Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#1 2011-07-20 23:01:56

ruda paskuda
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-21
Posty: 1236

Dyskusje O Psach I Psiej Fobii

A ja jak mam dołek, to schodzę na dół do salonu, kładę się na dywanie i przytulam do psa. Na szczęście mam takie 45 kilo czystej miłości do tulenia img/smilies/wink

Offline

 

#2 2011-07-20 23:07:16

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Dyskusje O Psach I Psiej Fobii

Wierz mi, wolałbym tulić Ciebie niż tego psa.
img/smilies/wink


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#3 2011-07-20 23:09:56

ruda paskuda
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-21
Posty: 1236

Re: Dyskusje O Psach I Psiej Fobii

Bo nie widziałeś tego psa, to najbardziej kochane i przytulne stworzenie pod słońcem. Takie wielkie czarne bydlę z brązowymi oczyskami, które łazi po domu z pluszową kaczuszką w pysku. Najlepszy rozweselacz.

Offline

 

#4 2011-07-20 23:14:03

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Dyskusje O Psach I Psiej Fobii

W moim przypadku to raczej najlepszy sposób na podniesienie adrenaliny.
Może dla Ciebie jest miły i kochany, lecz nie wiem jakby zachował się na mój widok..
Czasami żartuję sobie, ze widocznie nie zakceptuję innego samca w mieszkaniu.
img/smilies/big_smile

Ostatnio edytowany przez Nebogipfel (2011-07-20 23:14:54)


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#5 2011-07-20 23:16:20

ruda paskuda
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-21
Posty: 1236

Re: Dyskusje O Psach I Psiej Fobii

A to akurat sunia jest, z definicji pies obronny, z praktyki czasoumilacz. Mentalne szczenię, choć ma już pięć lat.

Offline

 

#6 2011-07-20 23:23:26

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Dyskusje O Psach I Psiej Fobii

Chyba nie chialbym mieć zwierzaka co tak krótko żyje.
Po przywiązaniu się bardzo bym cierpiał widząc jak umiera..


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#7 2011-07-20 23:26:53

ruda paskuda
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-21
Posty: 1236

Re: Dyskusje O Psach I Psiej Fobii

Człowieku, czy ja napisałam, że już umiera?

Offline

 

#8 2011-07-20 23:58:09

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Dyskusje O Psach I Psiej Fobii

Nie, ale wiem jak cierpiała znajoma. Po tym nie chciała mieć już więcej żadnego psa.
Bo za ok. 10 lat przecież będzie a Ty zapewne dalej będziesz żyć.
Wybiegam myślami na przód.

Ostatnio edytowany przez Nebogipfel (2011-07-21 00:00:10)


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#9 2011-07-21 08:02:27

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Dyskusje O Psach I Psiej Fobii

Nebo, to trzeba nauczyć się akceptować po prostu. Jaki jest sens pogrążania się z powodu czegoś, czego nie możemy zmienić? A przez te 10 lat psia miłość jest BEZCENNA img/smilies/smile.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#10 2011-07-21 10:23:56

caly
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-22
Posty: 1102

Re: Dyskusje O Psach I Psiej Fobii

Jak ja bym miał się zastanawiac co będzie za 10 lat, ba, nawet za kilka dni, to chyba zawsze bym był sam. Z zycia trzeba brac wszystko co najlepsze w danej chwili, bo jutro może już być po ptakach.

Co do zwierząt, to miałem psa przez 14 lat, ot taki podworkowy kundel, jak go uspalismy to w domu była przez jakis czas  pustka, pustka, która przez 14 lat była wypelniona taką radością, że przy najblizszej okazji, gdy sie pojawią znowu sprzyjające warunki to jakiś psiak ponownie sie pojawi.

Nie ma sensu opłakiwać ludzi, czy zwierząt za ich zycia, na to przyjdzie odpowiedniejsza pora img/smilies/wink

Offline

 

#11 2011-07-21 11:18:58

ruda paskuda
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-21
Posty: 1236

Re: Dyskusje O Psach I Psiej Fobii

Dokładnie, bo póki pies jest, to kocha najmocniej jak się da. Pies się nie obraża, nie stawia ultimatum, zawsze się cieszy na twój widok. Dziesięć lat prosiłam rodziców o psa i kupiliśmy go dopiero tuż przed wyprowadzką z bloku. Nie wyobrażam sobie już jak to było, zanim zamieszkał z nami pies.

Offline

 

#12 2011-07-21 23:28:17

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Re: Dyskusje O Psach I Psiej Fobii

Ode mnie odszedł niedawno mój tłuściutki farfocel do Psiego Nieba img/smilies/sad Był u nas 10 lat (dostałam go jeszcze w gimnazjum) i od kilku chorował, ale nikt się tego nie spodziewał, bo dzielnie radził sobie z chorobą, był sprawny, energiczny i zawsze chętny, by zrobić na złość. Płaczę po nim codziennie, na widok karmy w Tesco ściska mnie w gardle, a jego fotki wywołują spazmy, ale ani przez moment nie żałowałam, że był i że tak się do niego przywiązałam. Dla całej tej rozszczekanej, rozmerdanej, obślinionej radochy warto jest potem swoje odcierpieć. Zrozumiesz Nebo, jak kiedyś będziesz miał własnego psa:)


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#13 2011-07-21 23:50:16

PiotrRosa
Ursus maritimus
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 3398

Re: Dyskusje O Psach I Psiej Fobii

Sailor napisał(a):

Ode mnie odszedł niedawno mój tłuściutki farfocel do Psiego Nieba ... Dla całej tej rozszczekanej, rozmerdanej, obślinionej radochy warto jest potem swoje odcierpieć...

Też mam to za sobą. Tym trudniejsze, że moja Majeczka nigdy nie chorowała i padła niespodziewanie na zawał. Sailorko, lekarstwo na to jest tylko jedno - natychmiastowy szczeniaczek na miejsce farfocla. Mi pomogło.


Dla ludzi z kraju tego, gdzie kruszynę chleba ... nie warto się męczyć.

Offline

 

#14 2011-07-22 02:50:27

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Dyskusje O Psach I Psiej Fobii

Sailor napisał(a):

. Dla całej tej rozszczekanej, rozmerdanej, obślinionej radochy warto jest potem swoje odcierpieć. Zrozumiesz Nebo, jak kiedyś będziesz miał własnego psa:)

Co jest wątpliwe, gdyż moja fobia jest wielka.
Nawet teraz starałem się za bardzo nie angażować w zabawę z psem u znajomej i byłem nieco jak sparaliżowany.
Psina mnie polubiła, lecz nadal mam opory.
Chyba prędzej kupię sobie kota..
A z tymi psami to jakaś plaga egipska, jakby to było jedyne zwierzę na świecie.
Wybacz, nie lubię podążać za głupią modą.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#15 2011-07-22 09:47:15

caly
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-22
Posty: 1102

Re: Dyskusje O Psach I Psiej Fobii

To nie moda. Jak patrzysz w te sliepia zapatrzone na Ciebie, to masz wrażenie, że pies Cię doskonale rozumie. Jak jestes wkurzony, to przyjdzie z podwinietym ogonem i albo zacznie Ci lizać rekę, albo zawinie sie jak naleśnik koło Twoich nóg i jest Ci troche lepiej. Mój potrafił puścić bąka, wstać i sobie pójśc jak by nigdy nic i oczywiście jak się pytałem, czemu to zrobił, to zawsze odwracał głowę i udawał, że coś go własnie zaciekawiło. Jak otwerasz drzwi, to zawsze tam jest za nimi, merda ogonem jak by w totka wygrał, a to tylko ja byłem w tych drzwiach. W sylwestra cały dzień chodzil i sie trząsł ze strachu przed hukiem petard, aż zaczelismu mu dawac coś na uspokojenie, jakaś tabletka na relaksik i "chłopak" miał luzik do rana. A jak mu sie nie dało na luz, to sobie upatrzył wannę jako schron przed grzmotami. Czasem mieliśmy z nim problemy jak z człowiekiem. To ząb mu sie popsuł i trzeba było wyrywać, to pod samochodem rozpedzonym sie ptrzetoczył i trzeba było go karmic jak dzieciaka, to znowu miał angine, a ten widok jego na stole z mordą w misce z cukierkami? Tak, słodycza nie odmawiał, pozygał sie nie raz, ale nie odmawiał ile by mu sie nie dawało. Moda? Nie, to chyba co innego. Oczywiście fobia nigdy nie pozwoli Ci tego poznać, no ale takie sa fobie. A kot? Te sa inne, zawsze mają swoje zdanie i zawsze chodzą swoimi drogami img/smilies/wink

Ostatnio edytowany przez caly (2011-07-22 09:48:05)

Offline

 

#16 2011-07-22 19:22:18

ruda paskuda
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-21
Posty: 1236

Re: Dyskusje O Psach I Psiej Fobii

:para1:Koty są bardziej samolubne, psy bardziej empatyczne. Bliska znajoma mojej rodziny ma sześć kotów. Każdy lubi jeść co innego, więc się kupuje sześć różnych zestawów żywieniowych. Rozwalają siatkę, chroniącą je przed upadkiem z balkonu na czwartym piętrze. Trzeba wstawać o piątej rano, żeby z nimi wyjść, bo trzy koty lubią spacery, a trzy nie. I znajoma znosi to wszystko. I kocha nadal. Ona potrafi kochać koty, inni psy. Jedni kochają małe kanapowce, inni duże psiska, z którymi można się pobawić, pobiegać i posiłować o obśliniony patyk. To jest piękne, że każdy znajdzie coś dla siebie. Ja z racji alergii na koty mam psa i nigdy tego nie żałowałam. Płakałam przez tydzień, kiedy Zojka chorowała, ale siedziałam przy niej aż wyzdrowiała. Miłość do zwierzęcia jest po prostu zupełnie inna niż miłość do człowieka, łatwiej się poświęcić, kiedy się widzi tak bezinteresowne przywiązanie img/smilies/wink

Ostatnio edytowany przez ruda paskuda (2011-07-22 19:23:30)

Offline

 

#17 2011-07-22 21:32:09

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Dyskusje O Psach I Psiej Fobii

Pies musiał być na prawdę empatyczny, że odgryzł tej kobiecie mnóśtwo mięsa u ręki.
Empatia na całego.
Co do kotów to się nie zgodzę.
Nawet słyszałem jak koty broniły działki nie gorzej niż pies.
Znajomi mi nawet opowiadali o kocie co przyjaźnił siez psem i jak jakiś naskoczył na psa to kot rzucił się wjego obronie.
Wszystko kwestia wychowania.
Nigdy nie zrozumię ludzi co mają od 22 do 6 psów czy kotów.
Dla mnie to chore a znajoma miałą to na włąanse życzenie.
Z psami miałaby podobnie.
Nie każda rasa lubi spacery i każdy ma inny charakter i też mogłyby chcieć jeść co innego.
KAżdy znajdzie coś dla siebie tylko dlaczego tylko wśród psów?
A tchórzofretki, świnki morskie?
Znajoma na przykład ma mysz.
Czemu w większosći to musi być pies?
To moge wstawić tapetę z tygrysem co ładniepatrzy i też będę miał wrażenie, że mnie rozumie i co?
Czy bezinteresowne to nie wiem.
Za free dach nad głową i pokarm i badania lekarskie..
Który człowiek by tak nie chciał?
I nie musi pracować.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#18 2011-07-22 21:36:37

ruda paskuda
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-21
Posty: 1236

Re: Dyskusje O Psach I Psiej Fobii

Wiesz Nebo, bo psy to często zwierzęta pracujące, może po części dlatego. Wyobrażasz sobie chomika broniącego posesji?
Bronisz kotów, twierdząc że są różne, a psy tak czy inaczej szkalujesz, chociaż też są różne. Mój pies jest od szczeniaka uczony pewnych rzeczy i zadziwia wszystkich znajomych, którzy do mnie przychodzą. A mój wujek miał owczarka kaukaskiego, z którym raz na jakiś czas musiał w domu stoczyć walkę o dominację. I ludzie też są różni img/smilies/wink

Offline

 

#19 2011-07-22 21:46:08

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Dyskusje O Psach I Psiej Fobii

A psa można otruć albo zastrzelić poprzez tłumik - obroni?
Koty jakoś potrafiły działkę obronić.
Ale ja nie chciałbym mieć walki o dominację, wolę spokój.
Następnym razem proponuję udomowić niedźwiedzia Grizzly i z nim też stoczyć bój o dominację.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#20 2011-07-22 22:25:31

ruda paskuda
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-21
Posty: 1236

Re: Dyskusje O Psach I Psiej Fobii

Ty Nebo nie rozumiesz, że człowieka też możesz sobie wychowywać, a on w któryś dzień, pijany, wbije ci nóż pod żebro, żeby zabrać ci pieniądze? Nie możesz generalizować, ani w stosunku do psów, ani kotów, ani ludzi. Co, kota nie można zastrzelić?
A jak chodzi o przytyk odnośnie trucia psów - można, choć ja kocham swojego na tyle, że go przed tym chronię. I został nauczony, że nic z ziemi do pyska wziąć nie może. Większość ludzi jest praworęczna - mój pies weźmie jedzenie tylko z zaciśniętej lewej dłoni, którą musi najpierw trącić pyskiem.
Ciebie ktoś może otruć, kota może otruć, chomika, świnkę morską, szczura. To po co czepiłeś się psów?

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo