Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#51 2013-03-19 14:41:06

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czym jest Buddyzm?

Mistyku ..
Religioznawca Ninian Smart zdefiniował religię jako zjawisko, które może być rozpatrywane w siedmiu wymiarach: doktrynalno-filozoficznym, narracyjno-mitycznym, etyczno-prawnym, obrzędowo-rytualnym, doświadczeniowo-emocjonalnym, społeczno-instytucjonalnym i materialnym. Jesli przyjąć taką definicji za poprawną, to buddyzm jest religią
Wymiar obrzędowo-rytualny – w buddyzmie występują rytuały, takie jak golenie głowy przy przystąpieniu do klasztoru, comiesięczne recytowanie Zbioru Reguł Zakonnych, palenie kadzideł, ofiarowywanie kwiatów, pokłony.
Wymiar doświadczeniowo-emocjonalny – centralne znaczenie w buddyzmie ma samodoskonalenie się i dążenie do oświecenia; aspektem emocjonalnym może być tutaj rozwój współczucia. Narzędziem ku temu celowi jest medytacja.
Wymiar narracyjno-mityczny – występują mity związane z życiem Buddy
Wymiar doktrynalno-filozoficzny – pojęcia takie jak Cztery Szlachetne Prawdy, sunjata, karma, reinkarnacja składają się na doktrynę buddyjską. W ciągu wieków powstało również wiele buddyjskich traktatów filozoficznych.
Wymiar etyczno-prawny – buddyści wyznają zasadę niekrzywdzenia (ahimsa) i starają się szanować wszelkie życie (nie tylko ludzkie).
Wymiar społeczno-instytucjonalny – mnisi gromadzą się w zakonach (sangha). Nie ma jednak centralnej buddyjskiej instytucji, ani głównego przywódcy, a decyzje, zgodnie z zaleceniami Buddy, mają być podejmowane poprzez konsensus.
Wymiar materialny – istnieją klasztory buddyjskie, a także buddyjskie dzieła sztuki, takie jak posągi i rzeźby Buddy.
Budda jednak nigdy nie twierdził jakoby nauczał religii. Sam mówił zawsze, że naucza "o cierpieniu i końcu cierpienia", a jego nauki miały mieć przede wszystkim praktyczne zastosowanie i służyć wyzwoleniu się od cierpienia
Wiec jak moze byc religia to co sam twórca tej filozofii nigdy nie uznawał za religię ???Baaa...
Sam nakazywał nieufość w stosunku do świetych ksiag ,tego co mówią kapłani etc.etc..

...[i]Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec lub kapłan, lub że jest zapisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez boga. Miejcie zaufanie do tego co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu; do tego co przynosi pożytek wam i innym.
Budda, Kalama Sutra[
/i]


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#52 2013-03-20 08:23:11

Mistyk
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2013-02-15
Posty: 769

Re: Czym jest Buddyzm?

Egoisto99 sam przytoczyłeś argumenty, że buddyzm jest religią.
Tak zresztą uważa ogromna większość ludzi.

To, że Budda nie miał zamiaru zakładać religii, to się zgadza. Często używa się sława przekaz. Chodzi bardziej o nauki, wskazówki, drogę jaką trzeba przejść by urzeczywistnić, odkryć kim się jest na prawdę.

Bardzo dobry cytat przytoczyłeś. Bardzo go lubię i stosuję się do jego rady.
Dlatego też nie mówię, że jestem buddystą, chociaż zgadzam się z jego naukami - Buddy i innych wielkich mistrzów na przestrzeni wieków.
Odczuwam to "całym sobą", że to prawda. Ich słowa "rezonują ze mną" img/smilies/smile

Jezus też nie założył religii ani Kościoła. Nigdzie w Biblii nie ma o tym, z tego co wiem, żeby założyć organizację, religię czy Kościół. Zresztą nawet jakby było, to są tam takie rzeczy powypisywane, że szkoda gadać...

"Mat 23;27 BW (27) Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że podobni jesteście do grobów pobielanych, które na zewnątrz wyglądają pięknie, ale wewnątrz są pełne trupich kości i wszelakiej nieczystości. (28) Tak i wy na zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, wewnątrz zaś jesteście pełni obłudy i bezprawia."

Powtarzam to nie ma najmniejszego znaczenia czy nazwiesz buddyzm religią, czy filozofią.

Tak bardzo nie lubisz słowa religia? Nie chcesz być religijny? Przynależeć do religii?  img/smilies/big_smile To tylko etykietki. Nie ma się o co spierać.
Ja w sumie też nie przepadam, bo kojarzy się z ślepą wiarą - a w buddyzmie nie bierzesz nic na wiarę, a sam sprawdzasz jak jest, dochodzisz do prawdy, odkrywasz swoją prawdziwą naturę. Poznajesz rzeczywistość.

Ps.  Praktykujesz buddyzm (czymkolwiek jest)?
      Medytujesz?                                                      (pytam z ciekawości).


"Przekraczanie dualizmów umysłu to doskonały pogląd,
Uspokojony i cichy umysł to doskonała medytacja,
Spontaniczność to doskonałe działanie,
A kiedy wszystkie nadzieje i lęki umierają, osiąga się cel."
                   Pieśń Mahamudry Tilopy

Offline

 

#53 2013-03-20 09:41:37

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czym jest Buddyzm?

Tak bardzo nie lubisz słowa religia? Nie chcesz być religijny? Przynależeć do religii?   To tylko etykietki. Nie ma się o co spierać

Oczywiście ze nie lubie religii..To chrzescijańskiej..to instytucja taka sama jak urząd podatkowy ,w którym nie ma ani odrobiny współczucia czy chęci niesienia pomocy..Sam zreszta spróbuj wejść do
"Domu Bozego" po za godzinami "urzędowania" księdza...Nie masz wiec miejsca na to by samemu
spotkać sie ze swoimi myslami ,forma medytacji czy chęcią skruchy..Urząd dopuszcza ludzi tylko wtedy gdy odbywa sie sformalizowanie klepanie z góry skodyfikowanych formułek zwanych modlitwami..Nie zostaje miejsce na prywatność i chęć spotkania z "Bogiem" Spektakl trwa pełne 45 min a pózniej zamyka sie drzwi na kłódkę...I jeszcze posrednicy Pana Boga...którzy nigdy nie iwdzieli ani nie słyszeli szefa...ale zgóry wiedza co chce powiedziec...Hipokryzja pod maska religii..
Dlatego nie lubię religii..Dlatego świadomie wybrałem buddyzm,który odrzuca istnienie Boga nadprzyrodzonego i główny nacisk kładzie na  samodoskonalenie się i dążenie do oświecenia i rozwoju mojego współczucia dla istot zyjacych Narzędziem ku temu celowi jest medytacja,która mozna nawet uprawiac na przjsciu dla pieszych gdy masz czerwone swiatło...


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#54 2013-03-20 10:54:11

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13725

Re: Czym jest Buddyzm?

.Dlatego świadomie wybrałem buddyzm..

zapewne wówczas jak i teraz nie byłes i nie jesteś świadomy


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#55 2013-03-20 12:56:57

Mistyk
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2013-02-15
Posty: 769

Re: Czym jest Buddyzm?

Zgadzam się z Tobą odnośnie religii chrzescijańskiej. Nie można jednak wszystkich religii wrzucać do jednego kociołka.
Nie mieszajmy pojęć.
Rozmawiajmy tu o buddyzmie. Nie obchodzi mnie czy ktoś uważa go za religię, czy filozofię. Jest czym jest. Nie daje się klasyfikować w jakieś ograniczone ramy. Nie ma w nim na szczęście nieomylnego papieża.

Swoją drogą uważam, że zarówno Budda, Jezus, i wielu innych mędrców mówili o tym samym. Używali tylko innych słów, analogii, opowieści by próbować nam przybliżyć to, czego w słowa nie da się ubrać, starali się opisać nieopisywalne.
Współcześnie też żyją tacy ludzie.

Różnica między Buddą a Jezusem jest taka, że Budda nauczał 45 lat i wśród jego uczniów byli uczeni i mędrcy. Jego nauki przekazywane są w sposób ciągły z mistrza na ucznia do dzisiaj. Zachowały się jego pisma. Jego przekaz jest więc dobrze zachowany.

Jezus natomiast nauczał 3 lata. Jego uczniami byli prości rybacy, celnicy, rzemieślnicy. W niczym im nie ujmuję, ani nic w tym rodzaju... Nie chodzi o to, że byli gorsi ale ich zdolność pojmowania była prawdopodobnie mniejsza. I miał mniej czasu by im przekazać naukę. Nie zachował się żaden przekaz pisemny Jezusa.
Dopiero ewangeliści, którzy byli uczniami apostołów, czyli uczniami jego uczniów de facto coś tam spisali.

I Budda i Jezus mówili, że śmierć nie jest końcem wszystkiego.
Nie jesteśmy tym śmiertelnym ciałem, ani umysłem.

Sądzę, że nauka Jezusa została źle zrozumiana, a raczej nie zrozumiana w ogóle i w ten sposób powstało chrześcijaństwo (ze wszystkimi jego podziałami, które były wynikiem dalszego zagłębiania się w tym nierozumieniu).

Jezus np powiedział:
„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli kto zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki».” J 8,51

Powiedział też:
«Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam:Zanim Abraham stał się, JA JESTEM»” J 8,58
Chociaż teolodzy spierają się czy powiedział: "Ja Byłem", czy "Ja Jestem".
JA JESTEM wskazuje na czas - wieczne TERAZ, istnienie - nawet nie wieczne, a przekraczające czas.

Wszyscy mistycy o tym mówili/mówią, że czas jest iluzją, podobnie przestrzeń, ale umysł ludzki nie jest w stanie tego pojąć.

Po co więc opierać się na skrawkach nauki Jezusa pomieszanych w biblii z innymi tekstami namawiającymi do rzezi, tekstów nafaszerowanych błędami wieków tłumaczeń i interpretacji, skoro są inne dobrze zachowane i jasno opisujące (na ile można opisać to jasno) przekazy.

Po co słuchać wielebnych duchownych, którzy nie mają bladego pojęcia o czym mówią, zamiast samemu sprawdzić jak jest?
W doświadczeniu.
Korzystając ze wskazówek ludzi, którzy sami urzeczywistnili...
Uzyskali wgląd w naturę umysłu, ujrzeli rzeczywistość taką jaka jest.


"Przekraczanie dualizmów umysłu to doskonały pogląd,
Uspokojony i cichy umysł to doskonała medytacja,
Spontaniczność to doskonałe działanie,
A kiedy wszystkie nadzieje i lęki umierają, osiąga się cel."
                   Pieśń Mahamudry Tilopy

Offline

 

#56 2013-03-20 13:22:00

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czym jest Buddyzm?

Crows napisał(a):

.Dlatego świadomie wybrałem buddyzm..

zapewne wówczas jak i teraz nie byłes i nie jesteś świadomy

Hmm... stan psychiczny, w którym zdałem sobie sprawę ze zjawisk wewnętrznych, takich jak własne procesy myślowe, oraz zjawisk zachodzących w środowisku zewnętrznym ,które domniemywam ze się odbywaja osiągnołem w wieku kilku lat...Domniemywam więc ,ze osiągnołem świadomość...
Jesli mniemasz inaczej to podaj jakieś dowody zaprzeczajace mojej świadomości


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#57 2013-03-20 13:28:45

Mistyk
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2013-02-15
Posty: 769

Re: Czym jest Buddyzm?

A czym jest świadomość wg was?


"Przekraczanie dualizmów umysłu to doskonały pogląd,
Uspokojony i cichy umysł to doskonała medytacja,
Spontaniczność to doskonałe działanie,
A kiedy wszystkie nadzieje i lęki umierają, osiąga się cel."
                   Pieśń Mahamudry Tilopy

Offline

 

#58 2013-03-20 13:32:48

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czym jest Buddyzm?

Budda.. mówił, że śmierć nie jest końcem wszystkiego

Hmm..buddyjska doktryna ponownych narodzin (w odróżnieniu od podstawowej doktryny hinduskiej) nie obejmuje wiary w duszę. Nie istnieje odwieczne "ja" jako podstawa stanów materialnych. i duchowych. Więc wyzwolenie nie sprowadza się do wyzwolenia duszy. Nie oznacza to, że jednostka zyskuje w jakiś  sposób wieczną szczęśliwość. Jest to raczej zastępowanie kolejnych przemijających stanów osobowości, które tworzą jednostkę,za kazdym razem inną
Tak wiec śmierć konczy jakis etap na zawsze.Nigdy jednostka nie zostaje odtworzona ..tyle tylko ze w innej postaci.Jeśli wszystko przemija, i "ja" musi przeminąć. Co więcej, z jednego zdarzenia wynika następne,a w przypadku duszy wiekuistej nic nie moze wynikac...Zmiany przeciez jej nie dotyczą...


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#59 2013-03-20 13:35:04

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czym jest Buddyzm?

Mistyk napisał(a):

A czym jest świadomość wg was?

to stan psychiczny, w którym zdajemy sobie sprawę ze zjawisk wewnętrznych, takich jak własne procesy myślowe, oraz zjawisk zachodzących w środowisku zewnętrznym


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#60 2013-03-20 13:38:49

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czym jest Buddyzm?

Z tym ze jest pewien niuans...jesli nie jestem w stanie udowodnić innym zmysłem ze np czerwony to kolor czerwony..i nie wiem czy gorycz to gorycz bo nie wiem czy jest czerwona,chropowata lub basowa ...to skąd mam wiedzieć ze to co przezywam nie jest tylko snem motyla ,który sni o tym ze jest człowiekiem...?? ( ale to juz było omawiane 1000x )


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#61 2013-03-20 14:20:21

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13725

Re: Czym jest Buddyzm?

egoista99 napisał(a):

Crows napisał(a):

.Dlatego świadomie wybrałem buddyzm..

zapewne wówczas jak i teraz nie byłes i nie jesteś świadomy

Hmm... stan psychiczny, w którym zdałem sobie sprawę ze zjawisk wewnętrznych, takich jak własne procesy myślowe, oraz zjawisk zachodzących w środowisku zewnętrznym ,które domniemywam ze się odbywaja osiągnołem w wieku kilku lat...Domniemywam więc ,ze osiągnołem świadomość...
Jesli mniemasz inaczej to podaj jakieś dowody zaprzeczajace mojej świadomości

świadomość nie może być budowana na nienawiści.


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#62 2013-03-20 14:43:26

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czym jest Buddyzm?

Hmm..A masz na to jokowyś dowód..???


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#63 2013-03-20 14:51:48

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: Czym jest Buddyzm?

nie chcesz by tak było ale tak bywa że ludzie swą świadomość budują na nienawiści bo to pierwsza emocja sprzeciwu wobec tego co sie im niepodoba.
Dziecko zanim wyrośnie wygeneruje tony emocji nienawiści, złości, strachu i innych. Większości ludziom nie starcza życia by te emocje transformować w uczucia.
Niestety ewolucja świadomości biegnie od najniższych wibracji do najwyższych.

Offline

 

#64 2013-03-20 16:04:49

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czym jest Buddyzm?

no comment


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#65 2013-03-20 23:44:22

Mistyk
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2013-02-15
Posty: 769

Re: Czym jest Buddyzm?

Świadomość jest jedna.
Nie należy do nikogo.
Polecam film, który zamieściłem tu (#269):
http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?pid=256300#p256300


"Przekraczanie dualizmów umysłu to doskonały pogląd,
Uspokojony i cichy umysł to doskonała medytacja,
Spontaniczność to doskonałe działanie,
A kiedy wszystkie nadzieje i lęki umierają, osiąga się cel."
                   Pieśń Mahamudry Tilopy

Offline

 

#66 2013-03-21 06:30:31

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13725

Re: Czym jest Buddyzm?

Ja?! napisał(a):

nie chcesz by tak było ale tak bywa że ludzie swą świadomość budują na nienawiści .

twoje doświadczenie nie musi dotyczyć całej populacji


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#67 2013-03-21 07:49:41

Mistyk
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2013-02-15
Posty: 769

Re: Czym jest Buddyzm?

Crows napisał(a):

Ja?! napisał(a):

nie chcesz by tak było ale tak bywa że ludzie swą świadomość budują na nienawiści .

twoje doświadczenie nie musi dotyczyć całej populacji

Wydaje mi się, że mylicie pojęcia.
Świadomości nie da się budować na niczym, nie jest czymś co się buduje.

To tak jakbyś chciał budować trzeźwość umysłu, albo czujność (to tylko przykłady dla porównania).

Budować można np. tożsamość.


"Przekraczanie dualizmów umysłu to doskonały pogląd,
Uspokojony i cichy umysł to doskonała medytacja,
Spontaniczność to doskonałe działanie,
A kiedy wszystkie nadzieje i lęki umierają, osiąga się cel."
                   Pieśń Mahamudry Tilopy

Offline

 

#68 2013-03-21 09:02:39

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czym jest Buddyzm?

Ależ Mistyku..samo słowo świadomość pochodzi od łacińskiego słowa wiedza dzielona z kimś..Nawet jesli tym kimś jestes ty sam. Wiedze zas buduje się systematycznie Swiadomość siebie i swojej odrebności od świata zewnętrznego buduje sie latami od narodzin az po przerwanie pępowiny z rodzicami.Przeciez od zdawania sobie sprawy z istnienia otoczenia, istnienia samego siebie, poprzez świadomość istnienia swojego życia psychicznego aż po świadomość świadomą samej siebie to proces trwajacy całe zycie


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#69 2013-03-21 10:13:56

Mistyk
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2013-02-15
Posty: 769

Re: Czym jest Buddyzm?

Ogólnie to się zgadza co napisałeś egoista99'o.
Z tym, że jest to wiedza, definicja encyklopedyczna - a wątek nosi tytuł: Buddyzm i mówimy tu o buddyjskim podejściu.
Buddyści inaczej to widzą.

egoista99 napisał(a):

Swiadomość siebie i swojej odrebności od świata zewnętrznego buduje sie latami od narodzin az po przerwanie pępowiny z rodzicami.Przeciez od zdawania sobie sprawy z istnienia otoczenia, istnienia samego siebie

Właśnie o to chodzi, że wg. nauki mistrzów buddyjskich, z którymi się zgadzam, nasza odrębność jest pozorna. Właściwie jest to złudzenie odrębności. Świadomość zagubiła się w doświadczeniu, w ciele, w ziemskich sprawach - wydaje jej się, że stanowi odrębny byt, który nazywamy ego, "ja" (albo "małe ja" lub "fałszywe ja").

A tak na prawdę jest jedna świadomość. Jest jeden umysł - wszechumysł, umysł wszechświata.
Urzeczywistnienie tego (w doświadczeniu) nazywamy oświeceniem, przebudzeniem, nirvaną.


"Przekraczanie dualizmów umysłu to doskonały pogląd,
Uspokojony i cichy umysł to doskonała medytacja,
Spontaniczność to doskonałe działanie,
A kiedy wszystkie nadzieje i lęki umierają, osiąga się cel."
                   Pieśń Mahamudry Tilopy

Offline

 

#70 2013-03-21 10:47:05

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czym jest Buddyzm?

Och...Mistyku juz to wielokrotnie podkreslałem,zarówno w dyskusjach z Lidka jaki z Toba ze jezeli nie mozemy ze 100% pewnościa powiedziec ze czerwony to czerwony ,gdyz nie mozemy potwierdzic tego innymi zmysłami ( ze jest np gorzki ,czy szorstki,lub tez pachnie wanilia ) To nasze doświadzcenia i świadomość świata zewnętrznego moze byc całkowicie rózna od doswiadczen innych ludzi ( czemu gdy tobie jest goraco inni twierdza ze jest zimno ? czemu gdy tobie cos smakuje inni twierdza ze obrzydliwe ,czemu gdy tobie cos sie podoba inni twierdza ze paskudne ..?? Gdyby czerwony był czerwonym dla wszystkich ludzi to czulibyśmy tak samo,widzielibysmy to samo,pachniałoby tak samo dla wszystkich itd,itd ) Jezeli wiec kazdy z nas doswiadcza czegoś innego to albo rzeczywistość jest dla kazdego z nas inna ( wiec świat w którym zyjemy jest inny dla kazdego z nas ),albo to sen motyla ,który wysnił ze jest człowiekiem obdarzonym świadomością


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#71 2013-03-21 13:22:24

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13725

Re: Czym jest Buddyzm?

nie przeżywajcie tak mocno języka img/smilies/wink


:
:

..PHZ - poza horyzontem zdarzeń ..

Offline

 

#72 2013-03-21 17:54:35

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czym jest Buddyzm?

http://yoursmiles.org/csmile/friend/c0414


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#73 2013-03-22 08:55:42

Mistyk
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2013-02-15
Posty: 769

Re: Czym jest Buddyzm?

egoista99 napisał(a):

Och...Mistyku juz to wielokrotnie podkreslałem,zarówno w dyskusjach z Lidka jaki z Toba ze jezeli nie mozemy ze 100% pewnościa powiedziec ze czerwony to czerwony ,gdyz nie mozemy potwierdzic tego innymi zmysłami

My nie, ale to nie znaczy, że nie jest to możliwe. Są ludzie, którzy to potrafią:

"Synestezja: widzieć dźwięk, smakować kolory
...kiedy pod koniec XIX wieku synestezja została opisana przez Francisa Galtona, większość naukowców była gotowa uznać to zjawisko za efekt działania środków narkotycznych. Intuicja ich nie zwiodła – normalnie bowiem do świata synestezji można zajrzeć jedynie przez narkotyczne okienko. Jednak urodzeni synesteci, trafiający się w normalnej populacji raz na dwadzieścia tysięcy urodzeń, takiego wspomagania nie potrzebują. Potrafią słyszeć smak i widzą kolor dźwięku."
                                                                                         źr: http://www.poradnia.pl/synestezja-widzi … olory.html

Poza tym używając odpowiednich przyrządów możemy z całą pewnością powiedzieć ze czerwony to czerwony. Jet to kolor odpowiadający określonej długości fali odbitej od przedmiotu, którego barwę określamy.
To zakres długości fali światła odbitego od obiektu decyduje o jego kolorze - więc można to obiektywnie określić.

egoista99 napisał(a):

czemu gdy tobie jest gorąco inni twierdza ze jest zimno ? czemu gdy tobie coś smakuje inni twierdza ze obrzydliwe ,czemu gdy tobie coś się podoba inni twierdza ze paskudne ..?

Kwestia różnicy w upodobaniach, a nie w doświadczeniu. Te różnice występują tylko w pewnym przedziale. Gdy weźmie się np. rozpalony węgiel wszyscy zgodnie przyznają, że jest gorący. Wszystkich poparzy tak samo (a przynajmniej 99,9999 procent ludzi).


egoista99 napisał(a):

Jezeli wiec kazdy z nas doswiadcza czegoś innego to albo rzeczywistość jest dla kazdego z nas inna

Każdy z nas doświadcza tak samo, o ile jest zdrowy, tzn ma sprawne zmysły - można ogólnie przyjąć, chociaż oczywiście są wyjątki potwierdzające regułę...

Można powiedzieć, że rzeczywistość jest dla każdego z nas taka sama - tylko inaczej ją interpretujemy za pomocą naszych umysłów.
Rzeczywistość jest jaka jest.

To, co rzeczywiste, istnieje niewzruszone, nie można tego w żaden sposób unicestwić.  To, co nierzeczywiste, nie istnieje.

Problem w tym, że ludzie postrzegają świat przemijalnych, iluzorycznych form, za rzeczywisty.


"Przekraczanie dualizmów umysłu to doskonały pogląd,
Uspokojony i cichy umysł to doskonała medytacja,
Spontaniczność to doskonałe działanie,
A kiedy wszystkie nadzieje i lęki umierają, osiąga się cel."
                   Pieśń Mahamudry Tilopy

Offline

 

#74 2013-03-22 09:39:49

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czym jest Buddyzm?

raz na dwadzieścia tysięcy urodzeń, takiego wspomagania nie potrzebują. Potrafią słyszeć smak i widzą kolor dźwięku."

To znaczy ze 24 999 tego nie potrafi...Jest to zatem 99,9999% populacji która tego nie doswiadcza..
Nigdy nie twierdziłem ,ze nie ma takich potrafia latac na miotle..

Poza tym używając odpowiednich przyrządów możemy z całą pewnością powiedzieć ze czerwony to czerwony

Hmm..powiedz to daltoniscie albo temu co słabo słyszy..

Kwestia różnicy w upodobaniach, a nie w doświadczeniu. Te różnice występują tylko w pewnym przedziale. Gdy weźmie się np. rozpalony węgiel wszyscy zgodnie przyznają, że jest gorący. Wszystkich poparzy tak samo (a przynajmniej 99,9999 procent ludzi)

Hmm..temperatura rozpalonego wegla sięga nawet 2000 C deg...wiec 1/3 temperatury powierzchni słońca.Mówmy wiec o rzeczach które jesteśmy w stanie doświadczac a nie o teoretycznych wartościach..Oprócz tego wątpię by ktos gustował w tym by sie trząsc z zimna czy jesc cos co mu nie smakuje.Wiec to nie upodobania a doświadczenie ze TO jest niesmaczne dla mnie lub to mi się nie podoba

Każdy z nas doświadcza tak samo, o ile jest zdrowy, tzn ma sprawne zmysły - można ogólnie przyjąć,

Jesli doświadcze tego samego ,to czemu reakcja na to doświadczenie jest inna ??
I jak wytłumaczysz czerwony daltoniście lub basowośc fugi D-mol Bacha głuchemu ???
Moze to skrajny przyklad ale to Ty twierdzisz ze wszyscy doświadczamy tego samego..

Można powiedzieć, że rzeczywistość jest dla każdego z nas taka sama - tylko inaczej ją interpretujemy za pomocą naszych umysłów

Czyli 2+2= kazdemu daje inny wynik ??


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#75 2013-03-22 11:48:45

Mistyk
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2013-02-15
Posty: 769

Re: Czym jest Buddyzm?

egoista99 napisał(a):

Mistyk napisał(a):

raz na dwadzieścia tysięcy urodzeń, takiego wspomagania nie potrzebują. Potrafią słyszeć smak i widzą kolor dźwięku."

To znaczy ze 24 999 tego nie potrafi...Jest to zatem 99,9999% populacji która tego nie doswiadcza..
Nigdy nie twierdziłem ,ze nie ma takich potrafia latac na miotle..

Pokazuje to tylko, że jest to możliwe.
Co do latających na miotle jestem sceptycznym agnostykiem (czyli nie wykluczam całkowicie ale szczerze wątpię) img/smilies/wink

egoista99 napisał(a):

Mistyk napisał(a):

Poza tym używając odpowiednich przyrządów możemy z całą pewnością powiedzieć ze czerwony to czerwony

Hmm..powiedz to daltoniscie albo temu co słabo słyszy..

Myślę, że oni to wiedzą. Tzn. wiedzą, że nie widzą koloru czerwonego np. krwi, ale to nie zmienia faktu, że jest ona czerwona.
To kwestia postrzegania a nie doświadczenia.



egoista99 napisał(a):

Mistyk napisał(a):

Kwestia różnicy w upodobaniach, a nie w doświadczeniu. Te różnice występują tylko w pewnym przedziale. Gdy weźmie się np. rozpalony węgiel wszyscy zgodnie przyznają, że jest gorący. Wszystkich poparzy tak samo (a przynajmniej 99,9999 procent ludzi)

Hmm..temperatura rozpalonego wegla sięga nawet 2000 C deg...wiec 1/3 temperatury powierzchni słońca.Mówmy wiec o rzeczach które jesteśmy w stanie doświadczac a nie o teoretycznych wartościach..Oprócz tego wątpię by ktos gustował w tym by sie trząsc z zimna czy jesc cos co mu nie smakuje.Wiec to nie upodobania a doświadczenie ze TO jest niesmaczne dla mnie lub to mi się nie podoba.

No nie  - to jest właśnie upodobanie, że TO mi się podoba/nie podoba, lubię/nie lubię.
To, że ktoś nie gustuje w tym by się trząść z zimna jest własnie upodobaniem. Lubi jak mu ciepło, nie lubi zimna.
Upodobania są też negatywne.

egoista99 napisał(a):

Mistyk napisał(a):

Każdy z nas doświadcza tak samo, o ile jest zdrowy, tzn ma sprawne zmysły - można ogólnie przyjąć,

Jesli doświadcze tego samego ,to czemu reakcja na to doświadczenie jest inna ??
I jak wytłumaczysz czerwony daltoniście lub basowośc fugi D-mol Bacha głuchemu ???
Moze to skrajny przyklad ale to Ty twierdzisz ze wszyscy doświadczamy tego samego..

Tam miało być: "Każdy z nas postrzega tak samo, o ile jest zdrowy..." Sorki.
Reakcja jest zwykle  taka sama. Interpretacja, ocena, upodobania są inne. Dlatego, że to nasz umysł wartościuje, szufladkuje, porównuje.
"Zdolni są do doświadczania muzyki, do jej przeżywania i rozumienia. Ludzie głusi – bo o nich mowa – są pełnoprawnymi konsumentami i użytkownikami tej nośnej sztuki, jaką jest muzyka."
Źr: Poczuć niesłyszalną muzykę. Głusi i pozasłuchowa percepcja muzyki

egoista99 napisał(a):

Mistyk napisał(a):

Można powiedzieć, że rzeczywistość jest dla każdego z nas taka sama - tylko inaczej ją interpretujemy za pomocą naszych umysłów

Czyli 2+2= kazdemu daje inny wynik ??

Oczywiście, że taki sam - przecież napisałem: "rzeczywistość jest dla każdego z nas taka sama". To, że 2+2 = 4 nie interpretujesz tylko wiesz - to jest wiedza wyuczona.

Nie chodzi tu o to, że chcę za wszelką cenę dowieść swojej racji (chociaż może to tak wyglądać), tylko jest to bardzo ważne w buddyzmie i w rozwoju duchowym, by to zrozumieć i rozróżniać.

Rozchodzi się o to co napisałeś wcześniej:

egoista99 napisał(a):

nasze doświadczenia i świadomość świata zewnętrznego może być całkowicie rożna od doświadczeń innych ludzi

Pojawia się tu problem z rozumieniem słowa "doświadczenie" - nie jest łatwo je zdefiniować (w kontekście buddyzmu, nonduality i nauk nauczycieli duchowych). Podobnie jak ze słowem/pojęciem "świadomość".

To raczej nasza percepcja może być całkowicie rożna od percepcji innych ludzi.

"Percepcja - organizacja i interpretacja wrażeń zmysłowych, w celu zrozumienia otoczenia. Percepcja to postrzeganie; uświadomiona reakcja narządu zmysłowego na bodziec zewnętrzny; sposób reagowania, odbierania wrażeń." (W. Kopaliński)


"Przekraczanie dualizmów umysłu to doskonały pogląd,
Uspokojony i cichy umysł to doskonała medytacja,
Spontaniczność to doskonałe działanie,
A kiedy wszystkie nadzieje i lęki umierają, osiąga się cel."
                   Pieśń Mahamudry Tilopy

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo