Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#21 2011-05-16 09:43:13

caly
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-22
Posty: 1102

Re: Seks

G.J.Jane napisał(a):

A idź ty w diabły diable jeden! img/smilies/big_smile

Tam to dopiero się uprawia :]

G.J.Jane napisał(a):

Seksu się nie uprawia... NIGDY!  To najbardziej kompromitujące sformułowanie a uprawiać to można pole.

no to dawaj inne sformułowania... a tak na chwile, pole sie uprawia to ma sie plony, jak sex sie uprawia to ma sie przyjemność, a czasem nawet dzieci :]

G.J.Jane napisał(a):

No i w końcu o czym mamy tu pisać? Bo co ma do tematu o seksie stawanie czy brak orgazmu? Z tym to już do lekarza...

Tak, od razu do lekarza, a może nie staje, bo kobieta zamiast pociągać, to z petem w buźce lezy i mowi, chodź do mamuski Ty mój kroliczku? Powodów może byc wiele i nie koniecznie muszą miec podłoże medyczne... O braku orgazmu u kobiety nawet nie chcę pisać, bo to przecież u Was wogole nie wystepuje, co stosunek, to ciałka Wasze drżą jak osiki, prężą się jak grzbiety kotów i nie musicie wogóle udawać, jak to Wam było super, jak to dotknęłyście nieba bram, jak to facet po swoim finiszu. zamiast po fajkę to Was dopieszcza, przytula, albo daje klapsa mowic, niezła z Ciebie... img/smilies/wink


G.J.Jane napisał(a):

, a w temacie piszmy błagam o seksie, na przykład jak lubicie, w jakich pozycjach, co najbardziej Cię podnieca... etc. img/smilies/smile

Lubie wszystko (no może poza sado/maso), w każdej pozycji, która jest dostepna dla mojego i partnerki ciała, co najbardziej podnieca? Jest trochę tego img/smilies/wink

Offline

 

#22 2011-05-16 10:09:41

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Seks

Prawdę mówiąc są tematy dwa, niepotrzebnie pomieszane img/smilies/smile
Jeden byłby całkiem normalny i do pogadania - Co sądzicie o seksie, jakie miejsce zajmuje w naszym życiu?
Ale zaraz po tym nastąpiło powiązanie seksu z .... katolickim myśleniem, purytanskim wychowaniem oraz ogólnie z religią (!) -  religijne podejście do seksu zakorzeniło się w naszych głowach na dobre i to nie tylko za sprawa religii, ono przeszło wraz z kulturą.
- mamy wpojone w podświadomości religijno-kulturowe rozumienie problemu seksu, które nie pozwala nam swobodnie się wypowiadać na ten temat ....


Po co to mieszać? Gdzie i w jakich głowach zakorzeniło się religijne "podejście do seksu"? O czym tutaj mowa? Doprawdy wnioski mocno naciągane, wręcz demagogiczne i ideologiczne, dające nierzeczywisty obraz ludzi i ich seksualności. Wskazuję, że Polacy jako nacja niczym nie odbiegają od krajow zachodnich w przeżywaniu, aktywności i zadowolenia z seksualności.
Co do jakichkolwiek uwarunkowań (jakie znalazły się w temacie) te są oczywiste, jak w każde uwarunkowania kulturowe, normy, obyczaje, osobnicze skłonnosci i ekspresje wypowiedzi. Mame całe listy zachowań warunkowane pewnymi kodami kulturowo-spolecznymi bez żadnego związku z religią, podobnie jest w dziedzinie seksu. Dla jasności przy wypowiadaniu jednym ciągiem "kulturowo-religijne" trzeba pamiętać, że religia to przecież wytwór i składnik kultury.
Jednym słowem bez religijnego wtrętu byłoby bardziej radosnie i seksualnie. img/smilies/smile

Ale cóż, jeden lubi sobie pogadać o seksie, nawet z istnym słowotokiem, inny zachowuje takie rzeczy dla siebie i swojego partnera. Bez chęci upubliczniania takich wieści, rożni są ludzie. To sprawy osobnicze żadnego związku ani z religią, ani czy jest staruchem czy demonem seksu i erotomanem gawędziarzem, co kto lubi ... img/smilies/smile


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#23 2011-05-16 10:11:17

G.J.Jane
zaaklimatyzowany
Skąd: Gdynia
Zarejestrowany: 2011-01-13
Posty: 921
Serwis

Re: Seks

Inne sformułowania?
Choćby seksowanie się, przybliżenie, smykać się, po bzyczeć, ciupciać, tulu tulu, miziać, popieścić(od tego się zaczyna), bara-bara, bonga-bonga i wiele innych może bardziej wulgarnych nie wymienię. I co, nie można nazwać inaczej?

No ok, masz rację... kobieta/mężczyzna jedno z nich lub oboje nieatrakcyjni i brak podniecenia i co Ty tu będziesz mi pisał takie głupoty o orgazmie u kobiet?
Oczywiście, że kobiety mają orgazm i to praktycznie wszystkie. Jak nie mają to trzeba szukać przyczyny gdzie indziej.
Choroba, zły dobór partnera, partner dobry ale się nie stara, za rzadko dochodzi do seksu i stąd zaniki orgazmu.

Człowieku! Jak dobrze podniecisz kobietę to odniesiesz wrażenie, że zsikała się... do takiego stopnia może to wyglądać.

Ech, chyba mało partnerek miałeś co?  img/smilies/big_smile

Mnie podniecają pieszczoty wstępne, potem są jeszcze inne sprawy ale może teraz ktoś inny trochę dorzuci do tematu.


... Cmoknij mi...

Offline

 

#24 2011-05-16 10:14:51

G.J.Jane
zaaklimatyzowany
Skąd: Gdynia
Zarejestrowany: 2011-01-13
Posty: 921
Serwis

Re: Seks

Bezemocji

Z tymi staruchami to było dla prowokacji w temacie :zozol4:


... Cmoknij mi...

Offline

 

#25 2011-05-16 10:39:46

caly
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-22
Posty: 1102

Re: Seks

G.J.Jane napisał(a):

Inne sformułowania?
Choćby seksowanie się, przybliżenie, smykać się, po bzyczeć, ciupciać, tulu tulu, miziać, popieścić(od tego się zaczyna), bara-bara, bonga-bonga i wiele innych może bardziej wulgarnych nie wymienię. I co, nie można nazwać inaczej?

Ja nie prosiłem o inne nazwy dla samego sexu. Może inaczej, ja napisałem sex sie uprawia, Ty teraz daj inne sformułowania, cztyli uzupełnij kropki: sex się ... lub sex ... ,

G.J.Jane napisał(a):

Oczywiście, że kobiety mają orgazm i to praktycznie wszystkie. Jak nie mają to trzeba szukać przyczyny gdzie indziej. Choroba, zły dobór partnera, partner dobry ale się nie stara, za rzadko dochodzi do seksu i stąd zaniki orgazmu.

Przecież ja o tym piszę, nie piszę, że kobiety nie mają orgazmu (nie zgodzę się że praktycznie każda ma orgazm, bo to akurat nie prawda, prawie każda może mieć orgazm, a to jest róznica), piszę, że rozmawiając o sexie można poruszać i to. Dlaczego miałbym nie pisać o orgazmie kobiet? Jest to coś co powinna mieć każda kobieta w czasie sexu z facetem, inna kobietą czy masturbacji. W jeden na jeden, trójkącie czy innej orgietce. Ty jak rozumiem nie chcesz pisać o orgazmie, nie miałaś go nigdy? Czy może jest tak mało intensywny, że nie masz o czym pisać? Czy nie chcesz pisać może o braku orgazmu, bo zawsze go miałaś? Albo jest tak intensywny zawsze i nie wiesz czemu tak jest? Nie ważne, tak czy siak, wolę uprawiac sex, niż o tym pisać, co nie oznacza, że nie mogę poisać jak juz o braku orgazmu u kobiet, jego występowaniu, intensywności czy co tam Ci (komuś) przyjdzie do główki img/smilies/wink

G.J.Jane napisał(a):

Człowieku! Jak dobrze podniecisz kobietę to odniesiesz wrażenie, że zsikała się... do takiego stopnia może to wyglądać.

Człowieku! Ja to wiem. I wiem, że brak orgazmu, podniecenia, to nie zawsze podłoże medyczne by od razu kogoś z takimi problemami odsyłać do tego lekarza. Czasem zamiast wysyłać kogoś do lekarza mozna dać mu radę by spróbował nakreslic mapę na kobiecym ciałku języczkiem, by sprobował ustami pougniatac łechtaczkę by mogła potem się zasikać jak to ujęłaś, a nie, jak nie staje, nie ma orgazmu kobiecina, to do lekarza, wymienic partnera czy co tam jeszcze sugerowałaś img/smilies/wink

G.J.Jane napisał(a):

Ech, chyba mało partnerek miałeś co?  img/smilies/big_smile

Na tyle duzo, by wiedzieć, że macie rózne potrzeby, że jedna lubi pomarańcze, a druga jak facetowi z butów śmierdzi, że jedna potrafi sprawcić, że non stop w gatkach pozycja na baczność, a inna dopiero jak zacznie na nim skakac to będzie szansa na cos więcej niż spanie img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez caly (2011-05-16 10:57:20)

Offline

 

#26 2011-05-16 11:12:12

G.J.Jane
zaaklimatyzowany
Skąd: Gdynia
Zarejestrowany: 2011-01-13
Posty: 921
Serwis

Re: Seks

O braku orgazmu u kobiety nawet nie chcę pisać, bo to przecież u Was wogole nie wystepuje

Na początek.

Ty to napisałeś wcześniej.


... Cmoknij mi...

Offline

 

#27 2011-05-16 11:26:46

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Re: Seks

Ja się odniosę może na początek do tej sugerowanej demonizacji seksu, tudzież czynienia z niego sfery tabu kulturowego. Otóż "nasza polska religijność" nie od dziś przedstawia się tak, że katolicy jednak potrafią rozgraniczyć kwestie małżeńsko czy partnerko- sypialniane od piekła, Szatana i księżowskiej homilii. Wiele badań wskazuje na to, iż nawet gorliwy katolik nie życzy sobie nakazów czy zakazów dyktowanych przez kler, sam wybiera sposoby antykoncepcji, nie uważa także, aby coś, co robi z miłości mogło być grzeszne, niegodne. Wierzący nie czynią z fizycznej bliskości niczego zdrożnego, to tylko księża chcieliby, aby tak było i nadal uparcie przekazują kolejnym pokoleniom ostrzeżenia typu: masturbacja sprawi, że Bóg przestanie Cię kochać, seks przedmałżeński oznacza, że nie szanujesz, naprawdę nie kochasz swojej dziewczyny/chłopaka itd. itp., to oczywiste bezsensy i wydaje mi się, że najbardziej wierzą w nie ci, którzy lata młodości i porywów serca mają daaawno za sobą i już nawet nie pamiętają, jak to było img/smilies/tongue Pokutują opinie , że jesteśmy tacy przewrażliwieni na TYM punkcie, tacy pruderyjni, ale to wg mnie obecnie już tylko stereotypy.
Młodzi ludzie nie znają tabu, pokolenie 20- czy 30- latków swobodnie rozmawia o antykoncepcji, spełnianiu się w sferze seksualnej, czerpaniu przyjemności, ale także o emocjach i przeżyciach wewnętrznych z tym związanych. Seks stał się ważną dziedziną życia, o której można wiele się dowiedzieć z mediów, można wybrać się do seksuologa, porozmawiać z przyjaciółmi, nawet z rodzicami, gdy nie są oni oczywiście nacechowani fałszywym wstydem. Dostrzeżenie właśnie tej sfery emocji w seksie, dzięki psychologii i pokrewnym jej naukom, było moim zdaniem kamieniem milowym, ukazało współżycie nie tylko jako akt czysto instynktowny, cielesny, powodowany jedynie pożądaniem, ale jako coś, co buduje i podtrzymuje więzi. Ci, co nadal nie widzą w seksie jego piękna, a dostrzegają jedynie popędy, rzeczywiście pozostają na terenie tabu, źle pojętej bogobojności i morali. Świadczy to jednak tylko o ich ciasnych horyzontach i pewnego rodzaju prymitywizmie i wg mnie takie osoby są już mniejszością.


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#28 2011-05-16 11:27:51

caly
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-22
Posty: 1102

Re: Seks

@G.J.Jane  napisałem jako jeden z tematów do rozmowy o sexie. Po czym Ty strzeliłaś

No i w końcu o czym mamy tu pisać? Bo co ma do tematu o seksie stawanie czy brak orgazmu?
Z tym to już do lekarza, a w temacie piszmy błagam o seksie, na przykład jak lubicie, w jakich pozycjach, co najbardziej Cię podnieca... etc.

Rozumiem, że pisząc o sexie widzisz tylko pozytywy, ale są też negatywy, o których - jak już nie uprawiam sexu, to też moge popisać. Wolę od negatywu przejść do pozytywu, niż wysyłać kogoś od razu do lekarza :]

Ostatnio edytowany przez caly (2011-05-16 11:28:30)

Offline

 

#29 2011-05-16 11:53:31

G.J.Jane
zaaklimatyzowany
Skąd: Gdynia
Zarejestrowany: 2011-01-13
Posty: 921
Serwis

Re: Seks

Cały

Seks się dokonuje, robi, można kochać się bo "uprawianie seksu" ma na celu jedynie zaspokojenie egoistycznego pragnienia, wszystko zaczyna się i kończy tylko na zbliżeniu ciał, natomiast jeśli "kochamy się" to myślimy też o tej drugiej osobie.

Prawie każda ma orgazm a jak nie ma to oznacza to co napisałam w poprzednim poście do Ciebie.
Nie ważne jak to obierzesz w wyrazy bo mieć ma... każda a jak nie to najczęściej niedbalstwo faceta.

Dlaczego uważasz, że nie chcę pisać o orgazmie, mogę Ci nawet opisać jak chcesz jak prawidłowo powinien do takiego podniecania zabrać się mężczyzna. Nie z własnego to akurat doświadczenia ale widziałam kiedyś fachowy filmik i sama
byłam zdziwiona tym co zobaczyłam bo prawie nikt nie wie jak się za to zabrać.
A czy ja miałam orgazm? Oczywiście, że tak! Może nie za każdym razem ale dość często.
Każdy woli znaleźć się w tej sytuacji niż tylko o tym pisać, nic dziwnego.


I nic nie pisałam, że to MUSI BYĆ OD RAZU PODŁOŻE MEDYCZNE, nie przekręcaj moich wypowiedzi, ok?
Wymieniłam jako przykład wraz z innymi dlaczego kobieta akurat może nie mieć orgazmu aby wiedzieć gdzie szukać
problemu bo to jest problem. Facet zrobi swoje i zadowolony a kobieta? Sam seks to nie wszystko, kobieta też tak
jak i mężczyzna potrzebuje odpowiedniego podniecenia.

Nie sugerowałam także WYMIANY PARTNERA, nic nie sugerowałam tylko wyraźnie napisałam gdzie jest problem.
I czy Ty się z tym zgodzisz czy nie to fakt pozostaje faktem, że tak jest.


... Cmoknij mi...

Offline

 

#30 2011-05-16 12:17:02

caly
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-22
Posty: 1102

Re: Seks

Poczytaj może wszystko od nowa, bo wydaje mi się, że nic nie zrozumiałaś co do Ciebie pisałem img/smilies/smile

Piszesz, że jak się uprawia sex to myśli się tylko o sobie, ale kto tak powiedział? Ty? Seks sie robi? Robi to się serwetki na drutach, zarzucasz mi jakis zwrot, a sama co robisz?

Znowu piszesz, że prawie kazda ma orgazm, piszesz nieprawdę, bo gdyby tak było to kobiety by nie narzekały na seks, a narzekają i nie wnikam  czy to wina faceta, kobiety, nigdzie nie pisałem o winie po czyjejś stronie - były to tylko przykłady tematów do rozmowy o seksie.

I nic nie pisałam, że to MUSI BYĆ OD RAZU PODŁOŻE MEDYCZNE, nie przekręcaj moich wypowiedzi, ok?

A to ja napisałem,  ze z tym to już do lekarza, czy Ty? Nie mam nawet co przekręcać, tak napisałaś i tyle.

teraz piszesz

Facet zrobi swoje i zadowolony a kobieta? Sam seks to nie wszystko, kobieta też tak
jak i mężczyzna potrzebuje odpowiedniego podniecenia.

i to jest własnie kontynuacja tego o braku orgazmu, cos o czym mozna pogadać, a nie lekarz i to co tam dalej pisałaś

Dlaczego uważasz, że nie chcę pisać o orgazmie, mogę Ci nawet opisać jak chcesz jak prawidłowo powinien do takiego podniecania zabrać się mężczyzna. Nie z własnego to akurat doświadczenia ale widziałam kiedyś fachowy filmik i sama
byłam zdziwiona tym co zobaczyłam bo prawie nikt nie wie jak się za to zabrać.

Ja wole pisac o własnym doswiadczeniu, a nie o tym co na filmach widziałem. Każda z Was jest inna, jedną będzie podniecać, jak ją rzucisz na łóżko i potraktujesz jak d****ę, dając jej klapsiaki, wyzywając od takich i owakich, szarpiąc za włosy szepcząc jej swinstwa do uszka, a znowu inną podnieci jak będziesz powoli zdejmował z niej ubranie wodząc ustami po odkrywanych kawałeczkach ciałka, jak wsuniesz jej delikatnie język, po tym jak wędrowal po wewnętrznych stronach ud,  sprawdzając jak smakuje, jak będziesz ssał jej łechtaczkę jak kawałek pomarańczki. A Ty mi z instyrukcją obsługi na filmie wyskakujesz...

A czy ja miałam orgazm? Oczywiście, że tak! Może nie za każdym razem ale dość często.

Czemu nie miałaś?

Ostatnio edytowany przez caly (2011-05-16 12:53:37)

Offline

 

#31 2011-05-16 14:52:16

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Seks

Kto ma problemy niech właśnie wpierw pogada a dopiero potem ostatecznie do lekarza.
A jak będzie się wtydzil rorzmawiać to może nigdy się nie dogadać i wtedy seks nigdy nie będzie udany.
Co do kultury to Mieszko mial 7 żon zanim przyjął ten nieszczęsny chrzest.
Zamiast "uprawiać sex" można napisać "odbywać stosunek" lub "bzykać się", "kochać się".
To jednak są już niuanse.
Nie rozumiem zatem po co te napinki.
OCzywiście, iż lepiej to robić niż gadać czy pisać..
Tylko chyba nikt nie robi tego non stop przez dwie doby, wiec zawsze jest też czs by i pogadać i popisać.
Na upartego można i gadać i robić(widziałemjaponkę co czytała podczas stosunku i tylko raz westchnęła), można też i pisać(tryzmała w ręku ksiażkę, którą czytała).
Więć można wszystko.
Ostatnie pytanie całego świetnie nadaje się by sprawdzić czy dana osoba faktycznie nei widzi przeszkód by o wszystkim rozmawiać.
Pozdrawiam i życzę udanego seksu i tyle orgazmów ile się chce.
img/smilies/wink


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#32 2011-05-16 18:48:01

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 13779

Re: Seks

Lidka napisał(a):

Wiesz, tracę parę, ale w żadnym wypadku nie czuję się urażona (niby czym?).

Sorry Lidko img/smilies/big_smile ale trochę się nie rozumiemy...  Pisząc dla dwóch osób, nie miałam na myśli wymianę podręcznikowych wiadomości na temat seksu, zarówno tych ze sfery psychicznej jak i fizycznej. Miałam na myśli własne przeżycia, doświadczenia i wszystko co się z tym pięknym aktem wiąże. Nie dlatego, że się wstydzę, tylko dlatego że taki mam stosunek (sic!) do tych spraw. Moja wypowiedź nie była żadnym nakazem, ani zakazem, tylko moim prywatnym zdaniem. Niewyobrażalne jest dla mnie, że to co zachodzi między mną i moim partnerem w łóżku, wannie, windzie czy stodole, mogłoby być znane osobom trzecim. Nasze chwile, doświadczenia, odkrycia są tylko nasze i tak już pozostanie img/smilies/big_smile Ja wręcz uważam, że ludzie którzy potrafią opowiadać o swoich przeżyciach innym osobom, zdradzać szczegóły, tracą coś bardzo ważnego, coś co jest już nie do odzyskania, ubozeją wewnętrznie jeśli tak mogę powiedzieć.
Zresztą, dotyczy to również innych spraw niż sex, na przykład zwierzeń, nie wyobrażam sobie by zwierzenia kogoś kto obdarzył mnie zaufaniem, powierzył mi swoje tajemnice, mogłyby kiedykolwiek mnie opuścić.
Natomiast wstyd... pornosy, nie ma człowieka, który nie zetknął się z czasopismami, filmami jednym się to podoba innym nie, ale podoba nie znaczy nie wstydzi, mnie pornosy nudzą, że nie powiem zniesmaczają, nie wiem co może podniecać, czy podobać się w takim filmie... Mnie o wiele bardziej przypadają do gustu i napewno są bardziej podniecające piękne momenty erotyczne w filmach fabularnych, zagrane prawdziwie pięknie. Ale o gustach podobno się nie dyskutuje. Tylko po co w to mieszać wstyd i religię?
O seksie na poważnie zaczęłam z moimi synami rozmawiać gdy byli mniej więcej w ósmej klasie. Kiedy zobaczyłam wciśnięty w kąt pod wanną playboy albo coś podobnego, nie pamiętam już. Wyjęłam, położyłam na stole i zadałam retoryczne pytanie, czy ten kto czyta uważa ze robi coś złego i musi się ukrywać?
Od tego momentu, poniewierały się od czasu do czasu jakieś gazetki z goliznami, ale rzeczy dozwolone tracą na atrakcyjności img/smilies/wink
Kiedy przyszedł czas imprez, nocnych prywatek, moje pytanie przed wyjsciem było czy masz prezerwatywę, z początku oczy szeroko otwarte, mina jakbym spadła z księżyca, nie wiem czy to była właściwa pora, ale uważałam, że trzeba o tym mówić i przypominać, jak o czapce i szaliku img/smilies/big_smile żeby potem weszło w krew.


Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie,
jaki uczynił, powołując nas na ten świat http://www.cosgan.de/images/midi/frech/a050 http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020 

Offline

 

#33 2011-05-16 18:51:47

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 13779

Re: Seks

Nebogipfel napisał(a):

Kto ma problemy niech właśnie wpierw pogada a dopiero potem ostatecznie do lekarza.
A jak będzie się wtydzil rorzmawiać to może nigdy się nie dogadać i wtedy seks nigdy nie będzie udany.

moim zdaniem, seks będzie udany, jeśli dogadają się zainteresowane osoby, a nie forumowicze img/smilies/big_smile partnerzy muszą ze sobą szczerze rozmawiać o swoich potrzebach, uczyć się siebie nawzajem, a nie uczyć się i dopasowywać do potrzeb innych img/smilies/tongue img/smilies/big_smile


Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie,
jaki uczynił, powołując nas na ten świat http://www.cosgan.de/images/midi/frech/a050 http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020 

Offline

 

#34 2011-05-16 19:08:04

caly
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-22
Posty: 1102

Re: Seks

victoria napisał(a):

moim zdaniem, seks będzie udany, jeśli dogadają się zainteresowane osoby, a nie forumowicze img/smilies/big_smile

To jest taka oczywista oczywistość, o której istnieniu sporo osob nawet sobie nie zdaje sprawy. Takie tematy na forum może nie sprawią, że ktoś będzie miał super seks (aż się posika img/smilies/wink ), ale mogą pokazać właśnie miedzy innymi, że zamiast wysyłać kogoś do lekarza, może warto lepiej mu powiedzieć (w prost, a może bardziej delikatnie), że było by lepiej gdyby nastepnym razem (a może i jeszcze podczas tego własnie razu) to i tamto zrobił inaczej, wogóle cos zrobił czy nie robił tego i owego.

partnerzy muszą ze sobą szczerze rozmawiać o swoich potrzebach, uczyć się siebie nawzajem, a nie uczyć się i dopasowywać do potrzeb innych

no ale uczenie się siebie na wzajem to nie uczenie się i dpasowywanie do innych? no chyba, że inni to Ci z forum, ale i tu można wyciągnąć pewną naukę, że ile osob tyle róznych potrzeb i warto odnaleźć te, ktore ma akurat obecny partner img/smilies/wink

Ostatnio edytowany przez caly (2011-05-16 19:12:28)

Offline

 

#35 2011-05-16 20:01:07

polliter
moderatus polliterus
Skąd: Tilburg
Zarejestrowany: 2011-03-05
Posty: 6412

Re: Seks

No, i widzę, że zrobiło się tłoczno i ciekawie:pogaduchy:
Widzę, że troszkę się muszę potłumaczyć.

Po pierwsze cieszę się, że dyskusja zeszła na takie tory, o które mi chodziło (porozmawiajmy o seksie, o tym ile daje nam radości, jak często go uprawiamy - tak G.J. Jane - uprawiać można ogródek, seks i sport na ten przykład). Victorio, nie chcę Cię zmuszać do rozmowy o tajemnicach Twojej alkowy, nie chcę Cię nawet zachęcać. Na samym początku napisałem, że to zrozumiem, jednak jeśli ktoś ma ochotę sobie o tym popisać, to dla niego jest ten temat.

Po drugie ta nieszczęsna religia, czego nie może mi wybaczyć bezemocji i Victoria. Po prostu uważam, że uwaronkowania mogą mieć duży wpływ na naszą seksualność (pozdrawiam Lidka img/smilies/042) i jeśli ktoś chciałby o tym napisać, to również znajdzie tu miejsce. Ja, jak napisałem na początku, miałem kiedyś traumatyczne przeżycia związane z seksem, a winnych widzę po "czarnej stronie mocy" (nie, żaden czarny mnie nie molestował, gdy byłem dzieckiem, ale cały czas patrzyłem na seks przez pryzmat grzechu). Na szczęście w różnych etapach mojego życia spotkałem fantastyczne partnerki (w sensie mądre i wyrozumiałe, a nie niewyżyte seksualnie), które sprawiły, że ten problem już dla mnie nie istnieje. Jednak ilu ludzi jest takich, którym katolicyzm narobił "bałaganu w życiu seksualnym"? Nie wiem, ale dla takich ludzi również jest ten temat.

A więc piszmy, rozmawiajmy o seksie, bo to najpiekniejsza rzecz, która udała się naturze (Bogu)http://yoursmiles.org/tsmile/rulez/t2027

Pozdrawiam!!

Ostatnio edytowany przez polliter (2011-05-16 20:03:13)


"Ateista - dzięki Bogu" Luis Bunuel
"Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba" Keith Richards

Offline

 

#36 2011-05-16 20:14:12

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Seks

victoria napisał(a):

Nebogipfel napisał(a):

Kto ma problemy niech właśnie wpierw pogada a dopiero potem ostatecznie do lekarza.
A jak będzie się wtydzil rorzmawiać to może nigdy się nie dogadać i wtedy seks nigdy nie będzie udany.

moim zdaniem, seks będzie udany, jeśli dogadają się zainteresowane osoby, a nie forumowicze img/smilies/big_smile

Skąd pewność, że forumowicze to nie są zainteresowane osoby?
img/smilies/big_smile



victoria napisał(a):

partnerzy muszą ze sobą szczerze rozmawiać o swoich potrzebach, uczyć się siebie nawzajem, a nie uczyć się i dopasowywać do potrzeb innych img/smilies/tongue img/smilies/big_smile

Nie chodzi o dopasowanie(chociaż partnerstwo to chyba polega częściowo na kompromisach).
Niemniej fajnie byłoby wiedzieć na co z przypadkową osobą można sobie pozwolić.
img/smilies/big_smile

Ostatnio edytowany przez Nebogipfel (2011-05-16 20:17:53)


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#37 2011-05-16 21:48:43

bezemocji
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-18
Posty: 4533

Re: Seks

Polliterze, skąd wnioskujesz drogi Watsonie, że czegoś Ci "nie mogę wybaczyć" ? img/smilies/smile
Nie mam czego wybaczać, a zauważam tylko, że seks piękna rzecz, a tu osobiste traumy i złe doświadczenia uogólniłeś i przeniosłeś na jakieś "nasze katolickie myślenie" czy wręcz polską normę. Jakoby dotyczyło to większości "uwarunkowanej religijnie". Naprawdę trudno o takie wnioski. Tak więc przesady z tymi religijnymi uwarunkowaniami choć tu jak wszędzie zdarzają się skrajności. Temat bez żenienia go z religią bylby naprawdę Naszą Radością jaką jest.
Mimo koscielnych opaczności, nawet problemów i filozoficznego malkontenctwa I. Kanta - seks nawet przydatna rzecz, ale ruchy niegodne filozofa img/smilies/smile
Po mojemu to piękne ruchy, o dużym bogactwie doznań, szczegolnie w pięknym wydaniu. Jako wzrokowiec i dotykowiec piszę o tej piękniejszej płci img/smilies/smile


Przy nieznajomości rzeczy czy lepiej nic nie mówić i uchodzić za idiotę, czy otworzyć gębę i .... rozwiać wszelkie wątpliwości? img/smilies/roll

Offline

 

#38 2011-05-17 00:51:00

G.J.Jane
zaaklimatyzowany
Skąd: Gdynia
Zarejestrowany: 2011-01-13
Posty: 921
Serwis

Re: Seks

Cały, nie chce mi się znów od początku wszystkiego przytaczać ale tylko tyle odpowiem.
ABSOLUTNIE w całości przekręciłeś wszystkie moje wypowiedzi. Musisz Ty a nie ja przeczytać od początku bo nie mam już siły Tobie tłumaczyć. Nie ciskaj mi kitu, bo wiem jak jest u kobiet a Ty tylko tłumaczysz się z punktu widzenia faceta a to jest bujda, kłam, wymysł facetów aby nie mieć wyrzutów sumienia za złe podejście do partnerki.

JESZCZE RAZ podkreślam- o lekarzu pisałam TYLKO I WŁĄCZNIE podając jako przykład wraz z INNYMI a nie sam jeden.


Ok, Twoja sprawa... mów do kobiety w ten sposób że uprawiasz z Nią seks, to da Ci kopa na pożegnanie za obrażanie.
kobieta to nie maszynka na zachcianki, zapamiętaj to dla własnego dobra jak chcesz aby kobieta się przy tobie utrzymała.


I to też, cytuję twoją wypowiedź: "i to jest właśnie kontynuacja tego o braku orgazmu, coś o czym można pogadać, a nie lekarz i to co tam dalej pisałaś"

NIE TAK napisałam, znów przekręcasz! NIC NIE NAPISAŁAM TAKIEGO, ŻE Z TYM NA PIERWSZYM MIEJSCU TRZEBA DO LEKARZA!!!
Napisałam, że to może być choroba i wtedy trzeba udać się do lekarza a nie, że to pierwsze i jedyne rozwiązanie.

O tym też pisałam, że nie ma DWÓCH IDENTYCZNYCH KOBIET I KAŻDA ODCZUWA INACZEJ.
A pokaz w tym filmiku był rewelacyjny i to była tylko sugestia bo już nawet po twoim opisie widzę, że zaliczasz się
do jednych z tych co nie umieją zająć się kobietą i mogę założyć się o milion, iż kobieta nie ma przy Tobie
orgazmu a jak widać, że ma to tylko udaje aby Tobie nie zrobić przykrości... doceń to bo bardzo się poświęca a w zasadzie cierpi jako niespełniona.

Pytasz dlaczego ja czasem nie miałam?
Powody były dwa w moim przypadku:

1. Zbyt krótki odstęp między seksem
2. Nieodpowiedni mężczyzna w sensie nie umiał mnie podniecić.


... Cmoknij mi...

Offline

 

#39 2011-05-17 01:07:50

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Seks

Mocne.
http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/k010

Dobre by jednak było gdyby seks sprawiał przyjemność.
:zozol4:


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#40 2011-05-17 01:47:11

G.J.Jane
zaaklimatyzowany
Skąd: Gdynia
Zarejestrowany: 2011-01-13
Posty: 921
Serwis

Re: Seks

Nebogipfel napisał(a):

Mocne.
http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/k010

Dobre by jednak było gdyby seks sprawiał przyjemność.
:zozol4:

A nie sprawia? Sprawia tylko trzeba pamiętać o tym:

Wiadomo, że dla mężczyzny jest inaczej... ale jak rzeczywiście ma być to obopólne spełnienie to oboje muszą
być  podnieceni do ostateczności(że tak nazwę) i oboje powinni dojść do orgazmu.

Jak czegoś z tego nie będzie to najczęściej wiemy, że pokrzywdzona jest kobieta.

Ostatnio edytowany przez G.J.Jane (2011-05-17 01:47:57)


... Cmoknij mi...

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo