Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#51 2012-01-21 03:15:37

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Kto może a kto nie powinien zajmować się kartami?

Nebogipfel napisał(a):

Sobie mogę a inni niech robią co chcą [...]

Niech się dzieje wedle słowa Twego - robią co chcą (de facto - czy tego chcesz, czy nie chcesz) bez względu na to czy uznasz to za niepokojące czy nie img/smilies/smile


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#52 2012-01-21 04:32:53

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Kto może a kto nie powinien zajmować się kartami?

Najwyżej odbiorą sobie życie?


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#53 2012-01-21 07:58:21

Andra
Gość

Re: Kto może a kto nie powinien zajmować się kartami?

Crows, ja to okreslam: niczemu nie wierz, niczego nie odrzucaj, to co powiedziales jest rozwinieciem.  Przezylam okres fascynacji tarotem, i nawet nie chodzilo o rozkladanie go...ciagnelo mnie do niego, lubilam czuc te energie, trzymac go w dloniach, czasami na dluzej zatrzymywala mnie jedna karta. Nie walczylam z tym, po co? Minelo samo, ten czas oswajania sie z tarotem konieczny chyba by zaprzyjaznic sie z nim. Teraz juz nie pamietam kiedy mialam go w reku, chyba ze wycierajac kurz, i tez jest ok. Gdy bedzie potrzebny, uzyje go, na razie niech sobie tkwi tak na stand by.
Nebo, z pewnoscia przypadek, tylko wiesz-cale zycie sklada sie z przypadkow. A ja nie wierze w przypadki absolutnie. Ale zastanawia mnie: co Ty robisz w tym watku biorac pod uwage Twoje podejscie do tarota? Sam siebie chcesz przekonac ze to bzdura?
Odpowiem na tytulowe pytanie tego watku: tak, kazdy moze zajmowac sie tarotem, ale nie kazdy powinien.

 

#54 2012-01-21 08:04:43

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13678

Re: Kto może a kto nie powinien zajmować się kartami?

Andra napisał(a):

Crows, ja to okreslam: niczemu nie wierz, niczego nie odrzucaj,....................................................... czas oswajania sie z tarotem konieczny chyba by zaprzyjaznic sie z nim. .

przyjażń kojarzy mi sie z drugą żywą istotą a nie z kupką kolorowych karteczek


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#55 2012-01-21 08:41:58

Andra
Gość

Re: Kto może a kto nie powinien zajmować się kartami?

Ze soba Chochliku, przeciez wiesz o czym mowie

 

#56 2012-01-21 12:45:06

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Kto może a kto nie powinien zajmować się kartami?

Nebogipfel napisał(a):

Najwyżej odbiorą sobie życie?

No popatrz. Cytujesz moje argumenty z pierwszej strony tego wątku img/smilies/smile


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#57 2012-01-21 18:31:58

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Kto może a kto nie powinien zajmować się kartami?

Otóż to Andro, ktoś kto za bardzo wierzy nie powinien. A czemu tu siedzę? Może dla rozrywki? To jak opisałaś karty Tarota we wpisie nade mną kojarzy mi się z Władcą Pierścieni. Też przyciągał i miał moc. img/smilies/big_smile Wybacz, lecz większe przeżycie duchowe miałbym w lesie. img/smilies/wink


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#58 2012-01-21 19:49:15

Andra
Gość

Re: Kto może a kto nie powinien zajmować się kartami?

A kto Ci broni isc do lasu i przezywac? Ja takze nie wierze w tarota bo nie o wiare tu chodzi, ale jesli tego nie zalapales to tracisz tu czas. Ja opowiadam mojego tarota, a o nim kazda opowiesc jest inna, bo kazdy z nas jest inny. Jaka bylaby Twoja? Jaka jest?

 

#59 2012-01-21 19:58:58

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13678

Re: Kto może a kto nie powinien zajmować się kartami?

Andra napisał(a):

jesli tego nie zalapales to tracisz tu czas.

Lidka tez tak często nawija , coraz częściej sie ze sobą zgadzacie w innych tematach jeno nie w dyskusjach samych z sobą :3:


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#60 2012-01-21 20:15:45

Andra
Gość

Re: Kto może a kto nie powinien zajmować się kartami?

A masz z tym jakis problem? Bo my nie, i obie wiemy ze wiecej nas laczy  niz dzieli

 

#61 2012-01-21 20:47:09

Filip
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-12-18
Posty: 1924

Re: Kto może a kto nie powinien zajmować się kartami?

Artur napisał(a):

Z mojej perspektywy sprawa wygląda tak, że kartami mogą zajmować się wyłącznie ludzie dojrzali (emocjonalnie i psychicznie). Rozciągam to także na grupę korzystających z porad i opinii tarocist/ów/-ek.

Ja rozciągnałbym tą słuszną uwagę również na inne gry karciane np. poker. img/smilies/smile


Znikam na długo, ale się pojawiam.

Offline

 

#62 2012-01-21 21:16:45

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Kto może a kto nie powinien zajmować się kartami?

I słusznie byś zrobił img/smilies/smile


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#63 2012-01-23 17:07:03

Filip
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-12-18
Posty: 1924

Re: Kto może a kto nie powinien zajmować się kartami?

Arturze jeszcze jest inne pytanie, czy ja jestem dojrzały emocjonalnie i psychicznie? Jak to sprawdzić? img/smilies/smile


Znikam na długo, ale się pojawiam.

Offline

 

#64 2012-01-23 18:03:31

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Kto może a kto nie powinien zajmować się kartami?

A tutaj dochodzimy do klasycznej pozycji w świecie abrakadabry - drzewiej bywało, że adept sztuk tajemnych zdobywał wiedzę pod okiem swojego mistrza lub mentora - i takowy, obserwując postępy w gnozie ucznia, stwierdzał czy może on iść dalej swoją ścieżką czy też powinien się zatrzymać i dokształcić zanim zrobi kolejny krok. W efekcie gdy w końcu otrzymywałeś od niego własną talię posiadałeś już stosowne przygotowanie teoretyczne, poznałeś standardy etyczne sztuki, i miałeś wykształcone zachowania z dziedziny BHP pracy z kartami, a dodatkowo mogłeś liczyć na wiedzę i wsparcie swojego prowadzącego na kolejnych etapach nauki i pracy. Ujmując to prozaicznie - miałeś Wielkiego Szu na użytek własny. Tenże stwierdzał 'chłopie możesz pracować dalej, albowiem ja, twój Szu, widzę, że masz dryg do tej pracy, poza tym dojrzałeś do używania kart'.

Ujmując to samo jednym słowem - inicjacja - kiedyś istniała, a o tym, czy dojrzałeś decydował ktoś inny niż Ty sam. Jeśli przypadkiem objawiał się talent, który zdobywał wiedzę samodzielnie i uczył się na własnych błędach to był to wyjątek a sytuacja należała do sporadycznych i mocno niecodziennych. Niemniej czasy się zmieniły, i gość, który wszystko robi sam w oparciu 'o materiały' (najczęściej z internetu i podejrzanej proweniencji) to taki współczesny standard. Sam się inicjował, sam uznał, że się nadaje, sam zdobył wiedzę i sam ją upowszechnia. A, że czasami ktoś inny ponosi koszty jego pomyłek? Nic go to nie obchodzi, bo też nikt nie nauczył go, że powinno.

Sumując:

Wybór należy do Ciebie. Możesz nowomodą uznać, że się nadajesz. Będziesz cool, trendy, jazzy czy co tam jeszcze. W dowolnej szkole ezo uzyskasz dyplom za stówkę i będziesz miał potwierdzenie. Możesz także poszukać sobie nauczyciela z tradycyjnej szkoły. Nie będziesz co prawda na topie, dyplom tarocisty otrzymasz za 10 lat (jeśli w ogóle go otrzymasz, bo mistrze tej kategorii dyplomów nie rozdają), a pierwszy lepszy szczeniak po lekturze komci na fejsie zaproponuje Ci darcie łacha z Twoimi antycznymi poglądami img/smilies/wink

Ps. Znasz to skądś? img/smilies/smile


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#65 2012-01-23 18:17:42

Filip
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-12-18
Posty: 1924

Re: Kto może a kto nie powinien zajmować się kartami?

Arturze w filmie Wielki Szu, "sztafeta" i przekaznie pałeczki zabolała, ale adept był pewny, ze sobie w sztuce poradzi. Pomimo pozornego wykolejenia w zyciu. img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez filip (2012-01-23 18:27:28)


Znikam na długo, ale się pojawiam.

Offline

 

#66 2012-01-23 18:27:48

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Kto może a kto nie powinien zajmować się kartami?

Celowo wspomniałem tytuł filmu i przywołałem tym samym jego fabułę. Inicjacja nie zawsze jest przyjemna. Czasami cena do zapłacenia bywa wysoka. Gdy jednak ją odbędziesz, gdy zapłacisz za nią w sposób wymierny i odczuwalny wiesz, że sobie poradzisz, wiesz, że dojrzałeś do uprawiania sztuki. A wiesz o tym, bo ktoś pomógł Ci to stwierdzić. Prowadził Cię wystarczająco długo i przekazał całą wiedzę, którą powinieneś posiadać abyś dalej mógł sobie radzić samodzielnie.

Dlatego też moje stwierdzenie o dojrzałości emocjonalnej i psychicznej jest na swój sposób przewrotne w perspektywie obecnych warunków - zakłada, że ktoś stwierdzi patrząc na Twoje życie 'nadajesz się' img/smilies/wink (myśl taka, sama w sobie, jest nie do przyjęcia dla ezoterycznych tabunów - zaburza im strumień samowystarczalności - autoinicjacji - przekonanie o zjedzeniu wszystkich rozumów świata w oparciu o 'objawienie')


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#67 2012-01-23 18:35:19

Filip
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-12-18
Posty: 1924

Re: Kto może a kto nie powinien zajmować się kartami?

A co myslisz o takiej postaci, która w tym filmie zagrał Strasburger. Wielkim Szu nie był i bardzo dobrze o tym wiedział, nawet aspiracji na wielkiego Szu nie miał. A jednak świtnie sobie radził w życiu.


Znikam na długo, ale się pojawiam.

Offline

 

#68 2012-01-23 18:43:09

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Kto może a kto nie powinien zajmować się kartami?

Był 'tylko Szu' img/smilies/wink I jak przystało na dobrego rzemieślnika dobrze sobie radził zdobywając wiedzę zgodnie z kanonami sztuki img/smilies/smile


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#69 2012-01-23 21:17:46

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Kto może a kto nie powinien zajmować się kartami?

Andra napisał(a):

A kto Ci broni isc do lasu i przezywac? Ja takze nie wierze w tarota bo nie o wiare tu chodzi, ale jesli tego nie zalapales to tracisz tu czas. Ja opowiadam mojego tarota, a o nim kazda opowiesc jest inna, bo kazdy z nas jest inny. Jaka bylaby Twoja? Jaka jest?

Ok, to możesz mi postawić a poznamy odpowiedź. Jednak z powodu wyniku nie zamierzam się zabijać. :black2:

Arturze a jeśli Poker mnie nie interesuje po prostu to jestem niedojrzały? A jeśli wolę Sudoku?

Ostatnio edytowany przez Nebogipfel (2012-01-23 21:20:02)


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#70 2012-01-23 21:48:04

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Kto może a kto nie powinien zajmować się kartami?

Nebogipfel napisał(a):

Arturze a jeśli Poker mnie nie interesuje po prostu to jestem niedojrzały? A jeśli wolę Sudoku?

A grasz w pokera lub sudoku czy tylko chcesz usłyszeć jak Cię postrzegam?


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#71 2012-01-23 22:01:15

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Kto może a kto nie powinien zajmować się kartami?

Gram w Sudoku. Nie chodzi mi o postrzeganie, tylko czy gra w jakąś grę to jedyne kryterium do stwierdzenia czy ktoś jest dojrzały.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#72 2012-01-23 22:04:06

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Kto może a kto nie powinien zajmować się kartami?

Nebogipfel napisał(a):

Gram w Sudoku. Nie chodzi mi o postrzeganie, tylko czy gra w jakąś grę to jedyne kryterium do stwierdzenia czy ktoś jest dojrzały.

A sugerowałem coś takiego? Ja lub ktokolwiek z wypowiadających się w tym wątku?


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#73 2012-01-23 22:09:20

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Kto może a kto nie powinien zajmować się kartami?

Tak to odebrałem - bawiący się Tarotem są dojrzali a reszta nie.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#74 2012-01-23 22:19:45

Artur
Administrator
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 4216

Re: Kto może a kto nie powinien zajmować się kartami?

Może miast zajmować się wrażeniami skoncentrujesz się na słowie pisanym. Wyjaśniałem Ci to już raz:

http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?pid=185080#p185080

- ale jeśli sobie życzysz mogę wyjaśnić to ponownie.


Pozdrawiam
Artur ♆

Żyjemy w czasach, gdzie wytwory schorowanej wyobraźni mają większe prawo obywatelstwa niż rzetelne myślenie.

Offline

 

#75 2012-01-23 22:29:55

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Kto może a kto nie powinien zajmować się kartami?

Czyli ciągle żartujesz? I czemu kontynuujesz? Kawał opowiedziany drugi raz już tak nie śmieszy.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo