Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#1 2011-09-07 22:05:59

kaszel
Zbanowany
Zarejestrowany: 2011-06-09
Posty: 1225

Uwarunkowania

To jest chyba moda taka pisanie o Uwarunkowaniach, chcialbym wiec dowiedziec sie dlaczego jestesmy uwarunkowani i skad te uwarunkowania sie wziely, moze jakies Teorie img/smilies/smile

Pozdrawiam

Offline

 

#2 2011-09-08 07:22:43

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13929

Re: Uwarunkowania

ci którzy najwiecej pisza o uwarunkowaniach sami maja z tym problem , zauważają klatke a nie wiele mogą z nią uczynić , lepiej ptaszkowi w klatce , który nie wie jak jest po za nia , przesrane ma ptaszek w klatce , który wie jak jest po za klatka ale nie wie jak sie z niej wydostać


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#3 2011-09-08 08:32:20

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Uwarunkowania

Uwarunkowanie to przyjęcie prawd, dzięki którym żyjemy. Rodzi się w rzeczywistości materialnej, gdyż ta zaciemnia Prawdę i każe człowiekowi postrzegać wszystko osobno i tak, jak może to zrobić materialnymi oczyma (i innymi zmysłami). Zatem zaczyna się wraz z narodzinami człowieka i ma jakby 2 'tory': materialny i nie materialny.

W materialnym to po prostu wnioski na bazie doświadczania materialnego życia. Samo materialne ciało warunkuje człowieka tak, że musi on jeść, pić, odpoczywać itd, gdyż jest tak skonstruowane, że potrzebuje 'ładować akumulatory'.

Także same doświadczenia życiowe człowieka warunkują: raz dotkniesz gorącego żelazka i sparzysz się, więcej tego świadomie nie zrobisz, nabędziesz świadomości, że to boli i będziesz tego unikać.

Natomiast uwarunkowania psychiczne są bardziej skomplikowane i nie zawsze służą człowiekowi jak te fizyczne. To po prostu wiara. Ona jest podstawa życia człowieka i niekoniecznie musi dotyczyć Boga (choć słowo to, na skutek uwarunkowania, wielu kojarzy się tylko z Bogiem). Człowiek wierzy w wiele rzeczy, aczkolwiek nie zawsze sobie to uświadamia. Wierzy, że jak wyjdzie z domu, nie wpadnie pod samochód, że jak pójdzie spać, to rano się obudzi itd. Dzięki temu (i tej nie zawsze uświadomionej wierze) buduje swoje pozytywne podejście do życia i rozwija się oraz doświadcza go.

Człowiek potrafi wierzyć w wiele najróżniejszych spraw i jest z natury rzeczy uwarunkowany zgodnie z kulturą, obyczajami, poziomem rozwoju, modą itd i (głównie) religiami, gdyż ta dotyka problemu niepoznawalnego racjonalnie. Mało tego, przyjście na świata w rodzinie już uwarunkowanej religijnie narzuca takie samo uwarunkowanie narodzonemu dziecku. Ono nie wybiera swojej religii, wpaja mu się od urodzenia, w co ma wierzyć i, dopóki sam się nad problemem nie zastanowi, będzie trwał w tym uwarunkowaniu, nie zdając sobie z niego sprawy.

A religie maja to do siebie, że każda z nich twierdzi, iż zna 'jedynie słuszną' drogę do Boga i Jego rozumienie (coś dużo dziś mamy tych 'jedynie słusznych' dróg img/smilies/wink). Człowiek silnie uwarunkowany religijnie dopasowuje się po prostu do pewnego (jednego z wielu) rozumienia tego, co nazwał Boskością. I tylko w to wierzy, bo jest uwarunkowany, że jak uwierzy w coś innego, to zbrata się z szatanem.

A ponieważ życie ludzkie opiera się na urzeczywistnianiu tego, w co człowiek wierzy, to, w co nie wierzy, po prostu dla niego nie istnieje. Ale dla niego, bo nie jest to dowód na to, ze faktycznie coś nie istnieje.

I takim oto sposobem ci, którzy wierzą temu, co religia i kościół mówią, nie są w stanie zobaczyć tego, co widzą ci, którzy nie są uwarunkowani religijnie.

Ale i ci drudzy, którzy np. mają kontakt z ludzkimi duszami i potrafią widzieć energie, również są uwarunkowani. Cokolwiek rozumieją (widzą, słyszą, czują) i tak przechodzi przez ludzki umysł i rozumiane jest na bazie aktualnych doświadczeń tego człowieka; inaczej nic by nie zrozumiał. To musi przejść przez filtr jego pojmowania.

A to wszystko dlatego, że rzeczywistość materialna jest subiektywna, bo z założenia uwarunkowana. WSZYSTKO jest uwarunkowane choćby samą materią, która siłą rzeczy narzuca postrzeganie bardzo ograniczone.

Oczywiście ma to swój cel, ale nie wiem, czy w tym temacie on się zmieści?...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#4 2011-09-08 12:10:04

Szymon
Heretyk i Buntownik z wyboru
Zarejestrowany: 2011-02-19
Posty: 4984

Re: Uwarunkowania

autor tego wątku nawet zauważył w innym, że chrześcijaństwo jest NAJMĄDRZEJSZĄ religią :black2:
zaczynam coraz bardziej wątpić w to, że Imladis jest Forum dla ludzi myślących....spora rzesza Forumowiczów jawnie temu zaprzecza próbując nieudolnie wyśmiewać teorie innych, sami bladego pojęcia nie mając o czym próbują dyskutować, swoją edukację kończąc na zmanipulowanej tysiące razy Biblii i wykładni kapłanów "jedynych prawdziwych" - żenada po prostu

Ostatnio edytowany przez Szymon (2011-09-08 12:13:19)

Offline

 

#5 2011-09-08 12:30:39

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Uwarunkowania

Szymon, to, jaki masz stosunek do ludzi uwarunkowanych religijnie, świadczy o poziomie Twojego rozwoju duchowego... (sorry...img/smilies/wink)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#6 2011-09-08 12:31:48

kaszel
Zbanowany
Zarejestrowany: 2011-06-09
Posty: 1225

Re: Uwarunkowania

Crows napisał(a):

ci którzy najwiecej pisza o uwarunkowaniach sami maja z tym problem , zauważają klatke a nie wiele mogą z nią uczynić , lepiej ptaszkowi w klatce , który nie wie jak jest po za nia , przesrane ma ptaszek w klatce , który wie jak jest po za klatka ale nie wie jak sie z niej wydostać

zalezy co uwazamy za Uwarunkowanie, bo kazdy widzi co innego w Uwarunkowaniach

fizyczne: nie potrafie wzniesc sie jak ptak i latac...
psychiczne: nie potrafie myslami przesuwac przedmiotow...

to sa dla mnie Uwarunkowania


Lidka napisał(a):

Uwarunkowanie to przyjęcie prawd, dzięki którym żyjemy. Rodzi się w rzeczywistości materialnej, gdyż ta zaciemnia Prawdę i każe człowiekowi postrzegać wszystko osobno i tak, jak może to zrobić materialnymi oczyma (i innymi zmysłami). Zatem zaczyna się wraz z narodzinami człowieka i ma jakby 2 'tory': materialny i nie materialny.

Co masz na mysli widziec Osobno a co razem?


Lidka napisał(a):

W materialnym to po prostu wnioski na bazie doświadczania materialnego życia. Samo materialne ciało warunkuje człowieka tak, że musi on jeść, pić, odpoczywać itd, gdyż jest tak skonstruowane, że potrzebuje 'ładować akumulatory'.

Marzy ci sie niesmiertelnosc img/smilies/smile


Lidka napisał(a):

Także same doświadczenia życiowe człowieka warunkują: raz dotkniesz gorącego żelazka i sparzysz się, więcej tego świadomie nie zrobisz, nabędziesz świadomości, że to boli i będziesz tego unikać.

nie widze tego jako Uwarunkowania ale zdobywanie wiedzy o tym swiecie.




Lidka napisał(a):

Natomiast uwarunkowania psychiczne są bardziej skomplikowane i nie zawsze służą człowiekowi jak te fizyczne. To po prostu wiara. Ona jest podstawa życia człowieka i niekoniecznie musi dotyczyć Boga (choć słowo to, na skutek uwarunkowania, wielu kojarzy się tylko z Bogiem). Człowiek wierzy w wiele rzeczy, aczkolwiek nie zawsze sobie to uświadamia. Wierzy, że jak wyjdzie z domu, nie wpadnie pod samochód, że jak pójdzie spać, to rano się obudzi itd. Dzięki temu (i tej nie zawsze uświadomionej wierze) buduje swoje pozytywne podejście do życia i rozwija się oraz doświadcza go.

Czlowiek dopasowuje sie do tej rzeczywistosci.

Lidka napisał(a):

Człowiek potrafi wierzyć w wiele najróżniejszych spraw i jest z natury rzeczy uwarunkowany zgodnie z kulturą, obyczajami, poziomem rozwoju, modą itd i (głównie) religiami, gdyż ta dotyka problemu niepoznawalnego racjonalnie. Mało tego, przyjście na świata w rodzinie już uwarunkowanej religijnie narzuca takie samo uwarunkowanie narodzonemu dziecku. Ono nie wybiera swojej religii, wpaja mu się od urodzenia, w co ma wierzyć i, dopóki sam się nad problemem nie zastanowi, będzie trwał w tym uwarunkowaniu, nie zdając sobie z niego sprawy.

Wiara nie jest Uwarunkowaniem tylko proba odpowiedzi na pytania ktore nas nurtuja.


Lidka napisał(a):

A religie maja to do siebie, że każda z nich twierdzi, iż zna 'jedynie słuszną' drogę do Boga i Jego rozumienie (coś dużo dziś mamy tych 'jedynie słusznych' dróg img/smilies/wink). Człowiek silnie uwarunkowany religijnie dopasowuje się po prostu do pewnego (jednego z wielu) rozumienia tego, co nazwał Boskością. I tylko w to wierzy, bo jest uwarunkowany, że jak uwierzy w coś innego, to zbrata się z szatanem.

tu mamy doczynienia ignorancja innych opcji ale to tez nie Uwarunkowanie.

Lidka napisał(a):

A ponieważ życie ludzkie opiera się na urzeczywistnianiu tego, w co człowiek wierzy, to, w co nie wierzy, po prostu dla niego nie istnieje. Ale dla niego, bo nie jest to dowód na to, ze faktycznie coś nie istnieje.

wiem co masz na mysli i zgadzam sie z Toba.


Lidka napisał(a):

I takim oto sposobem ci, którzy wierzą temu, co religia i kościół mówią, nie są w stanie zobaczyć tego, co widzą ci, którzy nie są uwarunkowani religijnie.

Tu sie niezgadzam poniewaz, kazdy ma swoj rozum i oczy i kazdy moze przeanalizowac to co mowia religie i uznac to za bliskie prawdy lub nie. Tylko dzieci sa az tak ufne ze wierza jeszcze w sw mikolaja.

Lidka napisał(a):

Ale i ci drudzy, którzy np. mają kontakt z ludzkimi duszami i potrafią widzieć energie, również są uwarunkowani. Cokolwiek rozumieją (widzą, słyszą, czują) i tak przechodzi przez ludzki umysł i rozumiane jest na bazie aktualnych doświadczeń tego człowieka; inaczej nic by nie zrozumiał. To musi przejść przez filtr jego pojmowania.

Tak pojmowanie jest u jednego mniejsze u drugiego wieksze


Lidka napisał(a):

A to wszystko dlatego, że rzeczywistość materialna jest subiektywna, bo z założenia uwarunkowana. WSZYSTKO jest uwarunkowane choćby samą materią, która siłą rzeczy narzuca postrzeganie bardzo ograniczone.

rzeczywitosc jest jaka jest, to nasze postrzeganie jej jest wiecej subjektywne niz objektywne img/smilies/smile bo latwiej jest uciekac sie do iluzji na temat rzeczywistosci niz analizowac ja objektywnie np jak Einstein.

Lidka napisał(a):

Oczywiście ma to swój cel, ale nie wiem, czy w tym temacie on się zmieści?...

Zadalbym sobie najpierw pytanie, czy to ze jestem czlowiekiem i odbieram, pojmuje rzeczywistosc w sposob ludzki, czlowieczy jest Uwarunkowaniem? przeciez nie zmienie tego ze jestem czlowiekiem do usranej smierci i poniej moze tez nie img/smilies/smile


z chcecia poslucham twojej Teori

Offline

 

#7 2011-09-08 13:02:29

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Uwarunkowania

kaszel napisał(a):

fizyczne: nie potrafie wzniesc sie jak ptak i latac...
psychiczne: nie potrafie myslami przesuwac przedmiotow...

to sa dla mnie Uwarunkowania

Do Twojego zdania dodaj: gdyż człowiek jest tak zbudowany, że nie wzniesie się jak ptak, a do drugiego - bo nie wierzę, że to jest możliwe, mam inne dośwaidczenia i one uwarunkowały moja niewiarę w to..

kaszel napisał(a):

Lidka napisał(a):

Uwarunkowanie to przyjęcie prawd, dzięki którym żyjemy. Rodzi się w rzeczywistości materialnej, gdyż ta zaciemnia Prawdę i każe człowiekowi postrzegać wszystko osobno i tak, jak może to zrobić materialnymi oczyma (i innymi zmysłami). Zatem zaczyna się wraz z narodzinami człowieka i ma jakby 2 'tory': materialny i nie materialny.

Co masz na mysli widziec Osobno a co razem?

Kaszel, tak naprawdę to jesteśmy jednością i wszystko jest energią połączoną, takim 'jednym organizmem', jedną całością. Ale to, co materialne, wibruje na tak niskich obrotach, że stwarza wrażenie osobności: że każdy człowiek jest osobny, że przedmioty są osobne i niezależne, że to, czego materialne oko (przystosowane do postrzegania na takim właśnie poziomie) nie widzi, czyli tej przestrzeni pomiędzy osobnymi obiektami, nie istnieje.

Tymczasem jak zmieni się perspektywę, widać wyraźnie, że to tylko złudzenie. Mikroskop elektronowy pokaże nawet 'kwitnące życie' w 'martwym', jak nam się zdaje, kamieniu.

Patrząc z perspektywy naszej duchowości, można tę łączność wszystkiego ze wszystkim dostrzec.

kaszel napisał(a):

Lidka napisał(a):

W materialnym to po prostu wnioski na bazie doświadczania materialnego życia. Samo materialne ciało warunkuje człowieka tak, że musi on jeść, pić, odpoczywać itd, gdyż jest tak skonstruowane, że potrzebuje 'ładować akumulatory'.

Marzy ci sie niesmiertelnosc img/smilies/smile

Nie, nie marzy mi się, ja to po prostu WIEM.

kaszel napisał(a):

Lidka napisał(a):

Także same doświadczenia życiowe człowieka warunkują: raz dotkniesz gorącego żelazka i sparzysz się, więcej tego świadomie nie zrobisz, nabędziesz świadomości, że to boli i będziesz tego unikać.

nie widze tego jako Uwarunkowania ale zdobywanie wiedzy o tym swiecie.

Owszem. Na Ziemi i w ciele człowieka nabywasz wiedzy, a za jej pośrednictwem świadomości życia. Ale to są uwarunkowania jednocześnie, gdyż cała nasza rzeczywistość składa się z takowych. A podany przeze mnie przykład żelazka jest bardzo dobry. Pomiń wiedzę (ta przyszłaby na odpowiednim etapie i zanim by przyszła, już byłbyś uwarunkowany, że gorące parzy, dokładnie jak pies albo malutkie dziecko, które to żadnej wiedzy nie ma mieć prawa, bo ich umysłowość nie jest rozwinięta).



kaszel napisał(a):

Lidka napisał(a):

Natomiast uwarunkowania psychiczne są bardziej skomplikowane i nie zawsze służą człowiekowi jak te fizyczne. To po prostu wiara. Ona jest podstawa życia człowieka i niekoniecznie musi dotyczyć Boga (choć słowo to, na skutek uwarunkowania, wielu kojarzy się tylko z Bogiem). Człowiek wierzy w wiele rzeczy, aczkolwiek nie zawsze sobie to uświadamia. Wierzy, że jak wyjdzie z domu, nie wpadnie pod samochód, że jak pójdzie spać, to rano się obudzi itd. Dzięki temu (i tej nie zawsze uświadomionej wierze) buduje swoje pozytywne podejście do życia i rozwija się oraz doświadcza go.

Czlowiek dopasowuje sie do tej rzeczywistosci.

Nie, człowiek tworzy tę rzeczywistość.

kaszel napisał(a):

Lidka napisał(a):

Człowiek potrafi wierzyć w wiele najróżniejszych spraw i jest z natury rzeczy uwarunkowany zgodnie z kulturą, obyczajami, poziomem rozwoju, modą itd i (głównie) religiami, gdyż ta dotyka problemu niepoznawalnego racjonalnie. Mało tego, przyjście na świata w rodzinie już uwarunkowanej religijnie narzuca takie samo uwarunkowanie narodzonemu dziecku. Ono nie wybiera swojej religii, wpaja mu się od urodzenia, w co ma wierzyć i, dopóki sam się nad problemem nie zastanowi, będzie trwał w tym uwarunkowaniu, nie zdając sobie z niego sprawy.

Wiara nie jest Uwarunkowaniem tylko proba odpowiedzi na pytania ktore nas nurtuja.

Owszem. I jak tej próbie uwierzysz, warunkujesz się prawdami, w które uwierzyłeś.

kaszel napisał(a):

Lidka napisał(a):

A religie maja to do siebie, że każda z nich twierdzi, iż zna 'jedynie słuszną' drogę do Boga i Jego rozumienie (coś dużo dziś mamy tych 'jedynie słusznych' dróg img/smilies/wink). Człowiek silnie uwarunkowany religijnie dopasowuje się po prostu do pewnego (jednego z wielu) rozumienia tego, co nazwał Boskością. I tylko w to wierzy, bo jest uwarunkowany, że jak uwierzy w coś innego, to zbrata się z szatanem.

tu mamy doczynienia ignorancja innych opcji ale to tez nie Uwarunkowanie.

To jest efekt uwarunkowania. Ignorancja rodzi się na jego bazie: człowiek nie przyjmie nic innego niż to, w co sam uwierzył (czym się uwarunkował lub został uwarunkowany) wcześniej.

kaszel napisał(a):

Lidka napisał(a):

A ponieważ życie ludzkie opiera się na urzeczywistnianiu tego, w co człowiek wierzy, to, w co nie wierzy, po prostu dla niego nie istnieje. Ale dla niego, bo nie jest to dowód na to, ze faktycznie coś nie istnieje.

wiem co masz na mysli i zgadzam sie z Toba.

A to bardzo się cieszę img/smilies/smile

kaszel napisał(a):

Lidka napisał(a):

I takim oto sposobem ci, którzy wierzą temu, co religia i kościół mówią, nie są w stanie zobaczyć tego, co widzą ci, którzy nie są uwarunkowani religijnie.

Tu sie niezgadzam poniewaz, kazdy ma swoj rozum i oczy i kazdy moze przeanalizowac to co mowia religie i uznac to za bliskie prawdy lub nie. Tylko dzieci sa az tak ufne ze wierza jeszcze w sw mikolaja.

To tylko teoria. W praktyce zmienić uwarunkowanie (pozbyć się go) jest bardzo trudnym procesem i rzadko kogo na nie stać. Spójrz na samego siebie, jak łatwo przychodzi Ci negowanie moich prawd. Tylko dlatego, ze Ty jesteś uwarunkowany czymś innym i nie uznajesz tego, co pisze, za prawdę (choćby nie wiem, jak logiczne było img/smilies/wink).

Kaszel, zmiana uwarunkowania skutkuje automatycznie zmiana poglądów na życie. Ile znalazłeś osób na tym forum, które zmieniły swoje poglądy dzięki wypowiedziom innych osób?... img/smilies/wink


kaszel napisał(a):

Lidka napisał(a):

A to wszystko dlatego, że rzeczywistość materialna jest subiektywna, bo z założenia uwarunkowana. WSZYSTKO jest uwarunkowane choćby samą materią, która siłą rzeczy narzuca postrzeganie bardzo ograniczone.

rzeczywitosc jest jaka jest, to nasze postrzeganie jej jest wiecej subjektywne niz objektywne img/smilies/smile bo latwiej jest uciekac sie do iluzji na temat rzeczywistosci niz analizowac ja objektywnie np jak Einstein.

Problem w tym, ze Einstein miał odnośnik w uwarunkowaniach... Prawa fizyki to nic innego jak określenie tych fizycznych uwarunkowań. One są obiektywne tylko dla Ziemi, bo już kawałek wyżej tracą swoja obiektywność, bo i przyciąganie ziemskie jest mniejsze. A w sferze duchowej w ogóle nie istnieją. Życie to przecież nie tylko jedna, niewielka planeta, nie sądzisz?

kaszel napisał(a):

Lidka napisał(a):

Oczywiście ma to swój cel, ale nie wiem, czy w tym temacie on się zmieści?...

Zadalbym sobie najpierw pytanie, czy to ze jestem czlowiekiem i odbieram, pojmuje rzeczywistosc w sposob ludzki, czlowieczy jest Uwarunkowaniem? przeciez nie zmienie tego ze jestem czlowiekiem do usranej smierci i poniej moze tez nie img/smilies/smile


z chcecia poslucham twojej Teori

Moja teorię możesz wyczytać w wielu innych wątkach (prześledź choćby dzisiejsze, już pisałam na ten temat).

A w kwestii twoich pytań - owszem, to jest uwarunkowanie. Celowe, tak ma być, więc nie przejmuj się, że nie potrafisz inaczej postrzegać img/smilies/wink. I, oczywiście, tego uwarunkowania nie zmienisz, będziesz człowiekiem do końca.

Natomiast zmieniać możesz poglądy i po właśnie jesteś człowiekiem, żeby się rozwijać i je zmieniać, 'łamać' uwarunkowania psychologiczne (ale najpierw musiałbyś je widzieć i chcieć je zmienić).


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#8 2011-09-08 13:20:01

kaszel
Zbanowany
Zarejestrowany: 2011-06-09
Posty: 1225

Re: Uwarunkowania

Lidka napisał(a):

Kaszel, tak naprawdę to jesteśmy jednością i wszystko jest energią połączoną, takim 'jednym organizmem', jedną całością. Ale to, co materialne, wibruje na tak niskich obrotach, że stwarza wrażenie osobności: że każdy człowiek jest osobny, że przedmioty są osobne i niezależne, że to, czego materialne oko (przystosowane do postrzegania na takim właśnie poziomie) nie widzi, czyli tej przestrzeni pomiędzy osobnymi obiektami, nie istnieje.

No jesli jestesmy jednoscia Lidzia, to czemu ty jestes przy swoim kompie a ja przy swoim.


Lidka napisał(a):

Nie, człowiek tworzy tę rzeczywistość.

Fajnieby bylo, gdyby tak bylo to wymarzyl bym sobie milion euro ale tak nie jest musze sie dopasowac i isc do pracy img/smilies/wink

Offline

 

#9 2011-09-08 13:37:47

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Uwarunkowania

Uwarunkowanie to kierowanie się czymś..np. zasadami, sugerowanie się czymś - jakimiś "prawdami".
Aby był efekt musi do czegoś dojść - to też jest warunek.
Warunek byśmy odpowiadali w ten a nie inny sposób to określona treść wpisów.
Wszędzie jak się nie rozjerzeć są uwarrunkkowania gdyż wszystko jest zależne od siebie.
Zależne czyli uwarunkowane.
Jeśli zdarzy się to i to, to nastapi to i to.
Jest to warunek i względność zarazem.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#10 2011-09-08 13:54:28

kaszel
Zbanowany
Zarejestrowany: 2011-06-09
Posty: 1225

Re: Uwarunkowania

wszystko ma swoja przyczyne,

moze zapytam innaczej, jesli swiat i ludzie to iluzja no skad te iluzje sie wziely,

Offline

 

#11 2011-09-08 14:09:13

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Uwarunkowania

kaszel napisał(a):

Lidka napisał(a):

Kaszel, tak naprawdę to jesteśmy jednością i wszystko jest energią połączoną, takim 'jednym organizmem', jedną całością. Ale to, co materialne, wibruje na tak niskich obrotach, że stwarza wrażenie osobności: że każdy człowiek jest osobny, że przedmioty są osobne i niezależne, że to, czego materialne oko (przystosowane do postrzegania na takim właśnie poziomie) nie widzi, czyli tej przestrzeni pomiędzy osobnymi obiektami, nie istnieje.

No jesli jestesmy jednoscia Lidzia, to czemu ty jestes przy swoim kompie a ja przy swoim.

Bo tak został ten materialny świat materialny skonstruowany, żeby były odległości i czas, którym się je określa (w praktyce, chodzi o przejście od jednego obiektu do drugiego, w teorii można podać w metrach czy kilometrach).

Obawiam się, że cokolwiek tu napiszę, nie będziesz skłonny chcieć pojąć, że z rzeczywistości niematerialnej jest zupełnie inny 'obraz' sytuacji...

kaszel napisał(a):

Lidka napisał(a):

Nie, człowiek tworzy tę rzeczywistość.

Fajnieby bylo, gdyby tak bylo to wymarzyl bym sobie milion euro ale tak nie jest musze sie dopasowac i isc do pracy img/smilies/wink

Jeśli Twojej duszy jest potrzebna okoliczność, w której byś doświadczył wygrania ogromnej sumy pieniędzy, to wygrasz ją img/smilies/wink. Ale wiedz, że pieniądze nie są jej potrzebne, ona składa się, o ile tak można powiedzieć, z uczuć.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#12 2011-09-08 14:15:04

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Uwarunkowania

kaszel napisał(a):

wszystko ma swoja przyczyne,

moze zapytam innaczej, jesli swiat i ludzie to iluzja no skad te iluzje sie wziely,

Część iluzji tworzymy sami..powstają w naszych umysłach.
Tylko jakim cudem iluzja potrafi zadawać ból?
To dopiero ciekawa sprawa.
A jak ona powstała..mamy na razie tylko teorie.
Częściowo potwierdzone przez naukę.

Ostatnio edytowany przez Nebogipfel (2011-09-08 14:15:44)


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#13 2011-09-08 14:17:44

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Uwarunkowania

Iluzja potrafi sprawiać ból, bo myśl ludzka jest stwórcza, z czego nie wszyscy (a może nawet rzadko kto) zdają sobie sprawę. Więc jeśli w myślach stworzysz sytuację, która ten ból zadaje i uwierzysz w nią, doświadczysz tego bólu, jakby ta sytuacja rzeczywiście miała miejsce.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#14 2011-09-08 14:20:39

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Uwarunkowania

Skąd wiadomo, że rzeczywiście miała miejsece?


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#15 2011-09-08 14:55:48

kaszel
Zbanowany
Zarejestrowany: 2011-06-09
Posty: 1225

Re: Uwarunkowania

Lidzia no poprostu Fakty mowia co innego ze jednoscia nie jestesmy, kazdy rodzi sie osobno i umiera osobno
i po smierci z pewnoscia jednoscia tez nie bedziemy czyli splatani ze kazdy mysli tak samo i kazdy wie co ten drugi mysli bo to by oznaczalo brak wolnosci.. co gorsze brak osobowosci.. czyli maslo maslane
a przeciez skas te osobowosci czy plan na osoby sie wziol i z pewnoscia nie z jednosci..

Ostatnio edytowany przez kaszel (2011-09-08 14:56:50)

Offline

 

#16 2011-09-08 14:57:06

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Uwarunkowania

Ale mamy wspólnych przodków niezależnie czy to małpy czy Adam i Ewa czy też Adam i Ewa jako małpy.
img/smilies/big_smile

Jesteśmy wypadkową ich genów.
No i gatunek mamy wspólny.

Ostatnio edytowany przez Nebogipfel (2011-09-08 14:58:37)


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#17 2011-09-08 15:04:31

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Uwarunkowania

Nebogipfel napisał(a):

Skąd wiadomo, że rzeczywiście miała miejsece?

Nebo, jakby miała miejsce.

Prosty przykład: ktoś nam mówi, ze widział naszą ukochaną (czy ukochanego) w objęciach innej osoby w scenie jednoznacznej: namiętnie się całowali. Wierzymy tej osobie, cho,c nie mamy pojęcia, czy ta sytuacja rzeczywiście miała miejsce. Wracamy do domu i zaczynamy rozmyślać. Im więcej myślimy, tym bardziej cierpimy, wyobrażamy sobie, że to już koniec, że on (ona) nas zdradził(a), nie kocha nas itd. I ma miejsce sytuacja jak z dowcipu o sekatorze.

Sąsiad (dość daleko umiejscowiony) potrzebuje sekatora i idzie pożyczyć go. A po drodze zastanawia się: Ale on mi nie pożyczy, bo ostatnio coś takiego powiedział... Eeee, nie, pożyczy, przecież nie zepsuję mu... Nie, psia kość, nie pożyczy, bo to taki chciwiec... Eee, a może pożyczy?... A, gdzie tam, ostatnio mnie zwyzywał, jak chciałem pożyczyć kosiarkę... itd

Całą drogę rozmyśla i nie jest pewien, ale zaczyna się denerwować. Jak w końcu dochodzi do drzwi sąsiada, jest już tak 'nakręcony' swoimi myślami, że jak sąsiad otwiera drzwi, on kwituje stworzoną w myślach sytuację słowami: Wiesz co, ja p....ę twój sekator i ciebie też!.

Ani w jednym, ani w drugim przypadku sytuacja nie zaistniała w rzeczywistości. W pierwszym przypadku jednak stworzone zostało źródło cierpienia, w drugim złości. Bo myśl jest stwórcza i to, co myślimy, istnieje dla nas realnie. Reakcja jest dokładnie taka sama jak po rzeczywistej sytuacji.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#18 2011-09-08 15:07:15

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Uwarunkowania

kaszel napisał(a):

Lidzia no poprostu Fakty mowia co innego ze jednoscia nie jestesmy, kazdy rodzi sie osobno i umiera osobno
i po smierci z pewnoscia jednoscia tez nie bedziemy czyli splatani ze kazdy mysli tak samo i kazdy wie co ten drugi mysli bo to by oznaczalo brak wolnosci.. co gorsze brak osobowosci.. czyli maslo maslane
a przeciez skas te osobowosci czy plan na osoby sie wziol i z pewnoscia nie z jednosci..

Kaszelku, ta wielość tworzy jedność.

Osobowości nie stracisz, nie bój się, postrzeganie wszystkiego takim, jakim jest (jako 'jednego organizmu') nie znaczy, że traci się osobowość, to w ogóle nie koliduje, ale jako człowiek możesz mieć problem ze zrozumieniem tego. Po prostu się nie przejmuj, tu nie jest Ci to potrzebne, a tam odzyskasz inne spojrzenie.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#19 2011-09-08 15:08:01

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Uwarunkowania

Nebogipfel napisał(a):

Ale mamy wspólnych przodków niezależnie czy to małpy czy Adam i Ewa czy też Adam i Ewa jako małpy.
img/smilies/big_smile

Jesteśmy wypadkową ich genów.
No i gatunek mamy wspólny.

A co ma gatunek do duchowości? Cechy biologiczne to tylko cechy 'ubranka' duszy...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#20 2011-09-08 15:30:34

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Uwarunkowania

No pod względem duchowym możemy być podobni, lecz czy jednakowi?
Z tym biosem właśnie odniosłem się do tej jedności.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#21 2011-09-08 15:43:34

kaszel
Zbanowany
Zarejestrowany: 2011-06-09
Posty: 1225

Re: Uwarunkowania

No to czemu jestesmy Uwarunkowani i co zaprojektowalo te Uwarunkowania, jesli jestmy tylko jakims wspolnym Duchem czy jedna wielka jednia a nie jednostkowym Czlowiekiem



tak jak gry komputerowe tez jest projektant,

Ostatnio edytowany przez kaszel (2011-09-08 15:47:04)

Offline

 

#22 2011-09-08 15:53:49

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Uwarunkowania

Sami projektujemy.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#23 2011-09-08 16:00:57

kaszel
Zbanowany
Zarejestrowany: 2011-06-09
Posty: 1225

Re: Uwarunkowania

my mozemy projektowac np: komputery, budynki, roboty ale ktos zaprojektowal twoj mozg zebys mogl projektowac np te komputery, budynki, roboty

bo skad mialabys zdolnosc do projektowania?

Ostatnio edytowany przez kaszel (2011-09-08 16:05:17)

Offline

 

#24 2011-09-08 16:06:18

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Uwarunkowania

a czemu ktoś?
a nie coś?


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#25 2011-09-08 16:06:34

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13929

Re: Uwarunkowania

kaszel napisał(a):

Crows napisał(a):

ci którzy najwiecej pisza o uwarunkowaniach sami maja z tym problem , zauważają klatke a nie wiele mogą z nią uczynić , lepiej ptaszkowi w klatce , który nie wie jak jest po za nia , przesrane ma ptaszek w klatce , który wie jak jest po za klatka ale nie wie jak sie z niej wydostać

zalezy co uwazamy za Uwarunkowanie, bo kazdy widzi co innego w Uwarunkowaniach

fizyczne: nie potrafie wzniesc sie jak ptak i latac...
psychiczne: nie potrafie myslami przesuwac przedmiotow...

to sa dla mnie Uwarunkowania

uwarunkowanie to klatka fizyczna lub mentalna , wszystko nad czym nie posiadamy władzy jest naszym uwarunkowaniem .
człowiek posiada wszelkie narzędzia by unieść sie ponad wszelkie uwarunkowania , cóz skoro tych narzędzi wiekszość używa zaledwie w kilku procentach.


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo