Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#21 2011-10-25 22:28:57

voltaren
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-26
Posty: 3209

Re: kremacja

Truchło Hołdysa jako bezbożnika kościóła w ogóle nie interesuje. :zozol3:  img/smilies/wink

Ostatnio edytowany przez voltaren (2011-10-25 22:44:54)

Offline

 

#22 2011-10-25 22:35:06

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 13778

Re: kremacja

Nie wiem czy bardziej media czy też Wy wszystko pokręciliście img/smilies/big_smile KK nie sprzeciwia się kremacji i nigdy nie sprzeciwiał. KK stoi jedynie na stanowisku, ze  obrzęd pogrzebowy może odbyć się tylko przy zwłokach, przed spaleniem, jako że liturgia pogrzebowa oddaje cześć ciału. Kremacja i złożenie prochów powinno sie odbyć w ścisłym gronie rodzinnym.
Dla katolika to żaden problem, a dla nie katolika to chyba tym bardziej?


Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie,
jaki uczynił, powołując nas na ten świat http://www.cosgan.de/images/midi/frech/a050 http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020 

Offline

 

#23 2011-10-26 04:18:37

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: kremacja

Przed kremacją parę części można by dać do przeszczepu.
Niech jeszcze ktoś pożyje.


ps.

Przestrogi co do praktyki spalania zwłok (kremacji)

KS. FRANCESCO RICOSSA



W ostatnich latach coraz bardziej rozpowszechnia się masońska praktyka spalania zwłok polegająca na gwałtownym rozkładzie ciała ludzkiego za pomocą ognia lub wysokiej temperatury (*).


W związku z powyższym wydaje się nie tylko właściwe, ale wręcz naglące, by przypomnieć naszym czytelnikom naukę Kościoła katolickiego zawartą w Kodeksie Prawa Kanonicznego ogłoszonego przez Benedykta XV w 1917 roku. Kodeks ten obowiązuje bez względu na formalny wakat Stolicy Apostolskiej.


Prawo Kościoła wyraźnie zabrania następujących czynności:


a) spalania ciała;


b) formalnego współdziałania przy kremacji;


c) nakazywania spalenia własnego ciała po śmierci lub też ciała innej osoby;


d) bycia członkiem stowarzyszenia, którego członkowie zobowiązują się do spalenia własnych ciał, lub ciał osób im powierzonych;


e) udzielenia sakramentalnego odpuszczenia grzechów osobie, która wydała nakaz spalenia własnego ciała, a która nie chce tego nakazu wycofać; przyznania tej samej osobie, po jej śmierci, pogrzebu kościelnego (kanony 1203; 1240 § 1 nr 5; 2339).


Instytut Mater Boni Consilii stosuje się do powyższych legislacji.


Dziesięć argumentów przeciw kremacji


Kościół uważa praktykę palenia zwłok za "praktykę barbarzyńską – sprzeciwiającą się nie tylko pobożności chrześcijańskiej, ale również naturalnemu poszanowaniu ciał zmarłych – której Kościół, od początku niezmiennie zakazywał" (Instrukcja Świętej Kongregacji Świętego Oficjum z 19 czerwca 1926).


Wyliczę tu kilka powodów dla których nie należy palić zwłok.


1) Ponieważ Sam Pan Nasz Jezus Chrystus zechciał być pogrzebany według tradycji Starego Testamentu (J. XIX, 40).


2) Ponieważ spalenie zwłok wydaje się oznaczać, że ciała są na zawsze rozłożone i rozproszone, podczas gdy rytowi przeciwnemu, inhumacji (pogrzebaniu) towarzyszy idea śmierci porównywanej do snu (J. XI, 11-30) i z większą wiernością wyraża chrześcijańską wiarę w zmartwychwstanie.


3) Ponieważ inhumacja wyraża symbolikę chrześcijańską i biblijną ciała pojmowanego jako ziarno, które daje miejsce nowemu życiu: "jeśli ziarno pszeniczne wpadłszy w ziemię nie obumrze samo zostaje, lecz jeśli obumrze wielki owoc przynosi" (J. XII, 24; por. I Kor. XV, 36-44).


4) Ponieważ cała liturgia Kościoła oddaje cześć ciału zmarłego, które było świątynią Ducha Świętego, i jest przeznaczone do zmartwychwstania, podczas gdy kremacja niszczy je gwałtownie w ogniu, który jest symbolem ognia wiecznego...


5) Ponieważ Kościół zawsze praktykował kult relikwii świętych, zaś karę ognia przeznaczał dla ciał zatwardziałych heretyków.


6) Ponieważ już pierwsi chrześcijanie mieli to w pogardzie, czego dowodzi poganin cytowany przez Minucjusza Feliksa w dialogu pt. Oktawiusz: chrześcijanie – pisze – execrantur rogos, et damnant ignium sepulturas.


7) Ponieważ wszędzie gdzie rozpowszechniła się Ewangelia, kremacja zanikła.


8) Ponieważ kremacja została ponownie wprowadzona przez nieprzyjaciół Kościoła, najpierw wraz z rewolucją francuską, a następnie w XIX wieku, ażeby zanegować zmartwychwstanie ciał i zwalczać Kościół.


9) Ponieważ to właśnie masońska sekta organizowała i organizuje stowarzyszenia promujące kremację.


10) Ponieważ to ta sama sekta zażądała i uzyskała zgodę (od Pawła VI) na zmianę prawa kościelnego sprzeciwiającego się spalaniu ciał, co było już którymś z kolei ustępstwem neomodernistów na rzecz wrogów Kościoła.


Masoneria i stowarzyszenia promujące kremację


Jeżeli ktoś życzyłby sobie, by po śmierci spalono jego ciało, wystarczy, że zwróci się do najbliższej organizacji promującej kremację, na przykład So.crem. Na stronach internetowych tych organizacji, nawet jeśli zapoznamy się z ich historią, nigdzie nie ma najmniejszego nawiązania do masonerii. Jednakże można tam znaleźć nazwiska "ojców założycieli" różnorodnych organizacji promujących kremację. Zobaczmy kim byli...


Po pierwszych próbach wprowadzenia kremacji za czasów rewolucji francuskiej (projektem ustawy Rady Pięciuset, dnia 11 listopada 1797), trzeba było czekać aż drugiej połowy XIX wieku, ażeby móc być naocznym świadkiem odrodzenia, szczególnie we Włoszech, aktywnego ruchu na rzecz kremacji.


Najstarsza włoska organizacja zajmująca się kremacją ma swoją siedzibę w Mediolanie. Powstała ona w 1876 roku. Wkrótce potem kilka organizacji promujących kremację zakorzeniło się szczególnie na północy kraju: w Pawii w 1881, w Turynie, Liworno, Florencji, Wenecji w 1882 roku, w Bolonii w 1889 roku, w Genui w 1897, itd. Ustawa sanitarna dopuszczająca kremację pochodzi z roku 1888 (rząd Crispi'ego, masona), podczas gdy we Francji podobna ustawa weszła w życie o rok wcześniej.


A oto nazwiska. W Mediolanie, promotorami spalania ciał są (według strony internetowej So.crem) Malachia de Cristoforis, Gaetano Pini, Giuseppe Mussi, Agostino Bertani... Ta sama organizacja szczyci się listem Giuseppe Garibaldiego, w którym „Bohater dwóch światów” potwierdza, iż zapisał się do stowarzyszenia promującego kremację. Wszyscy przedstawiciele z pierwszych stron świata politycznego tamtych czasów byli tam zapisani. Ale nie tylko...


Giuseppe Mussi był de facto Wielkim Mistrzem Wielkiej Loży Włoskiego Rytu Symbolicznego (Gran Loggia del Rito Simbolico Italiano – RSI) od 1885 do 1886 roku: a później to właśnie Gaetano Pini zastąpił go na tym stanowisku. Malachia de Cristoforis był w Radzie Porządku Wielkiego Wschodu; Agostino Bertani z Loży Propaganda G.O.I. Co do Garibaldiego, nikt nie wątpi, że był Wielkim Mistrzem Wielkiego Wschodu Włoch. Ambrogio Viviani w Storia della Massoneria lombarda (Bastogi, 1992, s. 118), pisze: "Jedna z działalności masońskich tego okresu realizuje się w dziedzinie kremacji (...) W Mediolanie w 1876 roku utworzona została ‘Società di cremazione’ z inicjatywy Malachia de Cristoforis, Gaetano Pini, Giuseppe Poli, Giovanni Sacchi, Giuseppe Pozzi; w ciągu kolejnych lat powstawały spółki zajmujące się kremacją w Cremonie i Brescii (1883), Varese (1884), Mantui (1888), Bergamo i Monzy (1886). Świątynia krematoryjna w Mediolanie dzieło Braci, została zainaugurowana w 1884 roku".


Przejdźmy do Liworno. Tamtejsza organizacja na rzecz kremacji była niejako kopią Jaśnie Oświeconej Wielkiej Loży Włoskiego Rytu Symbolicznego (RSI): na czele tych dwóch stowarzyszeń stali Carlo Meyer i Federico Wasmuth, obaj przewodniczący Jaśnie Oświeconej Wielkiej Loży Włoskiego Rytu Symbolicznego i Alceste Cristofanini, z tejże RSI, również Wielki Mistrz honorowy Wielkiego Wschodu.


Również Turyn nie pozostaje w tyle. Miejscowa So.crem wymienia dr. Jacob'a Moleschott'a, ale już nie wspomina, że był on bratem-masonem, podobnie jak inni pionierzy i współwyznawcy żydowscy, Cesare Goldmann (1) i Luigi D'Ancona. Pierwsi trzej przewodniczący podalpejskiej So.crem byli wybitnymi masonami: i tak Ariodante Fabretti, karbonariusz, był członkiem Młodych Włoch (Giovane Italia), jak również Najwyższej Rady 33 stopnia Rytu Szkockiego; Tomasso Villa (który był przewodniczącym Izby Deputowanych i Senatorem Królestwa Włoch) oraz Luigi Pagliani. I tak moglibyśmy wymieniać... Wszystkie te nazwiska znajdują się w historycznych dziełach o Masonerii, na przykład w książce A. A. Mola (wyd. Bompiani, 1976).


Dziś – w celu uspokojenia katolików – stowarzyszenia promujące kremację powołują się na Pawła VI (2), lecz atmosfera wokół tego zagadnienia sięga dalszej przeszłości, kiedy to wraz z rytami kremacyjnymi (a obecnie "salonami pogrzebowymi" w "świątyniach krematoryjnych") chciano stworzyć "laicką śmierć" zastępując katolickie obrzędy. Exit-Italia, stowarzyszenie na rzecz eutanazji, szczyci się ze ścisłej współpracy ze Związkiem Ateuszy Agnostyków Racjonalistów (Unione Atei Agnostici Razionalisti – U.A.A.R.) i z So.crem (organizacją promującą kremację). Dziś, podobnie jak wczoraj, nic tak naprawdę się nie zmieniło.


Ks. Francesco Ricossa


Z języka francuskiego tłumaczyła Iwona Olszewska


Artykuł z czasopisma: "Sodalitium" (wersja francuska), nr 59, marzec 2007, ss. 40-42.

Wersja włoska: "Sodalitium", nr 60, luty 2007, ss. 51-53.

http://www.ultramontes.pl/kremacja_ricossa.htm

I jeszcze na temat zwłok, w tym i kremacji..

W chrześcijaństwie ciało ludzkie uważane jest za "depozyt święty"27 tj. siedzibę Ducha św., a wiara w zmartwychwstanie narzuca szczególną troskę o doczesne szczątki. Potocznie uważa się więc, że Kościół Katolicki zabrania robienia czegokolwiek ze zwłokami oprócz złożenia ich do grobu. Tymczasem rzecz jest trochę bardziej skomplikowana.

Potocznie przypisuje się religii chrystusowej wyrugowanie "barbarzyńskiego" zwyczaju kremacji. I owszem Kościół miał w tym duży udział, lecz w Cesarstwie Rzymskim palenia ciał zaprzestano niezależnie od wpływów chrześcijańskich. Naukowcy podejrzewają, iż przyczyną były zmiany w ludzkiej wrażliwości: inhumacja świadczyła o większym szacunku dla doczesnych szczątków uważanych przecież za mieszkanie nieśmiertelnej duszy.

Kościół katolicki wcale nie był aż tak ortodoksyjnie nieugięty w kwestiach nienaruszalności zwłok. Jeśli ktoś przeczytał zamieszczone przeze mnie fragmenty Kroniki Thietmara, na pewno zauważył, że szczątki przewielebnego biskupa Idziego zostały potraktowane wyjątkowo nie po "chrześcijańsku". Wyjęto bowiem wnętrzności i pochowano je w jednym miejscu, podczas gdy zwłoki - w innym. Prawo zwyczajowe nie zabraniało jednak balsamowania ciał, choć była do tego potrzebna zgoda biskupa.

Podobnie niejednoznaczna była postawa wobec ekshumacji. Z założenia była zakazana, bo w końcu nie po to modlitwa za zmarłych zaczyna się od "Wieczny odpoczynek racz im dać Panie..., aby ktoś co i rusz te nieszczęsne zwłoki gdzieś przenosił img/smilies/wink W wyjątkowych wypadkach było to jednak dopuszczalne, ale początkowo tylko za zgodą papieża, a potem biskupa lub ordynariusza danego kościoła. (zob. też Cmentarze katolickie : prawo kościelne do pocz. XX w.)

W rzeczywistości do końca XVIII w. ekshumacje były bardzo częste i obywały się bez memoriałów pisanych do różnych reverendissimusów, co wynikało z dość ograniczonej przestrzeni grzebalnej cmentarzy przykościelnych. Bez względu na to czy stosowano mogiły zbiorowe, czy pojedyncze, co jakiś czas teren nekropolii był przekopywany pod nowe groby. Wydobyte wówczas kości zbierano w specjalnych budowlach zwanych kostnicami lub w arkadach utworzonych w ogrodzeniu cmentarnym. Przez długie wieki nie uważano tego za coś zdrożnego, bo szczątki pozostawały na poświęconym terenie cmentarza28.

Zdarzały się również "okazje specjalne". W czasach chrystianizacji Europy nieraz wykopywano zwłoki pogańskich przodków, chrzczono je i przenoszono na przykościelne nekropolie. Podobnie postępowano ze zwłokami poległych, o ile wcześniej nie zostały one wrzucone do pobliskiej rzeki (zob. Równi wobec śmierci?). Pośmiertne podróże czekały też nieszczęśników, którzy mieli pecha narazić się władzy kościelnej. Ich doczesne szczątki grzebano wówczas w niepoświęconej ziemi, skąd mogły być przeniesione na "łono kościoła" dopiero wtedy, gdy serce papieża lub biskupa zmiękło i cofnął ekskomunikę. Często też zdarzało się, że rodzina zbrodniarzy, których zwłoki porzucono pod szubienicą, zabierała je i grzebała na familijnych, poświęconych cmentarzach29.

Cóż, jak widzicie, od każdej reguły są wyjątki. Odnoszę przy tym wrażenie, że większym szacunkiem zwłoki cieszyły się w czasach pogaństwa niż po wprowadzeniu wiary chrystusowej. Nie wszytko przy tym można wytłumaczyć zmniejszeniem przestrzeni cmentarzy i związaną z tym częstą "melioracją" terenu. Nowa wiara przyniosła pewną degradację "osoby nieboszczykowskiej", podczas gdy u Słowian czy starożytnych Rzymian wymagano dla nich szacunku, gdyż mogli nawiedzać żywych i albo im pomagać, albo szkodzić. Chrześcijański trup był o wiele mniej groźny, a nawet sam potrzebował pomocy żywych cierpiąc katusze w Czyśćcu.

http://www.sowa.website.pl/cmentarium/C … rze0h.html

Ostatnio edytowany przez Nebogipfel (2011-10-26 04:31:38)


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#24 2011-10-26 10:04:38

voltaren
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-26
Posty: 3209

Re: kremacja

Można sobie rozsypać prochy w Wiśle i będzie pogrzeb Wikinga img/smilies/wink

Offline

 

#25 2011-10-26 10:15:47

Andy72
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-09
Posty: 1645

Re: kremacja

2) Ponieważ spalenie zwłok wydaje się oznaczać, że ciała są na zawsze rozłożone i rozproszone, podczas gdy rytowi przeciwnemu, inhumacji (pogrzebaniu) towarzyszy idea śmierci porównywanej do snu (J. XI, 11-30) i z większą wiernością wyraża chrześcijańską wiarę w zmartwychwstanie.

8) Ponieważ kremacja została ponownie wprowadzona przez nieprzyjaciół Kościoła, najpierw wraz z rewolucją francuską, a następnie w XIX wieku, ażeby zanegować zmartwychwstanie ciał i zwalczać Kościół.

Czy to będzie trudnością aby ciało zmartwychwstało po spaleniu?
A ja i tak bym wolał aby zamiast prochy umieszczać w urnie, aby je rozsypać.

Offline

 

#26 2011-10-26 13:40:27

Siemowit
Moderator
Zarejestrowany: 2010-05-01
Posty: 661
Serwis

Re: kremacja

Kościół sprzeciwiał się w średniowieczu kremacji ponieważ to był obyczaj etniczny - a jak wiadomo, wszystko co etniczne było dla KK złe i satanistyczne. Dopiero od niedawna ta forma pochówku wróciła, ale jak widać nie bez przeszkód.


http://www.bogowiepolscy.net/gfx/image/Chwala_Bogom!.jpg

Offline

 

#27 2011-10-26 14:30:04

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Re: kremacja

Mnie irytuje postawa księży wobec kremacji. Ostatnio to temat na topie, oglądałam wywiad z duchownymi w tv śniadaniowej, czytałam artykuły w prasie, także lokalnej, w necie to wiadomo. Wszędzie kler huczy, że ludzie chcą kremować zwłoki bliskich, bo tradycyjny pochówek za dużo kosztuje, że rodzina nie chce się opiekować grobem, że to pogańskie, że Chrystus nie ustanowił takiej formy grzebania szczątek (ciekawe, ilu jeszcze religijnych rytuałów, przykazań i praktyk Chrystus nie ustanowił a Kościół praktykuje, ale nieważne). Chodzi mi właściwie o to, że księża nie próbują zrozumieć ludzi i ich pobudek, tylko automatycznie włącza im się dydaktyczny ton, atakują zarzucając jakieś dziwne motywacje wiernym. Dla mnie osobiście dwukrotne pożegnanie (w trumnie a następnie w urnie) bliskiej osoby jest czymś absurdalnym i tylko potęguje ból i zmartwienie. A wszystko to, bo Kościół tak sobie życzy i uzurpuje sobie prawo do decydowania o naszym ciele, nawet wtedy kiedy my już nie mamy na to wpływu. Tradycyjne cmentarze wiążą się z tradycją i obrzędami religijnymi, dlatego są dla Kościoła ważnym elementem, z którego tak łatwo nie zrezygnuje i będzie walczył z coraz bardziej popularną kremacją, która de facto jest najbardziej naturalnym, ekologicznym, praktykowanym od zarania dziejów sposobem na pożegnanie ciała. Wg mnie także pełnym szacunku dla zmarłej osoby, w przeciwieństwie do tradycyjnego pochówku. Ja nie chciałabym, aby ciała moich bliskich gniły w ziemi, choć to oczywiście tylko ich decyzja. A o pomnik z urną można dbać tak samo jak o grób z trumną.


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#28 2011-11-12 00:56:52

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: kremacja

Sai...takk naprawdę, to nie bardzo rozumiem bądx nie jestem na topie, ale z tego co mi jest wiadomo, to K. rzymsko-katolicki dopuszcza kremację.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#29 2011-11-12 04:12:12

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: kremacja

Co nie zmienia faktu, że księża i tak się wypowiadają często dość subiektywnie.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#30 2011-11-12 10:06:57

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: kremacja

Wypowiedź subiektywna Nebo nie jest aktem sprawczym.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#31 2011-11-12 16:13:24

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: kremacja

Dla ludzi co słuchają się każdego słowa "księdza dobrodzieja" jest. Bo potem robią co im kazał.

Ostatnio edytowany przez Nebogipfel (2011-11-12 16:14:51)


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#32 2011-11-12 16:46:17

lufestre
la princesa de los gatos
Skąd: wawa
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 4181

Re: kremacja

Wypowiedź może być aż zanadto inspiracją. Różne rzeczy mogą być dozwolone, ale jak guru powie coś, to trochę tak jakby to już było zrobione. img/smilies/wink

Offline

 

#33 2011-11-12 22:40:16

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: kremacja

No tak...św. racja, jak  powie, to trza słuchać.
Cholera, ale co moi kochani znawcy tematu odpowiecie, jesli na parafii jest 4 guru, to którego trza słuchać?


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#34 2011-11-14 17:16:45

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Re: kremacja

Lizawieta napisał(a):

Sai...takk naprawdę, to nie bardzo rozumiem bądx nie jestem na topie, ale z tego co mi jest wiadomo, to K. rzymsko-katolicki dopuszcza kremację.

Ależ ja nigdzie nie stwierdziłam, że nie dopuszcza. Owszem, jest taka możliwość, jednak jak na nią zapatrują się reprezentanci kleru opisałam w powyższym poście. Krótko mówiąc: poszukują zawsze pewnych negatywnych motywacji z tym związanych, które mają pomniejszać wagę owej formy pochówku. A przy okazji wspominają, jaką to wyświadczają łaskę wiernym i idą z duchem czasu. Bzdura. Jak ktoś ma słuchać takich wywodów, zaserwowanych przez księdza na "dzień dobry"i nauk pseudo-teologicznych, iż to niby niekatolickie czy niebiblijne, to wiadomo że zadziała to zniechęcająco.

Mnie w ogóle bardzo martwi cała kościelna formalizacja pochowków i związane z tym ludzkie dramaty. Odmowy pochówku poronionych czy malutkich dzieci, ewentualnie pochówek tylko z pokropkiem, ale bez nabożeństwa żałobnego. Brak zgody na osobne miejsce na cmentarzu na pomnik dziecka i propozycje składania "szczątek" (!) do mogił zbiorowych lub grobowców rodzinnych, bo co dla takiego dziecka szkoda skrawka cmentarnej ziemi czy jak? Nie ogarniam.
Podobnie z grzebaniem samobójców, choć dzięki działalności tak światłych ludzi jak np.  arcybiskup Życiński wiele się zmieniło w tej kwestii. Chociaż księża i do dzisiaj mają problemy ze zrozumieniem, że aktu samounicestwienia można dokonać w stanie nieświadomości, załamania, pod wpływem zaburzeń psychicznych, leków i że to nie takie proste, jak im się wydaje - uznać grzech śmiertelny i kropka...


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#35 2011-11-14 19:33:14

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: kremacja


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#36 2011-11-14 21:31:08

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: kremacja

Sailor napisał(a):

Lizawieta napisał(a):

Sai...takk naprawdę, to nie bardzo rozumiem bądx nie jestem na topie, ale z tego co mi jest wiadomo, to K. rzymsko-katolicki dopuszcza kremację.

Ależ ja nigdzie nie stwierdziłam, że nie dopuszcza. Owszem, jest taka możliwość, jednak jak na nią zapatrują się reprezentanci kleru opisałam w powyższym poście. Krótko mówiąc: poszukują zawsze pewnych negatywnych motywacji z tym związanych, które mają pomniejszać wagę owej formy pochówku. A przy okazji wspominają, jaką to wyświadczają łaskę wiernym i idą z duchem czasu. Bzdura. Jak ktoś ma słuchać takich wywodów, zaserwowanych przez księdza na "dzień dobry"i nauk pseudo-teologicznych, iż to niby niekatolickie czy niebiblijne, to wiadomo że zadziała to zniechęcająco.

Mnie w ogóle bardzo martwi cała kościelna formalizacja pochowków i związane z tym ludzkie dramaty. Odmowy pochówku poronionych czy malutkich dzieci, ewentualnie pochówek tylko z pokropkiem, ale bez nabożeństwa żałobnego. Brak zgody na osobne miejsce na cmentarzu na pomnik dziecka i propozycje składania "szczątek" (!) do mogił zbiorowych lub grobowców rodzinnych, bo co dla takiego dziecka szkoda skrawka cmentarnej ziemi czy jak? Nie ogarniam.
Podobnie z grzebaniem samobójców, choć dzięki działalności tak światłych ludzi jak np.  arcybiskup Życiński wiele się zmieniło w tej kwestii. Chociaż księża i do dzisiaj mają problemy ze zrozumieniem, że aktu samounicestwienia można dokonać w stanie nieświadomości, załamania, pod wpływem zaburzeń psychicznych, leków i że to nie takie proste, jak im się wydaje - uznać grzech śmiertelny i kropka...

Sorry...źle odczytałam Twą wypowiedź.
Sai...zgadzam się z Tobą i to co uwypuklasz mnie też boli.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#37 2012-06-28 20:57:27

MaciejTheBest
adept
Zarejestrowany: 2012-06-27
Posty: 22

Re: kremacja

Kiedyś chrześcijanie zabijali wiedzmy między innymi paląc je na stosie.
Wiedźma może i nawet być mordercą najwyższego stopnia i uprawiać czarną magie a nadal jest człowiekiem.
Więc paląc taką wiedźmę przez chrześcijan sami zaprzeczali swojej wierze czyż nie ?

A tak wogule czemu Watykan nie wypowiedział wojny Ameryce jak osame w ocean posłali ? bezbożniki nie uważacie ?
I dlatego jestem ateistą bo nie dosyć ze boga nie ma przynajmniej takiego jak im się wydaje bo niby nie da się udowodnić czy bóg istnieje czy nie otóż według mnie da się ! Da się obalić tych ich wymyślonych bogów jedyny bóg jakiego nie da rady a przynajmniej ja bym nie zdołał jest bóg który nie jest stworzeniem, nie ingerujący w nas nigdy a jedynie ten co stworzył całą tą materie która sama wszystko potem zrobiła beż wiedzy człowieka coś jak stworzenie przez boga człowieka który stworzył komputer tak jedyny możliwy bóg mógł stworzyć Swiat który stworzył bez ingerencji boga tego o to człowieka i inne stworzenia z całego ograniczonego za pewne świata.

Offline

 

#38 2012-06-28 21:29:06

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: kremacja

Crows napisał(a):

"W związku z planowanym przez Episkopat zakazem pochówku i mszy żałobnej nad ciałem skremowanym, rozważam przekazanie Episkopatowi swoich zwłok zanurzonych w formalinie, w pozycji pionowej, w przezroczystym akwarium, nago" – napisał Zbigniew Hołdys na Twitterze.

:okey:

lubię słuchać Hołdysa - zawsze  jest się nad czym zastanowić -

nosze oświadczenie w portfelu - pobrać wszystko co może komuś się przydać - a resztę skremować i rozsypać

pamiętać o mnie nie o zwłokach  http://yoursmiles.org/tsmile/idea/t9205

moje dzieci też noszą zgodę na pobranie narządów

przy okazji - jesli chcesz by ratowano twoje dziecko przemyśl czy oddałbyś niezwłocznie jego organy w razie wypadku - czas tragedii nie sprzyja podejmowaniu szybkich mądrych decyzji  - warto na chłodno być pewnym http://smileys.emoticonsonly.com/emoticons/t/tea-3615


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#39 2012-06-28 22:55:19

MaciejTheBest
adept
Zarejestrowany: 2012-06-27
Posty: 22

Re: kremacja

No ja oddaje organy a resztę spale no chyba ze jakiś dzieciak będzie chciał moja głowę w formalinie to mu zostawię img/smilies/big_smile

Offline

 

#40 2012-06-28 22:58:57

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: kremacja

Ja się skremować chyba nie dam, bo mnie ktoś jeszcze nosem wciągnie img/smilies/big_smile
http://www.obmawiamy.pl/20/mysleli-ze-t … ego-16997/


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo