Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#21 2012-06-06 14:09:17

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Miłość???

Andra napisał(a):

Lidus, pytasz o  Jezusa...i co ja mam Ci odpowiedziec? Uwierzysz ze nawiedza taka jedna nawiedzona wiedzme ktora widzi Jego swiatlo, i ze w koncu zaprzyjaznili sie? Ano i widzisz sama ile pozytku z cudzych slow. Trzeba samemu...

Dlaczego mam nie uwierzyć? img/smilies/smile

Ale wiedz, że Jego obraz przechodzi przez Twój osobisty 'filtr', który zniekształca go zgodnie z tym, czym sami jesteśmy. To jest Twój subiektywny obraz Jezusa.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#22 2012-06-06 14:43:43

Andra
Gość

Re: Miłość???

Lidka, tak - obraz moj. Ale odczucie jest jedno i to samo- ci ktorzy czuja sercem, i odczuwaja Jego obecnosc- jednym glosem mowia o ogromnym smutku i bolu, nie zauwazylas? A o czym Ty mowisz wiec? Prosze, dokoncz, nie lubie gdybac co autor mial na mysli. Dokoncz zdanie, jesli nie zrozumiem- zapytam . Nie wzoruj sie na Jezusie urywajac mysl w polowie- bezgraniczne zaufanie nalezy sie sercu, nie ludzkiemu rozumowi.
Krzysztof- bo kazde slowa trafiaja do glowy, i sa rozumiane przez rozum. A on nie wiadomo jak zrozumie i co z tego zrobi. Moge tlumaczyc do upojenia ze masz fioletowe swiatlo- i co Ci z tego, jesli tego nie odczujesz- to i nie zobaczysz swiatla w innych. Moge natomiast zapytac Cie: kim nie jestes? Jezeli zechcesz- pomoge Ci odnalezc odpowiedz. Ale ona jest w Tobie i to ma byc Twoja odpowiedz- aby byla wiarygodna dla Ciebie przede wszystkim. Wowczas bedziesz mogl odbyc te droge z innymi ktorzy jeszcze nie wiedza kim sa. Tylko tyle, i temu sluza moje pytania- wydobywajace zapomniana wiedze z pokladow nieswiadomosci.

 

#23 2012-06-06 15:55:23

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Miłość???

Andra napisał(a):

Lidka, tak - obraz moj. Ale odczucie jest jedno i to samo- ci ktorzy czuja sercem, i odczuwaja Jego obecnosc- jednym glosem mowia o ogromnym smutku i bolu, nie zauwazylas? A o czym Ty mowisz wiec? Prosze, dokoncz, nie lubie gdybac co autor mial na mysli. Dokoncz zdanie, jesli nie zrozumiem- zapytam . Nie wzoruj sie na Jezusie urywajac mysl w polowie- bezgraniczne zaufanie nalezy sie sercu, nie ludzkiemu rozumowi.

Prawie wszyscy z naszego kręgu kulturowego są uwarunkowani religijnie Jezusem cierpiącym na krzyżu... Stąd i efekt, taki obraz przebija. Czy Ty myślisz, że jakakolwiek dusza ze sfery 'czystej' (nie zapominaj, że Jezus to najwyższy poziom) w ogóle może czuć i przekazywać negatywne??? No, Andra, litości... img/smilies/roll

Co do ufności - jeśli rzeczywiście masz ją bezgraniczną w sercu - rozum nie ma nic do gadania, jakby nie sitniał... A jak wątpisz, nie widzisz sensu emanować tą ufnością, nie wierzysz, że cokolwiek zdziałasz bez 'wchodzenia na barykady', to wniosek prosty: wydaje Ci się, że masz tę całkowitą ufność... Ona istnieje tylko w Twoim umyśle, nie sercu...

(sorry, nie staram się Ciebie oceniać, to TYLKO logiczny wniosek, sama chciałaś go usłyszeć)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#24 2012-06-06 16:47:05

Andra
Gość

Re: Miłość???

Na jakie barykady, co Ci sie uroilo ?
Lidko, ano logika...szwankuje Ci najwyrazniej skoro analizujac czastki:wierze we wszystko+ nie odrzucam niczego - Twoj analityczny umysl nie laczy w= UFAM. Ale to plynie z serca, wiec sama widzisz do czego prowadzi milosc rozumowa. Amen Lidko, nie wyszukuj argumentow na sile, roznica jest taka ze Ty wierzysz umyslem ktory dzieli na czastki, a ja ufam sercem ktore jest jedno.

 

#25 2012-06-06 16:47:59

Andra
Gość

Re: Miłość???

Na jakie barykady, co Ci sie uroilo ?
Lidko, ano logika...szwankuje Ci najwyrazniej skoro analizujac czastki:wierze we wszystko+ nie odrzucam niczego - Twoj analityczny umysl nie laczy w= UFAM. Ale to plynie z serca, wiec sama widzisz do czego prowadzi milosc rozumowa. Amen Lidko, nie wyszukuj argumentow na sile, roznica jest taka ze Ty wierzysz umyslem ktory dzieli na czastki, a ja ufam sercem ktore jest jedno.

 

#26 2012-06-06 16:49:36

Andra
Gość

Re: Miłość???

Lidko, ano logika...szwankuje najwyrazniej skoro analizujac czastki:wierze we wszystko+ nie odrzucam niczego - Twoj analityczny umysl nie laczy w= UFAM. Ale to plynie z serca, wiec sama widzisz do czego prowadzi milosc rozumowa. Amen Lidko, nie wyszukuj argumentow na sile, roznica jest taka ze Ty wierzysz umyslem ktory dzieli na czastki, a ja ufam sercem ktore jest jedno, totalne- tak jak milosc.
Nie wiem o jakich barykadach mowisz?

 

#27 2012-06-06 16:54:26

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Miłość???

O tych, żebyś poszła w lud 'gasić' te wojnę...

Andra, logika mnie nie zawodzi. Ale jakie założenia, takie wnioski. Nie masz świadomości jednego, prostego faktu: to, co masz w sercu, nabierze wartości dopiero, jak przełożysz to na MATERIALNE życie... Po to jesteś człowiekiem... I po to jest ten cały plan materialny: żeby mieć 'tło' do przełożenia naszych uczuć.

Więc jeśli masz tę 100%-ową ufność w życie, co stoi na przeszkodzie, żeby tego doświadczyć materialnie? Nie strach, przypadkiem?...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#28 2012-06-06 18:24:14

Andra
Gość

Re: Miłość???

Lidusiu, mam swiadomosc ze gdybys zeszla na ziemie i pozyla w zyciu- wiedzialabys ze podzial na duchowe i materialne istnieje w glowie jedynie, i nie jest to moja glowa. A w zyciu - zycie jako jednosc przeklada sie na zycie. Rozumiem Twoje rozterki, ale wybacz, nie rozwieje Twoich watpliwosci powstalych na styku teorii z praktyka. Naucz sie teorii na temat oddychania, a potem dopiero to wprowadz w czyn...o ile zdazysz.
I nie proponuj mi bzdur ktore tylko ego moglo wymyslec- juz powiedzialam co sadze na temat poswiecania zycia na oltarzu glupoty. Tylko rozum cos takiego moze wydumac. Wiec sama widzisz- potwierdzasz to o czym juz powiedzialam Ci kiedys...o ile pamietasz. Zejdz na ziemie...nie jestes duchem wcielonym. Jestes czlowiekiem wierzacym w to ze jest duchem ktory teraz usiluje nagiac zycie do siebie. Popatrz na drzewo Lidus, i badz jak ono. Zyj, czuj to zycie. A potem mysl o tym co czujesz. Ale nie odwrotnie.

 

#29 2012-06-06 18:28:29

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Miłość???

No, płyta się zacięła po raz kolejny...img/smilies/roll

Andra, wybacz, z Tobą nie da się rozmawiać.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#30 2012-06-06 18:47:52

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Miłość???

Lidka napisał(a):

O tych, żebyś poszła w lud 'gasić' te wojnę...

Andra, logika mnie nie zawodzi. Ale jakie założenia, takie wnioski. Nie masz świadomości jednego, prostego faktu: to, co masz w sercu, nabierze wartości dopiero, jak przełożysz to na MATERIALNE życie... Po to jesteś człowiekiem... I po to jest ten cały plan materialny: żeby mieć 'tło' do przełożenia naszych uczuć.

Więc jeśli masz tę 100%-ową ufność w życie, co stoi na przeszkodzie, żeby tego doświadczyć materialnie? Nie strach, przypadkiem?...

A teraz odpowiem na to pytanie Twoimi własnymi słowami z innej rubryki:

Andra napisał(a):

Chcialam powiedziec ze teoria zycia  w jego wszystkich aspektach nie powinna wyprzedzac praktyki, bo bedzie praktyka umyslowa, niewiele wspolnego majaca z zyciem.

Zatem czym jest jest Twoja 100%-owa ufność w życie, jeśli nie zastosujesz jej w praktyce na planie materialnym? Praktyką umysłową...

Cieszę się, że sama to powiedziałaś (choć zapewne nie dociera do Ciebie, CO, tak naprawdę powiedziałaś, bo najwyraźniej wyparłaś ze swojej świadomości drobny fakt, że jesteś człowiekiem i że praktyka dla człowieka to plan materialny...)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#31 2012-06-06 20:37:34

Andra
Gość

Re: Miłość???

Kochana moja- to ja Ci jeszcze raz powtorze, skoro uznajac ze nie da sie ze mna rozmawiac, robisz to jednak: gdybys bedac czlowiekiem nie uwierzyla bez reszty ze jestes dusza wcielona - to Twoje slowa- rozumialabys ze to sie samo przeklada. Zycie na zycie. To ktore czujesz na  to co czujesz- znajdujac odzwierciedlenie w tym co robisz. Wiec nie wciagaj mnie w swiat swoich wyobrazen na temat zycia, przypisujac mnie do swoich koncepcji myslowych. Amen Lidko, takze w tym temacie- oczywiscie propozycja aktualna, pokaz jak Ty przekladasz to o czym mowisz? O milnosci bezwarunkowej i uwarunkowanej- choc ona jest jedna. Ale to trzeba poczuc sercem a nie dzielic w glowie. Ja do Twojej glowy dzieki Bogu zupelnie nie pasuje. Wole swoja:)

 

#32 2012-06-06 20:40:33

Andra
Gość

Re: Miłość???

Aha, przeoczylas ze ja zyje posrod tego ludu, a nie w zaciszu bezpiecznych czterech scian...bez komentarza

 

#33 2012-06-07 06:23:39

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Miłość???

Andra, przestań się bać życia materialnego, po prostu...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#34 2012-06-07 07:17:46

Andra
Gość

Re: Miłość???

A dokladniej? Na jakiej podstawie to wymyslilas? Zycie jest jedno droga Lidko, to Twoja glowa ustawicznie dzieli wszystko:p. To sie nazywa: zgubne skutki naduzywania rozumu. Pozwol ze Cie uswiadomie- nie boje sie zycia. Poniewaz bezgranicznie mu ufam...tak jak sobie.  Poniewaz jestesmy jednym. Ale to trzeba czuc droga Lidko, o czym najwyrazniej zapominasz. Wiec nie badz smieszna- wyciagasz nieprawidlowe wnioski na podstawie rownie blednej interpretacji powstalych w oparciu o to co znane Tobie. Sadze ze dalsza rozmowa jest zbyteczna:) Zrozum wreszcie ze to nie ja nie daje Ci spokoju przymuszajac do rozmowy ze mna. To Twoja wlasna podswiadomosc...

 

#35 2012-06-07 10:31:08

Krzysztof K
Pielgrzym
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 1830

Re: Miłość???

1 Kor 13:1-13
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
nie jest jak proroctwa, które się skończą,
albo jak dar języków, który zniknie,
lub jak wiedza, której zabraknie...

Hmmm...
Czy to nie jest piękne?


Krzysztof K

Offline

 

#36 2012-06-07 10:35:32

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13530

Re: Miłość???

miłość nie może być do końca wyrażona językiem bo nie była by miłością .
a już wszelkie próby jej wyrażania przez jakieś plusy + czy minusy  to juz jakas szopka Lidko img/smilies/wink


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#37 2012-06-07 10:38:23

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Miłość???

Crows, niektórzy rozumieją tę 'szopkę'... img/smilies/wink

Krzysztof, ten 'Hymn o Miłości' trzeba by rzeczywiście częściej przypominać, jest przepiękny... img/smilies/smile. A człowiek to taka 'bestia', która bardzo łatwo zapomina...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#38 2012-06-07 10:45:49

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13530

Re: Miłość???

tak niektórzy rozumieją ale nie czuja , wiec kit


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#39 2012-06-07 10:57:15

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Miłość???

Crows napisał(a):

tak niektórzy rozumieją ale nie czuja , wiec kit

Rozumienie jest pierwszym krokiem do świadomości duchowej. A tę się czuje...

Więc nie 'przekreślaj' tych, co rozumieją, a jeszcze nie czują, wszystko w swoim czasie.

(a czuć bez zrozumienia też 'kit'... img/smilies/wink)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#40 2012-06-07 11:27:46

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13530

Re: Miłość???

Lidka napisał(a):

(a czuć bez zrozumienia też 'kit'... img/smilies/wink)

nie kit , bo zwierzęta nie rozumia a czuja , mają wiecej miłości niz ci rzekomo rozumiejacy plusy i minusy img/smilies/tongue


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo