Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#101 2014-10-04 17:26:29

Lunadari
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-16
Posty: 2282

Re: Wewnętrzne dziecko

ricochet napisał(a):

Lunadari napisał(a):

obrazek poniżej doskonale oddaje moje słowa:

Lunadari napisał(a):

nie wierzę w niepotrafienie.

Lunadari napisał(a):

uwierz mi Lidko - jeszcze nie potrafię czytać postów z zamkniętego komputera

a więc są rzeczy, których się nie potrafi ???

nie rozumiem Ricochet jaki cel zamierzałeś osiągnąć zestawem cytatów pochodzących z dwóch różnych wątków http://www.cosgan.de/images/smilie/konfus/g040 ??
czy przypadkiem sam sobie nie podstawiłeś nogi przeoczając przysłówek jeszcze (nie potrafię)?
jak powyżej Kaczor napisał -> "Nie potrafić czegoś nie oznacza, że nie można się tego nauczyć."


"Kochamy się, bo ona tak samo mi się nie podoba jak ja jej, i nie ma nierówności."
Witek Gombrowicz

Offline

 

#102 2014-10-05 10:22:32

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13540

Re: Wewnętrzne dziecko

https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/v/t1.0-9/10519645_709340972454232_1390261706553032783_n.jpg?oh=91d67be8db37bd9cade3f081462ff754&oe=54B71ADA&__gda__=1422563078_5172422efd9f630e83387fa311f9ff54


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#103 2014-10-05 21:28:10

999Krysia
zaaklimatyzowany
Skąd: Lublin
Zarejestrowany: 2011-05-26
Posty: 877

Re: Wewnętrzne dziecko

Lidka napisał(a):

Kwiatuszku, żeby dotrzeć do tego dziecka w sobie, trzeba najpierw 'oczyścić' dostęp do niego poprzez uzdrowienie w sobie tego, czym ono zostało uwarunkowane...

Tak......Nasze wewnętrzne dziecko, to pewien zespól energii o  najbardziej zblizonej wibracji do wibracji jazni.   I dzięki tej energii w akcie ,,,błogostanu.... doswiadczymy uczuc  a z nimi otworzy się nasz ośrodek czucia poprzez który popłynie miłość . I  ten akt nazywa sie odnalezieniem samego siebie.....I stajemy sie ..obserwatorem swiata  ....ciało emocjonalne odpadło a z nim cały swiat cierpienia...,bo jestesmy w domu  wprawdzie w ogrodzie, ale dla nas to jest już nasz dom uczuć.
        Zablokowanie  wewnetrznego dziecka   w pierwszych 3 latach lub 7 miu   czyni nas ludzmi poszukujących miłości na zewnątrz w oczach innych ludzi...Poszukujemy bliskosci,  jedności z tak samo poblokowanymi osobami a te NASZE BLOKADY WIDZIMY W INNYCH WAZNYCH DLA NAS OSOBACH ....Na tym polega holograficzny układ naszego życia...
Na pewnym etapie oczyszcznia umysłu nasze wewnetrzne dziecko jako pierwsze zostanie uzdrowione , a wraz z tym uzdrowieniem odpadnie nam wiele ,,kul u nogi"i otworzymy się na radośc życia, ufność i kreacjonizm....Konczy się użalanie , konczy się zazdroszczenie innym,bo już wiemy ,że my też możemy realizować marzenia.....
  Niektórzy  z jakiegoś karmicznego powodu dostają uzdrowienie wewnetrznego dziecka za friko I TO JEST CUDOWENE PRZEZYCIE NAWET DLA TOWARZYSZACEJ OSOBY ....


..Dorastasz   w dniu , w którym potrafisz się serdecznie z siebie pośmiać ..

Offline

 

#104 2014-10-05 22:20:44

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3136

Re: Wewnętrzne dziecko

Cudnie piszesz o wewnętrznym dziecku Krysiu img/smilies/smile


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

#105 2014-10-06 10:31:39

ricochet
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2014-04-07
Posty: 905

Re: Wewnętrzne dziecko

Lunadari napisał(a):

nie rozumiem Ricochet jaki cel zamierzałeś osiągnąć zestawem cytatów pochodzących z dwóch różnych wątków

Lunadari napisał(a):

czy przypadkiem sam sobie nie podstawiłeś nogi przeoczając przysłówek jeszcze (nie potrafię)?

Celem przytoczonych cytatów było ukazanie Twojego stwierdzenia , że nie wierzysz w niepotrafienie oraz przeczący temu cytat z innego wątku, w którym piszesz, że jeszcze nie potrafisz czytać postów z zamkniętego komputera. Obojętnie czy jeszcze czy już się czegoś nie potrafi, niepotrafienie jest jednoznacznym stwierdzeniem braku potrafienia. Zatem oznajmiasz, że nie potrafisz czytać postów z zamkniętego komputera pomimo iż nie wierzysz, że nie można czegoś nie potrafić. Nie widzę w tym przypadku poprawnej logiki.

pozdrawiam serdecznie


"Nie bądż sługą tego świata"
             Budda Shakyamuni

_________________________
http://www.yoursmiles.org/tsmile/fish/t107112.gif

Offline

 

#106 2014-10-06 11:00:12

Lunadari
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-16
Posty: 2282

Re: Wewnętrzne dziecko

zaczynam odnosić wrażenie, że jakiegoś rodzaju fiksacje Ricochet zaczynają Ci dokuczać.

przeczytaj może ponownie obydwa (różne) wątki i postaraj się zrozumieć kontekst zdań jakie byłeś uprzejmy obok siebie nonsensownie zestawić.   

'niepotrafienie' pogodzenia się z wewnętrznym dzieckiem wynikające z upartego trzymania się przykrych doświadczeń z dzieciństwa,
a
niepotrafienie (jeszcze) pisania po chińsku czy jazdy na monocyklu
to zupełnie różne kategorie 'niepotrafienia'.
jeśli nie potrafisz ich logicznie odróżnić, to nie mój problem lecz Twój.


"Kochamy się, bo ona tak samo mi się nie podoba jak ja jej, i nie ma nierówności."
Witek Gombrowicz

Offline

 

#107 2014-10-07 18:07:09

ricochet
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2014-04-07
Posty: 905

Re: Wewnętrzne dziecko

wystarczyłoby edytować i dopisać np.” w tym przypadku ” nie wierzę( w niepotrafienie) i byłoby po sprawie.

a Ty tłumaczysz się przysłówkiem, zasłaniasz wypowiedzią Kaczorka a na koniec jeszcze urabiasz za psychologa.


"Nie bądż sługą tego świata"
             Budda Shakyamuni

_________________________
http://www.yoursmiles.org/tsmile/fish/t107112.gif

Offline

 

#108 2014-10-09 20:42:42

Lunadari
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-16
Posty: 2282

Re: Wewnętrzne dziecko

ricochet napisał(a):

wystarczyłoby edytować i dopisać np.” w tym przypadku ” nie wierzę( w niepotrafienie) i byłoby po sprawie.

a Ty tłumaczysz się przysłówkiem, zasłaniasz wypowiedzią Kaczorka a na koniec jeszcze urabiasz za psychologa.

nie potrzeba psychologa, by zauważyć twoje nademocjonalne zaangażowanie w narzucanie mi własnego punktu widzenia.
nie zagalopowałeś się zbytnio w podbijaniu swojego ego oraz rozwijaniu offtopowej polemiki?
:3:


"Kochamy się, bo ona tak samo mi się nie podoba jak ja jej, i nie ma nierówności."
Witek Gombrowicz

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo