Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#21 2012-06-07 13:18:08

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Andra napisał(a):

Crows, obowiazkiem nauczyciela jes NAUCZYC a nie NAUCZAC.

Na odwrót. Nauczyciel może tylko naucz. A co z tym zrobi uczeń - jego życie, jego sprawa.

Nikt nie jest w stanie zrobić NIC przeciwko woli drugiego człowieka. Każdy w tym względzie odpowiada tylko i wyłącznie za samego siebie.

Potrafisz chcieć za kogoś? Bo ja nie...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#22 2012-06-07 13:19:26

Krzysztof K
Pielgrzym
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 1830

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Crows napisał(a):

Andra napisał(a):

Crows, obowiazkiem nauczyciela jes NAUCZYC a nie NAUCZAC. .

porozmawiaj z nauczycielami na ten temat

Jeżeli uczeń jest oporny, to nawet najlepszy nauczyciel nic nie pomoże. :black1:


Krzysztof K

Offline

 

#23 2012-06-07 13:22:17

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Andra napisał(a):

Lidus, wybacz, naprawde nie mam pojecia o co Ci chodzi:(. Jestem zywym czlowiekiem zyjacym w materialnym swiecie, pomiedzy ludzmi takimi jak on- jak ja. Widzisz- to nie Swiatla nie ma- ono jest i plonie w kazdym zyjacym czlowieku. To ten czlowiek go nie widzi. Nie pytaj mnie gdzie jest Twoje swiatlo. Zapytaj siebie dlaczego ja je widze w Tobie- a Ty ktora jestes Nim- nie wiesz o tym...tylko tyle Lidus. Niewiele wiecej mozemy jak tylko pomagac ludziom zobaczyc ich wlasne swiatlo. To wystarczy:)

Zobaczyć nie wystarczy. Trzeba żyć tym Światłem, czyli przekładać je na życie materialne. Czyli nie pokazywać komuś coś palcem, a całym swoim życiem, postawą, dać temu komuś swoje Światło. W czynach. W swojej postawie. W swoim życiu i swoim życiem.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#24 2012-06-07 13:30:51

Andra
Gość

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Tak sadzisz? Moze, moze bardzo wiele. Moze zasiac ziarno, oczekujac na az zakwitnie.
Lidus, nie dziwi mnie ze bronisz Jezusa, choc nie atakuje Go przeciez- mowilam juz, jest od lat mym Przyjacielem:). Dlatego mam prawo to powiedziec: oboje idziecie ramie w ramie. Tak samo bladzac. Nie sztuka jest jest stanac na gorze patrzac z niej na ludzi,  narzucajac im swoja wiedze. Nie tedy droga. Trzeba zejsc niziutko, pochylajac sie do dolu, zatrzymujac przy kazdym czlowieku. Nie kazdy chce sluchac. Ale o tym dlaczego nie chce, mozemy porozmawiac, z kazdym z osobna. Towarzyszac mu ramie w ramie w tej drodze ku gorze. Mowilam Ci kiedys- droga do wszystkiegn wiedzie przez nic. Wiesz co znaczy wszystko. A nic....? Czy wiesz rowniez to, by je zrozumiec?

 

#25 2012-06-07 13:30:53

Snajper
zaaklimatyzowany
Skąd: z ciemności
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 640

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Czytałem kiedyś książkę, w której jedna z postaci zadała pytanie inkwizytorowi:  "Czy gdyby Jezus przyszedł z powrotem na ten świat, byłby jednym z was, czy też należałoby go szukać wśród biedaków żebrzących pod świątyniami ?

Wydaje mi się, że klęskę nauczania Jezusa widać wyraźnie w rozdżwięku pomiędzy ideami  jakie głoszą  jego kapłani a przykładem jaki dają oni swoim zachowaniem na codzień.


Wiara nie poparta krytyczną analizą rzeczywistości jest tylko naiwnością. http://img202.imageshack.us/img202/8959/jednoroecmini.png
http://www.youtube.com/watch?v=p8Uz3Z2y … re=related

Offline

 

#26 2012-06-07 13:35:30

Andra
Gość

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Tak Snajper, dlatego mowie o zaniedbaniu.
Lidka, a moge zapytac na jakiej podstawie uwazasz ze nie robie tego? Rozmawiam z Toba. Zadaje Ci pytania od ktorych uciekasz stosujac rozumowe fortele...jeszcze jedno pytanie: kim nie jestes? Znasz odpowiedz na to pytanie?

 

#27 2012-06-07 13:45:14

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Andra napisał(a):

Dlatego mam prawo to powiedziec: oboje idziecie ramie w ramie. Tak samo bladzac.

Dziękuję za przyrównanie mnie do Jezusa, za krytykę i za objawienie 'jedynie słusznej' prawdy o Życiu... img/smilies/smile

A prawo masz, owszem... img/smilies/smile

Andra napisał(a):

Lidka, a moge zapytac na jakiej podstawie uwazasz ze nie robie tego?

.

Na podstawie Twoich własnych słów. Gdybyś to robiła, nie czułabyś ani strachu, ani żalu, ani żadnych emocji negatywnych względem życia materialnego... Tym się objawia przełożona na życie 100%-owa ufność w nie, którą tu co któryś post deklarujesz.

(a na wszystkie pytania już Ci odpowiedziałam po kilka, o ile nie kilkanaście razy, bez sensu powtarzać się jak 'zacięta płyta')


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#28 2012-06-07 14:45:31

Andra
Gość

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Lidus, nie chce Twojej odpowiedzi z rozumu, i nie chce jej dla siebie- ja widze Twoje swiatlo...nie zapominaj o tym. Dlatego zastanow sie prosze- jesli moje slowa przyjmujesz jako krytyke- po coz mialabym to robic, dla siebie- wiedzac ze jestesmy jednym swiatlem. Ale to Ty go nie widzisz...wiec tylko prosze: zapytaj siebie dlaczego go nie dostrzegasz. Nic wiecej.
A prawo do swojego zdania ma kazdy, nie zapominaj o tym. Dlatego jest swoje, a nie nasze. I dobrze, z roznic i tak zawsze wylania sie jednosc. Analiza prowadzi do syntezy, inaczej zostaje sie z niczym.
Ufnosc, hmmm- najwyrazniej nie wiesz o czym mowisz zapatrzona w to co wierzysz, te swoja niedosiegla boska milosc. Ona przejawia sie w nas, odczuwajacych wszystko- zwatpienie i pewnosc, zlosc i usmiech. Strach jest druga strona milosci Kochanie, a nie jej zaprzeczeniem....one jednocza sie w nas. Ale to takze trzeba czuc a nie na rozum brac. I wiesz- z pewnoscia wiesz wiecej o tej boskiej bezwarunkowej milosci...ja znam tylko jedna, ta ludzka, a ona hmm...przeklada sie sama. Ale nic nie stoi na przeszkodzie abys zamiast teoretyzowac, opowiedziala o tym jak to Ty- dusza wcielona przekladasz sama siebie na materie? No slucham. img/smilies/smile

 

#29 2012-06-07 16:43:49

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Andra napisał(a):

... jestesmy jednym swiatlem. Ale to Ty go nie widzisz...wiec tylko prosze: zapytaj siebie dlaczego go nie dostrzegasz. Nic wiecej.

A dlaczego nie możesz zaakceptować faktu, że ja tego nie chcę? Że ja idę inną drogą? Bo mnie kochasz tak bardzo, że nie wyobrażasz sobie, żebym mogła iść inną drogą niż Ty?...

Dziwna to miłość i ufność, skoro wątpi i nie akceptuje...

Nie proś mnie o nic, sama sobie się przyjrzyj i sama siebie zapytaj, dlaczego nie możesz tego zaakceptować...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#30 2012-06-07 17:26:40

Krzysiek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 3755

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Czy [moim zdaniem ] Jezus poniósł klęskę?
Podjęcie tego pytania, zakłada iż przyjmujemy fakt istnienia Jezusa, wierzymy opisanym w Ewangeliach faktom z Jego życia i pełnionej przez Niego misji.
W takiej właśnie sytuacji był Judasz z Kariothu.
On to wszystko wiedział i widział, znajdował się bowiem w środku wydarzeń.
Kiedy Jezus tłumaczy Apostołom, że niewiasta dobrze uczynniła namaszczając Jego ciało drogocennym olejkiem, ponieważ niebawem umrze i jest to forma pożegnania - Judasz podejmuje prawdopodobnie decyzję o wydaniu Mistrza...
Zapowiedziana, rychła, a więc mająca nastąpić niebawem śmierć Jezusa niweczy wszystkie nadzieje i plany jakie Judasz pokładał w Jezusie, wzmaga złość w nim, że stracił tyle czasu u boku tego nic nie znaczącego, wędrującego rabina, który wiedziony zapewne obłędem chce zakończyć swe życie na własne życzenie.

W moim odczuciu - jest to odruch bezrozumnego buntu wobec kogoś, kto ostatecznie i definitywnie zawodzi pokładane w nim nasze najtajniejsze nadzieje...

Zapłata trzydziestu srebrników - równowartości niewolnika bądź zapłaty za  czteromiesięczną pracę niewykwalifikowanego robotnika nie była sumą która mogła przyprawić o zawrót głowy...

Pieniądze te Judasz chce zwrócić, przyznając że wydał krew niewinną...
Jest to pierwsze zwycięstwo Jezusa dokonujące się w umyśle i sumieniu Judasza.

Ostatnio edytowany przez Krzysiek (2012-06-13 11:12:56)


"ŚWIADOMOŚĆ  jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć, iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr, kiedy n i e wieje."


_________________
Z Foresta Gump`a"

Offline

 

#31 2012-06-07 18:14:33

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

tak mi się nasunęło po spojrzeniu na wątek:

nie oglądaliście opowieści  o tym jak Jezus wraca i rozgląda sie w Polsce? uciekł mi tytuł z czasem podrzucę jesli nikt nie podpowie
świetny temat do przemyśleń
podobnie jak coroczne wyprawy w miasto w wigilijny wieczór, dziennikarzy, w poszukiwaniu dodatkowego nakrycia

co do nauczania - polecam o opiekunie  spolegliwym Tadeusza Kotarbińskiego
dobry nauczyciel to ten, którego uczeń osiąga więcej niż on sam zdołał, czyli otwiera możliwości, wspiera w myśleniu i uczy jak się uczyć i myśleć samodzielnie;
w dzisiejszych czasach coraz częstszych dyskusji o 'złej szkole' warto przywołać najlepsze wzorce

w wątku przewijają się krytyczne uwagi na temat trafności decyzji boga - tego jeszcze nie czytałam    - za mało czytam img/smilies/teu45  myślalam, że w boga można wierzyć lub nie, można krytykować interpretacje i postępowanie kościoła

ale wpaść na pomysł, że bóg był bogiem ale co nieco zawalił :black1:

rozumiem, że nowy bóg mógłby tak - nawet lokalny bożek; ale człowiek?  jestem zaskoczona, wyobrażam sobie, że można rozważać  jak Napoleon mógł lepiej wygrać pod Waterloo - ale boga poprawiać? duża desperacja uzać, ze bóg nie wiedział kiedy chce syna zesłać ludziom - że powinien to inaczej rozegrać

jakby szykowanie zastępcy boga

Ostatnio edytowany przez baabcia (2012-06-07 18:20:42)


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#32 2012-06-07 18:19:13

Łosiu
Moderator
Zarejestrowany: 2011-09-22
Posty: 3669

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Gdybym był Jezusem:

,,Tak odniosłem sukces. Zdecydowanie tak.
Co prawda Kościół mi się troszkę rozpierdzielił, ale jak wrócę odbuduję go.
W trzy dni, żeby nie było gadania , w trzy."
,,Co do wątku, że niby za wcześnie przyszedłem to wyjaśniam: przyszedłem, kiedy przyszedłem ponieważ jestem , który jestem"
,,Chciałem dać wam tylko świadomość posiadania miłości- moją filozofie miłości"
Pytacie mnie czy naprawdę zmartwych-wstałem.
Ja was pytam: A kto to widział?
Trzy kobiety? Wartownicy?... i może co , jeszcze 40 apostołów.
Dałem wam świadomość miłości-moją filozofię miłości, i tego się beędę trzymał.

Tak mi dopomóż Bóg i wszyscy święci"


Z poważaniem
Jezus z Nazaretu
Dolna Galilea
Nazaret

Ps.

Pytacie, co sądzę o polakach?
Polki są piękne...!!!
Ach, o polakach ogólnie... to może innym razem.

Od siebie:
Znałem Jezusa ( nawet byłem z nim blisko), ale od jakiegoś czasu urwał nam się kontakt.


img/smilies/wink

....

Offline

 

#33 2012-06-07 19:58:05

Andra
Gość

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Witaj Losiu:), milo Cie widziec. Nie jestes Jezusem.
Lidko,gdybym nie akceptowala Twojej odmiennosci, nie zamienilabym z Toba jednego slowa. Poza tym swiatlem nic nas nie laczy. W to jedno nie moge watpic, widzac je.img/smilies/smile. A to ze probuje pokazac je Tobie, coz- jak powiedzialam- pelnie, nasycona kolorami biel stanowia wszystkie barwy- swiadome tego ze sa swiatlem. Ale jesli wolisz udawac ze o tym nie wiesz sama przed soba, coz- mnie nie oszukasz, a Ty jak chcesz. Tylko tyle, mam czas, moge czekac.
Jezus..
Ogolnie wiadomo ze jestem szalona. To znaczy nienormalna, a to znaczy- paranormalna. Nawiedzona. Dlatego nigdy nie mowie niczego czego nie bylabym pewna. Dlatego mam prawo winic Go...byl i jest moim Przyjacielem. Byl i jest miloscia mojego zycia. Nioslam Mu dar zycia ktore poprzez nas mialo sie ucielesnic. Ale Jego oslepilo Jego wlasne swiatlo, kazac Mu wierzyc ze jest Bogiem. Bog mial narodzic z Niego. Zmarnowal swoje swiatlo, zmarnowal moj dar, i oslepil ludzi ktorzy uwierzyli w to ze jest Bogiem. On kochal ludzi, kochal wszystkich. Ten kto kocha wszystkich-  tak jakby nie kochal nikogo...milosc ucielesnia sie w nas, ludziach. I to my ja sobie okazujemy, z niej rodzi sie zycie. A On zapomnial o sobie, czlowieku ktory mial kochac te jedna, sobie przeznaczona kobiete. To z nas mialo narodzic sie Swiatlo Zbawienia...On takze wie juz o tym, bez Jego woli nie zrobilabym niczego. Ustapie ze wszystkiego co nie jest mna. Ale dalej ani na krok. Dostatecznie dlugo cierpialam . I nie obchodzi mnie co powie swiat. Nie pozwole zmarnowac milosci. Tym razem nie jest za wczesnie. I ufam ze nie nazbyt pozno. Amen jak dla mnie, powiedzialam to co mialam powiedziec. Reszta nalezy juz nie do mnie. img/smilies/smile

 

#34 2012-06-07 20:05:20

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

co Ty piszesz? boga miałaś począć czy z bogiem począć

mam wrażenie że boga zwolniłaś bo nie począł z Tobą - zmarnował Twój dar

nie kochał tej jednej mu przeznaczonej kobiety

sorry może wgryzę się w to po ochłonięciu

Kto rozumie? sorry mnie przerosło albo pierwsza oprzytomniałam.


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#35 2012-06-07 20:12:45

Krzysztof K
Pielgrzym
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 1830

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Łosiu napisał(a):

Gdybym był Jezusem:

,,Tak odniosłem sukces. Zdecydowanie tak.
Co prawda Kościół mi się troszkę rozpierdzielił, ale jak wrócę odbuduję go.
W trzy dni, żeby nie było gadania , w trzy."
,,Co do wątku, że niby za wcześnie przyszedłem to wyjaśniam: przyszedłem, kiedy przyszedłem ponieważ jestem , który jestem"
,,Chciałem dać wam tylko świadomość posiadania miłości- moją filozofie miłości"
Pytacie mnie czy naprawdę zmartwych-wstałem.
Ja was pytam: A kto to widział?
Trzy kobiety? Wartownicy?... i może co , jeszcze 40 apostołów.
Dałem wam świadomość miłości-moją filozofię miłości, i tego się beędę trzymał.

Tak mi dopomóż Bóg i wszyscy święci"


Z poważaniem
Jezus z Nazaretu
Dolna Galilea
Nazaret

Ps.

Pytacie, co sądzę o polakach?
Polki są piękne...!!!
Ach, o polakach ogólnie... to może innym razem.

Od siebie:
Znałem Jezusa ( nawet byłem z nim blisko), ale od jakiegoś czasu urwał nam się kontakt.

http://www.cosgan.de/images/midi/froehlich/k015


Krzysztof K

Offline

 

#36 2012-06-07 20:19:56

Andra
Gość

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Baabciu, przedziwnie niewiele obchodzi mnie jak to zrozumiesz. Mozesz uznac mnie za nienormalna. Ja wiem i On wie. To ja nioslam Mu Swiatlo. To zlote Swiatlo Milosci. Wolal swoja tecze, to niech ja teraz zbiera...poczekam:)

 

#37 2012-06-07 20:23:32

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

a to już konkretnie piszesz o swoich zawiedzionych planach
i na słowie

swoich


postawmy dystansu kropkę


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#38 2012-06-07 20:43:29

Krzysiek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 3755

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Andra napisał(a):

Baabciu, przedziwnie niewiele obchodzi mnie jak to zrozumiesz. Mozesz uznac mnie za nienormalna. Ja wiem i On wie. To ja nioslam Mu Swiatlo. To zlote Swiatlo Milosci. Wolal swoja tecze, to niech ja teraz zbiera...poczekam:)

Jak zgodnie twierdzą psychiatrzy i psychoterapeuci pojawienie się schizofrenii bardzo często zapowiadają sny.
Najczęstsza tematyka tego typu marzeń oscyluje głównie wokół Boga, Chrystusa i innych świętych.
Niektórzy schizofrenicy z uroczystą pompą zostają uroczyście dopuszczeni w poczet gości w niebie jako duchowi bracia Chrystusa.
W innym przypadku osoba dotknięta tą psychozą śniła, że sam Pan Bóg stał przed nią z połyskującym mieczem
W chwili dotknięcia miecza otwiera się łono tej osoby i rodzi się z niego nowy Syn Boży.
Wokół niej stoi wielu aniołów, którzy śpiewają: Tyś jest Wszechmogący i Matka Boga.

W trakcie terapii inny schizofrenik relacjonował sen o następującej treści
" Umiem latać, żyć w morzu, i dysponuję niewypowiedzianą mocą. Z łatwością mogę przewędrować cały świat i dzięki temu wciąż przybywam w bajeczne, niezbadane krainy". Kolejny chory w trakcie snu miał poczucie niesłychanej potencji seksualnej. Jego ciało stawało się coraz to większe, że w końcu stał się większy niż Ziemia, w związku z czym mógł grać kulą ziemską jak piłką.

Ostatnio edytowany przez Krzysiek (2012-06-07 20:44:07)


"ŚWIADOMOŚĆ  jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć, iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr, kiedy n i e wieje."


_________________
Z Foresta Gump`a"

Offline

 

#39 2012-06-07 20:53:40

Krzysztof K
Pielgrzym
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 1830

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Krzysiek napisał(a):

Andra napisał(a):

Baabciu, przedziwnie niewiele obchodzi mnie jak to zrozumiesz. Mozesz uznac mnie za nienormalna. Ja wiem i On wie. To ja nioslam Mu Swiatlo. To zlote Swiatlo Milosci. Wolal swoja tecze, to niech ja teraz zbiera...poczekam:)

Jak zgodnie twierdzą psychiatrzy i psychoterapeuci pojawienie się schizofrenii bardzo często zapowiadają sny.
Najczęstsza tematyka tego typu marzeń oscyluje głównie wokół Boga, Chrystusa i innych świętych.
Niektórzy schizofrenicy z uroczystą pompą zostają uroczyście dopuszczeni w poczet gości w niebie jako duchowi bracia Chrystusa.
W innym przypadku osoba dotknięta tą psychozą śniła, że sam Pan Bóg stał przed nią z połyskującym mieczem
W chwili dotknięcia miecza otwiera się łono tej osoby i rodzi się z niego nowy Syn Boży.
Wokół niej stoi wielu aniołów, którzy śpiewają: Tyś jest Wszechmogący i Matka Boga.

W trakcie terapii inny schizofrenik relacjonował sen o następującej treści
" Umiem latać, żyć w morzu, i dysponuję niewypowiedzianą mocą. Z łatwością mogę przewędrować cały świat i dzięki temu wciąż przybywam w bajeczne, niezbadane krainy". Kolejny chory w trakcie snu miał poczucie niesłychanej potencji seksualnej. Jego ciało stawało się coraz to większe, że w końcu stał się większy niż Ziemia, w związku z czym mógł grać kulą ziemską jak piłką.

Dziękuję Krzysiu, że to napisałeś.
Sam myślałem o podobnym poście, ale jakoś słowa nie chciały ułożyć się w logiczny tekst.


Krzysztof K

Offline

 

#40 2012-06-07 21:04:04

Andra
Gość

Re: Czy Jezus poniósł klęskę?

Krzysiu, wierz mi- powracaja pamiec nie jest choroba. Raczej procesem zdrowienia:). Tego co powiedzialam, nie powiedzialam sobie ani nikomu kto nie pamieta przeszlego. Powiedzialam to Jemu, zeby wiedzial ze Mu wybaczam. Ze rozumiem dlaczego. Musialam doswiadczyc tego co On placac wlasna krwia i wlasnym cialem,  by moc Mu wybaczyc.  Musialam Mu to powiedziec zeby przestal chowac sie za plecami innych, podsuwac mi obce twarze, dawac nie Jego slowa. To na nic, i On dobrze o tym wie, tak jak ja. A co z tego zrozumie swiat,  wiesz...jakie to ma znaczenie? Jesli chcesz uwazac ze mam schizofrenie, to Twoja sprawa. Ale to ja znam prawde o sobie, wiec:) Twoje slowa, ani niczyje niczego nie zmienia. Tym razem nie pozwole nikomu zmarnowac milosci, tak by musiala blakac sie w czasie. img/smilies/smile

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo