Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#21 2010-03-05 23:44:50

roxis84
przyboczny
Skąd: Dolny Śląsk/ komputer
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 1011
Serwis

Re: Po co żyć?

Poważnie????

Hahahahahahahahahahahahahaha img/smilies/big_smile


Ironia życia leży w tym, że żyje się je do przodu, a rozumie do tyłu...

Offline

 

#22 2010-03-24 23:40:11

memento
Użytkownik
Zarejestrowany: 2010-03-24
Posty: 4

Re: Po co żyć?

...trochę mi tylko będzie żal, że trwa u was tak zielona...połoniny niebieskie, świetny kawałek, polecam. Żyć by doświadczać życia z jego wszystkimi doczesnymi uciechami i traumami. i oby tych pierwszych było więcej img/smilies/smile

Offline

 

#23 2010-03-27 14:07:52

Natasza Tęgodupska
adept
Zarejestrowany: 2010-03-27
Posty: 32

Re: Po co żyć?

kropka91 napisał(a):

Po co zyc... dobre pytanie..img/smilies/sad

Nie porypało Cię coś ? Co to za pytanie ?
Z kim żyć?
Za co żyć?
Jak żyć? Owszem. Ale po co ?
Masz młode zdrowe narządy, jeśli nie umiesz ich z pożytkiem i radośnie używać..oddaj innym na przeszczepy...http://www.cosgan.de/images/midi/engel/g020http://www.cosgan.de/images/midi/boese/u020 http://www.cosgan.de/images/midi/engel/g020

Ostatnio edytowany przez Natasza Tęgodupska (2010-03-27 14:08:36)

Offline

 

#24 2010-03-27 14:14:08

kasia88
zaaklimatyzowany
Skąd: Wrocław/Głogów
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 775

Re: Po co żyć?

Roxis... a czemu Twoja sąsiadka nie pracuje? A może mogłaby znaleźć pracę? Jak to jest?
Wtedy byłoby łatwiej, bo to póki ci patowa sytuacja...

Offline

 

#25 2010-03-27 14:44:37

Krzysiek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 3755

Re: Po co żyć?

Wysłuchując Jej już jej w jakimś stopniu pomogłaś.....Coś mi to wygląda na samospełniające się nieszczęścia...Pesymizm w myśleniu owocuje destrukcją w działaniu, jak to miało miejsce z tym traktorem....


"ŚWIADOMOŚĆ  jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć, iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr, kiedy n i e wieje."


_________________
Z Foresta Gump`a"

Offline

 

#26 2010-03-27 15:54:42

Krystek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 2966

Re: Po co żyć?

Natasza Tęgodupska napisał(a):

kropka91 napisał(a):

Po co zyc... dobre pytanie..img/smilies/sad

Nie porypało Cię coś ? Co to za pytanie ?
Z kim żyć?
Za co żyć?
Jak żyć? Owszem. Ale po co ?
Masz młode zdrowe narządy, jeśli nie umiesz ich z pożytkiem i radośnie używać..oddaj innym na przeszczepy...http://www.cosgan.de/images/midi/engel/g020http://www.cosgan.de/images/midi/boese/u020 http://www.cosgan.de/images/midi/engel/g020

Nataszo,
czyzbys negowala bol egzystencji???? Filozificzne rozwazania? Glebsze Prawdy?

Oczywiscie, ze czasy sa ciezkie - wszedzie. Ale poki budzisz sie rano- nadal jest nadzieja. Nie trac czasu na smetne rozwazania bo to nic nie zmieni. Potraktuj problem jako cos do rozwiazania a nie cos, co cie przydusi.

I Natasza ma racje - zawsze, wszedzie jest ktos kto ma gorzej. Ludzie w Hospicjum...Czlowiek czekajacy na przeszczep...

Mozna spedzic zycie wyszukujac co w nim jest zle - albo znalezc , co jest dobre i uczepic sie tego pazurami!


Krystek
"Artificial intelligence is no match for natural stupidity."

Offline

 

#27 2010-03-27 20:18:14

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Re: Po co żyć?

Krystek napisał(a):

I Natasza ma racje - zawsze, wszedzie jest ktos kto ma gorzej. Ludzie w Hospicjum...Czlowiek czekajacy na przeszczep...

To akurat niezbyt trafiona uwaga- pocieszać się krzywdą innych. Na mnie na pewno to nie działa, a jedynie jeszcze bardziej dołuje, ukazując, ile jest wokół cierpienia.

Uważam, że najzdrowsze podejście to przyjrzeć się własnemu życiu, bez porównań z tymi, którzy mają w nim gorzej tudzież z innymi, którym z kolei lepiej się wiedzie. Porównania potrafią zniszczyć człowieka, a sens zawsze się gdzieś czai, choć niekiedy potrzeba sporo czasu, by sobie go uświadomić. Bywa, że to po prostu walka o kolejny dzień, bo jutro albo pojutrze może przyjść przełom, a z nim zmiany na lepsze.
Ja żyję, bo ogólnie to lubię (nawet pomimo moich ciężkich chandr). Żyję w jakimś stopniu dla innych, żeby dać im coś z siebie, aby się w czymś spełnić, coś po sobie pozostawić (najlepiej gromadkę genialnego potomstwa img/smilies/wink ), nie szukam jakichś niebotycznych celów, aby z nich uczynić sens mojej egzystencji, raczej odnajduję go na bieżąco img/smilies/smile


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#28 2010-03-27 21:07:06

Krystek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 2966

Re: Po co żyć?

Sailor,
nie w sensie pocieszania sie krzywda innych ale w sensie zauwazenia ile my mamy powodow do wdziecznosci. I ze mozemy temu komus w gorszej sytuacji pomoc- nic tak nie pomaga zapomniec wlasne narzekania jak zaangazowanie w pomoc innym.

Jak ktos ma mysli, ze jego zycie jest do bani, to trudno mu nagle bedzie w tymze zyciu znalezc cos pozytywnego.
I wtedy mozna znalezc inna perspektywe. A jak juz przestaniemy sie uzalac nad soba to moze za jakis czas bedziemy w stanie znalezc wszystko to, co nas w naszym zyciu cieszy...


Krystek
"Artificial intelligence is no match for natural stupidity."

Offline

 

#29 2010-04-01 14:36:08

roxis84
przyboczny
Skąd: Dolny Śląsk/ komputer
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 1011
Serwis

Re: Po co żyć?

Natasza Tęgodupska napisał(a):

kropka91 napisał(a):

Po co zyc... dobre pytanie..img/smilies/sad

Nie porypało Cię coś ? Co to za pytanie ?
Z kim żyć?
Za co żyć?
Jak żyć? Owszem. Ale po co ?
Masz młode zdrowe narządy, jeśli nie umiesz ich z pożytkiem i radośnie używać..oddaj innym na przeszczepy...http://www.cosgan.de/images/midi/engel/g020http://www.cosgan.de/images/midi/boese/u020 http://www.cosgan.de/images/midi/engel/g020

No brawo... Wolałabym milczeć niż napisać to c napisałaś Ty....

Dobrze, że ja trafiłam na innych ludzi tutaj z początku, gdy jeszcze ciebie nie było na tym forum, bo dół murowany...

Napisz tak kiedyś komuś kto faktycznie stoi na krawędzi życia i śmierci.

Ciekawe czy będziesz takim aniołkiem jak po twoich słowach otuchy szarpnie się na swoje życie...?

Pomyślałaś kiedyś o tym??

Taki epitety mi się tutaj nasuwają względem Ciebie ale nie będę się zniżała do twojego poziomu....


Ironia życia leży w tym, że żyje się je do przodu, a rozumie do tyłu...

Offline

 

#30 2010-04-01 14:38:34

roxis84
przyboczny
Skąd: Dolny Śląsk/ komputer
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 1011
Serwis

Re: Po co żyć?

kasia88 napisał(a):

Roxis... a czemu Twoja sąsiadka nie pracuje? A może mogłaby znaleźć pracę? Jak to jest?
Wtedy byłoby łatwiej, bo to póki ci patowa sytuacja...

Dzieci wychowuje. Jest zarejestrowana w UP ale nic dla niej nie ma... a jak się znajdzie to kiepsko z dojazdem lub tyle zarobi tam, że więcej na bilety autobusowe by wydała...
Takie czasy teraz...


Ironia życia leży w tym, że żyje się je do przodu, a rozumie do tyłu...

Offline

 

#31 2010-04-01 14:42:02

roxis84
przyboczny
Skąd: Dolny Śląsk/ komputer
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 1011
Serwis

Re: Po co żyć?

Krzysiek napisał(a):

Wysłuchując Jej już jej w jakimś stopniu pomogłaś.....Coś mi to wygląda na samospełniające się nieszczęścia...Pesymizm w myśleniu owocuje destrukcją w działaniu, jak to miało miejsce z tym traktorem....

Łatwo mówić czy pisać..

Ciężko być optymistą a takich sytuacjach...

Miejmy jednak na uwadze, iż są takie chwile w życiu, iż pesymiści się śmieją a optymiści płaczą..

Samospełniające się nieszczęście...Ciekawe to jest Krzysiek.

Byle to przetrwać i się nie poddać.

img/smilies/smile


Ironia życia leży w tym, że żyje się je do przodu, a rozumie do tyłu...

Offline

 

#32 2010-04-01 17:10:45

kropka91
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-27
Posty: 101

Re: Po co żyć?

Natasza Tęgodupska napisał(a):

kropka91 napisał(a):

Po co zyc... dobre pytanie..img/smilies/sad

Nie porypało Cię coś ? Co to za pytanie ?
Z kim żyć?
Za co żyć?
Jak żyć? Owszem. Ale po co ?
Masz młode zdrowe narządy, jeśli nie umiesz ich z pożytkiem i radośnie używać..oddaj innym na przeszczepy...http://www.cosgan.de/images/midi/engel/g020http://www.cosgan.de/images/midi/boese/u020 http://www.cosgan.de/images/midi/engel/g020

Dobrze,że w przeciwienstwie do Ciebie mam rozum. Bo twoje wypowiedzi nie swiadcza raczej o mądrości. Ale cóż...nie każdy musi mówić czy pisac madrze. img/smilies/smile Pozdrawiam.:*


Nawet zamknięte na klucz drzwi czasem się otwierają!

GG: 15791617

Offline

 

#33 2010-04-02 00:07:04

lufestre
la princesa de los gatos
Skąd: wawa
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 4181

Re: Po co żyć?

Natasza Tęgodupska napisał(a):

Nie porypało Cię coś ? Co to za pytanie ?

Proszę Cię o zwracanie się do innych forumowiczów w bardziej elegancki sposób. Choć panuje tu wolność poglądów i pytanie może Ci się nie podobać, to jednak sposób w jaki to wyrażasz jest istotny. img/smilies/wink

Offline

 

#34 2010-04-02 10:50:05

kropka91
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-27
Posty: 101

Re: Po co żyć?

W sposob w jaki ona się wyraża swiadczy tylko i wylacznie o niej. Czy kazdy musi zachowywać się w sposob kulturalny? Jak widac nie.

img/smilies/smile


Nawet zamknięte na klucz drzwi czasem się otwierają!

GG: 15791617

Offline

 

#35 2010-04-04 23:25:07

Excalibur
adept
Zarejestrowany: 2010-04-04
Posty: 82

Re: Po co żyć?

"Zrób wszystko co w Twojej mocy a resztę zostaw Bogu"(czasowi itd.)

W jakimś tam stopniu daje się jakoś tam pomóc - czasem całkowice uzunac problem np zebrac pieniadze na spłacenie długu, pomoc w znalezieniu prcy itd, na ogół tylko częsiowo, albo wręcz symbolicznie tzn. udzielić tzw. wsparcia psychicznego - a to już musi miec postać intywidualna, dostosowanado okoliczności i osobnika - jednego potrzymać za rękę, innemu poopowiadać o dzieciach i mężu, z innym się policytować na własne i niewłasne nieszczęścia, innego "dodołować" tzn. utwierdzić że tak zdecydowanie trafiło Ci się coś najgorszego na świecie, innego trzpnąc w łeb i powiedzieć "nie mazać się" itd itp iji (i jeszcz inne).

Jeśli chodzi o pocieszanie siebie, to jak nic innego nie pomaga to lepiej przeczekać możliwie bez emocji, tzn. czekać biernie na rozwój wydarzeń. Taka vippasana można powiedzieć;)


nemo iudex idoneus in propria causa

Offline

 

#36 2010-04-07 22:07:07

roxis84
przyboczny
Skąd: Dolny Śląsk/ komputer
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 1011
Serwis

Re: Po co żyć?

Excalibur napisał(a):

Jeśli chodzi o pocieszanie siebie, to jak nic innego nie pomaga to lepiej przeczekać możliwie bez emocji, tzn. czekać biernie na rozwój wydarzeń. Taka vippasana można powiedzieć;)

Tu troszkę z innej beczki...
.. ale to jest chyba bardziej trudne... nie chyba.. to jest trudniejsze  - to całe bierne czekanie, niż to o czym wcześniej pisałam ja.. i Wy i Ty...

Cholernie trudno tak się... "pocieszać"... Boli bardzo. Tak. Na ogół zawsze sednem jest CZAS.... Niestety.


Ironia życia leży w tym, że żyje się je do przodu, a rozumie do tyłu...

Offline

 

#37 2010-04-08 02:16:23

Rutlawski
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 584

Re: Po co żyć?

Czas nigdy nie leczy ran. To musimy zrobić my, a nie się poddawać... Łudzić się, że czas coś zmieni.


2790097 - piszcie, kochani :>

Offline

 

#38 2010-04-13 18:21:25

lapicaroda
berzerkerka
Zarejestrowany: 2010-04-06
Posty: 1886

Re: Po co żyć?

Każdy ma swoją drogę, którą prawdopodobnie jego dusza obrała sobie przed narodzinami. I naszym obowiązkiem jest tę drogę przebyć, jakkolwiek byłaby trudna. Nie ma żadnego raju w życiu pozagrobowym jako obietnicy, czy innych gratyfikacji, za to będzie spełnienie CELU, którym przeżycie tego życia najlepiej jak się da, jest celem samym w sobie.
To moja wiara w te sprawy, trudno komuś kadzić takie rzeczy, gdy ktoś jest w naprawdę ciężkiej sytuacji...nigdy nie wiem, co komuś takiemu powiedzieć, tak naprawdę- żadne nasze słowa czy gesty nie pocieszą do końca drugiej osoby, mogą jedynie wesprzeć na duchu. Ale to jest bardzo dużo.
Każdy sam musi obmacać bagaż, który niesie.
A czas może nie goi do końca ran, ale sprawia, że w pamięci szczegóły się zacierają, świat się zmienia, my się zmieniamy, wszystko co było, po latach się rozmywa...

Ostatnio edytowany przez lapicaroda (2010-04-13 18:23:31)

Offline

 

#39 2010-06-20 17:23:54

imięBoga
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-04-28
Posty: 159

Re: Po co żyć?

Właśnie.... Po co żyć? :niewiem:


Jak spękana ziemia wody....
Tak ja chwili zrozumienia łaknę...

Offline

 

#40 2010-06-20 17:35:41

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21128

Re: Po co żyć?

imięBoga napisał(a):

Właśnie.... Po co żyć? :niewiem:

Żeby nauczyć się nadawać życiu sens mimo trudności? Pokonywać je? Zamieniać negatywne na pozytywne?... img/smilies/smile


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo