Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#51 2011-07-07 22:36:26

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Parada równości.....

Adaśko napisał(a):

... W Polsce wywalczyli sobie adopccję dzieci , za przyczyną posłów PO. Co mnie oburza ...

Jestem w stanie zrozumieć, że masz jakiś bardzo poważny problem określonej natury, ale przeginanie w postaci tego rodzaju wpisów, to już przesada. Tak więc, abyś nie był zmuszony robić z siebie (delikatnie rzecz ujmując) ignoranta i nieuka, a innym nie robił wody z mózgu, zacytuję:

"Polska jest krajem bez prawnych regulacji formalnych związków partnerskich. W 2004 roku senator Maria Szyszkowska przedstawiła polski projekt ustawy o zarejestrowanych związkach partnerskich, zatwierdzony przez Senat, nie został poddany głosowaniu w Sejmie IV. kadencji z powodu niewprowadzenia go przez ówczesnego Marszałka Sejmu – Włodzimierza Cimoszewicza w porządek obrad, co spowodowało, że projekt przepadł. W marcu tego samego roku Zieloni 2004 przedstawili w swoim manifeście na wybory do Parlamentu Europejskiego propozycję uchwalenia w Polsce przepisów dotyczących rejestrowanych związków partnerskich dla par heteroseksualnych i homoseksualnych. W styczniu 2008 roku na zapytanie o kwestie regulacji prawnych związków partnerskich rzecznik rządu Donalda Tuska Agnieszka Liszka odpowiedziała: Rada Ministrów nie zajmowała się i nie będzie zajmować się tą sprawą. W czerwcu 2009 roku powstała w Polsce Grupa Inicjatywna ds. związków partnerskich, która za cel postawiła sobie przeprowadzenie konsultacji społecznych dotyczących oczekiwań w zakresie regulacji prawnej związków partnerskich w Polsce oraz zainicjowanie debaty publicznej na ten temat. Po roku działania powstał projekt ustawy."


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#52 2011-07-07 22:47:40

ruda paskuda
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-21
Posty: 1236

Re: Parada równości.....

PiotrRosa: Jaka wada, człowieku. Natura to nie wada. Masz wpływ na to, że jesteś Europejczykiem z urodzenia? Nie. Masz wpływ na to, że jesteś heteroseksualny? Też raczej nie. No bo przepraszam, wytłumaczysz racjonalnie, dlaczego pociąga cię kobieta? Chyba nie bez powodu mówi się, że miłość jest ślepa. Choć owszem, są też przypadki homoseksualizmu "nabytego", chyba najbardziej popularnym przykładem jest wychowanie spartańskie lub zachowania w więzieniach. Ale to jest tylko zaspokajanie popędów w sposób zastępczy, z braku kobiety. Czyli de facto - nie jest to homoseksualizm.

A co do źródła moich opinii - kompletnie nie trafiłeś. Ojca mam, bardzo odpowiedzialny człowiek, którego szanuję. Nawiasem mówiąc, charakter i sposób rozumowania odziedziczyłam po nim. Poza tym: jakie kategoryczne opinie? Ja podałam przykłady, albo-albo, równie dobrze mogę znaleźć kilka argumentów przeciwstawnych, bo co to za problem? Moje poglądy bynajmniej nie wywodzą się z braków emocjonalnych lub problemów rodzinnych, to mogę śmiało zadeklarować.

Ostatnio edytowany przez ruda paskuda (2011-07-07 22:49:10)

Offline

 

#53 2011-07-07 22:52:27

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Parada równości.....

Też nie czuję bym miał braki emocjonalne a problemy rodzinne skończyły się moim zdaniem wraz z rozwodem.
img/smilies/wink

ps. wybierają tych pijanych ojców od bidula bo lepsze znane zło niż nieznane co nadal nie zmienia faktu, że jest złem.
A skoro mało albo nikt nie adoptuje to trudno się dziwić, że sierociniec został nazwany "bidulem".
Bo przecież dla niektórych ludzi to nie do wyobrażenia wychowywać dziecko, z którym nie jest się powiązanym biologicznie.
Przez takie myślenie właśnie Piotrze te dzieci są skazane albo na bidula albo na ojca pijaka i prawodpodobnie nigdy nie zaznają szczęścia.

Ostatnio edytowany przez Nebogipfel (2011-07-07 22:56:51)


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#54 2011-07-07 23:06:43

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Parada równości.....

Jestem jak najdalszy od podważania faktów, iż

ruda paskuda napisał(a):

... Ojca mam, bardzo odpowiedzialny człowiek, którego szanuję. Nawiasem mówiąc, charakter i sposób rozumowania odziedziczyłam po nim... Moje poglądy bynajmniej nie wywodzą się z braków emocjonalnych lub problemów rodzinnych, to mogę śmiało zadeklarować.

Skąd tego typu uwagi - nie wiem. Nie zauważyłem, aby ich podstawą mogło być to, co napisałem.

ruda paskuda napisał(a):

Jaka wada, człowieku. Natura to nie wada. Masz wpływ na to, że jesteś Europejczykiem z urodzenia? Nie. Masz wpływ na to, że jesteś heteroseksualny? Też raczej nie. No bo przepraszam, wytłumaczysz racjonalnie, dlaczego pociąga cię kobieta? Chyba nie bez powodu mówi się, że miłość jest ślepa. Choć owszem, są też przypadki homoseksualizmu "nabytego" ...

I po raz kolejny nie widzę podstaw do aż takiej napastliwości. Uważasz, że homoseksualizm jest naturalny, czy zadany człowiekowi przez naturę? Pierwsze uważam za bzdurę, drugie za tezę jak dotychczas nie udowodnioną przez nikogo. Naturalny jest heteroseksualizm i co do tego trudno mieć wątpliwość. Nawet najbardziej zaangażowana ekipa homoseksualistów miała by problem z zachowaniem ciągłości gatunku. Czy wytłumaczę racjonalnie? Tak. Prymitywnie - bo inaczej gatunek ludzki miałby problem z przetrwaniem, mniej prymitywnie - bo kobiety są fajne.

A skoro już o szczegółach mowa: "A co do źródła moich opinii - kompletnie nie trafiłeś." - do czego mam to odnieść, bo nie wiem?


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#55 2011-07-07 23:20:50

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Parada równości.....

Nebogipfel napisał(a):

Też nie czuję bym miał braki emocjonalne a problemy rodzinne skończyły się moim zdaniem wraz z rozwodem.

A kto i gdzie napisał ci, że masz braki emocjonalne? Mam nadzieję, że to nie do mnie, bo dyskusja staje się idiotyczna. Przed udzieleniem odpowiedzi należy przeczytać tekst, na który się odpowiada.

Nebogipfel napisał(a):

Bo przecież dla niektórych ludzi to nie do wyobrażenia wychowywać dziecko, z którym nie jest się powiązanym biologicznie.
Przez takie myślenie właśnie Piotrze te dzieci są skazane albo na bidula albo na ojca pijaka i prawodpodobnie nigdy nie zaznają szczęścia.

No właśnie. Błagam, czytaj, a nie klep w ta swoja klawiaturę bez czytania. Napisałem, że: "Ze swojej strony w pewnym zakresie jestem w stanie tolerować wychowywanie dzieci w tzw. związkach partnerski tylko wtedy, kiedy jedno ze "związkowców" jest naturalnym rodzicem dziecka." Było to wyraźne odniesienie do adopcji dokonywanych przez pary homoseksualne.
Uważasz, że adopcje homoseksualne to jedyny ratunek dla tych dzieci??? Zastanów się, co piszesz. Gdzieś ty doczytał, że jestem przeciwny adopcjom???


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#56 2011-07-07 23:36:19

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Parada równości.....

PiotrRosa napisał(a):

Nebogipfel napisał(a):

Też nie czuję bym miał braki emocjonalne a problemy rodzinne skończyły się moim zdaniem wraz z rozwodem.

A kto i gdzie napisał ci, że masz braki emocjonalne? Mam nadzieję, że to nie do mnie, bo dyskusja staje się idiotyczna. Przed udzieleniem odpowiedzi należy przeczytać tekst, na który się odpowiada.

Z tego co napsiała Ruda wywnioskowałem, że to potrafisz zarzucić komuś kto broni związków homoseksualnych, więc się dołączyłem do Jej wypowiedzi o której dla odmiany nie piszesz, że jest idiotyczna.

PiotrRosa napisał(a):

Nebogipfel napisał(a):

Bo przecież dla niektórych ludzi to nie do wyobrażenia wychowywać dziecko, z którym nie jest się powiązanym biologicznie.
Przez takie myślenie właśnie Piotrze te dzieci są skazane albo na bidula albo na ojca pijaka i prawodpodobnie nigdy nie zaznają szczęścia.

No właśnie. Błagam, czytaj, a nie klep w ta swoja klawiaturę bez czytania. Napisałem, że: "Ze swojej strony w pewnym zakresie jestem w stanie tolerować wychowywanie dzieci w tzw. związkach partnerski tylko wtedy, kiedy jedno ze "związkowców" jest naturalnym rodzicem dziecka." Było to wyraźne odniesienie do adopcji dokonywanych przez pary homoseksualne.
Uważasz, że adopcje homoseksualne to jedyny ratunek dla tych dzieci??? Zastanów się, co piszesz. Gdzieś ty doczytał, że jestem przeciwny adopcjom???

Czytam.
Jeśli pewna para adoptuje dziecko to zazwyczaj żaden ze "Związkowców" nie jest spokrewniony biologicznie.
Zatem dostosuj się proszę do własnej rady i włącz kumatex.
Tylko, że te adopcje praktycznie niczym się nie różnią.
A wychowanie przez dwie kobiety nie sądze by były inne niż w moim wypadku.
Poza tym jeśli jeden z partnerów umiera albo odchodzi to dziecko i tak ma do czynienia tylko z jedną płcią bez wzorca w drugiej.
Przykład samotnych matek.
Świetnie dają sobie radę mimo braku wzroca ojca.
Pierwszy przykład z brzegu - ja.
I jeśli się kocha to nie ważne czy to jest biologiczne dziecko czy nie.
Jakbyśmy kochali tylko osoby, z którymi jesteśmy związani biologicznie to popularne byłoby kazirodztwo.
Na prawdę zaczynam mieć wrażenie, że niektórzy ludzie sprawdzali z kim sypiają ich rodzice i ich kontrolowali..czytając takie wypowiedzi.
:1:

ps. co do Adopcji.
Uważam, że jedyny ratunek dla tych dzieci to w ogóle adopcje - niezależnie od płci czy orientacji czy też koloru pigmentu skóry.
Dla ludzi heterosektualnych często dziecko bywa wpadką a nie przemyślanym wyborem.
Wielu nie potrafi wytrzymać ciężaru odpowiedzialności i stąd rozbite rodziny.
Czy mój ojciec biologiczny jest lepszym bo jest biologiczny a to, że ma mnie gdzieś(zapomniał o mnie na ok., 16 lat a przypomniał jak coś ode mnie chciał..) to nic nie znaczy?
Pewnie miałbym wspaniałego ojca..gdyby..
Wiem coś, czego wiedzieć nie powinienem.
Jak to dobrze, że mama nie miała mnie gdzieś.
Bo pewnie byłbym jednym z omawianych przypadków.

Ostatnio edytowany przez Nebogipfel (2011-07-07 23:50:55)


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#57 2011-07-08 00:58:51

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Parada równości.....

Sorki, ale pozostanę przy swoim. Adopcja dziecka przez parę homoseksualną dla mnie jest nie do przyjęcia. Zresztą jak pisałem wcześniej, jest to opinia poparta rozmowami w bidulach. Może i lepiej mieć dwóch bogatych i kochających tatusiów. Może i fajniejsze jest z nimi życie, niż życie w bidulu. Moje zdanie jest inne i przy nim pozostanę. Nikt nie ma prawa skazywać na to nieświadomego dziecka. A inną rzeczą jest, że skoro wybieram związek homoseksualny, to z pełną świadomością, że "chlebusia" z tego nie będzie. To co, zabaweczkę sobie kochankowie do domciu zafundują? Mebelek kolejny?


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#58 2011-07-08 02:36:31

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Parada równości.....

Wybacz, moim zdaniem złe wnioski z tych rozmów wyniosłeś i źle zinterpretowałeś.
Jakbym miał wybierać między swoim biologicznym a np. dwoma gejami zgadnij kogo bym wybrał.
I wolałbym mieć taki wybór niż między ojcem a bidulem.
Już nie raz czytałem artykuł, gdzie rodzice hetero pijani a dzieciak wypada przez okno.
Jeśli śmierć dziecka Cię nie rusza to ja już nie wiem...
Wszystko jest fajniejsze od życia w bidulu.
Ubawiłeś mnei zztym nieświadomym dzieckiem.
Tyle dzieci jest nieadoptowanych, że wiele z nich dojrzewa w bidulu.
Sądzę, że tam bywają patologiczne sytuacje i są bardziej uświadamiane niż myślisz.
Czytałem nie tak dawno o zakonnicach co w sierocińcu uprawiały seks z chłopcami.
Trafiają się tez tematy typu gwałt, no i bywa, że starsze dzieciaki się znęcają.
Nigdy mnie nieinteresowało zycie seksualne mojej mamy i tez nie byłem świadomy na początku swego życia.
Czy świadomosć, że mama ma w ogóle jakieś stosunki seskualne pogorszyło moje relacje?
Nie.
Więc nie rozumiem twego podejścia.
Jeśli dziecko jest wychowywane tolerancyjnie to myślę, że nawet majac taką świadomość, że ekhm, ekhm to i tak ncizego to nie zmieni.
Gdyż w sumie świadkiem seksu i tak nie będzie.
A Ty byłeś świadkiem seksu rodziców?
Ja nie kojarzę.
Jak mamie przeszkadza sprowadzanie dziewczyn na noc to wynajmuję nocleg i nie ma problemu.
Myślę, że lepiej by dziecko nauczyło się, że są tacy ludzie i nie mają wyboru(no jak można mieć wybór co do budowy mózgu?) bo tak ich natura stworzyła niż jakiś homofob co nauczy dziecko, że wszystkie sprawy można rozwiązać pięścią a tych i tych należy lać a wogóle to przemoc jest dobra i mozna mieć w nosie co się dzieje z "ukochaną" osobą.
Homoseksualiści o jakich piszę właśnie nie traktują dziecka PRZEDMIOTOWO.
A co powiesz zatem o zakupie PSA, KOTA którego heteroseksualni ludzie traktują jak zabawkę a potem zostawiają na pastwę losu? Pewnie będą lepszymi rodzicami bo są hetero.
Dziecka się nie kupuje i jeśli się źle czuje to i tak ucieknie i tak jak moja znajoma w wieku 16 lat od HETEROSEKSUALNEJ RODZINY.
Właśnie teraz  ja z "niepełnej" czyli "nienormalnej" uświadamiam pewnej koleżance z "normalnej rodziny", że mama nie ma prawa decydować o tym jakiego partnera ona wybierze i z kim oraz gdzie ma sypiać.
Koleżanka ma skończone 18 lat.
Nie wiesz o czym piszesz, wiesz tylko to co chcesz myśleć/widzieć(oczami wyobraźni).
Dopuki nie zjadłem potrawy z kalmarów też myślałem, że są w ogóle be.
Piszesz o zabawkach a lepiej traktują te dzieci rodzice pozwalajacy im wypadać z okna?
Przecież są tak kaapitalnymi rodzicami, że dzieci aż się do nich garną..
Może zaraz napiszesz, że dzieci pragną wyskoczyć z okna niż być adoptowane i kochane.
No faktycznie rodzice co nie myślą w ogóle o dziecku są lepsi od takich co nie pozwolą by zrobiło sobie krzywdę, no masz rację. No i specjalnie z powodu "zabawki" bedą dbali o jej zdrowie i szczęście - TRAGEDIA. Zastrzeliłeś mnie argumentami.

:black2:
Wybacz jeszcze raz, lecz to rozumowanie przypomina mi kupowanie samochodu pod względem koloru - ten lepszy bo biały.
http://www.cosgan.de/images/midi/frech/k025

Haha..

Czyli o wartości rodzica nie świadczy sposób wychowania a rodzaj seksu.
Tym co leżą krzyżem nie dajemy dzieci a tym co lubią BSDM dajemy, tym co lubią anal nie dajemy a ten co oral dajemy..

:clown:

PS. NAJLPESZYM DOWODEM, że ORIENTACJA NIE JEST zaraźliwa I NIE PRZENOSI się NA DZIECI JEST SAMO ISTNIENIE HOMOSEKSUALNYCH osób, gdyż musiały urodzić się  W HETEROSEKSUALNYCH RODZINACH.
Więc odmawiając homoseksualistom adopcji być może odmawiasz też posiadania potomstwa np. swoim wnukom albo prawnukom.
Nawet najbardziej heteroseksualni rodzice nie mają wpływu na to czy ich dziecko nie będzie homoseksualne. Nauka potwierdziła bowiem, że chodzi tu o budowę mózgu, więc ci ludzie nie mają wyboru wbrew temu co niektórzy by chcieli widzieć by mieć kolejny argument by kogś pognębić. Poza tym pełne agresji słwoa w kierunku tych osób świadczą o zakłamaniu ludzi mających się za religijnych, gdyż o ile mi wiadomo Jezus mówił o miłości a tu jej nie ma. Zostałem 3 razy źle potraktowany przez osoby homoseksualne, lecz nie epatuję agresją i nie neguję wszystkich osób homoseksualnych. Czyżbym miał więcej miłości od osób religijnych? Jeśli na prawdę wierzysz  w Boga miłościwego to będzie tobie wstyd za te słowa. Przepraszam, że uniosłem się gniewem, nie cierpię jednak czytać czegoś co uważam, że chluby Tobie nie przynosi, gdyż antypatia i subiektywny odbiór stają się tu ważniejsze od dobra dziecka. To tak jak rodzic walczący o swoje dziecko w sądzie zapomina o dziecku a ono wolałoby by rodzice byli razem.


ps. 2 niestety przy polskich znakach nie da się tu pisać dużą literą.

:zozol4:

Ostatnio edytowany przez Nebogipfel (2011-07-08 03:57:01)


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#59 2011-07-08 10:27:55

ruda paskuda
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-21
Posty: 1236

Re: Parada równości.....

PiotrRosa, w którymś z wcześniejszych postów zasugerowałeś, że za moimi opiniami stoi brak ojca, stąd też moja reakcja. Uważam, że to kiepsko świadczy o poziomie dyskusji, jeżeli urządza się osobiste wycieczki, a potem mnie i Nebogipfelowi zarzuca się napastliwość, kiedy bronimy swoich racji. Uważam, że uznawanie homoseksualizmu za chorobę trąci średniowieczem i świadczy o przymykaniu oczu na otaczający nas świat.

PS
Homoseksualiści, tak jak heteroseksualiści, też chcą kochać, a nie tylko uprawiać "nienaturalny" seks. Polecam film "Samotny mężczyzna", z genialnym Colinem Firthem w roli głównej.

PS 2
I dziwić się tutaj, że homoseksualiści są sfrustrowani, kiedy społeczeństwo woli uznawać ich za wybryk natury, niż za normalnych ludzi. Gombrowicz też, było nie było, zdołał w tym małym polskim światku zgorzknieć, zanim wyemigrował. Ciekawe czemu.

Offline

 

#60 2011-07-08 12:22:44

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 14169

Re: Parada równości.....

PiotrRosa napisał(a):

Adopcja dziecka przez parę homoseksualną dla mnie jest nie do przyjęcia.

muszę poprzeć Piotra...
I nie dlatego, ze uznaję homoseksualizm za wybryk natury, ale dlatego, że sama natura chciała by nie mieli potomstwa. To nie są ludzie bezpłodni a więc skrzywdzeni przez naturę. I jak powiedziała Ruda Paskuda

Masz wpływ na to, że jesteś Europejczykiem z urodzenia? Nie. Masz wpływ na to, że jesteś heteroseksualny? nie

nie mamy na to wpływu, nie da się tego leczyć jak bezpłodności. Więc dlaczego postępować wbrew naturze, czy sama natura nie wie co dla człowieka najlepsze?

Nebo Twoje porównania są straszne img/smilies/big_smile jak półsierotę, możesz porównywać do dziecka dwóch matek, lub dwóch ojców? Nawet jak jesteś półsierotą to pomimo wychowywania przez jednego z rodziców, wiesz że ten drugi był, albo chcesz o nim pamiętać albo zapomnieć, ale wiesz że go miałeś.
A może podoba Ci się, że 95 % ludzkości musi wykreślić ze słownika ojca i matkę by te 5% czuło się komfortowo? Miliony dzieci będą musiały zapomnieć o słowie matka, kojarzącym się z czymś najpiękniejszym, by adoptowana przez mężczyzn garstka dzieci, źle się nie czuła? Jeśli to uwazasz, za bzdurę zapoznaj się ustawami takich państw jak Dania i Szwecja, w oficjalnym słownictwie urzędowym nie ma już matki i ojca, wpaja się tam dzieciom w szkołach, przedszkolach, domach opieki, szpitalach, miejscach zabaw, że używanie tych słów jest niewskazane, niedobre wręcz zabronione.

Ubolewasz nad bidulami... A z jakiej przyczyny te dzieci tam są? Bo nie mogą ich adoptować homoseksualiści?
Małżeństwa czekają minimum rok na adopcję, bo mały procent dzieci ma uregulowaną sytuację prawną, więc ilość dzieci w bidulu i tak będzie duża, bo w tej chwili popyt przewyższa podaż, więc jak to się ma do tego co piszesz?
Są kraje, gdzie homoseksualiści adoptują dzieci, pokaż mi chociaż jedną taką parę adoptującą chore dziecko. O małżeństwach heteroseksualnych dających miłość chorym i kalekim dzieciom co i rusz możemy przeczytać i usłyszeć, myślisz, że media spiskują i działają wybiórczo?

Widzisz wpadki, niedojrzałość małżeństw heteroseksualnych, czy homoseksualność jest gwarantem dojrzałości? Czy fakt że ktoś jest homoseksualny oznacza, że jest dojrzały, odpowiedzialny, że jego związek będzie trwały, że potrafi mądrze kochać i wychowywać?

I tak zwyczajnie się zastanów, co czuje takie dziecko,  w Dniu Matki, w Dniu Ojca, sierota pójdzie na grób, dziecko z bidula zatęskni za tą czy tym który gdzieś tam jest i jak to dzieci mają w zwyczaju pofantazjuje na ten temat... Co zrobić z wszystkimi piosenkami, bajkami w których przebija się miłość matki i ojca, co czuje dziecko dwóch ojców, śpiewając w przedszkolu o matce..


don't try to be perfect
just try to be better
than you were yesterday http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020

Offline

 

#61 2011-07-08 15:22:20

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Parada równości.....

ruda paskuda napisał(a):

PiotrRosa, w którymś z wcześniejszych postów zasugerowałeś, że za moimi opiniami stoi brak ojca, stąd też moja reakcja...

Do pewnego momentu jestem tolerancyjny i układny. Ciebie Paskudo traktowałem do chwili przeczytania tego posta dość poważnie. Jednak do chwili, kiedy nie wskażesz, kiedy i gdzie pojawił się taki mój zarzut/opinia/stwierdzenie, będę uważał, że wiek jednak ma znaczenie. I to  zasadnicze. Jeżeli wskażesz mi to - obiecuje przeprosiny na pół strony. Jeśli to twój wymysł, mam nadzieję, że będziesz na tyle dorosła, aby zrewanżować mi się tym samym.
Pozdrawiam.


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#62 2011-07-08 16:11:41

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Parada równości.....

victoria napisał(a):

PiotrRosa napisał(a):

Adopcja dziecka przez parę homoseksualną dla mnie jest nie do przyjęcia.

muszę poprzeć Piotra...
I nie dlatego, ze uznaję homoseksualizm za wybryk natury, ale dlatego, że sama natura chciała by nie mieli potomstwa. To nie są ludzie bezpłodni a więc skrzywdzeni przez naturę.

Bezpłodni może i nie, lecz natura obdarzyła ich takim a nie innym muzgiem.

Orientację seksualną można wyczytać z budowy szarych komórek. U homoseksualistów jest ona podobna jak u osób heteroseksualnych płci przeciwnej – udowodnili szwedzcy naukowcy z Karolinska Institutet.
Mamy nowy dowód świadczący o tym, że różnice w orientacji seksualnej widoczne są także w budowie mózgu. Zwłaszcza jeśli chodzi o ważne struktury odpowiadające za emocje, nastrój, niepokój czy agresję. W rezultacie u homoseksualnych mężczyzn przypominają one te, jakie mają heteroseksualne kobiety. I na odwrót.

Zdaniem głównej autorki badań, Ivanki Savic z Karolinska Institutet w Sztokholmie, różnice te mają początek w życiu płodowym lub też we wczesnym dzieciństwie. Trudno jednak powiedzieć, w jakiej mierze są dziedziczne, a w jakiej mogą być skutkiem wystawienia w łonie matki na działanie hormonów płciowych. Niemniej oznacza to, że orientacja seksualna jest cechą zdeterminowaną biologicznie.

http://www.rp.pl/artykul/149541.html

A jednak są "skrzywdzeni" przez naturę bo o ile nie są bezpłodni mają po części jakby mózg innej płci.
Istnieje też coś takiego jak zjawisko, że mózg jest innej płci niż ciało.
Czy byłabyś zatem szczęśliwa jakby wmawiano Tobie, że powinnać latać za kobietami i z nimi uprawiać seks?
Warto czasem postawić się w roli drugiej osoby moim zdaniem by zrozumieć istotę problemu.
Co ciekawe sami zianteresowani zazwyczaj są pogodzeni z tym, że mają jakby niewłaściwe ciało i niekoniecznie zmieniają płeć.
Być może zatem dwaj geje czy dwie lesbijki mogą być bardziej zgodni/zgodne w swoich związkach.
Dość często faceci nie słuchają ani nie starają się zrozumieć kobiet a moim zdaniem to nie jest jakiś wyczyn, tylko trzeba chcieć i umieć słuchać.
W przypadku lesbijek i gejów dochodzą do tego jeszcze podobne doswiadczenia.
Wielu z nich w Polsce czuje się prześladowana niczym Żydzi czy też Polacy w Gettach.
Paradokasalnie to gnębienie może jeszcze bardziej cementować te związki.
Niemniej nie uważam gnębienia za coś chlubnego a wręcz przeciwnie.
I tak się czasami zastanwaiam czy ludzie będący przeciw nie mają większych problemów niż to kto z kim sypia.
Serio, zazdroszczę.

victoria napisał(a):

I jak powiedziała Ruda Paskuda

Masz wpływ na to, że jesteś Europejczykiem z urodzenia? Nie. Masz wpływ na to, że jesteś heteroseksualny? nie

nie mamy na to wpływu, nie da się tego leczyć jak bezpłodności. Więc dlaczego postępować wbrew naturze, czy sama natura nie wie co dla człowieka najlepsze?

Właśnie, czemu postępować wbrew naturze i starać się zmienić wrodzoną orientację?

victoria napisał(a):

Nebo Twoje porównania są straszne img/smilies/big_smile jak półsierotę, możesz porównywać do dziecka dwóch matek, lub dwóch ojców?

Zostałem wychowany przez dwie kobiety jakby nie patrzył a dwie matki to też dwie kobiety - jedyna różnica to relacje między nimi i wiek.
Chociaż w obu przypadkach siebie wzajemnie kochają i by wychowywały.
Seks ich i tak pewnie jako dziecka by mnie nie obchodził tak jak nie obchodził z kim sypia moja mama - to jej ciało i jest dorosła.
Od kiedy to dzieci mają się bawić w rodziców włąsnych rodziców?

victoria napisał(a):

Nawet jak jesteś półsierotą to pomimo wychowywania przez jednego z rodziców, wiesz że ten drugi był, albo chcesz o nim pamiętać albo zapomnieć, ale wiesz że go miałeś.

Adoptowane dzieci wcześniej czy później też wiedzą, kwestia czy rodzice co adoptują są w stanie od razu powiedzieć i przez to wykazać się zaufaniem. Gdyż przed kochaną osobą nie ma się tajemnic. Niestety wiele hete4roseksualnych par ukrywa to a potem dziecko nie zawsze im wybacza, że tak długo tryzmali to w tajemnicy.
I wolałbym szczerze mówiąc nie wiedzieć, że go miałem.

victoria napisał(a):

A może podoba Ci się, że 95 % ludzkości musi wykreślić ze słownika ojca i matkę by te 5% czuło się komfortowo?

Piszesz o Polsce? Nie, piszesz o ludziach co wyjątkowo nawet język mają bezpłciowy.
Moim zdaniem to ewenament, wyjątek a wyjatki potwierdzają regułę.
Wic regułą moze być, że jednak w pozostałych miejscach na świecie jednak nie wykreślą.
Nawet wsyzscy opróz ludzi z tego kraju mieliby trudniej, gdyż język pełen jest rodzajów żeńskich i męskich.
Moim zdaniem wyolbrzymiasz i demonizujesz.
Poza tym piszesz "mama i tata".
W przypadku lesbijek byłby to zapewne tylko "tata" a u gejów "mama".
Bo raczej trudno byłoby i tak mówić "mama" do pana i "tata" do mamy.
Ja zwracam się do mamy raczej bezpośrednio, więc te słowa są rzadko w użyciu.
Też musiałem wykreślić słowo "tata" ze swojego życia i..stało się coś strasznego?
Nie. Jak wykreślisz wulgaryzmy ze swojego życia tak samo nic złego się nie stanie.
To tylko słowo. Np. mój znajomy jak chciał mi coś załatwić to mówił, ż ejestem jego synem.
Co z tego, że nie jestem? Zwłaszcza jeśli faktycznie chciałbym mieć takiego ojca?
A skąd możesz wiedzieć jakimi matkami będą lesbijki?
Może będą znacznie lepszymi niż biologiczna matka co urządza pijańskie libacje wraz z ojcem a dziecko wylatuje przez okno?

victoria napisał(a):

Miliony dzieci będą musiały zapomnieć o słowie matka, kojarzącym się z czymś najpiękniejszym,

A ja musiałem o słowie"ojciec", jak im się nie bęzie podobało to dadzą znać.
O ile wiem w USA dzieci mogą nawet pozwać rodziców.
Więc jak zaalarmują, że im się nie podoba to sąd rodzinny chyba może odebrać dziecko?
Jeśli będą zaradne to dadzą sobie radę nawet w wieku 16 lat..jak moja znajoma.
Myślę, ż enie jeden rodzic jednak byłby dumny z zzaradnego dziecka.

victoria napisał(a):

by adoptowana przez mężczyzn garstka dzieci, źle się nie czuła?

Zdecyduj się..to źle się czują czy nie?
I to z powodu jednego słowa?
Dopuki nie są adoptowane przez wiele lat będąc w bidulu muszą zapomnieć o obu słowach a nie o jednym.
Weź proszę to pod uwagę.
Wiele z nich w bidulu dorasta, więc nie mają nikogo - ani matki/matek ani ojca/ojców.
Ja tam na brak słowa ojciec nie narzekam. Też nie miałem wyboru a przecież mam rodziców heteroseksualnych.
Nie miałem wyboru..on sam mnie go pozbawił swoim postępowaniem.
A wiesz ile w Polsce jest samotnych matek?
Jestem zatem przeonany, że już teraz miliony muszą zapomnieć o słowie "tata".
Ostatnio pojawia się też głośno o ojcach, któzy są pożądni a matki nie.
Tu sytuacja się odwraca i gdyby sądy mniej zwracały uwagę na płeć rodzica to zapewne miliony dzieci musialyby zapomnieć jednak o słowie "mama".
Pewien user tutaj wie o czym piszę bo jego ojciec jest wspaniały.
I jeśli mialbym do wyboru takiego ojca a np. matkę alkoholiczkę to wybrałbym jego.
Skoro jeden facet może dobrze wychować to czemu nie obydwaj?
Zwłaszcza jeśli są porządni, wyrozumiali i kochający?

victoria napisał(a):

Jeśli to uwazasz, za bzdurę zapoznaj się ustawami takich państw jak Dania i Szwecja, w oficjalnym słownictwie urzędowym nie ma już matki i ojca, wpaja się tam dzieciom w szkołach, przedszkolach, domach opieki, szpitalach, miejscach zabaw, że używanie tych słów jest niewskazane, niedobre wręcz zabronione.

A co to są dwa państwa spośród ponad 150 państw?
Co by nie pisać wielu homoseksualistów swobodniej czuje się w Anglii(tam takiego zapisu nie ma), w Holandii(też nie ma zapisu) czy też Niemczech(też nie ma zapisu) niż w Polsce.
Więc czy jest to jakaś reguła?
Szkoda, że w innych sprawach tak się nikt nie sugeruje innymi krajami.
Może mielibyśmy pociągi typu TGV, internet jak w Japonii i byśmuy się taks amo jak wielu Szwedów nie wstydzili swoich ciał.
A tak swoją drogą mam znajomą lesbijkę ze skłonnościami bi i wychowała dzieci(tak, urodziła je).
Ma lepiej poukładane w głowie niż wielu Polaków.
Żyła w Polsce i za granicą i zgadnij gdzie lepiej?
I to nie w Szwecji czy Danii(wiec chyba nic nie ma przeciw słowom "tata", "mama").

victoria napisał(a):

Ubolewasz nad bidulami... A z jakiej przyczyny te dzieci tam są? Bo nie mogą ich adoptować homoseksualiści?

Znalazły się tam, gdyż heteroseksualiści się nie sprawdzili w rolach rodzicielskich.
A są tam ponieważ wiele heteroseksualnych woli biologicznie powiażane dzieci tak jak np. Piotr.
Tymczasem pary homoseskualne są chętniejsze by adoptować.
Czemu zatem mają mieć większe utrudnienia?
Bo ważniejsze od dobra dziecka jest to co inni o tym pomyślą?
Wybacz, lecz to paranoja.

victoria napisał(a):

Małżeństwa czekają minimum rok na adopcję, bo mały procent dzieci ma uregulowaną sytuację prawną, więc ilość dzieci w bidulu i tak będzie duża, bo w tej chwili popyt przewyższa podaż, więc jak to się ma do tego co piszesz?

Chyba na odwrót.
To "podaż" jest większa niż "popyt"(zapotrzebowanie..w tym wypadku na dzieci niebologicznie powiązane).
A ma się to tak, że większy byłby "popyt"(nie podaż, ona związana jest z produkcją' sic, stosować ekonomiczne określenia jak do towarów w stosunku do dzieci - wstydziłabyś się a pomyśleć, że Piotr niedawno pisał, iż to homoseksualiści traktują dzieci przedmiotowo)

victoria napisał(a):

Są kraje, gdzie homoseksualiści adoptują dzieci, pokaż mi chociaż jedną taką parę adoptującą chore dziecko.

A wskaż mi jedną parę heteroseksualną adfoptujacą dziecko.
No trudno by adoptowali skoro im się zabraniaw ogóle adopcji.
Poza tym w internecie więcej jest gadaniny o tym czy wogóle mogą.
Prawie tylko o tym ludzie piszą w Polsce, żałosne.

victoria napisał(a):

O małżeństwach heteroseksualnych dających miłość chorym i kalekim dzieciom co i rusz możemy przeczytać i usłyszeć, myślisz, że media spiskują i działają wybiórczo?

Myślę, że nie mając takich praw w Polsce pary homoseksualne nie mogą też adoptować chorych dzieci.
Jakby mogły to prasa pewnie by napisała.

victoria napisał(a):

Widzisz wpadki, niedojrzałość małżeństw heteroseksualnych, czy homoseksualność jest gwarantem dojrzałości? Czy fakt że ktoś jest homoseksualny oznacza, że jest dojrzały, odpowiedzialny, że jego związek będzie trwały, że potrafi mądrze kochać i wychowywać?

O to samo mogę zapytać jeśli chodzi o osbę eteroseksualną.
Czy przez to jest lepszym rodzicem, dojrzałym?
To jest odbijanie piłki i niczego do dyskusji nie wnosi.
Argument, który mozna zastosować po obu stronach wydaje mi się nieistotny.

victoria napisał(a):

I tak zwyczajnie się zastanów, co czuje takie dziecko,  w Dniu Matki, w Dniu Ojca, sierota pójdzie na grób, dziecko z bidula zatęskni za tą czy tym który gdzieś tam jest i jak to dzieci mają w zwyczaju pofantazjuje na ten temat... Co zrobić z wszystkimi piosenkami, bajkami w których przebija się miłość matki i ojca, co czuje dziecko dwóch ojców, śpiewając w przedszkolu o matce..

Nie muszę się zastanawiać.
Sam niedawno przezyłem dzień ojca bez ojca.
Natomiast myślę, że bardziej zastanowić powinni się ci ojcowie, którzy zgotowali dzieciom taki a nie inny los.
Czemu oni nigdy nie pomyśleli i nie pomyślą?

W 2004 roku Amerykanskie Towarzystwo Psychologiczne, również doszło do podobnych wniosków:

„Nie ma naukowych podstaw do wnioskowania, że lesbijki i geje są niezdolni do pełnienia obowiązków rodzicielskich. Przeciwnie, wyniki badań wskazują, że rodzice homoseksualni tak samo jak heteroseksualni dążą do zapewnienia swoim dzieciom przyjaznej i zdrowej atmosfery. (...) Nie zyskały naukowego potwierdzenia obawy, że dzieci wychowywane przez lesbijki lub gejów będą wykorzystywane seksualnie przez dorosłych, będą doświadczały ostracyzmu ze strony rówieśników lub będą izolowane w jednopłciowych społecznościach lesbijek lub gejów. W sumie wyniki badań wskazują, że pod względem rozwoju, przystosowania i dobrego samopoczucia dzieci wychowywane przez lesbijki lub gejów nie różnią się w sposób znaczący od dzieci heteroseksualnych rodziców”

Adopcja, została także zalegalizowana  w innych krajach takich jak Guamia, Andora, Belgia, Islandia, Szwecja, Republika Południowej Afryki, Hiszpania, Wielka Brytania, Norwegia oraz w niektórych regionach Australii, Kanady, USA. W Danii, Finlandii, Niemczech i Izraelu .  Według szacunków Kampanii Przeciw Homofobii w Polsce w rodzinach opartych o związek jednopłciowy wychowywanych jest 57 tysięcy dzieci. W USA według spisu ludności z 2000 roku 33% par kobiet oraz 22% męskich par wychowuje przynajmniej jedno dziecko poniżej 18 roku życia. Według szacunków z 2005 roku w USA wychowywanych jest 270 tysięcy dzieci w rodzinach opartych o jednopłciowy związek. W 2009 roku trybunał w Strasburgu uznał, że zakaz adopcji dzieci przez homoseksualistów stanowi naruszenie ich praw.

http://www.mojaholandia.nl/artykul/homo … ni-rodzice

Wybrałem parę kawałków a jak ktoś chce całość przecyztać to przeczyta.

PiotrRosa napisał(a):

ruda paskuda napisał(a):

PiotrRosa, w którymś z wcześniejszych postów zasugerowałeś, że za moimi opiniami stoi brak ojca, stąd też moja reakcja...

Do pewnego momentu jestem tolerancyjny i układny. Ciebie Paskudo traktowałem do chwili przeczytania tego posta dość poważnie. Jednak do chwili, kiedy nie wskażesz, kiedy i gdzie pojawił się taki mój zarzut/opinia/stwierdzenie, będę uważał, że wiek jednak ma znaczenie. I to  zasadnicze. Jeżeli wskażesz mi to - obiecuje przeprosiny na pół strony. Jeśli to twój wymysł, mam nadzieję, że będziesz na tyle dorosła, aby zrewanżować mi się tym samym.
Pozdrawiam.

Wiem, że nie do mnie ten wpis.
Lecz moim zdaniem wiek jedyne o czym świadczy to o długosci przeżycia na Ziemi.
Niektórzy nie zmądrzeją nawet do 120 i 200 lat życia.
Znam takie przypadki.
Widziałem już starsze osoby zachowujące się niedojrzale jak i młodsze osoby zachowujące się nad wyraz dojrzale.

Ostatnio edytowany przez Nebogipfel (2011-07-08 16:19:49)


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#63 2011-07-08 16:17:26

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Parada równości.....

Nebogipfel napisał(a):

... Ubawiłeś mnei zztym nieświadomym dzieckiem.

Oczywista oczywistościa pozostaje fakt pełnej świadomości życiowej u adoptowanego 1-3 latka. I kto tu kogo bawi?

Nebogipfel napisał(a):

Tyle dzieci jest nieadoptowanych, że wiele z nich dojrzewa w bidulu.

I niby że co? Że adopcje przez pary homoseksualne rozwiążą ten problem?

Nebogipfel napisał(a):

Gdyż w sumie świadkiem seksu i tak nie będzie.
A Ty byłeś świadkiem seksu rodziców?
Ja nie kojarzę.

Jaka tu jest logika? Co wspólnego ma podglądanie romansujących rodziców? Ma natomiast fakt, kiedy do przedszkola lub do szkoły na występy 5 -10 latka z okazji Dnia Matki przyjdzie facet. Kiedy na spacerze w parku koledzy zobaczą go idącego za rączki z dwoma facetami. Wierz mi, nie chciał byś być potem w skórze tego dziecka. I jakieś pseudoidealistyczne uświadamianie raczej nie pomoże. Dzieci są okrutne. To są potwory. Nawet niewielkie niedoskonałości typu duży nos, odstające uszy, inne drobiazgi są dla grupy powodem niszczenia jednostki. Nawet nie chcę myśleć, co zrobiły by z "dzieckiem pedałów". Nie znasz tego, bo dzieci jeszcze nie miałeś i sa to obce ci problemy.

Nebogipfel napisał(a):

Myślę, że lepiej by dziecko nauczyło się, że są tacy ludzie i nie mają wyboru(no jak można mieć wybór co do budowy mózgu?) bo tak ich natura stworzyła niż jakiś homofob co nauczy dziecko, że wszystkie sprawy można rozwiązać pięścią a tych i tych należy lać a wogóle to przemoc jest dobra i mozna mieć w nosie co się dzieje z "ukochaną" osobą.

Czyli świat twój Nebo uległ konkretnemu podziałowi: rodzice to albo zdegenerowani alkoholicy, albo pedały. Innego wyjścia nie widzisz. No nie, są jeszcze zboczeni sadyści.

Nebogipfel napisał(a):

[color=yellow]Nie wiesz o czym piszesz, wiesz tylko to co chcesz myśleć/widzieć(oczami wyobraźni).
Dopuki nie zjadłem potrawy z kalmarów też myślałem, że są w ogóle be.

Rozumiem, że od wczesnego dzieciństwa byłeś wychowywany przez dwóch nie skrywających swoich preferencji homoseksualistów. I, że był to twój świadomy wybór dokonany w wieku około 3-5 lat. Tak można wnioskować po tym, co piszesz. Bo tylko ty wiesz, o czym piszesz. Porównywanie wychowania przez samotną matkę czy nawet matkę i babkę (lub w innej konfiguracji) ma się tak do wychowania przez parę homoseksualną jak jajecznica do jaj (jakie wychodzą z prezentowanych wywodów).

Nebogipfel napisał(a):

Nauka potwierdziła bowiem, że chodzi tu o budowę mózgu, więc ci ludzie nie mają wyboru wbrew temu co niektórzy by chcieli widzieć by mieć kolejny argument by kogś pognębić.

W tym akurat jest taka sama ilość prawdy i dowodów naukowych jak w stwierdzeniu, że każdy homoseksualista wykorzystuje seksualnie każde napotkane dziecko. Przestań naginać fakty, do własnych poglądów. Piszesz najprawdopodobniej o teorii która stwierdza, że trzecie jądro podwzgórza INH3 u gejów jest znacznie mniejsze niż u mężczyzn heteroseksualnych. Owszem, istnieje i jest badana w chwili obecnej taka teoria. Problem jednak w tym, iż wszystkie (dosłownie wszystkie) osoby homoseksualne, jakie uczestniczyły w tych badaniach zmarły na AIDS, I nie jest to niestety żart. Dlatego właśnie nie udało się potwierdzić naukowo teorii. Być może jest ona słuszna. Ale jak dotychczas tylko być może. Jak wiele, wiele innych.


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#64 2011-07-08 16:58:06

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Parada równości.....

PiotrRosa napisał(a):

Nebogipfel napisał(a):

... Ubawiłeś mnei zztym nieświadomym dzieckiem.

Oczywista oczywistościa pozostaje fakt pełnej świadomości życiowej u adoptowanego 1-3 latka. I kto tu kogo bawi?

Nadal Ty mnie.
Dziecko nie wie czy jego rodzice są homoseksualni czy heteroseksualni.
Więc też nie może wybrać czy chce być wychowywane przez rodzinę heteroseksualną tak samo jak homoseksualną.
Znasz powiedzenie - "rodziców się nie wybiera"?

PiotrRosa napisał(a):

Nebogipfel napisał(a):

Tyle dzieci jest nieadoptowanych, że wiele z nich dojrzewa w bidulu.

I niby że co? Że adopcje przez pary homoseksualne rozwiążą ten problem?

A brak adopcji rozwiąże?
Tak, po części może pomóc w rozwiązaniu problemu, zwłaszcza, iż homoseksualisci bardziej się do tego garną(nie z powdu posiadania mebla, twój sposób myślenia świadczy jedynie o tobie) niz pary heteroseksualne.
Sam swoją postawą kapitalnie udowodniłeś jak bardzo kochałbyś dziecko adoptowane.
Ty nie wyobrażasz sobie by każdy z rodziców nie był biologicznym.

PiotrRosa napisał(a):

Nebogipfel napisał(a):

Gdyż w sumie świadkiem seksu i tak nie będzie.
A Ty byłeś świadkiem seksu rodziców?
Ja nie kojarzę.

Jaka tu jest logika? Co wspólnego ma podglądanie romansujących rodziców?

Ja też nie widzę, lecz wielu przeciwników adopcji homoseksualnych jako argument wystawia właśnie, że coś skrzywi im(dzieciom) się orientacja.

PiotrRosa napisał(a):

Ma natomiast fakt, kiedy do przedszkola lub do szkoły na występy 5 -10 latka z okazji Dnia Matki przyjdzie facet.

To ojciec nie może?
A nie bywa tak, że jedno z rodziców pracuje i na występ przychodzi tylko jedno?
Może matka akurat nie może bo jest zapracowana?
Moja nie mogła przyjść..nikt nie przyszedł.
Więc lepiej, że facet niż nikt.
Najwyżej by pomyśleli, że ojciec zastąpił matkę bo ta nie mogła urwać się z pracy.
TRAGEDIA

PiotrRosa napisał(a):

Kiedy na spacerze w parku koledzy zobaczą go idącego za rączki z dwoma facetami.

PiotrRosa napisał(a):

Nebogipfel napisał(a):

Gdyż w sumie świadkiem seksu i tak nie będzie.
A Ty byłeś świadkiem seksu rodziców?
Ja nie kojarzę.

Jaka tu jest logika? Co wspólnego ma podglądanie romansujących rodziców?


Teraz rozumiesz?
W tym momencie zaprzeczyłeś sam sobie.
Poza tym są wyniki badań, które mówią, że orientacja na dziecko nie ma wplywu.
Podałem je we wpisie do Victorii.

PiotrRosa napisał(a):

Wierz mi, nie chciał byś być potem w skórze tego dziecka.

Dzieki takim ludziom jak Ty na pewno nie.
Zawsze jednak zostają inne kraje niż zacofana Polska np. Niemcy.
I zarobki większe i można być homoseksualnym dzieckiem wychowanym przez homoseksualnych rodziców.
Bo przecież homoseksualizm traktujesz tu jak chorobę zakaźną.
A niedawno co sam stwierdzieś, że nie ma w tym logiki.
Bo niby jak jak nie poprzez podglądanie miałby zacząć naśladować rodziców?
Znasz jakiś inny sposób?
Lecz skoro nielogiczne jest podgądanie i nei zdarezyło sie ani Tobie ani mnie a  nawet badania potwierdziły, że orientacja nie ma wpływu na orientację dizcka(inaczej nie byłoby homoseksualistów w ogóle) to myślę, że to by mi nie groziło jednak.
No i skor koledzy są wychowywani przez uprzedzonych rodziców to się nie dziwię.
Na szczęście Polska to nie jedyny kraj.
Trzeba stąd uciekać i za pieniędzmi i tolerancją.
Bo tu nie zazna się ani jednego ani drugiego.
Niedawno urodziny 18te miał znajomy co krótko mówiąc wyglądał nieco damsko.
Miał odważny makijaż i "pedalskie" ubrania.
I wiesz co?
Przyszli jego znajomi.
I masz odpowiedź a pro po kolegów.
Znajdzie najwyżej podobnych sobie.
Dodam, że mój znajomy pracuje w knajpce, gdzie rózni ludzie  przychodzą.
Jakoś nie widziałem by miał podbite oko.
Towarzystwo było bardzo ciekawe, była dziewcyzna z irokezem, jacyś goci..
Aż oczy mi cieszył ich widok.
Ja bez problemu tam wszedłęm coś zamówić a ktoś już miał opory i nie chciał.
Nic mi się nie stało.
Nie byłem podrywany, choć na jakimś forum pewien gej stwierdził, że gotów byłby ze mną brać ślub, nikt nie zwracał na mnie tam jakiejś szczególnej uwagi.
Zamówiłem i wyszdłem cało.
Zatem tym bardziej śmieszny wydał mi się opór tego człowieka.
Nie sądze by z powodu czerwonego t-shirtu sportowego i sportowych krótkich spodni nagle miał być jakoś inaczej potraktowany.
Był ubrany jak do gry w piłkę nożną.

PiotrRosa napisał(a):

I jakieś pseudoidealistyczne uświadamianie raczej nie pomoże. Dzieci są okrutne.

Jacy rodzice, takie dzieci choć nie zawsze.
Jak dzieciom zamiast tolerancji będzie się wpajać uprzedzenia to tym bardziej z tego nie wyrosną.

PiotrRosa napisał(a):

To są potwory. Nawet niewielkie niedoskonałości typu duży nos, odstające uszy, inne drobiazgi są dla grupy powodem niszczenia jednostki. Nawet nie chcę myśleć, co zrobiły by z "dzieckiem pedałów". Nie znasz tego, bo dzieci jeszcze nie miałeś i sa to obce ci problemy.

Ale dzieckiem byłem.
W szkole też byłem typem odmieńca i jakoś tego specjalnie nie odczułem.
Raz niechcący sobie wychapałem włosy z tyłu, miałem wygolone do skóry wśłoy i wyszło mi koło z tyłu głowy w oceanie włosów.
I wiesz co? Poszedłem tak do szkoły.
Wpierw zwrócili ludzie na to uwagę.
Powiedziałem, że taka moda i miałem spokój.
Więc moim zdaniem demonizujesz.
Dzieci Franka Zappy były podobno niertypowo wychowywane.
Nie czytałem by yły jakoś wytykane czy bite.

PiotrRosa napisał(a):

Nebogipfel napisał(a):

Myślę, że lepiej by dziecko nauczyło się, że są tacy ludzie i nie mają wyboru(no jak można mieć wybór co do budowy mózgu?) bo tak ich natura stworzyła niż jakiś homofob co nauczy dziecko, że wszystkie sprawy można rozwiązać pięścią a tych i tych należy lać a wogóle to przemoc jest dobra i mozna mieć w nosie co się dzieje z "ukochaną" osobą.

Czyli świat twój Nebo uległ konkretnemu podziałowi: rodzice to albo zdegenerowani alkoholicy, albo pedały. Innego wyjścia nie widzisz. No nie, są jeszcze zboczeni sadyści.

Są też porządni rodzice, lecz patrząc na większość moich dawnych kumpli ze szkoły, z którymi chodziłem 8 lat do niej(szkoły) nie widzę ich wcale w roli rodziców.
Nie chiałbym mieć takich ojców - sorry.
Wszędzie trafiają się normalni i porządni.
Zatem czemu orientacja miałaby mieć coś tu do gadania?

PiotrRosa napisał(a):

Nebogipfel napisał(a):

[color=yellow]Nie wiesz o czym piszesz, wiesz tylko to co chcesz myśleć/widzieć(oczami wyobraźni).
Dopuki nie zjadłem potrawy z kalmarów też myślałem, że są w ogóle be.

Rozumiem, że od wczesnego dzieciństwa byłeś wychowywany przez dwóch nie skrywających swoich preferencji homoseksualistów. I, że był to twój świadomy wybór dokonany w wieku około 3-5 lat. Tak można wnioskować po tym, co piszesz. Bo tylko ty wiesz, o czym piszesz.

Nie, ale byłem wychowany przez dwie kobiety jakby nie patrzeć.
Dwie kobiety zawsze będą dwiema kobietami niezależnie od relacji między nimi czy róznicy wieku.
Chyba, że od wieku czy relacji miedzyludzkich zależy płeć.
Czyli jak np. jesteś stary to stajesz się kobietą a w rozmowie z facetem stajesz się facetem.
Tak można wnioskować po tym wpisie.

PiotrRosa napisał(a):

Porównywanie wychowania przez samotną matkę czy nawet matkę i babkę (lub w innej konfiguracji) ma się tak do wychowania przez parę homoseksualną jak jajecznica do jaj (jakie wychodzą z prezentowanych wywodów).

Skąd wiesz? Piszesz tak jakbyś był wychowywany przez dwie lesbijki.
Jak widzisz mogę łątwo zastosować taki sam arghument w stosunku do ciebie.
Tylko co z tego wynika?
Nic, czyli argument funta nie wart.

PiotrRosa napisał(a):

Nebogipfel napisał(a):

Nauka potwierdziła bowiem, że chodzi tu o budowę mózgu, więc ci ludzie nie mają wyboru wbrew temu co niektórzy by chcieli widzieć by mieć kolejny argument by kogś pognębić.

W tym akurat jest taka sama ilość prawdy i dowodów naukowych jak w stwierdzeniu, że każdy homoseksualista wykorzystuje seksualnie każde napotkane dziecko. Przestań naginać fakty, do własnych poglądów. Piszesz najprawdopodobniej o teorii która stwierdza, że trzecie jądro podwzgórza INH3 u gejów jest znacznie mniejsze niż u mężczyzn heteroseksualnych. Owszem, istnieje i jest badana w chwili obecnej taka teoria. Problem jednak w tym, iż wszystkie (dosłownie wszystkie) osoby homoseksualne, jakie uczestniczyły w tych badaniach zmarły na AIDS, I nie jest to niestety żart. Dlatego właśnie nie udało się potwierdzić naukowo teorii. Być może jest ona słuszna. Ale jak dotychczas tylko być może. Jak wiele, wiele innych.

Nie naginam.
Równie dobrze mółbyś zarzucić Kopernikowi, że nagiął.
W odpowiedzi na wpis Vicki udowodniłem, że nie piszę o teorii.
W tym kontekście bardziej Ty teoretyzujesz.

Ostatnio edytowany przez Nebogipfel (2011-07-08 17:30:46)


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#65 2011-07-08 17:24:43

Adaśko
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2011-05-31
Posty: 323

Re: Parada równości.....

Hej odnoszę wrażenie , że się zagadacie na.......

Nebo , wybacz , ale popadasz w same skrajności , dajesz skrajne przykłady. To niby co pary homoseksualne nie rozwodzą się , nie zmieniają partnerów , homoseksualiści to same aniołki co ich natura pokrzywdziła , nie kłócą się , nie piją wódeczki , piwka , nie upijają się , nie mają kaca , o skłonnościach do innych używek nie wspomnę. Tylko kochają dzieci , ciekawa skąd u nich takie nabyte sklonności ?

Radzę zejść z wyżyn i spojrzeć na ten problem z obiektywnej , zdroworozsądkowej , logicznej strony.

Pisałem już o tym.

Logiczne myślenie uczy, że prawo do zachowania gatunku należy uznać za najbardziej podstawowe z wszystkich podstawowych praw człowieka i każdej żywej istoty. To wynika z praw natury . Gatunki , które zatraciły , zaniedbały cokolwiek w tym procesie , a jeszcze natrafiły na inne niekorzystne okoliczności , to wyginęły.

Nasuwa się więc tylko jeden wniosek, że prawo gwarantujące przetrwanie ludzkości może być realizowane wyłącznie w drodze prokreacji możliwej dzięki parom heteroseksualnym. Innej alternatywy nie ma , by płód mógł się rozwijać gdzie indziej niż w łonie kobiety.(skrajności medyczne , eksperymenty odpadają)

Pary homoseksualne nie wnoszą niczego do realizacji tego fundamentalnego prawa naturalnego, a przeciwnie, im więcej będzie homoseksualistów, tym gorsze będą perspektywy przyrostu naturalnego, który gwarantuje rozwój społeczny, gospodarczy, kulturalny i wszelki inny sprzyjający prawom człowieka.

Być może na dzień dzisiejszy nie zagraża to zagładzie ludzkości , bo inne nacje rozwijają się za szybko , ale naszej europejskiej cywilizacji tak. Więc dlaczego świadomie sami tniemy gałąź na której siedzimy. Gdzie indziej na świecie homoseksualizm jest tępiony , zwalczany , nie tolerowany.Nie namawiam do tego , nie jestem wrogo nastawiony do homoseksualistów (tak jak oni do mnie)ale też nie popieram i nie widzę żadnych przesłanek by ten „ruch” chodził z podniesionym czołem i wykrzykiwał „oto jesteśmy przyszłością ludzkości”

Obserwuje się też stałą eskalację poglądów o równości małżeństw homoseksualnych z heteroseksualnymi. Poglądy takie są sprzeczne z utrwalonymi w społeczeństwach wartościami, wielowiekową tradycją kultury europejskiej, chrześcijańskiej i innych religii. Dlatego też pozwolenie na adopcję dzieci dla takich par to zły pomysł , to dalszy krok w niewłaściwym kierunku , to kolejne zwycięstwo homoseksualizmu. A to mi się bardzo nie podoba.

Piotrze chciałoby się powiedzieć , „a widzisz” , wiedziałem , że w którymś momencie zgodzimy się w swych poglądach , co nie oznacza , że zmienił się mój stosunek do Nebo , tylko dlatego , że On myśli inaczej .Poglądy poglądami , a szacunek , szacunkiem , gdy się kogoś lubi to nie tak łatwo przejść do przeciwnego obozu , przynajmniej dla mnie , bo ja nie zdradzam......., a lojalność dla mnie jest ważną cechą.   :hhh:

Co do Rudej , to w niej wszystko mi się podoba , bo ja lubię rude. Mam taka aktorkę , którai bardzo mi się podoba , ruda jest , a może kasztanowata , inni nie muszą w niej widzieć nic specjalnego , bo ja mam specyficzny gust. Żona o tym wie , chce sie przemalować......Nie mogłem znaleźć jej zdjęcia w domowym archiwum , ale znalazłem. Nie znam też jej nazwiska , taki to ze mnie kinoman – serialowiec , wielbiciel.

http://img51.imageshack.us/img51/2799/02110641rsrs.jpg

Być może do Polski dotrze nowa moda , na zachodzie chyba się nie przyjęła , albo zeszła do....podziemia. Ale My Polacy , światowcy pełną twarzą , co nowe chwytamy w mig.....A co nasze kobiety, na to ?

http://img812.imageshack.us/img812/3581/lalka1.jpg

Adam

Ostatnio edytowany przez Adaśko (2011-07-08 17:25:59)

Offline

 

#66 2011-07-08 17:55:27

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Parada równości.....

Adaśko napisał(a):

Hej odnoszę wrażenie , że się zagadacie na.......

Nebo , wybacz , ale popadasz w same skrajności , dajesz skrajne przykłady.

Bez tych skrajnych przykładów nie było w ogóle domów dziecka.
Dlatego też je poruszam.

Adaśko napisał(a):

To niby co pary homoseksualne nie rozwodzą się , nie zmieniają partnerów , homoseksualiści to same aniołki co ich natura pokrzywdziła , nie kłócą się , nie piją wódeczki , piwka , nie upijają się , nie mają kaca , o skłonnościach do innych używek nie wspomnę. Tylko kochają dzieci , ciekawa skąd u nich takie nabyte sklonności ?

Za dużo tekstu.
Owszem rozwodzą się, pijają piwo itp. itd.  tak samo jak heteroseksualiści.
W czym zatem heteroseksualiści są lepsi od homoseksualistów?

Adaśko napisał(a):

Radzę zejść z wyżyn i spojrzeć na ten problem z obiektywnej , zdroworozsądkowej , logicznej strony.

Myślę, że na żadnej wyżynie nie jestem.
Kto nisko siedzi nie ma skąd spaść.

Adaśko napisał(a):

Pisałem już o tym.

Logiczne myślenie uczy, że prawo do zachowania gatunku należy uznać za najbardziej podstawowe z wszystkich podstawowych praw człowieka i każdej żywej istoty.

Wybacz, lecz się nie zgodzę.
To nie jest logiczne myślenie a zasada Darwina..że ci co nie mają dzieci są ewolucyjnie przegrani.
Lecz w tym wypadku adoptować nie powinni tez ludzie heteroseksualni.
Równie podstawowy jest seks i równie podstawowe instynkty ojcowskie cyz macieżyńskie.
Co to zmienia?

Adaśko napisał(a):

To wynika z praw natury . Gatunki , które zatraciły , zaniedbały cokolwiek w tym procesie , a jeszcze natrafiły na inne niekorzystne okoliczności , to wyginęły.

Sugerujesz, że wyginiemy z powodu 5 %?
Cóż za śmiała teoria!

Adaśko napisał(a):

Nasuwa się więc tylko jeden wniosek, że prawo gwarantujące przetrwanie ludzkości może być realizowane wyłącznie w drodze prokreacji możliwej dzięki parom heteroseksualnym. Innej alternatywy nie ma , by płód mógł się rozwijać gdzie indziej niż w łonie kobiety.(skrajności medyczne , eksperymenty odpadają)

Czyli w parach heteroseksualnych nigddy nie było wpadki, wszyscy uprawiają seks tylkow celach prokreacji?
Powiedz to dzieciom w bidulu.
Że rodzice ich spłodzili bo chcieli a nie przez wpadkę i planowali, ż eumieszczą swoje dziecko w sierocińcu.

Adaśko napisał(a):

Pary homoseksualne nie wnoszą niczego do realizacji tego fundamentalnego prawa naturalnego, a przeciwnie, im więcej będzie homoseksualistów, tym gorsze będą perspektywy przyrostu naturalnego, który gwarantuje rozwój społeczny, gospodarczy, kulturalny i wszelki inny sprzyjający prawom człowieka.

Mamy wyż demograficzny, zanieżenie populacji jest więc nawet na rękę.
Obecnie mamy przeludnienie.
Poza tym większa ilość to nadal nie wszyscy.
Więc daleki byłbym od apokaliptycznych wizji.
Dodam, że oprócz homoseksualistów są też ludzie co w ogóle dzieci nei zamierzają mieć.
I co? Zmusisz ich?

Adaśko napisał(a):

Być może na dzień dzisiejszy nie zagraża to zagładzie ludzkości , bo inne nacje rozwijają się za szybko , ale naszej europejskiej cywilizacji tak.

Jakiej cywilizacji?
Rzymska upadła i teraz są Włochy, jakoś narodowość ta nie wyginęła.
Nie łączyłbym więc tych dwóch spraw.
Jeszcze do dyskusji brakuje J.J. Gane, z którą rozmawiałem na temat lesbijek z czego wywnioskowałem, że na podstawie paru negatywnych doświadczeńz homoseksualistami ocenia całą resztę.
Też miałem negatywne a nie oceniam.
Wszystko zależy od podejścia, ale polowanie na czarownice to chyba przywilej średniowiecza?


Adaśko napisał(a):

Więc dlaczego świadomie sami tniemy gałąź na której siedzimy. Gdzie indziej na świecie homoseksualizm jest tępiony , zwalczany , nie tolerowany.



Pomimo tych wszystkich udogodnień decyzja o posiadaniu dziecka wśród par lesbijek następuje średnio po 5 latach związku i po 7 latach w przypadku par gejów.

Adopcja, została także zalegalizowana  w innych krajach takich jak Guamia, Andora, Belgia, Islandia, Szwecja, Republika Południowej Afryki, Hiszpania, Wielka Brytania, Norwegia oraz w niektórych regionach Australii, Kanady, USA. W Danii, Finlandii, Niemczech i Izraelu .  Według szacunków Kampanii Przeciw Homofobii w Polsce w rodzinach opartych o związek jednopłciowy wychowywanych jest 57 tysięcy dzieci. W USA według spisu ludności z 2000 roku 33% par kobiet oraz 22% męskich par wychowuje przynajmniej jedno dziecko poniżej 18 roku życia. Według szacunków z 2005 roku w USA wychowywanych jest 270 tysięcy dzieci w rodzinach opartych o jednopłciowy związek. W 2009 roku trybunał w Strasburgu uznał, że zakaz adopcji dzieci przez homoseksualistów stanowi naruszenie ich praw.


Źródło już podawałem.

Adaśko napisał(a):

Nie namawiam do tego , nie jestem wrogo nastawiony do homoseksualistów (tak jak oni do mnie)ale też nie popieram i nie widzę żadnych przesłanek by ten „ruch” chodził z podniesionym czołem i wykrzykiwał „oto jesteśmy przyszłością ludzkości”.

Już wiem, oglądasz się na tych z parady.
To ja zacznę ogladać się na tych z krzyżem pod pałacem prezydenckim i zacznę głosić, że wszyscy katolicy i chrześcijanie to :cenzura:  .
tak widzę Twoje podejście.
Nie lepsze niż J.J. Gane.

Adaśko napisał(a):

Obserwuje się też stałą eskalację poglądów o równości małżeństw homoseksualnych z heteroseksualnymi.

Różni ich tylko seks jak dziecko jest w szkole.
No faktycznie ta eskalacja jest straszna.
Pachnie mi to Giertychem co nie może uwierzyć, że pochodzi od małpy.

Adaśko napisał(a):

Poglądy takie są sprzeczne z utrwalonymi w społeczeństwach wartościami, wielowiekową tradycją kultury europejskiej, chrześcijańskiej i innych religii.

Religii mówiących o miłości i szacunku do drugiego człowieka.
Kultury?
Niemcy w ogóle są zagubieni tożsamościowo.
Lecz by coś zrozumieć trzeba się z tym zapoznać a tutaj tego nie widzę, tylko jakieś teorie i oszczerstwa z palca wyssane.

Adaśko napisał(a):

Dlatego też pozwolenie na adopcję dzieci dla takich par to zły pomysł , to dalszy krok w niewłaściwym kierunku , to kolejne zwycięstwo homoseksualizmu. A to mi się bardzo nie podoba.

Niedawno chyba pisałeś, że nie traktujesz ich jako wrogów, więc jakie zwycięstwo?
Ja jedynie mam nadzieję(matką głupich, ale oni mają szczęście), że rozsądek zwycięży z nietolerancją i strasznie wąskim oraz subiektywnym spojrzeniem na sprawę.
Po takich wpisach wstyd mi, że jestem Polakiem i człowiekiem.

Adaśko napisał(a):

Piotrze chciałoby się powiedzieć , „a widzisz” , wiedziałem , że w którymś momencie zgodzimy się w swych poglądach , co nie oznacza , że zmienił się mój stosunek do Nebo , tylko dlatego , że On myśli inaczej .Poglądy poglądami , a szacunek , szacunkiem , gdy się kogoś lubi to nie tak łatwo przejść do przeciwnego obozu , przynajmniej dla mnie , bo ja nie zdradzam......., a lojalność dla mnie jest ważną cechą.   :hhh:

Co do Rudej , to w niej wszystko mi się podoba , bo ja lubię rude. Mam taka aktorkę , którai bardzo mi się podoba , ruda jest , a może kasztanowata , inni nie muszą w niej widzieć nic specjalnego , bo ja mam specyficzny gust. Żona o tym wie , chce sie przemalować......Nie mogłem znaleźć jej zdjęcia w domowym archiwum , ale znalazłem. Nie znam też jej nazwiska , taki to ze mnie kinoman – serialowiec , wielbiciel.

http://img51.imageshack.us/img51/2799/02110641rsrs.jpg

Być może do Polski dotrze nowa moda , na zachodzie chyba się nie przyjęła , albo zeszła do....podziemia. Ale My Polacy , światowcy pełną twarzą , co nowe chwytamy w mig.....A co nasze kobiety, na to ?

http://img812.imageshack.us/img812/3581/lalka1.jpg

Adam

ps. ja wszystkich lubię, ale za niektórych mi wstyd.

ps. 2
Znalazłem coś dla Adaśka i pozostałych:

Inna grupa zupełnie absurdalnych argumentów to po pierwsze te o wychowaniu przez parę homoseksualną dziecka na geja lub lesbijkę, a po drugie te o przyczynianiu się przez to pośrednio do zmniejszającej się populacji, bo para osób homoseksualnych nie może „sama z siebie” zrodzić dzieci. Trochę inaczej wygląda to naturalnie w przypadku lesbijek, lecz tu zaraz pojawia się argument osłabiania wzorca rodziny. Jak już wspomniałam nie ma czegoś takiego jak wzorzec rodziny – jedyny dobry, jedyny słuszny. A co do wychowania dziecka na geja czy lesbijkę to już od dawna wiadomo, że orientacji seksualnej nie nabywa się przez socjalizację ani pierwotną (wychowanie przez rodziców) ani wtórną (wpływ szkoły, środowiska, znajomych). Co do zmniejszającej się populacji to dzieje się tak przede wszystkim z powodu wzrastającego poziomu życia, skupiania się na karierze i pracy, jak również chęci zapewnienia dziecku w miarę dostatniego życia, a to z kolei opóźnia przyjście potomka na świat, bo czasy nie są łatwe i ciągle wydaje się, że jeszcze za wcześnie. Zresztą jak coś nas ma wybić to choroby, głód i wojny.

http://kobiety-kobietom.com/queer/art.php?art=3065

ps. 3 A teraz bezpośrednio na temat z nawiązaniem do poprzedniej "dyskusji":

Za paradą nie jestem, za adopcją i swobodnym funkcjonowaniem jestem.
Za paradą też wielu gejów nie jest, tak jak za krzyżem pod pałacem po wsze czasy nie każdy katolik czy chrześcijanin był.
Równie duże korki w stolicy popwodują heteroseksualni górnicy czy inni strajkujący.
Dla mnie to na prawdę bez różnicy, gdyż projektujący ulice w stolicy nie przewidzieli aż takiego zatrzęsienia samochodów, więc moim zdaniem stolica nasza nie nadaje się do tego by były jakieś marsze czy strajki w jej środku.

Ostatnio edytowany przez Nebogipfel (2011-07-08 18:43:48)


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#67 2011-07-08 18:44:35

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Parada równości.....

Nebo jeśli pozwolisz, to postaram się podsumować w skrócie:
1/ Dziecko nie wie, czy wychowuje się w rodzinie homo czy heteroseksualnej i jest mu to obojętne,
2/ Adopcje homoseksualne są ratunkiem dla niechcianych dzieci,
3/ Homoseksualne dzieci powinny być wychowywane przez homoseksualnych rodziców.
4/ Większość ludzi nie powinna mieć dzieci.
5/ Homoseksualizm jest panaceum na przeludnienie świata

I jeszcze:

"Skąd wiesz?  Piszesz tak jakbyś był wychowywany przez dwie lesbijki.
Jak widzisz mogę łątwo zastosować taki sam arghument w stosunku do ciebie.
Tylko co z tego wynika?
Nic, czyli argument funta nie wart."

A chociażby stąd, że przez kilka lat pracowałem z dziećmi i rodzinami "trudnymi". Stąd moje doświadczenie i poglądy. Nie tylko z tego, jak mi w życiu było źle.

"Równie dobrze mółbyś zarzucić Kopernikowi, że nagiął.
W odpowiedzi na wpis Vicki udowodniłem, że nie piszę o teorii.
W tym kontekście bardziej Ty teoretyzujesz."

Najniższego mniemania o sobie to ty nie masz. A mógłbyś mi przytoczyć kto i kiedy udowodnił i od kiedy obowiązuje naukowa interpretacja o której piszesz?

ps. zacytowane w punkcie drugim określenie z twojego postu "homoseksualne dzieci" z nieznanych mi przyczyn spowodowały u mnie wystąpienie gęsiej skórki. Jak my już dzieci zaczniemy kategoryzować w ten sposób, to gdzie jest koniec tych bzdur?


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#68 2011-07-08 19:05:45

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Parada równości.....

PiotrRosa napisał(a):

Nebo jeśli pozwolisz, to postaram się podsumować w skrócie:
1/ Dziecko nie wie, czy wychowuje się w rodzinie homo czy heteroseksualnej i jest mu to obojętne,
2/ Adopcje homoseksualne są ratunkiem dla niechcianych dzieci,
3/ Homoseksualne dzieci powinny być wychowywane przez homoseksualnych rodziców.
4/ Większość ludzi nie powinna mieć dzieci.
5/ Homoseksualizm jest panaceum na przeludnienie świata

Adnotacje:
1/ W sumie..tak.
2/ Może nie totalnym ratunkiem lecz lepsze coś niż nic.
3/Powinny przez kochających je ludzi, którzy są odpowiedzialni.
Niestety każdy debil może dziecko "zrobić".
4/ Większości nie znam, lecz widząc jak wybierają i jak godzą się na taki rząd a nie inny..
Napisałem jedynie o swojej klasie, lecz i tak uważam, że jest to jednak niepokojące.
5/ Tak jak wojny, choroby itp..
Zazwyczaj natura sama jednak reguluje ilość by była harmonia.
Lecz ludzie się leczą i nie ma czegoś takiego jak dobór naturalny.
Ludziom się to podoba, naturze chyba niekoniecznie.
Zwłaszcza, że ją bezmyślnie niszczą często dla zysku.
Są równie krótkowzroczni co projektanci ulic w Warszawie.
A potem będzie za późno na jakiekolwiek zmiany.

PiotrRosa napisał(a):

I jeszcze:

"Skąd wiesz?  Piszesz tak jakbyś był wychowywany przez dwie lesbijki.
Jak widzisz mogę łątwo zastosować taki sam arghument w stosunku do ciebie.
Tylko co z tego wynika?
Nic, czyli argument funta nie wart."

PiotrRosa napisał(a):

A chociażby stąd, że przez kilka lat pracowałem z dziećmi i rodzinami "trudnymi". Stąd moje doświadczenie i poglądy. Nie tylko z tego, jak mi w życiu było źle.

A pewna pani, zktórą miałem styczność pracowała w dyplomacji i widziałą okropieństwa wojny na Bałkanach - była jako korespondetka tam.
Mimo to totalnie brak jej kultury wypowiedzi a zamiast zrozumienia drugiego człowieka posiada tyle jadu, że w stanie nim hcyba w sekundę zabić czlowieka.
Po doswiadczeniach tej osby spodizewałbym się innego zachowania i większego zrozumienia drugiego człowieka.
I na dodatek to kobieta a delikatnosci ma tyle co kamień.
Więc doświadczenia doświadczeniami a człowiek sobą.
Mozliwe, że na twoim miejscu mógłbym mieć inne poglądy.
Poza tym miałeś do czynienia tylko z dziećmi a osobami homosekualnymi tam chyba niekoniecznie, zgadza się?

PiotrRosa napisał(a):

"Równie dobrze mółbyś zarzucić Kopernikowi, że nagiął.
W odpowiedzi na wpis Vicki udowodniłem, że nie piszę o teorii.
W tym kontekście bardziej Ty teoretyzujesz."

Najniższego mniemania o sobie to ty nie masz. A mógłbyś mi przytoczyć kto i kiedy udowodnił i od kiedy obowiązuje naukowa interpretacja o której piszesz?

O masz, Vicktorii już dawałem i znów muszę szukać, bo ktoś nie czyta choć innym nakazuje czytać.
Myslę, że od kiedy opublikowano wyniki i podano do publicznej wiadomości.
W liczącej 16 mln mieszkańców Holandii mieszka milion homoseksualistów. Cieszą się oni tutaj tolerancją niespotykaną w innych częściach globu. Co roku w Amsterdamie obchodzone jest również święto gejów i lesbijek tzw Gay Pride, jedna z największych parad równości na świecie. Homoseksualizm jest tutaj czymś zupełnie powszechnym i normalnym. Parę dni przed paradą w zeszłym roku Van Der Laan - lewicowy burmistrz powiedział, że tematyka homoseksualizmu, powinna trafić do holenderskich szkół, natomiast szef wydawnictwa Noordhoff, jednego z największych holenderskich wydawców podręczników, zapowiedział, że będzie stopniowo wprowadzał postacie gejów i lesbijek do podręczników.

Adopcja dzieci w Holandii przez pary homoseksualne od 2005 roku jest legalna, należy jednak spełnić parę warunków. Przede wszystkim para musi być w legalnym związku od przynajmniej 3 lat,  badane są również predyspozycje przyszłych rodziców do ewentualnej adopcji, tak samo jak w przypadku par heteroseksualnych. Co ciekawe, adoptować można dzieci, tylko i wyłącznie mieszkające  na terenie Holandii. Tylko jedna osoba ze związku zostanie uprawniona do adopcji, natomiast jako para, muszą zdeklarować, że pozostaną razem i będą wychowywać dziecko przynajmniej przez następny rok.  Dziecko, które zostało zaadoptowane przez parę homoseksualną nabywa po śmierci rodziców prawa spadkowe takie same, jak w przypadku dzieci par heteroseksualnych.

Pomimo tych wszystkich udogodnień decyzja o posiadaniu dziecka wśród par lesbijek następuje średnio po 5 latach związku i po 7 latach w przypadku par gejów.

Adopcja, została także zalegalizowana  w innych krajach takich jak Guamia, Andora, Belgia, Islandia, Szwecja, Republika Południowej Afryki, Hiszpania, Wielka Brytania, Norwegia oraz w niektórych regionach Australii, Kanady, USA. W Danii, Finlandii, Niemczech i Izraelu .  Według szacunków Kampanii Przeciw Homofobii w Polsce w rodzinach opartych o związek jednopłciowy wychowywanych jest 57 tysięcy dzieci. W USA według spisu ludności z 2000 roku 33% par kobiet oraz 22% męskich par wychowuje przynajmniej jedno dziecko poniżej 18 roku życia. Według szacunków z 2005 roku w USA wychowywanych jest 270 tysięcy dzieci w rodzinach opartych o jednopłciowy związek. W 2009 roku trybunał w Strasburgu uznał, że zakaz adopcji dzieci przez homoseksualistów stanowi naruszenie ich praw.


Źróło już podawałem i jak ktoś czyta wszystkie moje wypowiedzi a nie tylko skierowane do niego to pewnie już przeczytał wszystko co w linku zapodałem.
Mam mniemanie nie o sobie a o swoim oczytaniu i zgłębieniu tego tematu na wielu forach, dyskusjach i na wszystkich źródłach jakie mi wpadły do ręki.
Myślę, więc, iż słusznie.
Nie opieram więc swoich wypowiedzi tylko na podsatwie wygłupu paru idiotów.
Równie dobrze mógłbym się wypowiedzieć na temat wszystkich katolików i chrześcijan podpierając się tylko wydarzeniem pod pałącem prezydenckim.
To śmieszne i absurdale a nawet straszne jak łatwo oceniać wszystkich na podstawie jakieś głupiej grupki.

PiotrRosa napisał(a):

ps. zacytowane w punkcie drugim określenie z twojego postu "homoseksualne dzieci" z nieznanych mi przyczyn spowodowały u mnie wystąpienie gęsiej skórki. Jak my już dzieci zaczniemy kategoryzować w ten sposób, to gdzie jest koniec tych bzdur?

Sam zacząłeś pisać o kolegach..o ile mi wiadomo.
Jak słusznie zauważyłeś jest to bzdura.
Jednak ciekaw jestem jakbyś zareagował na miejscu rodzica co dowiaduje się, że dziecko jest homoseksualne.
Wielu ludzi to przeszło i co?
Niereformowalni przełożyli swoją wizję potomka nad jego szczęście i wyrzucli z domu.
Reformowalni doszli do wniosku, że niezależnie od orientacji nadal to dziecko kochają i ta miłosć jest większa od jakichś ich widzimisię.
Ok, rozumiem, że wolałbyś by twój potomek nie był homoseksualistą(wieliu kojarzy się głownie zgejami a o lesbijkach zapominają).
Lecz też wielu rodziców nie chce widzieć dzieci w więzieniach, w szponach nałogów typu alkohol, narkotyki, papierosy.
W tym wypadku kazdemu rodzicowi powinna chyba pojawić się gęsia skórka.
Lecz czy wszyscy potrafią temu zapobiedz?
Gdyby tak było to nie byłoby tematu skrajności czy też dzieci z domów dziecka.
Do pewnego czasu mamy jeszcze nad dzieckiem kontrolę, lecz potem i tak ją tracimy.
A homoseksualizm to nie subkultura czy też fascynacja typu, ż elubi nosićirokeza.
To nie irokez, to nie zielone włosy..oni już mają taki mózg.
Znasz rodzica co ma kontrolę nad budową móżgu dziecka?
Nie jestem wstanie się pogodzić z tym, że dziecko ma spełniać wizje i marzenia rodziców.
Wybacz.

Ostatnio edytowany przez Nebogipfel (2011-07-08 19:16:38)


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#69 2011-07-08 19:22:13

Adaśko
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2011-05-31
Posty: 323

Re: Parada równości.....

Nebo nie broń tak tych "inaczej kochających" bo sobie jeszcze pomyślę , żeś .........Wszak nie jest tajemnicą , że w środowisku artystycznym odsetek  homoseksualistów jest kilkakrotnie większy niż chociażby wśród rolników, inżynierów czy hydraulików. Ja tego nie wymysliłem. Tylko taka sytucja może być wyjaśnieniem Twego uporu , bo argumenty są raczej z rodzaju dziecinnych.

http://interia360.pl/artykul/natarczywa … izmu,16097

Czy zawsze musimy tworzyć nowe , swoje teorie ? W tych sprawach zostało prawie wszystko juz powiedziane. Trwa natarczywa promocja homoseksualizmu. Wląśnie temu jestem przeciwny i kazde
ustępstwa polskiej władzy w tym kierunku uwazam za skandaliczne. Nie chcę takiej władzy.Europa zwariowała - nie chcę takiej Europy.Czy ludziom dotknietym  zaburzeniami osobowości, a dokładniej zaburzeniem tożsamości płciowej mozna powierzać wychowywanie dzieci.? Nie mozna !!!!!!

Nie lepiej bezdomne dzieci kierować do rodzin zastępczych , skoro domy dziecka nie zdały egzaminu.

Adam

Offline

 

#70 2011-07-08 20:56:45

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Parada równości.....

Adaśko napisał(a):

Nebo nie broń tak tych "inaczej kochających" bo sobie jeszcze pomyślę , żeś .........

Myśl sobie co chcesz, lecz w moich oczach już po którymś z kolei wpisie raczej tracisz niż zyskujesz.
I jeśli nie traktujesz ich jak wrogów to nie mam przed kim/czym bronić.
I nie bronię homoseksualistów a poszanowania drugiego czlowieka i jego praw do życia po swojemu.

Adaśko napisał(a):

Wszak nie jest tajemnicą , że w środowisku artystycznym odsetek  homoseksualistów jest kilkakrotnie większy niż chociażby wśród rolników, inżynierów czy hydraulików.

Stereotypy, znajomy malarz ma żonę, drugi malarz też ma żonę, trzeci znajomy malarz też ma żonę, Ozzy Osbourne ma żonę, Jean Michelle Jarre 3 krotnie żonaty.
A wskaż mi księdza co ma żonę.
To jest taki sam argument jak to, że wśród duchowieństwa są sami homo.
Ja nie muszę nic tobie udowadniać bo wiem kim jestem i jaką mam orientację i nie obchodzi mnie co myślisz.

Adaśko napisał(a):

Ja tego nie wymysliłem. Tylko taka sytucja może być wyjaśnieniem Twego uporu , bo argumenty są raczej z rodzaju dziecinnych.

To co powiesz o swoich?

http://interia360.pl/artykul/natarczywa … izmu,16097
Człowiek jest raptem 3 lata starszy ode mnie.
Na dodatek katolicki fanatyk.
Odpowiem na jeden jego "argument":

Obiektywne fakty

Homoseksualizm, podobnie jak pedofilia, zoofilia, nekrofilia, transwestytyzm, fetyszyzm jest sklasyfikowany w psychologii klinicznej w rozdziale F64 jako zaburzenie osobowości, a dokładniej zaburzenie tożsamości płciowej. Trudno byłoby oskarżać autorów podręczników o homofonię i kołtuństwo i zarzucić im ciemnotę.

Orientacja seksualna polegająca na odczuwaniu pociągu seksualnego do osób tej samej płci i wchodzeniu w związki emocjonalne z osobami tej samej płci. Od lat w środowiskach naukowych toczy się spór o przyczyny skłonności homoseksualnych, prawdopodobnie największy wpływ na kształtowanie się orientacji seksualnej mają czynniki biologiczne i genetyczne, mniejszy natomiast psychologiczne czy społeczne. Większość psychologów jest zgodna, że orientacja nie zależy od woli człowieka i nie może ulec zmianie.

W 1990 r. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wykreśliła homoseksualizm z listy chorób i zaburzeń zdrowotnych, stwierdziła też, że żadna orientacja seksualna nie może być traktowana jako zaburzenie.

http://www.zdrowy-seks.pl/dzialy/pierws … alizm.aspx

W zeszłym roku w grudniu, przeprowadzono badania, mające na celu sprawdzenie prawidłowego rozwoju dzieci z rodzin homoseksualnych. Badania, przeprowadzone na grupie lesbijek przez Nanette Gartrell, profesor psychiatrii na Uniwersytecie Kalifornijskim i Henny Bos z Uniwersytetu w Amsterdamie.

Eksperyment jest częścią składową Amerykańskich Długoterminowych Badań Rodzin Lesbijek ( U.S. National Longitudinal Lesbian Family Study ), najdłużej prowadzonego projektu badawczego nad zagadnieniem rodzin lesbijskich w Stanach Zjednoczonych. Były to pierwsze badania zorientowane na rozwój dzieci poczętych przez sztuczne zapłodnienie, a wychowywanych tylko przez lesbijki. Badano kobiety przed zapłodnieniem, oraz w czasie trwania ciąży. Następnie monitorowany był rozwój dzieci, a kolejne wywiady przeprowadzano kiedy miały one 2, 5, 10 i 17 lat. Część badawcza opisująca prawidłowy rozwój nastoletnich dzieci zaczyna się jednak w momencie, kiedy średnia wieku dzieci wynosi już 17 lat. Matki 78 chłopców i dziewczynek wypełniały specjalistycznie przygotowane kwestionariusze (dzieci również), w których odpowiadały  na pytania dotyczące szkolnych umiejętności swoich dzieci, wydajności w szkole oraz wychowania. Uzyskane wyniki wykazały, że dzieci wychowywane przez kobiety miały mniej problemów z przystosowaniem się do społeczeństwa. Wykazywały również mniej problemów behawioralnych i osiągały lepsze wyniki w nauce niż ich rówieśnicy wychowywani w rodzinach mieszanych lub niepełnych.  Jako przyczynę takiego stanu rzeczy, naukowcy wskazali większe zaangażowanie kobiet w rodzinach tworzonych wyłącznie przez kobiety, w rozwój i edukację dzieci. Jak podkreśliła Nanette Gartell w komentarzu do zaprezentowanych wyników ”badanie pokazuje, że nie ma powodu do ograniczania dostępu do zdrowia reprodukcyjnego i opieki nad dzieckiem na podstawie orientacji seksualnej rodziców".

W 2004 roku Amerykanskie Towarzystwo Psychologiczne, również doszło do podobnych wniosków:

„Nie ma naukowych podstaw do wnioskowania, że lesbijki i geje są niezdolni do pełnienia obowiązków rodzicielskich. Przeciwnie, wyniki badań wskazują, że rodzice homoseksualni tak samo jak heteroseksualni dążą do zapewnienia swoim dzieciom przyjaznej i zdrowej atmosfery. (...) Nie zyskały naukowego potwierdzenia obawy, że dzieci wychowywane przez lesbijki lub gejów będą wykorzystywane seksualnie przez dorosłych, będą doświadczały ostracyzmu ze strony rówieśników lub będą izolowane w jednopłciowych społecznościach lesbijek lub gejów. W sumie wyniki badań wskazują, że pod względem rozwoju, przystosowania i dobrego samopoczucia dzieci wychowywane przez lesbijki lub gejów nie różnią się w sposób znaczący od dzieci heteroseksualnych rodziców”

http://www.mojaholandia.nl/artykul/homo … ni-rodzice

Adaśko napisał(a):

Czy zawsze musimy tworzyć nowe , swoje teorie ?

Kiedy to praktyka..
W liczącej 16 mln mieszkańców Holandii mieszka milion homoseksualistów. Cieszą się oni tutaj tolerancją niespotykaną w innych częściach globu. Co roku w Amsterdamie obchodzone jest również święto gejów i lesbijek tzw Gay Pride, jedna z największych parad równości na świecie. Homoseksualizm jest tutaj czymś zupełnie powszechnym i normalnym. Parę dni przed paradą w zeszłym roku Van Der Laan - lewicowy burmistrz powiedział, że tematyka homoseksualizmu, powinna trafić do holenderskich szkół, natomiast szef wydawnictwa Noordhoff, jednego z największych holenderskich wydawców podręczników, zapowiedział, że będzie stopniowo wprowadzał postacie gejów i lesbijek do podręczników.

Adopcja dzieci w Holandii przez pary homoseksualne od 2005 roku jest legalna, należy jednak spełnić parę warunków. Przede wszystkim para musi być w legalnym związku od przynajmniej 3 lat,  badane są również predyspozycje przyszłych rodziców do ewentualnej adopcji, tak samo jak w przypadku par heteroseksualnych. Co ciekawe, adoptować można dzieci, tylko i wyłącznie mieszkające  na terenie Holandii. Tylko jedna osoba ze związku zostanie uprawniona do adopcji, natomiast jako para, muszą zdeklarować, że pozostaną razem i będą wychowywać dziecko przynajmniej przez następny rok.  Dziecko, które zostało zaadoptowane przez parę homoseksualną nabywa po śmierci rodziców prawa spadkowe takie same, jak w przypadku dzieci par heteroseksualnych.

Pomimo tych wszystkich udogodnień decyzja o posiadaniu dziecka wśród par lesbijek następuje średnio po 5 latach związku i po 7 latach w przypadku par gejów.

Adopcja, została także zalegalizowana  w innych krajach takich jak Guamia, Andora, Belgia, Islandia, Szwecja, Republika Południowej Afryki, Hiszpania, Wielka Brytania, Norwegia oraz w niektórych regionach Australii, Kanady, USA. W Danii, Finlandii, Niemczech i Izraelu .  Według szacunków Kampanii Przeciw Homofobii w Polsce w rodzinach opartych o związek jednopłciowy wychowywanych jest 57 tysięcy dzieci. W USA według spisu ludności z 2000 roku 33% par kobiet oraz 22% męskich par wychowuje przynajmniej jedno dziecko poniżej 18 roku życia. Według szacunków z 2005 roku w USA wychowywanych jest 270 tysięcy dzieci w rodzinach opartych o jednopłciowy związek. W 2009 roku trybunał w Strasburgu uznał, że zakaz adopcji dzieci przez homoseksualistów stanowi naruszenie ich praw.


Czy ja muszę wszędzie to wklejać bo oponenci nie czytają? Czy to jest teoria?
http://www.cosgan.de/images/smilie/konfus/g040

Adaśko napisał(a):

W tych sprawach zostało prawie wszystko juz powiedziane.
Trwa natarczywa promocja homoseksualizmu.

Promocja?
Ja tu mówię o posanowaniu drugiego człowieka i jego zwyczjaów.
Mamy konstytucyjną wolność poglądów i homoseksualiści też mają!

Wląśnie temu jestem przeciwny i kazde
ustępstwa polskiej władzy w tym kierunku uwazam za skandaliczne.

Bo ciemnota musi trwać nadal. Ciemnym ludem łatwiej rządzić.

Adaśko napisał(a):

Nie chcę takiej władzy.Europa zwariowała - nie chcę takiej Europy.

I nie chcesz mieć dziecka, które moze powiedzieć, ze jest homoseksualne.
Proponuję obciąć jajowody.
Szacunek dla drugiego człowieka to niejest wariactwo.
Lecz jak widać słuchasz się JEzusa i miłujesz bliźniego swrgo jak siebie samego.
Tylko czemu inaczej?

Adaśko napisał(a):

Czy ludziom dotknietym  zaburzeniami osobowości, a dokładniej zaburzeniem tożsamości płciowej mozna powierzać wychowywanie dzieci.? Nie mozna !!!!!!

A pijakom można, przynajmniej tak twierdził piotr.
I nie jest to choroba.
Niestety zaślepionemu w gniewie człowiekowi nawet świecąc prosto w oczy nie przywróci się widzenia.

Adaśko napisał(a):

Nie lepiej bezdomne dzieci kierować do rodzin zastępczych , skoro domy dziecka nie zdały egzaminu.

Adam

Homoseksualna rodzina to też rodzina.
Ale heteroseksualne rodziny kiwają głowami i co zrobisz?
A nie lepiej kastrować wszystkich nieodpowiedzialnych ludzi propagujacych nienawiść?

ps. nie promuj nienawiści i gnębienia każdego kto ma inne poglądy inaczej zacznę Cię totalnie olewać jak powietrze bo człowieczeństwa tu u ciebie nie widać.
A jak lubisz straszyć paragrafami to może przypomnieć Konstytucję?

Przypomnę zatem "patriotom" Konstytucję:

Art. 31.
Wolność człowieka podlega ochronie prawnej.

Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje.

Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

Art. 32.
Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.

Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

Art. 40.

Nikt nie może być poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu. Zakazuje się stosowania kar cielesnych.

Art. 41.
Każdemu zapewnia się nietykalność osobistą i wolność osobistą. Pozbawienie lub ograniczenie wolności może nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonych w ustawie.

Art. 47.

Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym.

Art. 53.
Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.

Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują.

Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Przepis art. 48 ust. 1 stosuje się odpowiednio.

Art. 54.
Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

Art. 73.

Każdemu zapewnia się wolność twórczości artystycznej, badań naukowych oraz ogłaszania ich wyników, wolność nauczania, a także wolność korzystania z dóbr kultury.

Art. 80.

Każdy ma prawo wystąpienia, na zasadach określonych w ustawie, do Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem o pomoc w ochronie swoich wolności lub praw naruszonych przez organy władzy publicznej.

Art. 83.

Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej.

http://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/2.htm
Art. 73 i 54 twierdzi, że mam prawo mówić o wynikach naukowych.
Wiele z tych artykułów zakazują wręcz tępienia ludzi o innych poglądach itp.. Dotyczy to także homoseksualistów.
Po przeczytaniu twoich wpisów zgodnie z Konstytucją mogliby Cię po prostu pozwać.
Sugerowanie choroby jest przecież poniżeniem.
Jakby się zawzięli to i autor tego artykułu musiałby odpowiadać.
Lecz chyba nie są tak zaciekli jak Ty.

ps. jak bym bronił np. tak zwanych "murzynów" to też zacząłbyś mnie podejrzewać o posiadanie ciemniejszych pigmentów, mimo faktu, iż jednak jestem "biały"?
Tylko jakbyś to udowodnił? Naprawdę argument godny dorosłego człowieka.
Musisz sam siebie pozwać, gdyż poniżasz siebie w moich oczach.
http://www.cosgan.de/images/midi/frech/k025

Ostatnio edytowany przez Nebogipfel (2011-07-08 21:22:41)


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#71 2011-07-08 22:48:27

Adaśko
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2011-05-31
Posty: 323

Re: Parada równości.....

Dajmy sobie spokój z tym problemem i tak go nie rozwiążemy  , bo w dzisiejszych czasach , czasach gdzie rządzi pieniądz otrzymasz każdą ekspertyzę , taką jaką sobie zażyczysz. Obie strony
przedstawiają naukowe ekspertyzy wzajemnie się wykluczające.

Co nam pozostaje ? Odwołać się do praw przyrody – natury i tu już nie ma żadnych wątpliwości. .Zachowania homoseksualne nie są zgodne z prawami natury. Gdy wszyscy staniemy się homoseksualistami.....to nasz gatunek zniknie z tego świata. Co bardzo śmieszne ? Dla homoseksualisty może i tak , ale dla mnie nie , bo tu w tym nieprawdopodobnym wywodzie tkwi sedno sprawy , niezgodności zachować homoseksualnych z prawem natury człowieka i jego obowiazkiem  prokreacji dla podtrzymania gatunku. - ku temu słuzy podstawowa komórka społeczna jaka jest rodzina. Tu mozna by powiedzieć koniec dyskusji !!!!!!

Doktor Urszula Dudziak, pedagog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego nie ma wątpliwości: – W badaniach przeprowadzonych w Ameryce przez księdza Tony'ego Anatrellę u 40 proc. dzieci wychowywanych przez pary homoseksualne stwierdzono podobne skłonności oraz zachowania psychotyczne – zapewnia. – Jest tak, bo w procesie wychowania dziecka kształtuje się jego tożsamość płciowa, w czym ogromną rolę odgrywa naśladownictwo. W sytuacji, gdy dziecko jest wychowywane przez parę homoseksualną, trudno mu się nauczyć odmienności roli. Brzmi logicznie.

Czy para lesbijek bądź para gejów może być dobrymi rodzicami? Czy jednopłciowe pary powinny mieć prawo do adopcji dziecka? Jeśli zastanawiasz się nad takimi pytaniami – to już jesteś homofobem ! Czy faktycznie każdy kto w to wątpi, może zasadnie być uznany za homofoba? Przez homoseksualistów jak najbardziej , jestes ich wrogiem.

Czy to nie jest agresja , wymuszanie akceptacji tych środowisk , zamykanie buzi ludziom dla których rodzina składa się z matki , ojca  i dzieci  , a małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Ja mam się tego wstydzić , że jestem heteroseksualny , że jestem normalnym facetem ? Chyba komuś coś się w główce poprzestawiało.

Polska jest w Unii Europejskiej matecznikiem homofobii; także w kwestii homorodzicelstwa i homoadopcji – jak wynika z badań „Eurobarometru” - zaledwie 7 proc. Polaków akceptuje takie zjawiska.Prawda jaki skandal , plama , zascianek nowoczesnej Europy - kompletna bzdura. Na drugim biegunie jest Holandia, gdzie „za” opowiada się aż 69 proc. Holendrów.

Pożyjemy zobaczymy jak Holendrzy zareagują na swoją nadtolerancję w sprawie homoseksualistów , muzułmanów.....jak na tym wyjdą.

Mało tego „rozkwita nowy kwiatek”. Wiemy już, że gdy np. dwie lesbijki postanawiają mieć dziecko, a jedna z nich korzysta ze spermy dostarczonej przez przyjaciela-geja i tak tworzy się specyficzna rodzinna konstelacja, nie stanowi ona zagrożenia dla rozwoju dziecka w opinii wiadomych kręgów.. Wiemy jednak niewiele o dynamice tej konstelacji, o tym, jak taki trójkąt (i inne -kąty) funkcjonuje – np. gdy ów przyjaciel-gej aktywnie uczestniczy w wychowywaniu dziecka, będąc trzecim rodzicem. A może to już będzie sekta ?

Zapytam , czy o to nam , ludziom chodzi , o taki model rodziny w nowoczesnym Świecie , o  takie dzieciństwo , miłość rodzicielską ?

Nebo dlaczego odbierasz mi prawo do  nie akceptowania takich postaw  , w imię czego ?

Pod pojęciem „człowiek” rozumie się w konstytucji człowieka , którego cechują normalne zachowania przypisane rodzajowi ludzkiemu. W Polsce nikt nikogo nie szykanuje z uwagi na takie czy inne odchylki seksualne , nikt nikomu nie zgląda do rozporka , ani pod kołdrę i niech tak pozostanie.Niech również pozostanie to prawo , które obowiąywało dotychczas dotyczące rodziny , rodzicielstwa , małżeństw. Jesli mają iść jakieś zmiany to w kierunku umacniania instyucji małżeństwa i rodziny.

Jak widzisz mamy nowy temat do dyskusji , wracamy do początku , do tego co napisałem wcześniej -”Gdy jeden facet wciska fiuta , jak kto woli penisa drugiemu facetowi w tyłek-otwór odbytowy  i ma z tego przyjemność , a do tego chce mi wmówić , że jest to normalne zachowanie , to ja również mam prawo twierdzić , że jest to nie zgodne z prawami natury ,  że jest to zboczenie.”-  Nebo temu się nie da zaprzeczyć , że Stwórca nam dał , to co dał , i przeznaczył do czego przeznaczył.

Nebo , mam takie prawo czy nie ?

Nebo , by Cię zrozumieć zapytam wprost - jesteś gejem ? Ja jestem heteroseksulnym , młodym , zdrowym na ciele i umyśle "byczkiem".

Adam

Ostatnio edytowany przez Adaśko (2011-07-08 22:53:22)

Offline

 

#72 2011-07-08 23:42:13

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 14169

Re: Parada równości.....

Nebo piszesz kilometrowe posty by być bardziej przekonującym? Niby cytujesz i odpowiadasz, ale gadasz sam ze sobą, bo cytujesz to co ja napisałam, ale wcale się do tych słów nie odnosisz

Nebogipfel napisał(a):

victoria napisał(a):

PiotrRosa napisał(a):

Adopcja dziecka przez parę homoseksualną dla mnie jest nie do przyjęcia.

muszę poprzeć Piotra...
I nie dlatego, ze uznaję homoseksualizm za wybryk natury, ale dlatego, że sama natura chciała by nie mieli potomstwa. To nie są ludzie bezpłodni a więc skrzywdzeni przez naturę.

Bezpłodni może i nie, lecz natura obdarzyła ich takim a nie innym muzgiem.

Orientację seksualną można wyczytać z budowy szarych komórek. U homoseksualistów jest ona podobna jak u osób heteroseksualnych płci przeciwnej – udowodnili szwedzcy naukowcy z Karolinska Institutet.
Mamy nowy dowód świadczący o tym, że różnice w orientacji seksualnej widoczne są także w budowie mózgu. Zwłaszcza jeśli chodzi o ważne struktury odpowiadające za emocje, nastrój, niepokój czy agresję. W rezultacie u homoseksualnych mężczyzn przypominają one te, jakie mają heteroseksualne kobiety. I na odwrót.

Zdaniem głównej autorki badań, Ivanki Savic z Karolinska Institutet w Sztokholmie, różnice te mają początek w życiu płodowym lub też we wczesnym dzieciństwie. Trudno jednak powiedzieć, w jakiej mierze są dziedziczne, a w jakiej mogą być skutkiem wystawienia w łonie matki na działanie hormonów płciowych. Niemniej oznacza to, że orientacja seksualna jest cechą zdeterminowaną biologicznie.

http://www.rp.pl/artykul/149541.html

A jednak są "skrzywdzeni" przez naturę bo o ile nie są bezpłodni mają po części jakby mózg innej płci.
Istnieje też coś takiego jak zjawisko, że mózg jest innej płci niż ciało.
Czy byłabyś zatem szczęśliwa jakby wmawiano Tobie, że powinnać latać za kobietami i z nimi uprawiać seks?
Warto czasem postawić się w roli drugiej osoby moim zdaniem by zrozumieć istotę problemu.
Co ciekawe sami zianteresowani zazwyczaj są pogodzeni z tym, że mają jakby niewłaściwe ciało i niekoniecznie zmieniają płeć.
Być może zatem dwaj geje czy dwie lesbijki mogą być bardziej zgodni/zgodne w swoich związkach.
Dość często faceci nie słuchają ani nie starają się zrozumieć kobiet a moim zdaniem to nie jest jakiś wyczyn, tylko trzeba chcieć i umieć słuchać.
W przypadku lesbijek i gejów dochodzą do tego jeszcze podobne doswiadczenia.
Wielu z nich w Polsce czuje się prześladowana niczym Żydzi czy też Polacy w Gettach.
Paradokasalnie to gnębienie może jeszcze bardziej cementować te związki.
Niemniej nie uważam gnębienia za coś chlubnego a wręcz przeciwnie.
I tak się czasami zastanwaiam czy ludzie będący przeciw nie mają większych problemów niż to kto z kim sypia.
Serio, zazdroszczę.

victoria napisał(a):

I jak powiedziała Ruda Paskuda

Masz wpływ na to, że jesteś Europejczykiem z urodzenia? Nie. Masz wpływ na to, że jesteś heteroseksualny? nie

nie mamy na to wpływu, nie da się tego leczyć jak bezpłodności. Więc dlaczego postępować wbrew naturze, czy sama natura nie wie co dla człowieka najlepsze?

Właśnie, czemu postępować wbrew naturze i starać się zmienić wrodzoną orientację?

victoria napisał(a):

Nebo Twoje porównania są straszne img/smilies/big_smile jak półsierotę, możesz porównywać do dziecka dwóch matek, lub dwóch ojców?

Zostałem wychowany przez dwie kobiety jakby nie patrzył a dwie matki to też dwie kobiety - jedyna różnica to relacje między nimi i wiek.
Chociaż w obu przypadkach siebie wzajemnie kochają i by wychowywały.
Seks ich i tak pewnie jako dziecka by mnie nie obchodził tak jak nie obchodził z kim sypia moja mama - to jej ciało i jest dorosła.
Od kiedy to dzieci mają się bawić w rodziców włąsnych rodziców?

victoria napisał(a):

Nawet jak jesteś półsierotą to pomimo wychowywania przez jednego z rodziców, wiesz że ten drugi był, albo chcesz o nim pamiętać albo zapomnieć, ale wiesz że go miałeś.

Adoptowane dzieci wcześniej czy później też wiedzą, kwestia czy rodzice co adoptują są w stanie od razu powiedzieć i przez to wykazać się zaufaniem. Gdyż przed kochaną osobą nie ma się tajemnic. Niestety wiele hete4roseksualnych par ukrywa to a potem dziecko nie zawsze im wybacza, że tak długo tryzmali to w tajemnicy.
I wolałbym szczerze mówiąc nie wiedzieć, że go miałem.

victoria napisał(a):

A może podoba Ci się, że 95 % ludzkości musi wykreślić ze słownika ojca i matkę by te 5% czuło się komfortowo?

Piszesz o Polsce? Nie, piszesz o ludziach co wyjątkowo nawet język mają bezpłciowy.
Moim zdaniem to ewenament, wyjątek a wyjatki potwierdzają regułę.
Wic regułą moze być, że jednak w pozostałych miejscach na świecie jednak nie wykreślą.
Nawet wsyzscy opróz ludzi z tego kraju mieliby trudniej, gdyż język pełen jest rodzajów żeńskich i męskich.
Moim zdaniem wyolbrzymiasz i demonizujesz.
Poza tym piszesz "mama i tata".
W przypadku lesbijek byłby to zapewne tylko "tata" a u gejów "mama".
Bo raczej trudno byłoby i tak mówić "mama" do pana i "tata" do mamy.
Ja zwracam się do mamy raczej bezpośrednio, więc te słowa są rzadko w użyciu.
Też musiałem wykreślić słowo "tata" ze swojego życia i..stało się coś strasznego?
Nie. Jak wykreślisz wulgaryzmy ze swojego życia tak samo nic złego się nie stanie.
To tylko słowo. Np. mój znajomy jak chciał mi coś załatwić to mówił, ż ejestem jego synem.
Co z tego, że nie jestem? Zwłaszcza jeśli faktycznie chciałbym mieć takiego ojca?
A skąd możesz wiedzieć jakimi matkami będą lesbijki?
Może będą znacznie lepszymi niż biologiczna matka co urządza pijańskie libacje wraz z ojcem a dziecko wylatuje przez okno?

victoria napisał(a):

Miliony dzieci będą musiały zapomnieć o słowie matka, kojarzącym się z czymś najpiękniejszym,

A ja musiałem o słowie"ojciec", jak im się nie bęzie podobało to dadzą znać.
O ile wiem w USA dzieci mogą nawet pozwać rodziców.
Więc jak zaalarmują, że im się nie podoba to sąd rodzinny chyba może odebrać dziecko?
Jeśli będą zaradne to dadzą sobie radę nawet w wieku 16 lat..jak moja znajoma.
Myślę, ż enie jeden rodzic jednak byłby dumny z zzaradnego dziecka.

victoria napisał(a):

by adoptowana przez mężczyzn garstka dzieci, źle się nie czuła?

Zdecyduj się..to źle się czują czy nie?
I to z powodu jednego słowa?
Dopuki nie są adoptowane przez wiele lat będąc w bidulu muszą zapomnieć o obu słowach a nie o jednym.
Weź proszę to pod uwagę.
Wiele z nich w bidulu dorasta, więc nie mają nikogo - ani matki/matek ani ojca/ojców.
Ja tam na brak słowa ojciec nie narzekam. Też nie miałem wyboru a przecież mam rodziców heteroseksualnych.
Nie miałem wyboru..on sam mnie go pozbawił swoim postępowaniem.
A wiesz ile w Polsce jest samotnych matek?
Jestem zatem przeonany, że już teraz miliony muszą zapomnieć o słowie "tata".
Ostatnio pojawia się też głośno o ojcach, któzy są pożądni a matki nie.
Tu sytuacja się odwraca i gdyby sądy mniej zwracały uwagę na płeć rodzica to zapewne miliony dzieci musialyby zapomnieć jednak o słowie "mama".
Pewien user tutaj wie o czym piszę bo jego ojciec jest wspaniały.
I jeśli mialbym do wyboru takiego ojca a np. matkę alkoholiczkę to wybrałbym jego.
Skoro jeden facet może dobrze wychować to czemu nie obydwaj?
Zwłaszcza jeśli są porządni, wyrozumiali i kochający?

victoria napisał(a):

Jeśli to uwazasz, za bzdurę zapoznaj się ustawami takich państw jak Dania i Szwecja, w oficjalnym słownictwie urzędowym nie ma już matki i ojca, wpaja się tam dzieciom w szkołach, przedszkolach, domach opieki, szpitalach, miejscach zabaw, że używanie tych słów jest niewskazane, niedobre wręcz zabronione.

A co to są dwa państwa spośród ponad 150 państw?
Co by nie pisać wielu homoseksualistów swobodniej czuje się w Anglii(tam takiego zapisu nie ma), w Holandii(też nie ma zapisu) czy też Niemczech(też nie ma zapisu) niż w Polsce.
Więc czy jest to jakaś reguła?
Szkoda, że w innych sprawach tak się nikt nie sugeruje innymi krajami.
Może mielibyśmy pociągi typu TGV, internet jak w Japonii i byśmuy się taks amo jak wielu Szwedów nie wstydzili swoich ciał.
A tak swoją drogą mam znajomą lesbijkę ze skłonnościami bi i wychowała dzieci(tak, urodziła je).
Ma lepiej poukładane w głowie niż wielu Polaków.
Żyła w Polsce i za granicą i zgadnij gdzie lepiej?
I to nie w Szwecji czy Danii(wiec chyba nic nie ma przeciw słowom "tata", "mama").

victoria napisał(a):

Ubolewasz nad bidulami... A z jakiej przyczyny te dzieci tam są? Bo nie mogą ich adoptować homoseksualiści?

Znalazły się tam, gdyż heteroseksualiści się nie sprawdzili w rolach rodzicielskich.
A są tam ponieważ wiele heteroseksualnych woli biologicznie powiażane dzieci tak jak np. Piotr.
Tymczasem pary homoseskualne są chętniejsze by adoptować.
Czemu zatem mają mieć większe utrudnienia?
Bo ważniejsze od dobra dziecka jest to co inni o tym pomyślą?
Wybacz, lecz to paranoja.

victoria napisał(a):

Małżeństwa czekają minimum rok na adopcję, bo mały procent dzieci ma uregulowaną sytuację prawną, więc ilość dzieci w bidulu i tak będzie duża, bo w tej chwili popyt przewyższa podaż, więc jak to się ma do tego co piszesz?

Chyba na odwrót.
To "podaż" jest większa niż "popyt"(zapotrzebowanie..w tym wypadku na dzieci niebologicznie powiązane).
A ma się to tak, że większy byłby "popyt"(nie podaż, ona związana jest z produkcją' sic, stosować ekonomiczne określenia jak do towarów w stosunku do dzieci - wstydziłabyś się a pomyśleć, że Piotr niedawno pisał, iż to homoseksualiści traktują dzieci przedmiotowo)

victoria napisał(a):

Są kraje, gdzie homoseksualiści adoptują dzieci, pokaż mi chociaż jedną taką parę adoptującą chore dziecko.

A wskaż mi jedną parę heteroseksualną adfoptujacą dziecko.
No trudno by adoptowali skoro im się zabraniaw ogóle adopcji.
Poza tym w internecie więcej jest gadaniny o tym czy wogóle mogą.
Prawie tylko o tym ludzie piszą w Polsce, żałosne.

victoria napisał(a):

O małżeństwach heteroseksualnych dających miłość chorym i kalekim dzieciom co i rusz możemy przeczytać i usłyszeć, myślisz, że media spiskują i działają wybiórczo?

Myślę, że nie mając takich praw w Polsce pary homoseksualne nie mogą też adoptować chorych dzieci.
Jakby mogły to prasa pewnie by napisała.

victoria napisał(a):

Widzisz wpadki, niedojrzałość małżeństw heteroseksualnych, czy homoseksualność jest gwarantem dojrzałości? Czy fakt że ktoś jest homoseksualny oznacza, że jest dojrzały, odpowiedzialny, że jego związek będzie trwały, że potrafi mądrze kochać i wychowywać?

O to samo mogę zapytać jeśli chodzi o osbę eteroseksualną.
Czy przez to jest lepszym rodzicem, dojrzałym?
To jest odbijanie piłki i niczego do dyskusji nie wnosi.
Argument, który mozna zastosować po obu stronach wydaje mi się nieistotny.

victoria napisał(a):

I tak zwyczajnie się zastanów, co czuje takie dziecko,  w Dniu Matki, w Dniu Ojca, sierota pójdzie na grób, dziecko z bidula zatęskni za tą czy tym który gdzieś tam jest i jak to dzieci mają w zwyczaju pofantazjuje na ten temat... Co zrobić z wszystkimi piosenkami, bajkami w których przebija się miłość matki i ojca, co czuje dziecko dwóch ojców, śpiewając w przedszkolu o matce..

Nie muszę się zastanawiać.
Sam niedawno przezyłem dzień ojca bez ojca.
Natomiast myślę, że bardziej zastanowić powinni się ci ojcowie, którzy zgotowali dzieciom taki a nie inny los.
Czemu oni nigdy nie pomyśleli i nie pomyślą?

W 2004 roku Amerykanskie Towarzystwo Psychologiczne, również doszło do podobnych wniosków:

„Nie ma naukowych podstaw do wnioskowania, że lesbijki i geje są niezdolni do pełnienia obowiązków rodzicielskich. Przeciwnie, wyniki badań wskazują, że rodzice homoseksualni tak samo jak heteroseksualni dążą do zapewnienia swoim dzieciom przyjaznej i zdrowej atmosfery. (...) Nie zyskały naukowego potwierdzenia obawy, że dzieci wychowywane przez lesbijki lub gejów będą wykorzystywane seksualnie przez dorosłych, będą doświadczały ostracyzmu ze strony rówieśników lub będą izolowane w jednopłciowych społecznościach lesbijek lub gejów. W sumie wyniki badań wskazują, że pod względem rozwoju, przystosowania i dobrego samopoczucia dzieci wychowywane przez lesbijki lub gejów nie różnią się w sposób znaczący od dzieci heteroseksualnych rodziców”

Adopcja, została także zalegalizowana  w innych krajach takich jak Guamia, Andora, Belgia, Islandia, Szwecja, Republika Południowej Afryki, Hiszpania, Wielka Brytania, Norwegia oraz w niektórych regionach Australii, Kanady, USA. W Danii, Finlandii, Niemczech i Izraelu .  Według szacunków Kampanii Przeciw Homofobii w Polsce w rodzinach opartych o związek jednopłciowy wychowywanych jest 57 tysięcy dzieci. W USA według spisu ludności z 2000 roku 33% par kobiet oraz 22% męskich par wychowuje przynajmniej jedno dziecko poniżej 18 roku życia. Według szacunków z 2005 roku w USA wychowywanych jest 270 tysięcy dzieci w rodzinach opartych o jednopłciowy związek. W 2009 roku trybunał w Strasburgu uznał, że zakaz adopcji dzieci przez homoseksualistów stanowi naruszenie ich praw.

http://www.mojaholandia.nl/artykul/homo … ni-rodzice

Wybrałem parę kawałków a jak ktoś chce całość przecyztać to przeczyta.

PiotrRosa napisał(a):

ruda paskuda napisał(a):

PiotrRosa, w którymś z wcześniejszych postów zasugerowałeś, że za moimi opiniami stoi brak ojca, stąd też moja reakcja...

Do pewnego momentu jestem tolerancyjny i układny. Ciebie Paskudo traktowałem do chwili przeczytania tego posta dość poważnie. Jednak do chwili, kiedy nie wskażesz, kiedy i gdzie pojawił się taki mój zarzut/opinia/stwierdzenie, będę uważał, że wiek jednak ma znaczenie. I to  zasadnicze. Jeżeli wskażesz mi to - obiecuje przeprosiny na pół strony. Jeśli to twój wymysł, mam nadzieję, że będziesz na tyle dorosła, aby zrewanżować mi się tym samym.
Pozdrawiam.

Wiem, że nie do mnie ten wpis.
Lecz moim zdaniem wiek jedyne o czym świadczy to o długosci przeżycia na Ziemi.
Niektórzy nie zmądrzeją nawet do 120 i 200 lat życia.
Znam takie przypadki.
Widziałem już starsze osoby zachowujące się niedojrzale jak i młodsze osoby zachowujące się nad wyraz dojrzale.

nigdzie nie napisałam ani jednego słowa, ze mam coś przeciwko homoseksualistom, że uwazam ich za chorych, skrzywdzonych... powinnam im współczuć, a niby dlaczego, to zupełnie normalni ludzie, odmienni w jednej sferze, ale odmienni nie znaczy gorsi, poprostu inni, a Ty uzalasz sie nad ich mózgiem, skłonnosciami, traktujesz jak niepełnowartosciowych... A nie rozumiesz że w sprawie adopcji nie chodzi o nich tylko o dzieci!!!!!

Nie... Ty zdecydowanie nie czytasz postów na które odpowiadasz, albo po prostu nie rozumiesz tego co czytasz...


don't try to be perfect
just try to be better
than you were yesterday http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020

Offline

 

#73 2011-07-08 23:47:49

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Parada równości.....

Adaśko napisał(a):

Dajmy sobie spokój z tym problemem i tak go nie rozwiążemy  , bo w dzisiejszych czasach , czasach gdzie rządzi pieniądz otrzymasz każdą ekspertyzę , taką jaką sobie zażyczysz. Obie strony
przedstawiają naukowe ekspertyzy wzajemnie się wykluczające.

Poprzednia była pod wpływem chwili, druga była potem po namyśle.
Nie wiem co do tego mają pieniądze.

Adaśko napisał(a):

Co nam pozostaje ? Odwołać się do praw przyrody – natury i tu już nie ma żadnych wątpliwości. .Zachowania homoseksualne nie są zgodne z prawami natury.

Gdyż?

Adaśko napisał(a):

Gdy wszyscy staniemy się homoseksualistami.....to nasz gatunek zniknie z tego świata.

Homoseksualizm to nie pogląd, z tym się oni rodzą.
Nic takiego nie grozi, bo zarówno Piotr, jak i ty jak i ja  nie zaczniemy nagle wskakiwać do łóżek innych facetów.
:black2:

A tak wynika z tego co przed chwilą napisałeś.

Adaśko napisał(a):

Co bardzo śmieszne ? Dla homoseksualisty może i tak , ale dla mnie nie , bo tu w tym nieprawdopodobnym wywodzie tkwi sedno sprawy , niezgodności zachować homoseksualnych z prawem natury człowieka i jego obowiazkiem  prokreacji dla podtrzymania gatunku. - ku temu słuzy podstawowa komórka społeczna jaka jest rodzina. Tu mozna by powiedzieć koniec dyskusji !!!!!!

Ok, ale nie wszyscy chcą mieć dzieci i co?
Seks nie służy tylko prokreacji.
To nie jest psi obowiązek wszystkich.
Skoro płodzisz to ja w sumie już nie muszę, nie?
Gatunek i tak zostanie podtrzymany.
A jaka jest natura człowieka?
Słucham a właściwie czytam.

Adaśko napisał(a):

Doktor Urszula Dudziak, pedagog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego

Najchętniej w tym miejscu bym już zakończył dyskusję dyskusji, KUL to największa zakała nauki w Polsce.
Lecz jak tak bardzo pragniesz to mogę odpowiedzieć na to co powiedziała ta zmanipulowana Rydzykiem itp. pani.

Adaśko napisał(a):

nie ma wątpliwości: – W badaniach przeprowadzonych w Ameryce przez księdza Tony'ego

Czemu akurat księdza? Żeby było po myśli KK.

Adaśko napisał(a):

Anatrellę u 40 proc. dzieci wychowywanych przez pary homoseksualne stwierdzono podobne skłonności oraz zachowania psychotyczne – zapewnia. – Jest tak, bo w procesie wychowania dziecka kształtuje się jego tożsamość płciowa, w czym ogromną rolę odgrywa naśladownictwo. W sytuacji, gdy dziecko jest wychowywane przez parę homoseksualną, trudno mu się nauczyć odmienności roli.

No tak bo kobieta powinna być przy garach a facet zarabiać.
Proponuję powrócić do średniowiecza zatem, bo to ojest obecnie tot toalna paranoja.
Jakie randki? W łeb i do jaskini. Szkoła? Jaka szkoła, chłopak musi polować!

Adaśko napisał(a):

Brzmi logicznie.

Jak dla kogo i tylko brzmi, aby łatwiej było manipulować.

Adaśko napisał(a):

Czy para lesbijek bądź para gejów może być dobrymi rodzicami? Czy jednopłciowe pary powinny mieć prawo do adopcji dziecka?

Praktyka i to bez badań wykazała, że tak.

Adaśko napisał(a):

Jeśli zastanawiasz się nad takimi pytaniami – to już jesteś homofobem ! Czy faktycznie każdy kto w to wątpi, może zasadnie być uznany za homofoba? Przez homoseksualistów jak najbardziej , jestes ich wrogiem.

Ok, to jako przyjaciel zatem radzę ci byś nie sypiał z żadnąkobietą czy dizewczyną, nie całował jej w miejscu publicznym i nie mógł adoptować dzieci.
No i nie wolno ci się przyznać, ze jesteś hetero bo przywalę ci w pysk jako przyjaciel.
Jeśli tak rozumiesz przyjaźń to dla mnie jest nieporozumienie.

Adaśko napisał(a):

Czy to nie jest agresja , wymuszanie akceptacji tych środowisk, zamykanie buzi ludziom dla których rodzina składa się z matki , ojca  i dzieci  , a małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny.

A czy to nie jest agresja siłą narzucanie stylu życia?
Pewien koleś groził mi pobieciem bo nie jestem taki jak wg niego powinienem.
To nie jest agresja?
A czy spotkałeś kiedyś homoseksualistę co gotów cie pobić z powodu, że jesteś hetero?
Ja nigdy i to mimo, iż trafiłem ze dwa razy na takich co bez pytania chcieli się do mnei dobrać. Żaden z nich mnie nie pobił.
Natomiast zauważyłem, że dla wieu bandytów nazwanie kogoś "homoseksualistą" jest dobrym powodem do ataku fizycznego czy zaczepki.
Kolejna wymówka na którą można się powołać by kogoś pobić.

Adaśko napisał(a):

Ja mam się tego wstydzić , że jestem heteroseksualny , że jestem normalnym facetem ? Chyba komuś coś się w główce poprzestawiało.

No widzisz. Ty masz się nie wstydzić a oni już tak?
Oni się właśnie tak czują jakby ktoś tobie nakazywał się wstydzić za bycie hetero.
Tak samo się czują.
Lecz skoro ty masz prawo to oni w takim razie również.
Skoro orientacja to taka wstydliwa rzecz to nakazuję ci się teraz wstydzić za bycie hetero.
Bądźmy konsekwentni.
Ja też już zacznę się wtydzić, że jestem hetero.
:zozol4:

Adaśko napisał(a):

Polska jest w Unii Europejskiej matecznikiem homofobii; także w kwestii homorodzicelstwa i homoadopcji – jak wynika z badań „Eurobarometru” - zaledwie 7 proc. Polaków akceptuje takie zjawiska.Prawda jaki skandal , plama , zascianek nowoczesnej Europy - kompletna bzdura. Na drugim biegunie jest Holandia, gdzie „za” opowiada się aż 69 proc. Holendrów.

Pożyjemy zobaczymy jak Holendrzy zareagują na swoją nadtolerancję w sprawie homoseksualistów , muzułmanów.....jak na tym wyjdą.

Już wychodzą.
Minęło 6 lat..

Adopcja dzieci w Holandii przez pary homoseksualne od 2005 roku jest legalna.

A nawet więcej..

W USA według spisu ludności z 2000 roku 33% par kobiet oraz 22% męskich par wychowuje przynajmniej jedno dziecko poniżej 18 roku życia. Według szacunków z 2005 roku w USA wychowywanych jest 270 tysięcy dzieci w rodzinach opartych o jednopłciowy związek.

Nie słyszałem by coś złego się działo w tych krajach w związku z powyższym.
Nawet w teoriach spiskowych. Nic. Zero.

Adaśko napisał(a):

Mało tego „rozkwita nowy kwiatek”. Wiemy już, że gdy np. dwie lesbijki postanawiają mieć dziecko, a jedna z nich korzysta ze spermy dostarczonej przez przyjaciela-geja i tak tworzy się specyficzna rodzinna konstelacja, nie stanowi ona zagrożenia dla rozwoju dziecka w opinii wiadomych kręgów.. Wiemy jednak niewiele o dynamice tej konstelacji, o tym, jak taki trójkąt (i inne -kąty) funkcjonuje – np. gdy ów przyjaciel-gej aktywnie uczestniczy w wychowywaniu dziecka, będąc trzecim rodzicem. A może to już będzie sekta ?

Od razu trójkąt a banki spermy to co?
Poza tym mamy też in vitro.
Tak kręgi "spiskowców" co chcą świat zniszczyć i ludzkość  za pomocą "choroby zakaźnej, której nie ma" bo nie mają nici nnego lepeszego do roboty.
Mam kumpla geja i gejem się nei stałem.
Jak zatem dzieci mają się zarazić?
Prędzej zarażą się katolicyzmem niż homoseksualizmem.

Adaśko napisał(a):

Zapytam , czy o to nam , ludziom chodzi , o taki model rodziny w nowoczesnym Świecie , o  takie dzieciństwo , miłość rodzicielską ?

Każda miłość jest skarbem.
Jak chcesz żyć tradycyjnie to zdejmij okulary przeciwłoneczne, nie korzystaj z busoli i kieruj się gwiazdami.
A ten jacht to jak był obiony? Używałes dese i sznurów?
Mam nadzieję, że żagiel jest ręcznej roboty.
A czapka kapitana wyglądała tak:
http://www.imprezowe.pl/media/catalog/product/cache/1/image/5e06319eda06f020e43594a9c230972d/8/4/8482p.jpg

Adaśko napisał(a):

Nebo dlaczego odbierasz mi prawo do nie akceptowania takich postaw , w imię czego ?

W imię postanowania drugiego człowieka - pisałem.
Pomyślmy w imię czego się sprzeciwiasz.
Nie idziesz z nimi do łóżka.
Choćbyś nie wiem jak wychował swoje dzickow szkle publicznejnigdy nie wiesz z jakimi dziećmi, które mogą być innymi metodami wychowane miało do czynienia i niezależnie od orientacji seksualnej rodziców i tak i tak mogą się zdażyć niwychowane lub źle wychowane dzieci.
Jakby wyszło, że Twoje dziecko jest homoseksualne to się go wyrzekniesz?
A jakby wnuk był homoseksualistą to co?
Przecież wnuk był hetero.
No, ale skad się biorą homoseksualiści - przez pączkowanie?
Mimo rodziny hetero one są homo.
Lecz wg tego co piszesz orientacja przenosi się na dzieci, więc czemu?
Skoro dzieci wychowane przez homoseksualistów są homo to przez hetero powinny być hetero.
Czyż nie?


Adaśko napisał(a):

Pod pojęciem „człowiek” rozumie się w konstytucji człowieka , którego cechują normalne zachowania przypisane rodzajowi ludzkiemu.

Znajdź mi tam pojęcie "normalne zachowania".

Adaśko napisał(a):

W Polsce nikt nikogo nie szykanuje z uwagi na takie czy inne odchylki seksualne , nikt nikomu nie zgląda do rozporka , ani pod kołdrę i niech tak pozostanie.

No właśnie i nie zaglądaj do rozporka gejom ani do ich łóżek.

Adaśko napisał(a):

Niech również pozostanie to prawo , które obowiąywało dotychczas dotyczące rodziny , rodzicielstwa , małżeństw. Jesli mają iść jakieś zmiany to w kierunku umacniania instyucji małżeństwa i rodziny.

Jak widzisz mamy nowy temat do dyskusji , wracamy do początku , do tego co napisałem wcześniej -”Gdy jeden facet wciska fiuta , jak kto woli penisa drugiemu facetowi w tyłek-otwór odbytowy  i ma z tego przyjemność , a do tego chce mi wmówić , że jest to normalne zachowanie , to ja również mam prawo twierdzić , że jest to nie zgodne z prawami natury ,  że jest to zboczenie.”-  Nebo temu się nie da zaprzeczyć , że Stwórca nam dał , to co dał , i przeznaczył do czego przeznaczył.

Nebo , mam takie prawo czy nie ?

Nebo , by Cię zrozumieć zapytam wprost - jesteś gejem ? Ja jestem heteroseksulnym , młodym , zdrowym na ciele i umyśle "byczkiem".

Adam

Nie , jestem bi.

:black2:

Jestem hetero, młody i chyba zdrowszy na umyśle od ciebie, nie jestem byczkiem, ale i przyłożyć i dźwigać potrafię.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#74 2011-07-09 00:00:50

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Parada równości.....

victoria napisał(a):

Nebo piszesz kilometrowe posty by być bardziej przekonującym? Niby cytujesz i odpowiadasz, ale gadasz sam ze sobą, bo cytujesz to co ja napisałam, ale wcale się do tych słów nie odnosisz

nigdzie nie napisałam ani jednego słowa, ze mam coś przeciwko homoseksualistom, że uwazam ich za chorych, skrzywdzonych... powinnam im współczuć, a niby dlaczego, to zupełnie normalni ludzie, odmienni w jednej sferze, ale odmienni nie znaczy gorsi, poprostu inni, a Ty uzalasz sie nad ich mózgiem, skłonnosciami, traktujesz jak niepełnowartosciowych... A nie rozumiesz że w sprawie adopcji nie chodzi o nich tylko o dzieci!!!!!

Nie... Ty zdecydowanie nie czytasz postów na które odpowiadasz, albo po prostu nie rozumiesz tego co czytasz...

Gadam sam ze sobą bo reszta jest jak ściana.
Nie masz nic przeciw, ale nie chcesz by adoptowali.
Aż pasuje tutaj...

Śmieszne, ale i przykre są argumenty osób, które twierdzą, że akceptują homoseksualizm, popierają równouprawnienie, osobiście znają osoby homoseksualne, a nawet mają wśród nich przyjaciół, lecz zaraz potem dodają, że adopcja to inna sprawa – tu już się nie zgadzają. Cóż za hipokryzja?! Jak można kogoś uważać za swojego przyjaciela (a więc dobrego, wartościowego, godnego zaufania człowieka) i odmawiać mu prawa do posiadania i wychowywania dzieci, prawa do rodziny? Tkwi w tym sprzeczność, hipokryzja i ogólnie dziękuję za takiego przyjaciela.

http://kobiety-kobietom.com/queer/art.php?art=3065

Nigdzie niepisałem byś współczuła z powodu orientacji, wiem, iż to są normalni ludzie i dlatego sprzeciw co do adopcji tak jak powyżej uznaję za hipokryzję.
Nie użalam się nad mózgiem, tylko staram się pewnym ludziom wbić do głowy, że to jest naturalne oraz, że ci ludzie nie mieli wyboru.
A Adaśko dalej swoje, jakby to był jakiś wybór oraz choroba przenoszona..nie wiadomo jak.
A o co chodzi w sprawie adopcji jak nie o dzieci?
Właśnie w rodzinie to dzieci są najwazniejsze.
Tym wpisem moim zdaniem pogrążasz się jako matka.
Zachowujesz się jak rodzic walczący o posiadanie dziecka a mający je samo gdzieś.
Nie po to tworzyłem tasiemcowe wpisy by rozprawiać o czymś innym jak szczęściu dziecka i przypomnieniu o tym, że jak sama teraz napisałaś osoby heteroseksualne są normalne.
Skoro tak to niech adoptują!

Ostatnio edytowany przez Nebogipfel (2011-07-09 00:02:41)


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#75 2011-07-09 01:10:51

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 14169

Re: Parada równości.....

Jak rozmawiasz ze mną to nie mów mi co mówi Adaśko img/smilies/big_smile każdy ma prawo do swojego zdania, ja mam takie i wytłumaczyłam dlaczego... I znów próbujesz przypisać mi słowa, których nigdy nie powiedziałam... każdy kto ma inne zdanie niż Ty to wróg, zapewne dlatego nawet nie wysilasz się by czytać ze zrozumieniem.
Wczytaj się dokładnie, może zrozumiesz a może nie ... http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obc … &startsz=x


don't try to be perfect
just try to be better
than you were yesterday http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo