miejsc wypadków motocyklowych. Byłam raz, dawno, pamiętam do dzisiaj. I w niektórych sytuacjach drogowych zdjęcia te stają mi przed oczyma. Pewnie na mnie zadziałało pozytywnie. Nie chciał bym być na tej stronie jako eksponat.


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#13 2010-09-26 14:01:08

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Re: Spójrz śmierci prosto w oczy...

Nie chciał bym być na tej stronie jako eksponat.

I otóż to, nikt (zdrowy psychicznie), by nie chciał. Głównym problemem tamtejszych userów jest zapewne brak empatii, bo gdyby to ze szczątek ich bliskich ktoś naigrywał się w niewybredny sposób, to zmieniliby zdanie o takiej "rozrywce". Przecież to jest tragedia o konkretnej twarzy, śmierć realnej osoby, nie jakiegoś awatara w grze. I tak jak piszesz to nie ma nic wspólnego z dopełnieniem swego człowieczeństwa- zwierzęta pobudzają się zapachem i widokiem krwi, niektórzy ludzie niestety nie różnią się od nich zbytnio w tym aspekcie.


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#14 2010-09-26 18:36:26

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Spójrz śmierci prosto w oczy...

A mi tez czasem mówią "ty zwierzaku".Ale to chyba nie w temacie.


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#15 2010-10-03 14:26:54

lufestre
la princesa de los gatos
Skąd: wawa
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 4181

Re: Spójrz śmierci prosto w oczy...

Bleeeh. Właśnie dostałam na maila spam z taką polską stroną zatytułowany "Znalazłem wypasioną stronkę!!!" (no genialna jest -.-'), tzn. z forum, więc postanowiłam zobaczyć jakie tam są działy i mi trochę ręce opadły jak to jest skrupulatnie podzielone na wypadki lżejsze i cięższe i ogólnie w różnym stylu, zupełnie jakby to była dziedzina nauki o.O Jeszcze zabił mnie jeden punkt w regulaminie "Dodajemy zdjęcia tylko i wyłącznie z drastcznymi przypadkami z wypadków drogowych i zdarzeń z nimi związanymi. Inne będą usuwane a autor otrzyma warna (ostrzeżenie).". Masakra img/smilies/wink Chciałam poczytać komentarze w jednym temacie ale nie dotrwałam i po pierwszym zdjęciu użyłam "x" ;]

A i jeszcze w regulaminie dowiedziałam się jaki jest sens istnienia tej strony img/smilies/tongue To tak gdyby kogoś interesowała teoria z pierwszej ręki.

"Istotą forum nie jest propagowanie przemocy czy rozpowszechnianie zła, ale ukazanie brutalności życia, otaczającego nas nieszczęścia - zderzenie z rzeczywistością."

Offline

 

#16 2010-10-03 15:00:32

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Spójrz śmierci prosto w oczy...

O, mój Boże... Aż się wierzyć nie chce! :zdziw:


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#17 2010-10-03 15:10:42

caly
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-22
Posty: 1102

Re: Spójrz śmierci prosto w oczy...

lufestre napisał(a):

"Istotą forum nie jest propagowanie przemocy czy rozpowszechnianie zła, ale ukazanie brutalności życia, otaczającego nas nieszczęścia - zderzenie z rzeczywistością."

Tak sobie myślę, że idea jako taka może jest i fajna, bo wiele osób, żyje w takiej ciepłej kołderce i nie zdaje sobie sprawy, że do okoła nas jest sporo biedy, tragedii mniejszych i większych i w końcu sporo jest śmierci...

Z drugiej strony może niewiedza jest lepsza od wiedzy, jest tyle szarych dni, że pokazywanie czarnych plam zycia jest zbędne.

Niezależnie czy warto mowic o smierci, czy nie, to ewentualna forma przekazu w takim wydaniu jak zdjęcia, filmy, powinna być dostepna wyłacznie dla osób już ukształtowanych emocjonalnie.

Warnów za mało drastyczne zdjęcia nawet nie probuje komentować, trzeba mieć nieźle zryte pole pod skóra głowy, by taki punkcik regulaminu wstawic :]

Offline

 

#18 2010-10-03 15:16:04

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Spójrz śmierci prosto w oczy...

Wiesz co, ludzie wiedzą. Ale co innego wiedzieć i mieć świadomość tego całego "zła", jakie wokół nas jest, a co innego "nurzać się" w nim... Toż to jest jakaś perwersja! Co to może ludziom dać?


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#19 2010-10-09 01:22:56

Szarim
przyboczny
Skąd: "z Borów Tucholowych"
Zarejestrowany: 2010-10-07
Posty: 1184

Re: Spójrz śmierci prosto w oczy...

Normalnym nic.... chyba, że wstrząsające negatywne przeżycie, a nienormalnym.... aż strach pomyśleć.


Gdybyś tylko mógł wystarczająco kochać, byłbyś najszczęśliwszym i najpotężniejszym stworzeniem na świecie.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo