Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#226 2012-06-18 16:09:45

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: czy chrześcijaństwo odrzuca świat i ludzi (na podświadomym poziomie)

wiem - rzadna

A teraz konkrety
na początku nie było nic prócz pustki, pustka nie oznacza że czymś jest bo nawet jej nie było - była przestrzeń do wypełnienia.
Nie było miłości ani nienawiści, ani mądrości ani głupoty, nic prócz przestrzeni.
Wszystkie cechy o których mowa pojawiły sie razem z świadomością istnienia i te cechy były na minimalnym poziomie, dobro i miłość były prawie niewidoczne bo dopiero istoty sie tego uczyły. Musiały sie uczyć metodą prób i błędów co wybrać miłość i mądrość czy ich przeciwieństwo.

Offline

 

#227 2012-06-18 18:15:49

harden
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2012-05-29
Posty: 559

Re: czy chrześcijaństwo odrzuca świat i ludzi (na podświadomym poziomie)

masz talent do rozsmieszania img/smilies/smile
ale to bardzo dobrze;

czytając Twoje słowa przychodzi mi tysiące pytań, ale nie wypisze ich w tym miejscu, gdyż pewnie znowu zaproponujesz nowe wątki do założenia; heh img/smilies/smile

skąd wiesz, że na początku była pustka?
a wiesz czym jest pustka w rozwoju duchowym, albo konkretniej: w religii chrześcjańskiej ( bo w tym dziale wymieniamy się myślami/przemysleniam/wiedzą w oparciu o chrześcijaństwo;

przestrzeń do wypełnienia, pustka- nazywaj jak chcesz, pojawiła się potem;
wcześniej było COŚ, co nie jest osiągalne dla rozumu tworzącego sobie obrazy poprzez 5 zmysłów, jakie posiada;
skoro piszesz w tym dziale wnioskuję, że masz/miałeś kontakt ze Starym Testamentem?? - tak?

bo jeśli chcesz z innego punktu widzenia, to może rozmowa w innym dziale?
czym jest i jaka jest rzeczywistość, która nas otacza?
myślisz, że powstała z pustki?
jakie?

aby coś zaistniało potrzebne są 3 czynniki, to,że czegoś nie widzisz i nie odczuwasz, nie znaczy, że nie istnieje


*Wiara jest połączeniem iskier, a wiedza jest siłą egoistycznego pragnienia, ponad którym pragniemy zbudować nasze połączenie.*

Offline

 

#228 2012-06-18 18:16:54

harden
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2012-05-29
Posty: 559

Re: czy chrześcijaństwo odrzuca świat i ludzi (na podświadomym poziomie)

różnica jest zasadnicza między dzieckiem a dorosłym


*Wiara jest połączeniem iskier, a wiedza jest siłą egoistycznego pragnienia, ponad którym pragniemy zbudować nasze połączenie.*

Offline

 

#229 2012-06-18 19:14:29

Magick
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2012-05-29
Posty: 126

Re: czy chrześcijaństwo odrzuca świat i ludzi (na podświadomym poziomie)

Za to ty harden jesteś taki wszechwiedzący i wiesz że było COŚ. Jeśli to o czym mówisz nie jest osiągalne dla rozumu, to po prostu odpuść sobie wypowiadanie się na taki temat, bo popadasz w paradoks. Widzę tutaj zestawienie dwóch racji z których każda jest ta 'najmojsza', a i tak mówią w gruncie rzeczy o tym samym.
A: wszystko powstało z białego! i koniec kropka!
B: a nieprawda, skąd wiesz?! Bo ja wiem że z czarnego, bo z białego to nie!
img/smilies/wink


''Who needs the light, with the darkness in your eyes?''

Offline

 

#230 2012-06-18 20:48:29

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: czy chrześcijaństwo odrzuca świat i ludzi (na podświadomym poziomie)

harden - skąd wiesz czy nie pamiętam tego o czym pisze ?
skąd wiesz czy nie znam tego o czym pisze ?

różnica między tymi co piszą może być dwojaka:
a) piszą bo tak uważają że jest to prawdopodobne i logiczne opierając sie na własnym umyśle
b) piszą bo to widzieli i doświadczyli mając pamięć tego co było i procesów jakie zachodziły.

Offline

 

#231 2012-06-19 17:49:54

harden
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2012-05-29
Posty: 559

Re: czy chrześcijaństwo odrzuca świat i ludzi (na podświadomym poziomie)

@Ja?!

w czym badsz?
gdzie ma poczatek pamięć odkryłeś?

wiedza, nie wiem co w Tobie "siedzi" img/smilies/smile widzę tylko odpowiedzi;

to co mówisz o różnicy (w koment. powyżej) zdradza -ujmę to tak :"stan Twojej świadomości na poziomie odkrywania się tych "klocków" pamięci;
w rozwoju zawsze jest tak, że widzisz poziom swój i o jeden wyżej img/smilies/smile

a ja wiem, że nic nie wiem img/smilies/smile

@Magick
zgodzisz, się, że nasz rozum na poziomie różnorodności światów ponad nami jest tatalnie ograniczony?
powiedz: napierw robisz, czy najpierw myślisz, no i z jakiego powodu tak własnie a nie inaczej?

z tą wszechwiedzą to też nie tak jak piszesz;
skoro jesteśmy w odwrotności ku światłości, to jak możemy we właściwy sposób dokonywac jakiejkolwiek analizy?
w jakim pragnieniu kalkulujesz?
rozum tak, ale nie ten jeszcze;
szukajmy dalej


*Wiara jest połączeniem iskier, a wiedza jest siłą egoistycznego pragnienia, ponad którym pragniemy zbudować nasze połączenie.*

Offline

 

#232 2012-06-19 17:58:45

Magick
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2012-05-29
Posty: 126

Re: czy chrześcijaństwo odrzuca świat i ludzi (na podświadomym poziomie)

Nooo.... w jaki sposób możemy dokonywać >jakiejkolwiek< analizy? Ty jej dokonujesz, lepiej odpuścić sobie dywagacje i jakieś 'sądy ostateczne' na takie tematy.


''Who needs the light, with the darkness in your eyes?''

Offline

 

#233 2012-06-19 21:47:17

natalia.
Użytkownik
Skąd: Woj. Mazowieckie
Zarejestrowany: 2012-06-13
Posty: 6
Serwis

Re: czy chrześcijaństwo odrzuca świat i ludzi (na podświadomym poziomie)

Nie zgodzę się z tym . Chodź by w słowniku chrześcijanina nie powiną , nie jest wskazane  , nie może istnieć słowo "nienawidzić " . Chrześcijanin MUSI cieszyć się każdym dniem ;p Człowiek wierzący w Jezusa ma za zadanie ukazywać miłość Bożą  drugiemu człowiekowi , to nie mam pojęcia jak to może nie korygować z nienawiścią . Jeśli chodzi o dobra materialne człowieka. Jest to rzecz nie trwała. Jest dobrze kiedy mamy na styk , co nam potrzeba .

Offline

 

#234 2012-06-19 22:12:07

lawenda
Gość

Re: czy chrześcijaństwo odrzuca świat i ludzi (na podświadomym poziomie)

natalia. napisał(a):

Nie zgodzę się z tym . Chodź by w słowniku chrześcijanina nie powiną , nie jest wskazane  , nie może istnieć słowo "nienawidzić " . Chrześcijanin MUSI cieszyć się każdym dniem ;p Człowiek wierzący w Jezusa ma za zadanie ukazywać miłość Bożą  drugiemu człowiekowi , to nie mam pojęcia jak to może nie korygować z nienawiścią . Jeśli chodzi o dobra materialne człowieka. Jest to rzecz nie trwała. Jest dobrze kiedy mamy na styk , co nam potrzeba .

Moze slowo nienawisc nie ale obojetnosc z cala pewnoscia.
Szacunkowo oblicza sie ,ze chrzescijanstwo wyznaje ponad
33 procent ludnosci swiata(ok 2,1 miliarda)
w tym;
okolo 1,1 miliarda to katolicy
590 milionow- protestanci w tym anglikanie 77 milionow
ponad 310 milionow to prawoslawni
ok 1,5 miliona to -Zydzi mesjanistyczni.
A kazdego dnia na naszej bogatej Ziemi w dni swiateczne i powszednie
umiera 38tys samych tylko dzieci.
Proces wyniszczenia organizmu,ktory doprowadza do smierci glodowej trwa
ok roku,dlatego kazdego dnia katusze glodowe przezywa ok 14 milionow dzieci.
Co 3,6 sekundy ktos umiera z glodu.
ok 815 milionow ludzi na swiecie cierpi nedze,glod i niedozywienie.
Kiedy patrze na te dane to mi sie w glowie nie miesci ,ze wsrod
tylu chrzescijan....no wlasnie.
Dlatego uwazam ,ze nie ma chrzescijan a ci ,ktorzy sie tak nazwali
nimi nie sa.

 

#235 2012-06-19 22:31:21

natalia.
Użytkownik
Skąd: Woj. Mazowieckie
Zarejestrowany: 2012-06-13
Posty: 6
Serwis

Re: czy chrześcijaństwo odrzuca świat i ludzi (na podświadomym poziomie)

Wiesz co , po części się z Tobą zgodzę . Ale jest chrześcijanin i "chrześcijanin"  . Jednego i drugiego dzieli dość spora różnica .Moim zdaniem nie można tak uogulniać. Ludzie , formacje bardzo często angażują się w takiego typu pomoce humanitarne , jak zbióka wody, zbórki pieniężne na coś takiego jak "słomki" filtrującę i wiel innych.

Offline

 

#236 2012-06-19 22:39:38

lawenda
Gość

Re: czy chrześcijaństwo odrzuca świat i ludzi (na podświadomym poziomie)

natalia. napisał(a):

Wiesz co , po części się z Tobą zgodzę . Ale jest chrześcijanin i "chrześcijanin"  . Jednego i drugiego dzieli dość spora różnica .Moim zdaniem nie można tak uogulniać. Ludzie , formacje bardzo często angażują się w takiego typu pomoce humanitarne , jak zbióka wody, zbórki pieniężne na coś takiego jak "słomki" filtrującę i wiel innych.

img/smilies/smile Natalio widocznie roznie pojmujemy chrzescijanstwo.
Podam cytat;
" Sprzedaj wszystko co tylko masz i rozdaj ubogim,
a bedziesz mial skarb w niebie,a potem przyjdz
i nasladuj mnie"

Wiara w Boga to nie jest chrzescijanstwo.I watpie czy kogos na to stac.
Pozdrawiam

 

#237 2012-06-20 00:07:37

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: czy chrześcijaństwo odrzuca świat i ludzi (na podświadomym poziomie)

chrześcijanin musi - zrozumcie to słowo.
Musi, więc cpycha to co złe do poziomu podświadomego - i na poziomie podświadomym jest pełno nienawiści, złości, pogardy a na zewnątrz pozory miłości i wszystkiego co dobre - bo chrześcijanin ma obowiązek i musi. księża nie uczą jak pracować z emocjami, księża wymagają by człowiek był dobry miły i tolerancyjny - jakby człowiek był robotem i wpisał program to w sekunde byłby taki jak oczekują tego księża.
Ale człowiek nie jest robotem.

Offline

 

#238 2012-06-20 10:06:57

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: czy chrześcijaństwo odrzuca świat i ludzi (na podświadomym poziomie)

Lidka napisał(a):

Zaplątałyście się i przestałyście widzieć, gdzie działa wolna wola? img/smilies/smile (nie Ratri w ogóle jej nie zauważa)

Andra napisał(a):

Lidka, prosze- hipotetyczna sytuacja w ktorej dokonujesz wyboru zgodnie ze swoja wolna wola? Bo albo jej nie ma albo ja jestem uposledzona.
Ja, a juz za czorta nie pojme- wolna wola Twego ego. Paranoja?

Na każdym kroku, Andra. Jak choćby w podejściu do poszczególnych sytuacji w życiu: mogę zareagować w sposób uwarunkowany (czyli 'jak wszyscy'), przykładowo - obrazić się, jak ktoś mnie 'obrzuci błotem', albo mogę zareagować zupełnie inaczej: nie obrazić się, wzruszyć ramionami i żyć spokojnie dalej.

Podchodząc do jakiegokolwiek zajęcia mogę podejść negatywnie, z niechęcią (i babrać się z tym w nieskończoność, tracąc cierpliwość itd), albo mogę zabrać się z chęcią i radością (i zyskać jej jeszcze więcej przy tym zajęciu).

Mogę wybrać wartości 'ego' jako przewodnie, a mogę też wartości serca.

Oczywiście wybór poparty świadomością jest o wiele łatwiejszy i, powiedziałabym - samoistny, świadomość czegoś już wiąże się z inną niż uwarunkowana reakcją.

Wolna wola to naturalny efekt rozwiniętego abstrakcyjnego myślenia. Każdy, kto myśli (począwszy od kilkuletniego dziecka, niemowlak jeszcze nie ma rozwiniętego myślenia) używa wolnej woli zupełnie automatycznie. I, niestety, w granicach swoich uwarunkowań. A to jest związane z poziomem świadomości (duchowej): im wyższa, tym uwarunkowania mają na nas mniejszy wpływ i na odwrót.


Ratri napisał(a):

Rozumiem, że chodzi o świadomość.
Zwróćmy uwagę na relacje mózg świadomość.
Świadomość rzekomo jest obdarzona wolną wolą kierującą naszym zachowaniem, ale przecież o ile mózg posiada działanie zwrotne, to świadomość nie ma żadnej możliwości oddziaływania na nasz mózg, a więc jest jednokierunkowa a więc nie ma decyzjonalności.

Tu nie chodzi o oddziaływanie na nasz mózg, bo ten jest tylko organem, 'transformatorem' wszelkich informacji. Chodzi o nasze wybory, nie mózg je podejmuje, a my za jego pomocą.

Ratri napisał(a):

Świadomość można przyrównać do zapachu kwiatu, który istnieje pod wpływem rośliny, ale nie ma żadnego wpływu na tę roślinę.
Świadomość i znajdująca się w niej wolna wola nie jest wstanie wywrzeć jakiegokolwiek działania na nasz mózg, a co za tym idzie na nasze działanie. Za nasze działanie odpowiedzialna jest sieć neuronów będąca w mózgu, a świadomość można traktować jak pewnego rodzaju ekran na którym wyświetlane są działania danego momentu pewnej sieci neuronalnej w mózgu.
Wolna wola nie jest wolna, ani świadoma, dlatego należy uznać, że coś takiego nie istnieje.

No to sobie uznaj, jeśli Ci to pasuje img/smilies/smile. Ale nie decyduj za innych, Twoje 'należy uznać' jest cokolwiek zbyt ogólne...

Masz prawo uważać, że to nie Ty decydujesz o niczym (choćby o wyborach na planie materialnym, czyli do jakiej szkoły poszłaś, w jakie ciuchy się ubierałaś, czego chciałaś się nauczyć, z kim spotykać, jaką fryzurę mieć, kogo zapraszać itp. itd), a że to jest Twój mózg, który działa 'sam z siebie', Twoje zdanie dla niego się nie liczy img/smilies/smile.

(ta sieć neuronów to tylko sposób funkcjonowania mózgu, nie przyczyna naszej wolnej woli albo jej braku)

Ratri napisał(a):

Jeśli byłby wybór, to pomyśl, kto chciałby chorować, kto chciałby umierać?

Wolna wola człowieka działa w obrębie między narodzinami a śmiercią. A jak ktoś nabędzie świadomości, czym, tak naprawdę, jest choroba, skąd się bierze i dlaczego, nie będzie chorował. A nawet jeśli - nie będzie tego traktował (na bazie wolnej woli i świadomości) jako 'koniec świata', a tylko jako jedno z wielu doświadczeń życiowych.

Przeciwko śmierci burzy się ten, kto nie ma świadomości życia i jego akceptacji. Śmierć ciała to tylko jeden z elementów życia.

Jeszcze wiele stron do przeczytania, ale już zaczynam się gubić a tu warto coś dodać od siebie, w sumie fajnie że jest okazja img/smilies/smile Jednak za nim przejdę do rzeczy, he tytuł wątku to jak port z jakiego wypływamy, ale tyle ma z nim wspólnego bo już jesteśmy w innej krainie img/smilies/tongue

Żeby dobrze zrozumieć te zależności trzeba by było dobrze znać konstrukcje człowieka. Obecna wiedza jest już bardzo zaawansowana ale jeszcze niestety niespójna i nie pełna. Ale już jest na dobrej drodze. Bo w sumie wszyscy macie sporo racji, choć nie wiem po co mieszać do tego ego.

Więc, Jest taka maszyna biologiczna (biorobot), proteza. To niby jest człowiek. Ale z definicji człowiek to dusza żyjąca. Może ktoś nie będzie potrafił się zgodzić. Ale dusza żyje i ma wolną wolę w czystej postaci że tak to określę i świetnie się ma bez ciała. Ciało uw biorobot, również świetnie sobie radzi nawet i bez duszy. Symuluje wolną wolę i życie, uczucia, ... Ale w rzeczywistości to tylko oprogramowanie na poziomie jego świadomości, oraz to które nieświadomie steruje wewnętrznymi procesami jak pompowanie krwi na przykład, koordynacja ruchów, i miliony innych. Jest też oprogramowanie sterujące ośrodkiem nagrody, inne strachem przed przekroczeniem ograniczników , ... Z punktu widzenia bio robota, on żyje jest interaktywny z otoczeniem, pracuje, reprodukuje się, powiela wzorce, wychowuje małe biorobociki. To oprogramowanie jest bardzo obszerne, i niemal faktycznie jest życiem i świadomością. Wyobraźcie sobie tak obrazowo że ma wbudowany taki port USB który jest jego częścią. Ten port to ciało astralne które czyni kompatybilnym duszę z ciałem. On łączy te 2 światy. Odtąd ciało jest dla ducha jak dziki mustang którego trzeba poskromić, a nie chce słuchać bo nie rozumie i nie zna. Ma swoje z pozoru sprawy i życie. Jego oprogramowanie odnośnie symulacji tego życia stoi w sprzeczności i priorytetami ducha. Duch musi przejąć nad nim kontrolę by ciało nie stawało mu okoniem i nie generowało wiecznie strachu i sprzeczności. Duch zna ciało, ale ciało nie zna ducha, duch ma odpowiednie oprogramowanie dla ciała, lecz ono boi się własnej śmierci na rzecz ducha.

Teraz konstrukcja ducha. Tu każde ciało się zwiesi, i polecą bezpieczniki, jeśli będzie się zmuszało to nawet będzie traciło świadomość na ułamki sekund (reset)

Jest nadrzędne JA ono o wszystkim decyduje, i w nim jest początek wszystkiego, Ono też niczemu nie podlega, ale korzysta ze wszystkiego. Można je określić Bogiem. Więc "W imię Ojca" (pokazujemy na czoło (własne) ). Ma do tego prawo bo jest świadome pochodzenia i jedności poprzez "Syna" Boga siebie (Pokazuje na serce, w sumie pokazuje się tak samo na siebie) druga osoba trójcy. Po czym pokazuje na swoją prawicę i lewicę stwierdzając iż Duch święty jest po prawicy i lewicy jego (POWSZECHNA podświadomość). To On jest mocą sprawczą, pozbawioną ego, i wykraczającą ponad pojęcia i podziały. W tym dobra i zła bo nie osądza co jest jakie. To zadanie JA. JA wybiera i ma w tym wolną wolę, a Duch spełnia nie osądzając. To wszystko stanowi pełnię trójkąta z okiem w środku img/smilies/smile I jest naszą konstrukcją.


Wszystko to razem, nazywa się człowiekiem. Tak reasumijąc w wielkim skrócie. Na tyle człowiek żyje i ma wolną wolę na ile zabije ciało. Inaczej to ciało jest górą. I nie ma kompromisu, czy dogadania się z super autem bo ono nigdy nie pojmie a jedynie może udawać że słucha i wie.

Offline

 

#239 2012-06-20 10:43:01

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: czy chrześcijaństwo odrzuca świat i ludzi (na podświadomym poziomie)

I se ciało tak kombinuje, powiela jak małpka, może a nie może, jest ale nie jest, ma ale nie ma... A w istocie ma z natury poddańczą naturę bo po to jest, i nawet wolność rozumie poprzez przejście do innego pana.

Ostatnio edytowany przez SeJa (2012-06-20 11:21:07)

Offline

 

#240 2012-06-20 11:33:08

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: czy chrześcijaństwo odrzuca świat i ludzi (na podświadomym poziomie)

SeJa napisał(a):

...Wszystko to razem, nazywa się człowiekiem. Tak reasumijąc w wielkim skrócie. Na tyle człowiek żyje i ma wolną wolę na ile zabije ciało. Inaczej to ciało jest górą. I nie ma kompromisu, czy dogadania się z super autem bo ono nigdy nie pojmie a jedynie może udawać że słucha i wie.

Nie ma kompromisu dla dusz które nie wiedzą jak wychować swoje ciało oraz siebie bo dusza wgrywa w ciało podświadome negatywne programy których jeszcze nie oczyściłą bo do tego potrzebowała ciała fizycznego.
jeśli walczysz z ciałem to walczysz z sobą bo Ty tworzysz swoje ciało i Ty mu dajesz oprogramowanie własne.

Offline

 

#241 2012-06-20 11:33:59

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: czy chrześcijaństwo odrzuca świat i ludzi (na podświadomym poziomie)

SeJa, ciekawie piszesz, logicznie, ale nie do końca mogę się ze wszystkim zgodzić. Bo 'program' bycia człowiekiem jest tak skonstruowany, żeby nie można było go pominąć: cokolwiek człowiek wykombinuje (a może dużo, oj, dużo... img/smilies/smile), i tak pozostaje człowiekiem, dopóki nie zerwie tego 'kontraktu', czyli dopóki duch nie oddzieli się definitywnie od ciała (zrywanie przed terminem zdarza się, ale nic nie daje poza jeszcze większym uwarunkowaniem, z którego będzie musiał tak czy siak wyjść). Ten 'program' ma swój cel i sens, bo to na jego bazie dzieje się cała reszta, o której piszesz.

Wolna wola nie służy człowiekowi do 'łamania' uwarunkowań fizycznych (choć niektóre jak najbardziej może 'przełamać', z tym, że to i tak w ramach bycia człowiekiem), a mentalnych. Trzeba dojść do momentu, kiedy będzie się miało w sobie gotowość na uświadomienie sobie faktu, CO, tak naprawdę znaczy uwarunkowanie mentalne i czego dotyczy. I odkryć w sobie to, co można przełożyc na materialne życie, 'odzierając' z uwarunkowań...

Temu służą inkarnacje w ludzkie ciało.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#242 2012-06-20 11:34:54

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: czy chrześcijaństwo odrzuca świat i ludzi (na podświadomym poziomie)

natalia. napisał(a):

Nie zgodzę się z tym . Chodź by w słowniku chrześcijanina nie powiną , nie jest wskazane  , nie może istnieć słowo "nienawidzić " . Chrześcijanin MUSI cieszyć się każdym dniem ;p Człowiek wierzący w Jezusa ma za zadanie ukazywać miłość Bożą  drugiemu człowiekowi , to nie mam pojęcia jak to może nie korygować z nienawiścią . Jeśli chodzi o dobra materialne człowieka. Jest to rzecz nie trwała. Jest dobrze kiedy mamy na styk , co nam potrzeba .

Wszystko pięknie Natalio, ale co jest miłością? Jeśli nie ma swojego przeciwieństwa i wcale o nim nawet chrześcijanin nie wie bo nawet nie zna takiego słowa.

Czy sądzisz że, jest nie jeden Bóg, a dwóch przeciwstawnych z których chrześcijanie wierzą iż ten "dobry" wygra? Iż są dwie moce? Ta czarna i ta biała. ...Twierdzisz że, cokolwiek jest niezależne od Boga Jedynego i powstało poza nim i nie jest w Jego mocy? Ciekawe, ale powszechne. img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez SeJa (2012-06-20 11:39:13)

Offline

 

#243 2012-06-20 11:44:20

SeJa
przyboczny
Skąd: Internet
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 1477
Serwis

Re: czy chrześcijaństwo odrzuca świat i ludzi (na podświadomym poziomie)

Lidko img/smilies/smile powiedzmy że nie wiem, w sumie co kto przez co rozumie to inna sprawa. Każdy ma też własną drogę itp. Ja tylko opisałam w jak największym skrócie jaka jest z technicznego punktu widzenia konstrukcja człowieka jako całości.

Ja?! img/smilies/smile Różnie można nazywać, czy rozumieć to samo. A wychowuj sobie swój samochód żeby cię słuchał. Ja nie twierdzę że to polega na wypruciu sterowania wtryskiem nawet. Albo działaniu na jego szkodę. Twierdzisz że ja zachęcam do walki z ciałem (przeciw ciału) a sam wgrywasz programy destrukcyjne, chcąc by Ci służyło ... ? Interesujące img/smilies/smile To o czym piszesz to nic innego jak karma, gdzie wnosisz w kolejne wcielenie powody swojego niepowodzenia lub powodzenia... bo nie ważne ile razy zmienisz samochód, to zawsze jesteś Ty i nie stajesz się kimś innym dopóki w sobie tego nie zmienisz. Ciało tu nie jest winne choć często ma destrukcyjnego i mniej lub bardziej konstruktywnego pana o wyższej świadomości, lub niższym stopniu rozwoju. ...

W sumie to wszystko ma związek z rozumianym przez wielu odrzuceniem tego świata i kupy jaką w sobie nosi jak ktoś tu na forum ujął img/smilies/big_smile Tu można by sprawdzić poprawność tego wzoru odwracając go i zapytać na ile człowiek cielesny jest uwarunkowany jedynie bilansem zysków i strat i podejmuje decyzje zgodnie z nimi. A usprawiedliwi sobie te decyzje zawsze bo tak działa ludzki mózg. Tru tu tu tu ...img/smilies/1087 Czy więc ciało nie jest gotowe zabić ducha? Nawet dla tego że jest dowodem jego nicości. I faktycznie zasadnym jest postawienie pytania o wolną wolę w każdym kontekście.

Ostatnio edytowany przez SeJa (2012-06-20 12:30:50)

Offline

 

#244 2012-06-20 14:32:07

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: czy chrześcijaństwo odrzuca świat i ludzi (na podświadomym poziomie)

SeJa - Traktujesz swe ciało jak samochód ? - to ciekawe ale samochodowi wiele brakuje by w pełni przejawiać możliwości duszy, ciało fizyczne ludzkie ma takie możliwości ale jeszcze nie wszystkie, tego człowiek sie uczy.

Nie wgrywam programów destrukcyjnych świadomie jako ja, pojawiają sie gdy jestem gotowy by z nimi pracować świadomie a to różnica.
Moja nad jaźń wgrywa te programy których jeszcze nie rozwiązałem, program = problem nie rozwiązany z dalekiej przeszłości.
jest to informacja emocjonalno mentalna zawierająca pamięć działań emocjonalnych i mentalnych a także czasem wiedzy.

Jaksie to przerobi to następuje poszerzenie świadomości i wtedy spływa kolejna warstwa programów emocjonalno mentalnych dooczyszczenia.

I tak aż do wyczerpania tematu.

Offline

 

#245 2012-06-20 15:37:18

harden
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2012-05-29
Posty: 559

Re: czy chrześcijaństwo odrzuca świat i ludzi (na podświadomym poziomie)

Ja?! napisał(a):

chrześcijanin musi - zrozumcie to słowo.
Musi, więc cpycha to co złe do poziomu podświadomego - i na poziomie podświadomym jest pełno nienawiści, złości, pogardy a na zewnątrz pozory miłości i wszystkiego co dobre .....

http://yoursmiles.org/csmile/preved/c0137


*Wiara jest połączeniem iskier, a wiedza jest siłą egoistycznego pragnienia, ponad którym pragniemy zbudować nasze połączenie.*

Offline

 

#246 2012-06-20 15:39:48

harden
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2012-05-29
Posty: 559

Re: czy chrześcijaństwo odrzuca świat i ludzi (na podświadomym poziomie)

Magick, nie wystarczy mieć przy sobie święte atrybuty, by umieć z nich korzystać  img/smilies/smile


*Wiara jest połączeniem iskier, a wiedza jest siłą egoistycznego pragnienia, ponad którym pragniemy zbudować nasze połączenie.*

Offline

 

#247 2012-06-20 15:51:50

Magick
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2012-05-29
Posty: 126

Re: czy chrześcijaństwo odrzuca świat i ludzi (na podświadomym poziomie)

Jaśniej proszę img/smilies/smile


''Who needs the light, with the darkness in your eyes?''

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo