Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#41 2010-12-07 14:05:50

t.oskar
Zbanowany
Zarejestrowany: 2010-02-25
Posty: 12223

Re: Dowcipy niepolityczne

Hrabia po dłuższym pobycie za granica wraca do swoich posiadłości. Na dworcu
czeka na niego zaprzęg koni i wierny sługa Jan.
- No i cóż tam zdarzyło się nowego we dworze podczas mojej nieobecności, Janie?
- Nic nowego Jaśnie Panie... no może tylko to, że Azorek zdechł.
- Azorek ?! Mój ulubiony pies? Jak to się stało?
- Ano nażarł się końskiej padliny, to i zdechł.
- A skąd we dworze końska padlina?
- Konie się poparzyły, to zdechły.
- Jak to konie się poparzyły ??... Od czego?
- Od ognia, Panie, jak się stajnia paliła.
- A kto podpalił stajnie?
- Nikt, od płonącego dworu się zajęła.
- Na miłość boska, to i dwór spłonął? Jakim sposobem?
- Ano po prostu. Świeczka przy trumnie teścia Pana hrabiego się przewróciła i firany się zajęły.
- Och! A czemu mój teść umarł?
- Bo Jaśnie Pani uciekła z tym oficerem, co się z nim od trzech lat spotykała.
- Spotykała się od trzech lat?! To przecież nic nowego!
- Właśnie mówiłem, Jaśnie Panie, że nie zdarzyło się nic nowego.


Wesołe jest życie staruszka img/smilies/smile
http://www.youtube.com/watch?v=qu7Y-Ww6s0w

Offline

 

#42 2011-02-22 17:46:33

piaskun57
Zbanowany
Zarejestrowany: 2011-01-23
Posty: 4061

Ostrzeżenia: 9

Re: Dowcipy niepolityczne

-Mąż do żony -kochanie kup mi piwo
-żona-może jakieś magiczne słowo
-mąż-hokus pokus,czary mary
wyp :cenzura: alaj po browary

Ostatnio edytowany przez piaskun57 (2011-02-22 17:47:28)

Offline

 

#43 2011-02-25 16:12:35

t.oskar
Zbanowany
Zarejestrowany: 2010-02-25
Posty: 12223

Re: Dowcipy niepolityczne

Strzeżonego Pan Bóg strzeże http://www.cosgan.de/images/smilie/figuren/a060 , rzekła zakonnica zakładając prezerwatywę na świecę.


Wesołe jest życie staruszka img/smilies/smile
http://www.youtube.com/watch?v=qu7Y-Ww6s0w

Offline

 

#44 2011-04-14 19:09:12

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: Dowcipy niepolityczne

pewien facet przepracował ciężko lata w tej samej firmie, pomimo tego wciąż był niezauważany, niedoceniany. bał się, że może jest nijakim pracownikiem ,niczym się nie wyróżniającym. Ale...inflacja zrobiła swoje, zaczął mieć mniej kasy w portfelu.
Kumple mu radzą:
- idź do szefa, powiedz mu wprost:
- szefie, lata mi mijają, odkąd tu pracuję nie dostałem żadnej podwyżki, chciałem o nią prosić.
Facio mocno zestrachany, ale dał się przekonać. Wchodzi do gabinetu bossa i szczękając ze strachu zębami zaczyna się plątać:
- szefie, jaja mi latają...

Offline

 

#45 2011-04-14 21:49:05

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Dowcipy niepolityczne

Młode małżeństwo u ginekologa dowiaduje się, że będą mieli dziecko. Maz pyta:
-Panie doktorze, a jak z "tymi" sprawami w czasie ciąży - można, czy nie?
-W pierwszym trymestrze można bez obaw, normalnie po bożemu, w drugim trymestrze proponuje na pieska - od tylu, bo bezpiecznie dla przyszłej mamusi, a w trzecim trymestrze to tylko i wyłącznie na wilka.
-A jak to jest na wilka?
-Leżysz pan kolo nory i wyjesz!
==========================================================
- Tu seks telefon, spełnię twoje najskrytsze pragnienia!
- Genia to ja! Kup chleb do domu...
==========================================================
- Koleżanka pije?
- Nie.
- Dlaczego?
- Mam problemy z nogami.
- Uginają się?
- Nie, rozkładają.
==========================================================
- Słyszałem, ze masz nowa dziewczynę?
- No.
- A fajna chociaż w łóżku?
- W sumie to nie wiem. Jedni mówią ze fajna, inni, ze nie fajna.
==========================================================
Na poboczu drogi kobieta w mini wypina pupę wymieniając kolo w samochodzie. Zatrzymuje się policjant i zwraca jej uwagę:
- Rozumiem sytuacje, ale stoi pani niebezpiecznie wyeksponowana na poboczu i rozprasza pani innych kierowców, a ja nawet nie widzę trójkąta.
- Bo ja, panie władzo, mam wydepilowany.
==========================================================
Synek mówi do tatusia:
- Całowałem się z dziewczyną!
- I co mówiła?
- Nie słyszałem, bo uszy mi zatkała udami.
==========================================================
Noc poślubna:
- Kochanie, dużo było ich przede mną?
- Mija godzina, ona milczy.
- Kochanie, gniewasz się na mnie?
- Cicho, liczę...
==========================================================
Kłótnia w łóżku:
- To ty pierwsza zaczęłaś!
- Tak, bo ty pierwszy skończyłeś!
==========================================================
- Mamusiu, czy wszystkie bajeczki zaczynają się od: "Był sobie raz..."?
- Nie, moje dziecko. Są i takie, które zaczynają się: "Miałem ważną konferencje i nie moglem wrócić do domu na kolacje."
==========================================================
Jedzie ciężarówka bardzo wysoko załadowana. Kierowca - cwaniaczek chciał przejechać pod mostem, ale niestety zaklinował się. Przyjechała policja, gliniarz chodzi dookoła, patrzy i
mówi:
- No i co? Zaklinował się pan?
Na co kierowca:
- Nie, kurwa! Most wiozłem i mi się paliwo skończyło!
=========================================================
Murzyn nad rzeką złowił złotą rybkę, a złota rybka powiedziała do niego:
-Masz jedno życzenie.
Na to murzyn:
-Przez jeden dzień chciałbym być kwiatem.
Rybka wyciągnęła nożyczki i odcieła mu fiuta.
-Co jest?!
-No co? Teraz jesteś "CZARNY BEZ"
=========================================================
Tato Dżepetto przychodzi do domu i widzi onanizującego się Pinokia:
- Dziecko przestań! Co ci przyszło do głowy?! Mogłeś spalić siebie i chałupę!
=========================================================
Nad rzeka, obok farmy siedzi krowa i pali trawkę. Podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta:
- Te, krowa, co robisz?
- Aaaa, widzisz bóbr, jaram i jest OK.
- Daj trochę, jeszcze nigdy nie kurzyłem...
- Jasne! Ciągnij macha bracie!
Bóbr wciągnął dym i od razu go wypuścił. Na to krowa:
- Stary, nie taaak! Patrz: ciągniesz macha i trzymasz go w płucach dłuższa chwile. Zresztą - wiesz co? W tym czasie jak wciągniesz, przepłyń się kawałek pod woda w dól rzeki, wróć tu i wtedy wypuść powietrze. I mówię ci będzie OK.
Jak uradzili tak zrobili. Bóbr się zaciągnął, płynie pod woda, ale już po kilku chwilach zrobiło mu się happy. Wyszedł na brzeg po drugiej stronie rzeki, walnął się na trawę i orbituje. Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
- Te bóbr, co robisz?
- Aaaa, widzisz hipciu, fazuje sobie troszkę...
- Daj trochę stuffu, ja tez chce.
- Podpłyń na drugi brzeg do krowy - ona ci da.
Hipopotam podpłynął w górę rzeki, wychodzi na brzeg, a krowa wywaliła galy i krzyczy:
- Bóbr, kurwa, WYPUŚĆ POWIETRZE!


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#46 2011-04-15 06:26:28

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: Dowcipy niepolityczne

Podobno istnieje w Polsce wspólnota, która ma tylko czterech członków. Nazywają się oni: Każdy, Ktoś, Jakiś i Nikt. Pewnego dnia mają do wykonania ważną pracę i Każdy jest pewny, że Ktoś to zrobi. Jakiś chce to zrobić, bo myśli, że Nikt tego nie zrobi. Wtedy Ktoś się złości, bo przecież jest to robota dla Każdego. Jakiś ma nadzieję, że Ktoś to zrobi, ale potem Każdy dochodzi do wniosku, że Nikt tego nie zrobi. Kończy się to tym, że Ktoś wini Jakiegoś za to, że Nikt nie zrobił tego, co mógł zrobić Każdy.

Offline

 

#47 2011-05-03 11:28:14

piaskun57
Zbanowany
Zarejestrowany: 2011-01-23
Posty: 4061

Ostrzeżenia: 9

Re: Dowcipy niepolityczne

Jarek poszedł do marketu i nie mógł sięgnąć octu z najwyższej półki,i musiała pomagać jemu obstawa brata....
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/26505/kaczynski_sklep_pap_550.jpeg.jpeg

Offline

 

#48 2011-06-18 14:56:10

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Dowcipy niepolityczne

Imię i nazwisko Warszawa, dziś wieczorem
Adres zamieszkania
Kod pocztowy i miejscowość
Telefon kontaktowy

Manager ds.rekrutacji
vel. interpunkcję i ortografię
wyssałam z mlekiem matki

List motywacyjny

Szanowna Pani,

Przeglądałem portal Gutree.pl i natrafiłem na informację o prowadzeniu przez Państwa firmę rekrutacji na stanowisko doradcy fachowego w branży ryby. Jestem bardzo zainteresowany tą propozycją.

Moja cała kariera zawodowa była ściśle związana z branżą rybną i mam w tej dziedzinie liczne osiągnięcia. Otwierałem dwie puszki z tuńczykiem i jedną z sardynkami, później otworzyłem zakłady produkcyjne tworząc od podstaw produkcję i planując wdrożenie nowych wyrobów na rynek (w tym puszek z plasteliny). Nadzorowałem pracę całego zakładu produkcyjnego, podlegały mi wszystkie komórki (Nokie, Samsungi, Alcatele, Sagemy itd.) związane z działalnością produkcyjną przedsiębiorstwa. Tworzyłem normy jakościowe dla produkcji konserw czekoladopodobnych obowiązujące do chwili obecnej. Kontakt z dostawcami, negocjacje z rybami oraz ocena jakościowa surowca należała do moich zadań na każdym stanowisku związanym z produkcją. Od ponad roku pracuję jako konsultant handlowy w firmie POMARSZCZONY MORSZCZ Sp. z o.o. sprzedającej profesjonalne środki czystości, między innymi: mopy na baterie ze świecącą końcówką, sznurowadła n rzepy do obuwia ochronnego.
Praca ta nauczyła mnie metod aktywnej sprzedaży i współpracy z klientem. Doświadczenia te mogą okazać się niezwykle przydatne na oferowanym stanowisku podczas współtworzenia strategii sprzedaży i negocjacjach z klientami.

Jestem przekonany, że moje doświadczenie i kwalifikacje będą dla Państwa bardzo przydatne. Wszystkie informacje zawarte w życiorysie chętnie uzupełnię podczas rozmowy.
Oczekuję na kontakt z Państwa strony.

Z umiarkowanym poważaniem,
Adaś.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#49 2011-07-14 01:46:46

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Dowcipy niepolityczne

SZKOŁA JEST JAK FILM I TELEWIZJA!!! Geografia - Discovery Channel WF - Szkoła przetrwania Religia - Dotyk anioła Chemia - Szklana pułapka Fizyka - E=mc2 Historia - Sensacje XX-wieku J.Polski - Magia liter Muzyka - Jaka to melodia? Lekcja wychowawcza - Na każdy temat Poprawka - Stawka większa niż życie Nowy w klasie - Kosmita E.T Ostatnia ławka - Róbta co chceta Pan konserwator - MacGyver Wyrwanie do odpowiedzi - Losowanie Lotto Wywiadówka - Z archiwum X Wakacje z rodzicami - Familiada Woźny - Strażnik Teksasu Korytarz szkolny - Ulica Sezamkowa Powrót taty z wywiadówki - Wejście smoka Szkoła - Świat według Kiepskich


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#50 2011-07-14 12:44:32

piaskun57
Zbanowany
Zarejestrowany: 2011-01-23
Posty: 4061

Ostrzeżenia: 9

Re: Dowcipy niepolityczne

Prezydent Kwaśniewski wizytuje kaczą fermę w Wąchocku. Kaczki na jego widok mówią:
- Kwa, kwa, kwa...
Kwaśniewski pyta gospodarza:
- Czym karmicie te kaczki?
- Otrębami z wodą.
- Dawajcie im kukurydzę z mlekiem, żeby moje nazwisko wymawiały w całości. :ahaha:

Offline

 

#51 2011-07-17 22:30:13

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Dowcipy niepolityczne

A może znów złota rybka?

To był zimny listopadowy poranek.Wacek z chęcią by poszedł już do domu. Ręce mu zgrabiały i ogólnie było mu już zimno. Nieduża renta skończyła się już jakieś cztery dni temu o czym przypominało mu doskwierające ssanie w żołądku. Zimny wiatr zmarszczył wodę niedaleko nieruchomego spławika wędki...
- Chyba dzisiaj już raczej nic nie złapię - pomyślał Wacek i już miał zwijać tak zwany mandźur, gdy spławik zniknął pod wodą. Wacek zaciął i już po chwili miał na haczyku sporych rozmiarów złotą rybkę...
- Ozdobna jakaś... - pomyślał Wacek gdy rybka odezwała się ludzkim głosem:
- Wacku! Wacku!!! Wypuść mnie, a spełnię twoje trzy życzenia!
Wieczorem po pewnej kawalerce rozszedł się apetyczny zapach... Wacek z lubością wciągnął go w płuca. Zadziwiające jak mu się ten węch wyostrzył odkąd ogłuchł 10 lat temu.
==========================================================

Wania złowił złotą rybkę. Rybka:
- Puść mnie spełnię twoje życzenie!
- Ok.
- Willę chcesz?
- Nie
- Mercedesa chcesz?
- Nie
- Medal za męstwo chcesz?
- Tak jasne.
Huknęło i Wania znalazł się prosto na polu bitwy z dwoma granatami w ręku. Patrzy a w jego kierunku pędzi 10 czołgów i tyraliera piechoty.. Wania wkurzony przez zaciśnięte zęby:
- "Cholera, pośmiertny mi dała"!*
==========================================================

Mężczyzna złotym mercedesem przyjeżdża na ryby. Wysiada cały w złocie z samochodu (łańcuchy, bransolety itd.), wyciąga złotą wędkę ze złotą żyłką i idzie łowić ryby. Po jakimś czasie łapie co? ...oczywiście złotą rybkę. Popatrzył na nią, obejrzał w koło z pogardą i już ma wyrzucić z powrotem do wody, a rybka na to:
-" Hej rybaku! A trzy życzenia"?
- "Eeeeeh, no dobra. Co chcesz"?*
=========================================================

Wędkarz złowił złotą rybkę, a ta przemówiła ludzkim głosem:
- Jestem zaklętą księżniczką, pocałuj mnie a spełnię 3 twoje życzenia.
Wędkarz pocałował rybkę i po chwili stanęła przed nim piękna księżniczka.
- Jakie są twoje 3 życzenia?
- Mam jedno życzenie, ale trzy razy!
=========================================================

Chłop złapał złotą rybkę:
- Puść mnie, puść! - prosi rybka. - Spełnię każde Twoje życzenie!
Chłop pomyślał. Po chwili mówi.- Dobra! Chcę wiedzieć, kiedy umrę?
- Tego nie mogę Ci powiedzieć, ale mogę Ci powiedzieć, co będziesz robić po śmierci.
- No dobra, co?
- Będziesz sędzią hokejowym! - odpowiedziała rybka.
- Ale ja nie znam zasad tej gry! - zdziwił się chłop.
- No to ucz się ucz, bo za dwa dni masz pierwszy mecz.
=========================================================

Rybak złowił złotą rybkę. Ta mówi:
- Puść mnie, a spełnię Twoje jedno życzenie.
- Ok. Chcę najnowszego mercedesa.
- A jak wolisz - za gotówkę czy na raty?
- A Ty jak wolisz - na oleju czy na masełku?


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#52 2011-07-18 12:00:05

piaskun57
Zbanowany
Zarejestrowany: 2011-01-23
Posty: 4061

Ostrzeżenia: 9

Re: Dowcipy niepolityczne

. Zamienie 36-letnia zone na dwie po 18. img/smilies/wink

W oborze stoja dwa byki. nagle gospodarz prowadzi bardzo brzydka krowe, a jeden bykl
do drugiego:
- palka zapalka dwa kije. kto sie nie schowa ten kryje. :ahaha:

Panie doktorze, co to może być? Trzeci dzień z rzędu i nie chce mi się pracować.
- Pewnie środa! :zozol4:

Szczyt patologii ideologicznej:
Członek z ramienia wysunięty na czoło. :tonk:

Gang Pruszkowski pilnie poszukuje kandydatów na stanowiska: operatora kija
bejsbolowego.

Menel do menela, dopinając jabcoka: http://yoursmiles.org/csmile/friend/c0414
- No to ja już muszę lecieć, bo mam jeszcze kolokwia do sprawdzenia...

Ludzie siedzą w samolocie na lotnisku i czekają na pilotów. Przychodzą z godzinnym
opóźnieniem. Jeden z psem przewodnikiem drugi z białą laska. Ludzie przerażeni no ale
nic. Samolot kołuje na pas startowy rozpędza się. 500m do końca pasa 400, 300, 200m.
Ludzie krzyczą: Startujcie! Startujcie !!!!! Samolot wystartował podwozie się schowało.
Jeden pilot mówi do drugiego:
- Jak kiedyś nie krzykną to się rozbijemy!

Ostatnio edytowany przez piaskun57 (2011-07-18 12:06:21)

Offline

 

#53 2011-07-18 13:06:00

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: Dowcipy niepolityczne

egzamin na uczelni to dyskusja dwóch osób na poziomie.
Jeżeli jednak jeden z nich okazuje się byc idiotą, to ten drugi zabiera swój indeks i wychodzi

Offline

 

#54 2011-07-20 18:56:26

piaskun57
Zbanowany
Zarejestrowany: 2011-01-23
Posty: 4061

Ostrzeżenia: 9

Re: Dowcipy niepolityczne

Spotyka się dwóch żydów biznesmenów, i zaczynają rozmowę o interesach: img/smilies/wink Po ile? Po sto! Co po sto? A co po ile? img/smilies/wink

Offline

 

#55 2011-07-20 21:34:29

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Dowcipy niepolityczne

Coś dla dwojga?

Mąż wpatruje się w świadectwo ślubu.
- Czego tam szukasz? - pyta żona.
- Terminu ważności!

-------------------------------------

Żona  do męża;
- Kochanie jutro jest rocznica naszego ślubu - jak ją uczcimy?
Na to mąż odpowiada:
- Może minutą ciszy?

-------------------------------------

- Hej Zenek. Zbieraj się i chodź do mnie, pogramy w szachy.
- Nie mogę. Żona mi zmarła.
- To dam Ci grać czarnymi.

---------------------------------------

Wściekły mąż wpada do domu i mówi do żony:
- Wiesz co, ten facet spod piątki spał już z prawie wszystkimi kobietami z naszego bloku, oprócz jednej.
Żona po chwili zastanowienia:
- Hmm... to musi być ta Kowalska spod trójki...

---------------------------------------

Ksiądz podczas mszy w kościele:
- Małżeństwo to tak jakby dwa okręty spotkały się w porcie.
Jeden z mężczyzn odzywa się szeptem do kolegi:
- To ja chyba trafiłem na okręt wojenny

---------------------------------------

- Tak się wczoraj uśmiałam w tym teatrze, kochany, że wróciłam do domu półżywa...
- Powinnaś najdroższa pójść jeszcze raz na ten spektakl.

---------------------------------------

Mąż do żony:
- Słuchaj! Jak nie będziesz jęczała podczas seksu, to słowo daję rozwiodę się z Tobą!
Żona wzięła to sobie do serca, ale na wszelki wypadek przy następnym stosunku pyta męża:
- Już mam jęczeć?
- Nie teraz. Powiem Ci kiedy i wtedy zacznij - tylko głośno.
Za jakiś czas mąż prawie w ekstazie:
- Teraz jęcz, teraz!!!
Żona:
- Olaboga!!!!   Laboga!!!   Dzieci butów nie mają na zimę, ja w starej sukience chodzę, cukier podrożał....

-------------------------------------------------------------------------

Franek zwierza się Józkowi:
-Moja stara przysięgła, że mnie zostawi, jak nie przestanę pić.
- I co?
- Będzie mi jej brakowało.


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#56 2011-07-21 13:03:08

t.oskar
Zbanowany
Zarejestrowany: 2010-02-25
Posty: 12223

Re: Dowcipy niepolityczne

Żona do męża w trakcie wizyty w ZOO:
-Nawet te małpy mają futra, a ja....


Wesołe jest życie staruszka img/smilies/smile
http://www.youtube.com/watch?v=qu7Y-Ww6s0w

Offline

 

#57 2011-07-21 18:31:01

piaskun57
Zbanowany
Zarejestrowany: 2011-01-23
Posty: 4061

Ostrzeżenia: 9

Re: Dowcipy niepolityczne

Polak, Rusek i Niemiec jadą pociągiem.Licytują się ,kto jest 'lepszym' złodziejem. Postanawiają kolejno udowadniać swe umiejętności. Zaczyna Niemiec. Wraca po kilku minutach spaceru po przedziałach i prezentuje swe trofea: zegarek, torebkę oraz telefon komórkowy.
- Nieźle - podziwiają Rusek z Polakiem.
- Teraz ja!
Idzie Rusek. Wraca po 10 minutach, pokazuje zdobycze: laptop i kilka portfeli.
- Całkiem przyzwoicie - ocenia reszta.
- Teraz kolej na Ciebie Polak. Pokaż, co potrafisz!
Polak wstaje i wychodzi z przedziału. Mija kilkanaście minut a Polak nie wraca. Kompani pewni, że Polak zwątpił w swe umiejętności i zrezygnował, zaczynają się podśmiewać. Wtenczas wchodzi konduktor i oświadcza zaniepokojonym tonem:
- Panowie koniec jazdy, ktoś nam za**bał lokomotywę! img/smilies/wink

Offline

 

#58 2011-07-30 11:00:08

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13538

Re: Dowcipy niepolityczne

Drogą szybkiego ruchu Katowice - Kraków jedzie biskup. Nagle zobaczył
prostytutkę stojącą na poboczu i krzyczy:
- Dziecko, jesteś na złej drodze!
- A co, tiry już tędy nie jeżdżą?


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#59 2011-07-30 14:41:58

piaskun57
Zbanowany
Zarejestrowany: 2011-01-23
Posty: 4061

Ostrzeżenia: 9

Re: Dowcipy niepolityczne

Do nieba idą: pedał, palacz i pijak. Przy bramie do nieba wita ich Św.Piotr, mówiąc:
- W niebie nie ma chwilowo miejsca, dlatego idźcie na tydzień na ziemię. Jeżeli zgrzeszycie, to pójdziecie do piekła.
Na ziemi pijak zobaczył bar, upił się i od razu poszedł do piekła.
Zostali palacz i pedał, palacz zauważa niedopalonego peta i przygląda mu się z błyskiem w oku.
Na to pedał mówi do niego:
- Wiesz o tym, że jak się schylisz po tego peta, to obaj pójdziemy do piekła...

Offline

 

#60 2011-08-01 18:39:18

Senioritka56
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-12-19
Posty: 4005

Re: Dowcipy niepolityczne

Staje nagi facet przed lustrem. Długo oglądać wymiętą, nieogolona twarz, spogląda na zarośnięty jak u małpy tors, patrzy w swoje czerwone oczy… Potem kieruje wzrok w bok lustra, gdzie widać odbicie leżącej w łóżku pięknej dziewczyny. Facet jeszcze raz spogląda na siebie i mruczy:
- Qrna, jak można do tego stopnia kochać pieniądze...


http://avatarek.pl/LlI6ODREs4_3.jpg
Ona i On zwariowali dla Siebie...

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo