Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#1 2010-03-05 13:53:30

roxis84
przyboczny
Skąd: Dolny Śląsk/ komputer
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 1011
Serwis

Po co żyć?

Witam.

Dziś przyszła do mnie sąsiadka. Bardzo zdenerwowana...
Zrobiłam kawę a ona siedziała przy stole i nagle zaczęła płakać i opowiadać.

Pokrótce dodam od siebie: Trójka dzieci, ona nie pracuje, mąż dorabia jak może, nigdzie na stałe nie zatrudniony od prawie 2 lat... Zawsze brakowało tam pieniędzy.

Pożyczki które kiedyś mąż zaciągnął, zaciągnęli obije, jak jeszcze pracował- trzeba spłacać... Mówi, że dużo nie zostało... Jeszcze 20 tysięcy ( ??? ) ale jakoś sobie radzili. Wstawili wtedy nowe okna, zrobili dobudówkę... pieniądze włożyli w dom i w dzieci. Teraz niedawno zmarła jej matka. Cały czas pod górkę jak mówiła...

A dziś jej mąż poszedł do innego sąsiada naprawić ciągnik... Nie znam się na tym.. piszę to co powiedziała mi Gosia... nie spuścił z niego wody i poszedł cały most, głowica i chłodnica.. nie wiem co tam jeszcze dokładnie ale cały silnik praktycznie. Sam nie wie dlaczego nie spuścił tej wody- zapomniał po prostu, miał pomóc, naprawić- dostać za to pieniądze a popsuł.. I sąsiad obciążył go kwotą 15 tysięcy zł...

Muszą gdzieś pożyczać znów by oddać mu te pieniądze. Mają 3 dni... Provident? Znajomi? Jednak nie o to chodzi...

Ja tak pokrótce opisałam sytuację. Ja wiem, że nikt z nas łatwo w życiu nie ma. Mam tego świadomość.

I sedno tego wątku...

Jak ona dziś płakała, że nie ma pieniędzy, żeby córce nawet na teatr dać 20 zł, że nawet na brystol aby plakat zrobiła jako zadanie domowe z biologii... i teraz kolejny dług...

I jak tak płakała a ja nic nie mówiłam... spojrzała na mnie i pyta...

" I po co żyć? Najlepiej byłoby wziąć sznurek i pójść powiesić się do lasu."

Nie umiałam jej odpowiedzieć.

Opowiedziałam jej o dzieciach, które ma, o mężu, miłości... ale widziałam,że pragnęła usłyszeć więcej... Nie umiałam.

Jak sobie radzić w takich sytuacjach? Jak wesprzeć? Jak odpowiadać na takie pytania? Nie tylko tej matce z trójką dzieci ale każdemu? Osobom, które nie mają jeszcze rodzin, nie mają zobowiązań... Młodym ludziom. Jak im pomagać w tych chwilach zwątpienia?


Proszę was o pomoc.


http://www.cosgan.de/images/midi/traurig/d030


Ironia życia leży w tym, że żyje się je do przodu, a rozumie do tyłu...

Offline

 

#2 2010-03-05 14:05:59

Risthalion
Scholar Arcanum of Schola Psykana
Skąd: Terra
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 1749

Ostrzeżenia: 1

Re: Po co żyć?

Wiesz, mówi się, że nie można pomóc wszystkim. To prawda.
Mówi się, że nie trzeba pomagać wszystkim, wystarczy pomóc komuś. To też prawda.
Ale faktem jest też, że nie każdemu umiemy pomóc. Czasem to przekracza po prostu nasze możliwości.
W takiej sytuacji nie umiem pomóc bardziej niż z takimi codziennymi problemami. Nie wiem, przyjść, pomóc ogarnąć mieszkanie, pomóc z dziećmi, po prostu porozmawiać i być... Nie da się przeżyć życia za kogoś. Można się starać najwyżej ulżyć takiej osobie w cierpieniu...

Chyba nic więcej nie umiem tutaj wymyślić...
Pamiętaj tylko żeby samemu radzić sobie w życiu, a nie poświęcać wszystko dla innych. Nikomu nie pomożesz jeśli będziesz musiała pomagać sobie samej...


powiedz mi co o mnie myślisz...

Ludzie są głupi. Zawsze to powtarzam.

NIENAWIDZĘ FANATYKÓW.img/smilies/mad

Offline

 

#3 2010-03-05 14:13:57

roxis84
przyboczny
Skąd: Dolny Śląsk/ komputer
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 1011
Serwis

Re: Po co żyć?

Ja przyznam szczerze że kiedyś też zadawałam sobie takie pytania.. Dziś zupełnie inaczej do tego podchodzę i mimo, iż mi się wali wszystko - potrafię sobie radzić, czasami popłaczę do poduszki, ale nie zadaję już takich pytań. Dostałam szansę. Żyję i pragnę to życie wykorzystać na "maxa" do końca... Nie jestem obojętna na krzywdy innych ale mam też na uwadze swoje życie. Myślę, że w tej kwestii finansowej sobie poradzimy- już jest pomysł i odzew innych sąsiadów z propozycją pożyczek.. To dobrzy ludzie. Naprawdę.

Po prostu poczułam się dziś bezsilna... Chciałam ją wesprzeć słownie, wzmocnić... ale nie potrafiłam....


Ironia życia leży w tym, że żyje się je do przodu, a rozumie do tyłu...

Offline

 

#4 2010-03-05 17:06:59

Rutlawski
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 584

Re: Po co żyć?

roxis84 napisał(a):

Opowiedziałam jej o dzieciach, które ma, o mężu, miłości... ale widziałam,że pragnęła usłyszeć więcej... Nie umiałam.

Jak sobie radzić w takich sytuacjach? Jak wesprzeć? Jak odpowiadać na takie pytania? Nie tylko tej matce z trójką dzieci ale każdemu? Osobom, które nie mają jeszcze rodzin, nie mają zobowiązań... Młodym ludziom. Jak im pomagać w tych chwilach zwątpienia?


Proszę was o pomoc.


http://www.cosgan.de/images/midi/traurig/d030

Nic nie zrobisz. Ona ma swoją tragedie. Swoje życie, za które jest odpowiedzialna. Ty masz swoje. Zapewne wszystko jej się tak sypie, że chciałaby ucieczki, albo cudownego zapewnienia od Ciebie, że będzie dobrze.
Tylko że... Takie rzeczy nie działają.

Zrobiłaś jak najlepiej mogłaś http://www.cosgan.de/images/midi/liebe/h025


2790097 - piszcie, kochani :>

Offline

 

#5 2010-03-05 17:18:58

kszynka
Chochlik
Skąd: Dolny Śląsk
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 1666

Re: Po co żyć?

Ciężko znaleźć słowa otuchy, kiedy czyjaś opowieść jest pełna zakrętów, na których ktoś wypadał i poobijał się dotkliwie. Jeśli Cię to Roksi pocieszy, to mnie też niezbyt łatwo to przychodzi. Powiedzieć "będzie dobrze", to często za mało, bo niby skąd mamy to wiedzieć. Będzie albo nie-jak to w życiu.
Kiedy da się pomóc materialnie, to już zawsze coś, choć za kogoś życia przeżyć się nie da, nie rozwiąże się też cudzych problemów. Czasami można "tylko" albo "aż", być dla kogoś uchem. Słowa, które ktoś z serca do nas kieruje, dzieląc z nami swój żal, smutek czy zwątpienie, sa jakąś częścią terapii tego człowieka. Ludzie wiele potrafią znieść-czasami ptrzebują tylko poczuć, że w swoim zamęcie życiowym, nie są całkiem sami, że ktoś ich jeszcze widzi i słyszy.

Czasami trzeba też kimś "potrząsnąć". To chyba robię najcześciej, szukając plusów w czyimś życiu za kogoś, nakręcając pozytywną wizję tego, co może się stać, a jak to innym jest jeszcze gorzej.
Gorzej tylko, jak ma się poczucie, że ten ktoś żalący się, ma już naprawdę beznadziejną sytuację. Wtedy ciężko udawać optymizm. Bynajmniej mi.
Na temat mojej bezradności jako pocieszyciela, też mogłabym wiele napisać. Ale to może kiedy indziej img/smilies/smile


Dobre momenty jak fotografie, zbieram w swej głowie jak w starej szafie ...

Offline

 

#6 2010-03-05 17:29:23

kropka91
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-27
Posty: 101

Re: Po co żyć?

Po co zyc... dobre pytanie..img/smilies/sad


Nawet zamknięte na klucz drzwi czasem się otwierają!

GG: 15791617

Offline

 

#7 2010-03-05 17:37:10

kszynka
Chochlik
Skąd: Dolny Śląsk
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 1666

Re: Po co żyć?

Najprościej Kropko odpowiedzieć - by coś przeżyć img/smilies/smile
Nikt nie mówi, że wszystko będzie łatwe, proste i zrozumiałe.
Takie jest życie i czasemi niektórzy dostają naprawdę kiepskie karty od losu.
A z drugiej strony - ponoć wszystko jest w rękach człowieka  img/smilies/smile


Dobre momenty jak fotografie, zbieram w swej głowie jak w starej szafie ...

Offline

 

#8 2010-03-05 18:03:56

Grzegorz
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 1108

Re: Po co żyć?

A z drugiej strony - ponoć wszystko jest w rękach człowieka

Tylko,którego człowieka ?


JATAGANIE - ZDRÓWKA ŻYCZĘ !!!!!

Offline

 

#9 2010-03-05 18:18:55

roxis84
przyboczny
Skąd: Dolny Śląsk/ komputer
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 1011
Serwis

Re: Po co żyć?

kropka91 napisał(a):

Po co zyc... dobre pytanie..img/smilies/sad

A chcesz żebym zastosowała metodę kszynki i Tobą "potrząsnęła"????? http://www.cosgan.de/images/smilie/boese/e035

Tylko niech się dowiem gdzie mieszkasz:D

No kurczak blady...

Nie ma jednak recepty. Ale fajnie...  Bardzo pomagacie.

Ja rozumiem bo jeszcze regulaminu nie przeczytałam ( tylko ciii - nadrobię zaraz ), iż to bezpłatny portal? img/smilies/big_smile img/smilies/wink

Ofiary gdzie wpłacać? img/smilies/big_smile


Ironia życia leży w tym, że żyje się je do przodu, a rozumie do tyłu...

Offline

 

#10 2010-03-05 18:21:41

kszynka
Chochlik
Skąd: Dolny Śląsk
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 1666

Re: Po co żyć?

Grzegorz napisał(a):

Tylko,którego człowieka ?

Ponoć każdego.
Może dlatego szukamy tzw. pomocnej dłoni, bo wierzymy w to, że ktoś inny może więcej.


Dobre momenty jak fotografie, zbieram w swej głowie jak w starej szafie ...

Offline

 

#11 2010-03-05 18:24:02

roxis84
przyboczny
Skąd: Dolny Śląsk/ komputer
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 1011
Serwis

Re: Po co żyć?

Wiara w drugiego człowieka... Się temat gorący robi. Zajrzę później z pewnością. Uciekam.


Ironia życia leży w tym, że żyje się je do przodu, a rozumie do tyłu...

Offline

 

#12 2010-03-05 18:33:41

kszynka
Chochlik
Skąd: Dolny Śląsk
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 1666

Re: Po co żyć?

Z tą wiarą w drugiego człowieka, czy w ogóle z wiarą w życiu, to bym nie przesadzała.
Lepiej mieć nadzieję.


Dobre momenty jak fotografie, zbieram w swej głowie jak w starej szafie ...

Offline

 

#13 2010-03-05 18:38:25

Grzegorz
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 1108

Re: Po co żyć?

:ciii: Ten pogląd jest słuszny.


JATAGANIE - ZDRÓWKA ŻYCZĘ !!!!!

Offline

 

#14 2010-03-05 18:48:07

Jatagan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 5650

Re: Po co żyć?

Po co żyć? o życie trzeba przeżyć... trochę masło maślane ale ja myślę że nikt z nas nie przychodzi na ten świat bez celu i każdy ma jakieś zadanie do wykonania. Czasem nawet nie zauważamy że "coś" zrobiliśmy ale tak jest.


Historia jest pisana przez ludzi, którzy wieszają bohaterów.
                            Robert Bruce (Waleczne serce)

Offline

 

#15 2010-03-05 23:15:15

Rutlawski
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 584

Re: Po co żyć?

roxis84 napisał(a):

Wiara w drugiego człowieka... Się temat gorący robi. Zajrzę później z pewnością. Uciekam.

Jak możesz znów uciekać? ;>


2790097 - piszcie, kochani :>

Offline

 

#16 2010-03-05 23:25:57

roxis84
przyboczny
Skąd: Dolny Śląsk/ komputer
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 1011
Serwis

Re: Po co żyć?

Rutlawski napisał(a):

roxis84 napisał(a):

Wiara w drugiego człowieka... Się temat gorący robi. Zajrzę później z pewnością. Uciekam.

Jak możesz znów uciekać? ;>

Bo ja płochliwa jestem img/smilies/big_smile

img/smilies/icon_redfaceimg/smilies/icon_redface


Ironia życia leży w tym, że żyje się je do przodu, a rozumie do tyłu...

Offline

 

#17 2010-03-05 23:28:22

Rutlawski
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 584

Re: Po co żyć?

Cmok http://www.cosgan.de/images/midi/liebe/h025

Jak mozesz się wstydzić? ;D


2790097 - piszcie, kochani :>

Offline

 

#18 2010-03-05 23:29:41

roxis84
przyboczny
Skąd: Dolny Śląsk/ komputer
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 1011
Serwis

Re: Po co żyć?

kszynka napisał(a):

Z tą wiarą w drugiego człowieka, czy w ogóle z wiarą w życiu, to bym nie przesadzała.
Lepiej mieć nadzieję.

Bo dla mnie jest różnica między wiarą a nadzieją...

Np. mam nadzieję, że pójdę dziś wcześniej spać i wierzę, iż jutro wstanę punkt szósta... img/smilies/big_smile Przepraszam:D Ale mam dobry humor dziś a czytałam w regulaminie forum, którego nie ma img/smilies/smileimg/smilies/smileimg/smilies/smile, że dobry humor jest mile widziany:D Dlatego mnie tak ponosi...

img/smilies/icon_redfaceimg/smilies/icon_redface

Oddech.
Już.

img/smilies/big_smile


Ironia życia leży w tym, że żyje się je do przodu, a rozumie do tyłu...

Offline

 

#19 2010-03-05 23:38:58

roxis84
przyboczny
Skąd: Dolny Śląsk/ komputer
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 1011
Serwis

Re: Po co żyć?

Rutlawski napisał(a):

Cmok http://www.cosgan.de/images/midi/liebe/h025

Jak mozesz się wstydzić? ;D

Mam tak od urodzenia img/smilies/big_smile Walczę z tym... img/smilies/tongueimg/smilies/tongue   Ale to fajny pomysł na wątek jakiś nowy.. o wstydzie.. chyba, że było.. hmmm... Roxi pomyśli.

Załóżmy,  iż to ja ( żółta głowa ) i mój nowo spotkany książę ... :zaba:


I ja jestem pewne, iż w powyższej sytuacji bym się wstytdziła img/smilies/big_smile O jej.. img/smilies/big_smile No poważnie ja spać muszę iść bo straszna korba...

Dopiero zobaczyłam iż strzelam z łuku do księcia..

Wszystko straciło sens... Myślałam, że on chce mnie całować... img/smilies/icon_redface img/smilies/142 img/smilies/big_smileimg/smilies/big_smile

Jestem pewna w 99 % iż jestem jedyną osobą, która użyła tego emota na tym portalu img/smilies/big_smile


Dlaczego ja strzelam z łuku do niego... ?

Powiedziałeś Rutlawski że masz duże ego i czekasz na moje pytania img/smilies/big_smile

Czas na sen:)

Roxi już na agregatorze jest img/smilies/big_smile A benzyna się kończy.. O jeju..

Dobranoc img/smilies/smile Poszła spać.


Ironia życia leży w tym, że żyje się je do przodu, a rozumie do tyłu...

Offline

 

#20 2010-03-05 23:41:12

Rutlawski
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 584

Re: Po co żyć?

DObranoc img/smilies/smile

[ Zapewne Roxi nie wiedziała, że dfotąd na wszystkich forach miałem awatar z żabą ].


2790097 - piszcie, kochani :>

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo