Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#1 2010-02-24 17:10:54

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Całuśnie...

Drogie Panie, jak pielęgnujecie swoje usteczka, by były one zawsze kuszące i odżywione?
Preferujecie słodkie błyszczyki, subtelne balsamy czy może eleganckie pomadki?
http://www.twist.pl/i/1/_kluby/759/200_110817994246caf6333a62d.jpg


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#2 2010-02-24 18:52:04

aka
dark&twisty girl
Zarejestrowany: 2010-02-22
Posty: 1920

Re: Całuśnie...

Tej jesieni zakupiłam krwistoczerwoną szminkę i się lansowałam, ale i tak królują u mnie błyszczyki. Te z Body Shop przyswajam w nieograniczonych ilościach img/smilies/big_smile
Natomiast ostatnio zachwyciłam się tym:
http://photos02.istore.pl/6405/photos/big/602633.jpg


This is what makes us girls
We all look for heaven and we put our love first
Somethin' that we'd die for, it's our curse
Don't cry about it
Lana Del Rey

Offline

 

#3 2010-02-24 20:13:31

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Re: Całuśnie...

miałam z tej serii poziomkowo- żurawinowy, ale nie smakował (co innego żel pod prysznic o tym zapachu img/smilies/wink ). U mnie tradycyjnie podstawą jest pomadka ochronna Bebe klasyczna, owocowe błyszczyki (obecnie największym wzięciem cieszy się poziomkowy i winogronowy) oraz "burdelowa" czerwień Watershine z Maybellin img/smilies/big_smile

Podobają mi się błyszczyki w słoiczkach, pudełeczkach, ale mam opory przed ich stosowaniem, bo wydaje mi się to niehigieniczne. Szkoda, bo ostatnio zaobserwowałam takie zachęcające o smaku tutti frutti img/smilies/sad


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#4 2010-02-24 22:48:22

lufestre
la princesa de los gatos
Skąd: wawa
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 4181

Re: Całuśnie...

Ja używam Bebe a poza tym to głównie błyszczyk z h&m albo nic img/smilies/tongue

Offline

 

#5 2010-02-26 22:27:03

Ariadna-enta
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-26
Posty: 218

Re: Całuśnie...

Sailor napisał(a):

Drogie Panie, jak pielęgnujecie swoje usteczka, by były one zawsze kuszące i odżywione?
Preferujecie słodkie błyszczyki, subtelne balsamy czy może eleganckie pomadki?
http://www.twist.pl/i/1/_kluby/759/200_ … 33a62d.jpg

błyszczyk,albo kredka do ust
raczej w stonowanych kolorach
natura dała mi wystarczająco "kuszące" usta:beer:

Offline

 

#6 2010-02-26 23:29:50

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Re: Całuśnie...

Ariadna-enta napisał(a):

natura dała mi wystarczająco "kuszące" usta img/smilies/trink39

Mnie chyba aż nazbyt "kuszące" img/smilies/hmm i właściwie błyszczyki nie są dla mnie wskazane, ale nie wyobrażam sobie bez nich życia img/smilies/smile


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#7 2010-02-28 16:12:54

kszynka
Chochlik
Skąd: Dolny Śląsk
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 1666

Re: Całuśnie...

Ja mam takie optymalne usta img/smilies/tongue Ale nie mogę jakoś znaleźć dla siebie odpowiedniego koloru. Używam więc błyszczyka Miss Sporty-różne wersje zbliżone do bezbarwnego, a całkiem z lenistwa pomadka ochronna Chap Stick, bo wrażliwe mam img/smilies/wink


Dobre momenty jak fotografie, zbieram w swej głowie jak w starej szafie ...

Offline

 

#8 2010-03-08 17:29:10

Alicja
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 172

Re: Całuśnie...

Jedynie pomadki w kolorze ciemnego brązu.
Błyszczyki za bardzo mi smakują.http://macg.net/emoticons/laughing2http://macg.net/emoticons/laughing2

Offline

 

#9 2010-04-13 17:12:55

lapicaroda
berzerkerka
Zarejestrowany: 2010-04-06
Posty: 1886

Re: Całuśnie...

Pomadkę ochronną, muszę mieć, bo mi szybko pierzchną. Bardzo lubię w tym względzie firmę Isana, można dostać w Rossmanie. Nivea też jest niezła, ale za wiele kolorku dodaje.
Ogólnie to mi to wystarczy, mam takie usta, że gdy dodam jeszcze szminkę, makijaż wydaje się przesadzony...choć kiedyś dostałam taką ładną, ciemno bordową szminkę, ale ją zgubiłam img/smilies/sad

Offline

 

#10 2010-04-13 23:39:03

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Re: Całuśnie...

lapicaroda napisał(a):

Ogólnie to mi to wystarczy, mam takie usta, że gdy dodam jeszcze szminkę, makijaż wydaje się przesadzony...

Ja też mam wydatne usta i kocham czerwone odcienie- w końcu raz się żyje i nie będę sobie błyszczyku żałować img/smilies/wink


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#11 2010-04-27 22:27:39

Vespertine
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-04-27
Posty: 124

Re: Całuśnie...

Ja używam błyszczyk Powergloss z Maybelline, ciemny bordo.
Zwykłych pomadek nie lubię.
Ochronne? No cóż, może lekko nawilżają ale za to z kolorem słabo.

Offline

 

#12 2010-05-04 09:40:50

cytrynka
adept
Zarejestrowany: 2010-04-29
Posty: 27

Re: Całuśnie...

Różne różniaste balsamy do ust i błyszczyki. Kolorki zróżnicowane, zależy od humorku, ale zazwyczaj jakieś delikatne róże

Offline

 

#13 2010-08-07 13:08:04

DziewczynaBezSerca
zaaklimatyzowany
Skąd: Polska
Zarejestrowany: 2010-07-01
Posty: 365

Re: Całuśnie...

Odkąd zaczełam czegokolwiek używać, szukałam cały czas dobrego produktu który by nie wysuszał ust a nawilżał i goił to co się pojawi np: zajady.
Wiele firm produkujących błyszczyki i balsamy, robi to tak że dobrze wyglądają i ładnie pachną ale wcale nie nawilżają  i nie leczą spierzchniętych i popękanych do krwi ustek.
Wiele lat zajeły mi poszukiwania dobrego balsamu do ust.

Wreszczie nie dawno, bo miesiąc temu znalazłam: CARMEX który jest od niedawna dostępny w polsce.
Jest nie do zastąpienia przez inne produkty, CARMEX robi to, z czym inne produkty sobie nie radziły, nawilża, leczy spękane usta, już nie będę szukała innych produktów bo ten mnie zadowala całkowicie, a dodatkowo ładnie pachnie, nie ma smaku więc nie będziemy go zjadać (zresztą kosmetyków się nie je img/smilies/smile ). Mam wersję w tubce która jest bardzo wygodna, balsamy są bezbarwwne więc mogą ich używać także mężczyżni, i wydajne.
Wygląda na to że zostanę tylko przy tym kosmetyku do ust, a wypróbuję wszystkie jego wersje.

Offline

 

#14 2010-08-08 18:16:26

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Całuśnie...

Tylko balsam o smaku malinowym lub truskawkowym z Yves Rocher.
Koniecznie w słoiczku by nakładać pędzelkiem.
On ma kolor lekusieńko rózowy i nie ginie przy różnych tem. na powietrzu.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#15 2010-08-08 22:01:30

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Re: Całuśnie...

Heh, mnie nigdy nic nie ginie ani nie pierzchnie, to chyba jedyna zaleta natręctwa związanego z ustami, a dokładniej ich ustawiczną pielęgnacją img/smilies/tongue
Obecnie bardziej skupiam się na podkreślaniu oczu, więc pozostaję często tylko przy ochronnej, bezbarwnej pomadce Babe (jako jedna z nielicznych ma subtelny, przyjemny zapach- mnie się on kojarzy z cukrem pudrem img/smilies/smile i naprawdę jest antyalergiczna, doprawdy nie wiem, jak uporałabym się z wycofaniem jej z rynku). Wzięciem cieszy się też Bell Glossy Boom, odcień po lewej:
http://www.stylistka.pl/img/kosmetyk/3310/glossy-boom-blyszczyk-bell_3716_3.jpeg
img/smilies/smile


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#16 2010-08-09 00:31:12

aka
dark&twisty girl
Zarejestrowany: 2010-02-22
Posty: 1920

Re: Całuśnie...

Nie wiem jak to jest możliwe, ale jeszcze nigdzie nie wpadłam na te błyszczyki z Bell img/smilies/hmm
U mnie ostatnio na ustach najczęściej można spotkać czerwoną szminkę Maybelline. Nakładam trochę na palec i potem delikatnie wklepuję w usta- daje to taki (nieco naughty ;P) efekt jakby usta były nieco przygryzione. Jeżeli mam ochotę na błyszczyk to sięgam po ten:
http://www.ulta.com/images/products/large/2216598.jpg
Susannah (ta od Trinny) nazwała kiedyś błyszczyki powiększające "viagrą dla ust" ;D Ten powiększa je średnio i zapach gumy balonowej jest dość umowny.

Ostatnio edytowany przez aka (2010-08-09 00:31:55)


This is what makes us girls
We all look for heaven and we put our love first
Somethin' that we'd die for, it's our curse
Don't cry about it
Lana Del Rey

Offline

 

#17 2010-08-09 22:22:12

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Re: Całuśnie...

aka napisał(a):

Nie wiem jak to jest możliwe, ale jeszcze nigdzie nie wpadłam na te błyszczyki z Bell img/smilies/hmm

Bo to są błyszczyki widma, słonko img/smilies/tongue Motylek dopadła je w sklepie z asortymentem bardziej w stylu gospodarstwo domowe, ale posiada on też gablotkę z kosmetykami przy kasie i stamtąd je mamy. Gdzie indziej nie można takich dostać.

Widzę, iż odkryłaś Essence, a ten błyszczyk jest bezbarwny czy różowy? img/smilies/big_smile


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#18 2010-08-09 22:46:59

aka
dark&twisty girl
Zarejestrowany: 2010-02-22
Posty: 1920

Re: Całuśnie...

Sailor napisał(a):

Bo to są błyszczyki widma, słonko img/smilies/tongue

Ło matko, strach się nimi malować ;P Ale ja je jeszcze znajdę, zobaczysz ;D

Widzę, iż odkryłaś Essence, a ten błyszczyk jest bezbarwny czy różowy? img/smilies/big_smile

Odkryłam i będę odkrywać coraz bardziej. Ten błyszczyk na moich ustach jest bardzo bladoróżowy. Tutaj jest paleta: http://beautycosmetic.biz/images/essenc … il2010.jpg Ja mam numer 2


This is what makes us girls
We all look for heaven and we put our love first
Somethin' that we'd die for, it's our curse
Don't cry about it
Lana Del Rey

Offline

 

#19 2010-08-09 23:47:45

lufestre
la princesa de los gatos
Skąd: wawa
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 4181

Re: Całuśnie...

Aka, pisałaś, że to niby powiększające, ale czy aby nie piecze? Bo zauważyłam, że przypadłością takich błyszczyków jest właśnie to, że palą wręcz ;/
Poza tym jesli nie piecze, to gdzie to cudo mozna zakupić? img/smilies/tongue Bo wygląda dość fajnie img/smilies/smile

Offline

 

#20 2010-08-09 23:51:44

aka
dark&twisty girl
Zarejestrowany: 2010-02-22
Posty: 1920

Re: Całuśnie...

Piecze, ale da się wytrzymać i po chwili przechodzi. Żeby być piękną trzeba trochę pocierpieć img/smilies/wink Essence to marka, która jest dostępna w drogeriach Natura.


This is what makes us girls
We all look for heaven and we put our love first
Somethin' that we'd die for, it's our curse
Don't cry about it
Lana Del Rey

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo