Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#1 2011-08-18 11:09:24

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Fascynacja New Age.

Wiele osób jest zafascynowanych bytnością w sektach i choć NA nie jest typową sektą, to ma coś co nas kręci.
Piszmy co w NA jest dla nas pożyteczne, co nam się podoba i co nas facynuje.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#2 2011-08-18 11:31:09

Elaine
adept
Skąd: mazowieckie
Zarejestrowany: 2011-08-16
Posty: 91
Serwis

Re: Fascynacja New Age.

Lizawieta napisał(a):

Wiele osób jest zafascynowanych bytnością w sektach i choć NA nie jest typową sektą, to ma coś co nas kręci.
Piszmy co w NA jest dla nas pożyteczne, co nam się podoba i co nas facynuje.

New Age to więcej niż jedno pojęcie. Nurt NA inspiruje m.in. artystów muzyki popularnej, takich jak Jean Michel Jarre czy Enya.
Mnie interesuje przede wszystkim idea wielkich zmian, jakie mają nadejść w przyszłości choć niezbyt zgodna z moimi wyobrażeniami.

Offline

 

#3 2011-08-18 11:36:22

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: Fascynacja New Age.

Liz mam wątpliwośc, czy ten wątek powinien być w dziale "Sekty" - o ile doczytałem w innym wątku - zdania nadal sa podzielone , chyba ze wskazaniem na "nie" co do "sekciarskiego" charakteru NA.
Nie sądzisz, że może prędzej powinien znaleźć się w "Religia - rozmowy rozmaite"?
Jeszcze chwilę odczekam i chyba ( bez urazy dla Ciebie ) tam go przeniosę - w razie czego możesz mi go odrzucić img/smilies/tongue img/smilies/big_smile
PS - "podrzuciłem" Ci go - mam nadzieję, że się nie gniewasz i akceptujesz, że ten dział jest bardziej do NA w tym kontekście pasujący img/smilies/smile
:kw:

Ostatnio edytowany przez Szymon (2011-08-18 11:59:23)

Offline

 

#4 2011-08-18 12:12:32

Ja?!
kreatorus moderatorus
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8318

Re: Fascynacja New Age.

New Age nie pasuje ani do sekt ani do religii.
To filozofia życia i wiara w własne możliwości. Religie wierzą w siły zewnętrzne NA nie ma takiej zależności, ona nie pasuje do żadnej szufladki. To ewolucja duchowa w ciele materialnym.


fuck it.

Offline

 

#5 2011-08-18 12:17:17

Rutlawski
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 584

Re: Fascynacja New Age.

Wśród wszystkich religii, NA wyróżnia się odpowiedziami bardzo różnymi... A nawet pytaniami, na które jeszcze odpowiedzi możemy nie mieć. Jest więc bardziej buntownicza niż "stałe" religie.

NA bardziej przypomina sztukę.


2790097 - piszcie, kochani :>

Offline

 

#6 2011-08-18 12:20:34

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: Fascynacja New Age.

Ja?! napisał(a):

New Age nie pasuje ani do sekt ani do religii.
To filozofia życia i wiara w własne możliwości. Religie wierzą w siły zewnętrzne NA nie ma takiej zależności, ona nie pasuje do żadnej szufladki. To ewolucja duchowa w ciele materialnym.

to piłeczka po stronie Liz - najwyżej ten wątek do "Filozofii" przerzuci img/smilies/wink

Offline

 

#7 2011-08-20 10:21:35

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 13776

Re: Fascynacja New Age.

Lizawieta napisał(a):

Wiele osób jest zafascynowanych bytnością w sektach i choć NA nie jest typową sektą, to ma coś co nas kręci.
Piszmy co w NA jest dla nas pożyteczne, co nam się podoba i co nas facynuje.

Polecam zainteresowanym http://www.iawwai.com/CultsSects.htm teksty jednak w języku angielskim, mój nie jest jednak na tyle dobry bym mogła pokusić się o tłumaczenie...

Szymonie NA czym by nie było, ma jednak najblizej do sekt... Poniższy tekst, z pewnoscia nie bedzie dla Ciebie satysfakcjonujący, ale chyba wart przeczytania.

John F. Mc George Jr. ­ "Herezje, kulty, sekty"

Ruch New Age jest głęboko zakorzeniony w religiach Wschodu, które istnieją od tysięcy
lat. Jed­nakże w latach 60­ych XX­go stulecia wyłonił się jako nowa duchowa siła w krajach
Zachodu i wkrótce zaczął poważnie oddziaływać na kulturę krajów i narodów świata
zachodniego.

Definicja

a) Ruch New Age oznacza w skrócie transformację:

­1. jednostki ­ polegającą na głębokich doświadczeniach (szczególnie duchowych i
psychologicznych);

­2. kultury;

­ 3.całej ludzkości.

Transformacja ta obejmuje szerokie spektrum możliwości, od cudownego uzdrawiania po
ochronę środowiska i pokój dla całego świata. Wiele z jej płaszczyzn przemawia do opinii
publicznej, gdyż nikt przecież nie będzie występował przeciw zdrowiu ciała, wspieraniu
ruchów ekologicznych lub przeciw pokojowi. Problemy zaczynają się wówczas, gdy
zaczynamy uświadamiać sobie metodologię tego ruchu. Tu właśnie rysuje się wyraźne
podobień­stwo pomiędzy kulturą New Age a kulturą chrześcijaństwa.

Ogólnie mówiąc, jest to duchowy, społeczny i polityczny ruch, zmierzający do przemiany
jednostek i społeczeństw poprzez mistyczne oświecenie, mający nadzieję przynieść światu
utopijną erę, „Nowy Wiek” (New Age) harmonii i rozwoju. Nie ma on żadnej kwatery
głównej lub agend, łączy w sobie rozmaite luźno związane ze sobą jednostki, grupy
działaczy, biznesmenów, grupy profesjonalne, duchowych przywódców i ich uczniów lub
wyznawców. Wydają ogromne ilości czasopism, książek i taśm audio i video, promujących
ich światopoglądy i wizje.

b) Guru New Age są nauczycielami, szczególnie uzdolnionymi w zaspokajaniu ciekawości
no­wych zainteresowanych zdobywaniem wiedzy i doświadczeń z kręgu New Age. Tacy guru
mogą dla owych poszukujących przyjąć następujące role:

­ mogą służyć im jako prowadzący ich przez jakiś czas mistrz­nauczyciel;

­ mogą być dla nich mędrcami i nauczycielami dojrzałości;

­ mogą służyć jako początkowi instruktorzy, przekazujący energię nowym adeptom.

Niezależnie jednak od tego, którą z tych ról przyjmą, guru zawsze uzyskują wysoką, znaczącą
pozycję w kręgach ruchu, przypisuje im się autorytet i obdarza szacunkiem.

Dlaczego ludzie przyjmują wiarę new age?

Jedno z najbardziej złożonych pytań, jakie można w tej kwestii postawić, to właśnie pytanie
­"dlaczego?" Jeśliby ludzie rozumieli implikacje przyjęcia systemu wiary i praktykowania
technik New Age, większość z nich prawdopodobnie nigdy nie postawiłaby na tych ścieżkach
nawet pierwszego kroku. Zatem kluczową sprawą jest zrozumienie psychologicznych,
emocjonalnych i osobistych powodów, dla których ludzie przyłączają się do tego ruchu.

Poniższa lista przedstawia podstawowe założenia filozofii New Age.

a) Wielu ludzi doświadcza dokuczliwych, negatywnych nacisków w swoim życiu. Poszukują
więc możliwości ucieczki od poczucia "bycia przygnębionym przez życie". Legalne narko­
tyki służą wielu milionom ludzi jako lekarstwa na ich wszelkie dolegliwości ­ od depresji po
manię. Jednakże zazwyczaj nie niosą one świadomości zwycięstwa nad problemami, dlatego
dotknięci trudnościami życia ludzie wciąż szukają jakiejś alternatywy, która podniosłaby ich z
poczucia życiowej klęski.

b) Inni zarabiają duże pieniądze, mają piękne domy, wszystkie dostępne wygody życia
i cieszą się dużym szacunkiem jako wybitni fachowcy w swojej dziedzinie. Jednakże
nie widzą sen­su ani korzyści z celów, które realizują i do których dążą. Mają poczucie
beznadziejności swojego miejsca w świecie i poszukują czegoś, co mogłoby ich życiu nadać
głębsze znaczenie, a zwłaszcza zanegować "kompleks grzesznika", który wielu z nich wynosi
z tradycji swoich kościołów i denominacyjnych teologii.

c) Wielu ludzi poszukuje "natychmiastowej" zmiany. Niektórzy mieszkańcy zachodniego
świata pragną być pacjentami, poddanymi takiej terapii, która da błyskawiczne, oczekiwane
przez nich rezultaty. New Age oferuje takie możliwości poprzez zastosowanie szczególnych
technik.

d) Promotorzy New Age malują skrajnie obiecujący obraz ich własnej, osobistej przemiany,
zdobywając szeroki publiczny posłuch. „Witaminy" New Age są popularnym narzędziem,
urzekającym ludzi, będących w psychicznych "dołkach": „Medytacja New Age będzie
odświeżać, ożywiać odnawiać całe twoje życie, musisz jedynie spróbować!". Ich reklamy
i osobiste wystąpienia wydają się wielu bardzo pociągające; większość ludzi pragnie
uzdrowienia, radości, nowej świadomości, nowych związków z ludźmi i nowego początku
w swoim życiu. Jednakże liderzy New Age bardzo rzadko wypowiadają się na temat religij­
nego charakteru ruchu. Polecając na przykład lepsze sposoby leczenia specjalnymi mieszan­
kami ziół, zwracają się do chorych i do tych, którzy potrzebują poprawy swego stanu zdrowia.
Zdolni są zachwycić szerokie audytorium bez jakiejkolwiek wzmianki o ducho­wych
konsekwencjach ich działalności.

e) Mówią też o nowych mistycznych przeżyciach, co bez wątpienia ma związek z religią,

jednakże przedstawiają to bez religijnego bagażu nazywania kogokolwiek grzesznikiem, nie
wspominają też o potrzebie upamiętania się ani też o zrezygnowaniu z pewnych rzeczy w
swoim dotychczasowym życiu, a więc ani słowa o uświęceniu, i tak dalej. Hasła New Age
odwołują się do ludzkiego ego, zarazem bez wspominania o jakiejkolwiek odpowiedzialności
człowieka za jego poprzednie zachowania.

f) Początkowo doświadczenie transformacji prowadzi do wiary w możliwości dalszego
rozwijania obszaru przemian. Jest to jak dziecko i cukierek: pierwszy smak jest zachwycający
i motywuje dziecko do dalszego poszukiwania doświadczeń w tej sferze. Dla zwolenników
New Age to pierwsze doświadczenie ulgi, odświeżenia lub uzdrowienia zachęca ich do
eskalacji wrażeń. Rozpoczynają więc długi pościg innych technik New Age, mając nadzieję
znaleźć jeszcze więcej tego, co dane im było doświadczyć na początku.
g) I wreszcie, praktykujący New Age nie musza przyłączać się do żadnej grupy ani
organizacji aby brać czynny udział w ruchu. Jest to ruch, którego działania toczą się w
całkowitej swobodzie. Ci, którzy są jego uczestnikami, mają nawet wyraźne skłonności
do indywidualizo­wania raczej, niż kolektywizacji, swych poczynań, co ludziom Zachodu
wydaje się ideali­zowaniem osobistej wolności człowieka.

Łatwo zrozumieć, dlaczego tak wielu ludzi fascynuje się ruchem New Age, szczególnie
spośród tych, znajdujących się w głównym nurcie naszej cywilizacji. Wraz z pojawieniem
się trzydzieści lat temu kultury narkotyków, schyłkiem popularności głównych, tradycyjnych
chrześcijańskich ko­ściołów i denominacji, z czym zbiegł się wzrost ilości czasu wolnego
od pracy, trudno się dziwić, że naturalną konsekwencją tego wszystkiego jest wciąż rosnąca
otwartość wielu ludzi na możliwo­ści, proponowane przez wiarę i techniki z kręgu New Age.

System wiary

System wiary w ruchu New Age jest jasno zdefiniowany i wspólny dla znakomitej
większości lide­rów ruchu. Jednakże prawda jest w kręgu New Age generalnie pojmowana
niekognitywnie (pozapoznawczo) i przede wszystkim eksperymentalnie. A zatem odkrycie
prawdy jest obszarem doświadczeń, a zasady i wyznania wiary mają wartość drugorzędną.
Odrzucają oni ortodoksyjne poglądy chrześcijańskie oraz zorganizowane społeczności
biblijne. Przedstawiciele ruchu New Age mają wspólny system wiary, choć rzadko
systematyzowany jako system teologiczny czy filozoficzny; i raczej nie służy to jednoczeniu
się ruchu ­ przeciwnie, panuje w nim generalna tendencja indywidualistyczna. Wszyscy
jednak zgodnie podkreślają ważność za­stąpienia norm o typie uniwersalnym ­ podkreślaniem
doświadczenia i transformacji. Ruch New Age stoi zatem w ostrej opozycji wobec
chrześcijaństwa.

Zwróć uwagę, że poniższa lista wierzeń całkowicie podporządkowana jest osobistym,
subiektyw­nym doświadczeniom. Tak długo, dopóki to stałe doświadczenia wykreślają
linię wiary, jest ona stabilna. Jeśli jednak sfera doświadczeń ulega zmianie, wraz z nią
przemianie ulega system wiary. Jest to spowodowane tym, że: "wciąż wzrastamy w naszych
doświadczeniach; wiara nasza może być zatem definiowalna jedynie odnośnie danej chwili,
w świetle naszych aktualnych przeżyć. Prawdziwym nauczycielem jest doświadczenie.
Jesteśmy więc w stanie wierzyć jedynie na takim poziomie, jakiego sami doświadczyliśmy;
im bardziej zatem wzrastamy w naszych doświadcze­niach, tym bardziej wzrastamy w naszej
wierze." Człowiek taki może na przykład wierzyć, że me­dytacja jest kluczem do osobistej
transformacji. Medytując, może napotkać "duchowy byt", "duchowego przewodnika", który
poprowadzi go ku "głębszemu poznaniu". W konsekwencji człowiek taki będzie coraz głębiej
staczał się w duchową niewolę.

a) Bóg

Jest bezosobową, niezróżnicowaną Jednością, nierozdzielną od stworzenia. Jest "to"
nieustannie rozszerzająca się moc, prowadząca do wyższej świadomości, tak, iż możemy stać
się świadomi owej energetycznej siły, wypełniającej nas samych, "to" ma moc, jest całym
wszechświatem, i jeśli każdy akceptuje fakt, iż Bóg jest wszystkim, ponieważ wszystko
jest Bogiem, wówczas wszyscy staniemy się jednym z każdym na świecie. Pogląd taki to
panteizm. Słowo "panteizm" wywodzi się z greki i stanowi zlepek dwóch słów: "pan", co
znaczy "wszystko" oraz "teizm" ­ oznaczającego "boskość". A zatem dla nich wszystko jest
boskie. Każdy może więc twierdzić, że jest Bogiem: Hitler, Stalin, itd. Zło jest dobre i dobro
też jest dobre. Nic nie może być złe, ponieważ wszystko jest bogiem, który jest dobry.

Odpowiedź:

Bóg jest osobowym, transcendentnym Stwórcą, zasadniczo różnym od stwo­rzenia.

2 Moj. 3:14­15

A Bóg rzekł do Mojżesza: Jestem, który jestem. I dodał: Tak powiesz do synów
izraelskich: "Jestem" posłał mnie do was! I mówił dalej Bóg do Mojżesza: Tak powiesz
synom izraelskim: Pan, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba posłał
mnie do was. To jest imię moje na wieki i tak mnie nazywać będą po wszystkie pokolenia.

Jer. 29:11

Albowiem Ja wiem, jakie myśli mam o was ­ mówi Pan ­ myśli o pokoju, a nie o niedoli, aby
zgotować wam przyszłość i natchnąć nadzieją.

Izaj. 42:8

Ja, Pan, a takie jest moje imię, nie oddam mojej czci nikomu ani mojej chwały bałwanom.

1 Jan. 3:20

Że, jeśliby oskarżało nas serce nasze, Bóg jest większy niż serce nasze i wie wszystko.

Doświadczenie, na którym tak bardzo po­legają wyznawcy New Age, zaprzecza ich
podstawowemu twierdzeniu, że człowiek jest dobry. Człowiek jest ze swej natury zły, jak
czytamy w Rz 3:11­23. A Izaj. 43:10 „Wy jesteście moimi świadkami mówi Pan ­ i moimi
sługami, których wybrałem, abyście poznali i wierzyli mi, i zrozumieli, że to Ja jestem, że
przede mną Boga nie stworzono i po mnie się go nie stworzy” mówi nam, że jest tylko jeden
Bóg i że nie ma innego. Jednakże Rz 1:21­32 wyjaśnia skierowaną w dół spiralę "prawd"
New Age: po pierwsze, odrzucają oni Boga jako swój autorytet, następnie Jego objawienie, a
także Jego moralne zasady. W konsekwencji stają się otwarci na wszelką wiarę i na każdego
ducha. Są zatem prawdziwie zwiedzeni przez własne grzechy.

b) Trójjedyność Boga lub trójca

Trójca jest wieczna, równa się jedności. Ściślej, chodzi o dwa pierwiastki ­ inteligencję i
moc. Kiedy obie tchną, rodzi się dziecko; to dziecko jest miłością. A zatem trójca ­ to oj­ciec,
matka i dziecko.

Odpowiedź:

Izaj. 44:6

Tak mówi Pan, Król Izraelski i jego Odkupiciel, Pan Zastępów: Ja jestem pierwszy i Ja jestem
ostatni, a oprócz mnie nie ma Boga.

Ezech. 34:20

Dlatego tak mówi do nich Wszechmocny Pan: Oto Ja sam rozsądzę między owcami tłustymi
a owcami chudymi.

Dz.Ap. 17:31

Gdyż wyznaczył dzień, w którym będzie sądził świat sprawiedliwie przez męża, którego
ustanowił, potwierdzając to wszystkim przez wskrzeszenie go z martwych.

1 Tym. 4:10

Gdyż trudzimy się i walczymy dlatego, że położyliśmy nadzieję w Bogu żywym, który jest
Zbawicielem wszystkich ludzi, zwłaszcza wierzących.

c) Jezus Chrystus

Większość z osób, zaangażowanych w New Age, nie może zaakceptować Chrystusa jako
jedynego Syna Bożego, poświęconego przez miłość Ojca dla ratowania ludzkości z grze­
chu. Nie mogą też uznać krwi Jego ofiary ani uwierzyć, że jest On ostatecznym objawie­
niem i Objawicielem Boga, zwłaszcza, według nich, dziś, gdy zarówno ludzka świadomość,
jak i możliwości otrzymywania nowych objawień szybko się rozwijają. Czym jest Chrystus?
Charakterystyczna jest tu następująca wypowiedź: "W jakiejkolwiek postaci jestem
zamknięty, nie jestem jej więźniem, ponieważ mogę ją zmienić"; jest to także myśl, dająca
podstawy dla uzasadnienia siły ewolucji w obszarze stworzenia. Jezus był tylko jedną z wielu
manife­stacji bardziej rozwiniętej świadomości, podobnie, jak Budda. Zbliżył się do wzoru
i stał się Chrystusem. W swoim poprzednim życiu przezwyciężył cielesne pożądliwości i
wskazał drogę do wyższego duchowego życia. Był wszakże tylko człowiekiem: "Chrystus"
jest w nas. Jezus pokazał nam tkwiące w nas możliwości; jesteśmy mu równi.

Odpowiedź:

J 1:1,14,18; 3:16 ­ "monogeneza". 1P 2:24 ­ Jezus z nikim nie dzieli swego tronu. J 10:38; Mt
11:4­5; J 20:28; Tt 2:13; Mt 28:1; Hbr 1:1­3; J 14:6.

d) Odkupienie

Jezus nie poniósł kary za nasze zło ani też nie będzie nikogo sądził. Służył On jedynie jako

przykład ­ my również możemy dojrzeć do boskości. Uświęcenie jest obce Bogu, a idea ta
wywodzi się jedynie z lęku niewiedzy. New Age odrzuca ideę Bożego, miłosierdzia. Krzyż
jest jedynie przykładem i rodzajem pouczającego doświadczenia: mówi nam on, że potę­
pienie i kara nie są konieczne (skąd wzięła się tak oczywista sprzeczność?). Krzyż był przej­
ściem Jezusa w fizyczny, umysłowy i emocjonalny świat poprzez Jego ciało.

Odpowiedź:

Jezus jest prawdziwym Bogiem w ciele, jak jednoznacznie stwierdza to Paweł w Flp 2:5.
Ponadto apostoł Paweł posługuje się terminem "przebłaganie" (Rz 3:25), co w całym Nowym
Testamencie oznacza jasno satysfakcję, daną wymaganiom większego autorytetu w sferze
sprawiedliwości. W istocie pojęcie to przetłumaczyć można w tym kontekście jako "ofiarę
przebłagalną". Wskazuje to na Boży gniew wobec ludzi z powodu naszych grzechów; Jezus
jednakże spełnił poprzez swą ofiarę wszystkie wymogi sprawie­dliwości Bożej. Nie musimy
już dłużej cierpieć z powodu naszych grzechów, jeśli tylko upamiętamy się i zwrócimy się do
Niego w wierze.

e) Zbawienie

Jesteśmy wszyscy Bożymi dziećmi i zasługujemy na przebaczenie. Nieusprawiedliwione
przebaczenie wskazuje, że nadal jesteś grzesznikiem, co jest nie do przyjęcia dla wyznaw­
ców New Age. Idea grzechu ożywia w nas potrzebę przebaczenia, budząc w nas zarazem
bojaźń Bożą; według zwolenników myśli New Age jest to pogląd antyhumanistyczny, nie­
ludzki. Zbawienie jest dla nich koncepcją dwuskładową:

­ należy być dobrym w tym życiu, a wówczas w kolejnym wcieleniu życie będzie łatwiejsze
i o krok bliższe boskości;

­ jest działaniem z mocą i zrozumieniem w celu budowania prawidłowych międzyludzkich
relacji. Pewien lider ruchu powiedział kiedyś: "Człowiek jest swoim własnym zbawicie­lem".

Odpowiedź:

Bóg nie musi nikomu przebaczyć; jednakże może On z własnego, suwerenne­go wyboru, w
akcie łaski i miłosierdzia, przebaczyć. Nowy Testament konsekwentnie i spójnie naucza, że
jesteśmy grzesznikami, całkowicie zdeprawowanymi, bez nadziei na zbawienie samych siebie
lub kogokolwiek innego. Spójrzmy po prostu na historię ­ na jej przykładach każdy może
łatwo ujrzeć destruktywną naturę naszych grzechów na prze­strzeni pokoleń.
Zobacz też: Mt 9:13; 1P 3:18; Rz 3:23, 10; 1J 5:17; Kzn 12:13; 1J 1:9.

f) Ludzkość

Ludzkość, tak jak całe stworzenie, jest wyrazem boskiej Jedności i ma udział w doskonałym
bycie. Ludzkość jest zatem boska i jest najwyższą miarą wszystkich rzeczy.

Odpowiedź:

Choć Bóg stworzył ludzi (nie zwierzęta) na swój obraz i podobieństwo, ludz­kość nie jest
rozwinięciem się Boga i nie dzieli z Nim Jego bytu, choć zarazem jesteśmy uczestnikami
Jego natury (2P 1:4). Boskość, z samej swej definicji, wymaga bytu wieczne­go; a wszak

jest faktem jak najbardziej sprawdzalnym, że wszystko i wszyscy mają początek i koniec.
A zatem, otwórzcie oczy, głosiciele prawd New Age! Ludzkość nie jest Bogiem. Jeśliby
tak było, Bóg musiałby być zły tak jak człowiek, ponieważ bylibyśmy jedynie Jego
przedłużeniem. Musiałby być mordercą, jak człowiek, ponieważ człowiek morduje; musiał­
by być biały, czarny, żółty, i tak dalej, ponieważ taka jest ludzkość; dalej nasuwają się
wręcz śmieszne argumenty. Biblia mówi, że Bóg jest niezmienny, wieczny, suwerenny
i samoistniejący. A człowiek jest jedynie jedną z części stworzonego świata, a nie
przedłużeniem czy ciągłością Boga. Jeśli człowiek jest najwyższą miarą wszystkiego,
to dlaczego zwolennicy New Age popierają aborcję, zarazem tak zawzięcie walcząc o
wieloryby? Widać tu we­wnętrzną sprzeczność.

Kryzys ludzkości wynika z fragmentarycznego postrzegania, zaślepionego na fakt
powszechnej, zasadniczej Jedności z Bogiem i wrodzonej ludzkości boskości.
Odpowiedź: Kryzys ludzkości spowodowany jest oddzieleniem od Boga, mającym
swoją przyczynę w grzesznym buncie. Wyznawcy New Age wierzą, że jesteśmy
jedynie ignorantami. Dziś jednak mamy na świecie więcej wykształconych ludzi, niż
kiedykolwiek przed­tem, a zarazem mamy dziś więcej wojen, niż miało to miejsce w naszych
wcześniejszych dziejach. Szatan nadal posługuje się starożytnym argumentem z ogrodu
Eden, kiedy to zwiódł Ewę obietnicą, że stanie się ona jak Bóg (1M 3). Jej zasłonięcie się
było grzeszni konsekwencją jej działania, a nie tym, że stała się już Bogiem. My jesteśmy
stworzeni, Bóg nie. Człowiek nie może zatem posiadać wrodzonej boskości.

Ludzkość potrzebuje przemienienia, transformacji ­ każda jednostka potrzebuje rozpoznania
swojej boskiej natury, aby stać się świadomym bycia Jednością.

Odpowiedź:

Ludzkość rzeczywiście potrzebuje przemiany: poprzez Boże Słowo odrodze­nia i
odnowieńczą pracę Ducha Świętego, możliwą dziś pośród nas dzięki śmierci i zmar­
twychwstaniu Jezusa Chrystusa, który pojednał nas z Bogiem (Rz 12:1­2; Tt 3:5). Nawet i
to jednak nie wystarczy ­ ludzkość potrzebuje być wciąż, nieustająco przemieniana po­przez
odnowienie naszego myślenia przez zagłębianie się w prawdzie Bożego Słowa, które jest
autentycznym Słowem życia.

g) Grzech

Grzech, w języku New Age, to po prostu "ignorancja", nieświadomość; cała ludzkość po­
siada w sobie potencjał bycia dobrym i godnym zaufania. Mówiąc krótko, grzech jest po­
strzegany jako "złe energie", które w jakiś sposób zostały niewłaściwie użyte. A zatem
przywrócenie tej energii na właściwe tory, we właściwy czas i miejsce całkowicie rozwiąże
ten problem.

Odpowiedź:

Grzech jest, według Biblii, oddzieleniem od Boga. Może nim być bierne lub aktywne
sprzeciwianie się Bożej woli, odrzucanie Go i życie tak, jakby On w ogóle nie ist­niał.
Wyznawcy New Age wykopują jedynie głębszą dziurę w piekle, oszukując się co do realnych
prawd naszego świata. Być może powinni oni odwiedzić jakieś pole walki i tam poszukać
rozwiązania, w bezpośrednim, weryfikującym kontakcie z naszą rzeczywistością. Lub, nawet
lepiej, pojechać do Indii, gdzie filozofia New Age dojrzewała przez stulecia i popatrzeć na

rzeczywiste, namacalne rezultaty swojej wiary. Może wówczas mogliby się przebudzić.

Wszystkie stwierdzenia i odpowiedzi w punktach (f) i (g) powyżej powinny wskazać nam,
że ruch New Age jest głęboko zaangażowany w działalność okultystyczną, która stanowi dla
niego duże zagrożenie.

h) Osobista transformacja

Transformację taką osiągnąć można za pomocą niezliczonej ilości technik, które można
wykorzystać na polu umysłu, ciała i ducha. Przykłady takich technik stosują rozmaite grupy
kultury New Age, posługując się medytacją, ćwiczeniami jogi, śpiewaniem mantr, twórczą
wizualizacją, hipnozą i podporządkowaniem się swojemu guru.
Odpowiedź:

Ludzkość nie może uzyskać Bożego przebaczenia poprzez zastosowanie ja­kiejkolwiek
techniki. Jest to dar, który można pokornie przyjąć przez wiarę. Jednoznacznie mówi nam o
tym Rz 3:24.

Osobista przemiana jest podstawą globalnej przemiany i duchowej ewolucji ludzkości,
charakteryzującej się powszechnym oświeceniem i społeczną jednością. Jedność ta
przemieniać będzie z kolei jednostki i społeczny egoizm, który odpowiedzialny jest za
obecny kryzys na­szego środowiska naturalnego, światowy problem głodu, złe stosunki
międzynarodowe, ra­sizm itd.

Odpowiedź:

Choć osobiste ponowne narodzenie przez Jezusa Chrystusa przejawia się rów­nież pewną
przemianą społecznych instytucji; ogólnoświatowa transformacja nigdy nie na­stąpi ­ aż do
czasu ponownego fizycznego przyjścia Pana na sąd.

i) Sąd nieba i piekła

Chrześcijaństwo uzależnia nieśmiertelność od uznania pewnej teologii i naucza, że jeśli
ją odrzucisz, pójdziesz do piekła. Każdy odrzuca koncepcje Starego Testamentu i dzisiaj
przyjmuje miłującego Boga. Bóg nigdy nie uczynił nieba ani piekła, to człowiek je wymy­
ślił; uczyniliśmy je sobie jako formę samokarania się, próbując pojednać się z Bogiem. Spo­
sobem New Age jest otworzyć swoje serce; a niebo nadejdzie z całą swoją bezgraniczną ra­
dością. Piekło istnieje teraz, ale nie jest wieczne. Sąd nie jest atrybutem Boga; przychodzi,
gdy człowiek popada w błędy (nie grzech!) i jest sposobem na uczenie się. Sąd Ostateczny
jest ostatecznym uzdrowieniem, nie ma nic wspólnego z karą. Przywrócone zostanie wów­
czas wszystkim ludziom właściwe myślenie; zrozumieją wtedy, jak bardzo są wspaniali.

Odpowiedź: Mt 25:46. Jezus więcej nauczał o piekle, niż o niebie (patrz także Dz 17:30­
31). Psalm 76:10 mówi o gniewie Boga, a Paweł pisze o gniewie i srogości Boga (Rz 11:22).
Wyznawcy New Age pragną ignorować prawdę, która przeczy ich własnej doktrynie, iż
potrzebujemy wciąż uczyć się więcej i więcej, jeśli zamierzamy istotnie być przemienieni.

j) Zło i moce demoniczne

Szatan jest naszym zbiorowym myśleniem w kategoriach całej negatywnej energii. Czło­

wiek jest swoim własnym diabłem, tak jak człowiek jest swoim własnym zbawieniem. Sza­
tan, jako negatywny, jest cieniem ciemnej strony naszej wiary; a obraz jego wybudował nasz
własny umysł.

Odpowiedź:

Biblia mówi jasno, że szatan jest rzeczywistym, indywidualnym, duchowym bytem, który
całkowicie skierowany jest przeciwko Bogu. Mógł ponadto wstąpić w Judasza i kierować
nim tak, jak chciał. Ludzkie myślenie jest dziś głęboko zaśmiecone tego typu na­ukami. W
każdym razie, szatan jest realny. Patrz 2 Kor 4:4; J 12:31; 8:44; Iz 14:13­14; Ef 2:2; Obj
20:10; Łk 9:1; 1 Kor 10:20; 8:5­6; 2 Ts 2:9; 2 Kor 11:13­1,5.

k) Powtórne przyjście Jezusa

Jest teraz dla tych, którzy już uwierzyli i nastąpi w przyszłości dla tych, którzy dopiero
wcielą w życie nowe myślenie lub oświecenie. Nie ma zmartwychwstania Jezusa ani nasze­
go zmartwychwstania w przyszłości. Jest to reinterpretowane w znaczeniu przybycia du­
chowych posłańców lub nastąpienia w przyszłości szczególnych wydarzeń, inicjujących
Nową Erę. Dla całej ludzkości zapowiadane jest nadejście "kosmicznej świadomości", która
ostatecznie przywróci nas do jedności i boskości.

Odpowiedź:

J 14:13. Jezus jest postrzegany jako przychodzący na obłokach, jak napisano również w Dz.
Ap. 1:11 i Obj 1:7 1 Ts 4:13­18 ujawnia nam nieco więcej szczegółów o paruzji Jezusa i o
przyszłych wydarzeniach. A kiedy On przyjdzie, nie będzie początku jakiejś no­wej ery, ale
ostateczny sąd: niebo lub piekło, i początek wieczności dla każdego człowieka. Przeczytaj też
Mt 20:19; Mk 8:3; 9:31; 10:34; J 2:19­21.

1) Reinkarnacja

Celem są właściwe międzyludzkie relacje; należy wobec tego nauczać "prawa powtórnego
narodzenia". Jesteśmy doskonali; ponowne narodziny następują poprzez świadomy powrót
duszy na ziemię celem przejścia przez proces doskonalenia się, którego nie sposób osiągnąć
bez ziemskiego życia. Człowiek wypracowuje swoje własne zbawienie poprzez "Prawo
Powtórnych Narodzin" i "Prawo Przyczyn i Skutków", bardziej znane pod pojęciem "karma"
(zbierasz to, co zasiałeś). Człowiek może osiągnąć swą doskonałość poprzez te dwie
koncepcje i rozpocząć sprawiedliwe życie jako syn lub córka Boga, choć każda osoba
uprawniona jest do wybrania swojej własnej ścieżki duchowego wzrostu (sadhana). Nauka
New Age ma tu jednak przeszkodę: karma jest bowiem swoistym prawem kary i nagrody. Zła
karma prowadzi do złej przyszłości i regresji w wędrówce do boskości; dobra karma prowadzi
do przyszłej nagrody i rozwoju duchowego.

Odpowiedź:

Reinkarnacja jest sprzeczna z objawieniem biblijnym ­ Hbr 9:27 mówi, że "postanowione
jest człowiekowi raz umrzeć". Nie ma powtórnych okazji na samoulepszanie się ani też wielu
życiorysów. Jest tylko jedno życie i tylko jedna szansa na zmianę.

m) Objawienie

Wyznawcy New Age wierzą w nieustanny napływ Bożych objawień. Każda epoka ma
swe­go posłańca, szczególnie wysłannika Bożego. Wciąż zatem więcej i więcej uczymy
się o Bogu, zbawieniu, i wzrastamy ku boskości. Jest jednakże jeden problem: chodzi o
po­ważną sprzeczność pomiędzy wieloma, z tak zwanych objawień, z kręgów New Age.
Usprawiedliwia się to oczywiście naszym nieoświeceniem. W rzeczywistości, według nich,
prawdziwa sprzeczność nie istnieje, ponieważ objawienia te dawane są na już, na ten czas i
jedynie na dzisiaj. Zatem objawienie przeszłości nie jest już dłużej potrzebne; wykazuje ono
tylko owe pozorne sprzeczności. Dużo w tym wszystkim dwuznaczności.

Odpowiedź:

Biblijne, dane przez Boga objawienie zamknięte jest w osobie Jezusa Chrystusa (Hbr 1:2­4) i
nie będzie już rozszerzone (2 Tm 3:16). Bóg nie daje już dzisiaj żadnych no­wych objawień,
choć może dać nam oświecenie objawienia, które już mamy lub słowo "rhema", aby wesprzeć
nas jakimś szczególnym, potrzebnym nam słowem albo powołać do służby. Wyznawcy
New Age są zatem bardzo zwiedzeni w wierze w swoją koncepcję, po­nieważ Bóg już
powiedział: "wystarczy!" Jednakże bóg tego świata, szatan, może objawiać się nam jako anioł
światłości, dający fałszywe objawienia tym, którzy otwarci są na takie zwiedzenia i oszustwa
(2 Kor 11:14). Tak, jak powiedziane jest w 1 Kor 12:1, aby zostać zwiedzonym, człowiek
musi być pasywny. Oto, dlaczego niektórzy Koryntianie mogli po­wiedzieć, że Jezus jest
przeklęty ­ ich pasywność doprowadziła ich do zmieszania i oszuka­nia.

n) Uniwersalna religia

Ruch New Age głosi, iż wszystkie religie mają wspólną podstawę, a zatem istnieje tylko
jedna religia, wyrażona jedynie w różnych formach. W przyszłości wszyscy ludzie dojdą
do poznania i rozpoznania jednej jedynej uniwersalnej religii. Jednakże zwolennicy
ruchu wierzą, że ostatecznie to właśnie system religijny New Age zajmie miejsce innych,
tradycyjnych wiar, ponieważ techniki New Age odkryją i ujawnią prawdziwe tajemnice ­ a
to spowoduje wykluczenie innych religii i pomoże nam zbadać naszą wewnętrzną istotę, by
odkryć w so­bie prawdziwego boga.

Odpowiedź:

Człowiek nie jest Bogiem, a Bóg nie jest człowiekiem. Iz 43:10 jasno to stwierdza. Kłamstwo
szatana w Edenie, iż możemy stać się jak Bóg, jest starożytną taktyką, mającą uwikłać
człowieka w szatańskie zwiedzenie.

o) Uniwersalna moc

Wyznawcy New Age wierzą w istnienie uniwersalnej energii, mocy, która podtrzymuje
wszelkie życie i zawiera się we wszystkim. Zamieszkuje ona w każdej osobie, i może zostać
uwolniona przez miłość, uzdrowienie psychiczne, medytację, telepatię i tak dalej. Siła owa
jest immanentna dla każdego człowieka, a zarazem bezosobowa, i każdy może uzyskać do
niej dostęp i nauczyć się z niej korzystać.

Odpowiedź:

Wszelka moc pochodzi jedynie od Boga i nie jest ze swej natury przypisana ni­komu z nas.
Ponadto okultyzm wykazuje, że moc medium, czarownic, czarnoksiężników itd. pochodzi
od złych, demonicznych duchów, a nie bezpośrednio z tych osób czy zjawisk. Jeśli taka siła
jest w nas, to dlaczego nie mamy mocy nad śmiercią? Najwyraźniej owa siła życia jest nadal
zwyciężana przez śmierć. Jezus jednakże miał całkowitą moc, również nad śmiercią, co
pokazał swym zmartwychwstaniem.

p) Nauczanie mistrzów

Na przestrzeni dziejów świata zaistniało wiele manifestacji energii mocy, których zadaniem
było przekazać nam, że rzeczywiście jesteśmy bogami. Utraciliśmy jednak świadomość
tego faktu i potrzebujemy wobec tego nauczycieli, którzy objawiliby nam ową uniwersalną
prawdę. Ludzie tacy jak Budda, Mojżesz, Krishna, Jezus i Mahomet byli czystymi
manifestacjami i żywymi przykładami tego, iż zdążamy do boskości. Podstawową przyczyną
po­jawienia się każdego z nich było nauczanie nowych technik, pomagających nam odnaleźć
ukryte bóstwo w nas. Uważani są oni za "niebiańskich mistrzów", gdyż każdy z nich odna­
lazł ścieżkę wiodącą do wyższej świadomości. Każdy, kto będzie w swoim życiu stosował
te sposoby, wzrastać będzie w oświeceniu i samoświadomości, prowadzącymi z kolei do
afirmacji samego siebie, uwolnienia od winy i akceptacji swojej pozycji. Podstawowym
problemem ludzi jest zatem ignorancja; to ona jest przyczyną wszelkiego zła. Oświecenie
czyni dobrym, prowadząc do przebaczenia i jedności z innymi.

Odpowiedź:

Wszystkie tak zwane manifestacje Boga były niedoskonałe. W rzeczywistości tylko Jezus
był bez grzechu (Hbr 4:15). Jeśli zadasz sobie trud badania życiorysów wyżej wymienionych
przywódców duchowych, jasno zobaczysz głębię zła każdej z tych osób. A nauczanie New
Age przekazuje nam, że możemy sami nauczyć siebie uwolnienia od zła, nigdy jednak nie
dotrzemy w ten sposób do sedna problemu: człowiek jest bowiem zły ze swej natury, a nie
poprzez wiedzę czy nawyki (choć czasem potrafi okiełznać swą naturę w jakimś stopniu ­ do
końca nie jest to jednak możliwe). A zatem w ruchu New Age cen­tralnym obiektem uwagi
i kluczem do zmian staje się ludzkie EGO, nie upamiętanie i rozpo­znanie naszej potrzeby
pomocy ze strony Boga.

r) Kult, oddawanie czci i religijna praktyka

Praktyka religijna New Age skupiona jest wokół prowadzonej we wschodnim stylu medy­
tacji, polegającej na zgłębianiu samego siebie. Wyznawcy New Age wierzą zarazem, iż
wszystkie religie w rzeczywistości są zjednoczone jedną wielką wiarą kosmosu.

Odpowiedź:

Prawdziwe nabożeństwo oddawania czci musi być skupione na osobie wiecz­nego Boga,
a nigdy nie na upadłym człowieku. (Jeśli pragniesz więcej szczegółów, przeczy­taj na ten
temat moją książkę, "Uwielbianie Boga w Duchu i w Prawdzie") Ponadto wszystkie religie
zasadniczo różnią się między sobą, a szczególnie od chrześcijaństwa, w wielu zasadniczych
aspektach (zobacz kurs Apologetyki; obszerna lista porównań po­między chrześcijaństwem
a innymi religiami). Chrześcijaństwo głosi, że Bóg jest osobowy; New Age, że nie ­ jest
to wielka, nieprzekraczalna różnica. Chrześcijaństwo naucza, że zbawienie jest jedynie
przez Chrystusa; wyznawcy New Age mówią, że poprzez ich ducho­we i mistyczne

techniki ­ kolejna przepaść nie do przeskoczenia. Tę listę moglibyśmy cią­gnąć niema! w
nieskończoność. Powiedzmy jednak w skrócie, że istnieje bardzo niewiele punktów stycznych
czy zbieżnych pomiędzy chrześcijaństwem a innymi religiami; a nawet pomiędzy rozmaitymi
kierunkami chrześcijaństwa różnice wydają się ogromne.

s) Jeden ogólnoświatowy nauczyciel

Zwolennicy New Age wierzą, że pojawi się na świecie jedna ostateczna manifestacja Boga,
ktoś, kto zapoczątkuje Nową Erę. Nauczyciel ten będzie w najwyższym stopniu oświecony i
przybędzie na ziemię, by poprowadzić ludzkość do całkowitej przemiany.

Odpowiedź:

Hbr 1:3 Mówi nam, że Jezus "jest odblaskiem chwały i odbiciem jego (Boga) istoty". A
Kolosan 2:9 ­ "w nim mieszka cieleśnie cała pełnia boskości". To Chrystus zatem był
najpełniejszą manifestacją Boga i nie będzie już nikogo większego od lwiego. Ponadto Hbr
9:28 mówi, że "Chrystus, raz ofiarowany, aby zgładzić grzechy ­wielu, drugi raz ukaże
się nie z powodu grzechu, lecz ku zbawieniu tym, którzy go oczekują". A zatem powtórne
przyjście Jezusa będzie miało na celu nie oświecenie czy też kompletną transformację ludz­
kiego rodzaju, ale oznaczać będzie początek ostatecznego sądu nad całą ludzkością. Jak mówi
Biblia, prawi wezmą nagrodę życia wiecznego, a źli wyrok potępienia i ogień cier­pień.
Nauczyciele New Age głoszą zupełnie zwodnicze teorie o nowym wcieleniu, ponie­waż to
Jezus był pierwszą, a zarazem jedyną manifestacją Boga na ziemi.

Program new age: dokąd zmierzają?

Jednym z wielkich zadań ruchu New Age jest ich szeroki plan objęcia każdego aspektu życia
współczesnych ludzi. Przeglądając poniższy materiał, bądźmy świadomi długofalowych
implikacji takiej wiary, szczególnie, jeśli zacznie wpływać na system prawny wielu narodów.
Strzeżmy się tego, w jaki sposób ich wiara będzie obecna we wszystkich kształcących
instytucjach, jeśli tylko nasz świat pójdzie istotnie tą drogą.

a) Religia

Wyznawcy New Age wierzą w zjednoczenie wszystkich religii. W celu zrealizowania tego,
religie muszą odrzucić oczywiste różnice, ewidentnie dzielące je i różniące pomiędzy sobą.
Na przykład islam i chrześcijaństwo nie mogą współistnieć; jest to niemożliwe zarówno
teologicznie, jak i intelektualnie. Jednakże nauczyciele New Age twierdzą, że jest to możli­
we, ponieważ ich celem jest zjednoczenie wszystkich religii wokół jądra prawdy, pojmowa­
nego zgodnie z ich poglądami na ten temat. Jedną z tych zasadniczych prawd jest to, że my,
ludzie ­ jesteśmy boscy. New Age pragnie również, by każdy czerpał z mądrości wszystkich
religii: Wschodu, Zachodu, rozmaitych kultów. W ruchu tym widać więc duży wysiłek sza­
tana, by za jego pomocą rozmyć i zniekształcić prawdę, i by znaleźć sposób podporządko­
wania całego świata jego wzorom.

b) Edukacja

Liderzy New Age doskonale zdają sobie sprawę, jak istotne jest zdobycie ważnej pozycji
na gruncie edukacji. Jeśli sformułują myślenie całego pokolenia, panować będą nad

kolejnymi pokoleniami i narodami, które nauczać będą swoje dzieci ich kłamstw. Idee
New Age najbardziej rozpowszechniły się więc w podręcznikach szkolnych, programach
edukacyjnych i programach szkoleniowych dla nauczycieli. Ciekawe, że teksty z kręgu New
Age wykluczają moralną jednoznaczność, religię (z wyjątkiem takiej, jak ją spostrzegają
przedstawicie­le ruchu), tradycyjny wzorzec rodziny (jak monogamiczne małżeństwo) i
biblijne koncepcje polityki i ekonomiki, na których zbudowana została rzeczywistość krajów
zachodniego świata. Co więcej, ponieważ nauczają, że ludzkość jest boska, Chrystus nie
jest już dłużej potrzebny, grzech jest zupełną abstrakcją bez punktu odniesienia lub w ogóle
nie istnieje, a praktyki okultystyczne (takie, jak medytacja i duchowe przewodnictwo) stają
się czymś powszednim. Wciąż wzrasta nacisk na samouwielbienie człowieka, trwanie w
nieustannym kontakcie z subiektywnymi przeżyciami i odczuciami, itd. Wszystko to ma
na celu wyelimi­nowanie edukacyjnej podstawy, na której zbudowane są nasze narody:
matematyki, nauk ścisłych, języków, literatury i gramatyki.

c) Polityka

Ruch New Age pragnie jednego ogólnoświatowego rządu, który wydaje się dość dobrze
odpowiadać dziełom przedstawionego w biblijnych proroctwach antychrysta. Częścią
ich politycznego programu jest troska o Matkę Ziemię i ochrona "niewinnych" zwierząt
od jakiejkolwiek krzywdy ze strony człowieka. Nieustannie podkreślana i wynoszona
jest wartość zwierząt, podczas gdy zarazem dewaluowana jest wartość człowieczeństwa,
ponieważ to my niszczymy środowisko, podczas gdy zwierzęta ­ nie. Politycy New Age
potępiają więc i negują kapitalizm, promują socjalizm i usiłują cofać nas do bardziej
prymitywnego sposobu życia. W rzeczywistości jest to subtelna akceptacja buntu przeciwko
wszelkiego rodzaju władzy, ponieważ władza ta jest przestarzała i nie na czasie. Prowadzą
nas wprost ze stabilności do anarchii, która jest oczywistą domeną szatana.

Implikacje ruchu New Age

a) Ponieważ bóg jest dobry, a wszystko jest bogiem, zatem wszystko jest dobre. Przestępstwa,
AIDS, gwałty, wojny itd., według takiej linii myślenia także są dobre. Jest to raczej wyj­
ściowa implikacja. Jeśli jednak staje się prawdziwa, nie możemy mieć żadnych powodów do
skargi, ponieważ zarówno zło, jak i dobro, są dobre.

b) Jezus jest jedynie oświeconym człowiekiem; a zatem jest On kłamcą, ponieważ mówił
sam, że jest Bogiem w ciele. Chrześcijaństwo jest zatem również całkowitym fałszerstwem.

c) Nie potrzebujemy odkupienia z naszych grzechów, a jedynie poznania i oświecenia. Nie
może być kary, ponieważ to, co nazywane jest złem, jest jedynie działaniem w ignorancji. A
zatem nie ma osobistej odpowiedzialności za czyny. Jeśli kogoś zranimy, jedynym efek­tem
tego będzie nasze gorsze następne życie, które również możemy później zmienić.

d) Nikt nie jest grzesznikiem, ponieważ wszyscy jesteśmy bogami. Zbawienie jest zatem
wzra­staniem w poznaniu i budowaniem właściwych relacji z innymi ludźmi. New Age ­ jak
wi­dać ­ nie rozumie całkowicie upadłej natury człowieka. Ciekawe, że od 1945 roku wybu­
chło na świecie więcej wojen i konfliktów, niż w całych wcześniejszych dziejach ludzkości.
Nie jest to zbyt dobrą reklamą dla nauk New Age.

e) Chrześcijaństwo jest wrogiem, ponieważ naucza, że jesteśmy grzesznikami, co rani nasze

uczucia i znieważać człowieka. Musimy zatem całkowicie odrzucić wszelkie formy chrze­
ścijaństwa z każdego poziomu naszego społeczeństwa i naszego życia. Takie działanie szybko
położy fundamenty pod nasze nowe prawo i konstytucję, nową formę sprawowania władzy i
organizacji społeczeństwa.

f) Doświadczenie stanie się podstawowym nauczycielem. Okrężną drogą hasła takie
podważają szacunek dla autorytetów publicznych (policja, prawo, itd.) i prowadzą do chaosu i
anarchii. Moje doświadczenie stanie się ważniejsze niż wiara innych.

g)
Wiara New Age w osobistą transformację jest wysoce egoistyczna, prowadzi do
ogólnego kryzysu rodziny i społeczeństw. Jest ona otwarcie nieludzka, skierowana przeciwko
człowiekowi, rodzinie i społeczeństwu.
h) Spostrzegawczość i wnikliwa analiza zostają odrzucone: "Jeśli przynosi mi to korzyści,
akceptuję to; jest dobre". Podczas gdy aktywiści New Age posługują się magicznymi
kryształami, uzdrowieniami technikami paramedycznymi, seansami, itd., ich podstawowe
pytanie brzmi: "Czy pomożesz mi?" Nie jest ważne, czy parają się czarnoksięstwem,
okultyzmem, czy też jakie są ich uczynki. Dostrzeżenie długofalowych skutków duchowego,
moralnego, intelektualnego i interpersonalnego oddziaływania kultury New Age nie ma
znaczenia, jeśli tylko mogę wyciągnąć z tego egoistyczne korzyści.

i) New Age otwiera drzwi zarówno wielkiemu napływowi religii Wschodu (hinduizm,
buddyzm, taoizm i inne), jak i spirytystycznym wpływom. Porzucamy nasze duchowe
dziedzic­two, aby przyjąć antychrysta, antydemokrację, i zniewalający system handlowo ­
ekono­miczny, czyniący z ludzi marionetki i niszczący ludzką twórczość.

Rezultaty ruchu new age

a) Jednym z najciekawszych rezultatów jest wzrost holistycznego ruchu uzdrawiania. Dotyczy
on nie tylko obszaru ciała, ale i umysłu, relacji międzyludzkich i duchowych doświadczeń. Na
pierwszy rzut oka wydaje się logiczny i godny podziwu. Nowoczesna medycyna nor­malnie
usiłuje leczyć objawy ciała, a psychologia ­ odkryć umysłowe i emocjonalne zranie­nia i
uszkodzenia. Jednakże medycyna holistyczna (na przykład biofeedback, parapsychologiczne
uzdrowienia, chiropraktyka, itd.) postrzega choroby i niedomagania ciała jako efekt konfliktu
lub zaburzenia równowagi duchowej rzeczywistości człowieka.

b) Medycyna holistyczna podkreśla rolę uzdrowienia danej osoby jako całości, a nie tylko
usunięcia fizycznych symptomów. Jest to słuszne o tyle, iż lekarz rzeczywiście powinien
postrzegać całego człowieka, a nie tylko chore ciało, umysł lub ducha.

c) Holistyczna medycyna widzi również człowieka jako cząstkę natury. Ponieważ cały świat
przyrody znajduje się w pewnej równowadze, choroba naszego ciała oznacza po prostu,
że "wypadliśmy" z ogólnej równowagi. Kiedy więc stosujemy środki natury, jak zioła (istotne
znaczenie ma tu przede wszystkim filozofia posługiwania się ziołami, a nie ich wartość
farmaceutyczna ­ przyp. tłumacza.) i inne naturalnie występujące w przyrodzie substancje,
uzdrawiamy nasze ciało, ponieważ naturalne metody szybko przywiodą nas na powrót
do równowagi z naturą. Leki syntetyczne natomiast, przyjmowane do naszego ciała, będą
w najlepszym przypadku leczyć symptomy schorzenia, ale nie głębiej leżącą przyczynę.
Wnioski wydają się logiczne. Ponieważ natura ma życie i energię, każdy problem w naturze
zakłóca nasze życie i energię, powodując chorobę lub śmierć. Usuwając blokadę, uwalnia­my

dla siebie życie i energię. A zatem stosowanie naturalnych środków leczniczych likwidu­je
przeszkodę na drodze ku odbudowaniu prawdziwego stanu zdrowia nas samych i natury.

d) Leczeniu środkami i zasadami medycyny holistycznej czasem towarzyszy pogląd, iż
musimy uwolnić się spod "nienaturalnych" wpływów, przekazanych nam przez naszych
rodziców lub inne osoby, które w dzieciństwie obdarzaliśmy autorytetem jak również
zmienić swoją dietę na taką, która będzie oczyszczać nasze ciała. Najbardziej dramatycznymi
i długofalo­wymi implikacjami są negacja rodzicielskiego autorytetu, a szczególnie
autorytetu wszelkiej ogólnie pojętej władzy. Krótko mówiąc, New Age utrzymuje, że nie
powinniśmy być za­leżni od jakichkolwiek innych autorytetów ani też odpowiedzialni przed
jakimikolwiek au­torytetami. Ostatecznym rezultatem takiej ideologii będzie ogólna anarchia.
Kiedy wszyscy zaczniemy korzystać z owego "psychicznego uzdrawiania" i przyłączymy się
do ruchu, efektem końcowym tego będzie wkroczenie na scenę demonicznego ducha tego
świata i powszechny chaos.


Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie,
jaki uczynił, powołując nas na ten świat http://www.cosgan.de/images/midi/frech/a050 http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020 

Offline

 

#8 2011-08-20 12:21:51

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 13776

Re: Fascynacja New Age.

Za i przeciw musi iśc w parze img/smilies/big_smile sorki za całe teksty, ale do powyższego nie mam linka więc dla równowagi drugi też w całości

Leszek Żądło

Jak bronić się przed uzależnieniem od sekt?

Po serii rytualnych samobójstw, które miały miejsce z okazji oczekiwania na zbliżający się koniec świata, nastała moda na straszenie sektami. Wszyscy poczuli się zagrożeni, więc przystąpili do obrony.
Zauważmy, co się porobiło?

Dominikanie rozpowszechniają instrukcję, jak rozpoznać, że ktoś przystąpił do sekty. Na jej podstawie można o to podejrzewać każdego, kto tylko mówi o duchowości i nie upija się regularnie. A efekty?

Parę lat temu nawet czasopisma ezoteryczne czuły się w obowiązku tłumaczyć przed czytelnikami, dlaczego ośmielają się w ogóle pisać na tematy związane z New Age. Podobno bowiem największe zagrożenie pochodzi z tamtej strony. Najbardziej niebezpieczne mają przy tym być nauki o reinkarnacji. Rzekomo to z ich powodu ludzie decydują się na śmierć, by odrodzić się w lepszym świecie.
Dziwna to logika, skoro 30% osób uważających się za katolików wierzy w reinkarnację i jakoś im to specjalnie nie szkodzi. Co więcej, wiara w reinkarnację, jeśli jest połączona z przekonaniem o działaniu prawa karmy (czyli przyczyny i skutku), raczej wielu odwodzi od samobójstw.

Tym niemniej zauważa się atak na wszystko, co nie mieści się w pojęciu katolicko pojmowanej duchowości. To zrozumiałe, że ludzie związani z Kościołem lansują swoje teorie w każdy z możliwych sposobów. Ataki hałaśliwej grupki katolickich fundamentalistów kierują się nie tylko przeciw sektom czy prasie ezoterycznej. “Dobrzy katolicy” powinni bojkotować takie czasopisma jak Cosmopolitan, Girl, Bravo i wszystkie inne, które lansują “niekatolicki sposób życia”. Najważniejszym “powołaniem” fundamentalistów katolickich jest ewangelizacja wszystkich innych. Dziwi mnie przeto, że owi “inni” w antysekciarskiej nagonki stają po tej samej stronie barykady. Ale cóż, pewnie widzą w tym swój interes. A jest nim, jak mniemam, poczucie zagrożenia ze strony wspólnego wroga, czyli ruchu New Age, o którym szerzy się rozmaite, najczęściej przerażające, plotki. Nagonka na sekty, to, niestety, dla większości Polaków, jedyne źródło informacji o tym ruchu.

Uwaga: spece od manipulacji zachowaniami społecznymi już dawno odkryli, że człowiek zagrożony atakuje na oślep, nie zastanawia się przy tym nad kierunkiem owego ataku. Wówczas łatwo mu zasugerować “wroga”. I o to chyba chodzi! Zasada “dziel i rządź” sprawdzała się prawie zawsze. I zawsze do czasu.

Aby rozwikłać zagadkę, należy zadać właściwe pytania: komu grożą sekty, komu grozi New Age jako ruch?
Sekty podobno grożą rodzinom i wszystkim uczciwym ludziom. Podobno porywają dzieci, a nawet dorosłych, a porwanych mordują i sprzedają ich organy za dolary. Zmuszają też podobno do płacenia haraczu na ich działalność albo do samobójstw. No a najgorsze jest to, że podobno żądają, by modlić się o śmierć papieża i biskupów. A niektóre nawet szykują zamach na Ojca Św.!

Prawda jest jednak inna. Sekty, które doprowadziły do rytualnych samobójstw, nie miały nic wspólnego z ruchem New Age. Ich przywódcy zwykle byli malwersantami, a przy okazji doskonałymi manipulatorami. A ich ideologia była oparta na Biblii!!! W pewnych jednak kołach wygodnie jest przemilczeć ten fakt, lub nawet zafałszować go. Z tych samych względów tylko mimochodem wspomina się, że samobójstwa były inspirowane jednym z najbardziej czczonych tekstów chrześcijańskich – proroctwem Apokalipsy wg Św. Jana. Większość samobójców umierała w imię Jezusa Chrystusa i na konto Jego powrotu!

Trzeba przyznać, że proroctwo Apokalipsy odgrywa pewną (i to niemałą) rolę w ruchu New Age. Wielu przywódców Ruchu oczekuje na zapowiedziany dzień SĄDU BOŻEGO. Nie zamierzają oni jednak umierać ani nakłaniać swych zwolenników do samobójstw. Mają bowiem nadzieję, że będzie to dzień gehenny dla występnego kleru; dzień, w którym wszyscy doczekają się sprawiedliwej zapłaty. Zgodnie z tym scenariuszem kler katolicki i protestancki zostanie potępiony i strącony w czeluście piekielne, a ci, którzy pozostali wierni Bogu i uczciwi, zostaną nagrodzeni. Czy warto popełniać samobójstwo przed nadejściem “tak pięknych czasów”, przed “odziedziczeniem Ziemi”?
Owo oczekiwanie zapewne musi niepokoić i przerażać nieuczciwych przedstawicieli kleru i wszystkich “lewych” chrześcijan.

Oto już wiemy, kto czuje się zagrożony przez New Age. Walka z heretykami i kacerzami miała zawsze to samo podłoże: zapewnienie sobie sukcesji władzy na ziemi. Temu też służy walka z sektami i z wszystkim, co Kościół NAZYWA sektami.

Istnienie niebezpiecznych sekt jest jednak faktem.

Jeśli mamy się bronić przed zagrożeniem ze strony sekt, musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czym one są? Okaże się wówczas, że mają one kilka charakterystycznych cech. Przede wszystkim nie pozwalają na samodzielność myślenia i podejmowania decyzji. Ponadto mają swych przywódców, którzy jako jedyni znają prawdę objawioną im bezpośrednio lub też pośrednio poprzez różne święte księgi. Tych przywódców należy bezwzględnie słuchać i wykonywać ich polecenia. Wszystkie inne cechy sekt są znacznie mniej ważne. Tak więc o przynależności do sekty nie musi świadczyć ani dieta, ani sposób myślenia czy ubierania się, ani praktykowanie medytacji. JEDYNIE WÓWCZAS, KIEDY W MYŚLENIU I DZIAŁANIU DECYDUJE POSŁUSZEŃSTWO WOBEC PRZYWÓDCY, NALEŻY LICZYĆ SIĘ Z FAKTEM UZALEŻNIENIA OD SEKTY.

Kto uzależnia się od takich przywódców?

Tylko ludzie słabi psychicznie, którzy uwierzyli w szczególne znaki, moce czy mądrość “szefa”. Dla nich taki przywódca jest niekwestionowanym autorytetem. Jeśli nawet próbują poznać Prawdę czy Boga, czynią to słuchając opinii przywódcy.

LUDZIE UZALEŻNIENI OD SEKT NIE MEDYTUJĄ! Gdyby medytowali, nie ulegliby urokowi Guru bądź Proroka. Medytując potrafiliby zweryfikować jego twierdzenia. Ci ludzie nie potrafią też dokonywać samodzielnych wyborów, czują się wygodniej, kiedy decyduje za nich ktoś inny. Od takiej postawy już niedaleko do oczekiwania, że za specjalne zasługi Mistrz wynagrodzi, że doceni. Stąd rozwija się u nich pożądanie kolejnych, wyższych stopni wtajemniczenia. W ten sposób najbardziej niedorzeczne bzdury mogą być traktowane jako objawienia PRAWDY, której nikt, poza Mistrzem, lub bliskim mu kręgiem wtajemniczonych, nie jest w stanie poznać czy zinterpretować.

Osoby, które podejrzewają, że wpadły w szpony jakiejś sekty, bywają wystraszone i szukają pomocy. U osób mających niską samoocenę lub niezrównoważonych psychicznie, które trafiły do różnych grup i zetknęły się z praktykami, których nie akceptują, pojawia się często pytanie: czy “tamci” mają moralne prawo to robić, znęcać się nade mną(?) itp. Pojawia się u nich tendencja do sądzenia, rozliczania innych, do szukania sobie popleczników, którzy potwierdzą: “tak, jesteś taki biedny, taki wykorzystywany, oni nie mają prawa”. Chcą sądzić tych, których nazwali winowajcami!
I co z tego?
Bóg nie dał prawa księżom, żeby gwałcili ministrantów lub molestowali dziewczynki. I co z tego? Bóg nie dał też prawa chrześcijańskim biskupom, by rzucali klątwy. I co z tego? Kto ich będzie sądził?

Żadna z osób, które usiłują dowieść, jak bardzo zostały zniewolone, pokrzywdzone czy manipulowane, nie ma chęci, by cokolwiek zmienić w swym nastawieniu do siebie. Żadna z nich nie zadała mi nigdy pytania: “jak mogę się od tego uwolnić?”
A ja mogę odpowiedzieć tylko na to ostatnie pytanie, ponieważ wszystkie inne nie mają sensu.

Osoba niesamodzielna ma tendencję do uzależniania się i na dźwięk zapewnień: “Przyjdź do nas, a my cię uszczęśliwimy” jest gotowa lecieć, jak pszczoła do miodu. Tu pora zauważyć, że to zachłanność na cudze urzeczywistnienie, czy na cudzą moc, przy braku otwartości na doskonałość w sobie, pociąga za sobą skłonność do uzależnień.

Jeśli czujesz uzależnienie od praktyki, grupy, czy sekty, z którą się spotkałeś, odpowiedz szczerze na pytania:

    Czy kochasz i szanujesz siebie?
    Czy czujesz się niewinny i w porządku?
    Czy chcesz i potrafisz żyć samodzielnie?
    Czy ufasz Bogu i jego ochraniającej i uwalniającej mocy?

Każda odpowiedź negatywna na powyższe pytania świadczy o tym, że nie powinieneś podejmować praktyk duchowych bez podniesienia swej samooceny, bez rozwinięcia miłości i szacunku do siebie.

Osoby mające tendencje do uzależniania się, są nie tylko doskonałymi dostarczycielami honorariów dla swych psychoterapeutów. Są one również podporą wszelkich sekt. Są od nich tak uzależnione, że nie wyobrażają sobie życia poza tą – niekoniecznie wspaniałą – społecznością. Tam czują się potrzebne, zauważane i akceptowane. Za swoją grupę bądź za swego Mistrza są nawet czasem gotowe zginąć.

Niebagatelne znaczenie ma poczucie uzależnienia od mistrza.
Kiedy osoby narzekające na to, że Mistrz lub sekta nimi manipuluje, próbują uwolnić się od swej zależności, najczęściej okazuje się, że ta “manipulacja” wydaje im się zbyt piękna, zbyt cenna, żeby naprawdę chciały się od niej uwalniać.
Mężczyźni są urzeczeni przywódcą, “bo on jest taki równy”, a kobiety tym, że “ma tak wspaniałą energię (potencję) seksualną”.

Czy tworzenie się sekt wynika z zainfekowania kultury zachodniej myślą duchową Wschodu?
Naiwni sądzą, że tak właśnie jest. Unikają więc wszelkich praktyk samopoznania i nauczycieli, którzy tego uczą. Wolą się trzymać sprawdzonych tradycji. I tu często popadają w pułapkę swej bezmyślności i podatności na uzależniania. Właśnie w tę samą, która wikła w sekty.

Przykładem może tu być historia jednego z oddziałów Polskiego Towarzystwa Psychotronicznego, który został poddany silnej infiltracji przez członków katolickiej akcji Odnowa w Duchu Św. Muszę przyznać, że ludzie ci bardzo się starali. Próbowali wyśmiewać wykładowców, krzyczeli, żeby nie słuchać tego, co nie jest napisane w Biblii, nieposłusznym grozili piekłem. Po jakimś czasie z Towarzystwa Psychotronicznego pozostał tylko zarząd. Reszta przeszła do rzymskokatolickiej sekty.

Czy popełniłem w tej chwili świętokradztwo, a może wielki grzech wobec Kościoła? Czy może istnieć coś takiego, jak sekta rzymskokatolicka?
A jednak. Tematem tym zajęła się nawet katolicka prasa.

Przypominam, że o tym, czy jakaś organizacja jest sektą, decyduje nie wyznanie, a struktura organizacyjna, która zakłada, że przywódca “zna prawdę”, a reszta ma go słuchać i wykonywać polecenia. Sekty tworzą się wówczas, gdy poddańcza mentalność leniwych duchowo wiernych spotyka się z apodyktyczną postawą przywódcy. Taką sektą w ramach Kościoła jest np. Radio Maryja.

Jak więc bronić się przed uzależnieniem od sekt?

Niebezpieczeństwo pojawia się wówczas, gdy członkowie takiej grupy z pewnych względów zaczynają się uważać za “lepszych” czy “wybranych”. Zauważenie tego, to ostatni “dzwonek ostrzegawczy”.

Aby uniknąć nieporozumień, należy ludzi uświadamiać, że wszyscy jesteśmy ukochanymi dziećmi Boga i nie ma wśród nas ani lepszych, ani gorszych. Na świecie jednak roi się od durniów, którzy nie czując się wartościowi, usiłują zaskarbić sobie łaskę przywódców duchowych, uzyskać jakieś wtajemniczenia, dzięki którym staną się lepsi itp. Dlatego to w procesie chronienia się przed uzależnieniami najważniejsza staje się pozytywna samoocena. Drogą do niej może być humanistyczna psychoterapia lub autopsychoterapia. Rzecz jednak w tym, że wszelkie prądy terapeutyczne podkreślające pozytywne nastawienie do człowieka i Boga Kościół traktuje jako sekty!!! W tym sensie staje się współwinny tworzenia niebezpiecznych sekt.

Dobre rozwiązanie jest tylko jedno: pokochać i polubić siebie oraz przyjąć miłość Boga i Jego ochronę. To takie proste. To tak proste, że wydaje się aż niemożliwe. A jednak działa.
Kiedy już postanowisz tego dokonać, Bóg będzie ci udzielał stałego wsparcia, nawet jeśli twój stosunek do Niego nie jest czysty, nawet jeśli nie ma w tobie pełnej ufności. Bóg cię nigdy nie zwiedzie, gdyż On jest po twojej stronie. I nikt cię nigdy nie zwiedzie, jeśli sam nie chcesz pobłądzić.

Tak, trzeba będzie zmienić nastawienie do Boga i uznać Go za przyjaciele, sprzymierzeńca. To właśnie ci, którzy uwierzyli, że nie mogą niepokoić Boga swymi modlitwami, a potrzebują duchowej pomocy, próbują odwoływać się do autorytetów, duchów lub nawet do szatana. Wielu ludzi popadło w zależności od grup satanistycznych, ponieważ powiedziano im, że nie mogą liczyć na pomoc i wsparcie ze strony Boga.

Wychodząc z uzależnienia od sekty trzeba zaryzykować i zwrócić się do Boga z prośbą o pomoc, a zostanie ona przyjęta. Kiedy już uzyskasz pewność, że Bóg ci pomoże wyjść z każdej trudnej sytuacji, zawsze możesz korzystać z tej możliwości.
Najgorsze jednak w tym jest to, że od Boga nie da się uzależnić. Od jego przedstawicieli – tak, ale od Boga – nie. Dlatego wielu ludziom Bóg wydaje się odległy i nierzeczywisty! Dlatego poszukują pośredników.

Trzeba zdać sobie sprawę z faktu, że każdy z nas SAM może kontaktować się z tym, co nazywamy BOSKOŚCIĄ. Na akceptacji tego faktu polega tolerancja. Nie o tolerancję jednak tu chodzi, ale o zdolność do samodzielnego postrzegania rzeczywistości duchowej. Trzeba zaakceptować, że ma ją każdy z nas. Na ile z niej korzysta, to tylko kwestia opanowania techniki, którą jest medytacja lub kontemplacja. Każdy z nas ma też zdolność rozróżniania i podejmowania decyzji, najlepiej zgodnych z “boskim planem”, mówiąc inaczej (językiem Huny) – z Najwyższym Dobrem. Na początku nie jest to łatwe, a więc wówczas przydaje się obecność mądrego i doświadczonego przewodnika duchowego. Potem trzeba czytać dużo duchowej literatury i medytować.

Kolejną ważną cechą, którą należy sobie wyrobić, jest zdolność odróżniania treści pozytywnych i negatywnych. Cała trudność polega na tym, że złe wcale nie jest to, co inni uznają za złe, a dobre też nie pokrywa się z cudzymi opiniami na ten temat. Kiedy to pojmiemy, okazuje się, że to, co pochodzi od Boga, co jest prawdziwe, jest jednocześnie DOBRE. A jeśli jest DOBRE, to służy jednakowo wszystkim. Takie podejście implikuje kolejne, które już nie może zostać zaakceptowane przez judeochrześcijan. I to dlatego są oni szczególnie podatni na manipulacje wszelkich interpretatorów “prawd objawionych”. W judaizmie i w chrześcijaństwie bowiem zło i dobro są relatywne, a więc zależą od interpretacji.

Polecam wszystkim to, co sam robię: myślę i medytuję nad tym, że jestem ukochanym dzieckiem Boga, że to On mnie ochrania, wspiera, obdarza wszystkim, co najlepsze. Myślę też o tym, że każdy inny człowiek też jest Jego ukochanym dzieckiem i tak samo jak ja, zasługuje na wszelkie dobra, bogactwa i błogosławieństwa.
W tym punkcie znikają konflikty między mną a innymi, znika też powód do konfliktów. Jeśli coś bowiem jest sprzeczne z czyimkolwiek realnym interesem, nie może pochodzić od Boga. Źródłem tego, co dzieli, jest egoizm, czyli stawianie swoich zachcianek ponad interesy innych, a nawet ponad swój własny interes. Trzeba być bardzo uważnym, żeby to rozróżnić. Najczęściej ludziom brak odniesienia własnych twierdzeń do PRAWDY, do boskości. To wynika z chorych wyobrażeń o Bogu i Jego Stworzeniu. Przecież nie tylko satanistom Bóg jawi się jako potworny demiurg, który stworzył najgorszy z możliwych światów. Pomieszanie wyobrażeń na temat Boga i świata jest również wynikiem braku konsekwencji w myśleniu i działaniu większości chrześcijan. Ale na tę niekonsekwencję nabierają się i inni.

Zawsze dziwiło mnie, jak to się dzieje, że ludzie, którzy wierzą w twórczą moc myśli, jednocześnie boją się złych opinii, utraty wpływów czy klientów, że oczekują nieszczęść. Jak to się dzieje, że tacy ludzie wierzą w katastroficzne przepowiednie dotyczące zakończenia istnienia tego świata? Gdyby naprawdę traktowali się serio, potrafiliby swoje lęki i obawy zastąpić pozytywnym nastawieniem. Tym niemniej, lenistwo może się wydawać bardziej atrakcyjne od pracy nad sobą. I ono jest właśnie jednym z powodów uzależniania się.

Jeśli chcemy uchronić się przed ideologią charakterystyczną dla najbardziej niebezpiecznych sekt, konieczne jest pozytywne myślenie. To zakłada podnoszenie samooceny w relacji z Bogiem.

Ideologia sekt, w których są “wybrani”, jest dość szeroko rozpowszechniona w wierzeniach społecznych, również w chrześcijańskich. Przedstawia ona życie w ciele i na ziemi jako nieszczęście, nieporozumienie, uczy pogardy do ciała, życia i do innych, zachęca do porzucenia tego świata, natomiast obiecuje, że szczęście i wszystko, co dobre, uda się osiągnąć po śmierci.

Prawdziwy prorok głosi miłość i dobroć Boga, lecz kłamstwa wielu ludziom wydają się znacznie bardziej atrakcyjne i prawdziwe. Aby im się przeciwstawić, należy nauczyć się osiągać szczęście tu, w tym życiu, na tej Ziemi. Tego “heretyckiego” podejścia nie uczy żadna sekta. Po prostu nie da się stworzyć sekty z ludzi wolnych i świadomych.

Co jakiś czas rodziny wybierających indywidualnie swą duchową drogę próbują wstrząsnąć opinią publiczną, by odstraszyć od różnych sekt religijnych, by zjednoczyć wysiłki w celu uniemożliwienia odchodzenia od tradycji. Próbowano w tym celu wykorzystać środki masowego przekazu. Po owej kampanii wielu rodziców przeraziło się i stało się jeszcze bardziej nieznośnymi dla swych pociech, które nie akceptują już starego systemu wartości. I w efekcie odstraszali tylko od tego, co zwą rodzinną miłością. A sektom dzięki takim zabiegom przybywa nowych członków. Uciekinierzy dostają w nich to, czego nie mogli się doczekać w rodzinach: szacunek i dowartościowanie.
W sektach znajdują schronienie osoby zmęczone patologią życia rodzinnego.

Sekty nie są najlepszym rozwiązaniem na duchowej ścieżce. Do sekt najczęściej trafiają psychicznie zaszczuci i niesamodzielni członkowie “wściekłych” rodzin, które nie były w stanie zaakceptować, że ich dorosłe dziecko czy rodzeństwo wybrało swoją, inną drogę. Jestem przekonany, że gdyby nie ta wściekłość i nietolerancyjność, sekty nie stałyby się schronieniem dla ludzi, którzy nie potrafili już wytrzymać presji potępienia “kochającej” rodziny. Członkowie sekt przenoszą do nich wzorce wyniesione z domu. I tak, jak w rodzinie, w sektach często szerzy się nietolerancyjność wobec wszystkich innych. Zmienia się wyznawana ideologia, ale nie zmieniają się mechanizmy i intencje działania.
Jedyną różnicą jest to, że “nasi” są górą, a ofiary przeistaczają się w prześladowców.

http://www.ezosfera.pl/leszek/artykul/65


Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie,
jaki uczynił, powołując nas na ten świat http://www.cosgan.de/images/midi/frech/a050 http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020 

Offline

 

#9 2011-08-24 16:13:00

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Fascynacja New Age.

Czym jest NA zapisujemy w innym w wątku, wróćmy zatem do fascynacji.

Według New Age świat to ogrom energii, który jest postrzegany jako całość, jako totalna sieć powiązań. Wszechświat Bóg-człowiek-Kosmos jest organizmem zespolonym, żyjącym, złożonym z ciała i duszy (energia utożsamia się z duchem). Bóg i świat, duch i materia, dusza i ciało, inteligencja i uczucia, niebo i ziemia jest traktowane jako ogromna wibracja energii, w której wszystko jest połączone i takie spojrzenie ludzi fascynuje.

Fascynujące jest, że New Age wychodzi naprzeciw potrzebom ludzi. Na uwagę zasługuje propozycja medycyny niekonwencjonalnej, leczenia całościowego, ta inność i brak zaufania do tradycyjnych naukowych metod, a właściwie do ludzi je stosujących, powoduje, że popularność ruchu jest duża. New Age proponuje metody autoterapii (BSM, Reiki), ćwiczenia na oparte na relaksacji i wizualizacji, proponuje „myślenie pozytywne” by zwalczać niską samoocenę oraz zwalczać lęk i to jest fascynujące.
Przedstawia poznanie wierzeń wschodnich i wiedzę tajemną jaką jest ezoteryka.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#10 2011-08-24 17:04:15

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13530

Re: Fascynacja New Age.

nie fascynuje mnie jako całość , jedne elementy są ciekawe inne oklepane


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#11 2011-08-24 20:48:55

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Fascynacja New Age.

Elaine napisał(a):

Lizawieta napisał(a):

Wiele osób jest zafascynowanych bytnością w sektach i choć NA nie jest typową sektą, to ma coś co nas kręci.
Piszmy co w NA jest dla nas pożyteczne, co nam się podoba i co nas facynuje.

New Age to więcej niż jedno pojęcie. Nurt NA inspiruje m.in. artystów muzyki popularnej, takich jak Jean Michel Jarre czy Enya.
Mnie interesuje przede wszystkim idea wielkich zmian, jakie mają nadejść w przyszłości choć niezbyt zgodna z moimi wyobrażeniami.

Dla mnie zmiany, to kompletna bzdura, bo nikt nie jest wstanie przewidzieć przyszłości.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#12 2011-08-24 20:51:08

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Fascynacja New Age.

Crows napisał(a):

nie fascynuje mnie jako całość , jedne elementy są ciekawe inne oklepane

Jasne, każdy wybiera, to co mu odpowiada.

Niekonwencjonalność jest ciekawa, ale nie można przewidzieć skutów.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#13 2011-09-07 07:35:30

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Fascynacja New Age.

A mnie fascynuje wiele rzeczy w NA.
Bardzo przychylnie patrzę np. na całościowe leczenie człowieka.
Zwolennicy medycyny całościowej uważają, że proces leczenia powinien być oparty na odpowiedniej diecie, zdrowym stylu życia, odpowiedniej postawie wobec choroby i środowiska otaczającego człowieka. W tych wypowiedziach widoczne jest bardziej profilaktyczne podejście niż lecznicze, ale jak widać wiele ludzi korzysta z proponowanych rad i  metod. Cieszą się one nie tylko w Polsce, ale nam najłatwiej to zauważyć, bo pośród naszego społeczeństwa wiele osób korzysta z akupresury czy akupunktury, z poradnictwa kręglarzy, homeopatii sięgającej korzeniami do Hipokratesa, bowiem są to zabiegi pochodzenia naturalnego i dobrze nam znanego ziołolecznictwa, bioenergoterapeutów.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#14 2012-05-30 18:09:01

Mezamir
Gość

Re: Fascynacja New Age.

NA to wynalazek speców od manipulacji,iluminaci/jezuici,globalizacja.Groch z kapustą i nic ponad to.
Masa bzdur i teorii wymyślanych po to by ludziom robić wodę z mózgu.

Pierwsza pomoc dla New Age’owców-Wojciech Usarzewicz
Pierwsza pomoc dla New Age’owców to humorystyczno-poważny poradnik, przeznaczony głównie dla osób rozpoczynających przygodę z ezoteryką, ale też dla osób mocno tkwiących w tematyce New Age. Książka w przystępny sposób przedstawia dziwactwa Nowej Ery i edukuje w zakresie ezoterycznego BHP, przedstawia również podstawy ezoterycznej wiedzy. Obowiązkowa pozycja dla osób zainteresowanych ezoteryką zarówno od strony praktycznej, jak i od strony teoretycznej.

Publikacja omawia między innymi:

* Problem sztucznego negowania ego – i jak to negowanie sprawia, że Ego w rzeczywistości rośnie
* Kwestie fałszywego oświecenia – i jak negatywnie wpływa to na rozwój duchowy
* Problematykę ezobiznesu i gadżetów ezoterycznych – czyli dlaczego biznes ezoteryczny czasem jest dobry, a czasem wpędza do grobu
* Problemy channelingu – na co uważać, gdy się channelinguje
* Problemy zwiazane z guru i szkołami ezoterycznymi – czyli jak Full Service i fałszywe oświecenie prowadzi do tworzenia się ezoterycznych sekt

Wszystko to i wiele więcej otoczone jest podstawami wiedzy ezoterycznej, cennymi uwagami na temat praktyki ezoterycznej i rozwoju, oraz zasadami ezoterycznego i rozwojowego BHP.

To obowiązkowa pozycja dla początkujących ezoteryków, ale też dla osób, które wpadły w sidła New Age i chcą się z tych sideł wyrwać, by móc dalej się rozwijać!

W świecie Nowej Ery – 21

Ego – 29
Gurowanie – 39
Syndrom Miłości – 49
Syndrom Rozwijającej Się Babci – 55
O otwieraniu się… – 61
Mieszanie Systemów Ezoterycznych – 69

Pogoń za dyplomami – 81

Ezoteryczne gadżety – 89

Ezobiznes – 97
Channeling – 109

Syndrom Mojszego – 127

Dzieci Indygo – 139
2012 – 145
Drobnostki Nowoerowe – 155

Fora dyskusyjne oraz kółka wzajemnej adoracji – 155

Nowy Bełkot, Ezobełkot – 157

Wymyślanie własnych systemów i symboli – 160

Ewolucja systemów – 161
Czystość i nieczystość, zakazany alkohol, czekolada i seks – 167
Wniebowstąpieni mistrzowi i organizacje kosmiczne – 172

Nie wszystko słitaśne, co duchowe – 174

Teoria bez praktyki, praktyka bez teorii – 175

Pozytywne myślenie – 177
O Aniołach – 178
O źródłach – 183
Runy i rozkłady tarota – 187

Wróżki są wśród nas – 190

Otwieranie czakramów, a w szczególności trzeciego oka – 193

Full service, czyli wszystko na raz – 195
Rozwój duchowy – skrócony schemat – 198

Ucieczka od ciemnej strony ezoteryki – 201
Boski pokarm, czyli odżywianie się praną – 203
Krytyka New Age – 204
Inne drobnostki – 207
Subiektywna prawda? – 209

Podstawy ezoterycznego BHP – 221

Energetyczne problemy Nowej Ery – 228

W obronie Twojej ścieżki – 233
Słowniczek pojęć – 244
http://ezokultus.eu/p/pierwsza-pomoc-dl … eowcow/288

 

#15 2012-05-30 19:07:00

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Fascynacja New Age.

Ja ciągle jestem zafascynowany samym zjawiskiem "New Age" i to nawet na tyle, że nie muszę wklejać kilometrowych cytatów, Viki img/smilies/wink
New Age = sekty ? Łołh ... no niezupełnie. New Age to raczej ruch kulturowy a nie religijny. Imo właśnie zbyt często i mylnie zawęża się pojęcie na użytek danych formuł oraz teorii.
Formalnie New Age narodziło się w Stanach (również nie do końca prawda), poprzedzane w 60 latach alternatywną falą w muzyce, jako wielopostaciowe i wielowymiarowe zjawisko, również adaptujące (bądź zafascynowane) filozofię wschodu, dotyczącą m.in. kultur jak i systemów wartości.

Ostatnio edytowany przez Abesnai (2012-05-30 19:07:32)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#16 2012-05-30 19:17:39

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Fascynacja New Age.

Ja myślę, że to musi być coś nowego, świeżego, innego, bliższego życiu, stąd fascynacja. Religie nie są 'złe', ale skostniałe, na bazie sprzed stek i tysięcy lat, co prawda też ewoluują, ale w żółwim tempie, zdecydowanie za życiem nie nadążają. A ludzie, jak zawsze chcieliby, zrozumieć, wiedzieć i poczuć. New Age oferuje więcej, inaczej, pełniej (tak z grubsza, bo nie znam tego ruchu). Myślę, że człowiek poszukujący, ale rzeczywiście poszukujący, nie leniwy mentalnie i otwarty, może wiele zyskać. Tak samo jak z religii, o ile nie zamknie się w tym uwarunkowaniu i nie zacznie po prostu 'ślepo' podążać, bazując na naśladownictwie...

Zalecałabym umiar z korzystania z jakichkolwiek 'narzędzi' rozwoju... img/smilies/wink


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#17 2012-05-30 20:13:51

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Fascynacja New Age.

Liduś, no ale to ciągle ani nowe, ani świeże, tylko sztucznie "przetworzone" (nie dzięki ewolucjonizmowi), podobnie jak i setki innych nurtów img/smilies/wink Ruch, jak to określiłaś, w pełni natomiast wpasowuje się w pojęcie konformizmu img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez Abesnai (2012-05-30 22:25:35)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#18 2012-05-30 22:21:41

Krzysiek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 3755

Re: Fascynacja New Age.

New Age (pol. Nowa Era) – alternatywny, antyhierarchiczny, postmodernistyczny ruch społeczno-kulturowy o nieformalnym charakterze poruszający zagadnienia metafizyczne, ekologiczne i strukturalistyczne.

Przytaczam znakomitą syntezę ruchu.

Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/d,55

NEW AGE [ang.], Nowa Era, Era Wodnika, ruch zapoczątkowany przez weteranów kontrkultury lat 60., rozwinięcie podstawowych wątków młodzieżowej rebelii tamtych czasów i próba przeniesienia ich w realia schyłku XX w.
Ideologowie New Age twierdzą, korzystając z przepowiedni teozofów, że wraz z przesunięciem się punktu wiosennej równonocy ze znaku Ryb do znaku Wodnika nastąpi kres epoki konfliktów i nastanie era braterstwa wszystkich żyjących istot.
Ruch New Age jest negatywną reakcją na dominację technologii i instrumentalnego traktowania człowieka.
Przeciwstawia się jednocześnie współczesnemu pragmatyzmowi i wierze w cywilizacyjny postęp, proponując w zamian zwrócenie się ku mistyce i kultywowaniu idei kosmicznej harmonii.
New Age podważa wartości tradycyjnego humanizmu oraz koncepcji religijnych, które przyznają człowiekowi panowanie nad światem.
Jest kontrpropozycją wobec oficjalnie działających Kościołów, instytucji naukowych i wychowawczych.
Ruch New Age odwraca się od tradycji judeochrześcijańskiej i całej spuścizny racjonalizmu, afirmując religie i filozofie orientalne (np. buddyzm, zen, krysznaityzm) oraz intuicję jako najwłaściwszy sposób poznawania rzeczywistości.
Najważniejsze jest przekonanie o jednakowej wartości wszystkich kultur
. Ideologia New Age jest konglomeratem wielu koncepcji filoz., religijnych i naukowych.
Oprócz popularyzatorów ruchu, takich jak M. Fergusson, F. Capra czy Sh. MacLaine, za duchowych patronów New Age uznaje m.in. filozofa J. Krishnamurtiego, psychologa C.G. Junga, twórcę antropozofii R. Steinera, pisarza A. Huxleya. [MNEP PWN 2000]

Ostatnio edytowany przez Krzysiek (2012-05-30 22:26:07)


"ŚWIADOMOŚĆ  jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć, iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr, kiedy n i e wieje."


_________________
Z Foresta Gump`a"

Offline

 

#19 2012-05-30 22:29:14

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Fascynacja New Age.

Nic praktycznie dodać, nic ująć img/smilies/smile Racjonalista to dobre źródło informacji (jedno z moich ulubionych) zwłaszcza, że sami opierają się w tym przypadku o Multimedialną Nowa Encyklopedię Powszechną PWN , źródło z gruntu wiarygodne i miarodajne img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez Abesnai (2012-05-30 22:29:39)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#20 2012-05-31 06:26:24

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Fascynacja New Age.

Abesnai napisał(a):

Liduś, no ale to ciągle ani nowe, ani świeże, tylko sztucznie "przetworzone" (nie dzięki ewolucjonizmowi), podobnie jak i setki innych nurtów img/smilies/wink Ruch, jak to określiłaś, w pełni natomiast wpasowuje się w pojęcie konformizmu img/smilies/smile

Wiesz co, wcale nie, moim zdaniem img/smilies/smile.

'Nowe, świeże' w takim sensie, że takie, które wyszło z 'klatki' uwarunkowań religijnych, po prostu. Od tysięcy lat jesteśmy uwarunkowani religiami, które stworzyły dość ciasną 'klatkę' i zabraniają wszystkiego, co niereligijne, bam piętnują to.

A tu nagle się okazuje, że jak się człowiek zdecyduje opuścić tę 'klatkę', życie jest piękniejsze, można wszystko, można złapać kontakt z 'drugą stroną', można zrozumieć więcej i pełniej kochać, po prostu.

To, po tych tysiącach lat klatki, niewątpliwie 'nowe i świeże' img/smilies/smile.

Nie znam ruchu New Age, ale powiedz mi, gdzie Ty widzisz jakieś 'sztuczne przetwarzanie' i czego? Przecież to, co religie twierdzą, jest dokładnie tak samo 'sztucznie przetworzone' na bazie ludzkiego zrozumienia (z tym, że w 'klatce' uwarunkowań religijnych bazuje się na zrozumieniu sprzed tysiącleci, to jeszcze bardziej zacieśnia tę 'klatkę'... img/smilies/wink).


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo