Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#26 2012-05-08 18:04:41

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: "Tybet płonie"

Andra - oni są świadomi na wyższym poziomie tego co sie tam dzieje, w sporej części chronią to co sami praktykowali przez wiele wcieleń.
Mają możliwość uwolnienia sie od tej karmy przez wyrzeczeczenie sie tych praktyk i przez zrozumienie ile zła one wyrządziły.
Nic sie nie dzieje z niesprawiedliwości, ale ślepi nie widzą tej sprawiedliwości bo często jest niewidzialna.
Jeśli by to zależało ode mnie, nie odpuściłbym zanim tybet nie odpuści tego co robił.
Innymi słowy dostaje po łapach tak długo jak długo gnębi innych.

Offline

 

#27 2012-05-08 18:09:35

Mezamir
Gość

Re: "Tybet płonie"

weź sie dokształć w tym temacie.

Weź mnie oświeć,już Cię o to prosiłem,podaj KONKRETY a nie frazesy."Ciemne praktyki" -no i cóż to znaczy?Wszystko i nic.Ostatnio czytałem "mądrości"katolika który nazywa Rodzimowierców satanistami,zapytany o konkretne rytuały w których Rodzimowiercy odwołują się do jego biblijnych Szatanów,katolik zamilkł.
Mówisz jakbyś był bogiem a nie jesteś.Skąd czerpiesz wiedzę na temat Tybetańczyków i ich tradycji?

Związki jogi z kulturą dawnych Słowian Adam Wojtanek
http://www.orbcity.com/suncross/shrividya/z-art1.htm

“Ziemią ojczystą tych, którzy tysiące lat temu wyruszyli na wschód i na zachód była dzisiejsza Polska i dawna Wielkoruś. Podobne nauki, na których opierają się Hinduizm i wyznania indoeuropejskie oraz spokrewnione z nimi stamtąd się wywodzą. ”
http://www.historycy.org/index.php?show … ;pid=88945

Słowianie pewnie też byli wyniszczani w trakcie chrystianizacji/holokaustu, zorganizowanego przez ziemię świętą,a wszystko po to by uchronić świat przed słowiańskimi mrocznymi praktykami img/smilies/wink so nie?W końcu jest związek miedzy tym co europejskie i indyjskie,pewnie Weles to zły orionidianin Reptilianin ?img/smilies/wink

Mam dobrą radę dla wszystkich,dajcie sobie spokój z głupotami new ageu,cały ten ruch wymyślili jezuici.Jedyne ciemne praktyki to  praktyki wymyślane przez nich.Banki,globalizacja,unia,inkwizycja,nazizm,komunizm itd itp.
Wszystko co sprzyja podziałom i konfliktom to ich wynalazki.

Ostatnio edytowany przez Mezamir (2012-05-08 18:18:15)

 

#28 2012-05-08 18:47:00

Andra
Gość

Re: "Tybet płonie"

Tak Mezamir, a swiatem powinni rzadzic Slowianie jako jedyni bez skazy  i zmazy. Moge wiedziec czy dopuszczasz do mysli ze ludzie bywaja rozni, i nie jest to zalezne od rasy, narodowosci ani grupy etnicznej?

 

#29 2012-05-08 19:02:52

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: "Tybet płonie"

Andra napisał(a):

Lidko, nikt tego nie wie poza nimi. Wierzysz w dusze, wiec wiesz ze to ludzie decyduja kiedy czas odejsc. Ale nie tak jak to robi Ja, tak jakby skazywal ich na to. A zaden czlowiek nie ma takiej mocy, nie powinien miec. Kazdy zasluguje na szanse, juz to mowilam : nie mozna karac za nieswiadomosc....

Ale ja właśnie o to pytam: skąd wiesz, czy czas ludzi 'skazanych' przez innych ludzi (w to wliczyć można i mordowanie z premedytacją) się nie wypełnił?

I nie, nie to nie człowiek decyduje, kiedy ma odejść, to dusza 'decyduje' (akceptuje) i to zanim stanie się tym człowiekiem (wyjątek stanowi samobójstwo).

Więc czas każdego człowieka, który umiera, dopełnił się. Nawet jeśli nam, ludziom, wydaje się, że nie.

Tyle w tej kwestii (dopełnienia się czasu).

Zupełnie innym problemem jest tu skazywanie człowieka przez drugiego człowieka na śmierć (zdaje się, że o tum dyskutujecie, więc kontynuujcie, nie będę Wam przeszkadzać).


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#30 2012-05-08 19:14:52

Andra
Gość

Re: "Tybet płonie"

Ale czlowiek to takze dusza, prawda? W tym sensie uzylam tego slowa. A Twoj sposob rozumowania...coz, wiec obozy koncentracyjne, i miliony ludzi umierajacych z glodu, a niech sobie- widocznie ich czas sie dopelnil, dusza tak chce i bron Boze nie przeszkadzac. A moze i pomoc?
Koncze,bo cos mi sie robi. Kazda nienaturalna smierc uwazam za przedwczesna i w tym wypadku gdzies mam dusze. Czlowiek powinien tak dlugo zyc az to zycie nie zgasnie w nim samo. Ani zaden czlowiek ani dusza nie ma z tym nic wspolnego. To zycie decyduje kiedy chce opuscic forme ktora przybralo.

 

#31 2012-05-08 19:31:45

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: "Tybet płonie"

Właśnie o to chodzi, Andra, żeby ludzi DOROŚLI do takiej świadomości, żeby w końcu potrafili kierować się w życiu miłością, nie strachem... (bo wszelkie okrucieństwo bierze się ze strachu). Ten proces nabierania świadomości jest cholernie długi (patrząc z perspektywy naszego czasu). I nie masz na to wpływu, ani Ty, ani ja, ani żaden 'pojedynczy aspekt'. Nieświadoma - będziesz cierpieć z tego powodu. Świadoma - będziesz wiedziała (czuła w sobie samej), że taka jest kolej rzeczy, że to okrucieństwo czemuś jednak służy...

Inaczej mówiąc - nieświadoma - będziesz swoją miłość cechowała negatywnie (cierpienie), świadoma - pozytywnie (akceptacja). Im wyższa świadomość wewnętrzna, tym mniej negatywności.

Dlatego naturalną koleją rzeczy jest zachowanie równowagi między umysłem a czuciem. I szukanie miłości. Nie szukanie 'odczucia miłości' (choć jest piękne) 'poza umysłem', a w swoim sercu przy 'włączonym' umyśle. Po to go człowiek ma, żeby z niego korzystać. On nie stoi w sprzeczności z sercem. A wybór serca jest cenny, jest wtedy nie 'obok życia' (materialnego), a 'na przekór' wszystkiemu (w tym naszemu 'ego'), to dopiero ma wartość...

Ale to już jest tylko moje zdanie...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#32 2012-05-08 19:48:27

Andra
Gość

Re: "Tybet płonie"

No to dzieki Bogu ze Twoje, i daj Boze tylko Twoje. Bo mnie serce normalnie boli jak widze cierpienie, i gwizdze w tym momencie na Twoje teorie. One odstaja od zycia, sa chore Lidko, czy Ty tego nie widzisz? Nie cechuj sie, a po prostu czuj. Ludzie, dzieci umieraja niepotrzebnie, cierpia niepotrzebnie...czy Ty nie masz serca czy tylko zapomnialas ze masz je? Rozum ma towarzyszyc milosci, ale nie prowadzic jej.

 

#33 2012-05-08 19:54:12

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: "Tybet płonie"

Ale ja nie mówię o rozumie, ja mówię o świadomości duchowej.

Nie sądzisz, że więcej zdziałasz, dzieląc z innymi miłość, a nie cierpienie? Cierpiąc nie pomożesz nikomu... Sobie też nie...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#34 2012-05-08 20:01:22

Andra
Gość

Re: "Tybet płonie"

Ty zdaje sie zapominasz o jednej podstawowej roznicy: to milosc powinna byc rozumna, a nie rozum/ ego- milosierne. A milosc moja droga to dzielenie wszystkiego, takze bolu i cierpienia.  A nie okragle piekne slowa O milosci. Rozumem tego chleba nie stworzysz. Wyszedl Ci niestrawny zakalec, przykro mi.

 

#35 2012-05-08 20:16:55

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: "Tybet płonie"

A kto Ci broni działać w życiu z sercem, pomijając 'ego'? Dlaczego wciąż mówisz o umyśle? Ja mówię o poziomie świadomości duchowej, ona nie wpływa na człowieka z głowy, a z serca...

Ja wiem, że Ty nie czujesz mojego serca... Ile razy je wkładam, pisząc do Ciebie, Ty się blokujesz... Ty nie chcesz serca, Andra...

Spójrz: owszem, miłość to dzielenie wszystkiego, negatywnego też, bo przecież jest TYLKO Miłość, czyli jej negatywna strona też... Ale to od poziomu świadomości duchowej zależy, na ile dla nas ona jest negatywna, a na ile pozytywna. Im wyższa ta świadomość, tym mniej negatywnego.

Spójrz teraz na inną sprawę, na swoje własne słowa. Nie tak dawno temu kłóciłaś się ze mną o wiarę, której Ty (ponoć) nie używasz. Użyłaś słowa 'ufności' i stwierdziłaś, że masz absolutną ufność w Życie (= Miłość), więc ani się nie boisz, ani nie musisz używać wiary.

To gdzie jest Twoja deklarowana ufność w zetknięciu z okrucieństwem życia ludzkiego?... To ta całkowita ufność rodzi cierpienie w Tobie?...

Ile są warte Twoje słowa? I o czym świadczą? O strachu... O wielkim (i prawdopodobnie nieuświadomionym) strachu przed życiem, a nie o ufności w nie... Stąd wzięła się 'ucieczka' w odczucie Miłości...

Dobranoc, Andra. Zostawiam Cię z refleksjami własnymi. Moje zdanie nie ma znaczenia, sama sobie przeanalizuj swoją postawę, jakiej dajesz tu wyraz.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#36 2012-05-08 20:20:04

Andra
Gość

Re: "Tybet płonie"

I zrozum ze nie ma oddzielnych swiadomosci. Duchowych i nieduchowych, to kroliczki w glowie. Swiadomosc jest i jest jedna. Z niej plynie cala reszta.

 

#37 2012-05-08 20:20:47

Mezamir
Gość

Re: "Tybet płonie"

Jeśli kultura Indii i Tybetu zostanie zniszczona to życie na tej planecie nie będzie miało sensu.

 

#38 2012-05-08 20:38:09

Andra
Gość

Re: "Tybet płonie"

Ufnosci nie zrozumiesz, bo zamienilas je w wiare, wiec Twoja interpretacja nie dziwi mnie. Ufnosc w stosunku do zycia oznacza zaufanie do siebie- czesci tego zycia. Do swiatla ktorym jestesmy, swiadomi tego badz nie.  Nie musze Ci wierzyc, byc moze mnie skrzywdzic. Ale ufam Twemu swiatlu wiec wiem- ze gdybys byla go swiadoma, nie skrzywdzilabys mnie...rozumiesz roznice? Twoja wiara skazuje Cie na wybory pomiedzy sercem a ego, moja ufnosc nie musi wybierac. Wie co i dlaczego, a rozumu uzywa do jak. Tylko. A cierpienie powoduje bol. Fizyczny bol Lidko. Tak boli kazde zlo ktore powoduje nieswiadomosc ludzka. I nie ma to nic wspolnego ze strachem ktory jest powodem znieczulenia sie na cierpienie, ktoremu wlasnie dalas wyraz. Nie mam nad czym snuc refleksji, to raczej Ty pomysl dlaczego tak boisz sie bolu zd znieczulilas swe serce teoriami na temat serca. Niestety- milosci towarzyszy bol, niejako od urodzenia. Jesli go nie czujesz widzac ludzki bol- to znaczy ze nie czujesz milosci, i mowisz o tej ktora wymyslilas sobie. I prosze nie wmawiaj mi swoich odstajacych od zycia koncepcji na temat zycia. Nie przystaja do mnie, nie sa prawdziwe.

 

#39 2012-05-08 21:09:56

Andra
Gość

Re: "Tybet płonie"

Lidko, i prosze, choc raz posluchaj: mowisz o sercu wkladanym w slowa. A w nich serca nie ma, dlatego powiedzialam ze nie brzmia prawda. Twoje slowa sa rozumowym wyobrazeniem milosci, w ktora uwierzylas, i zamiast po prostu byc, czuc i kochac- usilujesz wmowic swemu sercu. Stad Twoj wieczny dylemat : jak to przelozyc na zycie materialne. Zbyt hermetycznie zamknelas swoj swiat w glowie by dojrzec ze milosc sama przeklada sie na czyny. I ze jest silniejsza niz strach. I ze widzac cierpienie- nie waha sie, nie pyta czy wyciagnac reke. Pyta o to Twoje ego ktorym oslonilas sie...sadze ze wlasnie ze strachu przed cierpieniem. Wiec daruj sobie dalsze slowa w moja strone,  poczekam az zalsni w nich swiatlo. Twoje, ktore jest, tylko nie moze przedrzec sie przez bariere ktora utworzylas. Poczekam na nie.

 

#40 2012-05-08 22:13:48

duszek
adept
Zarejestrowany: 2010-05-04
Posty: 90

Re: "Tybet płonie"

Tyle że aby mieć dostęp do owych praktyk należy wpierw osiągnąć pewne stopnie wtajemniczenia/bramy, których doświadczenie po prostu sprawia, że NIEMOŻLIWYM jest zastosowanie danej praktyki w nieczystej intencji.
Zresztą te praktyki (łącznie z rytuałami) skupiają się na pracy z WŁASNYM umysłem.
Pozdrawiam.

Offline

 

#41 2012-05-08 22:19:23

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13725

Re: "Tybet płonie"

Mezamir napisał(a):

Jeśli kultura Indii i Tybetu zostanie zniszczona to życie na tej planecie nie będzie miało sensu.

tragizm niepotrzebny , od setek i tysięcy lat upadało wiele cywilizacji i wielkich kultur i świat nadal idzie do przodu ,
zresztą postawienie Indii obok Tybetu to jak porównanie konia do mrówki

Ostatnio edytowany przez Crows (2012-05-08 22:20:24)


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#42 2012-05-08 23:19:38

Andra
Gość

Re: "Tybet płonie"

Crows, a mozesz to uzasadnic? Zbyt malo wiem by smielic sie na jakies porownania, Tybet jest przedziwnie bliski memu sercu, pewnie kiedys tam zylam...img/smilies/smile

 

#43 2012-05-09 06:09:49

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: "Tybet płonie"

Andra napisał(a):

Ufnosc w stosunku do zycia oznacza zaufanie do siebie- czesci tego zycia. Do swiatla ktorym jestesmy, swiadomi tego badz nie.

Nie, Andra, ufność w życie oznacza ufność we WSZYSTKO, co nim jest... Ufność w każdy poziom, etap, we wszystko razem, bo przecież Życie to nie tylko 'ja', prawda? Wyciągnięcie jednej cząstki - samego siebie to przecież wyraz egoizmu...

Spójrz choćby na małe dziecko, czy ono ma ufność względem samego siebie czy względem wszystkiego, co się wokół dzieje?

Ja Cię nie ranię, ja usiłuję z Tobą rozmawiać. To w rozmowę wkładam serce, w moje traktowanie Ciebie, podejście do Ciebie. Ty też jesteś cząstką Życia jak każdy inny człowiek.

Już zapomniałaś o jedności wszystkich i wszystkiego? Wybrałaś ufność tylko w jeden element, swój własny?... Jeśli tak, to 'teoryjkami' to Ty nas tu raczysz. Bo co innego Twoje słowa, a co innego życie.

Zresztą, nasze słowa nas odzwierciedlają. Jakkolwiek Ty sobie interpretujesz mnie i moje słowa, one są spójne, wciąż logiczne, to, co mówię, tym żyję i naprawdę śpię spokojnie, cokolwiek ktokolwiek o mnie myśli i mówi. Usiłujesz mnie uderzyć, ale naprawdę nie sięgasz, sama siebie bijesz, tylko jeszcze nie jesteś tego świadoma...

Twoje słowa są pełne nielogiczności, sprzeczności, w jednym zdaniu mówisz jedno, w drugim kompletnie co innego na ten sam temat. Twoje słowa nie mają przełożenia na życie, to Twój miraż, którym usiłujesz żyć, ale nie bardzo Ci wychodzi. Uwierzyłaś w coś, czego nijak nie potrafisz przełożyć na życie (aczkolwiek doświadczenie ciszy nie jest mirażem, tego nie kwestionowałam nigdy, chodzi o interpretację).

No, to chyba wszystko, co mam Ci do powiedzenia. Nie pomogę Ci, bo nie chcesz ode mnie pomocy. Nie mogę i nie chcę nic robić na silę, wszelkie decyzje należą do Ciebie samej.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#44 2012-05-09 06:33:59

Andra
Gość

Re: "Tybet płonie"

Moja droga Lidko, wiec masz misje pomocy....
Prosze uprzejmie o powstrzymanie sie od opiniowania nie Twoich pogladow, nawet w tak szlachetnym i zboznym celu, o ile nie chcesz otrzymac tego co dajesz. A skoro nie jestes w stanie pojac ze ufnosc do siebie oznacza ufnosc w to co nas laczy, co sprawia ze jestesmy jednym, pomimo roznic...skoro nie jestes takze w stanie dojrzec siebie w lustrze ktore odbija Ciebie- to znaczy ze jest jeszcze zbyt wczesnie. Ufam jednak ze ktoregos dnia zrozumiesz co znaczy ufnosc plynaca z milosci. Za chec pomocy dziekuje, jest takie madre powiedzenie: lekarzu ulecz sie sam. Tylko do tego trzeba rozpoznac chorobe u siebie, zamiast dostrzegac jej objawy wokol siebie.

 

#45 2012-05-09 06:51:48

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13725

Re: "Tybet płonie"

musicie każdy temat zalewać waszymi kłótniami ?


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#46 2012-05-09 07:09:19

Andra
Gość

Re: "Tybet płonie"

Przepraszam Crows, masz racje, powstrzymam sie:)

 

#47 2012-05-09 08:08:06

Conan Barbarzynca
Administrator
Skąd: Mazowsze
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4314
Serwis

Re: "Tybet płonie"

Mezamir napisał(a):

Jeśli kultura Indii i Tybetu zostanie zniszczona to życie na tej planecie nie będzie miało sensu.

Jest dobra i zła wiadomość, Tybet raczej się nie ostanie bo nie mają szans z ponad miliardową rzeszą Chińczyków nabuzowanych ideologią, ale Hindusy przetrwają napewno, jest ich prawie miliard i nawet muzułmanie sobię z nimi nie poradzili, mają się całkiem dobrze.

Mezamir napisał(a):

Mam dobrą radę dla wszystkich,dajcie sobie spokój z głupotami new ageu,cały ten ruch wymyślili jezuici.Jedyne ciemne praktyki to  praktyki wymyślane przez nich.Banki,globalizacja,unia,inkwizycja,nazizm,komunizm itd itp.
Wszystko co sprzyja podziałom i konfliktom to ich wynalazki.

Przesadzasz, fakt ze Jezuici to intryganci i cwaniaczki ale przypisywanie im całego zła jest naiwne, New age to raczej dzieło ezoteryków z przłomu XIX i XX wieku, choć oczywiście na poznanie całkowitej etymologi tego ruchu to się nie porywam.

Andra napisał(a):

a swiatem powinni rzadzic Slowianie jako jedyni bez skazy  i zmazy

Moze całym światem to niekoniecznie ale w swoich krajach to powinni img/smilies/big_smile

Ostatnio edytowany przez Conan Barbarzynca (2012-05-09 08:23:09)

Offline

 

#48 2012-05-09 08:12:26

Andra
Gość

Re: "Tybet płonie"

Conan, a ktora z tych wiadomosci jest wedlug Ciebie dobra, ktora zla i dlaczego?
Tybetanczycy to ludzie...chcialabym tam kiedys pojechac, mam wrazenie ze odnalazlabym tam czastke siebie:)

 

#49 2012-05-09 08:16:54

Conan Barbarzynca
Administrator
Skąd: Mazowsze
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4314
Serwis

Re: "Tybet płonie"

Andra napisał(a):

Conan, a ktora z tych wiadomosci jest wedlug Ciebie dobra, ktora zla i dlaczego?
Tybetanczycy to ludzie...chcialabym tam kiedys pojechac, mam wrazenie ze odnalazlabym tam czastke siebie:)

Chyba oczywiste Andra, a co ja niby miałbym mieć z tego ze zniknie Tybet czy Indie, jak są to niech sobię będą, a jak ktoś kogoś eksterminuje to nie jest dobrze.

Offline

 

#50 2012-05-09 09:59:11

Andra
Gość

Re: "Tybet płonie"

Wlasnie. I zadne uzasadnienia nie zmienia faktu ze robia to ludzie ludziom. Jakimi by nie byli. Zycie ma sluzyc zyciu, a nie niszczeniu zycia

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo