Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#1 2011-10-13 13:42:38

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Człowieczeństwo i jego ocalenie.

Lorenz założył, że człowiek jest "członkiem duchowej grupy", czyli zbiorowości społecznej.
Genetycznie nie pozbawieni jesteśmy człowieczeństwa, więc czemu ulegamy agresywnemu entuzjazmowi czasami zbiorowemu?
Nasilająca się wrogość w kontaktach międzyludzkich jest wynikiem sprzeczności między naturą człowieka, a "subsystemem" kulturowym
człowieka.
Nie jesteśmy wstanie wyrzec sie "genów człowieczeństwa", na które to składa się to; co biologiczne i kulturowe, ani też dopuścić do rozpadu tego, co biologiczne i kulturowe, ale zważywszy, że pęd kultury zwłaszcza zachodniej do "sztuczności" (przeludnienie, dewastacje środ. naturalnego, niemoralność wewnątrzgatunkowa, zwyrodnienie moralne), to wskazuje, że taki rozpad następuje.

Drogą do ocalenia człowieczeństwa jest pozbycie się agresji, czy doczekamy się ewolucji genetycznej, by satysfakcjonowało nas ludzkie zachowanie? Czy to zależne jest od samego człowieka, czy zbiorowości społecznej.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#2 2011-10-13 14:59:19

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Człowieczeństwo i jego ocalenie.

Od świadomości jednostki, która zadziała na otoczenie.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#3 2011-10-13 15:54:52

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13530

Re: Człowieczeństwo i jego ocalenie.

Lidka napisał(a):

Od świadomości jednostki, która zadziała na otoczenie.

Hitler i Stalin też mieli świadomość swej wielkiej jednostki img/smilies/tongue


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#4 2011-10-13 16:30:48

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Re: Człowieczeństwo i jego ocalenie.

Lidka napisał(a):

Od świadomości jednostki, która zadziała na otoczenie.

Z drugiej strony jednak to otoczenie działa na świadomość, kształtuje ją, warunkuje więc krąg się zamyka. Jeśli kultura, przestrzeń społeczna ulega prymitywizacji, dehumanizacji, ten sam proces dotyka świadomość. Trudno pozostać zdrowym, silnym moralnie, gdy wychowuje się w środowisku epatującym agresją, komercją, wyuzdaniem.  A taki jest nasz świat. Jeśli poczytać Pana Zygmunta Baumana, który wiele pisze na temat "cierpień ponowoczesności", widać doskonale, iż z jednej strony uzyskujemy wolność, emancypację, możliwości nieskrępowanej ekspresji, jednak z drugiej tracimy łączność z tym, co utrzymywało w ryzach moralnych minione pokolenia- z systemami religijnymi np. Dziś religie ulegają dechrystianizacji, zamieniają się w twory niespójne, chaotyczne, często zorientowane tylko i wyłącznie na hedonistyczne potrzeby, nie mogą być one jasnym drogowskazem w życiu. Podobnie postępująca defamiliaryzacja wytrąca nas z orbit moralności rodzinnej, względem bliskich i już w tzw. grupach pierwotnych więzy rozpoczynają się strzępić, rwać a przecież to one będą w przyszłością bazą dla powstawania więzi innego rodzaju.
Przestrzeń masowa uczy nas teraz, jak żyć. A ona obfituje w seks, przemoc, bezprawie. Zachowania ulegają standaryzacji pod wpływem działania mass- mediów. Mamy kulturę imitacji i naśladownictwa zamiast refleksji i indywidualizmu. Dziecko chłonące deprawujące treści nie posłuży się świadomością, by je od siebie odsunąć, podobnie nastolatek. Z czasem świadomość ulega znieczuleniu na wiele rzeczy, na wiele sytuacji obojętnieje i sama się nie uzdrowi, ot tak sobie. Dlatego ja uważam, że zmiana kierunku musi być dziełem całej współdziałającej ludzkości (zmienić system, środowiska wychowania przyszłych pokoleń), nie pojedynczych aktów woli. Jakkolwiek sytuuje się to dla mnie w sferze utopii, nie sądzę bowiem by taki zwrot miał nastąpić. I to powinna być, jeśli już teoretyzujemy,  z pewnością społeczno- kulturowa rewolucja, miast genetycznej.


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#5 2011-10-13 16:59:25

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Człowieczeństwo i jego ocalenie.

Crows napisał(a):

Lidka napisał(a):

Od świadomości jednostki, która zadziała na otoczenie.

Hitler i Stalin też mieli świadomość swej wielkiej jednostki img/smilies/tongue

To Hitlera i Stalina uznałeś za takie pozytywne jednostki? img/smilies/smile U nich to był raczej 'przerost formy nad treścią', a treść miała zaspokoić rozbuchane 'ego', zyli świadomość życia mizerną.

Pytanie było: od czego zacząć, żeby właśnie z tym skończyć, czyli iść nareszcie w pozytywną stronę.

I dlatego odpowiedziałam: od świadomości jednostki, której otoczenie zapragnie dorównać (czyli również nabrać tej świadomości).

Nakazanie czegokolwiek nigdy nie przyniesie pożądanych rezultatów, wszelkie zmiany powinno się dokonywać poczynając 'oddolnie', czyli od jednostki, a nie 'odgórnie', czyli nakazowo.

Takie jest moje zdanie.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#6 2011-10-13 18:51:26

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Człowieczeństwo i jego ocalenie.

Czemu "człowieczeństwo" i bycie "ludzkim" kojarzy się zazwyczaj z czymś pozytywnym?
Pamiętajmy, że ludzkość święta nie jest.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#7 2011-10-13 18:57:52

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Człowieczeństwo i jego ocalenie.

Już raz gdzieś to pytanie zadałeś img/smilies/wink

Myślę, że tu chodzi o szlachetność uczuć. A fakt, że nie każdy je okazuje, to już odrębny problem. W każdym razie człowieka stać na takie szlachetne uczucia i chyba stąd to powiedzenie.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#8 2011-10-13 21:07:58

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13530

Re: Człowieczeństwo i jego ocalenie.

Lidka napisał(a):

Crows napisał(a):

Lidka napisał(a):

Od świadomości jednostki, która zadziała na otoczenie.

Hitler i Stalin też mieli świadomość swej wielkiej jednostki img/smilies/tongue

To Hitlera i Stalina uznałeś za takie pozytywne jednostki?.

masz jakies zwidy ? gdzie ja tu napisałem , że to pozytywne jednostki ?


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#9 2011-10-14 00:18:19

Andra
Gość

Re: Człowieczeństwo i jego ocalenie.

Nebo, juz gdzies Ci odpowiedzialam: sadze ze mowiac ,,ludzki''-czyli dobry, siegamy do istoty, esencji naszego czlowieczenstwa, do tresci. To co powoduje negatywne - ,,nieludzkie'' zachowania, jest nieswiadomoscia tej esencji, jest utozsamieniem sie z forma. I tu Lidka ma racje- jedyna droga jest swiadomosc tresci, tej esencji, kazdego  z nas. Choc poki co nie bylabym pewna czy rzeczywiscie otoczenie zechce dorownac tej ,, ludzkiej'' jednostce...poki co, patrzac na historie ludzkosci tak rozowo to nie wygladalo.
Sailor, otoczenie ma wplyw na to co powstaje w umysle, ksztaltuje forme, na swiadomosc umyslu, ale tresc jest niezmienna, nie ulega wplywom tego co przychodzi z zewnatrz.

 

#10 2011-10-14 00:23:18

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Człowieczeństwo i jego ocalenie.

A jeśli esencja jest zła?


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#11 2011-10-14 00:33:50

Andra
Gość

Re: Człowieczeństwo i jego ocalenie.

nie Nebo, nie jest. Istota czlowieczenstwa, ta esencja zycia jest dobro, milosc...totalna bezwarunkowa milosc. Jedna i ta sama dla wszystkich ludzkich form. To jest to co nas laczy, jednoczy, roznia nas tylko formy.

 

#12 2011-10-14 01:00:01

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Człowieczeństwo i jego ocalenie.

No nie wiem...patrząc na dzieci rekinów co się zagryzają już w brzuchu miewam wątpliwości.
img/smilies/smile


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#13 2011-10-14 01:13:08

Andra
Gość

Re: Człowieczeństwo i jego ocalenie.

a dlaczego zagryzaja sie?

 

#14 2011-10-14 02:32:18

lufestre
la princesa de los gatos
Skąd: wawa
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 4181

Re: Człowieczeństwo i jego ocalenie.

Nebogipfel napisał(a):

A jeśli esencja jest zła?

Wyobraź sobie "modelowego" człowieka, który zawsze:

- nie czuje się niczym zagrożony
- nie ma kompleksów na punkcie ego (zaliczam tu nie tylko niską samoocenę, ale też manię wielkości)
- jest zawsze zrelaksowany
- czuje, że życie sprawia mu przyjemność

Jaki ma powód by być zły? Czemu miałby być zły z premedytacją?

Co będzie sobie rekompensował tym negatywnym działaniem?
W najbardziej obranej formie będzie dobry.

Może jedynie kogoś nieintencjonalnie zranić z powodu tego jak odebrane będzie jego zachowanie, czy przekaz. Ale tu dochodzimy już do interpretacji osób, z którymi wchodzi w interakcję i do względności pojęcia zła i dobra w tym świetle.

Moim zdaniem ludzie nie są źli, tylko są gdzieś zakorkowani jakimś problemem wygenerowanym przez okoliczności istnienia- czują się bezradni, zagrożeni (jedni będą po prostu uszczypliwi, a inni wymyślą teorię, która doprowadzi do ludobójstwa).

Offline

 

#15 2011-10-14 05:43:13

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Człowieczeństwo i jego ocalenie.

Crows napisał(a):

masz jakies zwidy ? gdzie ja tu napisałem , że to pozytywne jednostki ?

Nie mam zwidów. Ale pytanie było wyraźnie postawione w stronę pozytywną, stąd moja żartobliwa uwaga img/smilies/wink


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#16 2011-10-14 05:49:41

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Człowieczeństwo i jego ocalenie.

Nebogipfel napisał(a):

A jeśli esencja jest zła?

Naprawdę tak w sobie czujesz? img/smilies/smile

Nebo, ja mam wrażenie, że czasami za dużo kombinujesz głową, a za mało odczuciem. Wątpliwości rodzą się na poziomie umysłu, nie na poziomie serca. Spróbuj wczuć się w problem, po prostu. To, co się czuje, to też źródło informacji, nie wszystko trzeba przerobić umysłem (a jeśli już, to nie zaniedbując równocześnie odczucia). Sam umysł prowadzi na manowce.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#17 2011-10-14 07:50:47

Andra
Gość

Re: Człowieczeństwo i jego ocalenie.

,,nieludzkie'' uczynki napedza przerosniete ego, kiedys rozmawialismy o nim. Identyfikacja z forma, odejscie od tego co jest trescia, wlasciwie nie odejscie bo jak odejsc od siebie- a zapomnienie siebie- powoduje strach, czesto nieswiadomy a bedacy powodem agresji: zwierzeta atakuja ze strachu, ludzie nieswiadomi siebie chyba podobnie. Dodac zadze wladzy, pieniedzy...to ego. Co jeszcze?

 

#18 2011-10-14 07:58:15

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Człowieczeństwo i jego ocalenie.

Bardzo ładnie uzasadniłaś to, co napisałam wyżej:


Andra napisał(a):

,,nieludzkie'' uczynki napedza przerosniete ego, kiedys rozmawialismy o nim. Identyfikacja z forma, odejscie od tego co jest trescia, wlasciwie nie odejscie bo jak odejsc od siebie- a zapomnienie siebie- powoduje strach, czesto nieswiadomy a bedacy powodem agresji: zwierzeta atakuja ze strachu, ludzie nieswiadomi siebie chyba podobnie. Dodac zadze wladzy, pieniedzy...to ego. Co jeszcze?

A napisalam:

Lidka napisał(a):

Nakazanie czegokolwiek nigdy nie przyniesie pożądanych rezultatów, wszelkie zmiany powinno się dokonywać poczynając 'oddolnie', czyli od jednostki, a nie 'odgórnie', czyli nakazowo.

Dlatego właśnie 'oddolnie, poczynając od jednostki. Gdyż jeśli jednostka nie odejdzie z własnego wyboru od wartości 'ego' jako bodźca działania, żaden 'nakaz' jej do tego nie przymusi (powiedziałabym, że wprost przeciwnie, każdy 'nakaz' rodzi bunt).


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#19 2011-10-14 08:17:13

Andra
Gość

Re: Człowieczeństwo i jego ocalenie.

tak Lidko, przeciez przyznalam Ci racje. Problem w tym ze najpierw trzeba sobie uswiadomic ze ego to nie ja, do tego momentu nie ma wyboru, ludzie robia to co im ego dyktuje, utozsamiajac sie z nim. A czym innym powodowany jest slawetny wyscig szczurow?
Marmosc nad marnosciami i puch marny...

 

#20 2011-10-14 09:07:00

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Człowieczeństwo i jego ocalenie.

Zgadzam się z Tobą. Ale to jest kwestia świadomości. Etap, na którym jeden człowiek będzie gotowy zorientować się, że ma władzę nad swoim 'ego' i wybrać wartości ponad nie, nie jest równy etapowi drugiego człowieka, który jeszcze nie ma w sobie tej gotowości. Ten musi zaznać jeszcze efektów wyborów negatywnych (zgodnych z 'ego'), musi wciąż łudzić się, że wartości ze świata materialnego są nadrzędne, aby móc doprowadzić do tej gotowości w sobie. To kwestia poziomu świadomości, a każdy z nas jest na innym i idzie inną drogą.

Dlatego jest, jak jest, wciąż wojny i 'zło'... Ludzkość generalnie nie jest na takim poziomie świadomości życia, żeby wyciągnąć wniosek, że wojna nie prowadzi do prawdziwego pokoju.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo