Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#1 2011-12-20 21:48:58

DP44
zaaklimatyzowany
Skąd: Reading
Zarejestrowany: 2011-12-17
Posty: 762
Serwis

Melancholia i lęk

Przeważnie jestem spokojny, zamyślony, dosyć pesymistycznie oceniający rzeczywistość i spoglądający w przyszłość. Pracuję w nocy, w dzień śpię, rzadko widuję słońce. Zasypiam, śpię kilka godzin i nagle budzę się. Nie wiem dlaczego. Po kilku sekundach czuję jak z każdym kolejnym uderzeniem serca narasta we mnie niepokój. Do mózgu zaczynają napływać intensywne myśli, ale jest ich zbyt dużo bym mógł przyjrzeć się z bliska chociaż jednej. Wstaję i nerwowo krążę po pokoju. Myśli co raz bardziej przytłaczają. Cokolwiek bym nie zrobił i nie pomyślał - nie pomaga. Wszystko jest wtedy takie irracjonalne. Czuję fale gorąca i zimna, lodowate dreszcze i duszność. Po paru godzinach starań uspokajam się, zaczynam odczuwać głód i zmęczenie, ale dzień jest już stracony. Nie pojawiam się w pracy bo zasnąłbym na stojąco. Widzę jeszcze przed oczyma makabryczne, smutne, ponure obrazy z najmroczniejszych zakamarków mojej podświadomości. Wypełzają na powierzchnię jak jakieś kreatury, na co dzień ukryte gdzieś głęboko w ciemności. Za mną kilka lat psychoterapii, leczenie farmakologiczne, pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Rzadko zdarzają się u mnie już te napady, ale ostatnio duchowa samotność tylko jest moim towarzyszem i nie pomaga mi ona w zaznaniu ukojenia. Niepewność przyszłości i ocena swoich sił względem wymagań otaczającego świata stawia mnie na dalekiej pozycji w tym wyścigu. Boję się...

Offline

 

#2 2011-12-20 21:54:11

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13530

Re: Melancholia i lęk

ile pijesz kawy i jak dlugo pracujesz na nocną zmiane ?, jakie leki bierzesz ?


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#3 2011-12-20 21:58:01

anetorh
Gość

Re: Melancholia i lęk

DP44 słuchaj powinieneś zostać pisarzem. Naprawdę poetycko to wszystko ująłeś.

Wracając do rzeczy to jest typowy stan depresyjny. Jeśli chodzi o odmiane tejże depresji to musiał byś się już dowiedzieć u odpowiedniego specjalisty. Jednak ze wszystkim człowiek jest sobie w stanie poradzić jeśli tylko chce i w to wierzy.

 

#4 2011-12-20 22:10:56

Ja?!
kreatorus moderatorus
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8318

Re: Melancholia i lęk

stary, wiem w czym rzecz, miałem podobnie. Pare miesięcy i możesz wrócić do normalnego funkcjonowania bez trucia mózgu chemikaliami.
Kupujesz moją metode w ciemno to wal na priv.


fuck it.

Offline

 

#5 2011-12-20 22:32:30

DP44
zaaklimatyzowany
Skąd: Reading
Zarejestrowany: 2011-12-17
Posty: 762
Serwis

Re: Melancholia i lęk

Przez długi okres czasu piłem 2-3 kawy dziennie, teraz staram się nie pić wcale, czasem przed pracą tylko jedną. W nocy pracuję od dwóch lat na pełnym etacie, od niedawna tylko cztery dni w tygodniu. Leków nie biorę od około czterech lat. Nie chcę, żeby moje samopoczucie było uzależnione od tabletek. Piję przynajmniej jedną herbatę z melisy dziennie, przed spaniem. Od kilku miesięcy palę czasami niewielkie ilości marihuany, ale gdy czuję się gorzej to nie robię tego. Boję się rzeczy jakie mogę wtedy zobaczyć w swojej głowie. Co do odmiany depresji to zdiagnozowano u mnie dystymię. Jakoś sceptycznie podchodzę do dalszej psychoterapii. Bardziej ufam Bogu niż komuś kto bierze ode mnie pieniądze za wysłuchanie mnie w gabinecie.

Offline

 

#6 2011-12-20 22:48:27

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Melancholia i lęk

DP44, Bóg jednak nie rozwiąże pewnych spraw za Ciebie, zwłaszcza tych związanych ze zdrowiem img/smilies/wink Miło jednak czytać o zaufaniu jakie w Nim pokładasz, naprawdę img/smilies/smile Wiara czasem całkiem nieźle pomaga.
Kawa = wypłukiwanie magnezu. Także warto czasem uzupełnić jego niedobory.
No i światło słoneczne sprzyja serotoninie, także przebywanie na słońcu (pomimo jego skąpych "wystąpień") ma dość dobroczynny wpływ. Marycha to raczej złe rozwiązanie, ale to już sam spostrzegłeś. Tyle mogę napisać od siebie.
Co do psychoterapii i środków farmakologicznych ... tutaj raczej podszedłbym ostrożnie do tematu i skonsultował go na Twoim miejscu z najbliższymi bądź w przypadku terapii postawił pewne sprawy (wątpliwości) wprost lekarzowi.

Ostatnio edytowany przez Abesnai (2011-12-20 22:49:54)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#7 2011-12-20 22:52:44

Ja?!
kreatorus moderatorus
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8318

Re: Melancholia i lęk

DP44 - przypominasz mi kogoś kto miał identyczny problem ale nie pracuje na noc.


fuck it.

Offline

 

#8 2011-12-20 23:05:46

DP44
zaaklimatyzowany
Skąd: Reading
Zarejestrowany: 2011-12-17
Posty: 762
Serwis

Re: Melancholia i lęk

Napady lęku są dla mnie silną motywacją do działania. To właśnie wtedy jestem w stanie najwięcej zdziałać. Bezcenny stan kiedy emocje opadają a ja cieszę się z osiągnięć jakich dokonałem. Później niestety przychodzi bezczynność. Trudno jest mi wyjść z domu a co dopiero wchodzić w relacje z obcymi ludźmi, lekarzami, terapeutami. W swoim fotelu za biurkiem czuję się wtedy najlepiej, najbezpieczniej. Nikt nie patrzy, nie komentuje, nie ocenia. Emocje związane z przeżywaniem tej samotności kumulują się we mnie przez kilka tygodni, miesięcy a potem eksplodują tak jak dzisiaj...

Offline

 

#9 2011-12-20 23:56:01

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Melancholia i lęk

W sumie mam podobnie. Z powodu braku stałej pracy w sumie mam mnóstwo czasu. Przynajmniej w teorii. Czas zajmuje mi babcia, robienie jej obiadów, praca na zlecenia. A i tak czuję się prawie jakbym nic nie robił. Chciałbym pracować chociaż te 4 dni w tygodniu i mieć jakiś konkretny dochód. Tak...wyjść z domu jest trudno coś wiem i o tym. Chociaż warto się postarać o relację z obcymi ludźmi. Po poznaniu przestają być obcy. Oczywiście najprościej w internecie. Też niezbyt łatwo mi poznawać ludzi w poza internetem. No ostatnio emocje i we mnie się nieco skumulowały, stąd wysyp moich "użalań nad sobą" ostatnio. Niemniej po wygadaniu się mi to przejdzie i znów wrócę do pozytywnego i pełnego optymizmu życia. Bo co mi innego pozostaje? Ciągłe zamartwianie się jest bez sensu. Niemniej od czasu do czasu warto o tym z kimś porozmawiać, wyrzucić to z siebie. Też miewam kłopoty ze snem, być może podświadomie z powodu własnej depresji. Może lepiej faktycznie sobie zaparzać melisę a rano kawa okaże się zbędna? Nie mam napadów lęku, może i szkoda bo z działaniami niestety u mnie dość kiepsko.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#10 2011-12-20 23:56:02

Ja?!
kreatorus moderatorus
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8318

Re: Melancholia i lęk

próbowałeś to pokochać ? zaakceptować ? szanować ?


fuck it.

Offline

 

#11 2011-12-21 12:55:56

DP44
zaaklimatyzowany
Skąd: Reading
Zarejestrowany: 2011-12-17
Posty: 762
Serwis

Re: Melancholia i lęk

Ja?! napisał(a):

próbowałeś to pokochać ? zaakceptować ? szanować ?

Jeśli mowa o depresji i smutku to akceptuję je. W pewien sposób nawet czuję się wyjątkowy z tego powodu, depresja pozwala zupełnie inaczej patrzeć na świat, ciekawiej, widzę więcej. Oczywiście czasem lepiej za dużo nie widzieć. Ale to nawet nie depresja jest moim największym problemem - są nim napady lęku, których nie potrafię zaakceptować. Z depresją jako uczuciem psychicznym oswoiłem się. Staliśmy się już jednością. Ale przewlekła depresja ma wpływ także na ciało. Trudno jest mi się wyspać, wypocząć, zrelaksować, odprężyć. Szybko się męczę, mam częste bóle mięśni, oczu, problemy z koncentracją. Tych objawów nie jestem w stanie zaakceptować i pokochać. Ale chciałbym również kiedyś roześmiać się na cały głos i powiedzieć, że jestem naprawdę szczęśliwy nie będąc pod wpływem alkoholu czy narkotyków.

Offline

 

#12 2011-12-21 13:03:45

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Melancholia i lęk

Pisałeś, że masz ze 3 dni wolne w tygodniu. Nie mógłbyś wtedy wychodzić na słońce? Co jak co, lecz jednak jest potrzebne organizmowi. Jadasz świeże warzywa i owoce? Uprawiasz jakiś sport? Wiem, że to wszystko banały, lecz w jakimś stopniu mogą mieć pozytywny wpływ na organizm jak i samopoczucie. Przed snem należy przewietrzyć mieszkanie. Może jakieś okłady na oczy by się też przydały. No i to co mi ludzie sugerują tutaj - wychodzenie do ludzi. Jak masz problemy z nawiązaniem znajomości poza internetem to możesz się umówić z kimś z jakiegoś forum. Już parę razy tak wychodziłem do ludzi. A masz jakichś znajomych? Może nie trzeba szukać daleko.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#13 2011-12-21 13:17:51

DP44
zaaklimatyzowany
Skąd: Reading
Zarejestrowany: 2011-12-17
Posty: 762
Serwis

Re: Melancholia i lęk

Jeśli akurat nie będę mieć szkoły to chyba rzeczywiście zacznę częściej wychodzić na słońce. Rzadko jem owoce i nie uprawiam żadnego sportu. Zdaję sobie z tego sprawę, ale po prostu ciężko jest mi się ruszyć. Gdy mam wolne od pracy i szkoły to zajmuję się swoim hobby - nagrywaniem i realizacją utworów muzycznych. Już dość czasu zmarnowałem na nieistotne sprawy i szkoda mi teraz każdej minuty na rzeczy bez których mogę jakoś się obejść. To właśnie dodatkowo powoduje, że nie zmieniam nic w swoim życiu. Mam kilku znajomych ale rzadko się widujemy. Relacje z drugą osobą są dla mnie bardzo trudne. Właściwie nie wiem o czym mógłbym rozmawiać z ludźmi. Przez to ich unikam. Dzisiaj co prawda idę na imprezę dla pracowników mojej firmy, ale znam ich dość dobrze i myślę, że nie będzie tak źle.

Offline

 

#14 2011-12-21 13:31:54

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Melancholia i lęk

Jak się zajmuje swoim hobby - rysowaniem, malowaniem itp., wtedy jestem zazwyczaj szczęśliwy i może znów zacznę to robić. W wolnych chwilach można zrobić nawet pompki w domu. Wiem też, że jest więcej ochoty jak się trenuje z kimś.  Samemu to faktycznie niekoniecznie się tak chce. Poza tym wydaje mi się, że dobre samopoczucie też jest istotną sprawą. Dlatego jednak warto coś zmienić, inaczej się człowiek tylko wykończy. Sam wprowadzam powoli zmiany i np. ostatnio wcześniej chodzę spać. Co do relacji z drugą osobą może warto się zastanowić nieco czemu to takie trudne. Nie mając specjalnie tematów do rozmowy można razem słuchać muzyki, obejrzeć film, pograć w grę czy po prostu się przespacerować wspólnie. Chociaż faktycznie fajnie od czasu do czasu móc porozmawiać. Na jakie tematy i o czym? Choćby o swoim hobby. Jest tu jeden taki co lubi tworzyć muzę i drugi co też od czasu do czasu coś zrobi w tym temacie. Dość wielu ludzi zajmuje się tworzeniem muzyki. Można więc wspólnie pogadać o tym a może nawet nawiązać współpracę. Ostatnio czytałem o częstotliwości i głębokości dźwięku przy nagrywaniu. Tak więc należałoby znaleźć ludzi o podobnych zainteresowaniach i temat się znajdzie. Udanej imprezy. img/smilies/wink


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#15 2011-12-21 14:05:50

anetorh
Gość

Re: Melancholia i lęk

DP44 napisz może skąd jesteś, wiesz ludzie z tego forum nie mieszkają w jednym mieście. Jesteśmy porozrzucani po całym świecie. Może się okazać że nie jedna ale i więcej osób będzie z twojego miasta i się wtedy spotkajcie na jakieś piwo, pogadajcie.

Ps. Nebo tu na forum kilku robi muzykę, ty, ja, jak widać DP również i jeszcze inni. Gorzej tylko się jakoś spiknąć. My nie mamy z tym problemu, mieszkamy w jednym mieście ale z innymi to już problem.

Ostatnio edytowany przez anetorh (2011-12-21 14:08:25)

 

#16 2011-12-21 14:27:37

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: Melancholia i lęk

Mi sie wydaje, że to nie żadna depresja Ane. To lęki i nerwice jakieś..ale żeby je pokonać musisz zajrzeć w siebie, prosto w ten lęk..niestety tak mi się wydaje,,wejdź w ten lęk i pozwól mu przebrzmieć z wiedzą, że to Cię nie zabije, co najwyżej chwila strachu..a poznanego wroga łatwiej pokonać.


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#17 2011-12-21 14:28:30

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: Melancholia i lęk

A i co do słońca, TY POTRZEBUJESZ SŁOŃCA chłopie, wyjdź na dwór i ciągnij słońce skórą, może to banalne ale to ma wpływ...


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#18 2011-12-21 14:50:42

DP44
zaaklimatyzowany
Skąd: Reading
Zarejestrowany: 2011-12-17
Posty: 762
Serwis

Re: Melancholia i lęk

Nassanael Rhamzess napisał(a):

Mi sie wydaje, że to nie żadna depresja Ane. To lęki i nerwice jakieś..ale żeby je pokonać musisz zajrzeć w siebie, prosto w ten lęk..niestety tak mi się wydaje,,wejdź w ten lęk i pozwól mu przebrzmieć z wiedzą, że to Cię nie zabije, co najwyżej chwila strachu..a poznanego wroga łatwiej pokonać.

Właśnie dlatego zacząłem palić zioło. Nie po to, żeby poprawić sobie humor, ale właśnie, żeby zajrzeć w głąb siebie. THC bardzo intensyfikuje przeżycia, myśli są znacznie wyraźniejsze. Do kilku rzeczy udało mi się dotrzeć, ale co do samego lęku to jeszcze nie. Może to dziedziczne: moi rodzice też tak mieli, ale pracowali nad swoją psychiką i udało im się. Z tego co wiem to nie leczyli się u terapeuty, chyba nawet żadnych leków nie przyjmowali. Pamiętam swój pierwszy napad lęku, byłem wtedy chyba w wieku przedszkolnym albo troszkę starszy. To było dosyć dawno i nie potrafię zdefiniować przyczyny tamtego napadu. Wydaje się jakby przyszedł znikąd. Później dopiero w gimnazjum powrócił i odwiedzał mnie dosyć regularnie.

Offline

 

#19 2011-12-21 15:16:10

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Melancholia i lęk

Lęki nie biorą się znikąd. A jeśli jedna metoda nie działa(THC) to może inną wypróbować? Pewnie jednak bym spróbował chociaż u lekarza jakiegoś, ale nie takiego co przepisuje chemię bo tak najprościej. Jakaś terapia czy coś.. Chociaż możliwe, że to coś dziedzicznego może być. Hmm... Trudno mi coś konkretniej doradzić, gdyż nie jestem psychologiem ani psychiatrą. A może warto się dowiedzieć jak rodzicom się udało - znaczy jak pracowali nad swoją psychiką. Może jakaś medytacja..


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#20 2011-12-21 16:36:46

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: Melancholia i lęk

Wiez ja z THC miałem doświadczenia i moim zdaniem jak masz lęki takie nie powienieneś tego w siebie wrzucać bo lęki się nasilą. Wiem bo sam lęków kiedyś dostałem od zbyt częstego palenia i miałem je często  dopiero po roku nie palenia mi przeszły..to tylko moje zadnie ale wiem co mówię. Spróbuj wtedy jak masz lęk poznać go, pozwolić mu się popanoszyć chwilę, skąd wychodzi? Widzę, żeś inteligentny facet, przemyśl wszystko co masz w duszy i głowie.


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo