Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

  • Index
  •  » Film
  •  » Najlepsza/najgorsza filmowa adaptacja powieści

#1 2010-03-06 14:24:16

Jatagan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 5650

Najlepsza/najgorsza filmowa adaptacja powieści

Wiele świetnych filmów powstało na kanwie dzieł literackich, czasem sa to filmy które ogląda się ciekawie czasem wychodzą z tego lekkie gnioty. Jedno co je łączy to w żaden sposób nie oddają tego co zawarte jest w książce.
Gdybyście mieli wybrać swoje typy takich ekranizacji to jaki byłby wasz ulubiony film a do jakiego na pewno już nigdy nie wrócicie?

Moją ulubioną ekranizacją jest Potop z Danielem Olbrychskim i Małgorzatą Braunek. Stylem gry aktorskiej moze nie rzuca na kolana ale na czasy w których nie używano żadnych tricków komputerowych to jest to świetny film (książka lepsza)

http://m.onet.pl/_m/48fab967d4068cff0636c03003c525b9,14,1.jpg

http://www.kinopolska.com/admin_1/xina/plugins/ImageManager/demo_images/potop_cz6__425x340_.jpg

http://www.bloblo.pl/image/42279/default/52_1.jpg

Filmem który wbrew zwiastunom, promocji i zapewnieniom krytyków obejrzałem tylko raz i raczej tego nie powtórzę jest...
Forrest Gump, film który do książki ma się nijak... z powieści którą czytałem zalewając się łzami ze śmiechu, twórcy zrobili... dramat. O ile ksiażka zmuszała do ciepłych refleksji to oglądając film czułem tylko znudzenie. W mojej ocenie porażka...

http://www.mostlymatt.com/uploads/2009/07/gump.jpg

http://www.btvision.bt.com/wp-content/uploads/2009/04/forrest_gump_cms_big_1.jpg


Historia jest pisana przez ludzi, którzy wieszają bohaterów.
                            Robert Bruce (Waleczne serce)

Offline

 

#2 2010-03-06 18:54:13

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Re: Najlepsza/najgorsza filmowa adaptacja powieści

Ja tam lubię Forresta (być może właśnie dlatego, że nie czytałam książki) img/smilies/wink Jednak słyszałam, że to książka jest taka sobie, a film wybitny, cóż o gustach się nie dyskutuje.
Moje ulubione ekranizacje to Wichrowe Wzgórza z Binoche i Fiennesem:
http://gfx.filmweb.pl/blog/990421/478955.1.jpg
oraz Lista Schindlera z  Neesonem i... Fiennesem img/smilies/tongue :
http://gfx.filmweb.pl/blog/79309/546459.1.jpg

Najgorsze? Hmmm... Pewnie Wiedźmin i kilka innych polskich produkcji...

Ostatnio edytowany przez Sailor (2010-03-06 19:09:43)


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#3 2010-03-06 19:07:15

voltaren
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-26
Posty: 3209

Re: Najlepsza/najgorsza filmowa adaptacja powieści

Najlepsza to Lot nad Kukułczym Gniazdem, dużo lepsza od książki która jest jakaś nudna i zabardzo schizowata.

Offline

 

#4 2010-03-06 20:10:27

Grzegorz
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 1108

Re: Najlepsza/najgorsza filmowa adaptacja powieści

To znaczy ,że zła adaptacja to była:gun:
Bo jeśli film jest dobry a książka gorsza to adaptacja (nie film) jest zła bo nie odwzorowuje ,oddaje oryginału:ahaha:

A tak już poważnie to zgadzam się - to dobra adaptacja - tylko,że ja uważam książkę za wspaniałą i film również.



A mój typ to "Pan Tadeusz" Wajdy.
Nie wiem jak on to zrobił ,ale ja czytając Pana Tadeusz właśnie tak sobie to wszystko (postacie ,krajobrazy,wnętrza ) wyobrażałem - to wygląda tak jak wyglądało w mojej wyobraźni kiedy czytałem.

Najgorsza - nie mam typu może
Przedwiośnie - ale nawet Bajon wypowiadał się ,że to nie adaptacja tylko film oparty na motywach powieści.Więc nie mam typu jednak.


JATAGANIE - ZDRÓWKA ŻYCZĘ !!!!!

Offline

 

#5 2010-03-11 19:17:24

t.oskar
Zbanowany
Zarejestrowany: 2010-02-25
Posty: 12223

Re: Najlepsza/najgorsza filmowa adaptacja powieści

Nieźle zapowiada się "Miasto z Morza" w/g "Tak Trzymać"  S. Fleszarowej Muskat.

Z tym, że M.Foremniak w roli pani Heleny to nieporozumienie. Wszak pani Helena była Ormianką.


Wesołe jest życie staruszka img/smilies/smile
http://www.youtube.com/watch?v=qu7Y-Ww6s0w

Offline

 

#6 2010-03-11 21:19:08

zasm
zaaklimatyzowany
Skąd: zza winkla
Zarejestrowany: 2010-03-06
Posty: 331

Re: Najlepsza/najgorsza filmowa adaptacja powieści

Adaptacje powieści... niewiele dobrych, ale na pewno Forrest Gump dawał radę. Wielbię Kubricka, więc Odyseja kosmiczna 2001, Mechaniczna pomarańcza, a że wielbię go ponad Kinga, to i Lśnienie.
Trochę naciągając kategorię Czas apokalipsy. Oczywiście Fight club. Erm... Akademia Pana Kleksa - wielkie love. Milczenie owiec z miodnym wręcz Hopkinsem. Lot nad kukułczym gniazdem z prześwietnym Nicholsonem...
Z tego głównego nurtu pewno by się jeszcze coś znalazło, a z bardziej offowych, urzekły mnie ekranizacje powieści Pratchetta, może nie idealne, ale bardzo sympatyczne, tj. Wiedźmikołaj i Kolor magii(-;

Złych jest tak wiele, że o nich zapominam... ale chyba najgorsza szmira jaka mi zapadła w pamięci to Wiedźmin.

Offline

 

#7 2010-03-12 16:40:52

t.oskar
Zbanowany
Zarejestrowany: 2010-02-25
Posty: 12223

Re: Najlepsza/najgorsza filmowa adaptacja powieści

Bardzo podobał mi się rosyjski serial zrealizowany w/g "Mistrza i Małgorzaty" Bułhakowa.
Oto play-lista z obszernymi jego fragmentami. W związku z tym, że to cała play-lista daję tylko link do you-tube bez tagów. http://www.youtube.com/watch?v=H61s7jRm … playnext=1


Wesołe jest życie staruszka img/smilies/smile
http://www.youtube.com/watch?v=qu7Y-Ww6s0w

Offline

 

#8 2010-03-12 18:37:33

Krystek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 2966

Re: Najlepsza/najgorsza filmowa adaptacja powieści

Najlepsze: To Kill a Mockingbird.  http://www.cosgan.de/images/midi/konfus/g035

Ostatnio edytowany przez Krystek (2010-03-12 18:39:19)


Krystek
"Artificial intelligence is no match for natural stupidity."

Offline

 

#9 2010-09-13 16:03:24

Libermix
adept
Zarejestrowany: 2010-09-12
Posty: 15

Re: Najlepsza/najgorsza filmowa adaptacja powieści

Eragon.. Az zal ogladac img/smilies/wink Albo Zmierzch..


edycja administracji

Offline

 

#10 2010-09-14 11:58:43

el colgado
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-03-06
Posty: 343

Re: Najlepsza/najgorsza filmowa adaptacja powieści

http://www.a1moviereviews.com/images/content/mice-men-movie-review.jpg

Świetna adaptacja "Myszy i Ludzi" J. Steinbecka z 1992 z Johnem Malkovichem i Garym Sinisem.

Offline

 

#11 2010-09-14 22:45:20

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Re: Najlepsza/najgorsza filmowa adaptacja powieści

Poopieram el colgado  http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/k010 Dwaj znakomici aktorzy w genialnej opowieści.


A jak o Sinisie mowa, to dorzucę jeszcze Zieloną Milę. Film Wywiad z wampirem, pomimo pewnych nieścisłości z pierwowzorem, też udany.

Natomiast ta ekranizacja Miasteczka Salem King'a  omal mnie nie zabiła:
http://gfx.filmweb.pl/po/81/40/98140/71 … 5190085000
trudno mówić o wierności oryginałowi, klimat sztuczny, mało straszny i nudny ogólnie, podczas gdy książka wywołuje ciarki i niekontrolowane odruchy jak obsesyjne zasłanianie okien img/smilies/wink


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#12 2011-05-15 00:01:03

Kora
adept
Zarejestrowany: 2011-05-04
Posty: 73

Re: Najlepsza/najgorsza filmowa adaptacja powieści

Bardzo trudno zrobić ekranizację znanej książki. Wiadomo, ilu czytelników, tyle wizji. A jeszcze się nie znalazł taki, który zadowoli wszystkich. Do najlepszych ja zaliczam Władce pierścieni, Lot nad kukułczym gniazdem, Pana Tadeusza, Pratchetta uwielbiam, więc ta miłość przeniosła się na filmy, chociaż ciężko tego rodzaju literaturę przenieść na ekran.
Największe gnioty to niewybaczalny Wiedźmin, i okropne Quo vadis.
Myszy i ludzie czytałam, ale filmu nie widziałam. Muszę to naprawić img/smilies/smile

Offline

 

#13 2011-05-15 00:51:46

polliter
moderatus polliterus
Skąd: Tilburg
Zarejestrowany: 2011-03-05
Posty: 6412

Re: Najlepsza/najgorsza filmowa adaptacja powieści

Znakomity "Ptasiek" Parkera i świetna książka Whartona.

"Dolores Claiborne" - najlepsza książka Kinga i kiepska ekranizacja

I tak troszkę na przekór:

"The Wall" - znakomita płyta Pink Floyd i doskonały film Parkera (znowu ten Alan Parker, uwielbiam jego filmy!!! :zozol4:)

Ostatnio edytowany przez polliter (2011-05-24 23:18:41)


"Ateista - dzięki Bogu" Luis Bunuel
"Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba" Keith Richards

Offline

 

#14 2011-05-30 17:28:18

lapicaroda
berzerkerka
Zarejestrowany: 2010-04-06
Posty: 1886

Re: Najlepsza/najgorsza filmowa adaptacja powieści

''Lot nad kukułczym gniazdem'' był z tych lepszych, o ile kojarzę. Ale ogólnie muszę przyznać, że szlag mnie trafia, bo tyle wątków pominiętych jest zawsze w adaptacjach książki...
Najgorsza to chyba ''Wiedźmin'' w wersji kinowej. Pocięty i sklecony serial, ot co. Oraz plastikowe smoki. Film mnie wciągnął w sumie, Żebrowski świetny, ale to nie na polskie warunki.

Offline

 

#15 2011-05-30 17:33:36

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Najlepsza/najgorsza filmowa adaptacja powieści

Ponoć sami realizujący ten film nie rozumieli za badzo co robią.
img/smilies/wink


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#16 2011-05-31 20:57:30

polliter
moderatus polliterus
Skąd: Tilburg
Zarejestrowany: 2011-03-05
Posty: 6412

Re: Najlepsza/najgorsza filmowa adaptacja powieści

"Nienasycenie" - tragedia, ale tak na usprawiedliwienie, prozę Witkacego trudno przełożyć na język filmu (więc po co to robić? http://yoursmiles.org/csmile/question/c0313)
Z dobrych ekranizacji:
"Lot nad kukułczym gniazdem" - jak najbardziej,
"Czas Apokalipsy" - chociaż to bardziej na motywach Conrada, a nie adaptacja,
"Władca Pierścieni" - bałem się tego filmu, ale wyszło lepiej niż myślałem (chociaż rewelecyjną adaptacją tego nazwać nie można, ale zmierzyć się z Tolkienem, no no, Jackson miał tupet img/smilies/big_smile)

Pomijam adaptacje lektur, bo nakręcono je po to, żeby dystrybutor mógł zarobić na spędach dla szkół i wielkie nazwiska reżyserów wcale nie zagwarantowały dobrych filmów img/smilies/sad


"Ateista - dzięki Bogu" Luis Bunuel
"Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba" Keith Richards

Offline

 

#17 2011-06-19 18:26:54

polliter
moderatus polliterus
Skąd: Tilburg
Zarejestrowany: 2011-03-05
Posty: 6412

Re: Najlepsza/najgorsza filmowa adaptacja powieści

Może troszkę nie w temacie, bo to nie powieści, ale nie znoszę adaptacji komiksów. One mają swój język, którym się posługują (obrazki i dymki) i przenoszenie tego na ekran zawsze będzie porażką. Rzygać mi się chce, gdy widzę ekranizację Asterixa, Batmana, Spider mana i innych "manów" (jedyny wyjątek to "Sin City")

To jest inny przekaz i zostawmy go w takiej formie, w jakiej jest.

Jeśli chodzi o ekranizacje powieści, to Wajdę bym powiesił za jaja, gdyby nie "Ziemia Obiecana". Ktoś, kto zrobił tak znakomity film, kręcił później takie badziewia jak "Pan Tadeusz" i "Zemsta" na przykład - to mnie się w głowie nie mieści! img/smilies/1087


"Ateista - dzięki Bogu" Luis Bunuel
"Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba" Keith Richards

Offline

 

#18 2011-06-19 22:19:47

Sailor
Miss Darkside
Zarejestrowany: 2010-02-21
Posty: 3702

Re: Najlepsza/najgorsza filmowa adaptacja powieści

Mnie chyba najbardziej z ekranizacji polskiej klasyki odrzuca od Quo vadis? w reżyserii Kawalerowicza. Książka podoba mi się średnio i gdybym ja miała wybrać Noblistę spośród Prusa (za Faraona) i Sienkiewicza  (za QV), to wybrałabym psychologizującego  Prusa i jego mroczny Egipt faraonów img/smilies/wink Film natomiast jest totalnym badziewiem- scenografia, efekty specjalne, gra aktorka, pompatyczność, nienaturalność itd. tylko siąść i płakać...


Każda cząstka elementarna w kosmosie ma swoją antycząstkę. Razem tworzą parę, są identyczne, ale się nie tolerują. Jeśli zanadto zbliżą się do siebie, ulegają zagładzie i zamieniają w światło.
Majgull Axelsson

Offline

 

#19 2011-06-19 23:03:32

polliter
moderatus polliterus
Skąd: Tilburg
Zarejestrowany: 2011-03-05
Posty: 6412

Re: Najlepsza/najgorsza filmowa adaptacja powieści

Sailor napisał(a):

Mnie chyba najbardziej z ekranizacji polskiej klasyki odrzuca od Quo vadis? w reżyserii Kawalerowicza. Książka podoba mi się średnio i gdybym ja miała wybrać Noblistę spośród Prusa (za Faraona) i Sienkiewicza  (za QV), to wybrałabym psychologizującego  Prusa i jego mroczny Egipt faraonów img/smilies/wink Film natomiast jest totalnym badziewiem- scenografia, efekty specjalne, gra aktorka, pompatyczność, nienaturalność itd. tylko siąść i płakać...

"Quo Vadis" Kawalerowicza, to tragedia, ale film swoje zarobił dzięki "szkolnym spędom". Ekranizazcja "Faraona" była swietna i, trochę szkoda, że była niedoceniona. Świetna realizacja, świetne aktorstwo (Zelnik), świetna muzyka itp. Ciśnie się na usta to, co napisałem wcześniej o Wajdzie - kiedyś kręcili wspaniałe filmy, a teraz.... cyce opadają img/smilies/neutral


"Ateista - dzięki Bogu" Luis Bunuel
"Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba" Keith Richards

Offline

 

#20 2011-06-20 16:03:00

kamyska
Autor
Zarejestrowany: 2011-06-17
Posty: 399

Re: Najlepsza/najgorsza filmowa adaptacja powieści

Ostatnio na lekcji oglądaliśmy "Quo Vadis" była to jeszzce 1 lekcja, więc każdy tam usypaił z nudów...

Ogólnie polskie kino itp. leży i kwiczy...

Offline

 

#21 2011-06-20 17:39:27

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: Najlepsza/najgorsza filmowa adaptacja powieści

To mogliście się w końcu wyspać.
img/smilies/big_smile


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#22 2011-06-21 16:10:41

ruda paskuda
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-21
Posty: 1236

Re: Najlepsza/najgorsza filmowa adaptacja powieści

Mnie osobiście zachwyciła adaptacja "Ferdydurke" zrealizowana dla Teatru Telewizji, w reżyserii Macieja Wojtyszki. Genialny Radziwiłłowicz i Frycz w roli Syfona - perełka. Prócz tego polecam "Pożegnanie jesieni" Witkacego, także z Fryczem - genialna muzyka.

Z najgorszych jednak "Wiedźmin", chociaż Żebrowski i Zamachowski dobrani genialnie. Kompletnie nie rozumiem wprowadzonych zmian, ekranizacja do Sapkowskiego się nie umywa. Spotkałam się z zachwytami nad "Pachnidłem" - moim zdaniem książka napisana jest tak sugestywnie, że adaptacja nie ma z nią szans.

Offline

 

#23 2011-06-24 16:58:32

ruda paskuda
przyboczny
Zarejestrowany: 2011-06-21
Posty: 1236

Re: Najlepsza/najgorsza filmowa adaptacja powieści

Bo to kawał kultury jest i szkoda, że szkoła to tak ludziom obrzydza i zniekształca. Jak Gombrowicz, to oderwane od całości fragmenty, Witkacego strzępki, jak Mrożek, to "Tango" w najmniej interesującej odsłonie. A "Emigranci" z Zamachowskim świetni, to tego się akurat uczniom nie pokaże, bo po co. Niech widzą absolutne minimum, w najgorszej z możliwych postaci, niech ich to zniechęca.

Offline

 

#24 2011-08-20 12:21:04

polliter
moderatus polliterus
Skąd: Tilburg
Zarejestrowany: 2011-03-05
Posty: 6412

Re: Najlepsza/najgorsza filmowa adaptacja powieści

"Lśnienie" - film znakomity, książka taka sobie.
Czyli kiepska adaptacja, bo gdyby byla dobra, to musiałaby trzymać poziom średniej książki :black2:


"Ateista - dzięki Bogu" Luis Bunuel
"Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba" Keith Richards

Offline

 

#25 2011-10-20 16:16:23

Chmurka
adept
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2011-09-30
Posty: 79

Re: Najlepsza/najgorsza filmowa adaptacja powieści

Szczerze to najbardziej zawiodła mnie kinowa wersja "Dragon balla" zepsuli moje ulubione anime img/smilies/sad Jeśli chodzi o interpretacje "Lotu nad kukułczym gniazdem" to znacznie bardziej od filmu podobała mi się sztuka w Teatrze Powszechnym. Z nowości całkiem niezłe mogą być "Służące", adaptacja powieści Kathryn Stockett, bardzo mądrej, jak na babską, książki http://emoty.blox.pl/resource/fahne2_pl Gdzie ni spojrzeć film ma dobre recenzje.


Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza.

Offline

 
  • Index
  •  » Film
  •  » Najlepsza/najgorsza filmowa adaptacja powieści

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo