Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#21 2012-01-20 19:37:31

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Katolicyzm a dogmaty

Nadal jednak nie odpowiedziałeś na pytanie. img/smilies/big_smile Właśnie tak jak w przypadku historii z tym skrzyżowaniem jest z dogmatami. Ustanawiający je nie chcą by człowiek myślał o tym rondzie, chcą by nie mieściło się ono w głowie. img/smilies/wink


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#22 2012-01-20 19:50:35

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Katolicyzm a dogmaty

filip napisał(a):

Lidko gdy cytowałaś mi Pismo, żeby coś mi udowodnić. Powiedziałem Ci, że wykorzystujesz je nie zgodnie z przeznaczeniem. Teraz znowu robisz to samo. Nie chcesz rozumieć, tylko obrócić przeciw komuś.
Wytłumacze Ci na przykładzie. Jedziesz samochodem i na zbiegu dróg są skrzyzowania. Pewnego dnia jedziesz i patrzysz a tu jest rondo. Myślisz że to bez sensu, przecież skrzyżowanie to prostopadły zbieg dróg. Ale gdy pojeździsz rondem dłużej zrozumiesz to nie jest takie głupie i bezsensowne, bo poprawia choćby bezpieczeństo. img/smilies/smile
Mam nadzieje, że zrozumialaś.

Zrozumiałam, że kręcisz, żeby mi nie odpowiedzieć na pytanie. A przykład dałeś nie bardzo...

Jeśli Ci cytuję cokolwiek z Pisma, to tylko po, żeby przypomnieć Ci co Jezus mówił, żebyś zobaczył, jak to się ma do tego, co Ty teraz mówisz 'w imię Pisma'.

Te dogmaty i postanowienia Kościoła powstały również (podobno) 'w imię Pisma'. Cóż one mają z nim wspólnego? A przecież dogmat to jest coś, z czym się nie dyskutuje, co ludzie Kościoła ustanawiają, a wierni mają po prostu przyjąć i tyle.

Czy Ty naprawdę widzisz w tym jakiś sens? Jeśli tak, to jaki?

(i miło by mi było, gdybyś jednak na to pytanie odpowiedział, tym razem bez żadnych porównań, tak wprost, jak zostało zadane pytanie i jak przedtem się wyraziłeś na temat dogmatów)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#23 2012-01-20 20:36:38

Filip
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-12-18
Posty: 1923

Re: Katolicyzm a dogmaty

Lidka napisał(a):

filip napisał(a):

Lidko gdy cytowałaś mi Pismo, żeby coś mi udowodnić. Powiedziałem Ci, że wykorzystujesz je nie zgodnie z przeznaczeniem. Teraz znowu robisz to samo. Nie chcesz rozumieć, tylko obrócić przeciw komuś.
Wytłumacze Ci na przykładzie. Jedziesz samochodem i na zbiegu dróg są skrzyzowania. Pewnego dnia jedziesz i patrzysz a tu jest rondo. Myślisz że to bez sensu, przecież skrzyżowanie to prostopadły zbieg dróg. Ale gdy pojeździsz rondem dłużej zrozumiesz to nie jest takie głupie i bezsensowne, bo poprawia choćby bezpieczeństo. img/smilies/smile
Mam nadzieje, że zrozumialaś.

Zrozumiałam, że kręcisz, żeby mi nie odpowiedzieć na pytanie. A przykład dałeś nie bardzo...

Odpowiadam. Mam nadzije, że jest również u Ciebie wola roumienia tego co mówie. Jesli nie szkoda naszego czasu.
Idąc za moim przykładem. Jedziesz samcchodem z dzieckiem, widzicie rondo, dziecko pyta mamo co to jest? Co mu odpowiesz, żeby dobrze rozumiało?


Znikam na długo, ale się pojawiam.

Offline

 

#24 2012-01-21 01:54:08

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: Katolicyzm a dogmaty

Ta gierki slowne a zero konkretów,dogmat to cos wiecej niz drogowskaz o ktorym mowisz i wiecej niz nazwanie rzeczy po imieniu,to blokowanie dalszego rozwoju powiedzeniem,aa jest tak napewno i mam w dupie,ze moge wiedziec wiecej,to slepota na zyczenie oraz dziecinna naiwnosc,tylko,ze grozniejsza.


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#25 2012-01-21 06:25:57

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Katolicyzm a dogmaty

filip napisał(a):

Odpowiadam. Mam nadzije, że jest również u Ciebie wola roumienia tego co mówie. Jesli nie szkoda naszego czasu.
Idąc za moim przykładem. Jedziesz samcchodem z dzieckiem, widzicie rondo, dziecko pyta mamo co to jest? Co mu odpowiesz, żeby dobrze rozumiało?

Odpowiem: to taki rodzaj skrzyżowania, żeby każdy z wjeżdżających na nie miał równe szanse wjechać na nie i bez stania w korku kontynuować jazdę.

To ja Ci dam analogiczny przykład. Dziecko (nieco starsze, ale nie dorosłe) chodzi na religię. Wie już, że Bóg jest Miłością i że kocha wszystkich ludzi tak samo. Wie, że Jego Miłość nie zna granic i że Kościół idzie drogą Boskiej Miłości pokazanej na przykładzie Jezusa.

Wie, co to jest dogmat i daje Ci ich listę (znalazło w internecie). Przeczytało i nie rozumie, bo znalazło postanowienia Kościoła, które z Miłością, jego zdaniem, nie mają nic wspólnego, jak choćby:

- 1204 r. - Zaczęła działać Święta Inkwizycja. Słudzy Kościoła zamęczyli lub spalili żywcem setki tysięcy ludzi.

Albo coś takiego:

- 1870 r. - Wprowadzono dogmat o nieomylności papieża.

w zestawieniu z:

- 1992 r. - Papież Jan Paweł II ogłasza, że potępianie Galileusza za głoszenie heliocentrycznego poglądu, iż Ziemia krąży wokół Słońca (a nie na odwrót), było błędem. Rehabilitacja Galileusza trwała 359 lat.

Jak dziecku to wytłumaczysz?

I co to ma wspólnego z rondem?


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#26 2012-01-21 08:54:39

Filip
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-12-18
Posty: 1923

Re: Katolicyzm a dogmaty

Lidka napisał(a):

filip napisał(a):

Odpowiadam. Mam nadzije, że jest również u Ciebie wola roumienia tego co mówie. Jesli nie szkoda naszego czasu.
Idąc za moim przykładem. Jedziesz samcchodem z dzieckiem, widzicie rondo, dziecko pyta mamo co to jest? Co mu odpowiesz, żeby dobrze rozumiało?

Odpowiem: to taki rodzaj skrzyżowania, żeby każdy z wjeżdżających na nie miał równe szanse wjechać na nie i bez stania w korku kontynuować jazdę.

Lidko własnie podałaś dziecku dogmat. img/smilies/smile


Znikam na długo, ale się pojawiam.

Offline

 

#27 2012-01-21 09:00:37

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Katolicyzm a dogmaty

Wiesz co, Filip, typowe... img/smilies/smile

Ale mimo wszystko prosiłabym Cię, żebyś odpowiedział na moje pytanie. Nieelegancko jest tego nie robić (ja Ci odpowiedziałam).


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#28 2012-01-21 09:16:44

Filip
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-12-18
Posty: 1923

Re: Katolicyzm a dogmaty

Lidka ale my rozmawiamy o dogmatach, czy o historii koscioła? Bo jesli chcesz rozmawiać o historii koscioła, to ja nie mam o niej zbyt wielkiego pojęcia.
Jesli mam uczyć dziecko w wierze chrzescijańskiej, to będe go uczył rozumienia w tej wierze. Historii go nie naucze, jesli będzie chciał niech czyta ksiązki albo rozmawia z fachowcami w tej dziedzinie. Mnie to nie za bardzo ineteresuje. img/smilies/smile


Znikam na długo, ale się pojawiam.

Offline

 

#29 2012-01-21 09:39:12

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Katolicyzm a dogmaty

filip napisał(a):

Lidka ale my rozmawiamy o dogmatach, czy o historii koscioła? Bo jesli chcesz rozmawiać o historii koscioła, to ja nie mam o niej zbyt wielkiego pojęcia.
Jesli mam uczyć dziecko w wierze chrzescijańskiej, to będe go uczył rozumienia w tej wierze. Historii go nie naucze, jesli będzie chciał niech czyta ksiązki albo rozmawia z fachowcami w tej dziedzinie. Mnie to nie za bardzo ineteresuje. img/smilies/smile

Filip, historia tu nie ma nic do rzeczy, nie musisz jej znać. Wystarczy, że przeczytasz czasami, co historia zapisała na ten temat. Mnie chodzi o logikę. Ona jest taka sama niezależnie od epoki historycznej.

Spójrz:

Dogmat – prawda niepodważalna, przyjmowana bez dowodu.

Daj mi choć jeden argument na to, że dogmaty służą duchowości, jak napisałeś poprzednio.

I choć jeden na to, że są logiczne i sprawdzają się w życiu.

Wytłumaczenie dziecku, co to jest rondo nijak nie jest dogmatem. To prawda jak najbardziej podważalna i sprawdzająca się w życiu. Ktoś wymyślił, że rondo jest skrzyżowaniem bezpieczniejszym niż 'zwykłe' skrzyżowanie. I teraz życie to potwierdza: faktycznie, jest nieporównywalnie mniej wypadków na rondzie i na dodatek każdy ma równe szanse przejechać dalej.

Gdyby tak nie było i na rondzie byłoby więcej wypadków, logika wskazywałaby, żeby je zlikwidować i zrobić to, co lepiej ludziom służy.

Spójrz teraz na moje przykłady i wykaż mi to samo.

- 1204 r. - Zaczęła działać Święta Inkwizycja. Słudzy Kościoła zamęczyli lub spalili żywcem setki tysięcy ludzi.

To jest fakt historyczny, tego podważyć się nie da.

Ale jak wytłumaczysz zgodność takiego podejścia do innych ludzi z Miłością Bożą, z postawą i słowami Jezusa, z miłością bliźniego?

i kolejny przykład:

- 1870 r. - Wprowadzono dogmat o nieomylności papieża.

w zestawieniu z:

- 1992 r. - Papież Jan Paweł II ogłasza, że potępianie Galileusza za głoszenie heliocentrycznego poglądu, iż Ziemia krąży wokół Słońca (a nie na odwrót), było błędem. Rehabilitacja Galileusza trwała 359 lat.

Ówczesny (nieomylny) papież potępił Galileusza i 359 lat trzeba było, żeby Kościół raczył zaakceptować naukowe odkrycie.

To jak wygląda na tym tle dogmat o nieomylności papieży?

Po co są dogmaty? Przecież to zbiór aktualnych 'widzimisię' ludzi Kościoła, które w większości przypadków są sprzeczne z życiem i z miłością. A przecież ten sam Kościół podaje prawdy, że BÓG JEST ŻYCIEM I MIŁOŚCIĄ... Już sam ten fakt zawiera sprzeczność nie do przejścia.

Dlaczego człowiek ma przyjmować te dogmaty jako 'prawdę niepodważalną przyjmowaną bez dowodów'?... Czemu to służy?

Według mnie to nie służy wcale duchowości, to wyraźny zakaz myślenia, po prostu. A nie po to Bóg dał nam umysł, żebyśmy z niego nie korzystali i nie rozwijali się, nie sądzisz?

Wszelkie dogmaty kościelne są w sprzeczności z Bogiem, Życiem i Miłością. Można je akceptować, jak ktoś chce, czemu nie. Ale jak ktoś chce żyć w zgodzie z miłością i 'swoich talentów' (przypomnij sobie tę przypowieść) nie zakopywać, po prostu nie może ich akceptować, bo są w sprzeczności z nauką Bożą.

Chyba że postawi na zaprzestanie myślenia i na życie w roli marionetki tych' co wiedzą lepiej'...

(ja tu dodam: wiedzą lepiej, w jaki sposób manipulować ludźmi, żeby byli posłuszni, żeby Kościół rósł w siłę i żeby jeszcze ci ludzie żyli w przekonaniu, że ich religia jest 'jedynie słuszną' drogą do Boga)

Ostatnio edytowany przez Lidka (2012-01-21 09:44:21)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#30 2012-01-21 12:17:20

Filip
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-12-18
Posty: 1923

Re: Katolicyzm a dogmaty

Lidka napisał(a):

Wytłumaczenie dziecku, co to jest rondo nijak nie jest dogmatem. To prawda jak najbardziej podważalna i sprawdzająca się w życiu. Ktoś wymyślił, że rondo jest skrzyżowaniem bezpieczniejszym niż 'zwykłe' skrzyżowanie. I teraz życie to potwierdza: faktycznie, jest nieporównywalnie mniej wypadków na rondzie i na dodatek każdy ma równe szanse przejechać dalej.

Gdyby tak nie było i na rondzie byłoby więcej wypadków, logika wskazywałaby, żeby je zlikwidować i zrobić to, co lepiej ludziom służy.

I to co by powstało przestało by być skrzyzowaniem? Dogmat się zawsze broni swoją uniwersalnościa. img/smilies/smile


Znikam na długo, ale się pojawiam.

Offline

 

#31 2012-01-21 12:22:27

Filip
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-12-18
Posty: 1923

Re: Katolicyzm a dogmaty

Lidka napisał(a):

- 1870 r. - Wprowadzono dogmat o nieomylności papieża.

w zestawieniu z:

- 1992 r. - Papież Jan Paweł II ogłasza, że potępianie Galileusza za głoszenie heliocentrycznego poglądu, iż Ziemia krąży wokół Słońca (a nie na odwrót), było błędem. Rehabilitacja Galileusza trwała 359 lat.

Ówczesny (nieomylny) papież potępił Galileusza i 359 lat trzeba było, żeby Kościół raczył zaakceptować naukowe odkrycie.

To jak wygląda na tym tle dogmat o nieomylności papieży?

Lidko coś tu nie gra, chyba nie wiesz o czym mówisz. Przeciez gdyby papież był nieomylny, to nie musiał by chodzić do spowiedzi. Byłby chodzącą świętościa, a ile lat zeszło, żeby ogłosic Jana Pawła II błogosławionym?


Znikam na długo, ale się pojawiam.

Offline

 

#32 2012-01-21 12:23:43

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Katolicyzm a dogmaty

A mój poprzedni post w ogóle przeczytałeś? Czy pominąłeś jako 'niegodny' Twojej uwagi?... img/smilies/smile

Wykaż mi tę uniwersalność na moich przykładach dogmatów. I nie zapomnij o tej duchowości, czym one jej służą.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#33 2012-01-21 12:24:55

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Katolicyzm a dogmaty

filip napisał(a):

Lidka napisał(a):

- 1870 r. - Wprowadzono dogmat o nieomylności papieża.

w zestawieniu z:

- 1992 r. - Papież Jan Paweł II ogłasza, że potępianie Galileusza za głoszenie heliocentrycznego poglądu, iż Ziemia krąży wokół Słońca (a nie na odwrót), było błędem. Rehabilitacja Galileusza trwała 359 lat.

Ówczesny (nieomylny) papież potępił Galileusza i 359 lat trzeba było, żeby Kościół raczył zaakceptować naukowe odkrycie.

To jak wygląda na tym tle dogmat o nieomylności papieży?

Lidko coś tu nie gra, chyba nie wiesz o czym mówisz. Przeciez gdyby papież był nieomylny, to nie musiał by chodzić do spowiedzi. Byłby chodzącą świętościa, a ile lat zeszło, żeby ogłosic Jana Pawła II błogosławionym?

A może to Kościół nie wie, co mówi? Przecież dogmat o nieomylności papieży jest wciąż obowiązujący.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#34 2012-01-21 12:28:28

Filip
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-12-18
Posty: 1923

Re: Katolicyzm a dogmaty

Lidka napisał(a):

- 1204 r. - Zaczęła działać Święta Inkwizycja. Słudzy Kościoła zamęczyli lub spalili żywcem setki tysięcy ludzi.

To jest fakt historyczny, tego podważyć się nie da.

Ale jak wytłumaczysz zgodność takiego podejścia do innych ludzi z Miłością Bożą, z postawą i słowami Jezusa, z miłością bliźniego?

Nie potwierdzam zgodności, więc nawet nie tłumaczę takiego postepowania ze słowami Jezusa o miłości bliźniego. img/smilies/smile


Znikam na długo, ale się pojawiam.

Offline

 

#35 2012-01-21 12:29:39

Filip
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-12-18
Posty: 1923

Re: Katolicyzm a dogmaty

Lidka napisał(a):

filip napisał(a):

Lidka napisał(a):

- 1870 r. - Wprowadzono dogmat o nieomylności papieża.

w zestawieniu z:

- 1992 r. - Papież Jan Paweł II ogłasza, że potępianie Galileusza za głoszenie heliocentrycznego poglądu, iż Ziemia krąży wokół Słońca (a nie na odwrót), było błędem. Rehabilitacja Galileusza trwała 359 lat.

Ówczesny (nieomylny) papież potępił Galileusza i 359 lat trzeba było, żeby Kościół raczył zaakceptować naukowe odkrycie.

To jak wygląda na tym tle dogmat o nieomylności papieży?

Lidko coś tu nie gra, chyba nie wiesz o czym mówisz. Przeciez gdyby papież był nieomylny, to nie musiał by chodzić do spowiedzi. Byłby chodzącą świętościa, a ile lat zeszło, żeby ogłosic Jana Pawła II błogosławionym?

A może to Kościół nie wie, co mówi? Przecież dogmat o nieomylności papieży jest wciąż obowiązujący.

Jest. Problem że Ty go nie rozumiesz. img/smilies/smile


Znikam na długo, ale się pojawiam.

Offline

 

#36 2012-01-21 12:33:11

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Katolicyzm a dogmaty

filip napisał(a):

Lidka napisał(a):

- 1204 r. - Zaczęła działać Święta Inkwizycja. Słudzy Kościoła zamęczyli lub spalili żywcem setki tysięcy ludzi.

To jest fakt historyczny, tego podważyć się nie da.

Ale jak wytłumaczysz zgodność takiego podejścia do innych ludzi z Miłością Bożą, z postawą i słowami Jezusa, z miłością bliźniego?

Nie potwierdzam zgodności, więc nawet nie tłumaczę takiego postepowania ze słowami Jezusa o miłości bliźniego. img/smilies/smile

No, widzisz... A jednak Święta Inkwizycja zaistniała na mocy dogmatu.

To z jakiej racji człowiek ma obowiązek brać go za prawdę niepodważalną, którą należy brać bez dowodu?... Bo Kościół tak powiedział?...

A inne dogmaty? Mają pasować każdemu i każdy ma się podporządkować, bo inaczej nie ma prawa zwać siebie chrześcijaninem?

Wiesz, co, chrześcijaństwo pobłądziło i to bardzo...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#37 2012-01-21 12:35:28

Conan Barbarzynca
Administrator
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4207

Re: Katolicyzm a dogmaty

Co do dogmatu o nieomylności papiezy, to ciekawostką jest ze w 1324 roku, Papiez Jan XXII ogłosił ze ten dogmat jest "dziełem diabła" http://eliasz.dekalog.pl/goscie/dunkel/nieomyln.htm ten Papiez to wogule ciekawa postać, bo twierdził tez ze niema piekła:)

Ostatnio edytowany przez Conan Barbarzynca (2012-01-21 12:39:43)

Offline

 

#38 2012-01-21 12:36:04

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Katolicyzm a dogmaty

filip napisał(a):

Lidka napisał(a):

filip napisał(a):


Lidko coś tu nie gra, chyba nie wiesz o czym mówisz. Przeciez gdyby papież był nieomylny, to nie musiał by chodzić do spowiedzi. Byłby chodzącą świętościa, a ile lat zeszło, żeby ogłosic Jana Pawła II błogosławionym?

A może to Kościół nie wie, co mówi? Przecież dogmat o nieomylności papieży jest wciąż obowiązujący.

Jest. Problem że Ty go nie rozumiesz. img/smilies/smile

Nie rozumiem! Bo skoro papież jest nieomylny (i ta prawda jest niepodważalna), to nie powinien się mylić. A jednak się myli, co widzisz na powyższym przykładzie.

Czy jest możliwość zrozumieć to inaczej? Przecież nawet w samym Kościele jeden dogmat przeczy drugiemu.

A jak nie rozumiem tu czegoś, to proszę bardzo, wytłumacz mi, OK?


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#39 2012-01-21 12:36:55

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Katolicyzm a dogmaty

Conan Barbarzynca napisał(a):

Co do dogmatu o nieomylności papiezy, to ciekawostką jest ze w 1324 roku, Papiez Jan XXII ogłosił ze ten dogmat jest "dziełem diabła" http://eliasz.dekalog.pl/goscie/dunkel/nieomyln.htm

I co, i dalej to 'dzieło diabła' obowiązuje? img/smilies/smile


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#40 2012-01-21 12:39:14

Filip
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-12-18
Posty: 1923

Re: Katolicyzm a dogmaty

Lidka napisał(a):

Wiesz, co, chrześcijaństwo pobłądziło i to bardzo...

Lidko póki co to Ty bładzisz i mieszasz groch z kapustą. Wszystko przerabiasz pod siebie i swoja logikę. Co to znaczy chrześcijaństwo pobłądziło?

Ostatnio edytowany przez filip (2012-01-21 12:40:44)


Znikam na długo, ale się pojawiam.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo