Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#161 2014-08-03 17:13:20

ricochet
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2014-04-07
Posty: 905

Re: Dowcipy niepolityczne

nie do wygięcia Crows ! Hahaha ! :-D :-D :-D


"Nie bądż sługą tego świata"
             Budda Shakyamuni

_________________________
http://www.yoursmiles.org/tsmile/fish/t107112.gif

Offline

 

#162 2014-08-10 16:20:45

ricochet
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2014-04-07
Posty: 905

Re: Dowcipy niepolityczne

Pacjent do lekarza:
Panie doktorze co noc sikam w łóżko !
Od jak dawna? Pyta lekarz.
Od  tygodnia, odkąd śni mi się ten krasnal.
Krasnal ? ...dziwi się lekarz.
Tak ! We śnie ukazuje mi się krasnal i mówi do mnie łagodnym głosem: a teraz sikamy.... ,no i nie umię się powstrzymać.
Aaah to już rozumię, mówi lekarz , to problem natury psychicznej. Na to jedyna rada:  powtarzać w myślach przez cały dzień ”nie sikamy”. Gdy krasnal ukarze się we  śnie to wypowie pan tę sugestię i krasnal zniknie.
Pacjent wizualizuje w myślach krasnala i powtarza intensywnie jak tylko potrafi : nie sikamy...nie sikamy...
Niemalże pewien sukcesu kładzie się spać.
Nagle ukazuje się krasnal i szepta mu miłym głosem: a teraz sikamy....
Gościu do krasnala: nie sikamy !!!
A krasnal miłym głosem: no to sramy...


"Nie bądż sługą tego świata"
             Budda Shakyamuni

_________________________
http://www.yoursmiles.org/tsmile/fish/t107112.gif

Offline

 

#163 2014-08-19 23:43:39

Bolaren
przyboczny
Zarejestrowany: 2012-07-03
Posty: 1500

Re: Dowcipy niepolityczne

Przyszedł facet do fryzjera:
-Proszę mnie tak krótko op*****olić...
Na to fryzjer:
-Ty Ch**u!

Offline

 

#164 2014-08-28 18:00:14

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13540

Re: Dowcipy niepolityczne

http://images3.wikia.nocookie.net/nonsensopedia/images/thumb/8/8b/Biedronka.svg/800px-Biedronka.svg.png


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#165 2014-10-10 17:22:53

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13540

Re: Dowcipy niepolityczne

http://aatlanika.blox.pl/resource/PRZEZNACZENIE_FACETA.jpg


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#166 2014-10-11 23:04:31

Łosiu
Moderator
Zarejestrowany: 2011-09-22
Posty: 3670

Re: Dowcipy niepolityczne

- Dlaczego na polowaniu strzelał pan do swojego kolegi? - pyta sędzia na rozprawie.

- Wziąłem go za sarnę.

- A kiedy spostrzegł pan swoją pomyłkę?

- Kiedy sarna odpowiedziała ogniem...


Łosiu łognik


img/smilies/wink

....

Offline

 

#167 2014-10-11 23:08:39

Łosiu
Moderator
Zarejestrowany: 2011-09-22
Posty: 3670

Re: Dowcipy niepolityczne

Przechwala się trzech myśliwych. Pierwszy z nich:
- Ja to byłem w Afryce i polowałem na lwy !

Drugi:
- A ja to byłem na Alasce i polowałem na łosie !

Na to ostatni:
- Chmm, panowie a ja byłem w Norwegii...
- A fiordy ty widziałeś?
- Fiordy!? Panowie, fiordy to mi z ręki jadły.


img/smilies/wink

....

Offline

 

#168 2014-10-11 23:16:31

Łosiu
Moderator
Zarejestrowany: 2011-09-22
Posty: 3670

Re: Dowcipy niepolityczne

Pani od polskiego wywołuje Jasia do odpowiedzi:

- Jasiu, podaj, proszę dwa zaimki.

- Kto? Ja?!

- Brawo Jasiu, piątka!


img/smilies/wink

....

Offline

 

#169 2014-10-14 17:34:12

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: Dowcipy niepolityczne

Rozmowa kwalifikacyjna:
- Proszę wymienić swoją 1 mocną cechę
- Jestem wytrwały
- Dziękuję, skontaktujemy się z panem później
- Zaczekam tutaj


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#170 2014-10-15 17:32:52

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: Dowcipy niepolityczne

Uradowana zona wraca do domu.
- Wyobraz sobie, ze dzisiaj przejechalam trzy razy na czerwonym swietle i ani razu nie zaplacilam mandatu
- No i?
- Za zaoszczedzone pieniadze kupilam sobie torebke.


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#171 2014-10-27 08:00:47

Łosiu
Moderator
Zarejestrowany: 2011-09-22
Posty: 3670

Re: Dowcipy niepolityczne

Dwóch murzynów sika z mostu i jeden mówi:
- Ale woda zimna
Na to drugi:
- A jakie dno mulaste


Łosiu sisis


img/smilies/wink

....

Offline

 

#172 2014-10-27 11:08:48

Bolaren
przyboczny
Zarejestrowany: 2012-07-03
Posty: 1500

Re: Dowcipy niepolityczne

Przyszedł trzeci, sika i mówi:
- Za zakrętem ryby biorą...
img/smilies/big_smile

Offline

 

#173 2014-11-08 13:37:13

Łosiu
Moderator
Zarejestrowany: 2011-09-22
Posty: 3670

Re: Dowcipy niepolityczne

http://www.chamsko.pl/demot/0_1_47751_Jezus_i_piesek_przez_alfred77.jpg


img/smilies/wink

....

Offline

 

#174 2014-11-14 16:40:48

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: Dowcipy niepolityczne

Przypowieść o słoniach i ich pamięci.

Pielgrzymujący po świecie mnich z Himalajów złożył wizytę w cyrku. Największe wrażenie zrobił na nim słoń, który wszystkie sztuczki cyrkowe wykonywał z miną świadczącą o głębokim smutku i tęsknocie za wolnością. Po skończonym przedstawieniu mnich zakradł się do namiotu, w którym trzymano słonia i uwolnił go z kajdan ze słowami:

"Idź słoniu, idź wolno, niech serce prowadzi cię ścieżką godną natury słonia, a nie ludzkiej zabawki!"

Słoń wydawał się uradowany - zatrąbił głośno, wesoło zamachał uszami i podreptał w stronę puszczy, jednak po chwili coś go zatrzymało. Zawahał się i spojrzał głęboko w oczy mnicha. Trudno było odczytać jego emocje - czy było to podziękowanie za odzyskaną wolność czy strach przed samodzielnym życiem? Mnich krzyknął do słonia:

"Nie przejmuj się mną słoniu! Kiedyś mi się odwdzięczysz! Jeśli nie w tym życiu, to jak Budda da - w następnym, lub jeszcze kolejnym. My mnisi wierzymy w reinkarnacje, słonie mają długą pamięć, a świat jest mały. Kiedyś jeszcze się spotkamy! A teraz uciekaj, biegnij ile sił w nogach!"

Słoń posłuchał i odszedł, a mnich wymknął się z cyrku niezauważony. Minęło przeszło 20 lat, mnich postarzał się, na łysej głowie pojawiły się zmarszczki i przebarwienia kolorem zbliżone do pomarańczowej mnisiej szaty, a długa siwa broda sięgała już pasa. Pielgrzymował właśnie przez step, wpatrzony w swoje stare nogi, skupiając się jedynie na krokach, z których każdy zmuszał go do wysiłku i powodował głęboki ból. Lewa noga... prawa... przestawić laskę... lewa... prawa... laska... Mnich podróżował tak już od wielu dni i był na skraju wyczerpania, gdy wtem przy drodze niedaleko przed sobą dostrzegł słonia. Mnich błyskawicznie rozpromieniał na wspomnienie sytuacji sprzed 20 lat.

"Budda zawsze wskazuje dobrą i właściwą drogę!" Pomyślał mnich. "Słoń na pewno mnie pamięta, podwiezie mnie na swoim silnym grzbiecie do wodopoju, odpocznę chwilę w cieniu traw, napełnię bukłak i ruszę dalej! Dobre uczynki wracają, karma istnieje!"

Mnich odrzucił laskę na bok i podszedł do słonia. Skłonił się mu nisko i spojrzał w wielkie, mądre oczy zwierzęcia, a słoń odwzajemnił to spojrzenie, lekko kiwając głową. Mnich wyciągnął rękę i delikatnie pogładził pomarszczoną trąbę. Wtem słoń chwycił chudego mnicha silnym uściskiem trąby i jednym szybkim ruchem cisnął nim w koronę pobliskie drzewa jak szmacianą lalką. Trzasnęły łamane gałęzie i gruchotane kości. Spadając mnich odbił się od grubego konara i zanim spadł na ziemię trafił prosto na kieł szarżującego słonia. Biała, ostra kość z impetem wbiła się w ciało mnicha i wyszła przez plecy. Biel kości słoniowej skalała się szkarłatem krwi. Mnich nawet nie krzyknął, nie mógł - miał już przebite płuco. Słoń szarpnął potężną głową zrzucając mnicha z siebie i ciskając nim o ziemię, w którą ciało mnicha uderzyło z głuchym łoskotem. Słoń z wściekłością wspiął się na potężne, tylne nogi, zatrąbił przeciągle, po czym z całą swoją ogromną masą opadł na mnicha miażdżąc jedną nogą czaszkę, a drugą nogą miednice. Oddalając się w stronę wodopoju słoń jeszcze raz stratował dawno już martwe ciało mnicha.

To nie był ten sam słoń.


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#175 2014-11-14 19:31:12

Gorgiasz
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2013-11-17
Posty: 254

Re: Dowcipy niepolityczne

Pielgrzymował właśnie przez step, wpatrzony w swoje stare nogi, skupiając się jedynie na krokach, z których każdy zmuszał go do wysiłku i powodował głęboki ból. Lewa noga... prawa... przestawić laskę... lewa... prawa... laska... Mnich podróżował tak już od wielu dni i był na skraju wyczerpania

Zabijając go, słoń wyświadczył mu przysługę. Mnich był stary i zmęczony tym życiem; najwyższy czas na nową inkarnację. Odpłacił dobrem za dobro. Wszystko w porządku.

Offline

 

#176 2014-11-18 15:34:26

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: Dowcipy niepolityczne

Rozmowa kwalifikacyjna.
- Jaka jest Pana największa wada?
- Jestem szczerą osobą.
- Wydaje mi się, że to nie wada?
- Mam w dupie, co się Pani wydaje.


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#177 2014-11-24 08:34:45

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: Dowcipy niepolityczne

Na moście stoi piękna kobieta i wygląda za jego krawędź myśląc o skoczeniu. Podchodzi do niej bezdomny mężczyzna. Kobieta widząc go mówi:
- Odejdź! Nic nie zmieni mojej decyzji!.
On na to:
- Skoro zamierzasz się zabić to może się wcześniej poruchamy? Przynajmniej ja na tym skorzystam.
- Nie ma mowy, jesteś ohydny - odpowiada kobieta.
Bezdomny odwraca się i zaczyna odchodzić.
- To wszystko co masz do powiedzenia? Nie powiesz mi że warto żyć? Że nie warto je kończyć? Gdzie idziesz? - pyta kobieta.
- Jak szybko zejdę na dół to nadal będziesz ciepła...


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#178 2014-12-04 13:41:02

Kopik
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-10-26
Posty: 2500

Re: Dowcipy niepolityczne

Idą dwie zakonnice: siostra Matematyka (M) i siostra Logika (L). Siostra M mówi:
- Widzisz tego mężczyznę, który idzie za nami od dłuższego czasu?
- Tak.
- Za 2 min nas dogoni.
- Zgodnie z prawami logiki musimy się rozdzielić, a wtedy pójdzie tylko za jedną z nas. Spotkamy się w zakonie.
Do zakonu przychodzi pierwsza siostra M.
Parę min później siostra L.
Siostra M pyta się:
- O Boże, o Boże ! I co się stało?
- Zgodnie z prawami logiki mężczyzna mógł pójść tylko za jedną z nas i wybrał mnie.
- I co i co ?
- Zgodnie z prawami logiki gdy przyspieszyłam, on również to zrobił.
- I co dalej?
- Zgodnie z prawami logiki zaczęłam biec, a on zrobił to samo.
- O Boże ! I co?
- Zatrzymałam się i on zgodnie z prawami logiki zrobił to samo.
- O Boże, o Boże i co?
- Podciągnęłam do góry sutannę, a on zgodnie z prawami logiki zdjął spodnie.
- O Boże, o Boże ! I co?
- Zgodnie z prawami logiki zakonnica z zadartą suknią biegnie szybciej, niż mężczyzna z opuszczonymi spodniami.

Dla każdego kto myślał inaczej 15 zdrowasiek.

Offline

 

#179 2014-12-15 10:41:28

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: Dowcipy niepolityczne

Matka pakuje syna na wycieczkę:
- Zapakowałam ci chleb, masło i kilogram gwoździ.
- Po co?
- Jak to po co? Posmarujesz chleb masłem i zjesz.
- A gwoździe!?
- Tu są. Przecież spakowałam.


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#180 2014-12-15 10:48:24

k4cz0r200
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-01-17
Posty: 3545

Re: Dowcipy niepolityczne

W starożytnej Grecji Sokrates był szeroko znany ze swojej mądrości. Pewnego razu ten wielki filozof spotkał swojego znajomego, który biegł właśnie do niego by mu coś powiedzieć:
- Sokratesie czy ty wiesz, co właśnie usłyszałem o jednym z twoich studentów?
- Zaczekaj chwilę - przerwał mu Sokrates - zanim mi to powiesz chciałbym, byś przeszedł pewien test. Nazywa się testem "Potrójnego filtru"
- Potrójny filtr?
- Dokładnie - kontynuował Sokrates - Zanim powiesz coś o moim studencie, spróbujmy przefiltrować to, co chcesz moi powiedzieć.
- Pierwszy filtr to prawda. Czy upewniłeś się, że to co słyszałeś o moim studencie jest w 100% prawdziwe?
- No nie, właściwie to tylko to słyszałem...
- Dobrze, czyli właściwie nie wiesz czy to jest prawda czy fałsz...Przejdźmy do filtru drugiego, filtr dobroci. Czy to, co chcesz mi powiedzieć jest czymś dobrym?
- Raczej nie, właściwie to coś przeciwnego
- Czyli chcesz mi powiedzieć o nim cos złego, nie wiedząc nawet czy to jest prawda.
Mężczyzna potrząsnął ramionami z zawstydzeniem a Sokrates kontynuował:
- Nadal możesz pomyślnie zdać ten test, bo mamy trzeci filtr: użyteczności. Czy to co chcesz mi powiedzieć o moim studencie jest dla mnie użyteczne?
- Nie specjalnie.
- Zatem - podsumował Sokrates - jeżeli chcesz mi powiedzieć coś, o czym nie wiesz czy jest prawdziwe, ani dobre ani też użyteczne dla mnie... To po co mi to w ogóle mówić?
Mężczyzna poczuł porażkę i był zawstydzony.
To jest powód, dla którego Sokrates był uważany za najwybitniejszego filozofa i darzony takim wielkim szacunkiem.
To również wyjaśnia, dlaczego nigdy się nie dowiedział, że Platon posuwał jego żonę.


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo