Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

Z dnie 2 marca 2020 Hosting VGH.pl konczy dzialalnosc, dane stron zostana zabezpieczone, jesli chcesz przeniesc strone na swoj serwer lub ustawic przekierowanie napisz na pomoc@ehmediagroup.net

#1 2010-10-21 13:59:08

Chinatsa
Moderatorka-san
Zarejestrowany: 2010-03-05
Posty: 1419

Eksperyment NASA, głośny sprzeciw

Człowiek, odkąd nauczył się słowa "Przewaga intelektualna" stał się nieczułym kamieniem.
Często jest poruszany temat eksperymentów na zwierzętach dla " dobra ludzi " . Nie od dziś wiadomo, że odkąd powstała medycyna ( i nie tylko ) lekarstwa, szczepionki, kremy etc. są testowane na zwierzętach by wiedzieć, czy dany specyfik może trafić na rynek i być dostępny dla potencjalnych nabywców. Człowiekowi, który posiada choćby namiastkę sumienia i wrażliwość, wydaje się to wszystko czymś nierealnym i okrutnym. Jak można przywiązywać młodą małpę zabraną od matki, by po chwili jej głowa z niewyobrażalną siłą uderzyła w metalową płytę? Jak można młodemu królikowi, który ledwo otworzył oczy, wlewać do nich kwas lub jakiś inny specyfik, który jest testowany pod tytułem " co się stanie, jeżeli coś takiego wleje się człowiekowi do oczu " .
To straszne co człowiek wyprawia, byle by tylko technika poszła do przodu, by "ludziom" żyło się lepiej. Jest to trudny temat, ponieważ często dzięki takim eksperymentom ludzie mogą żyć, jednak jest to niehumanitarne i nieetyczne .
Ostatnio NASA zaproponowała eksperymenty na saimiri wiewiórczych (to taka małpka, wiadomo że na naczelnych  "najlepiej" się eksperymentuje ). Jakie eksperymenty?
Pozwolę sobie zacytować:
"NASA proponuje eksperyment z wystawieniem na napromieniowanie naczelnych - Saimiri sciureus - aby określić dawki promieniowania dopuszczalne w czasie długotrwałych misji kosmicznych."
Po co to NASA? Znowu zacytuję:
"Eksperyment ten zakłada wystawienie małp na radiację cząsteczkową, aby w ten sposób odtworzyć efekt wpływu promieni kosmicznych na astronautów w trakcie misji na Marsa i ocenić efekty podobnego napromieniowania na układ nerwowy naczelnych - w tym człowieka. "

People for the Ethical Treatment of Animals oraz inne grupy obrony zwierząt protestują przeciwko takiemu traktowaniu zwierząt. Zamiast takich eksperymentów, proponują alternatywne metody, bez udziału zwierząt.
"Cucinotta odnotowuje, że NASA każdego roku otrzymuje wiele propozycji od uniwersytetów w całych USA dotyczących badań nad efektem promieniowania kosmicznego, ale od dawna nie zaproponowano żadnej nowej metody badawczej. "
Jak widać, NASA woli bawić się w "sadystę" , niźli wziąć pod uwagę inne opcje.
Jak tak dalej pójdzie, na świecie zabraknie zwierząt do eksperymentów. I co w tedy zrobią?
Co sądzi o tym wszystkim Justin Goodman, dyrektor wykonawczy departamentu obserwacji laboratoryjnej PETA?
"W dalekosiężnych misjach ludzie będą wystawieni na niski poziom promieniowania w określonym czasie, podczas gdy małpy mają być wystawione na jedną dawkę przez minuty. Aktualnie ten eksperyment nie nauczy nas niczego o tym jak astronauci zniosą wystawienie na promieniowanie kosmiczne w przestrzeni"
Wielka światowa organizacja kontra grupy obrony zwierząt. Zgadnijmy, kto ma większe szanse...

Warto pamiętać, że jesteśmy rasą, która sieje spustoszenie nie tylko na Ziemi ale i w kosmosie. Uważamy się za Bogów już nie tylko naszej planety. Pytanie tylko, czy zasługujemy na miano tych Bogów.

" Jeżeli zwierzęta stają się bardziej ludzkie od ludzi, to znak końca czasów."   I nie chodzi tu o Armageddon. Chodzi o rozwój człowieka.


" Tym który umarł tamtego dnia, tak naprawdę byłem ja.
  Moje życie było fałszywe.
  Tak naprawdę mnie tam nie było"
http://www.youtube.com/watch?v=yuaTgylP … re=related The saddest
http://www.roll-of-honour.com/Overseas/images/JapaneseFlagAnimated.gif

Offline

 

#2 2010-10-21 14:42:13

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Eksperyment NASA, głośny sprzeciw

Dzięki, Chinatsa!

Temat bardzo ważny i bardzo kontrowersyjny... Ja też jestem przeciwna testowaniu czegokolwiek na zwierzętach. Nie ma znaczenia, że to dla "dobra ludzkości". Człowieczeństwo ma swoją miarę nie w intelekcie i jego osiągnięciach, a w jego stosunku do drugiego człowieka, w tym (chyba nawet bardziej) do "naszych braci mniejszych". One są wobec nas bezbronne i powinniśmy naszym szacunkiem dla nich wykazać miarę naszego rozwoju. Intelekt wyniesiony ponad uczucia nie ma ŻADNEJ wartości. A wyniesiony zbyt wysoko, prowadzi do samozagłady.

Jeśli człowiek uważa się za tak rozwiniętego, niech użyje swojego intelektu w celu znalezienia innych metod rozwoju technologicznego niż testowanie na zwierzętach. To okrucieństwo na miarę człowieka. Kim, zatem , jest człowiek?...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#3 2010-10-21 16:12:58

Risthalion
Scholar Arcanum of Schola Psykana
Skąd: Terra
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 1749

Ostrzeżenia: 1

Re: Eksperyment NASA, głośny sprzeciw

OK, jesli nie na zwierzetach, to na czym?
A jesli nie testujemy wcale, to skad brac nowe, BEZPIECZNE dla ludzi lekarstwa (np.)?
Technicznie, powinnismy te testy przeprowadzac w ogole na ludziach, ale po drugiej wojnie swiatowej i niemieckich testach (skadinnad ich wyniki do dzisiaj sa wykorzystywane) wszyscy wpadli w panike, jakie to nieludzkie robic badania na ludziach... Well, na czyms trzeba, albo nasze wynalazki roznego rodzaju diabli wezma i utkniemy na tym poziomie rozwoju jaki mamy.
Tak czy inaczej: ja jestem zdecydowanie za badaniami na zwierzetach+ rownie zdecydowanie za badaniami na ochotnikach.


powiedz mi co o mnie myślisz...

Ludzie są głupi. Zawsze to powtarzam.

NIENAWIDZĘ FANATYKÓW.img/smilies/mad

Offline

 

#4 2010-10-22 08:58:28

Chinatsa
Moderatorka-san
Zarejestrowany: 2010-03-05
Posty: 1419

Re: Eksperyment NASA, głośny sprzeciw

To niech sobie testują je na sobie, zawsze znajda się alternatywne metody ale ludzie wolą to, co jest najłatwiejsze.
Bardzo dobrze gdybyśmy utknęli na tym poziomie. Ludzie już w średniowieczu obywali się bez wielu rzeczy i jakoś byli zadowoleni z życia. My jesteśmy za wygodni, chcemy więcej i więcej dla naszej wygody i nie patrzymy na to, co pozostawiamy za sobą. A pozostawiamy krwawy i pełen cierpienia ślad.
Mnie osobiście cholera bierze jak słyszę słowa. " To TYLKO zwierzęta." Tak, a my jesteśmy TYLKO ludźmi, żadnymi bogami.
Bierze mnie obrzydzenie do tego jak są traktowane zwierzęta. Jak to ktoś kiedyś powiedział " One nie mają uczuc ani rozumu ". Tak, pies stojący pod bramą cmentarza i czekający na swego właściciela, który umarł lub pies/kot  (lub inne zwierzę) wracający dziesiątki kilometrów do swego właściciela, pies ratujący życie tonącemu człowiekowi... Jak one mogą to wszystko robić gdyby nie miały uczuć i rozumu?
Testy na ludziach są "be", owszem jest to nieetyczne, ale testy na zwierzętach które skądinąd czują tak samo jak my i są bezbronne jak niemowlaki, są na "tak".
To nie jest już ten świat, który pamiętam z książek


" Tym który umarł tamtego dnia, tak naprawdę byłem ja.
  Moje życie było fałszywe.
  Tak naprawdę mnie tam nie było"
http://www.youtube.com/watch?v=yuaTgylP … re=related The saddest
http://www.roll-of-honour.com/Overseas/images/JapaneseFlagAnimated.gif

Offline

 

#5 2010-10-22 10:19:45

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Eksperyment NASA, głośny sprzeciw

Przywykliśmy do tego, że żyjemy w czasach, kiedy dzięki (m.in.) eksperymentom na zwierzętach nastąpił rozwój technologiczny, cywilizacyjny. Utrwaliło się w naszych głowach, że lepiej jest poświęcić zwierzę, żeby, na przykład, wyprodukować jakiś lek dla człowieka.

Pytanie: czy jednak ten rozwój cywilizacyjny jest takim "błogosławieństwem" dla człowieka? Czy faktycznie świadczy o jego rozwoju?

Możliwe, że umysłu, ale nie ducha. A wzrost świadomości duchowej idzie w parze ze wzrostem "jakości uczuć", że tak powiem. Te, z kolei, wpływają na rozwój intelektu: im wyższej jakości uczucia, tym lepsze osiągnięcia intelektualne.

Wytłumaczenie racjonalne "poświęcenia" zwierzęcia dla "ratowania" człowieka jest wyrazem zaprzeczenia uczuciom. Tym bardziej, iż leki potrzebne są głównie na zahamowanie chorób wynikających właśnie z rozwoju cywilizacji...

(mam nadzieję, że nie jest obce określenie "choroby cywilizacyjne"?)

Może by zatem zastanowić się trochę nad tym problemem i nie brać "jak leci" tylko dlatego, że przywykliśmy do pewnych stwierdzeń i zachowań? Skoro jesteśmy tak rozwinięci intelektualnie, może by skierować uwagę na eksperymenty bardziej humanitarne? Z poszanowaniem życia? Z kształtowaniem naszych uczuć jednocześnie?

Jeśli człowiek tego nie potrafi, sorry, znaczy to tylko tyle, że jest na bardzo niskim poziomie rozwoju... Jeśli rozwój intelektualny pójdzie w stronę intelektu jedynie, duchowość (uczucia) odsuwając w kąt, wytwory tegoż intelektu przerosną go, i dosłownie "zjedzą"...

O to chodzi w rozwoju?


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#6 2010-10-22 12:07:22

Risthalion
Scholar Arcanum of Schola Psykana
Skąd: Terra
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 1749

Ostrzeżenia: 1

Re: Eksperyment NASA, głośny sprzeciw

Można niby skierować się bardziej do eksperymentów humanitarnych (

ciocia Wikipedia napisał(a):

Humanitaryzm

   1. Kierunek etyczno-społeczny we Francji w pierwszej połowie XIX w., propagujący hasła egalitaryzmu, braterstwa i ideę ciągłego doskonalenia się rodzaju ludzkiego. Termin wywodzi się od nazwy pisma "Journal humanitaire".
   2. Postawa pełna wyrozumiałości i życzliwości, nacechowana szacunkiem dla człowieka i pragnieniem oszczędzenia mu cierpień.
   3. Kierunek w sztuce i literaturze XVIII wieku, oparty na idei humanizmu, głoszący wiarę w potęgę rozumu ludzkiego, uznający poznanie człowieka i praw rządzących przyrodą za podstawowe zadanie filozofii, nauki i sztuki.

), ale jaki to ma związek ze zwierzętami? A jeśli uznać, że zwierzęta też ludzie, to jak znaleźć takie badania które oddadzą wszystkie możliwości żywego organizmu (już pomijam, że nie istnieje sposób odtworzenia organizmu bez tworzenia organizmu samego w sobie), bez badań na danym organizmie?


powiedz mi co o mnie myślisz...

Ludzie są głupi. Zawsze to powtarzam.

NIENAWIDZĘ FANATYKÓW.img/smilies/mad

Offline

 

#7 2010-10-22 12:15:58

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Eksperyment NASA, głośny sprzeciw

Jak się chce, wszystko jest możliwe. Póki co człowiek nie chce, bo znalazł "wygodniejszy" sposób...

Ciocia Wiki mało daje... Powiedzmy, że humanitaryzm w kontekście poziomu naszego człowieczeństwa.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#8 2010-10-22 15:27:35

Jatagan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 5650

Re: Eksperyment NASA, głośny sprzeciw

Jako właśnie taka "myszka laboratoryjna" pozwolę się nie zgodzić. Wszystko zaczyna wyglądać całkiem inaczej jesli sami zaczynamy sie modlic o jakikolwiek lek na to co nas dręczy... W tej kwesti podzielę zdanie Ritiego, Przed miesiącem spotkałem człowieka który choruje na SM dokładnie tyle lat ile ja chodzę po świecie. Dziś porusza się na wózku, ma jedną częściowosprawna rękę i potwornego zeza. W przemieszczaniu musi mu ktoś pomagać, w pozostałych czynnościach też. Zdiagnozowano go poprawnie dopiero 15 lat temu, wczesniejsze 18 lat przewadrował po wszelkiej maści specjalistach i nikt nie był do końca pewien co mu jest. Wiecie jaka jest różnica pomiędzy nim a mną? Mnie zdiagnozowano po serii badań (ok. 2-3 miesięcy) było tak ze już byłem jak roślinka, nawet komunikować sie nie mogłem a tak prosta czynność jak oddanie moczu był po za zasięgiem marzeń. Obecnie mój stan się polepsza... ba, lekarz badajacy mnie podczas przedwczorajszej wizyty nie krył zdumienia... Podawane mam eksperymentalne leki, jestem pod stałym nadzorem profesorów itp.
Do czego zmierzam? Gdyby nie wcześniejsze eksperymenty na zwierzętach to może też jeździłbym na wózku bez nadziei na polepszenie... to co dzis wydaje się okrutne za lat kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt przyniesie komuś zbawienie lub pozwoli uniknać cierpień. Kazdy kij ma dwa końce...


Historia jest pisana przez ludzi, którzy wieszają bohaterów.
                            Robert Bruce (Waleczne serce)

Offline

 

#9 2010-10-22 15:43:10

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Eksperyment NASA, głośny sprzeciw

Jatagan, mówisz ze swojej perspektywy i ja Cię rozumiem... Ale moja opinia jest z o wiele szerszej perspektywy...

(i najwyraźniej teoretyczna, gdyż takie podejście JUŻ JEST, marne szanse, by to się mogło zmienić)

Idealną byłaby sytuacja, gdyby rozwój cywilizacyjny odbywał się w inny sposób, wówczas może nie siedziałbyś przy komputerze, bo, być może, jeszcze by go nie wynaleziono, ale za to i choroby cywilizacyjne nie miałyby miejsca.

Ale to jest w kwestii marzeń, bo jest, jak jest i nikt tego nie cofnie. Zatem dla Ciebie najważniejszy jest stan Twojego zdrowia (i to jest jak najbardziej zrozumiałe), ale z szerszej perspektywy trzeba jednak apelować o to człowieczeństwo, żeby w jakiś sposób skłonić naukowców do obrania innej drogi testowania leków (i innych rzeczy) niż na innej istocie myślącej i czującej?... Bo dla dobra całej ludzkości ten kierunek nie jest dobry, prowadzi do zaniku uczuć i wzrostu intelektu ponad miarę. I może się skończyć marnie... Człowiek nie jest "panem życia i śmierci" nawet jeśli potrafi znaleźć odpowiedni lek. Nie ma prawa zadawać bólu tylko dlatego, że jest "sprytniejszy" od zwierząt (i uważa się za mądrzejszego od nich).


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#10 2010-10-22 17:34:57

Jatagan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 5650

Re: Eksperyment NASA, głośny sprzeciw

Wiesz Lidus... z mojej perspektywy mam w głebokim poszanowaniu ile szczurów padło podczas tworzenia leku na raka AIDS czy na SM... mnie interesuje to żebym w wieku 40 - 50 lat był przydatny dla mojej rodziny. Kocham zwierzęta i jestem przeciwny ich bezsensownemu zabijaniu i okaleczaniu... ale jeśli śmierć 100 szczurów może uratować życie czy zdrowie 100 tys. osób... to sorka ale ich zycie ma dla mnie o tyle wysoką wartość o ile może być przydatna.
Jak zauwazyłaś gdybyśmy nadal komunikowali sie za pomocą gołębi lub znaków dymnych to zwierzęta miałyby dla mnie wartość kulinarną lub własnie komunikacyjną. Jak inaczej testować leki??? Może bardziej humanitarne byłoby testowanie na więźniach? Instytut Medycyny Badawczej im dr Mengele. ....
Mogę np. potępiac testowanie na zwierzętach kosmetyków ale nigdy nie leków.


Historia jest pisana przez ludzi, którzy wieszają bohaterów.
                            Robert Bruce (Waleczne serce)

Offline

 

#11 2010-10-22 18:15:39

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Eksperyment NASA, głośny sprzeciw

Jatuś, ależ ja Cię doskonale rozumiem i, bardzo możliwe, będąc na Twoim miejscu mówiłabym dokładnie to samo... Twoja perspektywa jest w tej chwili dla Ciebie najważniejsza i skłamałbym, gdybym powiedziała, że nie masz racji.

Ale widzisz, w zależności od perspektywy, jest wiele takich racji. Na tej samej zasadzie ktoś, kto jest bardzo biedny, ma w nosie plany rządowe, jak doprowadzić do zlikwidowania biedy (przykład, nie dyskutujemy tu o polityce i rzeczywistej sytuacji img/smilies/wink). A drogą do tego ma być tzw. "zaciskanie pasa". I jak tu pogodzić te racje?...

Ja nie wiem, jak testować leki, żeby nie męczyć zwierząt. Ale wiem, że skoro ludzie wpadli na taki pomysł, żaden (no, może niewielu) nie zada sobie trudu, żeby znaleźć inny sposób. Ta "ścieżka" już jest przetarta i funkcjonuje nieźle, więc po co szukać innej?...

Dokładnie to samo z rabunkową gospodarką zasobami Ziemi. Mając na uwadze interes jednostek "tu i teraz", doprowadzono naszą planetę do ruiny... I nawet apele na ten temat, że naszym dzieciom i wnukom zostawiamy "jałowiznę" (+ zatrute środowisko), że natura nie zdąży zregenerować się, mało daje. A czasami warto spojrzeć z szerszej perspektywy (nie zaniedbując tej węższej). To właśnie świadczy o poziomie rozwoju człowieka. I cokolwiek się powie, widać, że nie może być on za wysoki... Jaka inteligentna istota niszczy swój dom?...

Jestem przekonana, że i z lekami człowiek dałby sobie radę, gdyby chciał zaprzestać męczenia zwierząt. Tylko jak zmotywować go, żeby szukał nowych ścieżek rozwoju, skoro te są już nieźle przetarte?...

Dlatego warto walczyć o "dobro" w każdej postaci. I rozszerzać perspektywę widzenia problemu. Dziś może to efektu nie przyniesie, ale z czasem i to dzięki protestom, coś może się zmienić dla przyszłych pokoleń.

Ostatnio edytowany przez Lidka (2010-10-22 18:17:38)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#12 2010-10-22 22:49:28

Jatagan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 5650

Re: Eksperyment NASA, głośny sprzeciw

Efekt może być jeden. Badania zamiast trwać np dwa, trzy lata, potrwaja dekadę. W tym czasie zamiast kilku tysięcy zmarłych zanotujemy kilkaset tysięcy. Alternatywą byłoby stworzenie sztucznego czlowieka któryby czuł, myslał i zachowywał się jak normalny człowiek zaopatrzonego we wszystkie organy wewnętrzne jak u normalnego człowieka... czyli najprościej jak napisałem testować leki na więźniach. Za jednym zamachem zniknie problem przeludnionych cel...
Każdy lek podawany człowiekowi powinien być maksymalnie bespieczny a na pewno nie może zagrażać jego życiu. W jakim stopniu lek jest niebespieczny nie mozna okreslić badajac go od razu na ludziach... nikt przy zdrowych zmysłach nie zgodziłby się na cos takiego (pozostaje więc przymus czyli... więźniowie)... Lidko, syty głodnego nie zrozumie ale te wszystkie bestialskie doswiadczenia są po to zebyś np. mając grypę łykneła odpowiedni lek. Nie wierz też w bajki z napisami że jakis lek nie był testowany na zwierzakach... nie ma takiego. Oficjalnie kazdy lek ma inna nazwę w róznych fazach testowych i całkowicie inna jako produkt wyjsciowy. Tak więc twoja aspiryna nie była testowana na zwierzakach i to jest prawda bo nie potwierdzi tego zaden dokument. Testowany był produkt CD12/209C (np.) a tylko nieliczni wiedzą ze jest to "wyjściówka" dla tej aspiryny... nawet kosmetyki... te znaczki ze szczórkiem sa śmieszne. Adidas szczyci się tym ze jego produkty nie były testowane na zwierzakach... PRODUKTY!!! niuansik a tak wiele mówiący... Nie ma innej mozliwosci prowadzenia badań medycznych... niestety. Zanim podnosi się larum powinno sie pomysleć o innej stronie medalu...


Historia jest pisana przez ludzi, którzy wieszają bohaterów.
                            Robert Bruce (Waleczne serce)

Offline

 

#13 2010-10-22 23:37:50

Risthalion
Scholar Arcanum of Schola Psykana
Skąd: Terra
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 1749

Ostrzeżenia: 1

Re: Eksperyment NASA, głośny sprzeciw

Lidka, odwal sie od szerszej perspektywy z laski swojej, dopoki nie zachorujesz i nie zrozumiesz jaka NAPRAWDE perspektywe ma chory czlowiek ktoremu tylko leki testowane na zwierzetach, albo wrecz na innych ludziach, moga pomoc. Wtedy dopiero pogadamy, o humanitaryzmie. Bo jak na razie, masz tylko swoja perspektywe. A do szerszej, to jej jeszcze w hu-hu...


powiedz mi co o mnie myślisz...

Ludzie są głupi. Zawsze to powtarzam.

NIENAWIDZĘ FANATYKÓW.img/smilies/mad

Offline

 

#14 2010-10-23 00:09:11

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Re: Eksperyment NASA, głośny sprzeciw

Ja się zgodzę z opiniami Panów. Mimo że uwielbiam zwierzęta, zawsze mam jakieś w domu, to bez ich poświęcania, w imię postępu, niestety nie byłoby medycyny. Nie byłoby nawet najprostszych operacji, które najpierw testowano na zwierzętach, szczepionek, innych leków. Nie byłoby transplantologii ani in- vitro, ani by- passów... i wielu wielu innych rzeczy, które ratują ludzkie życie. Można teoretyzować, co byłoby gdyby... Stworzono już wiele utopii, ideałów, ale wszystko to pobożne życzenia, a co dzień tysiące ludzi zapadają na choroby i umierają, a testy kliniczne na zwierzętach to jedyna szansa, by ich uratować. Może kiedyś się to zmieni, na razie musimy z tym żyć, a wybór pomiędzy zdrowiem/ życiem człowieka, a zwierzęcia jest dla mnie jasny- nie ukrywam tego, choć przykro mi, że bezbronne czujące istoty cierpią.


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#15 2010-10-23 00:27:22

voltaren
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-26
Posty: 3209

Re: Eksperyment NASA, głośny sprzeciw

Według mnie takie eksperymenty na zwierzętach są dopuszczalne. Niestety podejrzewam że wiele osiągniec medycyny powstało dzięki takim eksperymentom. Widocznie jest to najlepszy sposób na sprawdzenie jakiegoś leku i wprowadzeniu go w obieg. Myślę że powinno się to ograniczać to sytuacji gdy jest to potrzebne, ale to truizm.

Offline

 

#16 2010-10-23 06:36:49

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Eksperyment NASA, głośny sprzeciw

Risthalion napisał(a):

Lidka, odwal sie od szerszej perspektywy z laski swojej, dopoki nie zachorujesz i nie zrozumiesz jaka NAPRAWDE perspektywe ma chory czlowiek ktoremu tylko leki testowane na zwierzetach, albo wrecz na innych ludziach, moga pomoc. Wtedy dopiero pogadamy, o humanitaryzmie. Bo jak na razie, masz tylko swoja perspektywe. A do szerszej, to jej jeszcze w hu-hu...

Mój drogi, sympatyczny kolego, a skąd Ty możesz wiedzieć cokolwiek na temat mojego zdrowia? img/smilies/smile I dlaczego mnie osądzasz, dał Ci ktoś takie prawo?

Wiesz co, powiem Ci tylko tyle: gdyby nie moja "szersza perspektywa", już by mnie, prawdopodobnie, wśród żywych nie było... (a jeśli, to leżąca plackiem bez chęci do życia).

Owszem "szersza", cokolwiek Ty na ten temat sądzisz (a swoje "hu-hu" zachowaj na poszerzenie swojej).

Jatagan napisał(a):

Efekt może być jeden. Badania zamiast trwać np dwa, trzy lata, potrwaja dekadę. W tym czasie zamiast kilku tysięcy zmarłych zanotujemy kilkaset tysięcy.

Ja nie o tym mówię. Ja mówię o łagodnym przejściu. Czyli o szukaniu innej alternatywy (której żadne z nas nie jest w stanie sobie wyobrazić, bo żadne z nas nie jest naukowcem), która da tak samo skuteczny efekt, jak testowanie na zwierzętach. Czyli o wyjściu z aktualnych metod, ale nie drogą rewolucyjną, bo wszelkie zmiany w poglądach następują ewolucyjnie. Dlatego piszę, że trzeba zachować jednocześnie szerszą perspektywę, bo protesty ludzi dziś doprowadzą do tej zmiany punktu widzenia jutro. Patrzenie na czubek własnego nosa (aczkolwiek zrozumiałe z punktu widzenia osoby chorej i potrzebującej leków) nie jest najlepszym wyjściem...

No, ale jak wolicie w ten sposób, to ja nic na to nie poradzę...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#17 2010-10-23 09:37:44

Chinatsa
Moderatorka-san
Zarejestrowany: 2010-03-05
Posty: 1419

Re: Eksperyment NASA, głośny sprzeciw

Lidka ( Przynajmniej myślę że tak uważa ) i ja, po prostu mamy na myśli to, że skoro sami studenci dają do zrozumienia że istnieją inne środki do testowania różnych rzeczy, alternatywne testy, to szkoda że człowiek tego nie wykorzystuje. Bo wytłumaczcie mi, po co testować takie rzeczy jak napisałam w temacie ( np to z NASA ) na zwierzętach? OK, medycyna JESZCZE, JESZCZE jakoś mi przejdzie przez gardło. Ale technologia? To już jest szczyt głupoty i wybujałego ego ludzkości.


" Tym który umarł tamtego dnia, tak naprawdę byłem ja.
  Moje życie było fałszywe.
  Tak naprawdę mnie tam nie było"
http://www.youtube.com/watch?v=yuaTgylP … re=related The saddest
http://www.roll-of-honour.com/Overseas/images/JapaneseFlagAnimated.gif

Offline

 

#18 2010-10-23 11:53:20

Jatagan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 5650

Re: Eksperyment NASA, głośny sprzeciw

To nie jest tylko technika i trzeba mieć szerszą perspektywę. Projekty wyprowadzenia zycia z ziemi na inne planety też nie moze rozpoczać się i zakończyć władowaniem ludzi na statki i frrrruuu... Ktoś tu mówi o spogladanie na czubek nosa... to jest króliczy nos.
Te z pozoru głupie doswiadczenia kiedys przyniosa efekty w postaci prawnuka na Marsie. Oczywiscie można nie robić nic...
Bezsensowne są żezie baranów w jakies afrykańskie święto albo wyżynanie delfinów żeby udowodnić męskość. Bez sensu jest strzelanie do słoni ąeby jakaś paniusia miała na kominku figurkę z kości słoniowej, bez sensu sa paski ze skóry krokodyla.
China nie wiemy czemu takie doświadczenia maja służyć. Mamy tylko jedną stronę która się wypowiada i to stronę która wielokrotnie w obronie tych zwierząt stosowała środki które doprowadzały do śmierci tych zwierzaków i śmierci wielu ludzi.
Ogólnie wszelkich szalonych ekologów i organizacje widzace tylko jedna stronę medalu traktuję jak słuchaczy RM...


Historia jest pisana przez ludzi, którzy wieszają bohaterów.
                            Robert Bruce (Waleczne serce)

Offline

 

#19 2010-10-23 12:21:54

Chinatsa
Moderatorka-san
Zarejestrowany: 2010-03-05
Posty: 1419

Re: Eksperyment NASA, głośny sprzeciw

Widze obydwie strony medalu. Przynajmniej w medycynie. Ale w rozwoju technologicznym już nie tak wyraźnie.


" Tym który umarł tamtego dnia, tak naprawdę byłem ja.
  Moje życie było fałszywe.
  Tak naprawdę mnie tam nie było"
http://www.youtube.com/watch?v=yuaTgylP … re=related The saddest
http://www.roll-of-honour.com/Overseas/images/JapaneseFlagAnimated.gif

Offline

 

#20 2011-01-27 10:50:34

jaśniak
zaaklimatyzowany
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 154

Re: Eksperyment NASA, głośny sprzeciw

Pewnie że są inne lepsze metody na testowanie leków, czy chociażby śmiertelnej dawki promieniowania... przykładów nie trzeba szukać daleko choć by taki Oświęcim, tam to hitlerowcy mieli wolną rękę w badaniach i nie ucierpiało żadne zwierzątko tylko i wyłączenie ludzie...

ale zaraz zaraz to jest trochę stary przykład, przecież mamy wspaniałą Korę Północną, czy kraje 3 świata... tam testy na ludziach to normalka i znów nie ucierpi żadne zwierzątko...

Jak zaznaczyła Lidka, trzeba patrzeć na to dręczenie zwierzą troszkę szerzej, no więc patrzę i widzę, co się dzieje na świecie...

Głupie Nasa, zapytali by się któregoś z totalitarnych rządów a nie męczą biedne zwierzątka...


Czasami mnie diabeł kusi, by uwierzyć w Boga.

— Stanisław Jerzy Lec

Offline

 

#21 2011-01-27 14:52:15

Chinatsa
Moderatorka-san
Zarejestrowany: 2010-03-05
Posty: 1419

Re: Eksperyment NASA, głośny sprzeciw

Na tym świecie już mnie niewiele zdziwi przynajmniej w kategorii okrucieństwa. Nie tylko; człowiek vs zwierzęta, ale również; człowiek vs człowiek.


" Tym który umarł tamtego dnia, tak naprawdę byłem ja.
  Moje życie było fałszywe.
  Tak naprawdę mnie tam nie było"
http://www.youtube.com/watch?v=yuaTgylP … re=related The saddest
http://www.roll-of-honour.com/Overseas/images/JapaneseFlagAnimated.gif

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo