Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#1 2011-03-06 13:35:34

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Przeinaczenie Biblii - kto, kiedy, po co?

To co znamy obecnie jako Pismo jest wynikiem pracy setek ludzi, przeróżnych kompilacji, kopiami kopii, dodawania od siebie kopistów, poprawiania, zwykłych pomyłek, literówek, celowych zmian w celach liturgicznych i teologicznych przeciwko krytykom, żydom i oponentom redagowanych setkami lat.
W sumie nie wiemy co czytamy, autentyczny przekaz pierwszych chrześcijan czy wygładzoną przez lata doktrynę.
Nie mamy takze pewności co do samych relacji ewangelicznych.
Ewangelie znacznie różnią się od siebie i niestrudzeni kopiści poddani aktualnym ideom robią wszystko, aby je zatrzeć. Zmiany owe miały fundamentalne znaczenie dla ksztaltowania doktryn wcześniej nieznanych, nawet sprzecznych z pierwotnymi poglądami pierwszych chrześcijan.
Jeden z badaczy John Mill już na początku XVIII wieku doliczył sie aż 30 tysiecy wariantów tekstu Nowego Testamentu dysponując materiałem ze 100 greckich rękopisów.

Celsus/krytyk chrześcijan:
Niektórzy chrześcijanie, niczym ludzie, którzy po pijanemu działają na własną zgubę, zmienili trzy, cztery czy więcej razy oryginalny tekst Ewangelii i sfałszowali go, aby mieć odpowiedź na stawiane zarzuty. U Orygenesa/Przeciw Celsusowi

Orygenes/Ojciec Kościoła:
Tymczasem jest oczywiste, że istnieje duża różnica między rękopisami; wynika ona bądź z niedbalstwa pewnych kopistów, bądź z niegodziwej śmiałości niektórych, bądź winę za to ponoszą ci, którzy nie zwracają uwagi na poprawność tekstów, bądź ci, którzy poprawiając dodają lub usuwają, co im się podoba. (!!!)


Jak kościół kobietę w mężczyznę zamienił.

Bart Ehrmann -
W rozdziale 16. Listu do Rzymian Paweł wspomina o kobiecie imieniem Junia i Androniku, prawdopodobnie jej mężu. O obojgu czytamy, że „wyróżniają się pomiędzy apostołami" (werset7), Ten werset ma wielkie znaczenie, gdyż w Nowym Testamencie jedynie w tym miejscu apostołem nazwano kobietę.
Wprawiło to niektórych egzegetów w takie zdumienie, że wielu doszło do wniosku, iż po prostu werset ów żadnym sposobem nie może znaczyć tego, co dosłownie znaczy. Stąd właśnie w niektórych przekładach kobietę imieniem Junia zastąpił mężczyzna, Junias, i to tegoż Juniasa i jego przyjaciela Andronika Paweł obdarza godnym mianem apostołów.
Problem w tym, że w świecie starożytnym imię Junia było popularnym imieniem żeńskim, nie ma zaś żadnego śladu funkcjonowania męskiej formy„Junias". Paweł na pewno pisze więc o kobiecie (Junii), ale mimo to nadal (proszę sprawdzić w swojej Biblii) tłumacze wciąż traktują kobietę apostoła tak, jakby była facetem o imieniu Junias.
Podobnie jak tłumacze, tak niegdyś i niektórzy kopiści nie mogli się pogodzić z przypisaniem godności apostolskiej skądinąd nieznanej kobiecie, dlatego też dokonali niewielkiej zmiany, aby tego uniknąć.
I tak w niektórych naszych manuskryptach zamiast słów „Pozdrówcie Andronika i Junię, moich rodaków i współtowarzyszy więzienia, którzy się wyróżniają między apostołami", pojawia się tekst, który zpewnością łatwiej było zaakceptować również tłumaczom:„Pozdrówcie Andronika i Junię, moich rodaków, i pozdrówcie moich współtowarzyszy więzienia, którzy wyróżniają się między apostołami". Taka drobna korekta wystarczyła, by nie trzeba już było kłopotać się kobietą apostołem. To ekskluzywne grono pozostało wyłącznie męskie.

Ostatnio edytowany przez bezemocji (2011-03-06 13:39:16)


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#2 2011-03-06 13:48:00

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: Przeinaczenie Biblii - kto, kiedy, po co?

nie posiadam aż tak głębokiej wiedzy, ale od siebie dorzuciłbym jeszcze wybiórczość ewangelii włączonych w skłąd Nowego Testamentu - włączenie tych zgodnych z doktrynami, odrzucenie tych uznane za sprzeczne lub niewygodne

Offline

 

#3 2011-03-06 14:09:24

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Przeinaczenie Biblii - kto, kiedy, po co?

Odpowiem Ci dlaczego kosciół przyjął akurat cztery ewangelie. Tak ustalił Ireneusz z Lyonu:
"Jest więc jasne, że nie ma więcej ani mniej, tylko te cztery Ewangelie.
Ponieważ istnieją cztery strony świata, w których żyjemy, i cztery główne wiatry, a Kościół jest rozsiany po całym świecie, a dalej filarem i utwierdzeniem Kościoła jest Ewangelia i Duch życia, wobec tego Kościół ma cztery filary."
(Ireneuszz Lyonu, Adv. Haer.3,11,8) Przeciw herezjom
Innymi słowy - cztery krańce Ziemi, cztery wiatry, cztery filary, a więc oczywiście cztery Ewangelie „nie ma więcej ani mniej". Tak postanowili niektórzy przynajmniej chrześcijanie pod koniec drugiego wieku. Co oczywiscie nie zakończyło dyskusji. Np. długo do kanonu nie przyjmowano Ewangelii Jana.

Jeszcze lepszy był wcześniejszy Marcjon. Ten za Pisma święte uznał 10 Listów Pawla i 1 Ewangelię Łukasza. I tyle.
Całkiem rewolucyjnie głosił, że Bóg Jezusa i Pawła nie jest Bogiem Starego Testamentu. W rzeczywistości jest dwóch różnych Bogów: Bóg Żydów, który stworzył świat, uczynił Izrael narodem wybranym i dał mu surowe Prawo, oraz Bóg Jezusa, który zesłał Chrystusa na świat, aby ocalić ludzi od mściwego gniewu żydowskiego Boga Stwórcy. Marcjon był przekonany, że tak właśnie przedstawił Jezusa w swoim nauczaniu Paweł.

A krytycy dworowali sobie z chrześcijan nie mogących ustalić swojej relacji do Boga judaizmu/Jahwe - Jak to, wierzycie w Boga Żydów, a nie stosujecie się do jego Prawa Zakonu? img/smilies/smile


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#4 2011-03-06 14:21:32

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: Przeinaczenie Biblii - kto, kiedy, po co?

to wszystko co piszesz utwierdza mnie coraz bardziej w tym, że Biblia jest stekiem bzdur, napisana przez tych, którym chciało się zapisać, co kiedyś jedna baba powiedziała drugiej babie, co ta słyszała od swojej prababki. Do tego doszły przeinaczenia zasłyszanych legend, błędy kopistów, ich niefrasobliwość przy przepisywaniu, dopisywanie od siebie, przekłamania przy tłumaczeniach. I co w efekcie mamy? "świętą" księgę, będącą przyczyną wielu rozłamów, zbrodni na tle religijnym, kłótnie "znawców" o poprawność doktryn ich religii. Nikt się nad tym nie zechce poważniej zastanowić?
a argument o 4 stronach świata i 4 wiatrach jest faktycznie miażdząco powalający img/smilies/wink

Ostatnio edytowany przez Szymon (2011-03-06 14:35:12)

Offline

 

#5 2011-03-06 15:13:51

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Przeinaczenie Biblii - kto, kiedy, po co?

Spokojnie z tym "stekiem bzdur". Przecież wszyscy ochoczo z tego steku tutaj korzystają.
Co rusz wyczytuję na forum podniosłe słowa Jezusa właśnie z ... Pisma img/smilies/smile

Wracając do pomyłek w kopiowaniu podam ładny przykład za B. Ehrmanem:

"W większości znanych manuskryptów na początku Listu do Hebrajczyków pojawia się tam fragment, w którym czytamy: „Chrystus podtrzymuje /greckie: PHERON/ wszystko słowem swojej potęgi" (Hbr 1,3).
Jednak w Kodeksie Watykańskim pierwszy kopista podał nieco inny tekst, z czasownikiem brzmiącym w grece dość podobnie gdzie ten tekst mówi: „Chrystus objawia /greckie: PHANERON/ wszystko słowem swojej potęgi". Podtrzymuje a objawia duża różnica img/smilies/smile
Kilka wieków później drugi kopista przeczytał ten fragment w manuskrypcie i postanowił zmienić nietypowe słowo „objawia" na bardziej rozpowszechnioną wersję „podtrzymuje", wymazał więc pierwszy czasownik i wpisał drugi.
Po kolejnych kilkustuleciach nad manuskryptem pochylił się trzeci uważny kopista, zauważył zmianę, którą wprowadził jego poprzednik i teraz on z kolei zmazał „podtrzymuje" i ponownie wpisał „objawia".
Przy okazji, najwyraźniej by uwiecznić swoją opinię o poprzedniku, dopisał na marginesie: „Głupcze i prostaku! Pozostaw starą wersję, nie zmieniaj jej!""

Zauważam, że na szczęście ten dopisek nie wszedł do Kanonu Pisma świętego. img/smilies/smile Byłoby wesoło i praca dla egzegetów.
Bywało i tak jak w przypadku dopisku Comma Johanneum w 1 L.Jana.


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#6 2011-03-06 15:36:20

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13530

Re: Przeinaczenie Biblii - kto, kiedy, po co?

bezemocji napisał(a):

Co rusz wyczytuję na forum podniosłe słowa Jezusa właśnie z ... Pisma img/smilies/smile
. .

ale masz problem http://macg.net/emoticons/laughing2


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#7 2011-03-06 15:46:04

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Przeinaczenie Biblii - kto, kiedy, po co?

Znowu coś o mnie, a coś na temat? img/smilies/smile Jaki znowu problem?

Szymon napisał(a):

to wszystko co piszesz utwierdza mnie coraz bardziej w tym, że Biblia jest stekiem bzdur, napisana przez tych, którym chciało się zapisać, co kiedyś jedna baba powiedziała drugiej babie, co ta słyszała od swojej prababki.

Nie cytujcie ze steku bzdur img/smilies/smile


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#8 2011-03-06 15:49:50

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: Przeinaczenie Biblii - kto, kiedy, po co?

bezemocji napisał(a):

Nie cytujcie ze steku bzdur img/smilies/smile

jak widac niektórym ta trudna sztuka jednak sie udaje img/smilies/smile

Offline

 

#9 2011-03-06 15:58:59

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Przeinaczenie Biblii - kto, kiedy, po co?

http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/k010 z dziecinną łatwością img/smilies/smile

Wracając - bardzo ciekawe są relacje Marka wobec pozostałych ewangelistów. U Marka Jezus się gniewa, jest zły, rozdrażniony, okazuje złe emocje, czegoś nie wie, pyta. Łukasz, jaki większość materiału przejął od Marka .... starannie to pominął. U pierwotnego Marka Jezus umiera opuszczony przez Boga, jest tylko człowiekiem wybranym przez Boga, ale pozostali ewangelisci i kopiści zamieniają wersy aby Jezus stał się Bogiem.


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#10 2011-03-06 16:04:49

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: Przeinaczenie Biblii - kto, kiedy, po co?

podaj jeszcze trochę więcej szczegółów i wyjdzie na to, że tak w sumie to Jezus wcale nie umarł na krzyżu, dwaj łotrzy zaprosili go na imprezę mocno zakrapianą winem ( w które Jezus zamienił wodę ), tak zabalowali, że Jezus się dopiero po 3 dniach odnalazł img/smilies/big_smile

Offline

 

#11 2011-03-06 16:26:36

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Przeinaczenie Biblii - kto, kiedy, po co?

Przecież nie muszę niczego wymyślać. Idea, że Jezus nie umarł na krzyżu, nie cierpiał jako człowiek, a w momencie konania rozmawia z łotrami jest stara jak chrzescijanstwo i ma miejsce nawet w Piśmie. Wystarczy poczytać coś o najstarszych ebionitach, doketystach i dopiskach aby odwrotnie pokazać, że Jezus naprawdę cierpiał i był człowiekiem.
Wg. doketystów Jezus przyszedł od potężniejszego Boga w misji aby ocalić swój lud przed gniewnym Bogiem żydów. A że nie przyszedł od tego Boga, który stworzył świat materialny, więc nie mógł być jego częścią. To oznacza, że właściwie nie mógł ani się urodzić, ani posiadać materialnego ciała, ani krwawić, ani wreszcie naprawdę umrzeć. Wszystko to był jedynie „pozór".
Oczywiście takim herezjom Ojcowie kościoła dawali odpór. Tertulian utrzymywał, że Jezus odczuwał bol, naprawdę krwawił po czym wstąpił do nieba.
Fizyczne wniebowstąpienie Jezusa (w odróżnieniu od wniebowzięcia) jest kolejnym polem do nieprzebytych problemów. Musiał sie zdematerializować. Nie sposób sądzic, że jego ludzka postać realnie krąży gdzieś w kosmosie.


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#12 2011-03-06 16:34:59

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: Przeinaczenie Biblii - kto, kiedy, po co?

nie powiedziałem, że wymyślasz, ale że podajesz mnóstwo szczegółów praktycznie nieznanych. A faktycznie wychodzi na to, że co zgromadzenie, ugrupowanie to inna koncepcja. Sądzę, że nigdy nikomu nie uda dojśc sie do prawdy, jak to rzeczywiście było. A ludzie i tak będą wierzyć w to, co chcą

Offline

 

#13 2011-03-06 16:55:49

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Przeinaczenie Biblii - kto, kiedy, po co?

Na szczęście nigdzie nie napisałem, że mam znajomość Pisma. img/smilies/smile
Lektury tego typu, a tematyka jest znana od ponad 200 lat są dużo ciekawsze niż najlepsze koncepty, które i tak czerpią z myśli chrześcijanskiej, gnozy, Pisma, Jezusa itd.
Tutaj raczej można się przyjrzeć, jakimi drogami chadzały myśli, idee, walki, spory, przekłamania przy formowaniu doktryny NT w ścieraniu się z własnymi herezjami, poganami, żydami. Spory zresztą nie zakończone - Świadkowie, koscioly protestantyzmu, mormoni, antytrynitarze, cała biblistyka historyczno-krytyczna.


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#14 2011-03-06 23:32:23

voltaren
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-26
Posty: 3209

Re: Przeinaczenie Biblii - kto, kiedy, po co?

Dla mnie to że Biblia była taka podatna na "przeróbki" to zaleta. Nie jest to dzieło jednego człowieka, a raczej Nowy testament to skupisko róznych pomysłów, idei, dzięki temu mógł się lepiej zaadeptować w nowych warunkach i chyba jest bardziej otwarty niż taki Koran.

Ostatnio edytowany przez voltaren (2011-03-06 23:32:40)

Offline

 

#15 2011-03-07 09:29:45

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Przeinaczenie Biblii - kto, kiedy, po co?

voltaren napisał(a):

Dla mnie to że Biblia była taka podatna na "przeróbki" to zaleta.

Tyle tylko, że ta "zaleta" opiera się na fałszu, przekłamaniach, deformowaniach pierwotnych myśli, wstawianiu pomysłów wprost z sufitu i podawania tego wszystkiego jako nieomylne objawione słowa samego Boga.
Skutkiem tych zabiegów:
- ewangelista przepisując od drugiego wyrzuca co mu nie pasuje, tworzy własną wersję wydarzeń, powstają idee nieznane historycznemu Jezusowi, nigdzie o nich nie wspomina.
- każdy pisze co innego. Powstają dwie chrystologie - paulińska i Jezusowa.
- kościół utrzymuje, że owe opisy dotyczą takich samych zdarzeń, a różnią się w szczegółach. To nieprawda - różnią się zasadniczo. O tym poniżej.
- w tekstach pojawiają się wstawki nieznanych autorów podszywających się pod "oryginalnego" Pawła z ewangelistami włącznie
- pojawiają się teksty deprecjonujące kobiety, ich rolę w życiu i miejsce w kościele
- otrzymujemy sprzeczne idee, przeczy sobie sam Jezus. Egzegeci stają na głowie aby jakoś to wyjaśniać i posklejać
- następuje deformowanie pierwotnych tekstow aby winę zrzucić na Żydów-zabójców Boga.
Biblistyka historyczno-krytyczna od dawna twierdzi, że początki antysemityzmu biorą się już na kartach Nowego Testamentu
- wszystko to staje się powodem wojen, przemocy, wrogości wobec Żydow, pogan i vice versa.
- następuje także stopniowe przerientowanie osoby Jezusa jako człowieka na samego Boga. W judaizmie pomysł niepojęty. Łukasz przepisujący od Marka tekst starannie usuwa z niego wszystko o człowieczeństwie Jezusa, jego osamotnieniu i cierpieniu.
- Jezus i pierwsi apostołowie łapaliby się za głowy co się porobiło z ich pierwotnej charyzmatycznej i ekstatycznej grupy bezpośredniego przeżycia religijnego.

Tak hasłowo Voltarenie podałem dobrodziejstwa zalet jakie byłeś łaskaw zauważyć. Ciekawe czy podsunięty Ci sfałszowany dokument, a przedstwiany jako oryginał także wziąłbyś jako zaletę ? img/smilies/smile


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#16 2011-03-07 09:57:20

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Przeinaczenie Biblii - kto, kiedy, po co?

Jak Łukasz pierwotne teksty przerobił.

Sam przyznaje, że zaczerpnął teksty od Marka, te były mu dobrze znane.

Bart Ehrman:
Łukasz, jak i Mateusz, czasami zapożyczali od Marka całe akapity, ale w innych miejscach przerabiali i to nieraz dość drastycznie jego słowa. W tym sensie postępowali tak samo, jak kopiści - zmieniali Pismo!

Marek na przykład, opisując przedśmiertne godziny Jezusa twierdzi, że pogrążył się on w głębokiej apatii, uczniom zwierzał się, że jego dusza jest „smutna aż do śmierci", po czym padł na twarz podczas modlitwy i błagał po trzykroć Boga, aby odsunął odeń kielich goryczy, wreszcie w drodze na Golgotę przez cały czas nie wydał z siebie ani słowa.
Nawet na krzyżu, wydrwiony przez wszystkich, w tym obu złoczyńców, nadal milczy i tak aż do samego końca, kiedy, wydawszy pełen żalu okrzyk: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?", umiera.
Cóż z opowieści tej uczynił Łukasz?
Usunął słowa Marka o wielkiej trwodze, jak i słowa samego Jezusa, że jest „smutny aż do śmierci". Zamiast padać na twarz, Jezus jedynie klęka, zamiast błagać trzy razy, aby odsunięto od niego „kielich goryczy", prosi tylko raz, a jeszcze poprzedza modlitwę słowami „Ojcze, jeśli chcesz". W drodze na ukrzyżowanie wcale nie milczy, a wręcz przemawia do grupy lamentujących kobiet, tłumacząc, by nie bolały nad jego losem, lecz nad tym, co je same czeka. Przybijany do krzyża, także nie milczy, ale prosi Boga, aby przebaczył winnym „bo nie wiedzą, co czynią".
Wisząc na krzyżu, znów nie daje odebrać sobie głosu: kiedy jeden ze złoczyńców (nie obaj jak u Marka) szydzi z niego, drugi błaga o pomoc, a wówczas Jezus odpowiada w pełni świadom tego, co się dzieje: „Zaprawdę powiadam ci: dziś ze mną będziesz w raju". Na samym końcu zaś, zamiast pytać Boga, dlaczego go opuścił - w tej wersji ów krzyk porzuconego nie istnieje - Jezus okazuje najgłębsze zaufanie w bożą opiekę i wsparcie: „Ojcze, w twoje ręce powierzam ducha mojego".
Łukasz zatem zmienił znaną sobie opowieść i jeśli chcemy zrozumieć jego intencje, musimy potraktować te zmiany poważnie. Jednak większość czytelników nie podejmuje tego wysiłku, wszyscy niemal udają, że wszystkie Ewangelie opowiadają dokładnie tę samą historię.

____________

Kiedy Łukasz pisał swoją Ewangelię i wykorzystał Ewangelię Markową jako źródło, jego intencją nie było zachowanie dla potomności Marka. W pełni świadomie, o czym nawet uprzedza zamierzał zmienić jego przekaz i uzgodnić z innymi, które, jak pisze znał ze słyszenia i z lektur.

(przyp. mój - rzecz jasna świadkiem tych wydarzeń nie był. Dziś podaje się to wszystko jako Słowo Boże.)


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#17 2011-03-07 12:41:55

La Papesse
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2011-02-09
Posty: 120

Re: Przeinaczenie Biblii - kto, kiedy, po co?

Nie ma pewności co do autorstwa Ewangelii, uważa się je za anonimowe. Wiadomo tyle, że Ewangelię Łukasza i Dzieje napisała ta sama osoba. Wiadomo, że autor Ewangelii Marka nie spisał jej na podstawie opowiadań Piotra(korzystał z różnych źródeł; Ewangelia Marka powstała ok. 70 roku). Ewangelię Mateusza napisał anonimowy judeochrześcijanin, który nie mógł być naocznym świadkiem; powstała miedzy 70 i 100 rokiem. Łukasz-Dzieje to teksty anonimowe, powstałe między 65 a 90 rokiem. Ewangelia Jana to tekst anonimowy, powstały między 80 a 95 rokiem.Wiadomo też, że ktokolwiek napisał Ewangelię Jana, ten nie napisał Objawienia. Podobnie jak autor 1 Listu Piotra i autor 2 Listu Piotra to dwie różne osoby. Podobnie z Pawłem - spośród 14 kanonicznych listów tradycyjnie(w tradycji katolickiej zwłaszcza) mu przypisywanych - w przypadku zaledwie siedmiu z nich(Rz, 1 i 2 Kor, Gal, Flm,Flp i 1 Tes), czyli połowy, uczeni są pewni co do autorstwa(Paweł dyktował). Resztę należy uważać za anonimową.

Offline

 

#18 2011-03-07 14:35:15

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Przeinaczenie Biblii - kto, kiedy, po co?

Kolejność powstawania ewangelii jest znana choć do końca nierozstrzygnięta jest kwestia pierwotnego źródła Q, od niemieckiego Quele/źródło z jakiego mieliby korzystać ewangeliści.
Pierwszym ewangelistą pozostaje Marek. Istnieje co prawda pewna wersja utrzymywana do Oświecenia, że jeszcze wcześniejszą i pierwotną miałaby być hebrajska wersja Mateusza, ale po niej ani śladu. W najmniejszym skrawku czy cytowaniu.
Wobec tego przyjmuje się zgodnie kolejność powstawania ewangelii zaczynając od Marka.

Tutaj należy przyjrzeć się ile materiału przejęli od niego pozostali ewangeliści.
Ewangelia Marka zawiera 666 wierszy. Mateusz przejął prawie cały materiał Ewangelii od Marka - 600 wierszy/ pozostało tylko 66 wersów (!), a Łukasz – trochę ponad połowę 350.
Cała Ewangelia Mateusza ma 1067 wierszy. Ewangelia Łukasza liczy 1119 wersów.
Okazuje się, że w tych zmienionych Łukasz starannie pominął co podał Marek, a z którego materiału sam korzystał. Tym samym całkowicie odmienił wersję Marka, a może nawet ją wypaczył.
Mimo kolejnych egzegetycznych teorii o krzystaniu przez Łukasza i Mateusza z Ewangelii Marka (Mk), źródła mów (Q) oraz materiału własnego (SMt) sprawa nabiera znaczenia dopiero w świetle ... hellenizacji i "antyizacji" judaizmu img/smilies/smile
To stamtąd wzięły się pomysły o dziewiczym poczęciu, kontaktach bogów z ziemskimi kobietami, misji odkupieńczej, ożywania 3 dni po śmierci, soteriologii Pawła, itp. W judaizmie były to historie całkowicie obce i niepojęte. Ale znane w antyku i religiach misteryjnych. 
W tym miksie zrodziło się chrześcijanstwo przysparzając bólu głowy i niezmierzonej pracy egzegetow i apologetów, aby to jakoś połączyć.


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#19 2011-03-07 18:13:35

La Papesse
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2011-02-09
Posty: 120

Re: Przeinaczenie Biblii - kto, kiedy, po co?

Źródło Q zostało zrekonstruowane i zawiera ok. 60 najstarszych fragmentów ewangelii.

Offline

 

#20 2011-03-07 19:44:04

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Przeinaczenie Biblii - kto, kiedy, po co?

Tyle tylko, że źródło Q - hipotetycznie istniejący zbiór wypowiedzi Jezusa biblistyka rekonstruuje z tekstów Ewangelii Mateusza i Łukasza. Ma zawierać ok. 250 wersów.
To nie zachowany materiał jaki tłumaczy fakt, że w Ewangeliach Mateusza i Łukasza występuje szereg wypowiedzi Jezusa, których nie ma w ewangelii Marka ani Jana.
Wspomniane wypowiedzi tworzą około 250 wersów wspólnych dla Ewangelii Łukasza i Mateusza, brzmią identycznie lub bardzo podobnie i najprawdopodobniej pochodzą z jakiegoś wcześniejszego greckojęzycznego dokumentu.
Odkrycie w Nag Hammadi daje pewne podstawy na istnienie zbioru logiów, za jaki uważa się źródło Q.
Wprawdzie nie wszyscy uczeni przyjmują teorię źródła Q, ale od lat osiemdziesiątych XX w. stała się ona ogólnie przyjętą hipotezą roboczą w badaniach nowotestamentalnych.
Próby rekonstrukcji Q przyniosły pewne ustalenia, że mogło to mieć miejsce na terenie Palestyny w latach 40-50 r.
Ze względu na złożoność warstw źródła Q należy przyjąć, że jest ono dziełem wielu różnych autorów. Bliższe badania materiału Q wykazały jego 3 warstwy:
Q1 - Sześć mądrych sentencji Jezusa przesyconych radykalną etyką jaka zrywa z konwencjami społecznymi.
Q2 - Materiał proroczo-apokaliptyczny
Q3 - Elementy biograficzne z historią o kuszeniu
Prace redakcyjne dały jednolitą formę i ramy teologiczne. To z niej mieli korzystać Mateusz i Łukasz.
I tak po ich wprowadzeniu do swoich tekstów całość nie uzyskała spójnosci jaką się przedstawia, były to nadal odrębne relacje.


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo