Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#1 2011-02-18 23:51:06

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Zjednoczenie chrześcijan.

Mamy zakorzeniony w świadomości schemat utożsamiający religijność z narodowością: Polak to katolik, Niemiec to protestant, Rosjanin to prawosławny. W Kościołach polskich są modlitwy/nabożeństwa ekunomiczne.
Czy uważacie, że dobrze byłoby, by Kościoły chrześcijańskie przemawiały jednym językiem?
Czy utożsamianie się Kościoła z narodowością, to dobre rozwiązanie?
Czy jest możliwe zjednoczenie chrześcijan, a co za tym idzie porozumienie między narodami?


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#2 2011-02-19 00:16:15

Ja?!
kreatorus moderatorus
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8318

Re: Zjednoczenie chrześcijan.

Tak, gdy będzie jeden język na ziemi i jedno państwo o nazwie ziemia


fuck it.

Offline

 

#3 2011-02-19 00:36:05

Siemowit
Moderator
Zarejestrowany: 2010-05-01
Posty: 661
Serwis

Re: Zjednoczenie chrześcijan.

Kiedyś odłam z którego pochodził Władysław Kołodziej - Kościół Chrystusowy miał łączyć chrześcijan.

Łączenie takiej religii z narodowością to bzdura. Polak - katolik, a Hiszpan ? A Francuz ? Kim oni są ? A Amerykanie? Brazylijczycy? To bez sensu - od związków z narodowością są inne religie, a te mają być "uniwersalne".

Porozumienie między narodami na bazie porozumienia między chrześcijanami to też niezbyt trafiony pomysł - chociażby z tego względu, że nie każdy w jakimkolwiek narodzie jest chrześcijaninem. Najpierw należałoby takich ludzi poddać dyskryminacji aby to miało sens - a jak wiadomo w dzisiejszych czasach dyskryminacja kogokolwiek jest zła.

Nie wiem czy jest możliwe zjednoczenie chrześcijan, ponieważ na ich chrześcijaństwo bezpośredni wpływ mają takie czynniki jak pochodzenie, język i kultura. Polak i Irlandczyk przykładowo będą katolikami, ale co poza tym? Ich katolicyzm ma inna historię od naszego. Tam nawet niektórzy święci są tak na prawdę dawnymi bóstwami celtyckimi, u nas to trochę inna historia. Ewangelicy też inaczej na te sprawy patrzą. Myślę, że jeśli już to prędzej jest możliwe porozumienie między innymi odłamami chrześcijan poza katolikami. Czemu? KK nie jest instytucją skorą do solidarności na dłuższą metę, co widać niekiedy po stosunkach między poszczególnymi odłamami, reakcją na papieża itp.

Aż w końcu prawda jest taka, że ludzie są różni. Aby dany system religijny był w miarę "wspólny" pomimo różnic to musiałby być bardziej luźny. Jak wiadomo w przypadku KK o czymś takim nie ma mowy od setek lat. Inne odłamy prędzej, owszem, ale Watykan pozostanie jednotorowy chyba już na zawsze.

Cóż, ja osobiście chyba najlepiej dogadałbym się z protestantami - aczkolwiek nie chcę generalizować. Mam przyjaciół katolików i nie ma między nami problemu. Problemy pojawiają się tam, gdzie instytucje. A ludzie są ludźmi i wolą pokój. Może powinno zatem spojrzeć się przychylnie na wolę ludów niż na sztywne zasady instytucji?


http://www.bogowiepolscy.net/gfx/image/Chwala_Bogom!.jpg

Offline

 

#4 2011-02-19 01:36:49

La Papesse
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2011-02-09
Posty: 120

Re: Zjednoczenie chrześcijan.

Lizawieta napisał(a):

Mamy zakorzeniony w świadomości schemat utożsamiający religijność z narodowością: Polak to katolik, Niemiec to protestant, Rosjanin to prawosławny. W Kościołach polskich są modlitwy/nabożeństwa ekunomiczne.
1. Czy uważacie, że dobrze byłoby, by Kościoły chrześcijańskie przemawiały jednym językiem?
2. Czy utożsamianie się Kościoła z narodowością, to dobre rozwiązanie?
3. Czy jest możliwe zjednoczenie chrześcijan, a co za tym idzie porozumienie między narodami?

Mamy? Czy "niektórzy mają"?img/smilies/smile
1. Nie. Przyszłość w różnorodności tylko.
2. Jeśli dobrze rozumiem,, napisałaś "utożsamianie SIĘ kościoła z narodowością" - więc chodzi ci o sytuację, gdy dany związek wyznaniowy utożsamia się z narodowością? Jeśli o to Ci chodzi, to istnieją tzw. kościoły narodowe, ale nawet one są "otwarte dla wszystkich". Jeśli zaś chodzi o stereotypowe myślenie - żadne stereotypy jeszcze nikomu się nie przysłużyły.
3. Nie utożsamiałbym zjednoczenia chrześcijan z porozumieniem między narodami. To dwie odrębne sprawy.
co do chrześcijan - zjednoczenie realne, w jeden Kościół jako organizację, jest awykonalne. Na świecie istnieje 38 000 odłamów chrześcijańskich, wątpię aby wszystkie jednogłośnie opowiedziały się za takim rozwiązaniem. A zjednoczenie duchowe? Więcej ekumenizmu a mniej kłótni, to może kiedyś coś z tego wyjdzie.

Offline

 

#5 2011-02-19 08:49:41

kasia88
zaaklimatyzowany
Skąd: Wrocław/Głogów
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 775

Re: Zjednoczenie chrześcijan.

Złe jest wiązanie religii z narodowością. Wiara powinna być ponad to. Główna zasada chrześcijaństwa to "Będziesz miłował Boga... i bliźniego..." Bliźni to tak samo Polak jak i Niemiec czy Amerykanin. I każdemu należy się taka sama życzliwość. Wydaje mi się, że właśnie chrześcijaństwo nakazuje wychodzić ponad schemat: rodak jest moim bratem, a ktoś inny już nie. I nie ma czegoś takiego, jak naród wybrany. Ale chrześcijanie nigdy nie przemówią jednym językiem, bo od wiary i miłości ważniejsze będzie kłócenie się o to, czy Maryja była zawsze dziewicą i czy konieczna jest spowiedź uszna.

Offline

 

#6 2011-02-19 09:22:57

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Zjednoczenie chrześcijan.

W tak stawianych pytaniach mamy płaszczyzny i kategorie jakie niekoniecznie muszą mieć ze sobą jakiś związek. Ogólnie mamy religię-naród-stereotypy- zjednoczenie chrześcijan i porozumienia między narodami.
Zjednoczenie chrześcijan nie musi mieć przełożenia na "porozumienie między narodami" z prostego powodu - na świecie jest wiele religii, a właściwe porozumienia międzynarodowe odbywają się na przeróżnych poziomach pozreligijnych. (w samych Indiach jest niemal miliard hindusów, mamy całe Chiny czy islam)
Druga sprawa to zjednoczenie chrześcijan jako ich unifikacja zupełnie odpada, co najwyżej można mówić o ruchu ekumenicznym/dialogu wewnątrz chrześcijańskim.
W pewnych sprawach kościoly chrześcijanskie przemawiają jednym głosem.
Np. potępiając akty waśni, terroru, przemocy, agresji, wypowiadając się za pokojem czy niosąc pomoc poszkodowanym w kataklizmach.

Co do relacji religia/kościół - naród to nawet osobny temat. Z przykładami pozytywnymi oraz niestety negatywnymi.


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#7 2011-02-19 11:48:53

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: Zjednoczenie chrześcijan.

kasia88 napisał(a):

I nie ma czegoś takiego, jak naród wybrany. .

Jest - Izrael według Biblii.


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#8 2011-02-19 12:30:59

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Zjednoczenie chrześcijan.

A Polacy nie gęsi i swój narod wybrany mają ...
Mickiewiczowski mesjański Chrystus Narodów to co? img/smilies/smile


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#9 2011-02-19 13:31:54

La Papesse
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2011-02-09
Posty: 120

Re: Zjednoczenie chrześcijan.

Utknąłeś mentalnie 200 lat temu? img/smilies/tongue

Offline

 

#10 2011-02-19 14:49:46

kasia88
zaaklimatyzowany
Skąd: Wrocław/Głogów
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 775

Re: Zjednoczenie chrześcijan.

Nassanael Rhamzess napisał(a):

kasia88 napisał(a):

I nie ma czegoś takiego, jak naród wybrany. .

Jest - Izrael według Biblii.

No właśnie - wg Biblii. A w rzeczywistości?

Offline

 

#11 2011-02-19 15:38:00

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Zjednoczenie chrześcijan.

La Papesse napisał(a):

Utknąłeś mentalnie 200 lat temu? img/smilies/tongue

Nie piszemy gdzie kto utknął, a nazewnictwie "naród wybrany" wobec pewnych nacji.
Za taki uważali się, część uważa do dziś -Zydzi, uważali Polacy. Być może ta myśl do dzisiaj jest gdzieś obecna. Poza osobistymi wtrętami możemy popisać np. o ekumenizmie.
Co do relacji Biblia-Izraelici ich historia ściśle związana jest z religią, można w zasadzie mówić o teokracji judaistycznej. Prawa cywilne byly równe religijnym.


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#12 2011-02-19 18:34:24

asmaani
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-05-09
Posty: 1940

Re: Zjednoczenie chrześcijan.

za duzo roznic doktrynalnych i za duzo przywiazania do 'swojej wizji'. watpie zeby chrzescijanstwo stal osie religia zunifikowana; zreszta NIGDY takie nie bylo, pierwsze rozlamy pojawily sie krotko po odejsciu Jezusa /PzN/. kosciol jakubowy, kosciol pawlowy... czesc kultywowala zydowskie praktyki, takie jak obrzezanie, czesc z rozmyslem dala sobie z tym spokoj.
nie wiem czy w ogoel jest sens tworzyc pan-religie. chyba ludzkosc ma gleboko zakodowana potrzebe pluralizmu.


"Biada ci, o Dhil'ib. Gdyż oczy Go nie widzą; ale serca postrzegają Go dzięki wierze. Jest znany dzięki dowodom wskazującym na Niego. Nie można doświadczyć Go poprzez zmysły. O Dhil'ib. Mój Pan jest bliski wszystkim rzeczom bez dotykania ich." Ali ibn Abu Talib

Offline

 

#13 2011-02-19 19:23:57

kasia88
zaaklimatyzowany
Skąd: Wrocław/Głogów
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 775

Re: Zjednoczenie chrześcijan.

asmaani napisał(a):

nie wiem czy w ogoel jest sens tworzyc pan-religie. chyba ludzkosc ma gleboko zakodowana potrzebe pluralizmu.

Pan-religii nie będzie i dobrze, bo wiara to rzecz bardzo indywidualna i każdy inaczej ją odbiera. Natomiast byłoby miło, gdyby zagościło w nas więcej otwartości i wspomniane różnice doktrynalne nie wywoływały wzajemnego skakania sobie do gardeł... Heh, najlepsze, g dy ludzie głęboko wierzą, że Bóg obrazi się śmiertelnie, bo ktoś nie wierzy, że Maryja została wniebowzięta itp.

Offline

 

#14 2011-02-19 21:05:16

La Papesse
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2011-02-09
Posty: 120

Re: Zjednoczenie chrześcijan.

ale ta otwartość nie zalezy od wyznania, tylko od inteligencji każdego człowieka.

Offline

 

#15 2011-02-20 00:10:13

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Zjednoczenie chrześcijan.

Siemowit napisał(a):

Aż w końcu prawda jest taka, że ludzie są różni. Aby dany system religijny był w miarę "wspólny" pomimo różnic to musiałby być bardziej luźny. Jak wiadomo w przypadku KK o czymś takim nie ma mowy od setek lat. Inne odłamy prędzej, owszem, ale Watykan pozostanie jednotorowy chyba już na zawsze.

Cóż, ja osobiście chyba najlepiej dogadałbym się z protestantami - aczkolwiek nie chcę generalizować. Mam przyjaciół katolików i nie ma między nami problemu. Problemy pojawiają się tam, gdzie instytucje. A ludzie są ludźmi i wolą pokój. Może powinno zatem spojrzeć się przychylnie na wolę ludów niż na sztywne zasady instytucji?

Watykan, chce dominować w taki celu głosi zjednoczenie, ale to tylko moja opinia.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#16 2011-02-20 00:11:26

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Zjednoczenie chrześcijan.

Ja?! napisał(a):

Tak, gdy będzie jeden język na ziemi i jedno państwo o nazwie ziemia

Na dzień dzisiejszy...utopia.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#17 2011-02-20 00:20:27

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Zjednoczenie chrześcijan.

La Papesse napisał(a):

Mamy? Czy "niektórzy mają"?img/smilies/smile
1. Nie. Przyszłość w różnorodności tylko.
2. Jeśli dobrze rozumiem,, napisałaś "utożsamianie SIĘ kościoła z narodowością" - więc chodzi ci o sytuację, gdy dany związek wyznaniowy utożsamia się z narodowością? Jeśli o to Ci chodzi, to istnieją tzw. kościoły narodowe, ale nawet one są "otwarte dla wszystkich". Jeśli zaś chodzi o stereotypowe myślenie - żadne stereotypy jeszcze nikomu się nie przysłużyły.
3. Nie utożsamiałbym zjednoczenia chrześcijan z porozumieniem między narodami. To dwie odrębne sprawy.
co do chrześcijan - zjednoczenie realne, w jeden Kościół jako organizację, jest awykonalne. Na świecie istnieje 38 000 odłamów chrześcijańskich, wątpię aby wszystkie jednogłośnie opowiedziały się za takim rozwiązaniem. A zjednoczenie duchowe? Więcej ekumenizmu a mniej kłótni, to może kiedyś coś z tego wyjdzie.

Jasne, że nigdy niczego w 100% nie ma, stąd wiadomo, że niektórzy, to nieznany %. Jednak zważwszy na historię  i stosunki między państwowe, to wynika, że naród jest przywiązny do swej religii.
Kiedy władali trzema królestwami Lech, Czech i Rus jak zapisano w Kronikach wielkopolskich nie było problemów wynikających z różnic wiary. Braterstwo o jakim mowa, to właśnie dobrosąsiedzkie stosunki, ale w Kronikach Długosza czytamy o klasyfikacji wyznawców prawosławia jako "niewiernych" na równi z Tatarami.
A i Kochanowski pisze o wspólności pochodzenia lecz inność wiary doprowadza do poróżnienia, a Rej wspomina o "niedobrej wierze". Czy takie zapisannie choćby w zapodanych przykładach nie utożsamia religijności z narodem?
Tak, masz rację...różnorodność jest dobrym rozwiązniem, ale z założeniem szeroko pojętej tolerancji wobec pozostałych religii. Czy to jest mozliwa?
Stereotypowe myślenie?
Jak je zmienić, skoro korzenie tkwią od zarania państwowości. Wiemy, że religia odgrywała wielką rolę we wszystkich sporach i sojuszach między państwami. Czy da się to zmienić?
Zjednoczenie?
Niemożliwe, ale nie ze względu na tak dużą liczbę odłamów chrześcijaństwa...one jakby pozostają w tle, bo np. z baptystami nikt o zjednoczeniu nie mówi.
Temat zjednoczenia dotyczy wielkich liczebnie religii, a  więc katolicyzmu, prawosławia i protestantyzmu.
No właśnie w religiach za mało duchowości, a za dużo politykowania.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#18 2011-02-20 13:00:51

La Papesse
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2011-02-09
Posty: 120

Re: Zjednoczenie chrześcijan.

To wynika z tego, że Ty inaczej patrzysz na to niż ja - dla Ciebie naród to całość, jak nie posługuję się raczej zagregowanymi wielkościami(chyba, że muszę). Akurat w religii i tolerancji należy mówić o zmianie poglądów każdego człowieka z osobna. Ja swoje poglądy zmieniłem radykalnie - jak ja mogę, to inni tym bardziej. Rewolucja która skutkuje po jakimś czasie, to rewolucja w twojej głowie. Z uwagi na to, że - powiem dosadnie - na świecie jest więcej ludzi głupich niż mądrych, to z tą rewolucją tolerancji może być ciężko. Ale zawsze warto próbować. Ja jestem Polakiem i nie utożsamiam mojej narodowości z żadnym kościołem czy religią. Mimo iż katolicyzm od tysiącleci wiedzie polityczny prym, to Polska zawsze była krajem nad wyraz tolerancyjnym, była przez wieki wzorem do naśladowania dla innych państw europejskich. Co do zjednoczenia trzecz wielkich wyznań chrześcijańskich - o jakie konkretnie zjednoczeni Ci chodzi? O realną  unię, scalenie w jeden kościół? Tak nie będzie nigdy, bo wtedy wszystkie trzy wyznania zatraciłyby swoją tożsamość.

Offline

 

#19 2011-02-20 15:41:51

Fedorowicz
adept
Zarejestrowany: 2011-02-20
Posty: 80

Re: Zjednoczenie chrześcijan.

La Papesse napisał(a):

..katolicyzm od tysiącleci wiedzie polityczny prym..

Gdyby zamiast powoływać się na spis ochrzczonych niemowląt w księgach parafialnych w sposób demokratyczny każdy obywatel polski wypełnił formularz wyznaniowy związany z opodatkowaniem, tak jak to ma miejsce w krajach cywilizowanych, mogłoby się okazać,że sprawa wygląda zupełnie inaczej.Chciałbym też zauważyć,że prym Kościoła nie powinien polegać na wyciąganiu pieniędzy z budżetu państwa ,przejmowaniu nieruchomości i gromadzeniu bogactw w sytuacji, kiedy prawie 50% Polaków nie stać nawet na opłaty mieszkaniowe.

Ostatnio edytowany przez Fedorowicz (2011-02-20 15:42:52)

Offline

 

#20 2011-02-20 16:53:39

La Papesse
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2011-02-09
Posty: 120

Re: Zjednoczenie chrześcijan.

Oj, no chyba się zapędziłeś. "Polityczny prym" nie polega na pierwszeństwie ilościowym, więc argument o księgach parafialnych jest poza tematem. Chodziło mi o "siłę społeczno-polityczną" - a w naszym kraju jest ona duża - katolików jest 87%, wystarczy że 15% z nich zagłosuje na kogo trzeba i masz. Sprawy prawne są rozwiązane nieszczęśliwie przez konkordat który jest niekonstytucyjny i już dawno powinien być zerwany(nie powinien po pierwsze zostać ratyfikowany). Niestety nikt się nie kwapi wnieść sprawy do Trybunału Konstytucyjnego, a TK nie ma możliwości tworzenia spraw, rozpatruje tylko te wniesione.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo