Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#1 2011-02-02 21:17:55

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Pudry, podkłady

Podkład i puder to podstawa makijażu, kosmetyki te wyrównują koloryt, matują, kryją, rozświetlają , nawet nawilżają. Są coraz delikatniejsze i bardzie dopasowane do indywidualnych potrzeb każdej z nas.

Jakich produktów tego rodzaju używacie i możecie polecić?

Ja stosuję krem koloryzująco- rozświetlający Veryme z Oriflame, jest subtelny i nadaje buzi zdrowy koloryt, co jest ważne zwłaszcza, kiedy się nie dosypia img/smilies/wink Rozświetlające cząsteczki dają ładny efekt, bez przesadnego błyszczenia. Zawiera też wyciąg z brzoskwini i pachnie tymże owocem. Nie trzeba się po nim przypudrowywać, a nawet jest to niewskazane, gdyż zniszczyłoby ciężką pracę odbijających światło cząsteczek ;P

Lubiłam też kiedyś (nie wiem, czy jeszcze jest dostępny) podkład Light Energy Miss Sporty, też rozświetlający, z tej firmy na uznanie zasługuje również So Matte- wygładzający i matujący jak sama nazwa wskazuje, na te dni, kiedy moja cera czuje się gorzej img/smilies/tongue
Wiele dobrego słyszałam o podkładach AA, w najbliższym czasie chyba wypróbuję.

A co do pudrów, używam prasowanego Rimmela Stay Matte, zazwyczaj solo, a jeśli jest taka potrzeba na podkład lub krem koloryzujący.


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#2 2011-02-02 21:35:50

lufestre
la princesa de los gatos
Skąd: wawa
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 4181

Re: Pudry, podkłady

Ja mam nieskomplikowane procedury zamazywania niedoskonałości. Używam punktowo korektora Essence  w sztyfcie, głównie pod oczy żeby nie było widać sińców, a potem kładę sypki puder Rimmel Stay Matte. Podkładów raczej nie używam, bo nie przepadam się smarować tym po twarzy img/smilies/smile

Offline

 

#3 2011-02-03 12:30:16

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Re: Pudry, podkłady

Ja niestety muszę używać, choć nie robię tego rzecz jasna codziennie, ale generalnie nie obdarzono mnie jakąś super promienną i zdrowo wyglądającą cerą, raczej przeraźliwie bladą  i często wyglądającą po prostu na "wymiętą" img/smilies/sad dlatego odrobina rozświetlającego czegoś dobrze mi robi. Poza tym jest b. wrażliwa i sama dermatolog zaleciła mi lekki podkład, zwłaszcza zimą, bo tworzy warstwę ochronną. Wybieram jeszcze te dla nastolatek, bo nie tworzą efektu maski i twarz wygląda świeżo, da się przeżyć, choć zaczęłam używać takich kosmetyków gdzieś w połowie studiów, a wcześniej byłam nastawiona do nich zdecydowanie negatywnie.

A Say Matte to najlepszy puder, jaki miałam img/smilies/big_smile Używam tej linii już trzeci rok i jeszcze mi się nie znudził, ładnie komponuje się z karnacją i naprawdę wykazuje właściwości matujące img/smilies/smile


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#4 2011-02-10 00:30:25

Jantar
adept
Zarejestrowany: 2011-02-03
Posty: 14

Re: Pudry, podkłady

Polecam podkłady apteczne - La Roche Posay - Tollerantie. Drogie, ale efekt zabójczy. Idealnie pokryta twarz, która nie wygląda jak maska. Jest nawet odcień, który dopasuje się do najbardziej bladej twarzy. Trwałość też spektakularna. Ale to na wyjście.
Na codzień wystarczająco dobre są podkłady Rimmela.

Offline

 

#5 2011-03-17 11:35:07

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Re: Pudry, podkłady

A mnie bardzo odpowiada mój ostatni nabytek- Maybelline Affinitone. Idealny do cery z tendencjami do przesuszania, zawiera wit. E oraz drobne perełki odbijające światło. Nie ściąga skóry, nie tworzy maski, nie roluje się na twarzy. Plusem jet również jasna, naturalna kolorówka. Mam odcień Light Sandbeige, wydaje się ciemny, ale po nałożeniu wtapia się w twarz i go nie widać img/smilies/smile

I tylko na konsystencję narzekam- zbyt rzadka, lejąca, trzeba stawiać tubką do góry, bo się wylewa skubaniec jeden img/smilies/roll


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo