Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#26 2011-06-06 12:10:39

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: LUSTRA ŻYCIA

victoria napisał(a):

Chcesz powiedzieć, ze niejako ofiary "same sobie są winne"? Nie znam uczuć innych ludzi, ale Twoja interpretacja ociera o usprawiedliwianie wszelkiego zła.... Co widzi w swoim lustrze, kobieta wracająca wieczorem z pracy i napadnięta na ulicy, a co jej oprawca, którego nie udało się znaleźć? Mało jest ludzi czyniących krzywdę innym, a żyjących w spokoju własnego sumienia? Co ich lustro pokazuje?

Nie, nic podobnego nie chcę powiedzieć... img/smilies/smile Patrzę na problem z większej perspektywy niż ta dotycząca tego 'filmu życia' i mogę Cię zapewnić: tam NIE MA pojęcia 'winy i kary'...

Nie wiem (i nikt tego nie może wiedzieć), co pokazuje lustro osób z Twoich przykładów (tak samo jak nie możemy znać uczuć ludzi czyniących innym krzywdę, żeby powiedzieć, że oni żyją w zgodzie ze swoim sumieniem).

victoria napisał(a):

analizować nie? w tej chwili kładziesz na łopatki całą psychologię img/smilies/big_smile a psychologia maltretowanym żonom mówi, ze nie mają przyczyny szukać w sobie, bo to nie w nich tkwi problem.... A lustra sobie stoją i się śmieją img/smilies/wink

Możliwe. Bo psychologia to nauka dotycząca tylko 'filmu życia', czyli tej 'powierzchownej warstwy'. Teoria luster sięga dużo głębiej.

Victoria, jeśli starcza Ci ta najmniejsza perspektywa, nie musisz sięgać do luster. Ale możesz 'pobawić się', obserwując sama siebie i zwracając uwagę głownie na swoje emocje negatywne (żeby nie zapomnieć). I próbować zobaczyć w wydarzeniach swojego życia (i to niekoniecznie związanych za sprawą, przy której miałaś te emocje) ich odbicie.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#27 2011-06-06 12:20:00

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: LUSTRA ŻYCIA

Lidka napisał(a):

Ale możesz 'pobawić się', obserwując sama siebie i zwracając uwagę głownie na swoje emocje negatywne (żeby nie zapomnieć). I próbować zobaczyć w wydarzeniach swojego życia (i to niekoniecznie związanych za sprawą, przy której miałaś te emocje) ich odbicie.

co tu dużo mówić...ja sam jestem tego przykładem.Wbrew temu, co niektórzy w innym wątku - zarzucający mi "tchórzostwo" ( nie wiadomo na jakiej podstawie ) otwarcie przyznaję, że największa wojna jaką toczę ( wiesz Lidko do jakiego wątku nawiązuję ) to wojna wewnątrz mnie - sam ze sobą. Własnie lustra za każdym razem mi uświadamiają skąd wzięła się i bierze agresja we mnie samym, dlaczego wiele osób własnie agresją reaguje na to , co mówię albo tu piszę.
Nie odpieranie ataku najemników na bezbronnych wieśniaków muzułmańskich, gdzie stałem twarza w twarz ze śmiercią, gdzie strzelali do mnie aby zabić, obrzucali granatami było największą walką. Ja CHCĘ żyć w zgodzie ze swoją Prawdą, MUSZĘ, bo CHCĘ odrzucic swoje śmiertelne "ego". A w tym pomagają własnie lustra - właśnie one - dzięki głębokiej "samoanalizie" wskazały mi wyraźnie co ze mna "nie tak" ( wg mojej własnej samooceny )

Offline

 

#28 2011-06-06 12:57:31

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: LUSTRA ŻYCIA

Viktoria - Psychologia świecka i duchowa to dwie różne sprawy które czasem są zbieżne a czasem nie. Psychologia oficjalna nie widzi całości problemu ale jego końcowy efekt. A problem w relacji oprawca-ofiara sięga bardzo rozległego czasu i często Ci ludzie znają się jako dusze wiele tysięcy lat i źródło ich problemu leży w przeszłości w jednej błędnej decyzji. Co nie znaczy że ofiara nie ma prawa do obrony. Tylko spojrzenie w własne wnętrze daje odpowiedzi na gnębiące nas pytania bo w nas jest przyczyna która generuje skutek. Tu nie ma winnych bo wszyscy są ofiarami własnych błędów tak oprawca jak i ofiara. Zamiast karać trzeba leczyć - obydwoje - z błędnych programów zapisanych w własnym lustrze. Oczyszczony program już nie będzie generował podobnych zdarzeń w materii. Świadomy wybór to nie to samo co podświadomy.

Offline

 

#29 2011-06-06 13:49:27

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: LUSTRA ŻYCIA

Panowie, każde z nas powiedziało coś na temat i myślę, że wspólnymi siłami zdołamy Victorii wytłumaczyć, na czym polega istota 'luster' i czym różni się od psychologii (i tutaj Ja?! bardzo dobrze powiedział: ta moja 'wierzchnia warstwa' to po prostu analiza samego końcowego efektu i zajęcie się nim właśnie, a nie źródłem problemu)

Szymon, owszem, wiem, o czym mówisz. Ja miałam podobna sytuację (mówię tu o mechanizmie działania, nie porównaniu naszych doświadczeń) Poróżniłam się z moja najbliższą przyjaciółką. W zasadzie to nie ja się poróżniłam, a ona na mnie śmiertelnie się obraziła. Spadło na na mnie jak kubeł lodowatej wody, bo nie widziałam żadnego powodu do takiej reakcji. Wszelkie próby wytłumaczenia spełzły na niczym, bo im bardziej tłumaczyłam, tym bardziej ona się 'okopywała', zarzuciła mi tyle różnych 'bzdur' i, w zasadzie, jednym gestem przekreśliła wieloletnią przyjaźń, zanegowała nawet to, co całe życie przyjmowała jako 'dobre' z mojej strony.

Cóż, przykra sytuacja, wyhamowałam i zaczęłam się zastanawiać (bo ja nie reaguję impulsywnie, choć potrafię podejmować błyskawiczne decyzje). I najdziwniejsze wydały mi się dwie sprawy: 1. że ona zarzucała mi dokładnie to, co ja w NIEJ widziałam, 2. że stwierdziła, iż to JA zrywam nasza znajomość i ja 'rozwalam' tę przyjaźń.

Z ręka na sercu - trafiła jak kulą w płot, bo ani nie miałam takiego zamiaru, ani 'złych' intencji, wprost przeciwnie!

Poszłam zatem drogą analizy 'luster', żeby tę sytuację zrozumieć. I, psia kość, objawiło mi się jak na dłoni źródło problemu!

Popatrzcie: NIE MA TAK, żeby jedna strona była 'winna', a druga 'niewinna' (określając z tej najmniejszej perspektywy). Zasada hologramów, czyli tych 'luster' mówi wyraźnie: nie jesteśmy 'osobno', jesteśmy wszyscy częścią tej samej 'jedności'. Każde z nas jest i czuje się inne, bo jest innym 'aspektem' tej 'jedności'. Człowiek tego nie postrzega w tych kategoriach, widzi wszystko 'osobno' i zupełnie 'niezależne' jedno od drugiego. A w rzeczywistości tak nie jest. Jesteśmy na stałe połączeni interakcjami ze wszystkim, co nas otacza (bo nawet pustelnik, mimo iż nie ma bezpośredniej interakcji z ludźmi, jest w takowych z tzw. przyrodą, to również energie).

A mówiąc o ludziach i to sobie bliskich, ta interakcja jest szczególnie silna.

Wiemy też, że naszymi uczuciami stwarzamy sytuacje w naszym życiu. Te uczucia i myśli materializują się w różnym czasie i stają się dla nas doskonałym odbiciem lustrzanym naszych uczuć.

Zatem w tej sytuacji uczucia każdej z nas zmaterializowały się pod postacią tej bardzo nieprzyjemnej sytuacji. Sytuacja była jedna, ale dotyczyła nas obu: i ona zobaczyła w niej lustrzane odbicie jej uczuć, a ja moich. Źródło dla każdej z nas jest zupełnie inne i ta sytuacja znaczyła dla każdej z nas coś zupełnie innego. W jej 'lustra' nie będę się zagłębiać, bo nie znam jej uczuć, ale moje przeanalizowałam. I znalazłam źródło negatywności w... moim dzieciństwie, w sprawie zupełnie nie związanej z moją przyjaciółką. To odkrycie było niesamowite! W jednej chwili zrozumiałam, na czym polega problem i (myślę!) samo zrozumienie go już sprawę 'popycha do przodu' (o ile całkiem nie rozwiązało).

Ta negatywność była we mnie skumulowana i byłam jej NIEŚWIADOMA!

Ulżyło mi (nawet bardzo! img/smilies/wink) i spojrzałam teraz na aktualny problem tej sytuacji między nami również na zasadzie 'luster'. Jeśli chciałam, żeby ta przyjaźń nie rozpadła się (a bardzo chciałam!), emanowanie żalem, że tak się stało zapisywało w moim hologramie (i w jej automatycznie) taką właśnie informację: negatywną (bo żal jest negatywny). Zdałam sobie sprawę, że żalem tylko umacniam coś, czego nie chcę. Przestałam żałować, zaakceptowałam sytuację. Uznałam, że to jest tylko doświadczenie, coś, co ma mi pokazać MOJE błędy, które sprowokowały tę sytuację (utworzyły ją).

Minęło kilka tygodni - moja przyjaciółka odezwała się do mnie...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#30 2011-06-06 18:08:38

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13714

Re: LUSTRA ŻYCIA

«Siewca wyszedł siać ziarno. A gdy siał, jedno padło na drogę i zostało podeptane, a ptaki powietrzne wydziobały je.  Inne padło na skałę i gdy wzeszło, uschło, bo nie miało wilgoci.  Inne znowu padło między ciernie, a ciernie razem z nim wyrosły i zagłuszyły je.  Inne w końcu padło na ziemię żyzną i gdy wzrosło, wydało plon stokrotny
JChr.


Pewien człowiek zasiał dobre ziarno. Jego nieprzyjaciel posiał nocą kąkol czyli chwasty. Słudzy chcieli
powyrywać kąkol lecz pan zabronił im w obawie, że przypadkowo mogą zerwać również pszenicę. Kąkol z
pszenicą rosły aż do żniw. W czasie żniwa kąkol został powiązany w snopy i wrzucony do ognia a pszenica
została zebrana do spichlerza
JChr.

http://www.cosgan.de/images/midi/frech/a050


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#31 2011-06-06 19:35:20

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: LUSTRA ŻYCIA

Hej, Crows, nie łapię, z jakiej okazji te przypowieści w tej rubryce... Może ze 3 słowa wyjaśnienia?... img/smilies/smile


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#32 2011-06-06 23:22:41

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 14285

Re: LUSTRA ŻYCIA

Ciężko będzie mnie przekonać, ale ja jestem otwarta na wszystko img/smilies/big_smile


don't try to be perfect
just try to be better
than you were yesterday http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020

Offline

 

#33 2011-06-07 05:30:46

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: LUSTRA ŻYCIA

W sumie to ja Cię nie mam zamiaru przekonywać, chodziło mi bardziej o takie wyjaśnienie, dzięki któremu zrozumiałabyś choćby teoretycznie, o czym mówimy. A to jest pioruńsko trudne dla kogoś, kto myśli 'innymi torami' (wiem po samej sobie, jak kiedyś wiedziałam coś, ale nie docierało to do mnie kompletnie; bardzo dużo wysiłku włożyłam, żeby to naprawdę zrozumieć; od Ciebie tego wysiłku nie wymagam, rzecz jasna, mówię tylko o trudności spojrzenia poza uwarunkowanie).


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#34 2011-06-07 06:30:53

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13714

Re: LUSTRA ŻYCIA

ciągłe szukanie nowych słówek, ciągła potrzeba lawirowania nowymi elementami języka , a było już wszystko powiedziane ,
czy język jest tu bogiem przybieranym ciągle w nowe ciuszki , zachwyty nowym przybraniem to ciekawa projekcja swych potrzeb img/smilies/wink

Ostatnio edytowany przez Crows (2011-06-07 06:31:28)


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#35 2011-06-07 07:49:20

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: LUSTRA ŻYCIA

Crows, na tym polega rozwój... img/smilies/wink

Nie sztuka zatrzymać się na jednym, sztuka iść do przodu, rozwijać się.

(pamiętaj, organ nieużywany zanika, mózg też wymaga treningu img/smilies/wink)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#36 2011-06-07 07:54:33

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: LUSTRA ŻYCIA

zresztą nie w nazewnictwie i słownictwie metoda, ale w umiejętności zrozumienia "luster" i chęci ich stosowania

Offline

 

#37 2011-06-07 11:35:07

lapicaroda
berzerkerka
Zarejestrowany: 2010-04-06
Posty: 1886

Re: LUSTRA ŻYCIA

Całkowicie popieram. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jak patrzysz na świat, takim świat cię postrzega.

Offline

 

#38 2011-06-07 13:15:14

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: LUSTRA ŻYCIA

Albo to co postrzegasz w świecie może być w Tobie. Zwłaszcza jeśli to boli psychicznie. Wczoraj oglądałem urywek filmu a tam gwałt. Musiałem wyłączyć. Gnębiło mnie to i nadal gnębi. Nie widze związku z tym w obecnym wcieleniu (chyba żeby mnie matka molestowała img/smilies/wink ) więc szukam w medytacji w wcześniejszych i się okazało że mi kobietektoś zgwałcił. A dlaczego to nas spotkało ? Opcji wiele ale i do tego dojde.

Offline

 

#39 2011-06-07 13:25:26

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: LUSTRA ŻYCIA

ja aż tak daleko pamięcią nie sięgam img/smilies/smile - ale fakt - najczęściej te sytuacje , które nas najbardziej ruszają - gdzieś ich przyczyna tkwi głeboko w nas

Offline

 

#40 2011-06-07 15:26:08

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: LUSTRA ŻYCIA

Ja mam tak ze zwierzakami - soattnio próbowałem uratować ptaka umierającego choć wiedziałem, że to na nic - wiem co to agonia...napił się wody i umarł...owinięty kocykiem. Dziwną mam jazdę ze zwierzętami, jak kiedyś mnie kot podrapał boleśnie dziki to przeprosiłem go za zakłócanie mu prywatności bo wiedziałem, że to moja wina. Kiedyś wkurzyłem się na psa co na mnie co dzień warczał i zawarczałem na niego porządnie i uciekł... img/smilies/smile łatwiej mi się gada np. z kotem niż ludźmi...albo np. widzę odzwierciedlenie(mniej więcej jak w tych lustrach) mojej walki w życiu w jakimś zachowaniu zwierzęcia które obserwuje i dziwnie się z tym czuje.


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#41 2011-06-07 15:36:15

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: LUSTRA ŻYCIA

Nass, bo my ze zwierzętami też żyjemy w interakcji, one też stanowią część Wszystkiego, Co Jest...

A wiesz, skąd wzięło się powiedzenie, że pies upodabnia się do swojego właściciela? Stąd, że on adaptuje się swoim zachowaniem do energii swojego pana. Jego reakcje pięknie ją odzwierciedlają. Tchórzliwy człowiek będzie miał tchórzliwego psa, chaotyczny wewnętrznie - niestabilnego, histeryk - reagującego histerycznie psa. Behawioryści twierdzą, że pies (zwierzę domowe, bo o kocie też mowa, ale na psie to łatwiej widać) jest 'przedłużeniem człowieka'. Jeśli człowiek chce się dowiedzieć, jaki jest naprawdę, powinien obserwować swojego psa img/smilies/wink

Zatem cała ta Twoja walka w życiu również może być odbita w zachowaniu jakiegoś zwierzęcia, z którym akurat wchodzisz w interakcję. Ono przejmuje Twoją własną energię na daną chwilę i dopasowuje się do niej.

Ale to taki poboczny wątek... Nass, a nie chciałbyś zastanowić się nad analogią między wydarzeniami w Twoim życiu a Twoimi uczuciami, które mogły te wydarzenia stworzyć?


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#42 2011-06-07 16:01:23

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: LUSTRA ŻYCIA

Zastanawiam się... img/smilies/smile


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#43 2011-06-07 17:09:25

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: LUSTRA ŻYCIA

tylko postaraj sie ich przy tym nie potrzaskac bo to ponoć 7 lat nieszczęścia :ahaha:

Offline

 

#44 2011-06-07 17:42:54

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13714

Re: LUSTRA ŻYCIA

Lidka napisał(a):

Crows, na tym polega rozwój... img/smilies/wink

Nie sztuka zatrzymać się na jednym, sztuka iść do przodu, rozwijać się.

(pamiętaj, organ nieużywany zanika, mózg też wymaga treningu img/smilies/wink)

co po takim rozwoju jak miliony inwalidów czeka na pomoc a wy sami sobie pomóc nie potraficie , wiec tylko teoria w nowych ciuszkach , a co z plonem , co po ziarnie zasianym upadłym na spalona ziemie ?
drzewo , które nie daje owocu to drzewo namalowane na obrazku , img/smilies/tongue
czyli kosmologiczna religia , gdzie nowy guru ? Einstein ? :okey:


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#45 2011-06-07 18:26:53

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: LUSTRA ŻYCIA

Mniej więcej wiem o co chodzi z tymi lustrami choć nie chiało mi sie wszystkiego czytać.
Jak dla mnie niepotrzebnie tu wplecione są jakieś dusze.
Natomiast słyszałem o tym, że np. jeśli będzie się zachowywało tak samo jak oponent to może zauważy jakby swoje odbicie i zrozumie swoje wady.
Się swoją drogą rozpisaliście..
img/smilies/wink


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#46 2011-06-07 18:34:29

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13714

Re: LUSTRA ŻYCIA

Lidka napisał(a):

Nass, bo my ze zwierzętami też żyjemy w interakcji,

dlatego nasze lusterka pożeramy w milionach ton :konik:


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#47 2011-06-07 18:40:59

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: LUSTRA ŻYCIA

Jak czekają to sobie jeszcze poczekają. Głównie dlatego bo nie wierzą że ktoś im może pomóc.

Offline

 

#48 2011-06-07 18:47:40

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13714

Re: LUSTRA ŻYCIA

nie ubliżaj ośle milionom chorych i kalek


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#49 2011-06-07 19:22:43

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: LUSTRA ŻYCIA

Crows napisał(a):

Lidka napisał(a):

Crows, na tym polega rozwój... img/smilies/wink

Nie sztuka zatrzymać się na jednym, sztuka iść do przodu, rozwijać się.

(pamiętaj, organ nieużywany zanika, mózg też wymaga treningu img/smilies/wink)

co po takim rozwoju jak miliony inwalidów czeka na pomoc a wy sami sobie pomóc nie potraficie , wiec tylko teoria w nowych ciuszkach , a co z plonem , co po ziarnie zasianym upadłym na spalona ziemie ?
drzewo , które nie daje owocu to drzewo namalowane na obrazku , img/smilies/tongue
czyli kosmologiczna religia , gdzie nowy guru ? Einstein ? :okey:

Crows, to nie jest rewolucja, a ewolucja!

Poczytaj sobie, na jakie choroby jeszcze 100 lat temu umierano, bo były nieuleczalne, a dziś są w 100% wyleczalne. Zobacz, jaki był procent umieralności noworodków jeszcze (zaledwie!) 100 lat temu. Medycyna zrobiła od tego czasu takie postępy, że wiesz co, wstydziłbyś się pisać takie rzeczy...

A co do kalek, czyli ludzi, którzy się nimi rodzą, to wybacz, to zupełnie inny problem. A i tak współczesna medycyna i technika tworzą dosłownie 'cuda', żeby przywrócić ich do tzw. normalnego życia.

Crows, gdyby nie było osób chorych i kalekich, nie byłoby bodźca do rozwoju, po prostu... Rozwój ma miejsce tylko wtedy, kiedy są bodźce.

(a osobną prawdą tu jest fakt, o którym pisze Ja?!: całe mnóstwo ludzi choruje, bo nie wierzą, że mogą wyzdrowieć)

Może wrócimy do luster?

Każda teoria musi być sprawdzona w praktyce (a ta teoria akurat jest z jednej strony potwierdzona przez naukę, z drugiej to, co odkryła nauka, potwierdza wierzenia ludzi sprzed paru tysięcy lat). Najprościej tego dokonać, obserwując własne życie i starając się je tworzyć świadomie.

Znasz powiedzenie, że kropla drąży skałę? No więc ta skała zaczęła być drążona tysiące lat temu, dziś możemy to kontynuować, ale zupełnie świadomie i wkrótce skała może pęknąć od strumienia tych pojedynczych kropli.

Właśnie po to jest wiele rzeczy w naszym życiu, nie tylko kwestia 'luster'...

I spokojnie, Ty nie musisz nabierać tej świadomości, jeśli uważasz, że tylko rewolucyjne zmiany mają sens. Wystarczy, że ktoś inny jej nabierze, zmiana dokona się również w Twojej podświadomości, tak się właśnie dzieje z hologramami. Z tym, że za tego życia nie skorzystasz z tego... A za to skorzystają ci, którzy tej świadomości nabędą. I im więcej takich osób się znajdzie, tym szybciej CAŁA LUDZKOŚĆ nabierze świadomości życia. Wszak jesteśmy "jedno", prawda? img/smilies/smile


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#50 2011-06-07 19:37:51

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: LUSTRA ŻYCIA

Nebogipfel napisał(a):

Jak dla mnie niepotrzebnie tu wplecione są jakieś dusze.

Nie "jakieś", ale w ogóle dusze, Twoja też! img/smilies/smile

Nebogipfel, Najwyższa Siła (jakkolwiek chcesz Ją nazwać) Tak właśnie stworzyła ten świat, żeby to działało, jak działa (a działa genialnie img/smilies/wink). Dusza ludzka to ta cząstka tej Siły Najwyższej, która jest "oddelegowana" do rzeczywistości materialnej, żeby właśnie tu doświadczać siebie samą.

Człowiek to dusza, która na czas tego "mgnienia oka", jakim jest życie ludzkie, "przywdziała" ludzkie ciało (przybrała formę materialną). Więc nie bez kozery wplecione są tu jakieś dusze"... img/smilies/wink

Może choć wstęp do tej rubryki przeczytasz?...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo