Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#21 2011-12-18 20:26:36

asmaani
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-05-09
Posty: 1940

Re: Nauki przedmałżeńskie?

a czy kryminolog musi byc kryminalista?


"Biada ci, o Dhil'ib. Gdyż oczy Go nie widzą; ale serca postrzegają Go dzięki wierze. Jest znany dzięki dowodom wskazującym na Niego. Nie można doświadczyć Go poprzez zmysły. O Dhil'ib. Mój Pan jest bliski wszystkim rzeczom bez dotykania ich." Ali ibn Abu Talib

Offline

 

#22 2011-12-18 22:19:09

lapicaroda
berzerkerka
Zarejestrowany: 2010-04-06
Posty: 1886

Re: Nauki przedmałżeńskie?

Siemowit napisał(a):

Nie wiem po co są takie nauki. Jak sądzę ludzie są na tyle dojrzali, że wiedzą po co zawierają ślub i co ich religia na ten temat mówi. Jeśli nie wiedzą to ich sprawa, chcą być głupi to będą. Nie widzę powodu aby się nad nimi pochylać.

Natomiast już zupełnie nie rozumiem dlaczego o małżeństwie nauczają goście, którzy nigdy tego nie doświadczyli i nie doświadczą? Rozumiem, że mogą na ten temat nauczać pastorzy - ale nie księża. Oni nie wiedzą czym jest związek i zakładanie rodziny, mogą jedynie powielać hasła zasłyszane od innych - a to nie to samo. To trzeba przeżyć. Dlatego od nauczania powinni być ci, co sami to przeżyli. Aczkolwiek role kobiety i mężczyzny w związku ustalają zasady społeczne, a nie dana religia. Owszem, w każdej - również w mojej są pewne akcenty czym powinien być związek i jakie role są dla kogo, ale wydaje mi się, że to każdy wie i nie potrzeba tu nauk. Każdy powinien działać zgodnie ze sobą.

Siemo img/smilies/smile http://yoursmiles.org/tsmile/rulez/t2027 http://www.cosgan.de/images/midi/froehlich/k015

Offline

 

#23 2011-12-18 23:12:57

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Nauki przedmałżeńskie?

asmaani napisał(a):

slub to rytual przejscia. ludzkosc wiele traci pozbywajac sie tych rytualow.
a nauki przedmalzenskie- pelen aplauz jesli sa przeprowadzona w odpowiedni sposob /a'la Sailor opowiesc/.

A moim zdaniem nie. To istny teatrzyk a jeśli bóg istnieje i jest wszędobylski to na pewno oficjalnie wie, że się kochają. Poza tym ślub wg danej religii - patrząc na te wielkie - sugeruje, ze dziecko tez musi być wychowywane/indoktrynizowane w danej wierze. Poza tym kapłani stwarzają ciągle jakieś problemy. A to z ateistą nie może być ślubu a to w Islamie facet musi przejść na tą religię by wziąć ślub z Muzułmanką(kobieta nie musi przechodzić na Islam wychodząc za Muzułmanina, gdyż wg szowinistycznego podejścia to facet rozstawia kobietę po kątach i nie ma nic do powiedzenia, w tym i co do wychowania dziecka, w końcu ślub ma gwarantować wychowanie dziecka w tej wierze) a to Muzułmanka z Chrześcijaninem tez nie bardzo.. gdyż obie religie zazwyczaj wymagają by ludzie biorący ślub byli tego samego wyznania - inne są be a prawda jest "jedyna słuszna". Niwelując obrządki tracimy jedynie część folkloru, natomiast następuje koniec czegoś istotniejszego - granic i podziałów. Nie powiem, że kultura Indii mnie nie fascynuje, ale wymogi dotyczące potencjalnych małżonków co do wyznania itp. to dla mnie relikt stereotypów i zaściankowości.

ps. Któregoś dnia wkurzony czemu religie traktujące o miłości tak potrafią stawać jej na przeszkodzie napisałem list do Benedykta papieża i guzik odpowiedzi. Napisałem tez do Imamów i tez guzik.

Ostatnio edytowany przez Nebogipfel (2011-12-18 23:14:41)


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#24 2011-12-19 01:04:04

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: Nauki przedmałżeńskie?

lapicaroda napisał(a):

Siemowit napisał(a):

Nie wiem po co są takie nauki. Jak sądzę ludzie są na tyle dojrzali, że wiedzą po co zawierają ślub i co ich religia na ten temat mówi. Jeśli nie wiedzą to ich sprawa, chcą być głupi to będą. Nie widzę powodu aby się nad nimi pochylać.

Natomiast już zupełnie nie rozumiem dlaczego o małżeństwie nauczają goście, którzy nigdy tego nie doświadczyli i nie doświadczą? Rozumiem, że mogą na ten temat nauczać pastorzy - ale nie księża. Oni nie wiedzą czym jest związek i zakładanie rodziny, mogą jedynie powielać hasła zasłyszane od innych - a to nie to samo. To trzeba przeżyć. Dlatego od nauczania powinni być ci, co sami to przeżyli. Aczkolwiek role kobiety i mężczyzny w związku ustalają zasady społeczne, a nie dana religia. Owszem, w każdej - również w mojej są pewne akcenty czym powinien być związek i jakie role są dla kogo, ale wydaje mi się, że to każdy wie i nie potrzeba tu nauk. Każdy powinien działać zgodnie ze sobą.

Siemo img/smilies/smile http://yoursmiles.org/tsmile/rulez/t2027 http://www.cosgan.de/images/midi/froehlich/k015

http://www.cosgan.de/images/midi/froehlich/k015


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#25 2011-12-19 01:04:29

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: Nauki przedmałżeńskie?

Nebo serio wysłałeś list?? Ale jazda...


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#26 2011-12-19 01:14:16

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Nauki przedmałżeńskie?

Znaczy się maila. Może list tradycyjny byłby jednak rozpatrzony, choć zaczynam wątpić.

Ostatnio edytowany przez Nebogipfel (2011-12-19 01:14:34)


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#27 2011-12-19 10:16:10

asmaani
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-05-09
Posty: 1940

Re: Nauki przedmałżeńskie?

przyznam ze nie pojmuje jak mogles dojsc do takich wnioskow.

a kazdy rytual jest teatrem i tak wlasnie ma byc.


"Biada ci, o Dhil'ib. Gdyż oczy Go nie widzą; ale serca postrzegają Go dzięki wierze. Jest znany dzięki dowodom wskazującym na Niego. Nie można doświadczyć Go poprzez zmysły. O Dhil'ib. Mój Pan jest bliski wszystkim rzeczom bez dotykania ich." Ali ibn Abu Talib

Offline

 

#28 2011-12-19 11:58:45

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Nauki przedmałżeńskie?

No, lecz jak miałbym wziąć ślub z Muzuzłmanką musiałbym przejść na Islam, znaczy się skłamać, iż wierze w ich boga. Dla mnie to bez sensu. Tak samo by wziąć ślub chrześcijański musiałbym zrobić bierzmowanie a ja nie wierzę..też bez sensu. W ten sposób obie religie jakby oficjalnie broni mi się z kimś wierzącym związać. Gdyż jestem niewierzący poganin. Czyli jak mniemam ktoś w ich oczach jakby "gorszy". Widzę tu wyraźnie podział ludzi na takich co mają prawo być razem i tych co nie mają. A ślub może dotyczyć wyłącznie wierzących. Chyba, że mowa o cywilnym, który jest po prostu świetnym interesem patrząc na korzyści od strony państwa. Wskaż mi zatem jakiś głębszy sens ślubu i czemu miałbym go brać, zwłaszcza ten religijny? Z powodu rodziców? A ja miałbym brać ślub z rodzicami czy ukochaną?

Ostatnio edytowany przez Nebogipfel (2011-12-19 11:59:24)


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#29 2011-12-19 17:20:07

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Nauki przedmałżeńskie?

Nebogipfel napisał(a):

Tak samo by wziąć ślub chrześcijański musiałbym zrobić bierzmowanie a ja nie wierzę..też bez sensu. W ten sposób obie religie jakby oficjalnie broni mi się z kimś wierzącym związać. Gdyż jestem niewierzący poganin. Czyli jak mniemam ktoś w ich oczach jakby "gorszy". Widzę tu wyraźnie podział ludzi na takich co mają prawo być razem i tych co nie mają. A ślub może dotyczyć wyłącznie wierzących. Chyba, że mowa o cywilnym, który jest po prostu świetnym interesem patrząc na korzyści od strony państwa. Wskaż mi zatem jakiś głębszy sens ślubu i czemu miałbym go brać, zwłaszcza ten religijny? Z powodu rodziców? A ja miałbym brać ślub z rodzicami czy ukochaną?

Jeśli masz na myśli ślub kościelny, konkordatowy, w Kościele Rzymsko-Katolickim to muszę Cię zmartwić, ale masz nieaktualne wiadomości. W tymże kościele możesz zawrzeć tzw. ślub jednostronny. Oznacza to w praktyce wzięcie udziału w ceremonii ślubnej, w czasie której np. Ty jesteś uczestnikiem ślubu cywilnego (ksiądz pełni funkcję urzędnika USC), a Twoja partnerka jest jednocześnie uczestnikiem ślubu cywilnego jak i kościelnego. Przynajmniej w dużych miastach nie ma z tym problemu (no dobrze, problem czasami może się objawić, gdy trzeba się trochę nachodzić i udowodnić księdzu, że jego kościół posiada stosowne przepisy w tej kwestii). Ślub oglądany z zewnątrz wygląda dla 'nieobeznanych' z tematem identycznie jak pełny kościelny. Różni się jedynie słowami przysięgi małżeńskiej czego ucho nieprzyzwyczajone nie wychwyci, a przyzwyczajone najwyżej zada pytanie post factum. Cała polityka.


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#30 2011-12-19 17:37:06

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Nauki przedmałżeńskie?

Faktycznie, nieaktualne mam dane.

btw.

Moja córka niedługo bierze taki ślub. Ona katoliczka, on nie ochrzczony. Wszystko fajnie tyle, że nie będzie mszy św. w kościele tylko sam ślub. Taka decyzja władzy koscielnej co nas katolików trochę zdziwiło bo ponad 90% gości to beda katolicy . Goscie w wiekszej częsci nie wiedza, że slub będzie jednostronny, ciekawa jestem jaka bedzie ich reakcja.

http://supersluby.pl/slub-jednostronny- … a2322.html
Inna sprawa, że wydaje mi się śmieszne przysięganie w obrządku, który się uważa za nieistotny... zwłaszcza, że nadal kościół stoi za tym, aby być ze sobą nawet wtedy jeśli partner/erka okaże się niewłaściwy/wa. Czasami po fakcie okazuje się, że to nie było to i po ślubie jest rozwód. Wiec taka przysięga wydaje mi się z gruntu naiwna. No i właśnie, co z wierzącymi gośćmi?


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#31 2011-12-19 18:47:49

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Nauki przedmałżeńskie?

Czytaj mi z klawiatury - ślub jednostronny oznacza, że przysięga małżeńska dla strony, dla której pełni on funkcję ślubu wyłącznie cywilnego, nie zawiera żadnych odniesień do Boga, Kościoła, religii itd. itp. a jest jedynie cywilną przysięgą małżeńską. Tożsame pozostaje miejsce - budynek kościoła - ateiście chyba obojętne, gdzie podejmie zobowiązanie cywilne? ;P

Ostatnio edytowany przez Artur (2011-12-19 18:48:35)


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#32 2011-12-19 18:55:08

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Nauki przedmałżeńskie?

Jasne. img/smilies/big_smile Gorzej z dewotami, dla których niepojęte będzie, że ich znajoma wychodzi za niewierzącego. img/smilies/big_smile


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#33 2011-12-19 19:02:34

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Nauki przedmałżeńskie?

Wprost? Nawet się nie zorientują. Wystarczy im, że zobaczą Cię w kościele. Ksiądz przecież nie będzie ogłaszał, że to ślub jednostronny img/smilies/smile


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#34 2011-12-19 19:13:23

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Nauki przedmałżeńskie?

Ponoć po słowach można się zorientować a jak moje będą brzmiały inaczej niż panny młodej. img/smilies/big_smile
Oki, nie dramatyzuję, najwyżej spalą mnie na stosie.
img/smilies/big_smile


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#35 2011-12-19 19:25:13

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Nauki przedmałżeńskie?

Uwierz mi - większość osób w kościele nie zwraca uwagi na słowa img/smilies/smile Testowałem to jakiś czas temu na teściowej (żona zabrała mnie do kościoła swojej matki). Leci pieśń, organista napiera, tłum zanosi się śpiewem, w słowach pieśni  tekst o 'szczodrym pelikanie'. Zaskoczyło mnie, więc siedzę i dumam nad pelikanem. Coś wykoncypowałem, ale myślę - zapytam teściowej - kobieta siedzi w kościele kilka razy na tydzień więc będzie wiedziała. I co? Pieśń zna, pelikana nie zauważyła. Dowodziła, że nie o pelikanie mowa tylko 'o panie' a ja źle zrozumiałem. Internet - szukanie tekstu - pokazanie palcem 'nie pana' a 'pelikana' img/smilies/smile Teść, zresztą ateusz, miał podobne skojarzenia do moich. Śmy tego pelikana poprawnie rozgryźli. Teściowa do dzisiaj nam nie wierzy. Ksiądz pelikana też nie zauważył (wiem, z przecieków, że pytała).


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#36 2011-12-19 19:37:18

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Nauki przedmałżeńskie?

No to może nie zauważą, choć tu chóru nie będzie. img/smilies/big_smile A poza tym czytam, ż ei tak trzeba złożyć obietnicę indoktrynacji dzieci. img/smilies/hmm

A czytałem coś w tym stylu niedawno... ". ksiądz nie dał im jasnej odpowiedzi, kazał przyjść w maju, bo "skoro pan był chrzczony, to może jeszcze się pan nawróci"... brat otwarcie powiedział, że nie, bratowa spytała co wtedy i ksiądz powiedział, że się zastanowi nad tym. czyli do maja są w zawieszeniu. img/smilies/hmm
Źródło


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#37 2011-12-19 19:44:52

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Nauki przedmałżeńskie?

Owszem, wyrażasz zgodę na swobodę praktykowania religii przez partnerkę w pełnym wymiarze, co odnosi się także do wychowania dzieci zgodnie z wymogami jej religii.

Ps. To co spotkało wzmiankowaną pannę to klasyka gatunku. Jeśli to mężczyzna jest stroną wierzącą problemów nie ma - żadnych. Jeśli kobieta to zgodnie z wytycznymi ksiądz może ogólnie kombinować, w tym przekładać terminy nieomal 'do upojenia'.


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#38 2011-12-19 19:48:51

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Nauki przedmałżeńskie?

No to klops, jestem facetem.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#39 2011-12-19 22:28:50

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Nauki przedmałżeńskie?

Nie podchodź do tego negatywnie. To, że może nie oznacza, że będzie. To, że może nie oznacza, że musi.


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#40 2011-12-19 22:35:48

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Nauki przedmałżeńskie?

No tak. Czyli latanie od kościoła do kościoła w najgorszym razie. Lubie marsze i biegi.
img/smilies/big_smile


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo