Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#21 2011-02-28 12:50:38

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: znajomość Biblii - droga do apostazji ( ? )

do Lidka i bezemocji
dlatego też wiary w Boga nie porzuciłem, dlatego trzymam się z daleka od interpretacji,interpolacji i innych inter... ( może za wyjątkiem Inter Mediolan img/smilies/wink ) , Jezus jest dla mnie jednym z największych mistrzów duchowych , o ile nie największym, ale właśnie z powodu możliwości nadinterpretacji czy braku pewności co do czystego przekazu idę własną drogą.

Offline

 

#22 2011-02-28 12:59:48

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: znajomość Biblii - droga do apostazji ( ? )

Nie pomyślałeś Szymonie, że to mistrzostwo duchowe Jezusa może być również wynikiem opacznych tekstów i wybiórczych egzegez? img/smilies/smile Trzeba zauważyć także, że ewangeliczny Jezus wierzył w piekło, a nawet tam sie udał.
Zobaczmy jakie nauki głosi mistrz duchowy:

"Jeżeli ktokolwiek przybędzie do mnie i nie nienawidzi swego ojca i matki, żony i dzieci oraz braci i sióstr, jak również swego własnego życia, ten nie może być moim uczniem.” – Łukasz 14, 26

"I jeśli twa ręka cię gorszy, odetnij ją; Jest lepiej dla ciebie wejść w życie okaleczonym, niż mieć obie ręce i iść do piekła, w ogień, który nigdy nie zostanie ugaszony... I jeśli twa stopa gorszy cię, odetnij ją: gdyż jest lepiej wejść kulejąc w życie, niż posiadając obie stopy, być wrzuconym w piekło... I jeśli twoje oko gorszy cię, wydłub je: gdyż jest lepiej dla ciebie wejść do królestwa Bożego z jednym okiem, niż posiadając dwoje oczu być wrzuconym w ogień piekielny.” – Marek 9.43,47

"Syn Człowieczy wyśle swych aniołów i oni zbiorą z jego królestwa wszystkie rzeczy obraźliwe i tych, którzy czynią nieprawość i zostaną oni wrzuceni w ognisty piec; a tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.” – Mateusz 13, 41-42

"Jeśli człowiek nie wierzy we mnie, jest on odrzucony, jako sucha gałąź; i ludzie zbiorą je i wrzucą w ogień na spalenie.” – Jan 15.6


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#23 2011-02-28 13:06:12

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: znajomość Biblii - droga do apostazji ( ? )

zależy kto i jak rozumie mistrzostwo duchowe. To, że twierdzę, że był wielkim mistrzem duchowym nie oznacza, że był idealny, bez błędów. Znów robiąc to nieszczęsne zastrzeżenie, że choc część z jego nauk przetrwała zgodnie z tym, co faktycznie zaistniało - poprzez mistrzostwo duchowe rozumiem również to, jak mistrzowsko władał materią ( przemiana wody w wino, rozmnożenie chleba i ryb ).
Ile w tym wszystkim prawdy? tego nie wie nikt, ale zdołał tłumy pociągnąć za sobą i to nie zmienia faktu, że gdyby nie był wielkim jego słowa i czasem wręcz fanatyczna wiara w niego nie przetrwałyby do dziś.

Offline

 

#24 2011-02-28 13:28:13

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: znajomość Biblii - droga do apostazji ( ? )

Ej Szymonie, bierzesz mityczne cuda przypisane Jezusowi za "mistrzowskie władanie materią"? Legendy uznajesz za rzeczywiste wydarzenia niczym smoka wawelskiego img/smilies/roll ? Po czym piszesz, że tego nie wie nikt, to skąd wiesz Ty?

- Przemiana wody w wody, cud nr 1/ Jan numerował cuda
to alegoria nadejścia czasów mesjanskich, tam każdy przedmiot, słowo i wydarzenie to symbole, zapowiedzi i metafory.
Bez ich znajomości cud jest nawet pozbawiony sensu.
Oto w trzecim dniu wesela (zmęczeni biesiadnicy, a wino palestyńskie jest slodkie i ciężkie) wjeżdża 400, albo i 700 litrów wina. Nie wiadomo po co img/smilies/smile Albert Schweitzer nazywa ten "cud" luksusowym i rodzajem czarodziejskiej sztuczki.

A co powiada sam Jezus gdzie indziej? Plemię przewrotne domaga się znaku ode mnie, ale żaden znak nie będzie mu dany.
Jednym słowem cuda Jezusa w liczbie 38 to przypisane u mitologie kopiowane zresztą z daleka. Niemal identyczny opis chodzenia po wodzie mamy u Buddy. W kolejnym wypędzenie demona z człowieka Jezus osiągnął przez zezwolenie utopienia tysięcy świń czym wywołał szok i stratę dla wieśniaków. Cud wielki img/smilies/smile

Jak tak czytałeś Pismo .... img/smilies/smile


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#25 2011-02-28 13:35:11

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: znajomość Biblii - droga do apostazji ( ? )

img/smilies/smile
ech, albo muszę się precyzyjniej wyrażać,albo ...proszę czytać moje posty ze zrozumieniem img/smilies/smile
Sens moich wypowiedzi jest taki: JEŻELI to prawda, co podaje Pismo - Jezus był mistrzem...
A ponieważ jak pisałem wcześniej nijak nie dowierzam 'czystości" jakichkolwiek przekazów ( Koranu nie wyłączając ) - opierając swoją wiare tylko i wyłącznie w oparciu o pisma buduje się zamki na piasku. Pisałem tu juz chyba wyraźnie: idę WŁASNĄ drogą.
I - ponieważ to jest tematem wątku - odszedłem od KrK porównując Pismo z katechizmem ( abstrahując od wiarygodności Pisma ), bo na Piśmie KrK - ponoć - swoją religie wybudował

Offline

 

#26 2011-02-28 13:41:59

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: znajomość Biblii - droga do apostazji ( ? )

Czytam raczej ze zrozumieniem i staram wyrażać jasno, ale trudno omawiać temat znajomości Pisma w kategoriach "jeżeli", "gdyby", "być może" itp. img/smilies/smile
Gdzie katechizm nie zgadza Ci się z Pismem?


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#27 2011-02-28 13:44:29

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: znajomość Biblii - droga do apostazji ( ? )

bezemocji napisał(a):

Gdzie katechizm nie zgadza Ci się z Pismem?

od tego zacząłem ten temat img/smilies/smile podałem główne wg mnie rozbieżności
mogę dorzucić "nieomylność papieża", "wniebowzięcie z dusza i ciałem Maryi","nietykalność" Maryi przez Józefa po narodzinach Jezusa, zmiana Dekalogu, kult obrazów tzw. cudownych, świętych, koronowanie Maryi na królową nieba i ziemi, koronowanie Jezusa na króla Polski
a tak w ogóle faktycznie - niepotrzebnie rozjechaliśmy temat ...

Ostatnio edytowany przez Szymon (2011-02-28 13:53:32)

Offline

 

#28 2011-02-28 13:55:56

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: znajomość Biblii - droga do apostazji ( ? )

a tak jeszcze dorzucę ciekawostke tego typu: wpadł mi w ręce obrazek ( karteczka papieru ) z wizerunkiem obrazu jasnogórskiego, z kawałkiem naklejonym pod nim jakby firanki z podpisem: fragment tkaniny POTARTEJ o cudowny wizerunek. Co to ma być??? Magia? Czarna, czy biała? Czarna - wizerunek czarnej madonny, biała - kolor habitów? cos takiego ma być w zgodzie z pismem?

Offline

 

#29 2011-02-28 14:06:19

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: znajomość Biblii - droga do apostazji ( ? )

Niezupełnie rozjechaliśmy temat bo w tytule jest znajomość Biblii.
Druga sprawa to niezgodność nauka kościoła z podstawami biblijnymi. Wiele idei i dogmatów faktycznie ma słabiutkie oparcie w Biblii albo żadne.
Generalnie kościół uzywa tu argumentu, że te zapisy mieszczą się ogólnie w "duchu biblijnym", wynikają z całości idei i przesłania Boga choć nie ma na to literalnego dowodu. I tak w Piśmie nie znajdziemy słowa Trójca Święta.
Dalej wszystko co się dzieje w kościele poddane jest działaniu Ducha świętego. To on działa na kolegia synodalne i soborowe przy ogłaszaniu dogmatów.
No i tradycja jako ważny czynnik nauk kościoła.
Przykład - Pismo nigdzie nie podaje, że apostoł Piotr był w Rzymie, nie potwierdza tego Paweł. Jest jedno enigamtyczne słowo Babilon, niby Rzym. Tymczasem powszechnie wiedzą wszyscy, że Piotr byl w Rzymie pierwszym biskupem, założycielem gminy i tam zginął. Skąd? tak podaje Tradycja img/smilies/smile


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#30 2011-02-28 14:12:19

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: znajomość Biblii - droga do apostazji ( ? )

widzisz...na tej zasadzie wszystko można wymyslic jako dogmat w oparciu o inny dogmat "nieomylności" papieża- co on wymyślił, to święte, jedynie prawdzie, bo - jak piszesz - duch św go oświecił. tego tez nikt nie znajdzie nigdzie w piśmie, że duch poprzez natchnienia będzie "nieomylnego" papieża wspierał w kierowaniu kościołem.
Kiedyś czytałem, że znaleziono szczątki mężczyzny z I wieku w katakumbach pod bazyliką w watykanie, ale - jak udowodnić, że to własnie Piotr? Jednakże wielu przyklasnęło takiej idei - chyba dlatego, że tak chcieli
a znajomość pisma oznacza dla mnie - "czy wiesz co tam pisze", a nie "czy wierzysz, że pismo zawiera prawdę i tylko prawdę"

Ostatnio edytowany przez Szymon (2011-02-28 14:18:38)

Offline

 

#31 2011-02-28 14:19:19

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: znajomość Biblii - droga do apostazji ( ? )

W jednym z badań tymi szczątkami była kobieta, a całość nie pasuje do głowy przechowywanej na Lateranie. Takich zagadek i osobliwości możemy mnożyć. Nie mam wiedzy jakimi torami i drogami kieruje się kościól w takich orzeczeniach.
No cóż, pozostaje wiara. Nie tylko wobec św. Piotra.


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#32 2011-02-28 14:22:08

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: znajomość Biblii - droga do apostazji ( ? )

spotkałem się też z czymś takim:
gdyby poskładać do kupy szczątki jakiegoś "świętego" ( przyznaję, nie pamiętam juz jakiego ) przechowywane w kościołach całego świata jako relikwie, wyszłoby z tego 18 kompletnych szkieletów i jeszcze zostałaby extra czaszka...kolejny cud rozmnożenia?

Offline

 

#33 2011-02-28 17:07:27

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: znajomość Biblii - droga do apostazji ( ? )

Hmm...znajomość Bibli?
A któż może powiedzieć, że ją zna przynajmniej dobrze?
Biblia nie jest powieścią, którą da się opowiedzieć.
Każdy frag. ma swoje znaczenie i każdy z nas mimo, że jest to ten sam frag. inaczej będzie odbierał...w związku z tym jak można mówić o znajomości i pewności w niej zawartej? Faktem jest, że napisali ją ludzie bardzo dawno temu i trudne jest jej zrozumienie.

No tak Beze...Św. Piotr był przedstawicielem Gminy w Jerozolimie, ale również wraz z Pawłem był założycielem Gminy w Rzymie, ale tu nie mam do końca pewności...gdzieś czytałam.
Jednak kiedy dla bezpieczeństwa uciekł do Antiochii, a stamtąd do Małej Azji, do Koryntu i osiadł w Rzymie. Tutaj poniósł męczeńską śmierć na krzyżu w 64 roku...tu mam pewność.
W najstarszych źródłach tradycji chrześcijańskiej jest podane...jako miejsce śmierci św. Piotra ogrody cesarskie, te zostały założone przez rodzinę Augusta Oktawiana na brzegu Tybru...nazywane (ager vaticanus-pole watykańskie).Tam też miał umrzeć właśnie św. Piotr.

Z Ewangelii dowiadujemy się (Mat. Jan), że był wyróżnianym przez Jezusa, To Jezus Szymonowi nadał imię Piotr, co znaczyć miało  ("po grecku Petros, a w języku aramejskim Kefas, znaczy skała, opoka"). Co prawda jest również stwierdzenie, że to Jezus jest tą "skałą", ale w moim rozumieniu jest nią Św. Piotr. Chyba nie chcecie mi powiedzieć, że o budowie Kościoła na "opoce/skale" nie ma w Biblii mowy.
Na podstwie tegoż twierdzę, że Św. Piotr był w Rzymie i tam umarł.
Czy znajomość Biblii może prowadzic do apostazji?
Moim zdaniem nie, powiedziałabym zbyt mała znajomość i niezrozumienie faktów/przesłania zawartego w Biblii.
Szymonie nie jest to uwaga do Ciebie, to jest moje zdanie, bo ja nie wiem jak dobrze poznałeś Biblię.
Powiem tak...nie mam wątpliwości, że Jezus istniał...był postacią historyczną (gdzieś na forum o argumentach pisałam). Jezus czynił cuda?...Tak czynił wszak był Synem Boga...stan taki może osiągnąć każde dziecko Boga, a nimi jesteśmy wszyscy my czy uważamy się za nie czy nie...z taką różnicą, ze jedni są bardziej rozwinięci, a inni mniej...bo jedni doświadczyli istnienia Boga, inni nie i stale Go poszukują. Drogi bowiem są różne do poznania Boga.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#34 2011-02-28 17:15:08

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: znajomość Biblii - droga do apostazji ( ? )

Lizawieta napisał(a):

Czy znajomość Biblii może prowadzic do apostazji?
Moim zdaniem nie, powiedziałabym zbyt mała znajomość i niezrozumienie faktów/przesłania zawartego w Biblii..

obawiam się Lizawieto że nie do końca zrozumiałas temat, bo z tego co napisałas wynika, że najwierniej, najdokładniej Biblii i nauk w niej zawartych trzyma się KrK a jest dokłądnie odwrotnie! Tu nie chodzi o to, czy przekazy biblijne sa wporzo, czy nie - tu chodzi o odejściew z KrK dzieki poznaniu Biblii. Aby Twoje stwierdzenie było prawdziwe ktoś musiałby udowodnić, że katechizm KrK całkowicie się na Biblii opiera, a chyba Ty sama doskonale wiesz, że ani tak nie jest i chyba trudniej znaleźć inny odłam chrześcijaństwa, który odszedłby dalej od nauk biblijnich niz KrK właśnie

Offline

 

#35 2011-02-28 19:16:30

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: znajomość Biblii - droga do apostazji ( ? )

Szymon napisał(a):

obawiam się Lizawieto że nie do końca zrozumiałas temat, bo z tego co napisałas wynika, że najwierniej, najdokładniej Biblii i nauk w niej zawartych trzyma się KrK a jest dokłądnie odwrotnie! Tu nie chodzi o to, czy przekazy biblijne sa wporzo, czy nie - tu chodzi o odejściew z KrK dzieki poznaniu Biblii. Aby Twoje stwierdzenie było prawdziwe ktoś musiałby udowodnić, że katechizm KrK całkowicie się na Biblii opiera, a chyba Ty sama doskonale wiesz, że ani tak nie jest i chyba trudniej znaleźć inny odłam chrześcijaństwa, który odszedłby dalej od nauk biblijnich niz KrK właśnie

Szymonie, ja nie probuję przeciwstawiać się i nie będę twierdzić, że zrozumiałam temat wg. tego co chciałeś przedstawić, a więc  skoro jest...jak piszesz, to oprzyjmy się na jakimś fakcie lub zapodaj, gdzie o tym tu pisałeś...być może coś przegapiłam.
Ja napisałam ogólnie o tym co wiem po przeczytaniu Waszych wypowiedzi.
Wiesz, zarówno Biblii jak KKK nie mam na tyle opanowanego by z biegu rozmawiać o konkretach, KKK dla mnie to zbór doktryn ad. wiary i zasad moralności.
Nic nie może całkowicie opierać się na jakiś podstawach...tu KKK na Biblii, przecież społeczeństwo ewoluuje, a więc zasady w KKK muszą być dopasowane do współczesności, toteż chyba wielokrotnie on był zmieniany.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#36 2011-02-28 19:25:48

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: znajomość Biblii - droga do apostazji ( ? )

Lizawieta napisał(a):

Szymonie, ja nie probuję przeciwstawiać się i nie będę twierdzić, że zrozumiałam temat wg. tego co chciałeś przedstawić, a więc  skoro jest...jak piszesz, to oprzyjmy się na jakimś fakcie lub zapodaj, gdzie o tym tu pisałeś...być może coś przegapiłam.
Ja napisałam ogólnie o tym co wiem po przeczytaniu Waszych wypowiedzi.
Wiesz, zarówno Biblii jak KKK nie mam na tyle opanowanego by z biegu rozmawiać o konkretach, KKK dla mnie to zbór doktryn ad. wiary i zasad moralności.
Nic nie może całkowicie opierać się na jakiś podstawach...tu KKK na Biblii, przecież społeczeństwo ewoluuje, a więc zasady w KKK muszą być dopasowane do współczesności, toteż chyba wielokrotnie on był zmieniany.

nic nie przegapiłaś...po prostu temat jest jaki jest, a ewolucja KrK nie ma tu nic do rzeczy...pomysl sama - jak do nauk Jezusa, tego co w ewangeliach przez KrK wybranych pisze ma sie wniebowzięcie Maryi z dusza i ciałem do nieba np? to ewolucja KrK ma być?
Albo KrK trzyma się ściśle Pisma, albo...niech wszem i wobec ogłosi, że NIE JEST kościołem chrystusowym. gdyby Jezus chciał to na pewno zostawiłby chociażby informację, że będzie posyłał "pośredników" w postaci tzw "świętych"...zapowiedziałby, że Maryja - jego matka będzie jego największą orędowniczką i "pomocnicą", a to zostałoby skrzętnie przekazane i zapisane dalej.
W dalszym ciągu powtarzam: albo KrK trzyma się nauk Jezusa, skoro za jego jedyny kościół prawdziwy się uważa, albo myślący ludzie niech z tej sekty czym prędzej uciekają.
Ja w temacie twierdzę: wbrew temu co KrK twierdzi jego nauki nie mają sie nijak do nauk Jezusa, a to powód aby poznając te nauki bezpośrednio ze źródła - z ewangelii własnie - uciekac od tych zakłąmańvców jak najdalej. W przeciwnym wypadku wg tego co piszesz trzeba byc nieźle zakłamanym aby świadomie dalej w KrK trwać

Ostatnio edytowany przez Szymon (2011-02-28 19:27:37)

Offline

 

#37 2011-02-28 19:56:37

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: znajomość Biblii - droga do apostazji ( ? )

Szymon napisał(a):

Lizawieta napisał(a):

przecież społeczeństwo ewoluuje.

nic nie przegapiłaś...po prostu temat jest jaki jest, a ewolucja KrK nie ma tu nic do rzeczy...pomysl sama - jak do nauk Jezusa, tego co w ewangeliach przez KrK wybranych pisze ma sie wniebowzięcie Maryi z dusza i ciałem do nieba np? to ewolucja KrK ma być?
Albo KrK trzyma się ściśle Pisma, albo...niech wszem i wobec ogłosi, że NIE JEST kościołem chrystusowym. gdyby Jezus chciał to na pewno zostawiłby chociażby informację, że będzie posyłał "pośredników" w postaci tzw "świętych"...zapowiedziałby, że Maryja - jego matka będzie jego największą orędowniczką i "pomocnicą", a to zostałoby skrzętnie przekazane i zapisane dalej.
W dalszym ciągu powtarzam: albo KrK trzyma się nauk Jezusa, skoro za jego jedyny kościół prawdziwy się uważa, albo myślący ludzie niech z tej sekty czym prędzej uciekają.
Ja w temacie twierdzę: wbrew temu co KrK twierdzi jego nauki nie mają sie nijak do nauk Jezusa, a to powód aby poznając te nauki bezpośrednio ze źródła - z ewangelii własnie - uciekac od tych zakłąmańvców jak najdalej. W przeciwnym wypadku wg tego co piszesz trzeba byc nieźle zakłamanym aby świadomie dalej w KrK trwać

Ja nie piszę o ewolucji Kk, ale o ewolucji społeczeństwa i zmianie zasad w KKK.
W niebowzięcie Marii, ja rozumiem jako zmaterializowanego ducha...to wygląda jak normalna postać, podobnie jak Jezusa, a niebo to wejście w inny wymiar.
Widzisz bliscy zmarli pomagają nam żywym tu na Ziemi, a o tym też Jezus nie wspominał, jak nie wspominał o orędowaniu swej Matki.
Nie ma prawdziwych i nieprawdziwych KOściołów...one dają człowiekowi drogę, a człowiek wybiera, która droga jest dla niego odpowiednią, dlatego można wyznawać katolicyzm, być póxniej protestantem czy islamistą lub jeszcze innego wyznania.
Kk jest instytucją i mocno w wielu kierunkach rozbudowany, ale nie znaczy że jest uniwersalnym.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#38 2011-02-28 20:11:19

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: znajomość Biblii - droga do apostazji ( ? )

Twoja wypowiedź Lizawieto nie zmienia faktu, że KrK jest zakłamaną instytucją, zacofaną, spełniającą wszystkie warunki sekty ( o tym poczytaj w innym temacie ).
Pomyśl: jeżeli deklaruje się, że jest jedynym prawdziwym kościołem Jezusa a nijak się jego nauk nie trzyma - to ludzie mają w nim tkwić????no chybaq, że udowodnisz w jakis sposób, że Jezus zapowiedział gdzieś dopuszczenie zmian swoich nauk w zależności od ewolucji społeczeństwa a w związku z tym zasad w KrK obowiązujących. Twoje wypowiedzi zmmierzają do jednego: ( tak jej odbieram ) urodziłeś się w religii KrK - bez wzgflędu na wszystko tkwij w nim dalej - pomimo jego fałszu, zmian Dekalogu ( Bóg dał Dekalog jakbys nie pamietała, więc KrK nawet Boga pozwoliłó sobie zmanipulować ), bo dokonując apostazji...no właśnie co? Udowadniasz, że nie jestes pokornym i tepym cielakiem pozwalającym na dalsze manipulacje sobą?
A może powiesz mi jeszcze w jaki sposób nasi zmarli moga nam w tym zyciu pomagać? Kolejni pośrednicy do Boga czy jak? W żaden sposób się tutaj z Toba nie zgodzę. JAK zmarli MOGĄ nam pomagac????

Offline

 

#39 2011-02-28 20:31:25

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: znajomość Biblii - droga do apostazji ( ? )

Szymon napisał(a):

Twoja wypowiedź Lizawieto nie zmienia faktu, że KrK jest zakłamaną instytucją, zacofaną, spełniającą wszystkie warunki sekty ( o tym poczytaj w innym temacie ).
Pomyśl: jeżeli deklaruje się, że jest jedynym prawdziwym kościołem Jezusa a nijak się jego nauk nie trzyma - to ludzie mają w nim tkwić????no chybaq, że udowodnisz w jakis sposób, że Jezus zapowiedział gdzieś dopuszczenie zmian swoich nauk w zależności od ewolucji społeczeństwa a w związku z tym zasad w KrK obowiązujących. Twoje wypowiedzi zmmierzają do jednego: ( tak jej odbieram ) urodziłeś się w religii KrK - bez wzgflędu na wszystko tkwij w nim dalej - pomimo jego fałszu, zmian Dekalogu ( Bóg dał Dekalog jakbys nie pamietała, więc KrK nawet Boga pozwoliłó sobie zmanipulować ), bo dokonując apostazji...no właśnie co? Udowadniasz, że nie jestes pokornym i tepym cielakiem pozwalającym na dalsze manipulacje sobą?
A może powiesz mi jeszcze w jaki sposób nasi zmarli moga nam w tym zyciu pomagać? Kolejni pośrednicy do Boga czy jak? W żaden sposób się tutaj z Toba nie zgodzę. JAK zmarli MOGĄ nam pomagac????

Zaraz do sekt polecę i tam się ustosynkuję, ale zwróć uwagę, że zarówno nazewnictwo jak i podziały w tym religii i sekt ustanowili ludzie i na dzień dzisiejszy Kk jest instytucją wokół ktrórej istnieje katolicyzm, ale do sekt nie jest zaliczany.
My nie dyskutujemy o tym kto jest kim (i bez epitetów nawet jeśli tak nie uważamy) lecz o argumentach, a więc wiedzy jaką posiadamy na dany temat...a zatem spokojnie i bez emocji.
Jaki masz dowód, ze Bóg dał dekalog, przecież Mojżesz wykuwał prawo na tablicach w gniewie. Czy prawa nie można zmienić jesli ono nie jest  aktualne do sytuacji?
Szymonie...nie mam ochoty na forum pisać o swych osobistych doświadczeniach. Nie doświadczyłeś i nie wierzysz niczym Tomasz, ale ja nie mam tego Ci za złe...masz prawo wiedzieć to, co Ci dane jest wiedzieć. Zmarli to nie pośrednicy...to miłość kieruje by pomóc innemu...tak więc "jako w niebie tak i na Ziemi".


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#40 2011-02-28 20:51:17

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: znajomość Biblii - droga do apostazji ( ? )

jeżeli uważasz, że dekalog jest dziełem Mojżesza a nie Boga ( nie chodzi mi o fizyczne wykucie tekstu ) to...jestes pierwsza i jedyną osobą, która tak twierdzi.
- jeżeli Dekalog wymyslił Mojżesz, to można go tak zmieniac jak sie chce, nawet w całości odrzucić
- ale jeżeli Dekalog to prawo dane przez Boga, to nikt nie ma prawa go zmieniac io dostosowywac do swoich koncepcji ( jak zrobił to KrK )

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo