Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#1 2012-04-27 20:39:45

Aileen
eteryczna
Skąd: Bydgoszcz
Zarejestrowany: 2012-01-31
Posty: 596

Wygląd życia w totalnym rozwoju

Ostatnio zastanawiam się do czego dąży rozwój duchowy. Tak sam z siebie. Dośc ciekawy temat do medytacji, uświadomienia.  Przyszło mi, że życie wcale nie wygląda tak ''fajnie'' jak wszyscy to sobie wyobrażają.
Po pierwsze umysł nie może się z tym zgodzić, na początek. Z wielu rzeczy musi zrezygnować, jak np. zabawą emocjami, które uwielbia. Ludzie , którzy rozwijają się czysto ( tzn. mają czyste intencje do rozwoju - nie rozwijają się po to by osiągnąć karierę, kasę, luksusowe życie, genialny związek = dla przydomków ega; tylko dla poznania siebie, własnej natury, rzeczywistości, Boga ) nie mają wahań nastrojów, nie podchodzą emocjonalnie do życia, mają zrównoważoną energię, przez co nie generują dużych amplitud drgań - dlatego nie pojawiają się u nich skrajnie ciężkie emocje. Są stabilni, zrównoważeni, spokojni. Umysł tego nie potrafi przetrawić, co się okazuje. Próbowałam, tak jeden dzień żyć - życie wydaje się jałowe i nudne...img/smilies/sad  Do tego dochodzi niekompletne przystosowanie do ludzi - pojawiają się duże różnice w egzystowaniu. Ludzie ''normalni'' Cię nie rozumieją.
W materii przychodzi takie zrozumienie, że nie ma sensu działać - nie czujesz potrzeby działąnia, podejmowania aktywności. Wszystko dzieje się za CIebie. Jesteś obserwatorem i patrzysz, jak co ślub ktoś coś wykonuje. Nie ma potrzeby zarabiania pieniędzy, bo czujesz się szczęśliwy. Nie masz potrzeby tworzenia związku - bo nie potrzebujesz opieki, bezpieczeństwa, miłości, bo to wszystko sobie potrafisz zapełnić, jeśli to urzeczywistniasz. ?nie potrzebujesz się uczyć - bo wszystko wiesz, mądrość sama na CIebie spływa. Człowiek zaczyna coraz więcej milczeć,bo zdaje sobie sprawę, że słowa nie mają sensu, aby w danej sytuacji je wypowiadać. Cisza staje się najwymowniejszym sposobem kontaktu. Zawiera w sobie wszystko...i nic dla przeciętnego człowieka...


Z myślenia do odczuwania, z odczuwania do istnienia, z istnienia do nie-istnienia, i docierasz. Znikasz i docierasz. Po raz pierwszy Cię nie ma i po raz pierwszy naprawdę Jesteś.

Offline

 

#2 2012-04-28 06:49:55

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Wygląd życia w totalnym rozwoju

Rozwój duchowy służy do nabierania świadomości ŻYCIA. A ta określa MIŁOŚĆ, jaka jest naszym 'tworzywem'. A nabierać jej można najefektywniej w doświadczeniu, dla nas - bycia człowiekiem. Więc rozwój duchowy ma miejsce po prostu w naszym życiu, na bazie naszych decyzji i wyborów (a nie na jakichś specjalnych technikach oddzielonych od życia, to też tylko 'narzędzia').

Umysł z niczego nie musi rezygnować, bo sam z siebie nie ma woli, to człowiek korzysta z niego zgodnie ze swoim poziome rozwoju duchowego. Im jest wyższy, tym mniejsza potrzeba uznawania wartości 'ego' za priorytetowe i tym większa potrzeba kierowania się sercem.

Emocje też są 'narzędziem', umysł je uaktywnia. A właściwie my za pomocą umysłu.

Jeśli widzisz, że 'normalny człowiek' jest emocjonalny i kieruje się uwarunkowaniami, nie potrafi zrozumieć, że można inaczej - wniosek sama wyciągnij img/smilies/wink.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#3 2012-04-28 08:41:38

Conan Barbarzynca
Administrator
Skąd: Mazowsze
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4311
Serwis

Re: Wygląd życia w totalnym rozwoju

Rozumiem was, ale sam zaówarzyłem coś jesze innego, kiedy olewa się te wszystkie nadymania ego, to się człowiek wyzwala ale to wszystko cały czas istnieje, jest tak bo to wola Boga którego człowiek w sobie ma, a Bóg jak to Bóg moze se na wszystko pozwolić, jeśli uzna ze coś niema sensu to znaczy ze go niema, a jeśli uzna ze coś ma sens to znaczy ze ma, tu wkońcu nie chodzi o rozkazującego pana tylko o nas samych, religijne poszukiwanie sensu istnienia nie powinno być fundamentem. Aileen jeśli Twoją wolą jest odrzucić to wszystko bo nic z tego Cię nie bawi, to nic dziwnego ze wydaje się to nie do zniesienia, nie musisz stawać się wolna poto aby nic nierobić, bo wolność to tez robienie tego co się chce, jeśli motorem napędowym jest wyłącznie szukanie sensu, to wola ulega przytępieniu, nie musisz się nikomu zwierzać z tego czego naprawdę chcesz, ale gdzieś w głębi serca napewno coś takiego by się znalazło, motorem tego jest miłość, ale nie koniecznie w stereotypowym wydaniu, mozesz robić coś bo kochasz to robić.

Offline

 

#4 2012-04-28 09:01:17

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Wygląd życia w totalnym rozwoju

Conan, tak, jest sens w tym, co mówisz, faktycznie decyzja pozostaje tu tylko nasza. I w tym względzie jesteśmy bogami, bo tylko od nas zależy, co wybierzemy. 'Ego' mamy, bo nie możemy nie mieć, to jakby naturalny efekt myślenia abstrakcyjnego. Ono wcale nam nie przeszkadza, bo wybory nie leżą w granicach 'z 'ego' albo bez 'ego' (bez 'ego' człowiek by nie był człowiekiem). Wybory leżą w zupełnie innych granicach i dotyczą wyborów wartości wynikających z 'ego' (czyli uwarunkowanych) i wynikających z 'serca' (czyli nie uwarunkowanych).

Każdy decyduje sam o swoich wyborach zgodnie z aktualnym poziomem świadomości duchowej.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#5 2012-04-28 09:09:30

Aileen
eteryczna
Skąd: Bydgoszcz
Zarejestrowany: 2012-01-31
Posty: 596

Re: Wygląd życia w totalnym rozwoju

Lidka, jak dla mnie, rozwój duchowy służy do nabierania świadomości o SAMYM SOBIE. Służą do tego doświadczenia, ale to plan energetyczny. Doświadczenia zapisują się w formie emocji, stanu energetycznego. A ten tworzy program, nastawienie w naszym umyśle, co z kolei wpływa na światopogląd, system wartości itp...ogólnie wyznacza kierunek dochodzenia do pewnych wyznaczonych przez siebie celów na podstawie wyborów i decyzji.

My nie używamy umysłu to on uzywa nas. Niestety jeszcze pod tym względem daleko nam do wolności i samodzielności, bo umysl i jego instynkty nami działają. Powiedz sobie np teraz. że przestajesz od dzisiaj (jaki jest Twój największy nałóg?) powiedzmy jeść, mięso albo pić kawę albo jeść słodycze albo żyć bez sexu i co? Przestaniesz tak od razu? Jasne że nie , więc kto tu tak naprawdę rządzi?

Nawet sobie tego nie zdajemy sprawy, jak bardzo poruszamy się w schmatach i jak trudno momentami z nich wyjść.


Z myślenia do odczuwania, z odczuwania do istnienia, z istnienia do nie-istnienia, i docierasz. Znikasz i docierasz. Po raz pierwszy Cię nie ma i po raz pierwszy naprawdę Jesteś.

Offline

 

#6 2012-04-28 09:24:07

Conan Barbarzynca
Administrator
Skąd: Mazowsze
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4311
Serwis

Re: Wygląd życia w totalnym rozwoju

No tak, ale silną wolą mozna to przełamać, zato zeby odejść od schematów to niezbędne są jakieś własne, my wszystko przerabiamy na własną modłę, czyli jesteśmy JACYŚ jednak. Jest tez tak ze człowiek być moze przecenia swój umysł, ztąd pomysły ze dzięki niemu mozna góry przenośić i takie tam.

Ostatnio edytowany przez Conan Barbarzynca (2012-04-28 09:29:08)

Offline

 

#7 2012-04-28 10:51:09

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Wygląd życia w totalnym rozwoju

Aileen napisał(a):

Lidka, jak dla mnie, rozwój duchowy służy do nabierania świadomości o SAMYM SOBIE.

Nie tylko img/smilies/smile. My jesteśmy cząstką tego, co zwie się życiem. Nabieramy świadomości nie tylko siebie samego, ale też życia, mechanizmów nim rządzących itd.

Aileen napisał(a):

Służą do tego doświadczenia, ale to plan energetyczny. Doświadczenia zapisują się w formie emocji, stanu energetycznego. A ten tworzy program, nastawienie w naszym umyśle, co z kolei wpływa na światopogląd, system wartości itp...ogólnie wyznacza kierunek dochodzenia do pewnych wyznaczonych przez siebie celów na podstawie wyborów i decyzji.

No, to jest część systemu, na podstawie którego żyje człowiek.

Aileen napisał(a):

My nie używamy umysłu to on uzywa nas. Niestety jeszcze pod tym względem daleko nam do wolności i samodzielności, bo umysl i jego instynkty nami działają. Powiedz sobie np teraz. że przestajesz od dzisiaj (jaki jest Twój największy nałóg?) powiedzmy jeść, mięso albo pić kawę albo jeść słodycze albo żyć bez sexu i co? Przestaniesz tak od razu? Jasne że nie , więc kto tu tak naprawdę rządzi?

To zależy pod poziomu świadomości. Im mamy wyższy, tym świadomiej używamy 'samych siebie' (w tym naszego umysłu). I na odwrót: przy niskim pozwalamy na uwarunkowania, żeby nami rządziły. Ale już uświadomienie sobie tych uwarunkowań to ogromny krok, który pozwala na ich 'przeprogramowanie' (odsunięcie w podświadomości na taką odległość, żeby nie wpływały bezpośrednio na nasze życie i wpisanie w ich miejsce innych informacji, zgodnych z naszym świadomym wyborem).

Inaczej mówiąc - na tyle używamy umysłu, na ile jesteśmy świadomi samych siebie. Doświadczanie zaczyna się od uwarunkowań i granica świadomości przesuwa się w miarę jej nabywania.

Aileen napisał(a):

Nawet sobie tego nie zdajemy sprawy, jak bardzo poruszamy się w schmatach i jak trudno momentami z nich wyjść.

Jak wyżej. To zależy od poziomu świadomości.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#8 2012-04-28 10:53:21

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Wygląd życia w totalnym rozwoju

Conan Barbarzynca napisał(a):

No tak, ale silną wolą mozna to przełamać, zato zeby odejść od schematów to niezbędne są jakieś własne, my wszystko przerabiamy na własną modłę, czyli jesteśmy JACYŚ jednak. Jest tez tak ze człowiek być moze przecenia swój umysł, ztąd pomysły ze dzięki niemu mozna góry przenośić i takie tam.

Nie sam umysł składa się na życie, dysponujemy przecież obiema sferami równocześnie. Wiara (bo to ona może te góry przenosić) wypływa z serca. Umysł nam służy głównie do rozumienia.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#9 2012-04-28 23:36:53

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Wygląd życia w totalnym rozwoju

Aileen napisał(a):

Ostatnio zastanawiam się do czego dąży rozwój duchowy. Tak sam z siebie. Dośc ciekawy temat do medytacji, uświadomienia.  Przyszło mi, że życie wcale nie wygląda tak ''fajnie'' jak wszyscy to sobie wyobrażają.
Po pierwsze umysł nie może się z tym zgodzić, na początek. Z wielu rzeczy musi zrezygnować, jak np. zabawą emocjami, które uwielbia. Ludzie , którzy rozwijają się czysto ( tzn. mają czyste intencje do rozwoju - nie rozwijają się po to by osiągnąć karierę, kasę, luksusowe życie, genialny związek = dla przydomków ega; tylko dla poznania siebie, własnej natury, rzeczywistości, Boga ) nie mają wahań nastrojów, nie podchodzą emocjonalnie do życia, mają zrównoważoną energię, przez co nie generują dużych amplitud drgań - dlatego nie pojawiają się u nich skrajnie ciężkie emocje. Są stabilni, zrównoważeni, spokojni. Umysł tego nie potrafi przetrawić, co się okazuje. Próbowałam, tak jeden dzień żyć - życie wydaje się jałowe i nudne...img/smilies/sad  Do tego dochodzi niekompletne przystosowanie do ludzi - pojawiają się duże różnice w egzystowaniu. Ludzie ''normalni'' Cię nie rozumieją.
W materii przychodzi takie zrozumienie, że nie ma sensu działać - nie czujesz potrzeby działąnia, podejmowania aktywności. Wszystko dzieje się za CIebie. Jesteś obserwatorem i patrzysz, jak co ślub ktoś coś wykonuje. Nie ma potrzeby zarabiania pieniędzy, bo czujesz się szczęśliwy. Nie masz potrzeby tworzenia związku - bo nie potrzebujesz opieki, bezpieczeństwa, miłości, bo to wszystko sobie potrafisz zapełnić, jeśli to urzeczywistniasz. ?nie potrzebujesz się uczyć - bo wszystko wiesz, mądrość sama na CIebie spływa. Człowiek zaczyna coraz więcej milczeć,bo zdaje sobie sprawę, że słowa nie mają sensu, aby w danej sytuacji je wypowiadać. Cisza staje się najwymowniejszym sposobem kontaktu. Zawiera w sobie wszystko...i nic dla przeciętnego człowieka...

Jak dla mnie im bardziej doświadczam siebie poprzez świadomość tego czym nie jestem, tym bardziej kolorowe jest moje życie. Tym samym nie zgadzam się z Twoją tezą na dziś. Zgodziłbym się z nią kiedyś gdy byłem świadom bardziej tego co myślę niż tego co odczuwam.

CM


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#10 2012-04-29 07:35:00

Andra
Gość

Re: Wygląd życia w totalnym rozwoju

Powiedzialabym ze staje sie jasniejsze- mowie o zyciu. Nabiera wyrazistosci

 

#11 2012-04-29 13:44:45

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Wygląd życia w totalnym rozwoju

Andra napisał(a):

Powiedzialabym ze staje sie jasniejsze- mowie o zyciu. Nabiera wyrazistosci

Piącha w nos na tyłach baru jest równie wyrazista na początku drogi duchowej jak i na jej końcu. ;-)

Przez kolorowość rozumiem szerszy wachlarz doświadczeń jakie nas spotykają (bo większe spektrum świadomości, szersza i głębsza perspektywa).

CM


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#12 2012-04-29 13:48:00

Andra
Gość

Re: Wygląd życia w totalnym rozwoju

To nie chodz do baru, siedz w domu.
Toz jak glebsza to przestrzenna, wiec i bardziej wyrazna. Doprawdy Mnichu ...

 

#13 2012-04-29 14:29:27

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Wygląd życia w totalnym rozwoju

Andra napisał(a):

To nie chodz do baru, siedz w domu.
Toz jak glebsza to przestrzenna, wiec i bardziej wyrazna. Doprawdy Mnichu ...

No niezupełnie ale nieistotne img/smilies/smile

CM


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#14 2012-04-29 14:31:37

Andra
Gość

Re: Wygląd życia w totalnym rozwoju

Co nieistotne?

 

#15 2012-04-29 14:38:04

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: Wygląd życia w totalnym rozwoju

co do tej piąchy w nos to słyszałem historie gościa którego okładało kilku głupków a jak się zmęczyli to ten okładany się tylko strzepnął i nie miał ani siniaka.

Offline

 

#16 2012-04-29 14:39:23

Andra
Gość

Re: Wygląd życia w totalnym rozwoju

Popatrz- robiac zdjecie w maksymalnym zblizeniu, jest taki punkt ktory przekraczajac- zaciera kolory, rozmazuje ksztalty, zatraca sie ostrosc widzenia. Identycznie w druga strone- zbytnie oddalenie sie oslabia postrzeganie, obraz staje sie niewyrazny. Wez to teraz przestrzennie.
Nie laz do baru.img/smilies/smile

 

#17 2012-04-29 14:42:04

Andra
Gość

Re: Wygląd życia w totalnym rozwoju

Ja, dobry byl:). Wiec ani za blisko ani za daleko. Zycie toczy sie w przestrzeni pomiedzy ziemia a niebem.

 

#18 2012-04-29 15:11:25

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: Wygląd życia w totalnym rozwoju

przestrzeń jest wszędzie.
całe nasze ciało składa się z ogromnych przestrzeni, gdyby nagle wszystkie elektrony z naszego ciała uciekły to atomy zmieściłyby się na czubku zapałki. Mamy kontakt tylko z elektronami materii a nie nią samą. Nawet elektronów nie dotykamy tylko wchodzimy w interakcje magnetyczną z nimi.
Takie to są jaja przestrzenne.

Offline

 

#19 2012-04-29 15:20:17

Andra
Gość

Re: Wygląd życia w totalnym rozwoju

Ja, polacz trzy wymiary- materialny, duchowy i energetyczny. Tylko mi z fizyka nie wyjezdzaj.

 

#20 2012-04-29 16:02:41

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: Wygląd życia w totalnym rozwoju

każdy łączy bo każde ciało jest połączeniem tych trzech wymiarów.

Offline

 

#21 2012-04-29 16:29:36

Andra
Gość

Re: Wygląd życia w totalnym rozwoju

Ano. Ale laczy swiadomie, lub nie zdajac sobie z tego sprawy. A jesli o czyms nie wie- zaweza, zatraca ostrosc postrzegania

 

#22 2012-04-29 21:38:43

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Wygląd życia w totalnym rozwoju

Andro, Ja,

kombinujecie strasznie i ładnie zarazem lecz to co piszecie to eksploracja spektrum świadomości w jednej płaszczyźnie - myśli. Mnie bardziej chodzi o doświadczanie. I teraz nie nawet emocji ale bytu. To jak w zwierciadle bytu odbija się to czego doświadczamy przez zmysły, w tym i poprzez myślenie, to coś innego. Coś co właśnie nadaje niebywałego koloru każdemu doświadczeniu. Coś co jest bardziej fundamentalne niż myśl i emocja oraz uczucie (wersja dla Lidki img/smilies/wink ).

CM
ps. ten gość co go piąchy się nie imają to Hardkorowy Koksu img/smilies/wink Klasa kolo. Siła z nim. Najmana w MMA skasował jak nic.


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#23 2012-04-29 21:57:56

Andra
Gość

Re: Wygląd życia w totalnym rozwoju

Civik, my kombinujemy? Myy?img/smilies/smile. Ty poczytaj siebie, w jakim narzeczu i o czym Ty mowisz. Lidka jest bardziej zrozumiala.

 

#24 2012-04-29 22:22:13

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Wygląd życia w totalnym rozwoju

Andra napisał(a):

Civik, my kombinujemy? Myy?img/smilies/smile. Ty poczytaj siebie, w jakim narzeczu i o czym Ty mowisz. Lidka jest bardziej zrozumiala.

Najwyraźniej. Może kiedyś nauczę się o tym mówić img/smilies/smile

CM


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#25 2012-04-29 22:36:19

Andra
Gość

Re: Wygląd życia w totalnym rozwoju

Ty sie nie ucz tylko mow po ludzku i do ludzi.

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo