Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#241 2011-06-16 07:58:10

Dzik
adept
Zarejestrowany: 2011-06-11
Posty: 52

Re: znajomość Biblii - droga do apostazji ( ? )

Dzik napisał(a):

Do Marek MRB - czy ty także jesteś księdzem?
Ty także możesz zacząć normalnie żyć !!!
Przypuszczam,że jesteś księdzem, więc jeśli jeszcze jesteś młody, no liczę do 50 lat załóżmy to masz szansę na założenie normalnej rodziny. Dom, dzieci, rodzina te sprawy wiesz.Lepiej mieć dzieci chyba oficjalnie niż nieoficjalnie, lepiej dla dzieci prawda?  Naprawdę nie musisz całego swojego życia i majątku poświecić KK. Przecież po to wprowadzono celibat - aby majątek po śmierci zostawał w KK co od razu wskazuje na  główny cel tej organizacji. Może na początek poczytaj książki ludzi, którzy byli także księżmi, lecz dzięki Bogu znaleźli tyle siły i odwagi aby przeciwstawić się organizacji i zacząć swoje własne życie, czego i tobie także z całego serca życzę.
Może na początek ta książka :
Jonasz Roman "Byłem Księdzem"

Możesz za darmo ją ściągnąć stąd;
http://www.google.pl/search?hl=pl&c … 34l134l0.1

Słuchajcie nie wiem jak mam to wytłumaczyć?
Powyższy post w formie apelu do księży umieściłem wczoraj na forum:
www.forum.wiara.pl
I patrzę ... a dziś post usunięty -CENZURA i dostałem poważne ostrzeżenie jako użytkownik forum, którego nie mogę usunąć.
Nie rozumiem, co tak zabolało księży na tym forum? Prawda?

Ps. Dzięki Bogu,że z tego forum nikt tego tekstu nie usunął img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez Dzik (2011-06-16 07:59:46)

Offline

 

#242 2011-06-16 12:01:32

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: znajomość Biblii - droga do apostazji ( ? )

Dzik, spokojnie... Katolicy nie potrafią inaczej, ich spojrzenie jest "jedynie słuszne" i jakiekolwiek inne zdanie jest odbierane jako "obraza", "atak", "szarlataństwo" itd...

(a ksiądz Jonasz pewnie jest na usługach diabła i dlatego takie bzdury opisuje img/smilies/wink)

Tu możemy eliminować teksty uwłaczające ludzkiej godności, nakłaniające do oszustwa i wartości niegodnych człowieka. Nie ma podziału na religie, nie ma "jedynie słusznej" prawdy...

(a księdza Jonasza podziwiam, za odwagę i wyjście z gniazda hipokryzji)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#243 2011-06-16 14:54:26

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: znajomość Biblii - droga do apostazji ( ? )

Że się też nie bał wsadzenia w żołądek wieloryba.
img/smilies/big_smile
Tak czy siak chwała mu za wyrwanie się z hipokryzji jeśli faktycznie to zrobił.
img/smilies/wink


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#244 2011-06-16 15:17:42

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: znajomość Biblii - droga do apostazji ( ? )

Nebogipfel napisał(a):

Że się też nie bał wsadzenia w żołądek wieloryba.
img/smilies/big_smile
Tak czy siak chwała mu za wyrwanie się z hipokryzji jeśli faktycznie to zrobił.
img/smilies/wink

Czytałam jego książki, wygląda na to, że owszem. Wiara w Boga pozostała, natomiast wiara w kościół przeszła jak ręką odjął... Ksiądz Roman odsłonił to "gniazdo hipokryzji" z takimi dowodami, że ręce opadają, kler wychodzi na tym bardzo dobrze, cywilny człowiek byłby "zlinczowany" (i dostał wysoki wyrok).


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#245 2011-06-19 11:50:56

Marek MRB
adept
Zarejestrowany: 2011-06-09
Posty: 48

Re: znajomość Biblii - droga do apostazji ( ? )

Nie było mnie tydzień, więc złapałem trochę dystansu - niestety, chyba nie da się dyskutować w tym gronie. Jak mam jednocześnie rozmawiać z kimś komu psychologia myli się z wiarą, kimś innym który za swoją misję uważa szerzenie propagandy faceta któremu nie udało się zachować celibatu i teraz pluje na wszystko co związane z Kościołem, kimś jeszcze innym kto chce dyskutować o wniebowzięciu nie ukrywając że w ogóle w ŻADNE Prawdy wiary nie wierzy "tylko w siebie" ?
A jednocześnie NIKT nie skomentował gdy napisałem tu poważniejszy tekst oparty na Biblii...

Obawiam się że próba uporządkowanego wyjaśnienia czegokolwiek będzie tu rzucaniem przysłowiowych pereł przed (przysłowiowe, bo nie wątpię że jesteście na co dzień sympatyczni) wieprze.
Kto chce POWAŻNIE dyskutować zapraszam na priv mpiotrowsky@yahoo.com.

Offline

 

#246 2011-06-19 12:31:58

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: znajomość Biblii - droga do apostazji ( ? )

Dyskutować z kim, czym?
Z Biblią czy Tobą?
Widocznie nie dla każdego ten cytat czy tekst oparty na Biblii był aż tak ważny.
Forum polega na wymianie różnych poglądów i opinii.
W tym wypadku jasno pokazujesz, że można z Tobą dyskutować mając tylko takie samo zdanie i podobny tok myślowy do Twojego.
Wybacz, lecz dla mnie to raczej nie dyskusja.
A czemu ktoś kto nie wierzy nie może dyskutować o "wniebowstąpieniu"?
Może kiedyś wierzył?
Może od czasu do czasu lubi sprawdzić swą wiedzę na temat mitów(przynajmniej wg mnie)?
Chcesz dyskutować a nie chcesz - tak to wygląda i szukasz pretekstów w postaci przywar iu innych by wyszło na to, że jednak nie ma z kim dyskutować..gdyż Tobie nie opdowiadają ich poglądy i podejście.
A tak swoją drogą możesz przytoczyć ten tekst oparty na Biblii.
Poza tym wydaje mi się, że i tak mocno odbiegliśmy od głównego tematu wątku  być może Ty również z tym swoim tekstem.
Tak a pro po rozmowy na temat.
Na czym miałaby polegać ta POWAŻNA rozmowa?
Na rpzytakiwaniu i zgadzaniu się we wszystkim i interpretowaniu wszystkiego po Twojemu?
To już chyba nie jest dyskusja.
Pozdrawiam


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo