Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#21 2011-02-17 15:14:51

caly
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-22
Posty: 1102

Re: Życie jak nogi jest do pupy???

Chodzi Ci o to, że jeżeli coś negatywnego dla ogółu uznamy za pozytywne, to takim sie to dla nas staje i idąc dalej takim powinno być też dla ogółu?

Offline

 

#22 2011-02-17 15:24:23

Andra
Gość

Re: Życie jak nogi jest do pupy???

Caly, a co to jest ogol?Zbior jednostek prawda?Wiec to co dla jednego jest pozytywne, drugiemu bedzie obojetne, trzeciego szlag trafi
tak mniej wiecej
jesli rozwale auto, coz Cie to obejdzie?
A sasiad bedzie sie cieszyl(mam nadzieje ze nie)
a ja?Moze mnie trafic szlag, ale moge nauczyc sie przy okazji ze brawura nie poplaca

 

#23 2011-02-17 15:42:23

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Życie jak nogi jest do pupy???

Nie ma co patrzeć na ogół, każdy i tak odpowiada tylko za samego siebie (i względem samego siebie jest 'władny')... Negatywne trzeba zaakceptować, po prostu i zadbać o swoje pozytywne podejście do wszelkich problemów. Znaczy widzieć w życiu po prostu doświadczenia i nie dać się im (jeśli są negatywne) zawładnąć nami. Bardzo trudne, zwłaszcza w momentach uruchamiających nasze bardzo silne emocje, ale możliwe do zrealizowania.

A działanie na innych ma większy sens, jeśli nie opiera się tylko na gadaniu (moralizowaniu? img/smilies/wink), a na pokazaniu swojego życia, że tak powiem. Czyli na praktyce, nie teorii. Tylko to może sprawić, że ten ktoś tez tak zechce. Bo prawdą tu jest to, że możemy zrobić wiele dla innych, oprócz jednego: chcieć za nich.

Czyli trzeba po prostu żyć jak najlepiej się potrafi i sam ten fakt jest dla innych przykładem, z którego mogą skorzystać, jak sami zechcą. I wówczas życie nie będzie do d... , bo wcale go takim nie będziemy chcieli widzieć.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#24 2011-02-17 15:48:11

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Życie jak nogi jest do pupy???

Andra napisał(a):

Piotr, i bedac prawie szczesliwy twierdzisz ze zycie jest zafajdane... dziwne to szczescie, wiesz?

A gdzie doczytałaś, że moje? Bo życie zazwyczaj jest zafajdane. I trudno myśleć inaczej po latach babrania się w tym g... Oj Cały z pozytywowanie ogółu w oparciu o nastawienie pozytywne własne, to chyba za daleko poleciałeś. Tu bym podyskutował.
Lidka, jeżeli uważasz, że wartości życia nadajemy mu sami, to nie. Nie jest to moje i się z tym nie zgadzam. Niestety. Mogę być nie wiem jak pozytywnie nastawiony do życia i ludzi, a w sekundę jakiś dupek jest w stanie to zniszczyć. I nawet zniszczenie tegoż dupka nie pomaga w odbudowie. Niestety.


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#25 2011-02-17 16:13:13

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Życie jak nogi jest do pupy???

Wiem, że to trudne, Piotr... Ale wiem też, że tylko od nas zależy wartość, jaką czemuś nadamy. Być pozytywnie do życia nastawionym wcale nie znaczy 'bujać w obłokach' i nie zauważać całego paskudztwa, to znaczy umieć do paskudztwa podejść. I traktować je jako doświadczenie życiowe, a nie coś, co ma nami zawładnąć.

(przyznam szczerze, że podejście duchowe bardzo pomaga, ale nie narzucam, to jest sfera, którą nie każdy chciałby świadomie rozwijać)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#26 2011-02-17 17:33:52

caly
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-22
Posty: 1102

Re: Życie jak nogi jest do pupy???

PiotrRosa napisał(a):

Oj Cały z pozytywowanie ogółu w oparciu o nastawienie pozytywne własne, to chyba za daleko poleciałeś. Tu bym podyskutował.

Tak zrozumiałem wypowiedź Andry nad moim postem img/smilies/wink

Offline

 

#27 2011-02-17 20:10:20

Andra
Gość

Re: Życie jak nogi jest do pupy???

Caly, w takim razie nie zrozumiales nic, szkoda.
Lidka, a coz to jest negatywne lub pozytywne nastawienie? Pierwsze powoduje ze widze wszedzie zlo, nawet tam gdzie go nie ma, drugie...wieczny  usmiech szczescia, bez powodu.
Najzdrowsze jest obiektywne -z dystansu.
Wiesz, zawsze powtarzam, caly czas slodycz ....prowadzi do mdlosci, zycie jest  ani dobre ani zle-obiektywnie.Ale to moja rola uczynic je pieknym, wiec czynie to, dlatego moje jest, pomimo ze nie zawsze mozna sie smiac, i czesto tym moim kubkiem wale w sciane-wole tak niz w kogos kto mnie zranil.
Ja nie musze, i nie chce ranic, wlasnie dlatego ze wiem jak to boli, wiec juz odrobine mniej tego zla wokol mnie
klimat taki

 

#28 2011-02-17 20:43:14

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Życie jak nogi jest do pupy???

Lidka napisał(a):

... Ale wiem też, że tylko od nas zależy wartość, jaką czemuś nadamy. Być pozytywnie do życia nastawionym wcale nie znaczy 'bujać w obłokach' i nie zauważać całego paskudztwa, to znaczy umieć do paskudztwa podejść. I traktować je jako doświadczenie życiowe, a nie coś, co ma nami zawładnąć.

(przyznam szczerze, że podejście duchowe bardzo pomaga, ale nie narzucam, to jest sfera, którą nie każdy chciałby świadomie rozwijać)

Możemy sobie nadawać wartości dowolne. Dowolnym ludziom, zjawiskom, sytuacjom. A przychodzi taki moment, że wszystkie te nasze nadania szlag trafia. I co? Boli? Boli. Ale tylko pierwszy raz. Jak to w życiu. Potem masz to coraz głębiej. Umiejętność podchodzenia do paskudztwa? Jest tylko jedna. Ładnie ujęta w scence z celi w "Psach II". Wyrwać chwasta. Niech nie zasłania słońca. Bez ulitowania Andry, bez nawracania i uduchowienia (nie pamiętam już kogo). Traktowanie jako doświadczenia? Taki bagaż doświadczeń byłby w stanie wcisnąć człowieka głęboko pod ziemię. A podejście duchowe? Nie ta bajka i nie ta ścieżka. Wyleczono mnie już dawno.


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#29 2011-02-17 20:56:55

caly
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-22
Posty: 1102

Re: Życie jak nogi jest do pupy???

Andra napisał(a):

Caly, w takim razie nie zrozumiales nic, szkoda.

Szkoda, że nie czytasz ze zrozumieniem tego co sie pisze...

Napisałem pierwszego tutaj posta, którego skomentowałaś tak, że ja to zrozumiałem jak zrozumiałem, coś mi nie zagrało więc się Ciebie spytałem o co Ci chodzi i uzyłem w pytaniu słowo "ogół", po czym Ty napisałaś to co miałaś na myśli, coś co wyprowadziło mnie z błednego rozumienia tamtego posta... Proste?

Potem Piotr gdzieś napiał, że pojechałem z tym ogółem i jednostką, na co ja mu odpowiedziałem, że to był wynik Twojego komentarza do mojego posta, czyli tego nad moim pytaniem z "ogółem". Proste? No przeca proste. I oczywiście zgadzam się z tym co piszesz w odpowiedzi, że cos co jest negatywne dla jednej osoby, może być pozytywne dla drugiej.

Ostatnio edytowany przez caly (2011-02-17 20:57:54)

Offline

 

#30 2011-02-17 23:42:26

Andra
Gość

Re: Życie jak nogi jest do pupy???

Caly, zrozumienie powinno byc obopolne, nie czepiaj sie.
Piotr, nie wmawiaj mi litosci, brzydzi mnie.Czym innym jest
wspolczucie, wspolodczuwanie ktore wiaze sie ze zdolnoscia do postawienia sie na miejscu drugiego czlowieka,
A chwasty...nie przyszlo Ci do glowy ze dla kogos Ty mozesz nim byc?
Uwazasz ze ludzie rodza sie zli, podli, zdegenerowani, aniele Ty moj?

Ostatnio edytowany przez Andra (2011-02-17 23:47:00)

 

#31 2011-02-18 10:31:02

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Życie jak nogi jest do pupy???

Andro, złotko. Ludzie rodzą się czyści i piękni. Może z wyjątkiem pewnych sytuacji, kiedy mają genetyczne uwarunkowania do rzeczy złych. Coś takiego już stwierdzono. Wprawdzie nie jestem fanem małych dzieci, ale nie da się ukryć, że muszą istnieć przez jakiś czas. To my, dorośli robimy z nich potem potwory. Zaś w kwestii chwastów? Znów nie zrozumiałaś. Nie dla mnie. Nie dla innych. Nawiązanie do chwastów nie odnosi się do subiektywnego odczuwania. Nie jest wynikiem kontaktu z innym człowiekiem. Chwast jest chwastem, szkodnikiem. I jakbyś na świat nie patrzyła, możesz stwierdzić po głębokich przemyśleniach własnych, że róża to chwast, a perz to śliczny kwiat. Twoje prawo do indywidualnej oceny. Ale czy tak jest naprawdę? Czy fakt, że to ty uznajesz lilię wodną za chwasta czyni ją chwastem? Czy tylko wystawia świadectwo tobie w zakresie pojmowania świata?


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#32 2011-02-18 10:58:32

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 13776

Re: Życie jak nogi jest do pupy???

Kiepsko Ci wyszły te przykłady http://macg.net/emoticons/laughing2 jeśli uprawiasz chryzantemy, a wśród nich wyrośnie Ci róża, to będzie ona chwastem. Chwastem będzie również okoń w hodowli karpia img/smilies/big_smile Chwast jakim jest dziewanna, ludzie uprawiają jako roślinę ozdobną. Tak więc chwastem jest wszystko co nieporządane. Więc chwast niekoniecznie musi być chwastem, ani szkodnikiem img/smilies/big_smile


Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie,
jaki uczynił, powołując nas na ten świat http://www.cosgan.de/images/midi/frech/a050 http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020 

Offline

 

#33 2011-02-18 11:21:42

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Życie jak nogi jest do pupy???

Jasne. I kapelan w więzieniu i kanar w tramwaju i radar na drodze i ... i ... i ... i ... Nie pisałem o chwastach stających się nimi w określonych okolicznościach. Zarówno ja jak i ty w określonych okolicznościach możemy zostać uznani za chwasty. I uważasz, że staniemy się nimi, bo komuś takie określenie pasuje? O litość i czytanie ze zrozumieniem proszę.


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#34 2011-02-18 11:55:27

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 13776

Re: Życie jak nogi jest do pupy???

No a tak nie jest? Dla środowiska gangsterskiego będziesz chwastem, prostytutka dla pań z rodzin katolickich również, żeby uznać coś , kogoś za chwast musisz mieć jakiś punkt odniesienia img/smilies/big_smile tak więc jak już wcześniej napisałam, róża może być nazwana chwastem a dziewanna pożądanym  pięknym kwiatem img/smilies/wink i żadnego naruszenia nazewnictwa nie będzie ...


Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie,
jaki uczynił, powołując nas na ten świat http://www.cosgan.de/images/midi/frech/a050 http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020 

Offline

 

#35 2011-02-18 12:13:36

Andra
Gość

Re: Życie jak nogi jest do pupy???

Piotruniu, zloty
a gdyby tak ze zrozumieniem przyjrzec sie chwastom.
Wiesz-gdy Ty byles dzieckiem, przypuszczalnie ojciec nieraz przysolil Ci klapa w ...ten tego, gdy cos przeskrobales. Byc moze Twoj chwast nie mial takiego ojca, i jest jaki jest, role ojca przejmuje spoleczenstwo-za zlo karze. Ale Twoj ojciec nie myslal o Tobie jako o bezuzytecznym chwascie, kara stanowila nauke .
Nie wyrywal Cie ...z korzeniami...? Piotr, to jest inna skala zla, i inna skala swiadomosci, ale zasada ta sama-nie chodzi o usprawiedliwianie, przymykanie oczu, uniewinnianie,a o zrozumienie.
Pamietasz dyskusje o pedofilach? Sadzisz ze mnie nie otwiera sie scyzoryk, i w pierwszej chwili nie zarznelabym drania? Ale, jak zauwazyl trafnie specjalista w tej dziedzinie-nie da sie wyhodowac pedofila, to choroba.Wiec karac, izolowac, ale rozumiejac dlaczego robi to za co go karzemy.
Poza tym ... wiesz co to sa chabry?Niby chwasty, ale...choc bez watpienia chwast.
Wiesz, w moim subiektywnym swiecie istnieja rosliny, nie dziele .

 

#36 2011-02-18 12:16:30

Andra
Gość

Re: Życie jak nogi jest do pupy???

Piotruniu, zloty
a gdyby tak ze zrozumieniem przyjrzec sie chwastom, nie udajac ze sa roza?
Wiesz-gdy Ty byles dzieckiem, przypuszczalnie ojciec nieraz przysolil Ci klapa w ...ten tego, gdy cos przeskrobales. Byc moze Twoj chwast nie mial takiego ojca, i jest jaki jest, role ojca przejmuje spoleczenstwo-za zlo karze. Ale Twoj ojciec nie myslal o Tobie jako o bezuzytecznym chwascie, kara stanowila nauke, powtarzana az do skutku.
Nie wyrywal Cie ...z korzeniami...? Piotr, to jest inna skala zla, i inna skala swiadomosci, ale zasada ta sama-nie chodzi o usprawiedliwianie, przymykanie oczu, uniewinnianie,a o zrozumienie.
Pamietasz dyskusje o pedofilach? Sadzisz ze mnie nie otwiera sie scyzoryk, i w pierwszej chwili nie zarznelabym drania? Ale, jak zauwazyl trafnie specjalista w tej dziedzinie-nie da sie wyhodowac pedofila, to choroba.Wiec karac, izolowac, ale rozumiejac dlaczego robi to za co go karzemy. Bez nienawisci, gdyz tym jest Twoje wyrywanie.
Poza tym ... wiesz co to sa chabry?Niby chwasty, ale...
choc bez watpienia chwasty.
Wiesz, w moim subiektywnym swiecie istnieja rosliny, nie dziele ich.

 

#37 2011-02-18 12:27:09

caly
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-22
Posty: 1102

Re: Życie jak nogi jest do pupy???

No ale chyba są jakieś uwarunkowania moralne, etyczne, prawne, które dane rośliny stawiają po określonej stronie, a zrozumienie przyczyn/powodów działania danej rożliny nie spowoduje, że przejdzie ona na drugą stronę, czy nawet na stronę neutralną.

Punkt odniesienia jest bardzo ważny, dlatego miedzy innymi chwastem może byc policjant jeżeli punktem odniesienia będzie sam bandzior, jego postepowanie itd, ale w takich przypadkach własnie chyba wazniejszym punktem odniesienia jest prawo dzięki czemu jest określane kto jest chwastem, a kto nie.

Offline

 

#38 2011-02-18 13:08:33

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 13776

Re: Życie jak nogi jest do pupy???

W prawie nie ma takiego określenia img/smilies/big_smile w rolnictwie chwastem jest każda roślina niepożądana w danej uprawie, zwalcza się je tylko wtedy gdy przekroczony zostaje póg szkodliwości, ale istnieje program ich ochrony, zwłaszcza jeśli chodzi o gatunki już ginące.
Co zaś do stawiania po jakiejś stronie, zapewne masz na myśli chwasty dzikorosnące, też się nie da, bo w większości to zarówno trujące szkodniki i leczące rośliny img/smilies/wink przykładem niech będzie żywokost lekarski albo lulek czarny :diabolo:


Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie,
jaki uczynił, powołując nas na ten świat http://www.cosgan.de/images/midi/frech/a050 http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020 

Offline

 

#39 2011-02-18 13:58:22

caly
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-22
Posty: 1102

Re: Życie jak nogi jest do pupy???

Napewno będą to cenne informacje, na jakiś wykład z rolnictwa, przy tej dyskusji chyba jednak za daleko wchodzisz w świat roślin img/smilies/smile

Offline

 

#40 2011-02-18 14:13:50

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 13776

Re: Życie jak nogi jest do pupy???

Czyli wniosek jeden, świata roślin nie da się przenieść na ludzi img/smilies/big_smile


Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie,
jaki uczynił, powołując nas na ten świat http://www.cosgan.de/images/midi/frech/a050 http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020 

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo